REKLAMA

Karolina Prewęcka: Żaden obraz Meli Muter nie jest powierzchowny, obojętny

Kultura Osobista
Data emisji:
2019-11-07 19:00
Audycja:
Czas trwania:
19:05 min.
Udostępnij:

Gościem Marty Perchuć- Burzyńskiej jest Karolina Prewęcka, autorka książki „Mela Muter. Gorączka życia” Rozwiń »

Karolina Prewęcka: Mela Muter to było moje zakochanie. Zaczęło się od wizyty w Muzeum Narodowym i znalezieniu małej grafiki Meli. Wychodziła poza ramy przeciętności, co się wielu wtedy nie podobało. Malowała od środka, tak jak czuła, do techniki dokładała wrażliwość i gorączkę życia" Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Karlina prewencja autor książki Mela Muter gorączka życia jest dzisiaj gościem kultury osobistej witam serdecznie no tu książkę wydało wydawnictwo fabuła fraza, a ja mam pierwsze pytanie czemu Mela Muter czemu właśnie ta malarka stała się tematem pani książki postać w Polskiej kulturze mało opisana na pewno mało opowiedziana i chyba też nie do końca doceniona to było zakochanie wizyta moja muzeum Narodowym 2 lata Rozwiń » temu wystawa pt. bezcenne, która gromadziła dzieła odzyskane po drugiej wojny światowej wśród tych dzieł był grafikę Ignacego Karpińskiego i całkiem wrogu maleńka mająca może kilkanaście centymetrów również kilkanaście grafika portret którymi przyciągną przeczytałam podpis pod grafiką Mela Muter przyznam szczerze że, chociaż skończyłam studia i mój mąż jest zawodowym malarzem artystą malarzem, a Meli Muter umów musi wiele mówiło także pożyczyłam wstyd, że nie znam tak jak pani powiedziała nie jest znana większości także wykształconym Polakom i postanowiła pójść za tym spojrzeniem, które spotkało się z moim spojrzeniem manometrem przyciągnęła zachwyciłam się głębią jej oczu i nas Łapiński umiał pokazać przy do domu otworzyłam dostępne internetowe źródła i dziwiłam się, że do tej pory nikt o nim napisy to pierwsze kroki zamierza mu też, gdzie pani skierowała pierwsze kroki szukałam świadków i bardzo szybko okazało się, że świadek jest całkiem blisko jest pani lina Nawrocka małżonka świętej pamięci persona grodzkiego, który w latach pięćdziesiątych doktor to Meli Muter w Paryżu postawią toczy to to pani liny, ponieważ same źródła internetowe ani nie wystarczały chciałam poznać kogoś, kto z nią rozmawiał, kto słyszał głos poczuje w oczy i to były pierwszy pierwsze kroki pierwsze kroki gmina Nawrocka, jakie wspominała przede wszystkim jako osobę niezwykle niezależną bardzo upartą wiedziałam, czego chce do końca, ponieważ żyła długo 90 lat bez mała pani Nawrocka poznała ją w tym z Łukowem okresie życia i Mela Muter do końca zachowała bystrość umysłu, kiedy poprawił się wzrok po operacji katarakty postanowiła krytycznie spojrzeć na swoje obrazy część z nich przemalował chciała je ciąć i działaczy chce zapamiętała też się jako osobę niedocenianą niedocenianą ocenią przez sąsiadów przez środowisko ona wtedy, iż nie była modna bardziej znaną za granicą niż w Polsce trudno powiedzieć, ponieważ moda na Mela Muter już przeminęła reaktywował ją właśnie pan Bolesław Nawrocki, ale ona jak powiedziała pani Nawrocka wychodziła poza ramy przeciętności to w losowaniu się podoba umiała tupnąć nogą powiedzieć, że chce czegoś co nie było popularne no dobrze to cofnijmy się w takim razie do tych początków początków, ale do końcówki dziewiętnastego wieku piękna młoda dziewczyna chce malować i spełnia się to marzenie to były czasy, kiedy kobiety jeszcze nie studiowały z przyzwoleniem państwa raczej prywatne szkoły musiały wybierać, żeby uczyć się fachu urodzona w rodzinie żydowskiej bogatej rodzinie jak przekonał swoich najbliższych, że ona musi do Paryża na pewno miała sprzymierzeńca w osobie ojca, który miał duszę artystyczną, chociaż kupcem wspierał polskich literatów wspiera Leopolda Staffa Reymonta Kasprowicza na początku ich drogi sobie Kling Ant tak właśnie nazywał i kiedy okazało się, że Mela ma niezwykłe zdolności artystyczne, bo nie tylko plastyczny, ale wiem, że też uczyła się grać na pianinie stanął znany murem wspiera ją finansowo i ambicjonalnie, ale co ciekawe one do Paryża wyjechała już po tym, kiedy została żoną tak już życie było można powiedzieć w jaki sposób ukształtowane miała lat 24 miała już dziecko Michałem nogą Andrzeja była po szkole rysunku oraz wciąż było dla niej za mało szukała może mistrza szukała na pewno innej atmosfery większej otwartości zrozumienia dla siebie i takie tygla artystycznego, które mogą się odnaleźć ten co artystyczne znalazła z tego co pani pisze w Paryżu tak naprawdę zaliczana jest do grona twórców związanych z Ecole de Paris, czyli środowiskiem artystów, którzy do Paryża przybyli na początku dwudziestego wieku głównie z Europy środkowo-wschodniej, ale tak naprawdę do żadnej szuflady chyba artystycznej nie da jej włożyć nie dało nawet w tamtym czasie od początku chciała mówić po swojemu mówił o sobie, że jest artystycznym samoukiem więcej uczyła się od kolegów w ich pracowniach niższy w szkołach chodziła na kursy, ale krótko na pewno też absorbował ją dom na pewno absorbował ją syn była związana z rodziną wiemy, że spędzała wakacje z rodzicami siostrami przyjeżdża do Warszawy przez radę Warszawy dołączy też ostre wjeżdżała z rodzicami to Włoch chciała być z nimi była rodzinna i rzeczywiście jej styl był stylem osobistym ona przetwarzał to, czego się uczyła i co widziała wypowiadała się po swojemu to była partia odważna wypowiedź może obiec na czym polegała ta oryginalności i stylu czerpała sporo od impresjonistów ale, ale była osobna są pewność wielu recenzentów krytyków, kiedy chce określić styl musi stworzyć długą lista czerpała od tego kto tego z takiego stylu stąd tego stylu myślę, że malował od środka malowała tak jak czuła dokładała to całej wiedzy technologicznej to była świetnym rzemieślnikiem swoją wrażliwość i tam swoją moją tytułową gorączkę życia żaden jej obraz nie jest powierzchowny nie jest obojętne nawet jeśli wydaje się, że to jest po prostu martwa natura po prostu pejzaż myślę, że osoba, która podchodzi to tylko malarstwo pełnym zaangażowaniem to będzie z niego bardzo dużą oni ojej stanie duszy stanie zdrowia nawet o związkach, które wtedy przeżywała jest to malarstwo indywidualne, bo prawdziwe, bo wychodzące z Azji przekonania i do tego dokładała tę wiedzę technologiczną, którą na pewno miała o prawdziwym malarstwie Meli Muter i samej Meli Muter artystce trochę w Polsce jednak zapomnianej rozmawiamy dzisiaj w kulturze osobistej moim gościem jest Karolina prewencja autorka książki Mela Muter gorączka życia książkę wydało wydawnictwo fabuła fraza za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informacje w radiu TOK FM dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj w kulturze osobistej Mela Muter gorączka życia książka, której autorką jest Karolina prewencji Karolina prewencja jest dzisiaj z nami w studiu i rozmawiamy o tej tak jak już mówiłyśmy niesamowitej bardzo wyzwolonej z drugiej strony no gdzież tam jednak zapomnianej chyba niedocenianej artystki polskiej artystki, która wyjechała do Paryża i w tym Paryżu została tak naprawdę do końca swoich dni została w Paryżu poza latami wojny jak wielu wielu mieszkańców Paryża żydowskiego pochodzenia bała się o siebie bała się prześladowania wyjechała na południe Francji w okolice Awinionu z czasem pokochała ten winią dostrzegł, że Paryż jest fałszywy może zbyt wielkomiejski też tęskniła do niego, ale właśnie w opinii nie znalazła swoje środowisko miała tam plenery miało tam wystawy to moje ukochane miejsce również miała pracowni letnią, która musiała w latach sześćdziesiątych opuścić, ponieważ dom miał być wyburzony import z tego powodu cierpiała, że traci ten azyl takim kolejnym miejscem na ziemi, którą pani pisze w książce to jest też Brytania Brytania, czyli źródło inspiracji tam przebijające się też ważna postać Władysława Śliwińskiego pytania po ukochanym miejscem dla wielu artystów Śledziński oczywiście znali się poznali się myślę, że czerpała lotnikom subtelność jednocześnie konkret to jest niezwykłe, ale Meli Mutter ja dostrzegam wiele sprzeczności, które się pięknie łączą patrzymy na portret wydaje się niezwykle subtelne, a w środku niezwykle silna i obrazy wydają się czasami niezwykle delikatna podskórnie są pełne emocji tak myślę, że wyszli z niskim, że Kitty maluje przypływ morza można powiedzieć to tylko przypływ morza, ale tam jest jakaś siła wartko energia tak Brytania była miejscem, do którego wracała i miała tam również swoje środowisko artystyczne kolejnym ważnym źródłem inspiracji była dla niej też Hispania Hiszpania Katalonia, zwłaszcza Barcelona Girona tam też była znana tam była znana, ponieważ miała wystawy uczestniczyła w wystawach zbiorowych miała też indywidualne wystawy podziwiał krajobraz ludzi kiedyś ktoś powiedział, że było niezwykle poważna zamknięta w sobie tajemnicza i właśnie na przekór tej teorii myślę, że są relacje z pobytu w Katalonii, kiedy ona uczestniczy w życiu nocnym jest zaproszono do kawiarni tam się śmieje myślę, że to są jedyne momenty w książce opisana może czytelnik wyczucia ona jest wcześniej no właśnie to szczęście mylimy Mutter opisuje pani jej burzliwe życie emocjonalne nieudane małżeństwo z Michałem termin Chem no chyba inaczej tego nie można nazwać małżeństwo, które zakończyło się rozstaniem no i ci najważniejsi mężczyźni w jej życiu oprócz syna Andrzeja oczywiście podstaw po rozstaniu z nim pisała, że umarł jej senne marzenia dla Staffa no właśnie dostaw była muzą czy rzeczywiście to są pani domysły czy jednak taki jest wiele wierszy podstaw napisał zmyślą o Meli Muter chciałabym, żeby tak było po to, by się ładnie układało wszystko natomiast czy tak było myślę, że mogło być la podstaw zniszczył swoje zapiski prywatne tuż przed śmiercią wiem o nim tyle ile chciał sam chciał, żeby po nim pozostało Mela Muter spotkała go w latach dwudziestych w Warszawie na jakimś wydarzeniu artystycznym miała szansę z nim rozmawiać, ale odpuściła był otoczony tłumem wielbicielek to była wielka miłość dwojga wrażliwych dusz miłość zakazana tak, ponieważ Mela Muter była już mężatką bardzo przeżywali ten związek z rodzicem Meli Muter ojciec znalazł negocjatora osobie Jana Kasprowicza, który miał doprowadzić sytuację do ładu zdaje się nie wywiązał wręcz stworzył zakochanym miły azyl w Poroninie ostatecznie mąż Michał dał ultimatum i ja powiedział i syn albo twoje uczucie miała czas namysłu spędziła ten czas we Florencji tam być może była jakaś próba nie wiem może to sam zapowiedział, że samobójcza, ale na pewno miotała się, ponieważ wiemy, że uległ wypadkowi była poparzona została zostaw wróciła do Michała jednak to już był związek skazane na powolną usychania byli jeszcze inni też znani mężczyźni w jej życiu m.in. Rainer Maria Rilke tak Wilka uwielbiał kobiety kobiety uwielbiały jego, ale chciałabym dla Libii szczególne miejsce wśród tego tłumu wielbiciele być może było ostatnio jego miłością, chociaż mówi się, że była to świetna lewa, ale było naprawdę trudno powiedzieć spotkali się w Paryżu spotykali się kilka razy rozmawiali długie noce gminie listy techniki do siebie na pewno to związek artystycznych dusz właśnie, kiedy Rilke umiera Mutter jeszcze nie mogą o tym, wiedzieć, ale przygotowała dla niego bukiet, który postanowiłam przesłać ten cukier czy notariusz po śmierci to Rainera jest przechowywany w jego muzeum często pani powtarza w czasie tej rozmowy pani chciałaby takiego życia dla Meli Muter takiego lepszego chciała pani, żeby także była najważniejszą wśród tego grona wielbicielek chociażby Rilkego dużo jest domysł pani w tej książce tak, dlatego że format książki jest taka im precyzyjny i nie mam osobowości kronikarza nie za bardzo przepadam za Hiszpanami nie jestem historykiem sztuki nikt z nimi rywalizować myślę, że wielu fantastycznych historyków sztuki które, którzy mogliby to powiedzieć do tej książki niezwykłe rzeczy ja do nich nie dotarła tak wielu do kilku tak i to, że ta książka jest taka moja taka impresja na pozwala mina pewną wyobraźnię, więc chciałabym rzeczywiście, żeby była szczęśliwsza, żeby była bardzo skoncentrowana na sobie mogła się wypowiadać swobodnie malarsko, ale z drugiej strony to, że miała takie życie, jaki jest przyniosło to fantastyczny obrazek, gdyby nie to napięcia, gdyby nie te przeżycia malarską mogą być inne, że Bartnicki dekoracyjne tak jest naprawdę szorstkie wewnętrzna przekonywujące mocno jej ulubiony temat na pewno macierzyństwo było 1 z nich, ale też skupiała się na biednych odrzuconych w pewnym momencie tak już pani wspomniała o tym, przerzuciła się martwe natury tak biedni odrzuceni to wszystko wynikało z i wrażliwego patrzenia na świat ona w tej dzielnicy dziś urodziła żydowskiej Warszawie była otoczona i bogactwem i biedą nie tylko chodzi o środowisko żydowskie, ale też polskie jest taki obraz dziewczynki sąsiedztwa przedstawia 2 małe dziewczynki właśnie, które przychodziły do domu rodzinnego mali po słodycze jedzenie w ogóle kilka kopiejek ona wzrastała w tym środowisku wpatrywała się tym ludziom bardzo szanowała bardzo szanowała zwyczajność prostoty życia zapamiętał jakiś przypadkowe spotkania w pociągu na ulice i potem to byli jej bohaterowie obrazów martwe natury, ale nie do końca ma pan Mariusz Błaszczak jak pani określiła dokument jej życia to są martwe natury będące drugim planem w portretach albo też autonomiczne martwe natury pozwalała sobie nimi komentować to co działo się w jej życiu i życie bliskich koronny przykład to portret matki Zuzanny, gdzie w tle jest świeca matka została upamiętniona już się w schyłkowym okresie życia widocznej twarzy cierpienie ma podkrążone bardzo od PiS tak zrezygnowana lampa jednak pali po śmierci Mela malowała ten Płomień on traktował swoją pracę żywą materię tak mówi pani na początku, że też niektóre niszczyła cięła oddawało swoje emocje było bardzo krytyczna wobec swoich autoportretów nie upiększa działa tak nie większą dlatego kobiety się upały najczęściej malowała mężczyzn i najczęściej albo mężczyzn było otoczone mężczyznami jest zdjęcie w książce, która bardzo Lubie otoczona jest 4 artystami wśród nich jest Gottlieb Leopold tak Leopold Gottlieb i bardzo czuje to zdjęcie ona piękna, ale nie nikt się nikomu przypodobać piękna, bo jest piękna mapki kwiatów jest szykownie ubrana i ci mężczyźni, którzy zachowują dystans, ale ją podziwiają Mela Muter gorączkę życia opowieść nie tylko malarce, ale też niesamowitej kobiecie Karolina prezydenckiej autorka była gościem kultury osobistej bardzo bardzo dziękuję tak jeszcze na koniec chciałem zapytać, bo Mela Muter, która zmarła 60 siódmym roku pochowana została na cmentarzu w podparyskim banie odwiedziła pani grób nie odwiedziła mnie odwiedziła to data śmierci jest moim tatą urodzin i ten może trochę jest uzurpator ski oraz myślę że, toteż znaczenie, ale nie odwiedził on myślę, że przyjdzie na to czas bardzo dziękuję za to spotkanie dziękuję czas na informacje w radiu TOK Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast! Nie czekaj, zacznij słuchać wygodniej z pakietem "Aplikacja i WWW".

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA