REKLAMA

Tomasz Górnicki o swoich nielegalnych "interwencjach" artystycznych

Kultura Osobista
Data emisji:
2019-12-16 19:00
Audycja:
Czas trwania:
21:20 min.
Udostępnij:

Gościem Marty Perchuć- Burzyńskiej jest Tomasz Górnicki- rzeźbiarz, streetartowiec. Rozwiń »

Tomasz Górnicki: "Poszukuję ciekawych miejsc, szukam miejsc nieoczywistych, samotnych, wykluczonych. Widzę w nich obraz kondycji człowieka. Moje prace są często smutne, ale odbieram dużo pozytywnych reakcji." Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Tomasz Górnicki dzisiaj gościem kultury osobistej rzeźbiarz Street art powiedz tak mogę nazwać tak jest jednak gałęzi moich mojej działalności witam serdecznie i oczywiście twórca miejskich instalacji zgadza się zgadza się na to ostatnio w Krakowie popełniał 1 miejską instalację tak miejską na terenie miasta dosyć niesamowite miejsca moim zdaniem ewenement na skalę Europejską, ponieważ w obrębie Rozwiń » miasta jest nieużywany już kamieniołom jeszcze przedwojenne sąsiadujący ze obozem koncentracyjnym Płaszów kamieniołom był też obozem pracy przymusowej na sąd takie niesamowite konstrukcje postindustrialne, które pozwoli sobie trochę zaanektować a, instalując tam 2 postaci małych chłopców dzieci nie są to postaci przypadkowe absolutnie nie to są moi synowie miał zresztą bardzo często używam inspiracji w z codziennego życia w sensie biorę z najbliższego swojego otoczenia to są konkretni moje dzieci, więc tam jest też troszkę inny ładunek emocjonalny, bo to jest dosyć osobista praca jak większość zresztą praca nielegalna tak nie dostałem żadnego pozwolenia na nią, ale co ciekawe fajnie się rozwinęła sytuacja, bo jak zamontowałem to obiekty starają się zrobić dosyć rzetelnie z 1 strony nie zniszczyć konstrukcji budynku, a z drugiej strony zrobić tak, żeby nie pospadały przy pierwszym lepszym wietrze to takie dosyć duże urwiska w trybie uprzęże alpinistyczne i tak trzeba też uważać dosyć dużo szumu zrobiło wokół tej pracy i radni miejscy wystosowali list prezydenta Majchrowskiego z prośbą o zachowanie tych prac i pani z zarządu zieleni miejskiej, którym ta przysługuje ten teren zwróciła się do mnie czy mogą troszeczkę mocniej wzmocnić tę pracę, bo komisja, która stwierdziła, że to musi być solidnie zamontowane rzeczywiście wygląda na to, że te te 2 rzeźby będą już na stałe w tkance miejskiej to nie stały się trochę artystą legalnym w Krakowie skazał mnie zależy, jakie na takiej nielegalności, chociaż oczywiście ten rycerz fajny dodaje też troszeczkę adrenalinę ktoś montuje bardziej proste poszukuje ciekawych miejsc bardziej bym to wpis może w nurt nawet takiego Urbanek, czyli organ Urbanek spiera sprawa jest zwiedzanie kanałów chodzenie po dachach takie rzeczy i szuka miejsc nieoczywistych raczej nowe budownictwo zamknięte osiedla mnie nie interesują zbytnio, bo uważam to bardzo martwą przestrzeń raczej miejsca takie pozostawiono miejsca samotne minister troszeczkę wykluczone są one odrzucone tak mogę trochę w tym widzę kondycję jak obraz kondycji człowieka taka tkanka miejska Eko jako tkanka ludzka skala mikro makro, a wiem, że stara się oszczędzać np. zabytki tak tak tak pracę zawsze, żeby nie było nie było też mam jakąś szacunek do miejsca do budynków, jeżeli coś gdzieś montuje wiercono staram się, żeby nie była świeżo co wy szpachlowane ściany przez jakiś paru bowiem, że ile taka praca takich planów kosztuje staram się znajdować miejsca, które już są dosyć wyrośnięte zębem czasu nadgryzione, a ja do tego mam nadzieję tylko coś dodaje nie udaję nie obejmuje chciałabym wrócić na chwilę do twojej pracy, które nazywa się apokalipsę napisałeś oni instalacja zrodziła się z lęku tak zgadza się też jak najbardziej na jest trochę takim smutkiem krótkie tych tych prac i to się zdarza mam dwójkę dzieci najnowsze jesteśmy bombardowani informacjami, jakoby na świat w końcu wiem, że siedzieli już od wielu wielu lat w sensie pesymistyczne wizje przyszłości są obecne, ale rzeczywiście i kryzys ekologiczny jak zmierzanie w kierunku, jakiej takiej w kierunku władzy autorytarnej mam nadzieję, że nie totalitarnej, ale wszystkie te ruchy myśli o przyszłości moich dzieci są niepewne mam nadzieję, że uda mi się wyprowadzić świetne wiemy jak najbardziej bezpieczne i przyjazny tymczasem nie mogę dać im tego zapewnienia co mogę dać taki taki rozbudowany instynkt przetrwania albo samoświadomość, że sobie poradzą w różnych warunkach są też prace właśnie takim trochę kojarzyć to np. patrzymy na zgliszcza syryjskie czy czy sprzed kilku lat jak jakieś zdjęcia wojenne na świat dzieci Groznego prawda no to dzieci sobie radzą w takich warunkach, jakie nie nie niemożliwe sposób, ale ten instynkt przetrwania jest na tyle mocny że, że widać po prostu stosy cegieł na tym bawiące się dzieci grające w piłkę po prostu będące jakoś te, które udało się przeżyć tworzące świat troszeczkę chcę taką zbudować taką sytuację może przy ku przestrodze, ale też po to, żeby sobie samemu lepiej radzić w takiej sytuacji w sensie dać pewność sobie im, że sobie poradzą tak będzie ciężko mam sobie dualizm, który pcha mnie czasami ciemną stronę mocy tak powiedział chwilę temu wywiadzie dla tygodnika żeglarka tak się zastanawiam się wywalczyć sztuką z demonami także technika 2 SEK na bardzo jest to to z reguły tak jest, że jak się robi jakieś obiekty artystyczne można nazwać auto arteterapia no bo różna różny sposób ludzie sobie radzą ze swoimi sprawami ja akurat znajduje fajny fajny wentyl bezpieczeństwa w tym, że mogę zrobić jakąś pracę plastyczną na temat no bo to rzeczywiście bardzo oczyszczające jakiś problem, który nurtuje problem, który boli i jest takie uczucie może nawet trochę spełnienia, ale też rzeczywiście ulgi jak się zrobi taką pracę i się zainstaluje to jest troszeczkę figura wotywna albo jakiś element voodoo, że po prostu oddaje się na zewnątrz ona nie jest już częścią siebie w związku, z czym z no jest wyżej prawda bo jakby raz, że 1 aspekcie udaje mi się, jakby to wypuścić świat już nie jest już w momencie aż tak bardzo podważa też mam wrażenie, że może pomóc innym osobom, które podzielają np. moje obawy albo działa na nich tamta estetyka działa jakiś określony sposób na tych przypadkowych widzów dokładnie tak jak to jest dla mnie bardzo fajne, bo odbieram dużo takich pozytywnych reakcji co jest dosyć zaskakujące te prace są często smutne są często roczne oczywiście zdarzają się osoby, które są oburzone, bo tam też pojawia się nagość albo w ogóle użycie wizerunku dziecka jeszcze swojego to był jakiś kontrowersje tylko, że ten temat na mocy kandydatka na mój syn nie ma z tym problemu konsultuje z nim z nim prace jony jest okay przypadkowy widz właśnie tak robimy wystawę galerii chce też lubię też rośnie inna moja inny rodzaj działalności czy nazwiemy ten taki poprawne prawda, czyli robi wystawę przygotowuje z zapraszam gości mam jakąś taką konkretną przestrzeń za rzeką Świną galerii to się Super, ale jednak na tę wystawę przychodzą osoby, które tego oczekują, czyli idą na wystawę, żeby zobaczyć jakąś sztukę program, więc to są świadomi odbiorcy z reguły tymczasem, jeżeli zrobimy podobną instalację tylko w przestrzeni nie wypreparowane tylko właśnie żywej tkance miejskiej spotykamy ludzi, którzy nie byli na to przygotowani, ale nie chcieli tego widzieć albo nawet wolę nie przyszło tego, że mogliby zobaczyć i fajnie czasem to ich wybija z tego codziennego rytmu w sensie daje coś co, o co c, czego nie spotkaliby na co dzień, czyli sztuka, która pojawia się bez ostrzeżenia ma większą moc czy większą inną bym powiedział, bo są znakomite realizacje galeryjnych choćby, które potem się też rozchodzą choćby przez instagram, który mają wielką moc, ale w tym przypadku, jeżeli to jest sztuka bez zastrzeżenia to o ma też może szersze pole rażenia, więc tak emocje dosyć dużo nie wiem czy większa mniejsza inne po prostu jest troszeczkę inna relacja autor widz Tomasz Górnicki rzeźbiarz Street artu jest twórca miejskich instalacji czasem artysta nielegalne jest dzisiaj gościem kultury osobistej za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz w radiu TOK FM ciasna informacja dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Tomasz Górnicki rzeźbiarz jest gościem kultury osobistej rzeźbiarz, który swoje rzeźby zostawia często w przestrzeni miejskiej, ale nie tylko bez ostrzeżenia, które nie liczy na jego szczególną widownię, który czeka na to właśnie przypadkową publiczność od tych rzeźbach rozmawiamy mój podziw dla niego bierze się z tego, że uważam właśnie tak jak on powinien zachowywać się mężczyzna tak napisał w reportażu, którego jesteś bohaterem Mariusz Szczygieł, a reportaż ten zatytułowany wiele męskich sen to jest 1 z rozdziałów nagrodzonej Nika książki nie ma czy czuję, że to co robisz jest prawdziwie męskie obrałem to w Polsce, ale raczej bardzo jest miła i nagle bardzo cenię też Mariusza jako jako pisarza to jest męskie między to jest męski, ale rzeczywiście ja sobie w takich w takich realizacjach w ogóle w drodze takiej nazwie artystycznej zawodowej wydaje się, że na przestrzeni lat rzeczywiście dosyć dojrzałem w dużej mierze też, dlatego że kilka lat temu jakoś tak podjąłem też tak świadomą decyzję, że zakładam rodzinę i dla wielu pewnie artystów to może być punkt dosyć trudne, bo ciężko jest to łączyć się z ze światem sztuki okazało się, że z tego właśnie zacząłem czerpać siłę jako jedno zaczęło dawać więcej w drugim, czyli mam nadzieję, że jestem może lepszym ojcem przez to, że np. przyprawia sobie inne tematy sztuce i odwrotnie przez to, że przed rokiem są jakieś tematy sztuce też mogę, więc moim dzieciom mam nadzieję, że tak właśnie wygląda czy czyta jest męskie mam nadzieję, że to jest po prostu ludzkie w sensie kwestia dojrzałości, jeżeli już bardziej jakimś kontekście kryzysu męskości i niedojrzałych mężczyzn to może z tej perspektywy Mariusz rzeczywiście tak to zobaczył no jest jasne, że mężczyzna nie będzie nikogo pytał o zgodę na to co robi pozostawia w mieście ślady tam, gdzie ma ochotę to też o sobie też tego samego reportażu żyli bardzo sam co trochę znaczenie terenu na troszeczkę też środowisko rzeczywiście takich działań ulicznych chodzi o zdobywanie nowych rejonów i znaczenie swojego terenu no tak jest coś takiego rzeczywiście, a jeżeli jest zdrowie projekt, do którego są bardzo przekonany imam wrażenie, że może komuś dać nie jest taki głupi wybryk basy badam i przestrzeń przestrzeń historyczną i kontekst tego miejsca czy to jest zabytek czy to coś niszczy jak remonty to też tak, żeby nikogo nie spadły nikomu nie zrobią krzywdy, więc jak jestem stuprocentowo przekonany co do tej pracy na to rzeczywiście no nie nie pytam Robbie robi, ale kwestia tego, że te rzeźby zostawione w przestrzeni miasta one mogą zniknąć mogą trafić na śmietnik mogą być zabrane też przez jakiegoś przypadkowego prawda kolekcjonera sztuki, kiedy zostawiasz pracę w konkretnym miejscu to już tak naprawdę nie można nic wpływu tak to jest nawet takie założenie, że jakieś montuje tam pracę robię krok do tyłu jestem 1 z widzów, czyli nie będę tam Starski i każdy każda osoba, która chce podejść co zrobić w tej pracy nie będę odgania no i rzeczywiście te prace z reguły kończy kończą swój żywot w jakiś drastyczny sposób czasem jak to było w 1 takiej pracy, która była zniszczona albo ktoś żadne obce często na elektrobusy niesamowite, bo to pre była praca o przemocy słownej w ogóle się szeroko o przemocy tam chłopiec, jakiej takiej konkretnej opresji klęczący po 8 dosłownie po 3 dniach praca została zniszczona w prosty rozum pana pył ktoś jakimś twardym narzędziem niszczyć sobie ścienne wyobrażać, że czy wyobraża sobie musiał wyglądać prosty ktoś kijem matujące tą rzeźbę, która była realistyczna, więc wygląda tak ktoś po prostu, gdy dziecko, więc to jest niesamowity niesamowita dopowiedzenie do tego tematu, że praca o agresję jedzenia tak brutalny właśnie spotkała się z rozwinięciem taką czystą fizyczną agresję jak było z Jezusem kilka lat temu Danielem chamy też malarzem architektem zamontowaliśmy na warszawskim Solcu taras z Super White ma wstęp na ilość Jezusa wisiał na wysokości 4m przez rok tak było właśnie tak, ale jemu też dostał też muszę dostała koniec końców po roku to było smutne myśli żołnierz będzie bardzo długo prawda, a tymczasem rzeczywiście po roku do wysłano zdjęcia taki taki fajny chłopak, który śledzi moje prace, że został ten ta postać znaleziona na przystanku autobusowym całkowicie połamane jeszcze z wciśniętym ciepłem rękę, więc było dosyć takiej manifest ze strony tej osoby, która zniszczyła chyba najwyraźniej musi nie podoba ta praca szkoda, bo też urok tego miejsca polega na tym byśmy tam przyjechali kiedyś takim reporterem, że on, mimo że tam wisiał przez rok to bardzo mało osób go widziało błąd w takim miejscu miejscu takim przelocie między między 2 pylonami mostu i np. zaczepiliśmy osoby, które tam przechodziły mu pytaliśmy o rzeźbę i nie wiedział, o co chodzi pokazywaliśmy tę rzeźbę dosłownie nad ich głowami np. pani powiedział okuć przechodzę codziennie 2× do pracy z powrotem nigdy tego nie widzę dokładnie o tym, była ta praca takiej samotności o kryzysie samotności to postać naga była tam jak porzucona, ale właśnie spotka się zakres taką reakcją dosyć brutalną tak samo nie wiem wydaje też czasem, że dotyka może jakiś czułych strun i nie każdy, kto lubi tak było też taką pracę cień co robimy razem z grupą Mosór pasażu Italia w sensie jest praca, która dotyka, a zazwyczaj ciemnej strony ludzkiej natury, a na co dzień nie każdy lubi się z tym styka się raczej wolimy mieć obraz siebie swoje ego jako takie dosyć wypielęgnowany widok, a doświadczenie swojej ciemnej natury nie jest przyjemne mało, kto się chce z tym spotkać, ale moim zdaniem jest bardzo potrzebne i takie ożywcze w życiu, bo to już Jung można sobie też takie jak personalizacja cienia, czyli przyjmuje swoją ciemną naturę i to sprawia, że jest lepszy człowiek o bo jestem świadom swoich swoich wad uczą się w dziedzinie rzeźby skończyłeś Akademię sztuk pięknych w Warszawie rozumiem, że starała się przez pewien czas jeszcze taki poprawne żywot rzeźbiarza starałem się staramy, ale czegoś zabrakło chyba tak to było na początku właśnie nie był jakoś tak robię to wszystko tak grzecznie w Grant uważa się tymczasem za za taką nudną co osobę, bo nie mamy specjalnych nałogów mam rodzinę wstaje rano do pracy i rzeźbie wraca pisze jakieś mejle i tak mija dzień z dniem, ale w każdym razie tak i po serii kilku wystaw właśnie po Akademii sztuk pięknych czegoś nie zaczęło brakować, bo rzeczywiście gros osób, które przychodzi na wystawy to moi profesorowie moi przyjaciele moi znajomi, więc to bardzo było zawsze przyjemna, ale po pewnym czasie już nie do końca byliśmy, o czym rozmawiać, bo wątki się wątki się kończą stąd potrzeba troszeczkę szerszego uderzenia czy właśnie spotkanie się z takim widzem przypadkowym to jest trochę trudne w ogóle, bo jednak w galerii, jeżeli przyjmujemy ludzi na swoją wystawę to jest taka bezpieczna sytuacja dla autora tymczasem w takiej przestrzeni miejskiej, jeżeli coś montuje ludzie się z tym spotykają mogą zrobić wszystko łącznie ze zniszczeń zniszczeniem tej pracy jest tak jak by stanąć nago przed tłumem sensie bardzo się człowiek obnaża tak bardzo do do kości czasem jest to przyjemne, bo można zebrać pochwały, a czasem po prostu spotykam się jakoś druzgocącą krytyką i no cóż na tym polega też, gdybym tworzył Schulz, jakby nie wychodzi poza swoją własną strefę komfortu na to też nie za wiele mógłbym robić nowego, ale jakieś nowe wątki nowe tematy wymagają tego, żeby przesuwać cały czas swoją granicę szukać winnych miejscach rzeźba to jest proces prawda najważniejsze dla ciebie w tym procesie, który moment lubię każdy z nich, bo o samo rzeźbienie czy ten aspekt techniczny to jest taka wisienka na deserze to np. rzeźba powstaje pół roku w głowie, a potem można ją wyrzeźbić 3 dni i obydwie czynności są fajne czy tak jakby myślę o rzeźbach cały czas myślę sobie ma w głowie po serii projektów, które sobie rozwija myśl co by było gdyby, a co było tak duża mała z tego tamtego wybieram kilka z nich, które fizycznie realizuje i to też lubię, bo to jest ten fizyczny aspekt, który bardzo sobie cenię, bo trochę krew potem ze, czyli walka z materiałem, jeżeli jest to stała to trzeba ciąć lecą Iskry wszystko się pali, że jest Camino to trzeba prostotę kilogramy przerzucić powietrze glinę na to trzeba się grzebać w tym materiale i każdego dnia staram się właśnie spędzić jak najwięcej czasu w pracowni, bo często jak taka medytacja, która kilka godzin, lecz jak leci w sekundę plus praca z materiałem już taka prawdziwa konceptualne tylko wykonanie rzeczy to bardzo dużo daje ze swoimi pracami podróżuje po świecie tak się zastanawiałam czy one poza polską, gdyż inaczej przyjmowane stawką tak tak są np. mogę palić na przykładzie pracy zrobiłem taką fajną naczynia moim zdaniem Fed wystawę dla grupy Behemoth, czyli dosyć znany od dosyć czarterowe chłopaki razem z sędzią ma Kris fotografką byliśmy dla nich projekt wystawy, gdzie na zdjęciach Sylwii ona parafrazy wała na starych Mistrzów dyplomem ring, ale robiła zdjęcia grupie np. Nergal na krzyżu i takie obrazki bardzo wyszły estetycznie ładnie, ale do tego zaproponowałem swoją serię rzeźb też, dyskutując en z religią, bo rzeczywiście duża część twórczości chłopaków opiera się na dyskursie z ustrojem z religią z chrześcijaństwem, a tam sobie na świat pracy taka główna praca dotyczyła alternatywnej wersji chrześcijaństwo zrobiło mi zostanie ukrzyżowanego rzeźbie mężczyzna w wieku 60 lat takiego dojrzałego, który na kolanach błagała drugą szansę rzeźba jest zdrowszy stylizowana jest wyrzeźbiona w barokowym stylu tak bardzo ekspresyjnie bym powiedział tak nawet w kierunku el Greca Antek troszkę na noże każdy fragment, jakby nawiązuje do baroku i one jakby prosi o drugą szansę, czyli co, by było, gdyby Jezus jawi się nie udało się na to nie było poświęcenia, więc nie był odkupienia, więc wszyscy jesteśmy potępieni na rzeczywiście to na naszym podwórku zrobiło trochę zamieszania, ale już za granicą był zupełnie inaczej odbierane, bo jednak nie jesteśmy krajem, który ma duże podwaliny chrześcijańska chrześcijańskie, a już dziś tego nie ma np. pokazaliśmy tę pracę w nowym Jorku na Manhattanie pokazywaliśmy w Los Angeles najbardziej były wątki i muzycznej od ogólnie cierpienia człowieka prawda dlatego zmagania się samym sobą bólu to było to tam uczuć religijnych nie obraziły się tam mniej dokładnie tymczasem z całego świata pokazaliśmy to właśnie mówię Nowym Jorku Los Angeles Berlinie Londynie otwarcie było w Gdańsku, ale na zamkniętej imprezie, a najtrudniej było nasze wszędzie na świecie zrobić wystawę w Warszawie w zasadzie wszystkie instytucje odmawiały i galerie czy też nie chciały pod tym podpisać, bo już pojawił się problem, bo to jest Jezus ukrzyżowany powiedzieć tak na koniec czemu przeprowadziły się do Krakowa mniejsze dusi w tamtejszym mogła ja ja szukam swojego miejsca szukałem, bo tak jest, zwłaszcza mieszkań w Warszawie potem z małżonką wyprowadziliśmy na wieś na wieś pod Warszawę i tam też w jakimś czasie jednak stwierdziliśmy, że jesteśmy z ciuchami wróciliśmy do Warszawy, ale też jakoś niebyła niebyła ta sama Warszawa za czasów studenckich nowe się założył rodzinę na to czy to ciężko jest sam żywot, a że żona jest z Krakowa pojechaliśmy do Krakowa i Super bardzo dobrze nam się tam żyje czy to jest ostatnie miejsce na ziemi, w którym jesteśmy ciężko powiedzieć czasy są takie, że można siebie szukać czy na ścianie, jakby mentalnie sobie znalazł jakiś czas temu jestem zadowolony, ale miejsca do życia to Niejestem przywiązany jak specjalnie patriotyzmem lokalnym, żeby gdzieś urodzić się ją rzecz Tomasz Górnicki rzeźbiarz, który jak słyszymy odnalazł się mentalnie wiele osób może pozazdrościć twórca miejskich instalacji bardzo bardzo dziękuję za to spotkanie dziękuję bardzo, ciasno informacji w radiu TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA