REKLAMA

Czy trudno jest mierzyć się z historią własnej rodziny?

Wywiad Pogłębiony
Data emisji:
2019-12-15 20:00
Prowadzący:
Czas trwania:
44:37 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór państwa nawet sławi konflikty wywiad pogłębiony moimi państwa gościem jest dziennikarka redaktorka autorka książek związana aktualnie z miesięcznikiem wok Polska Maria Fredro Boniecka dobry wieczór dobry wieczór powiedziałabym zbieżność nazwisk nieprzypadkowo tak się składa, że ksiądz Adam Boniecki jest twoim stryjem, więc jeszcze, zanim zacznie drążyć powód, dla którego jesteś dzisiaj moim gościem powód, czyli swoją najnowszą książkę za Rozwiń » Kryształową szybą przypadki rodziny Boniecki to musi zadać pytanie, które podobno służy często gęsto czy Aleksander Fredro to twój krewny zawsze mówiono, że to jest bardzo dalekiej krewnej, że nie jest bezpośrednie winni, ale nie wypiera się no nie, bo nie mam też dowodów, że nie jest przypadkiem, ale na pewno tytuł hrabiowski sobie kupił bo, bo rodzina Połanieckich nigdy tytułu hrabiowskiego nie miała nie wiemy do końca, ale oczywiście odpowiada różnie czasem jak taksówkarze nie pytaj o to 1 mówię oczywiście drugi, mówi że niekoniecznie w zależności od dnia nastroju, bo to pytanie rzeczywiście słyszę premiera miesiąc, a notą szóstą źle się przyzwyczaić prawdę tak w szkole w szkołach zemsty przerabia liście była bohaterką klasy nie przypominam sobie tego żeby, żeby pewnie jakoś jakoś też nauczyciele pytali podejrzewam, ale nie mamy takich wspomnień bolesnych bardzo wesoły być może była, ale nie zachowało się jakoś to w mojej pamięci od dziecka nasze nazwisko Fredropol dziecka tak co nie jest wcale takie oczywiste, bo twój strój ksiądz Adam Boniecki zrezygnował z tego Fredro w ciemnych czasach tak i wszyscy od tego momentu jak mój stryj zaczął używać tylko nazwiska Boniecki ze względu na to, żeby no jak być też pewnie mniejszy szanowanym w dzieciństwie poszedł do swojej parafii, gdzie ściany i poprosił o wydanie nowego świadectwa chrztu metryki chrztu z nazwiskiem tylko Boniecki, bo Fredro Boniecki brzmiał tak zbyt dostojnie arystokratyczny raczej nie było to wtedy dobrze postrzegane tylko mogła przeszkadzać, tak więc od tamtej pory i moja babunia i rodzeństwo używali tylko nazwiska Boniecki natomiast kiedy z kolei mój ojciec przystępował do egzaminu maturalnego w Brytanii okazało się, że jedyny dokument to jest jego metryka z kolei w kształcie figurowały oba nazwiska i w tym momencie dyrekcja szkoły zakwestionowała jak to mamy tylko takiego ucznia, który nazywa Tadeusz Boniecki ani Fredro Boniecki natomiast starsza kadra jakość przekonała dyrekcję że, że ten dokument nie jest sfałszowane rzeczywiście podwójne nazwisko było pierwotnie wtedy jako pierwszy później inni zaczął używać nazwiska retro Boniecki z wyjątkiem mojego stryja, który pozostał przy nazwisku Boniecki mówię to tylko z lekką lekko żartobliwie, który pozostał tylko donieckich książkę właśnie książka za Kryształową szybą przypadki rodzinę Boniecki rodzinna sagę, opowiadając o fragment wycinek historii swojej rodziny właściwie, bo historia sięga znacznie głębiej w przeszłość, ale ten wycinek, który można tak wydatkować na jakieś 100 lat tak mniej więcej z 1 strony mamy Marii hrabiny czuło się Wąs wielu wiejskich z drugiej Marię niecką z hrabiów Tyszkiewiczów gdzieś tylko 2 rodziny skrzyżowały swoje ścieżki i tak, że gałęzie się to na kolejny pokolenia, którego jesteś już czwarte czwarte 0404. w tej chwili swoją książkę opowiada historię rodziny w czasach zagłady pewnego świata arystokracji ziemiaństwa, zwłaszcza tej powojennej oczywiście mamy wcześniej rewolucję wojnę, zwłaszcza drugą wojnę światową, która to właściwie unicestwił w wielu miejscach, a potem lata komunizmu, gdzie nie tylko rodziny traciły majątki, ale stracił wszystko traci pozycję społeczną dorobek życia nazwiska niektórzy w przeszłości przyszłość właściwie tak, choć nigdy nikt nie narzekał nikt nigdy się nie użalał nad sobą, mimo że że, że ta strata była na pewno ogromne pod wieloma względami trzeba zacząć od tego, że moja babunia została sama, gdy rozstrzelana jej męża została sama z piątką dzieci jeszcze był rok czterdziesty 4styczeń i potem w ten nowy inny świat powojenny wchodziła jako wdowa z piątką dzieci, gdzie wyrzucano ją z jej domu, gdzie nawet nie mogła przebywać na terenie tego samego powiatu i nagle musiała sobie poradzić, mimo że nie miała takiego przygotowania była przygotowana do bycia dobrą żoną dobrą panią dobrą gospodynią dziedziczką, jakkolwiek to nazwać miała na pewno wiele umiejętności takich, które były przydatną zna francuskiej umiała grać na pianinie natomiast co z tym mogła zrobić, kiedy musiał po prostu zarobić na chleb na wynajem mieszkania zająć się też dziećmi inaczej niż się zajmowała wcześniej bo, bo raczej ta relacja między rodzicami dziećmi w czasie wojny jeszcze przed wojną była taka ograniczała się do spotkań rano wieczorem czasem jakiś uroczystości, ale tak jak mój stryj ksiądz Boniecki wspomina, że oni wtedy musi rzeczywiście być cały czas razem nagle to też była dla nich nawet sytuacja dla dzieci dla dla ich mamy ta sytuacja, która jest właściwie powszechne normalne, że wszyscy tak żyjemy przepraszam za narażenie stara się chyba moje było bardzo efektownych to tak mówi mój stryj, by wszyscy razem musi nam się spać w 1 pomieszczeniu są też było to też było dla nich nowością co w sumie nie było niczym dziwnym dla innych na pewno rodziny, więc też było takie dla nich zetknięcie się znowu sytuację co zresztą mój stryj zawsze wspominał jako przygodę dla niego to było coś coś fajnego nowego że, że mogło chodzić po ulicy mogą poznawać innych ludzi coś co było dla nich niedopuszczalne wcześniej stało się nagle otwarty nie zdawali sobie sprawę jak ogromnym dramatem musiało to być dla dla ich matki która, która nie okazywała tego żalu, które nie nakazywała na zewnątrz tego trudu, jaki musiała znosić nie było takiej tradycji u nas w domu w ogóle, żeby opowiadać o tym jak było wcześniej raczej się żyło dniem codziennym, a nie, a nie tym co było wcześniej trudno było usłyszeć od mojej babuni jak było dawniej czy nie historią strat tylko radzeniem sobie z rzeczywistością i teraźniejszością drugi albo trzeci raz mówi obok nich to ona właściwie była tą osobą, która zainspirowała do napisania książki chciałem ją lepiej poznać, bo Grażyna była zagrożona i zawsze mówię ani babunia, choć niektórzy uważają, że to jest takie bardzo drobne, ale ciepłe określenie na babcie ale, ponieważ od samego dziecka mówiono jedziemy do babuni Grażyny to dla mnie zawsze to śmiało bardziej dostojnie, ale wyglądała babunia Grażyna to w radiu opis dodany Grażyny bardzo się przez własne oczy była drobną kobietą miała kręcone włosy na wysoką pamiętam nie była wysoka bardzo szczupłą nie przypominam sobie w spodniach raczej raczej zawsze chodziła w sukienkach bądź spódnice takich butach mokasynach tak bym nazwała niż murowanych tylko takich SUV-a danych na takim niewysokim obcasie pamiętam zawsze nosiła okulary, chociaż pod koniec życia miała operacji przez chwilę nie musiał używać, chociaż było dziwnie bez tych okularów na siła bursztyn naszej miary naszej niektórym się zawsze lubiła bawić, który tak takie dźwięki charakterystyczne wydawał co pamiętam swoimi perfumami, które nie wiem jak się nazywały czy takim zapachem może to był szampon czy może jakiś mydło trudno powiedzieć i papierosami, których paliła dosyć sporo zawsze przez szklaną Siwka jakim, jaki miał głos niski myślę że, toteż był powód jednak dużej liczby papierosów, które paliła swoim rzeczą, ale miała taki głos spokojne nie słyszał, żeby podnosiła głos, ale też nigdy się nie mówiła tak zdrobniale nie nie spoufalać się trzymała dystans przez zawsze się wydawało, że traktuje niepoważnie co jakoś też mi dobrze to robiła była w inny rodzaj Boni inny rodzaj babcie druga babcia była czułą, do której można było przyjść na kolana się właśnie chce zamawiać czy kiedykolwiek siedziało się babci groźny na kole nigdy nie przypominam sobie takiej sytuacji być może była ręka może mnie trzyma na kole na rękach ale bo pamiętam jak czytam listy od niej do moich rodziców widać było zawsze interesowała tym jak ja się mamie moja siostra młodsza Szyma i widać było, że się, że nie byłyśmy obojętnej i tylko, że uczucia tak powściągliwie okazywała jak to jest podejmować takie wyzwanie, jakim jest pisanie o swojej rodzinie mówiąc szczerze w zadałam sobie takie pytanie to niemal od razu byłam pewna żyje się na to nie podważyła nie, dlatego że jest jakaś historia nieciekawa tylko być może, dlatego że trzeba, by mówić o rzeczach nie do końca ładnych nie takich, których nie akceptuje takich, które zostały wystawione na widok publiczny podlegałby ocenie komentowaniu nie wspominając już o tym, że jeszcze podlegałyby krytyce ze strony rodziny właśnie no tak rzeczywiście bardzo często się zastanawiała w czasie prac nad książką czy ma sens czy podołam czy rzeczywiście oczywiście od babuni się zaczęła, ale na zaproponują stoi cała rodzina i rodzeństwo i również dziadek jego rodzeństwa następne pokolenia, które też każdy myślę, że ma też z tych osób, które pamiętają jeszcze czasy wojenne przedwojenne czy czy też powojenne każdy z nich ma inną pamięci co innego pamięta i myślę, że są osoby u mnie w rodzinie tej najbliższej wiem to, że rzezie nie do końca były przychylnie nastawiony do tego pomysłu, chociaż nikt nie przeszkadzał wpisania tej książki bardzo bardzo pomocna była 1 siostra mojego ojca, która mi udostępniła źródła wspomnienia zdjęcia rzeczywiście na mimo tego, że zastanawiał, jaki cel jest pisania, że przecież nikogo nie zainteresuje poza tym myślę, że to jest taki lęk przed tym obawa nie wiem jak to nazwać, że ktoś ktoś opisuje jego światy ktoś, kto ma prawo do tego, ale z drugiej strony czy ja widzę ten świat inaczej i myślę, że niektórzy mogą akceptować nie akceptować mojej wizji tej rodziny starałam się pokazać jak najszerszym kontekście rodzinę zadawałam różne pytania, na które odpowiedzi nie znam mogę się domyślać, ale nawet nie próbowałem konfabulować tylko zastanawiałam się co by było, gdyby Real, dlaczego tak też postąpił albo dlaczego tak tam pojechał, gdzie indziej ja dziś nie pojechał do właśnie pojechał ale, więc to to było trudne poza tym to jest też takie odkrywanie trochę siebie poznawanie, więc to jest też kolejna kolejna trudna to trudna droga, przez które przeszły pracując nad książką że, że sama odkrywała pewne cechy w sobie, które widziała w moich moich krewnych moich przodkach i trochę się czasem przez potrafią przestraszyć nawet tego, że np. też też czasem się zarzuca taką taki dystans czy jakoś tak takich hut w okazywaniu emocji a, a wiem, że to może może jest jakość w genach, że też nie jestem taka wylewna nie jestem taka otwarta, choć nie mogę powiedzieć, że jestem nieczuła było na pewno nie myślę, że w związku z tym moja babunia też taka nie była też lepiej przez to jestem w stanie zrozumieć dzisiaj zaś myślę, że ona bardzo bardzo przeżywała swoją sytuację tylko być może była na tyle twarda, żeby nigdy nie pokazać tego na zewnątrz, żeby tego dzieci nie zobaczymy przypomnę, że moimi państwa gościem jest Maria Fredro Boniecka rozmawiamy o najnowszej książce z Kryształową szybą przypadki rodziny Boniecki ich to nie jest książka wyłącznie o przypadkach rodziny niemieckich, choć oczywiście taki tytuł nosi on jest książka, która dla mnie przynajmniej dla pilnego niedawnego czytelnika jest taką podróżą w czasie do tych do tego świata, którego nie ma już z ciekawością Zagłębia w ten świat, zwłaszcza że jednak lata schładzania ziemiaństwo oskarżenia ich o wszelkie winy i nieszczęście nieszczęście ludu pracującego chłopstwa itd. itd. zrobiły swoje przy okazji był to przydatne pretekst do zabierania majątków do rozliczania się z tych z tej nacjonalizacji to jest trudna historia, którą opowiadasz swojej książce bardzo uczciwie właściwie to narracja facto graficzna widzę, że unika jak ognia ocen raczej zostawiać czytelnikowi, żeby sam wyciąga wnioski z tej historii czasami siedzibie swojemu dystansowe zastanawiam się czy to była jedyna możliwa droga do tego, żeby do tej historii swojej rodziny się zbliżyć parę razy na początku próbowałam ją trochę pisać inaczej rzeczywiście bardziej osobiście natomiast dziś w tym podglądałem i zmieniłam sposób prowadzenia całej narracji myślę że, że tak jak mówisz, że to, że to chyba był 1 jedyny sposób, żeby i wobec mojej rodziny też być jak najbardziej uczciwy fair, bo w końcu ja nie żyła w tamtych czasach ja nie mam prawa do oceny ich postaw, choć niektóre zachowania postawy nie dziwią czy też niepokoją albo nie podobają się do końca, by nie rozumiem natomiast no łatwo jest łatwo jest taka oceniać Pers chciałam chciałam uniknąć tego chciałem też uniknąć egzaltacji chciałam uniknąć też się takiego przedstawiania sielskiego życia dwójkowego takich historii już powstała zostało spisanych multum, więc też nie chciałam powtarzać dawać kolejnej takiej historii zależało, żeby zobaczyć tę rodzinę i z ich punktu widzenia na ile potrafiłem też z punktu widzenia otoczenia tych tych ludzi, którzy mieszkali dookoła, którzy gdzieś tam się ocierali, ale tworzy no na pewno ziemiaństwo to taki bardziej zamożne, bo oczywiście też bardziej mniej średnio zamożni, ale tak jak na przykładzie mojej rodziny żyło w osobnym świecie, a od tego całego otoczenia i teścia plan ciekawa jak ich widziano jak oni widzieli tych innych czy czy jakaś interakcja zachodziła na pewno moi dziadkowie jedni drudzy, czyli mówiła rodzicach mojej babuni rodzicach mojego dziadka bardzo się angażowali w społeczności dookoła mieszkające drukowali prowadzili 1 prowadził orkiestry zakładali szkoły więc, więc na pewno ta no to były takim można być takie wielkie wielkie przedsiębiorstwa z całą infrastrukturą zapleczem takim socjalnym wydawałoby się na dobrym poziomie, choć z drugiej strony patrząc od strony tego pracownika czy tego zatrudnionego też rozumiem podejście, że do końca to jak się patrzy na swojego dyrektora szefa niekoniecznie się wszystko musiało podobać wydawać tak pięknej uczciwe jak jak ze strony moich dziadków, więc tak starałam się zobaczyć obie strony stąd chyba ten tytuł za Kryształową szybą sądzę, że bardzo adekwatny to na wielu poziomach jeśli chodzi oceny to myślę, że ich nie tylko w tej sprawie wielu innych trudno mieć prawo do tej oceny, bo realia są tak różne od tych czasów, które opisujesz to samo dotyczy realiów wojennych, że noty naszej oceny dzisiaj są naprawdę funta kłaków warte bo gdy na postawione w tej sytuacji dopiero wtedy się okazało kim jesteśmy tak naprawdę i rzeczywiście z 1 strony jest także w jakimś sensie da się wyczuć no powiedzmy krytyczny stosunek nawet w tych pytaniach, które zadaje swój krytyczny stosunek do tego, w jakich warunkach mogli żyć chłopi w okolicach potworowi np. ale z drugiej strony jest taka bardzo myślę ważna część książki, a mianowicie jak rodzina się zachowywał w czasach drugiej wojny światowej jak oni wtedy fantastycznie zdali egzamin tak na pewno wojna jest na szczęście ani dla ciebie ani dla mnie doświadczeniem, którego nie musza nie musiałyśmy same poznać natomiast natomiast myślę, że to jest tak ekstremalna skrajna sytuacja rzeczywiście ludzie różnie reagują zachowują tutaj no i drzwi domu Pałacu były otwarte June było warto nie tylko dla rodziny były otwarte dla dla całej rzeszy rozlicznych mieszkańcy, którzy przecież tu potrzebowali średnie przechowywała się jako Żydówkę, która w dodatku pokazywało na razie wszystkich na niebezpieczeństwo, więc tutaj nie było podziału na na mniej lub bardziej potrzebujących na tych, którym udzielamy pomocy innym na tych, którym tej pomocy z jakiegoś powodu nie chcemy dlatego mówię, że w momencie egzaminu ani egzamin zdawali na pewno ta ciąg dalszy tej historii zostają wyrzuceni najpierw 1 majątku później drugiego tak najpierw przez Niemców później przez władzę ludową jest poruszająca scena, kiedy rodzina moja babunia jak mówi żony, chociaż cały czas to określenie, bo do tej twardej dań kobiety pasuje nie rozumie teraz sobie zdaje z tego sprawę, choć rzeczywiście mam tak drukowanej, żeby była zagrożona, kiedy opuszcza majątek z dziećmi na jakiś w rzeczy czy wozie z tym co wolno było zabrać z piątką małych dzieciak mąż nie żyje zamordowany w ulicznej egzekucji w Warszawie przez gestapo po powstaniu warszawskim do dzisiaj nie wiadomo, gdzie jest pochowany prawdę to prawda wdowa, chociaż chyba nie dopuszczała tego do końca swojej świadomości, o czym inna scena świadczy, o czym nadzieję później jeszcze porozmawiamy opuszczającej ten majątek ludzie, którzy w nich pracowali pracownicy, którzy co więcej zobowiązali się do tego, że będą pomagać w sytuacji krytycznej rząd rodzina wyzywają ich takie pożegnanie z majątkiem tak i chociaż rzeczywiście nawet stryj Adam niechętnie opowiada o tym, oczywiście, ale jest taka 1 scena że, że ci sami którzy, którzy wiwatowali na część mojego stryja po śmierci dziadka niech żyje nam nowy Dziedzic no pan, jakkolwiek to brzmi to wtedy to wtedy go na nie próbowali, ale jednak żyli jak mówisz, więc domagali swego domagali się to i sprawiedliwości ludowej, którą o, której tak było należy pamiętać, że go wśród tych ludzi wśród tych mieszkańców okolicznych tacy, którzy byli przychylni, bo nawet jak się ma Unia wyprowadziła z piątką dzieci zamieszkali na początku niedaleko przez zimę mieszkali w Mogielnicy to ktoś przyprowadził do nich krowę ktoś przeprowadził świnie z gospodarstwa, więc kogoś jednak tych okolicznych mieszkańców nadal obchodził los coś co się stało pani Grażyna co się stało z dzieci, mimo że nie możemy tak zostawić, ale byli tacy, którzy by wszystkim zapomnieli no i uznali że, że jest teraz ta sprawiedliwość Nash nadszedł ten czas rozliczenia też trudno to oceniać nam właściwie no bo trudno nam się postawić w sytuacji tych ludzi, którzy czuli nagle odzyskują jakieś prawo, które im odebrana naturalnie myślę, że brakuje nam takiej z obiektywizmem danej opowieści o tych czasach to znaczy ona nadal nie doczekała się uczciwego do końca naświetlenia opracowania opracowania tematu tak jak od kilku lat odzyskujemy, jakkolwiek to brzmi wyklętych we wszystkich aspektach tych dobrych i tych złych tak jak ich potomkowie np. zgłaszają się do sądu po odszkodowania za śmierć rodziców i różne straty za stracone szanse za stracone dzieciństwo za za zwichniętą życiorys to wyobrażam sobie dość łatwo taką sytuację, że może są jeszcze inne grupy, który wymagałyby przynajmniej jakiegoś uczciwego mówiąc kolokwialnie załatwienie tej sprawy jak wyglądała historia np. tych jednak licznych i dużych majątków, które były w posiadaniu 2 rodzin Podole no to właściwie nie mamy co mówić to już nie są tereny polskie natomiast natomiast, że potworów to Niemcy przed opuszczeniem Potworowa wysadzili pałac, więc też nic nie zostało została działka, ale też nie było dokumentów takich, które można byłoby, na podstawie których chociażby się domagać odzyskania ziemi jeśli chodzi o świcie no to by było zapisane notarialnie ten majątek był zapisany nastraja właśnie Adama Bonieckiego, który procesował się wiele lat muszą się procesować Polską Akademią Nauk, która była ostatnim właścicielem dzierżawcą zarządzającym Pałacem i odzyskaliśmy ten majątek natomiast no nikogo nie było stać na utrzymanie tego na zrobienie tego nie wiem tak jak niektórym się udaje hotelu czy czy jakichś innej fantastycznej placówki czy po prostu domu, więc byliśmy zmuszeni do sprzedania tego jak najszybciej, bo nawet utrzymanie przez zimę ogrzanie tego powód, by jakieś potworne pieniądze i sprzedaliśmy to, że stryj sprzedał za za umówmy się w porównaniu z synami chociażby mieszkania warszawskich to za symboliczną kwotę i podzielił pieniądze pomiędzy rodzeństwo swoją część tak jak jest zobligowany oddał do zakonu i tyle i to w tym, ale są też inne historie takie trochę niedopowiedziane trochę niedokończone obrazy które, gdzie trafiły na przechowanie dla już tam zostały jakoś nie było woli oddawania ich to prawda na natknęłam się w 1 muzeum na 2 obrazy środków, które wisiały świetnie pojechał tam nawet ktoś mi powiedział, że te obrazy tam się znajdują i nawet próbowałam dojście, skąd się tam wzięły więc kustosz tego muzeum był bardzo uprzejmy nawet powiedział, że sprawdzi do mnie dzwoni się okazało, że po prostu zostały zakupione przez muzeum z desy jak do desy trafiły na być może tych ludzi, którzy wzięli na przechowanie i poszło to zapomnienie już nigdy nie oddali też też nie wiem jak było z tym zgłaszaniem się po to, potem wszystkie dobra, które zostały przechowywane rząd na przechowanie do do tych okolicznych mieszkańców wiem że, że tamtejsza parafia świetnie również wzięła różne rzeczy na przechowanie, który też nie wiadomo co się z nimi stało tak jak temu Świt nie były archeologiczne tak jest za zabytki będą Kita urny urny ich praw ludów, które tam wykopaliska były w okolice swego czasu i toteż poszło do kościoła nawet mój stryj widział, że te urny się tam dziś walają w kaplicach tych taki gracz grobowca owych pod kościołem mówił, że może to oddać zużyte już muzeum powiedział, że nie posiadali istne dalej z tym stało nutek, ale rozumiem, że odzyskanie np. chociażby tych portretów przodków już nie mówi o zastawach meblach wyposażeniu tych domów mieszkań to jest w ogóle w skrytki dobra rozproszone niczym majątek po żydowskiej zupełnie, który znalazł nowych właścicieli tym samym stracił poprzednich nawet jeśli wrócili zapytali swoje rzeczy to rozumiem, że już nie da się np. ze gest sądzę myślę, że też nikt chyba by nawet nie był skory do próbowania myślę, bo też nikt nie był skory do tak po prostu oddania to Invest oraz oczywiście żydowskich, chociaż przynajmniej może, chociaż jakaś propozycja oddania byłaby miła co oczywiście dodaje specjalnego smaku naszym słusznym skądinąd roszczeniom np. o zwrot zagrabionych dzieł sztuki polskiej gwaru i tam my na własnym podwórku chyba nie potrafimy jeszcze sobie od zdać różnych rzeczy za to bardzo chętnie byśmy bardzo roli Harry portretów jakoś przetrwał, ale to też nie wiem czy dane były zabrane po prostu rzeczywiście jednak wśród tych, których przechowywana ktoś przyniósł oddał, bo moich rodziców wiszą 2 takie takie obrazy ze Świdna na pewno moja ciocia Jenny też zostały jakieś co to co stryj mówił np. że też nie na jakiej zasadzie jak oni się pakowali musi opuścić winny, ale stryj opowiadał, że w dzieciństwie chodził do szkoły to mama zapakowała kanapki papier, którym w Potworowie pakowano masło, które w Potworowie wyrabiana, więc też, jakim kluczem ani zabierali przedmioty to też bardzo ciekawe, że żyli papier takowy ZES z taką pieczątkę wzięli fotografa to miał taką refleksję czytając swój dziesiąty album no to osoba ją zabije rada to co się okazało cenne w tej chwili, kiedy trzeba było zacząć opuszczać dzisiaj zdjęcia można umieścić w chmurze i wierzyć w to, że serwery cały świat zostaną zniszczone w porę roku, że odzyskamy nasze zdjęcia, ale faktycznie to jest to też ciekawe przyjrzyjmy się jeszcze tej powojennej historii to scena pożegnania mówi to z ironią kolebką twojej babci i strojów i ciotek świetnie to niejedna scena chociaż, skąd już ich książce nie wiem czy, dlatego że rodzina nie opowiadała czy, dlatego że nie chciała tego robić jest też o podobnej podobnej wymowie historię, kiedy to Adam Boniecki zachorował nie poszedł do szkoły poszedł do kolegi, z którym siedział przy tej samej łowcy zapytać co było po lekcjach i ten kolega jego mama otworzyli drzwi mieszkania kolega go opluł i wrzasnął wynosi z bankruta w dziedzinach czy coś takiego jak w takim zaś stryj powiedział, że najbardziej oburzyło to nawet, że nie krzyczy do niego Dziedzic ale dlaczego zbankrutowanych przecież to wszystko i odebrali niż zbankrutowali, bo przecież dziadek był fantastycznym zarządcą to jest typowym powiedziałbym dla swojego stryja z historii tragicznej zrobić trakt historię komiczną historię prawdę natomiast następna jest straszna im chcę powiedzieć, że tak jak twój, bo był już niech będzie, że będą używali tego określenia, bo dla mnie wbrew chyba twoją intencją postacią enigmatyczną cały czas za tą Kryształową szybą trudno jest się zbliżyć do niej jako bohaterki książki, ale jest taka scena tego historia, która sprawia, że nagle kobieta staje się bardzo bliska przynajmniej czytelniczką, bo oczywiście taki rodzaj przeniesienia czy też próba wejścia w czyjeś buty w czytelniku tematycznym występuje to jest historia już lat sześćdziesiątych próby, kiedy to po wojnie udało się sprzedać ruiny po domu, którego w Warszawie na nowym świecie za Różanki parcelę, na której na stałe to były różne oczywiście po powstaniu warszawskim udało się kupić 2 mieszkania na Mokotowie w 1 budynku i w 1 z tych mieszkań zamieszka właśnie Grażyna, a było dwupokojowe mieszkanie z kuchnią na górze było jeszcze jednopokojowe mieszkanie im większy taras na Grosickiego tak i 1 zam. właśnie, bo jak groźna z piątką dzieci, a drugie było wynajmowane, żeby przynajmniej był jakiś minimalny dochód co i tak nie nie było wystarczające na utrzymanie rodziny tak babcia cały czas pracowała i teraz pozwolę sobie fragment przytoczyć w latach pięćdziesiątych Grażyna wynajmuje mieszkanie na drugim piętrze przy Krasickiego kolejnym lokatorom ostatnimi najemca jest małżeństwo Janowskich on jak się okazało już po podpisaniu umowy najmu jest redaktorem w trybunie ludu bardzo szybko dzięki odpowiednim znajomością załatwia sobie żonie oficjalny przydział na wy najęty mieszkanie i zostaje zwolniony z płacenia należnego czynszu groźne jest bezradna nie pomogły żadne tłumaczenia prośby o wyjaśnienie sytuacji trudno wszyscy czują się na Krasickiego jak u siebie urządzają wystawne głośne przyjęcia, na których bywał m.in. znany dziennikarz Zygmunt Broniarek kolega z redakcji podobno Krajanowski razem z broni Jarkiem w czasie 1 z popija wymyślili, że za drwiąc Grażyny zlecają napisanie artykułu jak to Dziedzic Boniecki po wojnie zwariował i błąka się po miasteczku niczym jakiś potwór widmo buntując okolicznych chłopów ktoś przynosi gazetę na Krasickiego i pokazuje artykuł Grażyna wpada w przerażenie nic nie rozumie może jej mąż jednak żyje może rzeczywiście zwariował, bo nie mógł ich odnaleźć postanawia sprawdzić ile w tym prawdy prosi sąsiada, który miał samochód, by zawiózł ją do Potworowa przepytuje ludzi na ulicach niczego nie dowiaduje kwintesencja obrzydliwości nagle prawda takie jeszcze, żeby okrucieństwo okrucieństwa takiego bezinteresownego okrucieństwa, bo no nie tak bezinteresownego zajęliśmy mieszkaniowe raz zmienić mieliśmy już to, więc ja jeszcze trzeba dowalić jeszcze trzeba, a zadrwić to to było przerażające bowiem, że mój ojciec też pamięta to, że że, że jego matka babunia była rzeczywiście przerażona, że myślała myślała może jednak rzeczywiście jej mąż żyje może rzeczywiście przeżył Oscara nie znaleziono nigdy ciała nie zidentyfikowano tu to może to prawda trzeba sprawdzić, ale tak to to takiej sytuacji w tym opisie można zobaczyć niezwykłą kobietę, ale też bardzo wrażliwą i bezbronną na w takiej sytuacji no właśnie bezbronną jest to jest już prawie 20 lat po wojnie od kiedy mąż nie żyje wolność, bo informacje o tym, że został rozstrzelany jednak dość szybko trafiła do rodziny tylko nie odnaleziono grobu tak to mieszkanie na Krasickiego było później przedmiotem sporu sądowego, który trwał następnych kilkanaście lat, kto dziś nawet nie więcej rzeczywiście zajmują się podjął czy to się udało odzyskać udało się udało się już oczywiście no bo ja tam nie zam. ale za życia jeszcze zdążyło zdążyła odzyskać, więc taką satysfakcję, chociaż miał mój ojciec że, że doprowadził do zakończenia, choć 1 sprawy że, że to zostało wyjaśnione odzyskana to było dosyć obrzydliwe, bo to jeszcze tria nocy później jakoś tam rozwiedli się każdy miał jakiś jeszcze potem były dzieci tych Trojanowski, który też było uwikłane w ten spór i ktoś tam nawet powoływał się na dziś też korzenie arystokratycznej mówił mojemu tacie jak arystokrata arystokratą musimy się dogadać wszystko to było dosyć obrzydliwej o ohydne w końcu się udało to była taka mała satysfakcja rodzin nasze, chociaż 1 sprawę udało się wygrać to jest taka migawka fotografia komuny to prawda w opis, jakiej rzeczywistości, w której żyła twoja reakcja jej dzieci, czyli takim życiem jak jak inni myślę na badania na początku przecież pracowała chałupniczo przez to, że nie miała nie miała innego takiego wykształcenia zawodowego pracowała też fabryce piór wiecznych później jako magazynier wcześniej wcześniej szyła wycinała takie formy do Lalek, które były później wypychany jest sprzedawane na początku samym mieście jej siostra przez to, że była w związku artystów plastyków mogły założyć taki warsztat tkacki w ten sposób też próbowała zarabiać mieszkali mieszkanie wszyscy razem chodzi do szkoły do szkół dzieci potem jak stryj postanowił zostać księdzem na to też też to było Ślęzie Parsa trudnej wspaniałe wydarzenie dla dla mojej baby nikt córek stryj, mówi że widział pierwszy raz jak płakała jak jak podjął tę decyzję, że z 1 strony nasze nie widział swojej matki zamiar przecież było tyle innych powodów do płaczu wcześniej strzygł się też tak poczuł oczywiście kochany, więc gdzieś też to to potwierdza ten taki wieczny dystans emocjonalny że, że efekt tych skrajnych sytuacjach nagle się od odczuwało mocniej te emocje rodzinę no bez wątpienia była sama pamiętam rozmowy ze swoim stryjem się z Adamem Bonieckim, że mówił, że bez wątpienia to były dzieci bardzo kochamy oni odczuli bardzo kocha, toteż specyfika tej twojej rodzinnej opowieści, że wbrew tej historii wbrew tym stratom następującym po sobie tragicznym, bo śmierć ukochanego męża myślę, że to była najbliższa osoba dla dla babuni Grażyny małżeństwo, które wcale nie trwało długo jednak udało się ocalić po pierwsze, tą rodziną Solidarność tę miłość to nie poszło w stronę zgorzkniała kolejnych dramatów tylko w taką bardzo czystą obronę godności właściwie bez obrony ogromnego obrony myślę że, że tak jak zresztą ostrymi potwierdza że, że wszystko można było odebrać, ale godności nie i myślę że, toteż pozwoliło im trwać te więzy rodzinne, które były bardzo silne wsparcie sióstr brak rodziny ślad za niesłychanie solidarna mówi zawsze liczyć na siebie i część rodziny, która wyemigrowała jeszcze w czasie wojny to ten kontakt pisanie listów wszyscy byli w kontakcie to jest coś takiego, czego dzisiaj już chyba nie ma na razie, że trzeba zawsze wszyscy pamiętali, a teraz teraz często zapominamy i jak ktoś ma urodziny nie wiem wyślę SMS-a bo na Facebooku nie daj Boże złożymy życzenia to takie jest dla mnie nie akceptowalnej zresztą dzisiaj się pilnuje, żeby zawsze zadzwonisz napisać ja no rzeczywiście może listów takich poczuł się nie wysyła, ale ale, żeby jednak w złotych tych więzi kontaktów nie tracić, bo to jest to jest coś co z bardzo ważny myślę, że warto pielęgnować, bo chciałam zapytać co jeszcze z tego etosu rodziny, który wyłania się z karty swej książki co jest twoje coś swoim dziedzictwem poza tymi cechami, które wcześniej wspomniałem, że od odkryłam różnice charakterologiczne, ale to rzeczywiście coś takiego, że bez względu na to, bo wiadomo, że każda rodzina ma swoje jakiś konflikt nie nie wiem można było lubić bardziej lub mniej to myślę, że zawsze stoimy za sobą murem to jest też takie wspaniałe, że jak ktoś jest w potrzebie to to tutaj osoby się nie zostawia i bierze się interesujemy i do tej pory nie ma nas tej obojętności myślę, że to jest bardzo bardzo coś takiego co co dostała od moich rodziców, a oni dostali od swoich itd. tak dalej tak to czuję, że te brak narzekania też takie to też chyba mam coś takiego, że jednak staram się na ile mogę nie narzekać AAA widzieć wszystko jakiś szerszy szerszej perspektywie narzekania jednak jest takim łatwiejszym rozwiązaniem to jeszcze zapytam czy to jest rodzaj nobilitacji tekst pomyśli sobie, że no wie jest jednak jakoś jakaś niemała część krwi błękitnej, które krąży w krwiobiegu nie wiem nigdy tak myślałam bo, bo jakoś tak taka znajomość swoich korzeni taka wiedza o tym jak daleko ta rodzina sięga to myślę, że to rzeczywiście jakoś wzmacnia mnie to jest niemczyzny agitacja, ale takie poczucie no takiego właśnie zakorzenienia że, że dobrze znać swoją rodzinę myślę, że niema rodziny, które niema ciekawej historii ja mam to szczęście, że mogę rzeczywiście dosyć daleko prześledzić daleko w przeszłość prześledzić losy nie każdy ma takie szczęście, ale myślę że, że zachęcam do takiego poszukiwania odkrywania swojej rodziny te mrozy poza tym, że to jest faktycznie historia rodziny tak jak mówiłam jest to podróżnych nierzeczywistości do innego świata jeszcze 1 cytat z o swoje książki stryj Adam Boniecki mówi tak instytucja mecenatu sztuki wywodzi się ze świata arystokracji i środowisk ziemiańskich ci ludzie mieli za sobą ileś pokoleń absolwentów studiów uniwersyteckich obytych w świecie często mieli domy w różnych miejscach w Europie byli Europejczykami z gustem i pieniędzmi, więc fundowali kościoły szkoły złożyli artystów sprowadzali dzieła sztuki klasa polityczna w dwudziestoleciu międzywojennym przedstawiała się okropnie, ale nie mniej byli tam ludzie, którzy pracowali, by nie czerpać z tego korzyści materialnych służyli ojczyźnie nie tylko Witos jest pozytywną postacią tamtego czasu to był świat wielkiej kultury także z poczuciem własnej wartości, ale nie do końca nieuzasadnionej uważam, że to wartość, która przez PRL została zniszczona tak jak tutaj mam też nic z surowe podejście do do tej konkretnej wypowiedzi stryja, bo ja też go dopytywał mam, a na czym najbardziej nasz kraj stracił, jakie są straty przez to, że ten świat zniknął zmienił się, że został zgładzony to to myślę sobie oczywiście ten mecenat i ita to szkolnictwo, które angażowali budo budowanie kościołów itd. na pewno też kulturotwórcze uwagę tylko dzieła sztuki, które chcemy od Niemców uczy się odzyskać większość prof. Polska arystokrata oczywiście, że tak, chociaż też pamiętać, że nikt inny nie mógł tego zrobić, bo to była klasa uprzywilejowana oczywiście bardzo dobrze tak jak, ale można było bili hulać nie fundować Kościołowi to, ponieważ byli tacy tacy prawda zresztą co do czego stryj siostry przyznaje natomiast natomiast na też pamiętać, że nie mógł tego nikt inny robić, więc dobrze że, żeby tacy, którzy robili, bo myślę, że taki obowiązek wręcz no właśnie jednak szlachectwo zobowiązuje bardzo bardzo dziękuję za rozmowę moimi państwa gościem była Maria Fredro Boniecka autorka książki za Kryształową szybą przypadki rodzin weneckich dla naszych słuchaczy mamy kilka egzemplarzy książki proszę pisać na adres dla was małpa TOK kropkę FM w myśl zasady, kto pierwszy ten lepszy bardzo dziękuję za rozmowy bardzo dziękuję Anna Wacławik-Orpik zapraszam za tydzień po dwudziesty wywiad pogłębiony Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WYWIAD POGŁĘBIONY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 51% taniej!

KUP TERAZ 51% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA