REKLAMA

Odcinek 14. AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim

'Akan' Powieść o Bronisławie Piłsudskim
Data emisji:
2019-11-11 21:50
Czas trwania:
13:19 min.
Udostępnij:

Odcinek 14 audiobooka AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim. Tylko dla użytkowników Dostępu Premium teraz audiobook w prezencie

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
ze snu wyrwało mnie gwałtowne szarpnięcie i łomot, otwierając oczy dostrzegłem przelatujące tuż obok kufer obity żelazem więc, gdybym się wychylił byłoby pomnie jeszcze 1 wstrząs przygasły światła wyskoczyłem z pościeli skrzyń należała otwartej przewrócona do góry dnem bałem się unieść wewnątrz były składane, a propos metryki cyrk kilka punkowy wałki woskowe fotograf Edisona ampułek do przechowywania próbek pociski do rewolweru i słoik z eterem, ale w Rozwiń » powietrzu unosił się tylko zapach kurzu w Artego skórzane tapicerki krochmalu i taniego mydła, a spod skrzyni nie dobiegał żaden podejrzany bulgot ani SEK słyszałem wyłącznie odgłosy paniki za oknem ostrożnie wróciłem kufer 1 rozbita skrzynka, z której wypadły nożyce fryzjerskie rozerwany woreczek ze śrutem poza tym żadnych strat narzędzie naczynia leżały bezpiecznie pokrowca i pudłach wypełnionych Pakuła ami i watą wyjąłem rewolwer załadował bęben i zamknąłem wieko lepiej jeśli skrzynia nie wróci na półkę nad ryczą zresztą i tak bez pomocy Eduarda nie miałbym sił włożyć z powrotem przesunąłem powoli pod okno 3 budowy Klan od chciałem przy okazji wyjrzeć na zewnątrz, ale nie mogłem nic dostrzec przez szybę otoczoną śnieżną ramką cały środek zarosły lodowe chaszcze spodnie koszulę wełniane kulowe marynarka jesienny palto od, choć porządnej wełny nie ochroni mnie przed ministrem, ale zakładałem, że całą podróż do Irkucka spędza w ciepłym przedziale i na miejscu zaopatrzył się w odzież na dalszą drogę przeliczyłem się spróbowałem otworzyć drzwi zamknięte zapomniałem, że na noc związałem klamki mocnym brzmieniem rozpisałem go wyszedł na korytarz mijałem puste przedziały wciąż byłem jedynym pasażerem wagonu pierwszej klasy co za nonsens były skazaniec niedoszły zbiegł, który pierwszą swoją podróż na Syberię zaczynał w kajdanach, a więziennych pcheł pozbył się dopiero kiedy wymarły na biegunie zimna wygrzewał się teraz fotelach ogląda swoją wypracowaną brodę kryształowych lustrach zastąpiła radzi podawali mu ikry i dojrzewali do kieliszków krymskiego szamb litra, chociaż ze ścianami wagonu szalał Buran pociąg chyba na dobre utknął w zaspach i tak nie mogłem przestać się śmiać, ale musiałem ktoś jednak dosiadł się, kiedy spałem za jednych drzwi dobiegały jęki zastukał spytałem czy mogę pomóc w odpowiedzi usłyszałem potok niezrozumiałych słów po chwili drzwi otworzyły się i natychmiast zamknęły no cóż widocznie prowadnik miał większe prawo do oglądania damy pełniła niż współpasażera przeciwnej płci nawet jeśli po nocnej bieliźnie szczekała krew aria FIZ-y się usłyszałem przez szczelinę w drzwiach próbowałem znaleźć posklejać w głowie odpowiednie słowa ich zapas miałem całkiem spory świeżo nabyty no, a od pana w bandę DSM Ameryka tu inne komponent Wisły Jimenez, a błędem, kiedy wróciłem z naręczem bandaży otworzyła mi w szlafroku i zarzuconej na ramiona koszuli nie miała tyle szczęścia co ja spadający kufer rozważał jej skroń, gdy Hawany alkohol film u ryby Engel podała mi flakon spod korka uwolnił się intensywny aromat czuli cynamon mm przemysłem ranę nie była zbyt głęboka, ale krwawiła dość intensywnie przyłożyłem Gazy i owinął bawełnianą taśmą i dozna kluby IW życiu co byli dziękowała mi po rosyjsku i jednocześnie przepraszała, że nie zdążyła jeszcze opanować naszego języka Polish zamilkła na moment, a są sorry, a HOPA dyno spędził na jesień całą noc w handlu to siada ten eufemizm uśmiechnąłem się, choć pewnie, że nie kusiło, żeby ją po torturować skróconym kursem polskiego cierpienia z elementami mesjanizmu to jednak mogą poczekać dzień wcześniej gdzieś między zebraniem i zła ustęp inny pociąg zsunął się z wysokiego nasypu było kilku zabitych i 50 rannych szczęśliwie wciąż nie zaczęliśmy wspinać się na góralskie przełęcze Buran dopadł nas na bezkresnej ośnieżone równie drzwi wagonu stawiały opór, więc napadły na nie barkiem ustąpiły wyjący wiatr natychmiast przeszył mnie na wylot i zmroził policzki chętnie bym się wycofał do przedziału poczekał aż konduktor przyjdzie z wieściami, ale wstyd przed Angielką wypchnął mnie prosto w zaspę skrzyżował ręce na pierwsze studium głowy i brnąłem przez szybki śnieg, który sięgał niemal po pas wkrótce napotkałem ścieżkę wydeptaną przez pasażerów drugiej klasy wzdłuż wagonu trzeci była niemal gości chcemy lokomotywę już odkopali, chociaż Wicher nawiewa pod koła nowe warstwy śniegu w tym czasie robotnicy kolejowi próbowali przebić przez zaspy, które tarasowały nam drogę syzyfowa robota nawet jeśli im się uda zaraz będą musieli znów zabrać za lokomotywę, bo śnieg w niektórych miejscach zdążył już podejść pod osie widzów było więcej niż mężczyzn łopatami otaczali chłopaka szynel i kolejowej czapce lampa, którą trzymał w ręku oświetlało jego ledwo porośniętą szczenięcych twarz spróbujemy się przebić wagon po wagonie chyba sam wierzył w to co mówi otaczający go ciasnym kręgiem pasażerowie też nie przedziałach są kobiety dzieci chcecie, żebyśmy tu poza żali potężne jegomość w Lisim futrze chwiał się nad konduktora jak niedźwiedź nad Zającem jeszcze mamy czym palić dziś, a co jutro ja Niewiem pytajcie kierownika pociągu a gdzie on pije herbatę służbowym wagonie zawołała dama gronostaja, a co kanalia długi wąż podróżnych w pełni do pociągu i sunął sapanie po korytarzu służbowy było pusto kierownik znalazł się dopiero w restauracyjnym przeliczał ze stewardem bochenki chleba żywności starczy na dobę posłałem tylną lokomotywy pociąg specjalny powinien dotrzeć za parę godzin w wykopie nas, a Jeślinie wykopie to wykluczone, a na razie proszę drzewa świece oszczędzać i najlepiej jak wszyscy przeniesie do 1 wagonu łatwiej będzie ogrzać ma patrzcie oszalał człowiek żadną mężczyzna w lisach, do którego współpasażerowie zwracali się Jewgienij Trofimow Wiciu, a ja z jego świeżo wypracowanej odzieży i herbowego pierścienia, który nie zdążył nabrać patyny wnioskowałem resztę kupiec pierwszej Gildii majątek zbił szybko jak szybko to na dostawach dla wojska pewnie kolejny transport w drodze on z gotówką na rząd jedzie szukać nowych chętnych na zwietrzałych proch albo dziurawe on chce rząd przy okazji przestanie ludzi, że wciąż musi siedzieć w domu, a dziatwie wiatr wywieje głupstwa spod czapek wykupiłem cały przedział ten mówi, żebyśmy powiedzieli sobie głowy, a kobiety z obcymi w przedziale od nich będą 2 wagony pan żartuje ja jestem spokojny, ale zaraz przyśle żonę panie ani jak tam panu Siergiej Dawidowicz no tak ja wiem co wy zagadki oczy Jewgienij Trofimow Wicia zapaliły się ze złości wam to kraj im dłużej będziemy stać w tej przeklętej Zaspie tym więcej pieniędzy wpadnie do kieszeni za przedszkole i tak zapłaci Kopacza a kto politycy ich tu pracowało 3330 wycofałem się no cóż wygląda na to, że postoimy dłużej poinformowałem Angielka, która czekała na mnie przed drzwiami swojego przedział przepraszam jeszcze się nie przedstawiłem podałem swoje nazwisko Anna ustawili odpowiedziała opatrunek schowała pod chustką kapeluszem z wąskim rondem skórzanych rękawiczkach grubej wełnianej koszuli ciężkiej żółto zielone kraciastej spódnicy zasłaniające niemal całych Lewski wiązanych butów prędzej wyglądała na oficera kolonialnej armii Gordona niż gruzińską księżniczkę najbardziej przykuwały uwagę jej zęby białe jak porcelana z miśnieńskiej Manufaktury najlepszy dowód na przynależność do innej cywilizacji nazwisko po mężu czeka na mnie w Irkucku chciałbym być dyskretny, ale Angielkę i Gruzin wyglądam i to ona zajmującą historię zaproponował herbat Stuart zniknął, więc sam pełniłem Samowar śniegiem, trzymając w ręku filiżanki z naparem mogliśmy na chwilę pozbyć rękawiczek, ale z naszych ust wylatywały coraz głębsze obłoki pary patrząc na Pański ubiór można, by pomyśleć, że to pańska pierwsza podróż za Ural powiedziała, poprawiając narzucone na ramionach futro zje lotów zaśmiałem się ostrożnie nie miałem ochotę zdradza jej stanem mojego uzębienia, że jednak wyruszyłem ze stolicy wiślańskiego kraju, a nie z Paryża w Irkucku czekają moja Szuba tor bazy to bazy znam tego słowa buty ze skóry łosia zdejmuje się z nóg zabitych zwierząt jak pończocha potem wyprawia 3 z podeszwą i gotowe obrzydliwe, ale dobrze grzeją Szuba najlepiej założyć futrem do góry tak robią jak łódzcy woźnicę, dlaczego no cóż nie znam zwierząt, którym futra rosłyby do środka zaśmiała się krótko, jakby zawstydzona spontanicznym wybuchem mówią, że jesteśmy Homo sapiens, ale też ani mali skal Vitrum USA zwierzęta ciągnąłem ponoć pozbyliśmy się futra, kiedy nauczyliśmy się mówić i nieustannie potrzebowaliśmy naszych ust nie rozumiem, jaki związek mają ustaje nasza nagość wcześnie Bóg dał nam mowę i nie on stworzył nas nagimi pani wybaczy nie chcę podważać ani wiary, ale Bóg prędzej zaopatrzył nas futra, a zdarł jest nas Szatan byśmy poczuli się nadzy i grzeszni i szczerze mówiąc nie sądzę, żeby Grześ miał coś do rzeczy zapewne widziała pani psy, które w upalny dzień nieustannie dzieją prawda w ten sposób obniżają temperaturę swoich ciał skoro już zdecydowaliśmy się zająć nasze usta mówieniem musieliśmy znaleźć inny sposób, żeby się nie ugotować, więc pozbyliśmy się futra, ale nie do końca czeka prawda, tym bardziej że musi mężczyźni ponoć wydawali się naszym matkom bardziej dat ni do roli naszych praojców brzegu z tym ZUS nie tylko do dziś wysokie czoło świadczy wszak o doświadczeniu inteligencji, a łysina jest znakiem nadzwyczajnej męskie siły może rzeczywiście jest zły jak kolano, ale za to ma obfitą brodę i NATO jest wytłumaczenie Otóż nasze ciała komunikują się nie tylko słowami gestami potrafią również wiele powiedzieć zapach zastanawiała się pani, dlaczego ludzie wiążą się czasem pary, choć dzieli ich urodzenie majątek miejsce na ziemi, a nawet język zapach to czasami lepszy sposób kojarzenia małżeństw niż najlepsza FATCA, bywa że trudno mu się oprzeć i polityki się zaczerwieniło wpatrywała się okno, jakby wciąż zmieniały się, zanim krajobrazy przecież wciąż tkwili my na środku śnieżnej pustyni ja zaś wciąż mówiłem, a tak się składa, że to właśnie pod szczątkowe futrami kryją się otwory, z których sączą się naturalny zapach naszych ciał skłębione włosy pozwalają zatrzymać na dłużej i kusić nie przypadkiem bazą najbardziej luksusowych perfum jest pismo oszczędza pani szczegółów, ale pozyskuje się je z gruczołów pewnego bez drogi jego syberyjskiego Jelenia umiejscowionych w szczególny sposób Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: 'AKAN' - POWIEŚĆ O BRONISŁAWIE PIŁSUDSKIM (AUDIOBOOK)

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA