REKLAMA

"Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz"

Poczytalni
Data emisji:
2019-10-12 17:00
Audycja:
Czas trwania:
26:36 min.
Udostępnij:

Marta Perchuć-Burzyńska, Paulina Nawrocka, Zuzanna Piechowicz i Anna Piekutowska rozmawiają o książce Filipa Springera "Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz" wydanej przez wydawnictwo Czarne.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
nie sądzę, że jesteś kimś wyjątkowym nie sądzi, że nam dorównuje nie są, że jesteś mądrzejszy od nas nie sądzę, że jesteś lepszy od nas nie sądzę, że wie więcej niż my nie sądzi, że jesteś czymś więcej niż my nie są, że jesteś czymś dobry nie ma prawa śmiać się z nas nie sądzi, że komukolwiek będzie na tobie zależało nie sądzi, że możesz nas czegoś nauczyć myślisz, że nic co tobie nie wiemy takie prawo i ante prawo fikcyjnej miejscowości Rozwiń » w poszukiwaniu, której wybrał się w podróż do Danii pisarz fotograf Filip Springer prawo jazdy opisał w latach trzydziestych ubiegłego wieku w swojej książce uciekinier przecina swój ślad duńską norweski pisarz Axel Sandy może i również po jego śladach po torze Springer w swojej książce dwunaste nie myślę, że ucieknie wydanej przez wydawnictwo czarne o tej książce dzisiaj proszę państwa będziemy w poczytalność, czyli naszym radiowym klubie książki rozmawiać witamy państwa serdecznie dzisiaj jesteśmy w gronie warszawską krakowskim w Krakowie Paulina Nawrocka dzień dobry dzień dobry w Warszawie Anna Piekutowska dzień dobry Zuzanna Piechowicz 3 dobre i mówiąca te słowa Marta Perchuć-Burzyńska, zanim jednak Springer, że i o jego Skandynawii podyskutujemy musimy chyba zareagować jakoś wyrazić owacja Nastula teraz kraj dla swoją radość jak na Czytelników przystało literackiego Nobla oczywiście dla Olgi Tokarczuk, której książki niejednokrotnie Poczytalnych omawialiśmy ostatnio to były z tego co pamiętam opowiadania mizerne wydane przez wydawnictwo literackie cieszymy się cieszyć chyba nie przestaniemy to jest niesamowite bardzo świat naprawdę baliśmy chyba wszyscy mieć nadzieję, że Akademia świecka taką decyzję podejmie, a z drugiej strony gdzieś wgłębi serca wielu z nas myślę no było pewne, że tak się właśnie stanie to ja może zacznę, bo autentycznie popłakałam się z radości nawieść o tym, że Olga Tokarczuk dostała tego literackiego Nobla i to z wielu przyczyn po pierwsze, uwielbiam jej twórczość po drugie to jest takie na wielu płaszczyznach wspaniałe, że tego Nobla dostaliśmy po trzecie dla mnie ten Nobel literacki to jest taki najważniejszy nobli zawsze czekam z moim przyjacielem zresztą mamy takie taką tradycję takich czwartków, że wysyłamy SMS-y z przewidywaniami no i szalenie mnie zawieźć ucieszyła była zresztą w wydawnictwie literackim, gdzie wszyscy byli pijani część z nich po tej informacji naprawdę to są takie wydarzenia, które zostają w pamięci chyba na zawsze sama pamiętamy w dziewięćdziesiątym szóstym byłam w podstawówce i cała szkoła się cieszyła gruchnęła wieść o Noblu dla Wisławy Szymborskiej, więc dziś takie znów po 23 latach prawda dla mnie też to było wyjątkowe, szczególnie że nowy został ogłoszony na moim dyżurze to znaczy właśnie wtedy, kiedy zaczynaliśmy z Kubą Janiszewskim audycję połączenie i zadzwoniłam najszybciej jak się dało do prof. Przemysława Czaplińskiego wybitnego literaturoznawcy i ja powiedziała wody różne Olgę Tokarczuk dostała nagrodę oboje strasznie ucieszyliśmy, choć bardzo krótko oczywiście natychmiast przełączam na antenę i już naszym słuchaczom też opowiada zresztą w naszym archiwum jest masa rozmów w tym momencie już na temat Nobla dla Olgi Tokarczuk, ale też z Olgą Tokarczuk, która jest naszą stałoby się w radiu często przychodzi opowiada nie tylko swoich książkach teraz będzie przychodził jako noblistka nie są, ale strzelają nie ja do tego co powiedział chce, bo ze wszystkim się zgadza i Warszawa też ani tych tym zwolnieniu do gości tak dużo radości dawno chyba na mnie towarzyszyło w tych telefonach do do długości do audycji Radia dla mnie to jest też ciekawe, bo to jest pierwsza taka noblistka, którą mam poczucie, że dobrze znałam już w momencie, kiedy dostał literackiego dobra, że już twórczość miała zaznajomiony, że te książki przeczytała że, że też, że mam swoje ulubione książki jest dla mnie to to było też interesujące, bo często było także buty literacki Nobel to nazwisko było znane mniej lub bardziej czasami w ogóle nie było znane, ale bardzo rzadko miała takie poczucie, że już coś czytałam coś we mnie zostało albo mam poczucie, że jakoś ten autor autorka są bliscy poza tym wątki polskie miały się takie poczucie że, że ktoś ktoś bliski mojemu czytelnicze mu sercu miałem takie refleksje na temat właśnie tych książek, które które, które Olga Tokarczuk napisała, który się czytało przecież od lat no nastoletnich, jeżeli chodzi o mnie jest niesamowite, że do tych książek tak wraca czytamy w młodości to jest to jest właśnie coś coś niezwykłego ile się teraz jakiś takich nowych też pokładów tam tam znajduje, bo pamiętam, że kiedyś to czytam Olgę Tokarczuk na takim poziomie zachwytu językowo emocjonalnego, a teraz już takiej perspektywy lat w dojrzałym wieku odkrywa się tą głębie refleksji i przemyśleń dotyczących świata ludzi i docenia się to naprawdę niesamowitości pisarstwa na tle również takie wydaje tych wszystkich książek, które przeczytało literatury kanonu literatury Europejskiej światowej dla mnie też było zapewne to, że nie wiem jak way czy zrobiliście podejście do ksiąg Jakubowych jak księgi Jakubowe kupiłam tuż po premierze, a skończyłam je dopiero 3 tygodnie temu więc, która ma spore uwagi związane z na czas, ale myślę, że to była książka, którą czytam najdłużej, jeżeli chodzi o książki te ponad 900 stron i po nabicie treścią tej książki sprawiło, że ona rzeczywiście na opłatek dozowana i to nie, dlatego że się tak rozkoszować tylko po prostu potrzebowała swojego czasu, więc udało mi się rzutem na taśmy także cieszymy się bardzo pewnie na jeszcze częściej dodać tak chciał powiedzieć czym się wydaje taki istotny, że właśnie ja ten pierwszy okres fascynacji twórczością Kaczyńskim, jako że właśnie tymczasem licealnym takim mocno formujące, którzy tak jak dojrzewamy i dorastamy do różnych rodzajów literatury taki przecież sama twórczość Tokarczuk się zmieni też jest taki, że to jest można powiedzieć jest noblistka towarzyszącą przeznaczeni naprawdę ostatnich 20 lat mojego życia to jest to, o czym mówiła Zuzia to jest naprawdę wspaniałe takie to pozwala trochę poczuć jest też trochę nasz obecny na oczywiście cieszymy się w takim razie bardzo myślę, że z wszystkimi słuchaczami Radia TOK FM z tej nagrody Nobla dla Olgi Tokarczuk, a teraz wracamy do książki, którą dzisiaj po czytelnych będziemy omawiać książki Filipa Springera dwunasta nie myślę, że ucieknie książkę wydało tak jak mówiłyśmy wydawnictwo czarne to jest esej reporterską fikcyjne tak, by to chyba nazwała, w którym autor, opisując swoją podróż do Danii i swoje poszukiwania prawdy o tym, kraju wkłada takie różne inne opowieści o mieszkających tam ludziach pisze przez pryzmat wspomnianego już na początku programu prawa Jantar, czyli takiej skandynawskiej filozofii, która towarzyszy Duńczykom od lat, która bardzo na pierwszy rzut oka kłóci się z tym tak naprawdę jak dania jest postrzegana jest postrzegana przecież jako najszczęśliwszy kraj na świecie w opowieści Springera dania jednak jawi się jako no taki kraj po pierwsze, mało tolerancyjne pełen sprzeczności kraj, który chwilami wydaje się być taką krainą wyjętą z horroru przerażającą i okrutną i pełną nieufności wobec obcych to było dla mnie niesamowicie zaskakujące, bo mało też w tej historii słońca to jest taka opowieść raczej mroczna