REKLAMA

Hostia pod specjalnym nadzorem

Kwadrans Filozofa
Data emisji:
2019-11-05 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
12:21 min.
Udostępnij:

Wierzący katolik naprawdę uznaje, że hostia jest ciałem Jezusa Chrystusa. Wiara ta niesie ze sobą określone konsekwencje. W tym także oczekiwanie, że również niewierzący będą ją honorować. Rozumiem to oczekiwanie, ale nie ma powodów, żeby je spełnić.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Tomasz Stawiszyński dzień dobry doniesienie o policyjnej interwencji 1 z bełchatowskich kościołów było bodaj najczęściej komentowane i udostępnianym w minionym tygodniu newsem celebrujący mszę świętą księża zauważyli w pewnym momencie, że jakiś trzynastoletni chłopak zamiast połknąć hostie jak nakazuje w tym wypadku logika obrzędu wypluwają chowa do kieszeni, ponieważ komunikant został chwilę wcześniej poddana rytualnemu procesowi trans lub stancja racji to znaczy Rozwiń » zgodnie z wierzeniami kościoła katolickiego przestał być zwykłym skomponowanym z mąki wody opłatkiem, a stał się w sensie jak najściślejszym ciałem krwią Jezusa Chrystusa, czyli Stwórcy i władcy wszechświata nie można było pozwolić, żeby w tej kieszeni pozostał religia katolicka nakazuje otaczać przemienione w ten sposób opłatki najwyższą czcią nie utylizuje się ich zatem konwencjonalny sposób, ale przechowuje w kościołach w tzw. tabernakulum, czyli małej szafce przeznaczonej specjalnie i wyłącznie do tego celu w związku z tymi właśnie metafizycznym parametrami tak przynajmniej głosi oficjalna wersja księża dokonali obywatelskiego zatrzymania domniemanego święto krawcy, a następnie powiadomili policję motywowani przekonaniem, że doszło być może albo mogłoby dojść w przyszłości jeśli hostia została bez kościoła wyniesiona do naruszenia art. 196 kodeksu karnego, który przypomnijmy głosi co następuje, kto obraża uczucia religijne innych osób znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych podlega grzywnie karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2 w każdym razie wezwana przez księży policja przybyła na miejsce szybko sprawnie chłopiec nie został jednak aresztowany, bo zapewne pod wpływem negocjacji, a może nawet perswazji ze strony czujnych kapłanów zdecydował się hostię spożyć byłby to zapewne finał sprawy, gdyby nie to, że kiedy opis całej sytuacji trafił do sieci od komentarzy dosłownie zawrzało powiedzmy najpierw straszenie dziecka policją i w ogóle angażowania organów ścigania w momencie, kiedy dochodzi wyłącznie do złamania etykiety rytuału religijnego jest działaniem jawnie nieadekwatnym i absurdalnym ukradkowe schowanie hostii do kieszeni nie podpada pod art. 196 kodeksu karnego mowa w nim bowiem wyraźnie i wyłącznie o publicznym znieważaniu obiektów kultu religijnego tymczasem tłumaczenie, które pojawiło się w mediach wkrótce po całym zajściu Ziemianowicz jakieś tajemnicze satanistyczne grupy wynajmują specjalne osoby, które kradną z kościołów komunikanty zaś poddawane są profanacji w trakcie czarnych muszę była taka hipoteza Otóż to spełnia cechy definicyjne miejskiej legendy nie ma żadnej podstawy prawnej z pomocą, której krewcy duchowni byliby w stanie uzasadnić przetrzymywanie dziecka w zakrystii wzywanie policji przy najbardziej życzliwej interpretacji jest groteskowa nadgorliwość przy najgorszej równie groteskowa demonstracja symbolicznej dosłownej władzy kościoła katolickiego, który w sytuacjach łamania ich w swoich wewnętrznych reguł obchodzenia się z przedmiotami kultu posiłkuje się państwowymi organami ścigania słowem nie ma raczej wątpliwości podkreślają także niektórzy wierzący katolicy, że cała ta sprawa jest den ta reakcja księży nie kompatybilna ze zdrowym rozsądkiem można było z chłopcem porozmawiać wytłumaczyć mu, o co chodzi skłonić go do oddania hostii, a następnie puścić wolno nie zaś bezprawnie przetrzymywać w oczekiwaniu na przyjazd uzbrojonych umundurowanych funkcjonariuszy w podobnym duchu sprawę skomentował zresztą rzecznik łódzkiej kurii ksiądz Paweł Kłys wydaje się więc, że nawet kościół instytucjonalny uznał, że księża mówiąc delikatnie cokolwiek przesadzili z kolei wielu komentarza autorstwa osób światopoglądzie lewicowo-liberalny przebijało od początku zasadnicze zdziwienie, że oto w 2001. wieku można jeszcze całkiem poważnie traktować mały wafelek jako obiekt najwyższej świętości czy raczej nie tyle nawet zdziwienie ile raczej aprioryczne założenie, że mały wafelek to jest właśnie tylko włącznie mały wafelek ktokolwiek zatem traktuje go tak jakby nie był wyłącznie małym wafelki ten działa w sposób racjonalny i śmieszny jest w tej postawie nie tylko milczące założenie, że jedynie odczarowany nie religijny naukowy obraz świata jest obrazem względnie adekwatnym z tym stwierdzeniem ja się sam skądinąd zgadzam, ale także jakiś rodzaj nieświadomości, a może nawet nomen omen niewiary, że całkiem sporo ludzi widzi rzeczywistość zgoła inaczej naprawdę inaczej i naprawdę widzi, iż to widzenie stanowi istotną motywację i działań innymi słowy, że ludzie mają rozmaite przekonania oraz wierzenia i że wywołują one rozmaite ich zachowania działania, że zatem całkiem spora część polskiego społeczeństwa czy w ogóle spora część światowej populacji definiująca się jako wyznawcy katolicyzmu rzeczywiście uważa, że w rytuale mszy świętej dokonuje się trans substancja akcja to znaczy że, choć wafelek cały czas wygląda, jakby był tylko wafelki staje się ich przekonaniu naprawdę się staje ciałem i krwią Jezusa Chrystusa, którego bezpośrednim przedstawicielstwa na planecie ziemia, a może w całym kosmosie jest właśnie kościół katolicki zobowiązany w szczególności do starannej opieki nad konsekrował tymi komunikatami o ochronie ich przed znieważeniem czy proponowanie, czyli właściwie każdym ich użyciem, które nie mieści się w ścisłym rytualnym protokole Otóż kościół katolicki naprawdę głosi tego rodzaju przekonania podobnie jak te o istnieniu wszechmocnego wszech dobrego bytu, który jest twórcą i władcą wszystkiego o osobowym złu szatanie oraz demonach potrafiących wstąpić w ludzkie ciało, które zyskuje nadnaturalne zdolności przenoszenia ciężkich przedmiotów mówienia nieznanych sobie językach oraz jasnowidzenia o istnieniu wiecznej kary piekła, do którego idą dusze zmarłych umierających w stanie grzechu śmiertelnego vide art. 1035 katechizmu kościoła katolickiego o tym, że stosowanie środków antykoncepcyjnych oraz uprawianie seksu bez uprzedniej autoryzacji związku przez księdza o seksie z osobą tej samej płci nawet nie wspominając zasadniczo sprzeciwia się woli tej wszechmocny wszech potężne istoty, która nas wszystkich powołała do życia itd. doktryna katolicka jest bogata zawiera całe mnóstwo innych jeszcze tez opisowych normatywnych dotyczących tego jak się sprawy rzekomo w świecie mają jak się w związku z tym powinniśmy zachowywać, jakkolwiek ekscentrycznie brzmiałyby te przekonania w uszach niewierzących takie one właśnie są skądinąd często sami niewierzący żywią poglądy co najmniej równie fantazyjne uznają np. że lepiej, o czym nie mówić, żeby nie zapeszyć, że wszystko co się dzieje ma jakiś sens albo, że różne rzeczy, które się wokół nas dzieją to znaki nie chcę przez to powiedzieć, że nic ponadto, że tworzenie się światopoglądu to jest sprawa skomplikowana, choć mamy do dyspozycji całkiem sporo narzędzi, żeby swoje wizje uzgadniać weryfikować z różnych powodów nie zawsze możemy nie zawsze chcemy to robić wracając jednak do Meritum wierzący katolik naprawdę zatem uznaje, że hostia jest ciałem Jezusa Chrystusa napisano mnóstwo bardzo wyrafinowanych teologicznych dział, w których krok po kroku opisuje się jak i dlaczego dochodzi do tego przeistoczenia dla człowieka niewierzącego dzieła te przypominają literatury Fantazy dla człowieka wierzącego precyzyjnie opisują rzeczywistość w jej najgłębszym najbardziej doniosłym wymiarze wiara ta niesie za sobą określone konsekwencje w tym także oczekiwanie w jakimś sensie przyznaje naturalne, że również niewierzący będą honorować to znaczy zachowywać się tak jakby hostia była żywym bóstwem nie zaś kawałkiem utrwalonych termicznie kompozycji mąki wody i że na straży bezpieczeństwa postać zielonego w tej materii bóstwa stać powinien kodeks karny oraz egzekwujący jego zapisy służby państwowe powtarzam rozumiem to oczekiwanie myślę, że wypływa ona wprost sedna katolickiego poglądu na świat, a zarazem nie mogę się zgodzić na jego spełnienie niezależnie jednak od moich własnych poglądów myśl, których nic co realnie wiemy o świecie dzięki nauce czy filozofii wskazuje na istnienie takiego bytu, który naucza chrześcijaństwo jest spór zasadniczo nie rozstrzyga walne nie tylko z uwagi na nie weryfikowalne i niekwalifikowanych przekonań religijnych pod tym względem przypominają one nawiasem mówiąc myślenie spiskowe, ale także z uwagi na specyfikę ludzkiej psychologii jakiś rodzaj metafizycznej intuicji poczucia, że świat jest czymś więcej niż jego sfera widzialna to zdaje jest jakaś zupełnie odrębna funkcja poznawcza częściowo niezależna od zdolności krytycznego myślenia poprzestańmy na tym, że jedni mają inni zaśnie nic nie zrobimy nie przekonamy się nawzajem pytanie brzmi jednak w jaki sposób modelować będziemy przestrzeń, którą zamieszkuje wspólnie wierzący niewierzący w oparciu o jakie reguły, jakie wartości czy takie, które mają źródła w mitologii choćby najbardziej szacownej to znaczy opowieściach niemożliwych do weryfikacji tak dalece, że nawet ludzie, którzy się z nimi identyfikują nie są w stanie ustalić jednobrzmiące ich wykładni w związku z tym dzielą się nieustannie na kolejne grupy grupki, a każda z nich jest świecie święcie przekonana, że to właśnie ona operuje na właściwej interpretacji, po czym odwołując się do jakichkolwiek zewnętrznych kryteriów da się rozstrzygnąć choćby spór pomiędzy katolikami protestantami Otóż nie da się nie da się rozstrzygnąć żadnego innego sporu żadnej innej różnicy w kręgu przekonań religijnych i dlatego właśnie porządek prawny świeckiego państwa dla elementarnego bezpieczeństwa powinien być kształtowany na podstawie przekonań, których zasadność jesteśmy w stanie choćby w podstawowym stopniu stwierdzić nie zaś na podstawie przekonań nie zwrotnych, które cechuje de facto całkowita dowolność oparte są bowiem na wyobraźni intuicji, a nie na weryfikowalnych procedurach poznawczych to, że ktoś bardzo intensywnie wierzy w coś, czego nie da się żaden sposób zweryfikować nie może automatycznie oznaczać, że wszyscy inni zobowiązani są zachowywać się tak jakby to była dowiedziono prawda tego rodzaju sytuacja od otworzyła giga czy otwiera gigantyczne pole do nadużyć ze sfery publicznej, czyli pole kompletnej anarchii, na którym realnie rządzi nie ten, kto ma lepsze argumenty, bo nie ma jak tego rozstrzygnąć, ale ten, kto ma większą siłę mogę rozumieć szanować fakt, że hostia poddana pewnym czynnościom rytualnym jawi się wyznawcą katolicyzmu jako realne bóstwo, ale nie mogę się zgodzić, żeby uznawały ten pogląd państwowe służby nie istnieją bowiem żadne procedury mogące wykazać jego prawdziwość jeśli kościół żywi takie przekonanie powinien zatrudniać prywatne firmy ochroniarskie, które będą strzegły prawidłowego przebiegu jego wewnętrznych rytuałów i pilnowały etykiety obchodzenia się z przedmiotami kultu rzecz jasna w granicach świeckiego prawa Państwowa policja nie może działać natomiast jak Struś poprawności katolickich obrzędów do zapewniania osobom religijnym bezpieczeństwa i spokoju wyznawania swojej religii w zupełności wystarczają przepisy penalizujące kradzież rzeczy akty wandalizmu wszystko inne wciąż istniejącym w kodeksie karnym art. 196 jest zaś wyłącznie przejawem politycznej władzy kościoła katolickiego, która musi w nowoczesnym państwie demokratycznym zwyczajnie nie należy program wydaje Anna Piekutowska, a ja przypominam, że pisane wersje tych pogadanek mogą państwo przeczytać na stronie internetowej Radia TOK FM bardzo dziękuję do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast! Nie czekaj, zacznij słuchać wygodniej z pakietem "Aplikacja i WWW".

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA