REKLAMA

"Marai pokazuje jak powinien wyglądać felieton" - o zbiorze felietonów Sandora Maraiego

Data emisji:
2019-10-05 17:40
Audycja:
Poczytalni
Czas trwania:
14:15 min.
Udostępnij:

o zbiorze felietonów Sandora Maraiego "Kronika niedzielna" rozmawiają Łukasz Wojtusik, Marta Perchuć-Burzyńska i Filip Kekusz.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

w życiu każdego z nas z osobliwą powtarzalnością przychodzi taka godzina, gdy stajemy przed książkami, które nagromadziły się w naszym pokoju ze sprawą gustu skłonności ciekawości głodu wiedzy pragnienia, by zapomnieć z pasji zachcianki po prostu sprzedawców książek zatrzymujemy się przed naszymi książkami patrzymy wprost na gęsto zastawione półki następnie zamykamy okna drzwi w tym pokoju mieszczącym bibliotekę i skrajnej samotności po tym, jak już Rozwiń » wysłuchaliśmy wróż polityków dyplomatów wśród naczelnych raz jeszcze zwracamy się ku książkom to jest fragment z felietonów wojna i pokój z 27 marca 1938 roku to jest 1 z wielu felietonów zebranych w książce wydanej przez wydawnictwo czytelnik co panów 8 bramek nie powinno dziwić, ponieważ to właśnie czytelnik publikuje naszym w ramach jego w naszym kraju żaden mały test 1 najwybitniejszy uważam jednak z najwybitniejszych twórców i postaci literackich w autorów na Węgrzech dwudziestego wieku Kronika niedzielna jego publikowana przez wydawnictwo czytelnik w przekładzie pani Ireny Makarewicz no i o tej książce właśnie będziemy rozmawiali w kolejnej trzeciej części audycji poczytalni Łukasz Wójcik z Krakowa w Warszawie Marta Perchuć-Burzyńska dzień dobry i Philips jakoś dzień dobry, kiedy rozmawialiśmy przed wejściem na ten z Martą Perchuć Burzyńską mówiła że, że rzesze nad tą książką tak zastanawiała, ale czy zastanowiła się z Murrayem czy wzdychała nad nim z nim o tym przekonamy w ciągu najbliższych kilkunastu minut ten tom, który otrzymujemy to jest wybór felietonów Sandora Máraiego publikowanych między 1936 rokiem, a czterdziestym trzecim rokiem cenionym ponoć budapeszteńskim Dzienniku jest chwila mam nadzieję, że dobrze przeczytać nazwę tego Dziennika jeśli nie musimy państwo wybaczyć ja przyznaje się co od razu, że należy do tego grona poczytalny, które z dużą migracją nawet język się zmienia nie mówię przygląda się twórczości Sandora Máraiego, chociaż przyznaje, że mam też takie książki, które mniej mi się podobają się wszystkiego poglądy podzielam natomiast ten wybór jest bardzo moje interesujący i przyznaje będą subiektywne nie bezstronny, ponieważ czytało się to może nie z dużą przyjemnością, bo nie wszystkie wątki złapałem być może ze względu na 1 historyczny aspekt tych felietonów, ale spora część z nich wydawała się bardzo ciekawa i co ciekawe bardzo, ale to bardzo aktualna czy wy wzdycha liście z czy nad Donem Murrayem to bardzo proszę teraz kilka słów dla mnie dla mnie to była niezwykle trudna chwilami, na które przy całej uroczystości pisania stylu Máraiego jednak ta perspektywa Węgra w Europie przed w trakcie drugiej wojny światowej była dla mnie trudna do zrozumienia chwilami bez jakiegoś głębszego kontekstu społeczno-politycznego i bez szerszej wiedzy o samym kraju, tak więc że trudno tę książkę czytać intuicyjnie trzeba ją stać bardziej rozumowo jednak dlatego ja trochę się nie czuje na siłach recenzować kroniki niedzielnej mogę mówić o tych fragmentach, które właśnie za pomocą intuicji udałem się, że tak powiem zrozumieć rozszyfrować fragmenty tematy tak naprawdę, bo są 2 tematy mianowicie Europa literatura, bo o wydają się że, że jest niezwykle aktualne szat Mari swoich przemyśleniach na temat Europy to jest zadziwiające bardzo niepokojąco chwilami też te przemyślenia wybrzmiewają to jest ciekawe, że on także w przedmowie do autora podkreśla, że w momencie, gdy te teksty się ukazywały nie wiedział, że tak naprawdę pisze historię pisał myślę, że to jest największą wartością tej książki dzisiaj żona jest tak niesamowicie aktualna chwilami, mimo że opisuje czas przedwojenny i wojenne jest w tym jego pisaniu na taki troski Europe taki współczesnej troski także mnóstwo rozczarowaniach chwilami taka też wyłania się z tego dyskusyjna moim zdaniem postawa wyższością w Bonn piszemy Europejczycy mieliśmy rolę do spełnienia mieliśmy przewodzić światu dawać przykład i t d . tak dalej jest też też w tym wszystkim taki no ogromny lęk czy Europa da radę czy europejskie narody są w stanie pod ogromnym kryzysie wybić na Solidarność i sprawić, że Europa jak pisze Márai nie zostanie tylko kontynentem jedynie w pojęciu geograficznym tylko jest w stanie się scalić pod względem kulturowym i duchowym notes to jest niezwykłe, że w Europie objętej wojenną zawieruchą i też w tym czasie przedwojennym w czasach, kiedy nie śniło się tak naprawdę nikomu, że może powstać taki twór jak Unia Europejska te fragmenty wydają się niezwykle celne profetyczne powiedziałbym nawet niezwykle również ciekawe, kiedy znamy te te perspektywy dnia dzisiejszego tego co w Europie dzieje się dzisiaj tego, jakie zagrożenia na Europę czekają właśnie dziś no właśnie rodzinne strony są te zagrożenia, że jest jest opis fragmenty profetyczne dotyczą tego ewentualnego zjednoczenia Unii Europy jak tam rzeczywiście troszeczkę siano dar Márai, jakby łakną w tym 3007. roku, a z drugiej strony równie profetyczne są te dotyczące rozpadu, które 3007. roku brzmiały równie aktualnie to jest pewien paradoks, ale to jest jedyna mądra co powiem, dlatego że próg wejścia tychże do tej książki, bo dla mnie bardzo wysokich baza wysokiej na początku mnie w ogóle to nie interesował tematyka tej książki i prawdopodobnie wróciłby miał dosyć szybko, gdyby nie to, że norma przekona mnie językiem przekonał mnie takim bardzo od korzeni słowa felieton tak, bo teraz we współczesnej n p . we współczesnej polskiej prasie felietonów jak na lekarstwo jest mnóstwo rzeczy, które się nazywa felietonem natomiast takich chociażby znanych z lat siedemdziesiątych osiemdziesiątych polskiej prasy felietonów nie ma tutaj ten felieton jest przedstawiany rzeczywiście, jako że jest pokazane pokazanej, że jest to najwyższa 1 z najwyższych form prasowych, która wymaga od autora nie dość, że języka to jeszcze szerokich horyzontów, które są niedostępne na pewno mnie i sądzę też bardzo wielu bardzo bardzo bardzo wielu dziennikarzom, bo bardzo bardzo różnych powodów, więc wspaniale mi się z nim płynęło, ale nie potrafiłby opowiedzieć czasem często o tym gdzie mnie ta podróż zaprowadziła to znaczy to był jakiś takie pojedyncze obrazy, które często się nie układały w całości się bardziej skupiał na języku na szczegółach taki sam kapitał, dlatego że każdy z tych felietonów to jest elita mówiła Capitol te akapity są rozciągnięte ja nie wiem co zajmowało w druku, ale to mogła być 1 Sparta dość dużej płachty gazety i więc można się nie tyle prześlizgnąć po bardzo wielu tematach po prostu bardzo wiele rzeczy zagłębić gdzieś się tam splata jak jak dobrej powieści tak naprawdę dobrym występie komika następne pytanie przychodzi do głowy chociaż, chociaż nie jest trochę jest trochę poczucia humoru autora, ale jest jest wszystko przemyślane jest uporządkowane jest to podparte ogromną takim ogromnym takim fundamentem wynikającym z doświadczenia pisarza zarówno tego życiowego, jaki tego wyniesionego wyniesionego z literatury i natomiast gdyby gdyby ktoś nie zapytał, jakie tam wątki polityczne literackie im się podobały temu odpowiedział, że nie wiem to jest książka, którą to zbiór felietonów które, chociaż może nie powinien mieć czytałem bardziej reformę ja też czasem 6 z wałem, bo pojawiały się nazwiska, które były zupełnie obcej byłem tam były tematy, które zupełnie nie interesują felieton jest zanurzone w rzeczywistości i rzeczywiście pewne te lęki Maria są Barbara jego przepraszam są bardzo współczesne urocza jest jego niepewność, kiedy on opisuje rzeczywistość w literaturze czuje się pewnie lekki opisuje rzeczywistość mam wrażenie Jean ma wrażenie jak każdy inteligentny człowiek więcej nie wie niż 2 i pewna pewna skromność dystans do swojej osoby nie przypuszczamy 40 lat był był u takim bardzo mocno osadzonym w rzeczywistości znanym pisarzem, ale jednak się pojawia tak ludzkość jak najbardziej mi się, że w tych felietonach podobała mówi forma i sama postać autora to co wszystko działo wokół niego to na pewno na pewno na pewno było to niezwykle inteligentne i ale ale może, więc dla mnie za za za zbyt skomplikowane fragmenty dotyczące literatury i tego jest dla części posesji odnajduje w machinie współczesnego świata literackiego z tą perspektywą, że czyta, że czytamy dziś to się działo w latach 3040 ech, to pokazuje mi przede wszystkim to, że moja ignorancja dotycząca tych, którzy jeszcze znacząca dlatego rząd przywołuje dzieła różnych pisarza właśnie, o których pojęcia nie mam, którzy właśnie robi pisząc, że tutaj taki dostał taką nagrodę sięgającego książkę i tak zacząłem zastanawiać nad PiS też Karol mają odwagę zrobić stronie tak referenda są bardzo ciekawe, ale też, by to są oczywiście bardzo ciekawe albo sięga po jakąś taką powieść brukową i też zastanawia się nad końcem pewnego czasu pewne jest Jeff bodajże w tytule taką uchwaliły terenową z tego co pamiętam, aby były mi się też podoba to jego trochę zagubieni w rzeczywistości to bardzo ładnie opisuje w przypadku też bardzo opisuje zmiany, które na, który dzień, który dziś są aktualne opisuje w 1 z felietonów dni książki węgierskiej pisze tak też chciałam dopowiedzieć pisarz zakłopotane stoi w tym nowoczesnym zakładzie produkcyjnym stara się podporządkować prawu popytu na ile pozwalają na to gust artysty i uczciwość intelektualna robi dobrą minę do tego, by męczącego, więc tego świata i cieszyć się, że źli, że żyje cóż począć z tym światem odmienić go nie może, więc najczęściej zadowala się łagodnym oporem, ratując w swym dziele na ile to tylko możliwe własny gust i własną osobowość tego spostrzeżenia codzienności czasami oczywiście wydają nam się lekko trącące myszką, bo np. w 1 z felietonów opisuje fenomen, jakim jest kawiarnia ale, ale mimo wszystko mam wrażenie w tej nieporadności wydawałoby się pisarskiej są takimi dla mnie były takimi perełkami do literackich tematów nie zawsze rzeczywiście mogę się ludność odnieść bardzo prostego powodu trudno odnosić do książki, o których nie mam bladego pojęcia, nawet jeżeli Mary próbuje no dobrze okres przez plac przed chwilą robiłem, a OKL i rzeczywiście tutaj, by trochę brakowało narzędzi co do politycznej oceny ja myślę że, że tego co się dzieje, bo rzeczywiście niektóre z tych tekstów są powiedziałbym bardziej takie, ale gorycz na niektóre dotyczą bardzo konkretnych sytuacjach chociażby ewakuacji Strasburga w ciągu bodajże 3 tygodni, które wtedy dla staje się dla niego takim zaczynem do do felietonu miasta, które w wyprowadziło się tak naprawdę z miasta jest kimś takim pustym widmem tych tematów, którą porusza naprawdę sporo pewnie nie wszyscy te felietony dziś do nas trafiają niektóre rzeczywiście są pisane z takiej pozycji, bo to jest chyba też problem Máraiego takiej pozycji intelektualnej wyższości, ale też bardzo dobrze obrazują to, czego Marii się boi i o czym w jego literaturze cały czas gdzieś można przeczytać w jego powieściach o takim schyłku czasów to widać między nimi w tekście poświęconej poświęcony złotej epoce też rozważa pokolenie trzydziestolatków, które bardzo źle trafiło, bo tak naprawdę najlepsza swojego życia mają stracone przez to, że trwa wojna, a także po pokoleniu czterdziestolatków, toteż dziś wydają się akurat bardzo aktualne pokolenie czterdziestolatków, który pokazany jako to pokolenie już za stare, by iść z ideami i Żydami młodych, a za za młode, by podłączyć się pod kabaret starszych panów więc, jakby to są bardzo ciekawe wątki dla mnie jak bardzo lubię słuchać mówi Mariusz, ponieważ ja ciebie widzę teraz, ale wydaje mi się ma wypieki na twarzy wręcz tym nie przekonały do tej książki i do tej pory nie wiem 34 stycznia, ale też wydaje mi, że jeszcze podejdą może do dzieł, które są mniej zanurzone w rzeczywistości Szanowni państwo Sándor Márai zbiór jego felietonów nie jest rzeczą pewnie łatwą do czytania bez jakiegoś kontekstu przydałby się tutaj jakiś był również fragment posłowia wytłumaczenia, który osadził, by nas w tym zapisy można już takie obszary, które które, która Marek otaczała jego, któremu towarzyszyła w czasie pisania tych tekstów, bo te w ogóle Marek bardzo ciekawy okres, który który, który nie jest dla niego bardzo bardzo bardzo znaczący, które później też odbija się w jego twórczości to nie mniej szans zmarłej Kronika niedzielna czytelnik wydawnictwo jak zwykle opublikowało kolejną rzeczy Máraiego tym razem w przekładzie pani Ireny Makarewicz 3, a o tej książce tym zbiorze rozmawialiśmy w składzie następujący w Krakowie każdy Tosik w Warszawie Marta Perchuć-Burzyńska Filip Kekusz dziękuję dziękuję bardzo za podjęcie rękawicy rozmarza się rzecz w Czechach teraz nie tylko dla smakoszy informacje w radiu TOK FM, a my wracamy za tydzień 17 będą czytali na przyjęte jak zwykle Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

Teraz 30% zniżki na Dostęp Premium! Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW", aby słuchać podcastów TOK FM na komputerze i w aplikacji mobilnej już dziś.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!