i ponura tak naprawdę od pierwszej strony do do strony ostatniej tak jak powiedziałem to nie jest suchy reportaż tutaj non-fiction miesza się z historiami, które być może wcale się nie przydarzyły tylko mogły się przydarzyć są trochę zasłyszaną legendą trochę być może wymysłem lub domysłem samego Filipa Springera, który prowadzi ze swoją jak to powiedzieć, ale trochę ze swoją podróżą taką niebezpieczną grę jak ze wspomnianego horroru albo thrillera główne tematy książki one są wymienione wydaje się, jakby to były rozdział, ale nie to są tematy to są mosty podróż Ole i książka to są tematy, które tak naprawdę większość się przeplatają ze sobą przeskakują i uzupełniają, tworząc ostatecznie to tą 1 opowieść opowieść, o czym to jest moje pierwsze pytanie do was, ale obiecuje, że kolejne padnie też będzie zgodne z naszą tradycją, czyli kwestię tę książkę czytało ale o czym dla nas jest to opowieść ja liczyłam na to, że to będzie opowieść najbardziej o tym, czym właściwie jest Jan, dlatego że ujęte słyszałam wcześniej m. in . polskim czytelnikom tłumaczyły je już i Ilona Wiśniewska w swoich książkach i tłumaczyła też prof. Nina Witoszek w takich swój ostatni esej stycznej książce o Norwegii i sprawujące, toteż warto jest o tym, powiedzieć cała historia legenda Jan nie ogranicza się tylko wyłącznie do Danii, który jest czymś takim bardzo skandynawskim i mają do niej też emocjonalny stosunek zarówno Norwegowie Szwedzi i t d . jak bardzo ucieszyłam dowiedziałam się, że Springer będzie pisał właśnie o tej części, która opisuje albo przejmie ma ambicje do tego, żeby opisywać społeczeństwo skandynawski tak jak ona jest wspólnotowe bardzo nastawione na brak indywidualizmu nastawione na taką dużą współpracę i odpowiedzialność za innych natomiast tutaj dostęp do kół ciemną stronę prawa i ante taką negatywną opowieść o tym, czym ono jest poza tym zaczęły się zastanowić czy sprzętem na pomysł odpowiednią osobą do tego już nikt nie mówiąc w żadnym ze skandynawskich języków na pewno odpowiednią osobą do tego, żeby o tym, pisać i tak zostałem z tą książką o nie usatysfakcjonowana i dosyć rozczarowana, a my zostaniemy z tą refleksją, którą przedstawił przed chwilą Anna Piekutowska za chwilę wracam do naszej rozmowy o książce dwunasta nie myślę, że ucieknie też to jest klub poczytalny za chwilę informacje w radiu TOK FM, a my wracamy za kilka dosłownie minut druga część audycji poczytalni dzisiaj w naszym klubie książkowym rozmawiamy o książce Filipa Springera dwunasta nie myślę, że ucieknie książkę wydało wydawnictwo czarne ze mną studio w Warszawie Anna Piekutowska i Zuzanna Piechowicz Witajcie raz jeszcze bardzo serdecznie, a studia w Krakowie Paulina Nawrocka Witaj w Solino jest nazwa Marta Perchuć-Burzyńska i dzisiaj tak trochę prowadzę audycję, więc ma prawo zadawać pytania trochę więcej tych pytań niż inni uczestnicy także zadałam przed przerwą pytanie o to, o czym jest ta opowieść wg was, a nie odpowiedział na to pytanie trochę jest rozczarowana książką tak teraz chciała właśnie pytanie jak się czytało no może przeplatać się tak bowiem odpowiedzi wydają się, że u nas też bardzo połączone Bojana swój pierwszy pytanie, o czym jest książka to ja odpowiedziałem, że nie jestem pewna, o czym jest ta książka mi się, że to jest główny mój problem przy czytaniu tego widziałam jak ty pięknie tworzyła słowa zbitki słów, żeby opowiedzieć właściwie czym jest książka znamienne jest takim też kolarze kolarzem tych różnych form tych różnych takich imprez czasami czasami takich migawek z różnych miejsc, bo mamy i opowieści o mostach jakieś listy jakieś fragmenty cytaty na zdjęcia zdjęcia jak Springer tak mamy piękną kładkę to jest 1 rzecz, którą w ogóle ładne wydanie ładny fakty książka jest do zabawy typografia chce się może nawet typografia, ale co ułożeniem słów, ale ciekawy i jednocześnie mam poczucie, że to nie jest forma i to nie jest tak pana relacje, które do mnie przemówiło ja w tej książce jasno książką złapać rytmu nie weszła w nią nie weszła w tę konwencję nie udało mi się podążać za Springera w tej opowieści i mamy takie poczucie, że jestem jestem zawiedziony jeszcze rwana w tym sensie, że poprzednie książki Filipa Springera to są książki, które cenie Lubie one mają wyjątkowe miejsce mnie na półce Więcek zobaczyłam, że jest kolejna też bardzo cieszyłam i miałam też wysokie oczekiwania wobec niego, a tutaj jakoś mam wrażenie, że żeśmy się w tym nie spotkali i właściwie trochę nie wiem, dlaczego niektóre formy się tutaj znalazł namierzyli go nie rozumiem rozumiem tych opowieści o mostach poza tym mam wrażenie, że one niewiele wnoszą to jest 1 opowieść, którą mi zapadło w pamięć to jest historia mostu zaprojektowanego przez Polaka, który był zaprojektowany także drogi rowerowe przeplatały się z chodnikami także piesi rowerzyści wpadają na siebie później zostały poprawione i rowerzyści zaczęli przed byłyby spadać do zatoki przez barierkę i to jest taka opowieść, która zapadła w pamięć, ale miał wrażenie, że ta ma być jakaś metafora Atom ma być jakaś opowieść o rzeczywistości ale, ale miał się, że taka zrobiona na siłę jest trochę naciągnięta i wydaje mi się, że jak zawsze z 2 liga opowiada o architekturze, opowiadając o czymś więcej tak to było dla mnie architektura jest moją pasją jest jakąś rzadką zainteresowana książki ciekawiły to mam wrażenie, że sąd ten moment architekturze opowiedziany tylko potem opowiadać Arce to ja się odniosę, ale być może po Paulinie do tego co mówisz, a propos metafory tych fragmentów architektonicznych Paulina jak to się czytało i o czym dla siebie jest to opowieść 12 nie myślę, że ucieknie też no mniejsza czytało zaskakująco dobrze może, dlatego że podeszłam znowu do tej książki bez absolutnie żadnych oczekiwań niewiele o nim czytałam przedtem tak zgłaszam oka nowy Springer i dopiero przed całą lekturą tam przeczytałam w zarysie, o czym ta książka ma być zacząłem czytać i zupełnie inaczej niż was mnie ta opowieść w jaki sposób wciągnęła może tutaj nie moja słabość do Skandynawii ogólnie wszystkiego co ze Skandynawią związane miała znaczenie kolarz to określenie, którego użyła wydają się bardzo adekwatny, bo to jest trochę opowieść też przecież o niemożności zrobienia reportażu po części i widziałam gdzieś, w jakich recenzjach podnoszony jako zarzut, że to jest taka takie pokazanie właśnie tych takich ciemnych stron warsztatu pracy, że kogo właściwie interesuje rząd n p . nie może się umówić z 1 z postaci, a dla mnie to wszystko jakoś wpisuje się w ten temat przewodni, czyli właśnie to ante i np. problemy z dotarciem do kogoś są też, jakby kwintesencją tej takiej nie wiem tego co czyni to piąty jest prawo ją tego trochę zamknięcia na innych tego niechęci do obcych no bo Springer tutaj jawi nam się jako zdecydowanie obca postać nawet co powiedziała Ania, że nie mówi w żadnym skandynawskim języku, tym bardziej go jak wystawia w pozycji intruza, który próbuje zrozumieć coś, czego zrozumieć jest uznanie w tak trzeba i dla mnie te różne jakoś kupiłam trochę tę narrację zarówno te rzeczy, które były po prostu opisem wydarzeń, jakie te wątki związane z przywołaniem np. stereotypów dotyczących danie czy Skandynawii tego właśnie najszczęśliwsze go państwa świata i te mosty, które są synonimem połączenia więcej i współpracy i chaotyczna pewnie jestem teraz w tej wypowiedzi, ale mi się dobrze tę książkę czytało ich pan gdzieś kupuje ten zamysł, który Springer miał, ale jestem w stanie zrozumieć też dysonans poznawczy, jaki można mieć, oczekując reportażu czytając Springera, który pisze w swoim premierowym językiem, zupełnie jakby to była inna książka, która była właśnie reportażem, a potem np. próbuje weryfikować, jakie informacje okazuje się, że to akurat właśnie akcja władz robi robi w głowie takie, choć co właśnie przeczytałam czy prawdą, a co nie, ale mi się to akurat podobało myślę, że można określić tę książkę miałem eksperymentu poproszono je dla mnie to było niesamowite, że właśnie Filip Springer tego się zupełnie nie spodziewałam że, że on będzie używał w tym reportażu w tej książce tak naprawdę wychodzi na to, że to nie jest do końca reporter zupełnie innych narzędzi niż do tej pory no właśnie po pierwsze, to, że zmyśla tak i do tej pory tak naprawdę tylko w 1 powieści mało rozpowszechniona była taka napisana przez niego powieść zegarmistrz to była taka książka, która się ukazała w cyklu tzw. kolekcji Wrzesińskiej i tam rzeczywiście opisał historię zmyśloną i tylko tam tak naprawdę do tej pory używał takich narzędzi nie reporterskich tutaj ta zabawa formą to to uciekanie fikcję mi się gdzieś to podoba, ale ja też mam problem z taką właśnie weryfikację faktów zresztą sam Springer przyznał w jakimś wywiadzie, że tam się też podobało, że rząd w ogóle przestał myśleć o gatunku, kiedy pisał książkę tak naprawdę dla kogo jest to gatunek dla gatunek jest dla krytyków literackich dla Czytelników czy my musimy zawsze wiedzieć w jakim gatunku czytamy daną książkę w jakim gatunku osadzane jako Czytelnicy też jest ciekawa kwestia też zacząć nad tym zastanawiać jak postrzegać taką wolność gatunkową i właśnie ten reportaż pomieszany z fikcją, ale tutaj Niemczech do końca też mam 6 nieścisła, kiedy i szczegółowa kiedy, kiedy opowiadam o tym, czym jest książka, o czym jest właśnie ja dlatego zadam pytanie dla miejsc bardzo trudna odpowiedź na to, bo tutaj taki wątek jest bardzo ważna opowieść, jakby w książce Springera taka chyba nawet nić przewodnia to jest to są odniesienia do innej książki są odniesienia do opowieści Axela Sandy może uciekinier przecina swój ślad to opowieść o dzieciństwie mordercy książkę wydało ostatnio zresztą też wydawnictwo czarne myślę, że nie bez przyczyny bardzo podobnej siada na pytanie, jeżeli jednak równolegle chyba nawet te książki zostały wydane książki Springera to jest to jest opowiedziane z pieniężna, który w wieku 17 lat zamordował żonę i Fielda i lata swojego życia poświęca na to, żeby rozpamiętywać tą popełnioną przez siebie zbrodni właśnie tak trafiamy do tego Janta, której tej miejscowości fikcyjnej surowe prawo, jakby ukształtowało go jest taka powieść ja nie czytała, ale z tego co przeczytałam w książce Springera i też z tego co czytam o książce sąd może to jest taka powieść szukaniu tożsamości człowieka północy właśnie przez pryzmat zasad warunków, jakie się wychowywał na Springer też w tej swojej książce podąża śladami tego pisarza m. in . trafia do jego syna Jurgena i okazuje się że, że pisarz to wyjątkowo mroczna postać taka wyciągnięta z tego ante z nią człowiek Tour zdanie uciekł i przeniósł się do Norwegii trochę dowód na to, o czym Springer cały czas w tej książce pisze, że na anty patrzy się zawsze przez ramie, kiedy się z tego ante od tego jak te tak naprawdę ucieka nam tutaj to pomieszanie tych wszystkich historii gdzieś nie to sprowadzało przez pewien czas na manowce, ale potem na KT mosty wrócę do tych mostu bo, bo już i Paulina im i dużo o tym, powiedziały no Springer okiem architekta, gdzie te budowle poznaje rozkłada na czynniki pierwsze, opisując je i jakby opowiadając ich historię, ale dla mnie właśnie w kontekście tego prawa Jan trochę o tym, Paulina powiedziała ciekawe jest takie trochę metafizyczne i metaforyczne spojrzenie na tę mosty mosty to są budowle, które mają łączyć służą temu, żeby ludzie np. radowali się, że się spotykają tak, bo się spotykają np. na środku tego mostu albo przekraczają most rzeka po to, żeby się może o to, żeby się spotkać z kimś po drugiej stronie, a z drugiej strony most, toteż jest taki symbol trochę tutaj w książce też opisywane symbol samobójców i w tych mostach mam takie wrażenie Springer zawarł też takiego właśnie dualistycznego ducha skandynawskiego tak z innej strony najszczęśliwszej krainy na świecie z drugiej strony najbardziej posępne krainy karmiącej się właśnie środkami anty depresyjnymi masowej wręcz skali ja myślę, że on też sięgnąć trochę potem mosty, bo jako specjalista od architektury to jest materia, którą zna, dobrze więc może próbował skorzystać z tego środka wyrazu, czyli opisania właśnie tych mostów jako czegoś co dobrze zna, o czym może wypowiedzieć, żeby zrozumieć właśnie coś sobie obcego coś nie do końca zrozumiałego, czyli właśnie całego tego ducha Skandynawii na takich zabiegów, które mnie osobiście podobały się właśnie próby takiego przedstawienia może symbolicznego tych kwestii była jeszcze krótka opowieść o funcie okroił pisma właśnie duńskim, który nazywa się zresztą Janta Antica jak projektant właśnie opisuje, że chodzi o to, żeby te litery się różniły od siebie, by można je było różnicę w gruncie rzeczy muszą być na tyle do siebie podobne, żeby mogły funkcjonować jako całość i że ta współpraca jest istotniejsza była taka mini metafora właśnie społeczeństwa na przykładzie kraju PiS czy to też mi się podobało takie zabiegi drobne na jeszcze takie spojrzenie myślę warto przytoczyć na tę książkę bardziej uniwersalne, bo to jest opowieść o zdanie tak naprawdę tylko to jest opowieść o Skandynawii to nie jest jednak jakaś taka historia uniwersalna, że to ja tak naprawdę nie jest przecież miejscem geograficznym tylko bardziej jest jakimś stanem ducha to chyba nawet na okładce mamy bezpieczne tak zły książkę do poszukiwania wygięte nas wszędzie czy polecamy państwu naszym drogim słuchaczom poszukiwanie anty w książce Filipa Springera można spróbować, bo tak jak widać każda z nas coś sobie z niej wyciągnęła i z 1 strony może coś się nie podobało z drugiej strony co się chwyciło mnie na pewno jakoś zapadła w pamięć historia Osamy zmian, które jest fikcyjną miejscowością, ale które ma swój odpowiednik rzeczywisty, czyli miasteczko nigdy nie mors i jak sobie opowiadaliśmy o tym, że nie do końca jesteśmy zadowolone z tego, że Filip Springer wyszedł ze swojej reporterskiej Formuły i zaczął wymyślać różne rzeczy tak tutaj mamy odwrotną wręcz sytuację to znaczy mieszkańcy analogicznego miasta do Jan te, którym zresztą autor się wychował zaczęli szukać w tej powieści prawdy co więcej zaczęli szukać swoich sąsiadów jest opisana przez Springera taka tajemnicza książka z biblioteki właśnie książka, a egzemplarz uciekinier przecina swój ślad i ta książka krąży wokół sąsiadów, bo na jej wewnętrznej obwolucie ołówkiem wypisane są osoby, które wprawdzie nazwisk prawdziwe nazwiska no, a bohaterami są gwałciciele złodzieje osoby o złej opinii i Springer opisuje jak właśnie ta książka już bardzo dosłownie potraktowana zmienia życie mieszkańców tego tego małego miasteczka to było dla mnie najciekawsza część tej książki ta, którą właśnie Ania pisała o o tym, prawdziwym mian, ale myślę, że to jest formuła albo ktoś wchodzi w ten koncepcje albo wchodzi w ten pomysł Filipa Springera albo nie tym razem mianie weszłam, ale myślę, że to naprawdę trzeba spróbować, by sprawdzić czy to jest to komuś odpowiadać też nie tak dzisiaj być może moje słowa zabrzmiały jakoś tak symbolicznie wybór zostawiamy państwo Filip Springer dwunasta nie myślę, że ucieknie wydawnictwo czarne o tej książce rozmawiałyśmy w gronie Anna Piekutowska Zuzanna Piechowicz i Paulina Nawrocka także Marta Perchuć-Burzyńska bardzo państwu dziękujemy za uwagę w kolejnej części poczytalny będzie książka Paulina wie najlepiej 21 uderzeń serca Dochnala Jana ja się z państwem słyszę zaraz po przerwie, a ze mną Agnieszka Lichnerowicz i Aneta Pytrus, a teraz czas na informacje w radiu TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA