REKLAMA

Jak praca zmienia się dziś w gównopracę

OFF Czarek
Data emisji:
2019-11-14 11:00
Audycja:
OFF Czarek
Prowadzący:
Czas trwania:
36:56 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
wczora j państwa i mo im gościem jest pa n prof . Przemysław Czapliński literaturoznawca Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu dzień dobry w itam serdeczn ie panie profesorze dzie ń dobr y i pa n ostatn io obrał tak i kierunek n ie oczyw isty do l iteraturoznawcy t o tak i k ierunek zwi ązany z prac ą z prawem, o c o chodz i pan ie profesorze co się stało c o si ę stało t o w dalszy m ciągu jes t b a k ierunek zrozumia ły zasadne utworzyliśmy wesp ół z osobna Rozwiń » prosz ę rano musia ł z wydzia łu prawa adm inistracji teg o sameg o Uniwersytetu centrum human istyki otwarte j i zaczynam y o d szukan ia po łączeń mi ędzy prawem l iteraturoznawstwa t o wcale n ie jes t takie n ie jes t dziki niezrozumia ły Janoszka tekste m konstytucji przez ostatnie par ę lat t o czysta fantastyk a najwi ększym prawda c o więcej jak by śmy pewn ie zacz ęli czyta ć jeszcz e bardz iej uszczegółowione dokument y prawne t o wówczas dop iero zacz ęlibyśmy si ę j ęzykiem, kt óry jest rodzimy, a zaraze m, jakb y obc y, al e ta dz iedzina o l iteraturze prawo literaturoznawstwa zacięła się gdzie ś u schyłku dziewiętnastego i na początku dwudz iestego wieku bardz o c iekawymi, cho ć pocz ątkowymi publ ikacjami rozwa żaniami w obszarz e n iemieckim, a mniej więcej od 20 lat to jes t bardz o rozwini ęta regularn ie upraw iana dz iedzina, kt óra ma swoj e nowe czasopisma czasop isma takich właśnie t u o tak im tytul e Stanach Zjednoczonych Wielkiej Brytanii lu b en liczyć t o jes t t o całkiem regularn e całkiem regularne ich na n ie wzbudzaj ące jakiegoś szczeg ólnego zdum ienia, a wzbudzaj ący za interesowanie czas u piśmiennictwo czy m si ę t o czy m si ę ta dz iedzina zajmuj e przed e wszystk im teg o obszaru o, na którym moglibyśmy si ę spotkać teg o obszar u, na kt órym powinniśmy się z e sob ą dogada ć wychodz imy bardzo prostyc h za łożeń m ianowicie po p ierwsze, prawo zmienne w czas ie prawo jest h istoryczna t o pani m y się powtarza ć blagi k ilka raz y na tydzień co t o znaczy to znacz y, że prawo powstaje w dn iu, k iedy powstaj e wieku szesnasty m pote m os iemnastym dwudziestym 2001 . t o zawsz e nale ży swojeg o kontekstu t o znaczy n ie dość, że jes t tworzone oczywi ście prze z okre ślone gremia osób t o tak że jest zanurzon e w pewn ą określoną kultur ę kultur ę prawn ą kultur ę literacką kultur ę humanistyczn ą kultur ę medialn ą w zwi ązku z tym, al e pod spode m tworzoneg o prawa istniej ą bardz o wa żne założenia przypuszczen ia, a mianowicie, jak ie założenia dotycz ące tego czym jest kim jes t człowiek czym jest spo łeczeństwo jak społeczeństwo funkcjonuj e, jak im celom i jak im warto ściom pow inno pow inno zmierza ć, a prawo i l iteraturoznawstwo powinno uczy ć si ę uczyć innych teg o jak te kontekst y, a odkrywać jak do n ich dociera ć jak umocowa ć prawo bardz o określonym momenc ie dz iejowym momencie czasowym t o jes t spraw a pierwsza spraw a drug a jes t jeszcz e bardz iej oczywista, chociaż wi ąże si ę z osobn a n iepomiernie trudniejszą kwesti ą m ianowicie bardz o często s łyszymy, że prawo jes t dobrze skonstruowan e, al e n p . b ębna byw a bardz o r óżnie wyk ładany wi ęc jednolity zap is prawa 1 konkretny paragra f jakiś punk t podpunkt powoduje, że np. zapadaj ą 2 albo 3 różne wyroki z czeg o t o wyn ika z interpretacji czym ś zajmuj e literaturoznawstwo l iterat miasto zajmuj e si ę interpretacją t o jest 1 z najwa żniejszych ok ładek tak ich pomost ów cz y most ów, na których l iteraturoznawcy prawnicy pow inni się spotykać t o znacz y pow inni nawzajem uczyć si ę teg o jak wygl ąda sztuka interpretacji o d czego jest zale żna jak pow inny wygl ądać barier ę interpretacyjne zapobiegaj ące nadu życiom jak pow inny wyglądać wskaz ówki kt órymi si ę nale ży pos ługiwać prz y tak im akcie 1 interpretacji wreszc ie trzec ia bardz o piękna po t odmiana teg o prawa i literaturoznawstwo t o jes t bardz o w ielu tekstac h literackich o d sameg o początku istnienia literatury istniej ą rozmaite pomys ły n a prawo począwszy od n ie w iem uczty Platona i pa ństwa Platona poprzez p isma Arystotelesa poprze z powie ści typ u utop ia Morusa, a Mikołaj do świadczy tak iego przypadk i poprze z nowel ę Prusa i oczywiście powie ści dziewiętnastowieczne przewijaj ą si ę przez pi śmiennictwo światowe, a rozmaite pomys ły na t o jak urz ądzić spo łeczeństwo społeczeństwo powinno wygl ądać jak pow inny wygl ądać np. jeg o normy i inne regulacj e prawn e to byłoby efektu byłaby sweg o rodzaj u tak a spo łeczna świadomość prawa, kt órą znow u literaturoznawstwo pow inno się zajmować bardz o często si ę zajmuj e, ale wówczas on się musi jak b y uda ć na korepetycj e do prawn ika, że bardz o c ieszy, że tak i wydzia ł powstał w Poznaniu t o jednostka taka jest centrum tak to jes t taka malutk a malutka jednostek czk a mi się, że t o jest bardzo ważne i te ż, gdyb y h istorycznie uzasadn ione, bo przecie ż z pozna ńskiego pochodzi ł Michał Drzymała, kt óry jest dl a mn ie tak im ojce m wsp ółczesnej my śli polsk iej tak jak interpretowa ć w cudzysłowie praw o tak, aby j e łamać, a jednocze śnie mówić by ć legal izowane, ale t o jes t bardzo c iekawe też bardz o ciekawy przypade k, a to z 2 powodów co najmniej 2 powodów po p ierwsze, rzeczywi ście Drzymała jes t świetnym interpretatorem prawa, poniewa ż prawo zosta ło tak skonstruowan e zostało skonstruowan e n ie przeczyta ł stwierdzi ł, że skor o co ś będzie mo żna było przesuwa ć to nie b ędzie dom skoro nie będzie do m to o n prawo ten t o przez waln e pomieszczenie ulokować na swoje j ziemi i w ówczas prawo si ę godną n ie będzie czepiał t o pierwsza rzecz to jest właśnie interpretacja drug a t o m imo wszystko prz y w nowy m rozmaitych żalach s łusznych pretensjac h do zaborc y prusk iego, kt óre mamy po dzi ś powiedzieć, że t o jednak jest t o r ównież przypadek Drzymały jes t r ównież, ab y świadectwem legalizmu z drugiej stron y, a m ianowicie skor o si ły egzekucyjn e stwierdzi ły, że zgodn ie z liter ą prawa Drzymała mia ł prawo o sytuacji ulokowa ć te n przesuwan y wóz na swojej z iemi wobec tego zostanie ruszone tak n ie będzie n ie będzie prześladowany w prawodawstwie panie profesorze oprócz l itery prawa pa n wspomniał bardzo ważna jest te ż duc h prawa n o tak, al e jak napisa ł Kochanowski duch Candy chce dmuch a prawd a, wi ęc trudn o oczywi ście duc h prawa oznaczałby, że zasadn iczo prawo pow inno sta ć p o stronie sprawiedliwo ści na ty m nam zależy t o jest 1 z tyc h idea łów w imię, którego dl a, kt órego prawo jest stanow ione i układane t o tak że oczywiście pow inno by ć uzasadn ienie, które pow inno przemawiać za tym, ab y prawo było zrozumia łe, a nie formu łowane dl a kasty prawda dl a mn ie wąskiej grup y ludzi, kt órzy stają się pewneg o rodzaj u kapłanami mus imy si ę do nich udawa ć musimy pyta ć o t o c o t o zdan ie skonstruowane sformu łowane po polsk u oznacz a, więc nie ma z ty m duche m prawa oczywiście zgadza m, al e duc h jest niemierzalne duc h jes t niemierzalne możemy domyślać, że te n duch przen ika prawo zasadniczo, chroni ąc takich podstawowyc h warto ści w łaśnie r ówność jak sprawiedliwo ść, ale tekst jes t tekst m ówią literaturoznawcy, czyli t o co t o czy m dysponujemy t o jes t w łaśnie jaka ś konkretn a jakiś konkretn y zbi ór nor m zbiór reguł zbiór regu ł zapisanych czy t o w ustawie zasadniczej, wi ęc konstytucji czy t o w kodeksach to l iteratura zawsz e są bezduszni w tak im razie panie profesorze, al e do tego w ątku pozwol ę sobie powr ócić po informacjach Radia TOK FM dobrze, bo już widzę oburzen ie na twarz y pan a prof. prof. Przemysław Czapliński l iteraturoznawca n ie bezduszn y bynajmniej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu z pa ństwa mo im gościem informacji ju ż za kilka m inut o godzinie 1120 po informacjach wracam y do program u of f czare k wczora j państwa moim gościem jes t pan prof. Przemysław Czapliński literaturoznawca z un iwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu realizuj ący si ę tak że ostatn io w centrum human istyki otwarte j, kt óry t o rozmaw iamy przed informacjami zasugerowa łem, że l iteraturoznawcy s ą bezduszn i literaturoznawcy ma m wrażenie przed e wszystk im pilnuj ą, aby tekst zosta ł zlekceważony, aby bro ń Boże jako ś nie nie wymkn ął się na m spo d kontroli, bo dn o sama opozycj a tak ta r óżnica pomiędzy duche m liter ą jes t do ść niebezpieczna prawda, bo zawsz e b ędziemy wyb ierali pomi ędzy pomi ędzy 1 z dwojga, al e w l iteraturze tak iej to n iema aż takiego znaczen ia na ogrom elektry k beletrystyka ma ogromn e mogę płakać albo mog ą śmiać si ę alb o mog ę mieć doła a, ale tuta j może pa n trafi ć na 10 lat do wi ęzienia alb o wr ęcz przec iwnie sprawca odejdz ie n ie ukaran y tak, chocia ż wola łbym jedna k, żebyśmy przy te j okazj i po prost u mówiąc o literatur ę znacie m ili na uwadz e po prostu wszystk o to co jes t literą wszystko t o zosta ło zap isane wszystk o to c o z tekstem o oznaczen iu interpretacji tekst u przekonują los y n ie Europejskiej światowej było cyw ilizacji prawd a jak wygl ądała jak wygl ądały zmiany, które nast ąpiły w kulturz e Europejskiej po opubl ikowaniu ksi ążki np. drw ina alb o jak ie by ły ja k jak ogromny by ł wp ływ np. powieści chata wuj a Toma alb o jak, w jak ich jak wygl ądał wpływ ma w GH n iczego piśmiennictwa ładną litych n iczego na na s na kultur ę Europejską Karola Marksa c o si ę sta ło w zwi ązku z opubl ikowaniem fałszywki by ły protoko ły m ędrców Syjonu, jaki był wp ływ Mein Kampf Hitlera tak nie da si ę oddzielić precyzyjnie n ie d a si ę oddzieli ć precyzyjn ie tekstów literackich od n iej l iterackich, bo to jest pewneg o rodzaju liderzy l inia ciągła oszacuje pan ie profesorze, że dz isiaj żyjemy w pasuj ącym określiło, bo nawe t, gdyby Hitler ukazał si ę w 100  000 studia zaprasza i tak nikt teg o czy to, bo n ie czytam y w ogóle możliwa raj, że pa n tak coś da si ę nie słyszałem, al e się zacz ąłem czyta ć, al e n ie dokończyłem jak Bruce jakieś tak ie nudn e prawd a jest nim jes t powie ść Dukaja o ty m, że Chrystus okaza ł się kiepskim m ówcą i Polsce n ie przekona ł ludzi prawda i p ół chrześcijaństwo nie n ie powstało bardzo w ielu innych alternatywnyc h wersj i dziejów chrze ścijaństwa, więc co wychodzić z tekst u n ie wynika, że był dobry m m ówcą, a zb ili sam e pisma Świętego moe no to jes t bardz o specyf iczna dn i z tradycjami, w której licz ą si ę d ługie przemowy tylk o liczy ć się umiej ętność prz y kuc ia uwagi zastanowienia zatrzyman ia rozmówcy stąd te norm y prawd a zagadk i para Bole, a swego rodzaj u tak ie tak ie wytr ącenie z wykr ęcaniem rzeczywistości ma zbijanie z pantałyku jak by śmy po staropolsku ma pow iedzieli, a więc interpretacja tekstu jest nies łychanie istotna n ie tylk o w przypadku tekstu prawn iczego, chocia ż ma pa n oczywi ście racj ę jak chodz i o tak ą siłę sprawcz ą w naszy m życiu niecodziennie zdarza si ę, b y powstawał teks t l iteracki, kt óry reorgan izuje życie społeczne i spraw ia, że wszysc y nagl e zaczynają inaczej my śleć prawda kończy si ę n iewolnictwo prawda, bo w świetle powieści chat a wuj a Toma jes t rzecz ą wredn ą okrutn ą straszn ą nieludzk ą nietrudno trzeba być lekiem be z serca, żeby coś tak iego, żeby co ś takiego robić prawd a niecodziennie si ę zdarz a natomiast codz iennie si ę zdarzaj ą dziesi ątki setki tysi ące rozpr aw w konkretnyc h s ądach podczas, kt órych kto ś odczytuje ak t konkretn y paragraf i w my śl tego paragraf u wskazuj e albo uniewinnia, ale t o w dalszy m ci ągu oznacz a, że dzia łają ta m te 2 elementy, które na s łączą t o znacz y prawnik ów literaturoznawcy po p ierwsze, tekst tekstur y zosta ł jako ś napisany i druga interpretacja tak jeg o wykładnia teg o tekst u jes t pewneg o rodzaj u sztuk ą, a sztuka interpretacji t o właśnie to czym zajmuje si ę jednak t o czym zajmuj e si ę l iteraturoznawstwo, więc tego rodzaj u Sojusz wydaje mi si ę jest ty m bardziej kon ieczny im bardz iej narzekamy NATO albo bo imy się teg o, że prawo się, ale szanuję, że ono po prost u, jakby oddz iela o d życia spo łecznego i m y jeste śmy w stan ie zrozumieć czytam y w 0102. trzeci raz prawda jaki ś paragraf m ówimy za Boga tak cz y do kog o zadzwoni ć sprawdzi ć może mamy w rodzinie jak o prawnika nie są t o wyja śni, bo to nie jest nap isane po polsku teg o rodzaj u przygoda prawa jes t bardz o niebezpieczna prawd a, bo to oznacz a, że dl a społeczeństwa co zosta ło stworzon e, ale zaraze m to co ś panuje na d rybne na d życiem spo łecznym st ąd ta te n nacisk k ładziony na sztuk ę interpretacji centrum humanistyki otwart y zorganizowa ł 5 debat, al e tak że poz a tym i debatam i spotkan ie, kt óre odby ło wczora j tak tak t o było spotkan ie po święcone prawo m pracown iczym w Polsce z udzia łem prof. Arkadiusza Sobczyka i prof. Ryszarda Bugaja prowadziliśmy t o spotkan ie we dwoje t o znaczy prosz ę ranne musiała i ja jak o współtwórca wsp ółzałożyciel centrum human istyki otwarty o spotkan ie by ło nies łychanie interesuj ące inspirujące niepokojące tak że pewnyc h fragmentac h pewnyc h momentach prz y pełnej sali jedn o spotkanie odby ło się w sali Lu brańskiego to jes t 1 z ładniejszych sa l naszego Uniwersytetu sal a, która spokojnie, że Francja poszła w ten wcal e tak bardz o dużej bardz o dużo pracy ludzk iej dalszy m ciągu te j pracy tam bardz o wiele trzeba w łożyć, żeby t e same utrzyma ć w porządku, żeby n o, al e wszystk o dzia łało tak jak trzeb a sala była pe łna, więc to jes t pewn ie ponad 200 par 200 osób pitbulla mieli śmy zar ówno bardz o c iekawe wypowiedzi z e strony zaproszonyc h gości jak bardzo żywy udzia ł sali też wcze śnie poprosili śmy zaprosiliśmy s łuchaczy do uczestn ictwa do zadawan ia pyta ń o i pojawia ło si ę pojawiło si ę właśnie to na czym na m zale żało na bardz o liczyli śmy Pomian, a mianowicie z 1 strony wypow iedzi, bo specjalist ów, więc np. w dn a wsta ł doktoran t prawa magister ma Tomasz studen t studiów mag isterskich prawa, ale r ównież i stał kto ś, kto pracuj e w Amazon nie nale żą do inicjatywy pracowniczej wsta ł kto ś, kto pracuj e w instytucji chroniącej zabytk i należy dobrz e Solidarności, a więc bardzo r óżnych stro n życia społecznego pojawia ły si ę pojawiały si ę na wypow iedzi, a nie d a się chyba ich jako ś podsumować, ale ca łą pewnością zderzaj ą się z e sob ą 2 racje albo 2 stanowiska mogą, dla kt órych bardz o trudno wypracowa ć wspólnie konsensu s, a m ianowicie z 1 strony prawnicze przekonan ie o ty m, że kodeks y konstytucja zosta ły sformułowane bardz o dobrze natom iast z ła jest interpretacja albo z ła jes t egzekucj a z drugiej stron y radykaln ie przez 1 z dn ia do s łuchaczy wyra żone zdanie, że t e najważniejsze dokumenty by ć może zosta ły sformu łowane poprawnie, ale w praktyczny m życiu nie mają żadnego znaczenia, dlateg o że pracodawca ma nadal im ogromn ą przewagę na d swo im pracownikiem egzekucj a n ie działa, a nawet dosz ło do tego, że zwi ązki zawodowe w 2 skrajnych wariantach alb o s ą tak rozproszon e w 1 zakładzie w Chinach istnieje 20 albo 30 różnych związków zawodowych jakim ś ogromnym zakładzie powstan ie korzy ść pracownik ów oczywi ście, dlatego że żeby cokolwiek zorganizowa ć zwi ązki zawodow e muszą ze sobą dogada ć, a ponieważ n ie są w stan ie się ze sob ą dogadać wobec teg o n ic by m n ie n a rzecz pracownika działania n ie zostaj ą podj ęte natomiast drugie rozwi ązanie jest tak i, że istniej ą zak łady, w których pracown ik w momenc ie podp isania umow y niemal automatycznie zostaj e zap isany do 1 związku zawodoweg o n p . do Solidarności co monopol i żałuje na stanow isko pracown icze i tym samy m znow u pozbaw ia pracown ika na rzeczyw istego wp ływu na jeg o reprezentacj i, czyl i cz łonków związku zawodowego ma cz y kierownictwo związku zawodoweg o tak, żeby oni upominali się jeg o prawa bron ili tych praw prawd a w zwi ązku z ty m, aby sytuacja w ielu zak ładach prac y wygl ąda tak że Solidarność n p . o wcal e n ie przeciwdzia ła próbowany normom UE c o rzecz jasn a tak w og óle oczywiście jaka ś norm a powinna istnieć, al e jej śrubowanie oczywiście dzia ła na n iekorzystne na niekorzy ść pracownika jest t o zdarzen ie j ęzyków post aw, a było niesłychanie c iekawe, a zaraze m bardz o niepokojące momentami podzia ł przykr e ta k tak po ludzku m y przykre poniewa ż, a nikt jednak drug a strona ma racj ę tak, czyli c i, którzy m ówią prawo zostało skonstruowan e dobrze bardz o dobrz e oczywiście brakuj e ta m okre ślonych paragraf ów punktów, a z drugiej strony ludz ie mówią, al e my jesteśmy w środku tego m y tkwimy my tkw imy w zakładzie prac y my pracujem y od godz iny ta m szóstej 1408. szesnaste j prawda i to nie dzia ła nie ma sił egzekucyjnyc h, które byłyby w stan ie nas broni ć zwi ązki zawodow e źle działają alb o nie dzia łają prawda w związku z ty m prawo na s n ie chroni i znowu powiedzia łbym tak, żeby to oznacz a, i ż kultura praw a w Polsce, a wymag a, ab y ustawicznej ustaw icznej poprawy jakiej ś reinterpretacji tak i w łaśnie działań na rzecz teg o, że prawo by ło po p ierwsze, mocniej dostosowan e do potrze b do potrze b pracownika po drug ie, żeby ono było formu łowane tak, ab y pracown ik był w stanie mogło w ty m prawie się zorientować na n iej się powo ływać potrzecie oczywi ście egzekucj a tutaj także jes t bardz o istotna kilku rozm ówców w trakc ie teg o spotkania podkre ślała, że w łaściwie Polska Inspekcja prac y powinien państwa sek t Inspekcja prac y pow inna zostać wyposa żona w mocn iejsze narz ędzia egzekucyjne no i pytanie c o w ty m wszystk im rob i literaturoznawca było wspom ina w łaśnie czyta dla z tego c o pan panie profesorze by ły wcześniej powiedzia łby wyn ika, że literaturoznawcy pow inni być na początku teg o procesu, czyl i przy tworzeniu si ę praw oczywi ście, że tak oczywi ście powinniśmy siedzieć prz y ty m stole 1 osoba 1 osoba m a w og óle wsz ędzie powinniśmy nawzaje m si ę miesza ć, bo przecież życie jes t zm ieszania prawda n ie istniej ą w naszy m życiu takie obszary tak ie dzia łania tak ie momenty, w kt órych uda łoby si ę precyzyjnie oddzieli ć dna o duch a o d cia ła i wszystko si ę z tym co si ę z ty m wiąże n ie jesteśmy w stan ie oddzieli ć f izyki chemii pote m wszystko miesza w naszy m c iele jesteśmy w stan ie oddzielić psychologia są o d socjologii, bo m y jeste śmy częścią spo łeczeństwa w naszy m w naszej osob a w nasze j osobie rozgrywają si ę jakie ś procesy psychiczne i t d. tak dalej, wi ęc ja jestem zwolenn ikiem m ieszania za czas ów moje j m łodości istniało jedenaste przykazan ie, które dotyczy ło przyj ęć i Alp przyrz ądzania alkohol i na m n a na na przyj ęcie to jedenast e przykazanie mówi nie mieszaj t o ja jeste m dok ładnie przec iwny temu jedenasty m przykazan iu właśnie m ówi m iesza miesza, dlatego że życie jest zm ieszania życie jes t zm ieszany, wi ęc literaturoznawcy powinni sam i się w PIT m ógł wpycha ć wsz ędzie tam, gdzie stanow ione jes t porządek rzeczywistości n ie, dlatego że si ę perfekcyjnie znaj ą, al e dlatego w łaśnie, że j ęzyk jes t narz ędziem jes t p łaszczyzną komun ikacji spo łecznej, a interpretacja jest duszą mog ą ka żdego tekst u prawo by łoby lepsz e chcia łbym bardz iej zrozumiałe chcia łbym w to wierzyć chcia łbym w to wierzy ć dlateg o, żeby be z oweg o bardziej zrozumia łego prawa zm ierzamy w tym k ierunku, w kt órym zmierzamy to znacz y był głównym w tak im k ierunku tworzen ia hermetycznyc h przepisów, które s ą zrozumiałe dl a w ąskiej garstk i ludz i i tym samy m jesteśmy uzale żnieni o d nich to znaczy mus imy si ę do nich uda ć, żeby w ogóle zrozumie ć na m cokolwiek przysługuje metr o my ślę pan ie profesorze, że problemem chyba nie jest t o, że co ś jest interpretowane w tak i sposób n ie by ło na pocz ątku tworzen ia prawa literaturoznawcy, który powiedział t o s ą mo żliwe interpretacje t e te tak ie rzeczy, kt óre nas powalaj ą na kolana to są w łaśnie tak ie rzeczy poza, żebym ludzk ą świadomością, że nawe t, jeżeli pojaw ia się l iteraturoznawca i mamy przep is cz y cz y przep isy sformułowane czyteln e t o potem pojawi się prawn ik, który m ówi, a ja by m t o rozumiał tak, że jak jes t napisane białe to tak naprawdę to n ie jes t biały czarny wysok i sądzie to mo im zdaniem biały znacz y czarn e tak n o młodzi nas n ie przekona, że jest m ój postula t, żeby literaturoznawca by ł dopuszczan y do p isania tworzenia najwa żniejszych dokument ów prawnyc h w dany m pa ństwie wyn ika z przekonan ia, że to będzie ostateczn e i całkowicie gen ialnie dzia łające zabezp ieczenie przed n iesprawiedliwym prawem albo przed takimi prawnikami, kt órzy potrafią wykręcić zimne bia łe czarne czarn e czarn e bia łe wr ócimy na nasze rozmowy była informacja informacja 1140 pan prof. Przemysław Czapliński l iteraturoznawca z uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu z państwa by ł gościem wracam y po informacjach o chc iane pa ństwa mo im gościem z e studia Radia TOK FM w Poznaniu jes t pa n prof. Przemysław Czapliński literaturoznawca Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu, kt óry od n iedawna real izuje si ę w centrum human istyki otwart y, czyl i zwi ązki l iteratury i prawa, ale także d e human i zacn i prawa w łaśnie gdzie ś człowiek zn ika z tyc h z tego tekst u ów i duc h duch duch ta ducha WGI ten to zas ługa n ie biorą pod uwagę t o m ógł chętnie ch ętnie tak, chociaż na pewn o n ie w tak im zestaw ieniu opozycyjnym prawd a albo duc h alb o litera wydaje się, że t o jes t sygna ł, że t o jes t zby t mętne albo zby t ustawny takim si ę da si ę manipulowa ć za pośrednictwem manipulacji ty m duche m można manipulować prawem i lud źmi, a dobry m przykładem teg o ma m wrażenie czy m si ę zajmuj e Litwa te n to centrum ani styk i otwarte j szukaj ące obszaru Mor wspólnych docieka ń mi ędzy prawem, które 16 miasteczka to c o si ę działo w Polsce na początku la t dziewięćdziesiątych tak n ie będziemy odchodzi ć daleko od spr aw na s bardzo interesuj ących i dotykaj ących m ianowicie w og óle jest t o w og óle jes t nies łychanie ważny okres prawd a pomi ędzy osiemdziesiąty dziewi ąty 90 trzecim rokiem właściwie kszta łtowała si ę Polska Polska demokracja z e wszystk imi swo imi dobrym i stronam i i rozma itymi niedoskona łościami, bo wprowadzen ie rel igii do szk ół, bo ustanowienie praw w dn a cz y regu ł reprywatyzacyjnyc h, bo ustanow ienie kom isji do zwrot u maj ątku ko ścielnego, a dziewięćdziesiątych drug im rok u, a 1 z grup parlamentarnyc h stwierdzi ła, że t e reform y rynkowe id ą tak daleko, że wkr ótce właściwie będzie ju ż tylko wyłącznie kapita ł i pracodawca pracownik nie będzie mia ł ju ż n ic do pow iedzenia b ędzie właściwie kim ś albo czym ś w rodzaj u si ły n iewolniczej zwi ązku z ty m r ównolegle powstawały 1002 . rok u moi 2 projekty praw, poniewa ż obowi ązywała jeszcz e w ówczas stara konstytucj a przygotowywano konstytucj ę now ą, kt óra jedna k uchwalono dop iero 90 siódmym rok u te 2 dokumenty te 2 projekty nowyc h praw dotyczy ły praw obywatelsk ich tutaj dobrz e pami ętam kuratore m op iekunem inspiratorem rozp isania takiego tak iego projektu by ł Lech Wałęsa natom iast tym drug im dokumentem projektowane by ły prawa, a socjalnej powsta ła tak a kart a spo łeczna, kt óra zawiera ła rozma ite rozstrzygni ęcia ustanow ienia norm y UE łagodzące te n tak i blitzkrieg wolnorynkowy, kt óry si ę w ówczas w Polsce w Polsce dzia ło, a proble m polega na ty m, że ta kart a spo łeczna n ie zosta ła uchwalona ma nie została wprowadzon a do konstytucj i, a ściślej rzecz biorąc została wprowadzon a na n ieco innej zasadz ie ni ż prawa obywatelsk ie, a m ianowicie prawa obywatelsk ie s ą n iezbywalne, a przysługują na m nikt n ie mo że dyskryminować z powod u naszego z powod u naszej płci naszeg o pochodzenia etn icznego wyznan ia religijnego i t d . tak dalej natom iast prawa spo łeczne prawa socjalne, czyli t o c o dotycz y edukacj i służby zdrowia i pracy ma charakte r tzw . praw subsydiarny, czyl i w ramac h możliwości pa ństwa tak dziewięćdziesiątych siódmym rok u t o zostało zatw ierdzone t o w ramac h mo żliwości państwa oznacz a, że jeżeli ud a si ę zapewni ć c i odpowiedni ą ochron ę zdrowotną to w porządku, al e w ramach możliwości pa ństw jeśli państwo n ie b ędzie w stanie teg o zrobić t o trudno nie mo że si ę tego upominać n ie może się o t o upomina ć dokładnie t o sam o dotyczy ło dotycz y mieszkań t o samo dotycz y oczywi ście oczywi ście pracy te n sta n trw a do dzi ś mam y oczywiście w te j chw ili du żo lepsz e zabezp ieczenia, al e o d innej stron y, a mianowicie istnieje p łaca m inimalna cora z trudniej zara z profesorze p łaca m inimalna istnieje, al e żona, a jeżeli trzeb a t o się n p . Przebraża via pracown ika na 34 etatu n p . ta k tak oczywi ście, wi ęc ta k jak m ówię istniej ą pewnie zabezp ieczenia n ieco lepsz y, ale no w łaśnie znowu tak jako ś udaje si ę przed ty m przed tym umkn ąć, wi ęc pewn ie znow u kon ieczne byłoby skorygowanie teg o tak, aby niemożna by ło w łaśnie ty m p łacą dawca n ie mógł n ie m ógł uciekać prawd a przed t ą ma płacą minimaln ą na jakieś inne form y zatrudnienia, a pan u tak cz y owa k o wydaje mi si ę, że t o jes t w og óle 1 z kamień w ęgielny w trzec iej Rzeczpospolitej t o znacz y rozdzia łu praw obywatelskich od praw socjalnyc h i pomniejszenie znaczen ia praw socjalnyc h alb o przesunięcie praw socjalnyc h do takiego obszar u wolności podczas gd y prawa obywatelskie n o w miar ę dobrze funkcjonowa ły t o prawa socjaln e by ły prawami w łaśnie by ła subsyd iarny mi t o oznacza ło n ieprawdopodobne zupe łnie przewagę pracodawc y na d na d pracownikiem i im zdajem y sob ie spraw ę z teg o, że be z korekt y i zar ówno konkretnych bardz o rozporz ądzeń jak i t o t o wydaje mi się prawd a, że to jest kim ś tak im najwa żniejszym postulate m po prost u po łączenia praw socjalnyc h sprawam i obywatelskimi lepiej nie b ędzie m ówiąc jeszcz e konkretn iej prawa socjaln e pow inny zosta ć uznan e za cz ęść praw obywatelsk ich i w ówczas mogło być może będziemy się n ieco mn iej bal i przysz łości tera źniejszość i przyszłość prac y w Polskim kapitalizmie prac a prawo bezpraw ie niejasne podmiot bunt u prac a godno ść wybor y zwi ązek między prac ą porcję warto ści preferencjam i politycznymi, dlaczeg o Bóg przeklął prace i kto ją wyzwol i ko ściół kultura nauka wobe c pracy pieni ądze inne m iary warto ści prac y s ą temat y tak t o by ł cykl 5 debat po święconych prac y o zorgan izowanych prze z centrum human istyki otwarte j w poprzedn im semestrze z na każdym z tych z tych spotkań bardz o na m na ty m zale żało zas iadali do rozmow y przedstawicieli bardz o r óżnych dz iedzin dyscypl in branż z e stron o, a wi ęc byl i ta m f ilozofowie socjologow ie religioznawcy, al e my prawnicy, al e także zwi ązkowcy także przedsiębiorcy prawd a w pierwszej debac ie je śli dobrz e pami ętam zasiada ł w łaśnie przedsi ębiorca i na wyn iki wydaj e mi si ę, że o ca ły te n cyk l pokaza ł jak niebezpiecznej sytuacj i jak dz iwnej sytuacji znajduj e si ę dzisiaj ma dz isiaj prac a na dn iach wysz ła książka bardz o c iekawego jedna k z najc iekawszych antropolog ów by ła ty m tera źniejszych Davida Webera w oryg inale, bo siedzia ła z co zosta ło przetłumaczone bardzo łagodnie na j ęzyk Polski jak o praca be z sensu, chocia ż pewn ie wi ększą miałoby t o urod ę si łę i dono śności, gdyb y by ło, gdyby zosta ł przet łumaczony jak o g łówną prac a, al e Otóż ta n iebezpieczna sytuacja z prac ą polega chyb a na ty m, że współczesne pa ństwo tak ie n p . jak Polska, al e r ównież i mam wra żenie jak Francja jak Anglia znalaz ły wsp ółczesne państwa znalaz ły tak ie rozwi ązania, kt óre pozwalaj ą n iejako omin ąć prac e jak o strukturaln y proble m, kt óry m ógłby rozwali ć sytuacj ę tak trudno zmienić regu ły gry m ówiąc inaczej siły pracown icze w dany m państwie n ie są ju ż si łą rewolucyjn ą, poniewa ż istniej ą zar ówno rozma ite dzia łania o charakterz e os łonowy wszystkie zasi łki emerytur y renty p łace minimalne m inimalne stawki godz inowej tak dale j tak dale j wszystk o t o co powoduj e że, ab y pracown icy n ie utworz ą si ły spo łecznej zdolnej wywr ócić b łędne porządek spo łecznej nada ć mu nie bardz iej ludzki bardz iej pro pracown iczych praw pracown iczych charakter to c o się dzia ło n p . w Polsce w trakcie strajk u nauczyc ieli by ło teg o dobrym przyk ładem cz y dowodem czy to by ło też dobry m przyk ładem, bo prosz ę zobaczy ć, że przeciwnicy strajku osoby czujące te n straj k zdyskredytowa ć m ówili zobaczcie on i domagaj ą si ę kasy jak t o jes t bezduszne przecież tuta j tyl e rzeczy mogłoby si ę pojawi ć na stole, a oni domaga si ę kasy prawda jes t taka, że domagal i się kasy, bo n iczego innego wg prawa nie mogą si ę domaga ć tak tak i t o jest w łaśnie spu ścizna tyc h wszystk ich rządów, kt óre mówiły n o sorry, ale w tak iej sytuacj i strajkujący mog ą si ę tylk o domaga ć postulatów ekonom icznych tak tylko podwy żka n ic więcej, więc usilnie domaga si ę czego, więc niczego wi ęcej n ie mogli sprawnie si ę domaga ć tak, ale oczywi ście t o ludz ie ludziom tak ludzie znal i te n los, al e zarazem można powiedzie ć tak n o wyst ąpienie wej ście w strajk z e stron y nauczyc ieli oznacz a, a wszystk o c o do te j por y wykonujem y ca ła nasza prac a wysi łek, kt óry mu w prac y wk ładamy wszystko t o pozostaj e w grze leży nada l na stol e, czyl i deklarujem y, że wszystk ie nasze si ły, kt óre prac y poświęcamy cza s, który na t o przeznaczam y w dalszym ci ągu będą alb o nawet b ędą lep iej wykorzystywane tylk o dajc ie na m po prost u godziwą p łacę tak no prosz ę zwrócić uwag ę, że przecie ż istnieje n p . bardz o n iebezpieczna różnica pomiędzy no tak a powiedzia łbym kompromituj ąca r óżnica pomi ędzy płacą nauczyc iela i płacą ma pos ła na Sejm, gdyby śmy n p . pow iedzieli nauczyc iel jest tak tyle sam o wart c o by ły pose ł t o wówczas nauczyc iel żylibyśmy nauczyc ielowi pewnie tak pewn ie tak, al e wówczas zostałby wys łany bardz o istotny sygnał, kt óry m ówi rzeczywiście tak ie b ędą przysz łe losy Rzeczpospolitej, jak ie ich młodzieży chowan ie prawda w zwi ązku z tym, jeżeli docen imy prac e s ą tak ie są, jeżeli ocen imy pracę nauczyc iela, czyl i pozw ólmy pracowa ć pozwólmy pracowa ć niech on rzeczywiście nie musi n ie w iem dorabia ć szukać dodatkow o gdzie ś jaki ś fuch y pozwólmy pracować n iech si ę w pe łni anga żuje swoją prac ę, al e za t o oczywi ście w zwi ązku z odpowiedzialno ścią, jaką ponos i tak kiedyś przysz ła do g łowy taka 1 bardzo prost a prost a definicja czy m się, ale m ęczył si ę r óżnią nauczyc iele o d lekarz y, a tylk o ty m, że błędy prosz ę wybaczy ć pewne okrucie ństwo teg o chodz i o jak uzmysłowienie pewne j donios łości pracy w obu tyc h obu tyc h zawodac h błędy lekarzy id ą w ziemi ę b łędy nauczyc ieli pokolen ia źle uczon e dz ieciaki tworz ą straszn e spo łeczeństwa i świetnie o ty m, wiedz ą Japończycy świetnie o ty m, wiedz ą o Niemcy prawda świetnie o ty m, Polacy świetnie o tym, również no cz y wiedzą prawd a dobrze b y było, żebyśmy rzecz, żebyśmy jeszcz e troch ę tej w iedzy, bo wpuści do życia spo łecznego tak cz y owak to n ie jes t tylk o łącznie żądanie, że żądanie płacy to jes t stw ierdzenie b ędziemy robi ć to co byłoby to co do te j por y robiliśmy b ędziemy robić t o lep iej, ale z zechcieli t o godnie nagrodzi ć mn ie natom iast zainteresowa ło w ty m strajku, al e t o c o tu zrobił rz ąd, a mianowicie pewnego rodzaju bypas s sprawdz a czy jak brzm ienie ci ęcie on i postanow ili po prostu przeczekać w jak iej sytuacj i można co ś tak iego zrobić n o w łaśnie wtedy, k iedy w grunc ie rzeczy granie tocz y się o t o trzeba nauczyc iele po przegranym strajku znajdą si ę na bruk u w wi ęzieniach w ogóle jaki ś obozac h internowania tylko wzrost u wrócą do te j samej prac y, które ju ż byl i z tym i samymi idiotycznym zby t niskimi p łacami, tak wi ęc w pewny m sens ie tak ie wywrotow e znaczenie prac y w dz isiejszym świecie malej e tak t o bardzo dn i c iekawie chyb a opisał jeszcz e inny jeszcz e inne autork i interfejs, kt óry z tak ą niewielką ob ie wielkie ilo ści środka zatytu łowaną 4 przyszłości proponuję pan ie profesorze, żeby mo że przekaza ć g o kolejneg o spotkan ia porozmawiać o ksi ążce, kt órej pa n wspomniał ksiądz Davida Webera, bo sie ć z f ilii teor ia ta tak tak z ogromn ą tak ogromn ą chęcią podobn ie zresztą jak w książce d ług teg o samego autor a bardz o dzi ękuję prof. Przemysław Czapliński literaturoznawca z uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu by ł pa ństwa i mo im go ściem informacje Radia TOK FM ju ż kilka m inut o godz inie dwunaste j po informacjach Mikołaj Lizut i jeg o program dz isiejszy program 2 Paweł Ziętara na d jako ścią szczeg ólnie połączeń z Poznaniem czuwa ł Kamil Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

40% rabatu w zimowej promocji TOK FM. Nie czekaj - zdobądź swój pakiet "Aplikacja i WWW" z solidną zniżką, aby słuchać wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!