REKLAMA

Odcinek 26. AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim

'Akan' Powieść o Bronisławie Piłsudskim
Data emisji:
2019-10-30 21:50
Czas trwania:
15:20 min.
Udostępnij:

Odcinek 26 audiobooka AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim. Tylko dla użytkowników Dostępu Premium teraz audiobook w prezencie

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
szczoteczkę bez żałoby widują tylko jej burzliwa służąca, ale zima dr Bojko, iż Żuk tak przynajmniej podejrzewa bronić, lecz nie ma dowodów ani wiarygodnych zeznań Żuk nawet pod usiane po duchu i Łasko znany pod żebrami twierdzi, że jego relacja z notują ma charakter wyłącznie powierzchowny, ale czy pocałunki zagłębi się, gdy istnieje niebezpieczeństwo plątanie języków mogą uchodzić za powierzchowną pieszczota wędrówki palców po schodach zagłębieniach czarnej Rozwiń » sukni z szerokimi rękawami tuzinem zrabowanych falban i głębokim dekoltem, w której świat widuje teczkę na co dzień wprawdzie ten romantyczny krój dawno wyszedł z mody jednak szczoteczka ignoruje dyktat Journal podobnie jak obroty bieżącej polityki nowinki literackie i ekonomikę własnego życia domowego historia skończyła się dla niej w roku 1800 sześćdziesiątym trzecim literatura 8 lat wcześniej w Stambule, a własnych pieniędzy nigdy nie posiadała, więc żyje na kredyt wieczysty i niespłacalny nie ma zresztą wybujałych potrzeb byle tylko starczyło na tytuł reszta to zbytki jedyną biżuterią, na jaką sobie pozwala jest drewniany krzyżyk leży zwykle w szczelinie między piersiami nie Rudki, których zazdroszczą jej matrony wyssane z rozmiarów przez własną dziatwę za plecami Unii uwielbiają obgadywać jej nie dzisiejszy gość zazdrości, bo właśnie w niej dzisiejsza ości tkwił sekret jej wciąż nieskazitelnie gładkich dłoni, a czasowych policzków i ramion, które nie opadły pod ciężarem trosk nawet powietrze wokół teczki ma inną temperaturę niż w całej okolicy 3 gradu z wyżej, kiedy teczka jest w nastroju tanecznym jej stopy kręcą piruety z ust ulewa się syrop ze zdrobnienie dłonie wędrują w poszukiwaniu kawałka nie odsłoniętej skóry, by go głaskać składać całować ale kiedy szczoteczkę pochłania czarna melancholia świat wokół niej pokrywa się cienką warstewką lodu mówi wtedy żyją komentuje złamała ara i to ona wykrzywia złością jej podlotka watą twarz męczy pasmami wyrzuca z ust krzyk i poplątane słowa można z nich jednak złożyć opowieść o jakiejś niewypłacalnej stracie żałobie, która nie chce się skończyć i pragnieniu co zamarło, zanim zdążyły zakwitnąć o szczegółach szczoteczka mówić nie chce jeszcze się nas wrócicie własnymi smutkami ucina, kładąc palec na ustach rozmów mniejsza jest babuni, która lubi wspominać jak to działa już Bilewicz z dobrego serca przygarną osieroconą też chcieli ma równe jak stała się najbliższą towarzyszką zabaw ich córki wtyczki starszą siostrą bo, choć młodsza z metryki 3 lata więcej nie było ciekawości i odwagi, ale pańską odwagę ma już 1003. rozstrzelali Kozacy dopadli we dworze i na oczach też ci zabili Adama BP SA dowódca powstańczej partii chłopca był po prawdzie, ale babunia uważa, że się w nim stercza pośmiertnie zakochała i dobrze, że pośmiertnie, bo mezaliansu nie było szkoda tylko, że jej tam miłość nie przeszła już jej nie przejdzie, czego skutkiem jest szczoteczki staro państwo bo kto weźmie pan nie posadzi no i w latach, która do tego wciąż kocha się w widmie, ale jak mawiał dziadunio krew nie woda, a serce nie z blachy, więc ich żałoba Otóż ni nie jest szczelna i choć trudno się rozeznać jej całowanie Żukiem to niewinna w gruncie rzeczy pieszczota wspomnienie czasów, kiedy sadzał sobie na kolanach Złotowski dzieciaki i wyczerpywała włosów kolczaste owoce łopianu czy całkiem dorosła namiętność, która skrywa się pod pozorami zabawy, a może musi jedynie zdawał wszak to tylko teczka, a w teczce, która od dnia narodzin znała każdy skrawek chciała, która była ich opiekunką i pośredniczki ze światem dorosłych wolno więcej, kto jej zarzucić, że okazuje miłość swoim siostrzenicą więc, dlaczego tak bardzo starała się udawać, że do niczego nie doszło, kiedy nakrył w sypialni Żukiem broni wie jednak, że prowadzenie śledztwa w tej sprawie nie jest na rękę co tu nie jej salon odgrywają bowiem w jego życiu rolę szczególną w domu rodzinnym, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie natury cielesnej wciąż jest dzieckiem, a bycie dzieckiem oznaczało przede wszystkim odcięcie od spraw, które rozgrywały się nocą za drzwiami sypialni rodziców i których liczył się zawzięcie albo, które kwituje się półsłówkami tylko u ciotki czuje się tak jakby drzwi między salonem jest sypialnią wciąż były uchylone, a ciało ciotki jest na dostęp mniejszym kobiecych ciał nieobjęte zakazem tak jak ciała matki i siostra dlatego w obecności co tu czuje się znacznie donioślejsze niż w domu w jej salonie może sobie pozwolić nie tylko na odważniejsze myśli, ale też ma nadzieję na uczynki, z których może i warto byłoby się szczerze spowiadać, gdyby nagle zmienił swoje zdanie co do pana Boga jest tylko 1 przeszkoda salon co tu nawet po przepłynięciu mebli pod ściany Niechcę się zmienić salę balową okrężne Mazur można nim od biedy zatańczyć, ale na zakrętach trzeba zwijać ręce, żeby nie obijały się ściany mniejsza ściany wielkiej krzywdy wiekowym tapetą z pompy pańskim deseniem zrobić się nie da można za to spoliczkował zapale 1 z karpia ty, których nikt nie zaprosił do tańca albo jakąś matrony lub nie daj Boże wąsatego wujaszka co wcześniej tego, skąd krzesła pilnuje, żeby młodzi trzymali się bezpiecznych figur Mazur jest pod tym względem zupełnie bezpieczne obcas obcas podskoki i do przodu ręce sztywne jak niewidzialne Firmino nie pozwalają zetknąć się pierwszą ani biodro jedyne co można poczuć to uścisk dłoni w rękawiczce szczęście, że pianin coacha Unii nie za głośne ona sama nie lubił omotać klawisze, więc uszy wychwytują szale sukni i przyspieszony oddech partnerki młodzi przyspieszają, żeby jeszcze bardziej rozpędzić krew rozbujać myśli a kiedy skończy się taniec, o ile niemrawe światło ze Szczerba tego kandelabry pozwoli zobaczyć rozgrzane policzki uchylone usta rozszerzone źrenice potem będzie można wrzucić zdawkowy komplement spojrzeć głębiej w oczy poczuć niepokój co się w nich wyczyta ukłonić się ucałować dłoń odprowadzić do matki mało, ale musi wystarczyć aż do walca wszystko rozpisali sobie jeszcze do to znaczy bronić rozpisał, a potem próbował cierpliwie wytłumaczyć Żukowi zajętemu wcieranie pomady próbowanie w lustrze lewych prawych przedziałów pamiętaj o walce jest mój biorę zośkę, a tych obraca sobie marinie stuka palcem w otwartą stronę projektu po lewej lista tańców po prawej 2 kolumnach inicjały partnerek Żuk trzonkiem grzebienia w zębach odburknął coś co prawdopodobnie miało oznaczać zgody, ale nawet podpisany krwią pakt nie przegonił niepokoju, więc ten został broni się na cały wieczór i rósł niepotrzebnie oddał Żukowi zośkę AK drinka to miało odwrócić uwagę teczek od jego podchodów, ale efekt jest przeciwny, bo zamiast prowadzić łukami 200 Mazurkiewicz równe wciąż gapić się na Zośka jak marzenie gapić w zdrowej sukni uniesionej z boku i upięty 3 kartami wygląda olśniewająco może suknia uszyta jest ciut na wyrost marszczy się na dopiero zapowiadających się piersiach, ale bronić i tak musi uważać, żeby jego spojrzenie nie utknęły na dobre we wziętej dekolt róży, a nie podąża nieustannie za dłoń Zośki, która poprawia niesforny sza zsuwający się z ramion próbuje się nim okryć jak ramiona były Night in tym mniejszym fragmentem jej ciała, ale i tak jest już naga oddana chłopięcym i męskim spojrzeniem, które szokują, tym bardziej że nie wolno przed nimi uciekać, chyba że taniec, bo w tańcu można się bezpiecznie ukryć za plecami partnera można zgubić natarczywe spojrzenia wśród wirujących PR i na chwilę zapomnieć opiekuńczym wstydzie Bronisz nie spuszcza z niej oka, więc znów się zagapił i zmylił krok syczy na niego, bo w ciasnym kat rynku każde potknięcie grozi domina, przewracając się par jeszcze raz udaje się wyhamować i uniknąć zderzenia znów pędzą ważnym głosem para zaparł, rysując po parkiecie splecione rozbity w klasie cięcie dłonie i zwrot w klasie cięcie i zmiana partnerek Bronisz chwyta dłoń Zośki zbyt mocno dziewczyna podnosi na niego zaskoczone spojrzenie chciałby coś wyjaśnić, ale 1 obrót wokół salonu to za mało, żeby uspokoić myśli i złożyć zdanie kolejna zmiana trzeba grać dalej, zanim czy też chce on leją palce na klawiaturze została sama ze stadem rozpędzonej młodzieży zresztą dorosłych popełniła do sąsiedniego pokoju dość patrzyli żeby, popijając Orszady snuć matrymonialne intrygi ktoś nada, żeby zgasić ognista klacz z kimś związać buchają, żeby krzywdę nie było, gdzie znaleźć biodra dość szerokie, by nie wysechł pradawny gród komu melancholii podsunąć jako zadatek na dostojne matrony komu histeryczne jako żywioł, który uleczy im potentat wciąż się im wydaje, że mogą dobrym nazwiskiem otynkować rosnące majętności albo podeprzeć gotówką podupadłe familii ale kiedy herby tracą na wartości majętności tylko się kurczą koligacje ruch nie jest, a ojcowie rodzin pospadali z postumentów z fatalnie to już tylko odruch nie ma sensu dobierać małżeństw wg dawnych reguł skoro nie da się zrealizować obietnicy, jaką starzy składali młodym będziecie żyli tak jak my żyliśmy tak jak my będziecie udawać, że trzymacie się boskich przykazań i obyczajów przodków, że płodzić bez przyjemności pomnażać bez wysiłku dzielić się troskami i tak krok za rokiem póki śmierć was nie rozłączy, a miłość po ślubie będziecie mieć dość czasu, żeby się poznać nienawidzić przyzwyczaić poczuć coś w rodzaju czułości może w końcu nawet i pokochać, ale się rozsypało matrony wujowie i szczoteczki jeszcze karmią się złudzeniami, że świat wróci stare koleiny, lecz po cichu powtarzają litanię winnych upadku rodziny i obyczajów Car chłopstwo Żydzi bankierzy francuskie powieści koleje żelazne socjalizm walc, ale już przy Polce odstawiają szklanki przepychają się w drzwiach, żeby się młodzi nie wymknęli i broń Boże nie zaczęli po swojemu układać życia, bo Polka to już wstęp do walca pierwsza lekcja bliskości dogodna okazja, żeby bezkarnie dotykać ramion bioder przyciągać do siebie ciało, któremu tylko w tańcu wolno bez oporu i bez słów opowiadać o swoich pragnieniach Bronisz tańczy Mary nią Baniewicz równo, gdyby zechciał zniżyć wzrok 4 wersje może być zauważył, że spod skręconych gęsto rudych póki dziewczyna wpatruje się w niego tak intensywnie radośnie, jakby był mechaniczną karuzelą wystawy sklepu z zabawkami, ale on nie dostrzega jej uśmiechu nie widzisz Marek nowych oczu, których spojrzenie gładzi jego policzki i zdmuchnie je kosmyki czoła, kiedy jemy mylą się kroki ona tańczy lekko jej stopy w balowych Trzewiczki, jakby oddzielono od ciała ledwo stykają się z podłogą powinien w końcu przyznać, że świetnie tańczy małoletnia nimfa długą szyją niemal bez ciała zadatek na kobietę, ale Bronisz myślami jest już w walcu i przyszłość chce tylko, że na razie to Żuk obejmuje ciasno i zatacza kręgi wokół salonu dobrze, że jeszcze tylko przez chwilę Bronisz dokładnie to sobie obmyślił, kiedy ciotka przestanie grać odprowadzi Marię do jej wiecznie nadal samej matki i SA znajdzie się tuż przy książce nie pozwoli jej ochłonąć po Polce obejmie i zanim co tu otworzy sprowadzony z Petersburga zeszyt z nutami najmodniejszych walców pociągnie na środek salonu, a potem odwrócić zaś twarzą do siebie położy dłoń na własny ramieniu i będzie tak jakby znikli ojcowie matki tu nie wuja szkoły siostry bracia, a oni znaleźli się sami na parkiecie, który nie będzie już parkietem tylko rozgrzanym place muzyką brzegiem jeziora ich walc też nie będzie już walcem nie będzie już ani Zośki ani broni się, lecz coś, czego wciąż nie potrafi nazwać, a co za chwilę poczuje tylko, że wszystko idzie nie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: 'AKAN' - POWIEŚĆ O BRONISŁAWIE PIŁSUDSKIM (AUDIOBOOK)

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA