REKLAMA

O dziełach sztuki, które można dotykać, po których wolno chodzić, na których można usiąść

Andymateria
Data emisji:
2019-11-14 14:40
Audycja:
Andymateria
Czas trwania:
13:30 min.
Udostępnij:

Rozmowa o dziełach nastawionych na dyskomfort, ale też takich, które wywołują przyjemność. O dziełach, w które widz "wchodzi".

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Andymateria Andy materia w rad iu TOK FM, czyl i progra m o sztuc e h istoryczka krytyczk a sztuki Anda Rottenberg jest ju ż w studiu Radia TOK FM dzień dobr y pan ie do nawet pan i Anna Anna Wacławik-Orpik redaktork a Radia TOK FM tak sobie prz y okazj i program u w rze źbie cza s tem u jaki ś wystaw ie komponowanie przestrzen i w ME 22 w Łodzi rozmawia łyśmy o tym, że jest to wystawa, kt órą można ogl ądać, ale n ie należy tyc h rzeźb dotyka ć i tak sob ie Rozwiń » pomyślałyśmy, że jednak nie do końca mam y rację, twierdz ąc że nie wolno dzieł sztuki do tyc h kwest ii po opow iadamy trochę od tyc h, kt óre wr ęcz przec iwnie zosta ły tak pomy ślane, żeby w idza zmusi ć do kontakt u z dziełem sztuk i i dobrze, że pani odesz ła o d poj ęcia rzeźby ma n p . o n teraz wysz ły tworz y du że przedmioty i po kt órego pod łogach rozma itych można j e trzeba chodzić uwa ża, że to jest zna k jest malarstwo cho ćby po malarstwie, kt óre ma, al e jes t tr ójwymiarowe nowo jes t do wypadk u akurat no t o tak już po prost u na drodz e na głęboką wod ę pan i wskoczyła na ni ą do, że s ą takie dzieła sztuk i po, których mo żna chodzi ć, a są ta k jak, w kt óre można wchodzić zaproponowa ł już bardz o dawn o, gdyb y artyst a francusk i m ąż wyszedł trzeci wymiar z e swo im malarstwe m tworz y tak i rodza j w łaśnie tak ich Grot, do których się wchodzi ło wchodzi ło się obraz cz y otworzy ł obraz trzec i wymiar i to si ę c o pew ien cza s powtarza n o al e jednak wchodzen ie w malarstw o cz y chodzen ie po malarstwie c o brzm i jak jaka ś jakieś bluźnierstwo to nie jest a ż tak oczywiste jak du ży mo żna mie ć chyb a łatwiejszy kontak t z rzeźbą, kt órą d a si ę za co ś złapać takich szan s ar t np. produkowa ł 6 z my ślą t o o ty m, że, że można j e przestawia ć dotykać obmacywać g łaski rwa ć d o tak, bo one miały taką obud ź w sob ie miały nie by ły kanc iaste tylko mia ły tak ą p łynność, która n ie tylko zaprasza ła do kontaktu, kt óra poddawa ła si ę, kt óra wywo ływała przyjemno ść oka, bo są tak ie dzie ła sztuki, kt óre s ą nastaw ione na dostarczen ie oku p przyjemności wzro k si ę po ty m, może ładnie ślizgać i inna sytej, jakb y takim n ie mogę teg o inaczej okre ślić jak przyjemnością, al e też mo żna by ło przenie ść t ę przyjemno ść n a na palce lub imy dotyka ć prz y przedm ioty, kt óre poddaj ą si ę naszem u g łaskanie n p . na teraz już n ie woln o dotykać ci ężko zach ęca do odgrywania Realu, bo odrealniony zrodzi ło się tam si ę w intencji artysty, al e też n o n p . n ie tak dawn o temu zreal izowany duży projek t Mirosława Bałki w Katowicach, kt óry należało dotykać ze wzgl ędu na t o, że o n miał temperaturę rosn ąca swoj ą widzi pani pani do i tuta j troch ę mn ie pan i uprzedzi ła, b o przed chwil ą m ówi pani przyjemno ści są takie dzie ła sztuki, które s ą dedykowan e te j relacj i w idza z artyst ą za po średnictwem dzie ł sztuk i, kt óre bynajmniej n ie maj ą służyć ty m tym przyjemny m wra żeniem przeciwnie maj ą wytr ąca widza z e stref y komfort u akurat to rzeźby, kt órej pani m ówi w galerii 1 dzieła Mirosława Bałki w łaściwie instalacja ona n ie by ła tak ca łkiem do końca przyjemne, poniewa ż ten by ł straszn ie ciemno, więc ona wymusza ła na w idzu kontakt ze sobą trzeb a było rękami macha ć na lew o prawo, żeby znaleźć ścianę i wtedy dop iero okazywało się, że ściana jes t ciep ła i rob i się cieplej sza, m imo że by ła z blac h oczywi ście t o za łożenie rzeźbiarskie by ło nastaw ione r ównież refleksj i doznan ie najpierw, a pote m zastanowienie co on o sam o z n ich rzeczywi ście takie przypadk i te ż są wa żne Mirosław Bałka jes t specjalist ą o d w fundowanie tego rodzaju wra żeń widz ą, bo tuta j do pan i wystawi si ę odwołam post ęp i higiena, gdz ie w sal i Matejko w skali n o sta ło co ś gigantycznego w ka żdym raz ie niemałego to by ło kontener kontene r wej ście do niego no te ż nie nale żało do przyjemnyc h, a o n się taką nosi łączyły z tak im poczuc iem dyskomfortu, tym bardz iej że artysta zaprasz a do wej ście i dojścia do końca, b y do ściany tylnej, al e to sam o, b o w te j model ma w łasną milicj ę w li ście porusza ca łkowitej ciemno ści i w łaściwie ciągnął palcam i wzdłuż ściany wewn ętrznej, żeby poczu ć się pewn iej troszeczkę, bo tam nic n ie było wida ć, ale na tej wystaw ie, że wr ócę do te j wystaw y o post ępie higieny by ło im też tak a aranżacja zrob iona przez Wadim Zacharow artyst y rosyjskiego mieszkaj ącego w Berlinie z e sta łym, po kt órym należało przej ść restauracj a state k filozofów tak i to, że t o było okropn e pow iem szczerz e poczucie czy chodzen ie komuś po stol e zastaw ionym zes łanym obrusem jest n ieprzyjemne, bo my staram y si ę me m z wbudowan ą budowane s ą jedna k zasad y dobreg o wychowan ia niektórzy bardz iej inni mn iej, al e o n celow o postawił widza wobec tej konieczno ści, że powiedzie ć jak wygl ądało t o wyrzucen ie filozofów z e wczesnego m łodego zwi ązku Radzieckiego, bo jak chodzen ie po stole no t o niekt órzy si ę decydowal i ja, owszem, zdecydowa łam się by ć jestem c iekawski i byłam ciekawa co zrobi z e mn ą t o instalacja, al e pomaga ła mi świadomość, że t o jes t jedna k umown a przestrzeń oczywi ście, że nie zmieniła, że po n iczyim faktyczn ie stol e, czego n ie mog ę powiedzie ć o innej instalacji, chociaż te ż zdecydowałam si ę wejść na ni ą przejść si ę w 1 z powrote m Menasze Kalisz ma muzeum żydowskie w Berlinie obecn ie jeg o instalacja zatytu łowana spadaj ące liście, kt óre s ą z metalu kr ążki o n ieregularnym kszta łcie twarzy przypominające twarz e on e s ą zrob ione z metal u tak ie dysk i, których jest, bo nie w iem jak k ilka tysięcy w te j chw ili nie pami ętam on e s ą rozsypan e po pod łodze w 1 z korytarz y tego niebywa łego zupełnie muzeu m, że prz y okazj i Libeskinda zreszt ą autorstw a i przejście po ty m po p ierwsze trzeba przechować w sob ie różne opor y, by jedna k chodz imy po to, oczywiste wygl ąda jak twarz y powoduje chao s t e kr ążki uderzają o s iebie i te n krzy k faktycznie wszysc y, którzy wydobyli kiedy ś po n ich stąpa nie jes t tak że n iestety ta sterta, kt óra ta m jes t c o, do której w iemy, że zaprasz a do przej ścia jest n ieruchoma tak d ługo jak d ługo nie zaczynam y pani depta ć wtedy jes t dźwięk, kt óry w takim n o dojmujący do teg o jeszcz e ci ężko zachowa ć r ównowagę, wi ęc człowiek, chc ąc nie, chc ąc nawet je, starając się st ąpać jak na j delikatniej zmuszony jest przez t o dzieło sztuk i do kontakt u z nim do tyc h bardz o specyficznego kontak t z kasą wszystk o dzie ła sztuk i, które są nastaw ione na doznanie, bo bezpo średni kontak t wzmag a dowoln ie przestajem y by ć zewn ętrznymi w idzami, a stajem y si ę w łaściwie budulcem dzie ła sztuk i jeg o tkank ą on a t e dzie ła wymagaj ą naszej obecno ści, ab y si ę domkn ął by ły nasza obecno ść jes t tuta j n iezbywalnym elemente m nie i w ty m momencie m y stajemy si ę w jak i sposób te ż tworzywe m dzie ła sztuk i, al e odbieramy g o i nasz e uczuc ia r ównież tem u wchodz ą w sk ład teg o teg o przes łania którym, kt óre t o dzieło powinny ze sobą nieść t o akura t by ło dość drastyczna, al e je śli będą pa ństwo w Berlinie to naprawd ę warto ta m zajrze ć natom iast podobno podobn o my śli chyb a przyświecało artyście i Davey ow i też ju ż we wspomn ianej dzisiaj te j Modern i jeg o m ilionom ziarenek s łonecznika po, kt órych też n o na m się siadało na ich przyk ładowo po n ich przechodzi ło, ale on te nie by ły prawdziwe żadne podr ęcznik porcelanow e z iarna s łonecznika o okre ślonej symbolice oczywiście dlateg o mówię, że to jest za ka żdym raze m, k iedy artyst a zmusza w idza do tak iego bardz o głębokiego kontakt u z drzewe m cz y f izycznego kontakt u z dzie łem za ka żdym raze m jeg o intencj ą, czyl i artysty jes t t o, że jest WIG jes t dope łnieniem dzie ła ciekawe ile z tyc h 150  000 000 dotrwał do ko ńca te j Instal znam nie wiem cz y kto ś liczył n o ale my ślę, że kto ś jednak już jakieś z iarenko wyniósł tak właśnie na ty m poleg a się wynosi ć ziarenka wynos i się wszelka wynos i się kame r czek, a potem trzeba p iasek na Sardynii odsyłać no w łaśnie, ale na koniec, żeby n ie by ło tak strasznie ci ężko, chociaż faktyczn ie t e dzie ła, kt órych tera z wspominaliśmy by ły obl iczone na dyskomfor t raczej ni ż na przyjemno ść to jedna k bywaj ą te ż rzeczy mi łe dla ok a i przyjemne Dani karawan te ż w galerii 1 dzieła w muzeu m śląskim piękna instalacja, chociaż zwiedzaj ący w spódnicach miały pew ien proble m, bo CSL by ła wyłożona lustrami ma pan i namyśli pod łogę tak podłogę, ale n ie tylk o ściany też były ju ż tak, al e tutaj chodzi ło si ę również dzie ło wchodziło się prawd a, a które na s musi aplikowa ć o ka żdej strony, że zwielokrotni ła nasze nas z wizerunek naszą obecność zak łóciła poczuc ie rzeczywistości przestrze ń tworzy ło w łaściwie nic ulokowało na s jakie ś fikcji, al e t o było przyjemn e akurat na kon iec jeszcze można by ło swego czasu poje ździć na dziele sztuki w Lublinie sław senator c iekawe czy lubl inianie pami ętają tak ą tak iego osio łka proszono rowery siedział ty łem do k ierunku jazd y, czyli przode m do zadu panice n ie wiem czy skorzystal i z teg o, bo akurat zrobi ło na sprężynie i t o, bo właściwie dl a możnych wolneg o ws ie ja k na huśtawce pobuja ć, więc amb icje mieszka ńców Lublina by ła chęć zerwan ia tej spr ężyny i zn iszczenia tego dzieła t o się szybko udało n o może pow iedzmy, że niekt órych by ł jedna k nie ods ądzają mieszkańców Lublina od czci w iary ch ęci psują si ę rozl iczyli zwycięży niszczyciel, al e sobie wyobrazić, że życie by ło tak popularn e, że wszysc y si ę tak intensywnie na nim buja ł liże niestety to jes t ryzyk o, jak ie podejmuj ą artyst a, wystawiając publiczno ści dzie ło do dotykan ia tak rzeczywiście t o ju ż zostan ie może prz y ty m optymistycznym war iancie, że nie by ło tam żadnej złej wol i w każdym razie tym optym istycznym akcente m chcem y pa ństwu powiedzieć, że nie jest a ż tak źle, że artyści tak si ę na s odgradzają n ie pozwalają na m obcować z e swoją sztuk ą w sensie ścisłym i dosłownym ze sztuk ą w ogóle nie jes t, że ja uważam, że jest bardz o dobrze byleby śmy tylk o mogl i obcowa ć, bo coraz mn iej jes t tak ich instytucji optymistyczne jes t t o, że artyści tworzą tworzyl i będą tworzy ć my zapraszam y za tydzie ń po czternastej 40 na Andy materii, czyl i program o sztuc e Anda Rottenberg i Anna Wacławik-Orpi k antymater ia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ANDYMATERIA

Więcej podcastów tej audycji

POPULARNE

DOSTĘP PREMIUM

40% rabatu w zimowej promocji TOK FM. Nie czekaj - zdobądź swój pakiet "Aplikacja i WWW" z solidną zniżką, aby słuchać wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!