REKLAMA

Odcinek 33. AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim

'Akan' Powieść o Bronisławie Piłsudskim
Data emisji:
2019-10-23 21:50
Czas trwania:
10:18 min.
Udostępnij:

Odcinek 33 audiobooka AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim. Tylko dla użytkowników Dostępu Premium teraz audiobook w prezencie

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
szli zasnął tylko na chwilę gwałtownie podrywa się z pościeli spuszcza na podłogę gołe stopy i dotyka piętami desek są szorstkie zimne zmuszają do biegu jest już przy oknie wygląda ostrożnie na ulicę, ale nie dostrzega nic podejrzanego koślawe Legię ciął, przedzierając się przez zaspy trzaskają skrzynie rzucano śnieg poza tym ciągnął je pod drzwi sklepów i kłócą się z kupcami zapłatę słyszy ich tłuste przekleństwa, ale to nie one wyrwały go ze snu tylko 2 Rozwiń » słowa powtarza teraz szeptem, przepuszczając między suchymi wargami złapali 6 odwraca się nasłuchuje za drzwiami cichą ulga może odetchnąć rozejrzeć się po pokoju wędruje spojrzeniem po belce stropu dostrzega znajomy kontur stołu to jak z miską porzuconych nikłą ręcznika stertę książek pod ścianą, która wygląda jak smok lista wyrwa może wszystko na swoim miejscu, ale wczoraj złapali 6 i podobno 1 z nich trzymał pod pachą opasłą księgę taką jak widział Łukasiewicza podobno 2 inni nieśli obita czarnym aksamitem tuby nie zdążyli zrobić z nich użytku podobno ktoś ich wydał po drodze do wbitego w ścianę haka, na którym wiszą koszule spodnie chwyta ze stołu zegarek stoi przecież jest pewien, że nakręcił, zanim położył się do łóżka skuli pod pierzyną zapisał ostatnie zdanie w Dzienniku dmuchnął wilgotne litery zamknął zeszyt odstawił buteleczkę z atramentem, a potem skręcił poluzowano sprężynę etatowego zegarka ta regularność jest teraz niezbędna pomaga uspokoić głowy, chociaż ona wolałaby, żeby przez całą noc nosił ją dookoła pokoju przekręca koronkę w obroty i opór, więc zegarek jednak się zepsuł ta myśl uspokaja, chociaż nie wie, skąd weźmie rubla na naprawę jakoś się znajdzie jak zwykle wszystko będzie jak zwykle rozbija cienką warstwę lodu dzbanku opłucz zimną wodą pachy twarz w środku marynarkę potem płaszcz zaciągnie honorową była ruszy wzdłuż brzegu nawet na Uniwersytet wcześniej między studentów okupujących ławki audytorium co z tego, że tamtych złapali przecież nie ma z nimi nic wspólnego tak widział Łukasiewicza wypatrywano anatomię Grynberga zażartował, że Józek wyczuł w niej dziurę, żeby chować wódkę, lecz oczy tamtego mówiły o nic nie pytaj, więc nie pytał, ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie jeśli już po niego przyjdą nie potrzebuje zegarka, żeby wiedzieć wystarczą mu odgłosy dobiegające zza okna słychać już brzęk żelaznych Banik nawozach dostawców mleka i ostry whisky mioteł i szofer którymi woźnicy zgarniają śnieg z ulic za jakąś godzinę zastąpi go pospiesznie stukot obcasów na myśli zmiany w druku odpowiada i odwraca się w stronę łóżka nie zauważył, kiedy wstała skórę nosi swobodniej niż swoje suknie myślał oni, kiedy idzie w jego stronę zawracając wokół palców garście rudych włosów zatrzymuje się pół kroku przednim, a on przeciąga wzrokiem po jej drobnych piersiach archipelagu pieprzyków wypukłym pępku i dłonie skrytym pod orzechowe puchem ona widzi jak na nią patrzy też jej to splata dłonie za głową i przeciąga się wróżąc oczy, a potem zarzuca mu ręce na szyję i opiera głowę na obojczyku mocno, żeby poczuje ciężar i nie mógł jej odepchnąć układa się w fałdach jego skóry wystawia pod dotyk czeka jego palce powiedzą, że nie jest głupią naiwną dziewczyną, która oddaje mu więcej niż ma on też chciałby poczuć bezpiecznie w jej ciepłym oddechu w dotyku jej dłoni nadciągających skórę na jego biodrach jej głównym spojrzeniu, ale nie wolno, dlatego że złapali 6, a on tylko okłamuje się, że nie ma z nimi nic wspólnego, więc jego ciało zamiast oddać pieszczoty sztywnieje ręce zsuwają się po ramionach i opadają na palce odmy kraje odkleja od skóry stawiają opór powinna już iść mówi i odsuwa się dni powinnaś iść powtarza, chociaż rozpaczliwie pragnie, żeby została z nim tak długo aż minie dzień bez zmierzchu i noc bez świtu i wszyscy zapomną o tych 6 o moście czarnych tubach poczeka aż opuszczą ramiona mostu nikołajewskiego razem przetną po nim Ewa potem Monikę i fontann pójdą na dworzec warszawski i wsiądą do pociągu, który zawiezie ich do domu to niemożliwe skoro złapali tamtych on może być następny siebie mógłby okłamywać, że nic nie grozi, ale nie wolno udawać, że ona jest przy nim bezpieczna powinien to zrobić już wczoraj przegnać zaraz, kiedy się dowiedział co zaszło przy moście Nitkowski egoista nie chciał zostać sam z upiorami nie będziemy się więcej widywać mówi, chociaż chciałby opowiedzieć więcej o anatomii wyraźnie tą dziurą pełną dynamitu wetknięte w środek zapalników tekturowej rurce napełnione czarnym prochem i kwasem siarkowym to było tylko przypadkowe spotkanie 1 rzut okiem, więc skąd miał wiedzieć dla kogo przeznaczona jest bomba, tyle że wie teraz wie wszystko, bo tych 6złapali chwilę przed tym jak pomoście Nitkowski miała przyjechać kareta z jego imperator, skąd wysokością musisz iść jeszcze raz wypowiada zaklęcie ona w końcu odsuwa się od niego nadal się przy tym uśmiech, chociaż to dziwny uśmiech jak na masce zdjęty z martwej twarzy chyba nie wierzy w to co do niej mówi oczywiście, że wierzy dziewczyna się odwraca zaczyna pośpieszny obchód po pokoju w poszukiwaniu rozrzuconych ubrań wkłada na siebie długie majtki Stanik koszule pończochy halkę jest coraz mniej naga, ale każdą warstwą coraz bardziej zawstydzona, kiedy przejdzie wstyd zacznie go nienawidzić szkodzi nawet lepiej jemu będzie łatwiej odejść, a jej zapomnieć ma ochotę się rozpłakać, ale przy niej mu nie wolno jeśli zobaczy jego Muzy nie będzie chciała wyjść pospiesz się rozkazuje, a ona zastyga suknią naciągniętą na ręce twarz przesuwają w dół znów widzi jej oczy znikł z nich wyraz dezorientacji zastąpiła ją złość jak możesz krzyczy na niego nie za głośno, żeby głos nie przebił się przez podłoga sufit nikt nie powinien wiedzieć o miłości rozpaczy też nie, ale on i tak boi się jej krzyku przecież to Marynia nieprzewidywalne kapryśne Marynia Zośka ukryła swój ból i wyszła stąd wyniosła i licząca zmarli zaraz zacznie się wylewać potok pretensji i pytań już płynie nie może mi tego zrobić nie możesz muszę ale dlaczego lepiej nie pytaj po prostu, a i tak będzie bezpieczniej nie powinien tego mówić teraz już nie wyjdzie sama co się stało muszę wiedzieć albo szaleje już niema wyjścia musi powiedzieć dobrze niech się przestraszy nie ucieka od niego zaraz mogą do mnie przyjść to Jezus Maria, o czym ty mówisz słyszała o tych 6 nie musi mówić więcej ona już wszystko rozumie tłumaczy jednak wiedziałem co szykują bierze głęboki wdech boi się słów, które zaraz wypadną z ZUS czeka aż marzenia się przeraził wpadnie w panikę, ale ona tylko przygląda mu się uważnie zastanawia się nad czymś łapie go za rękę musimy uciekać zaraz mówi głos drży, ale więcej jest w nim determinacji strachu pojedziemy do Wilna nie tam mogą szukać lepiej do Moskwy znikniemy w tłumie nie ma pojęcia, o czym mówisz to ty musisz uciekać ja jestem jak wagon dynamitu nawet stać przy mnie jest niebezpiecznie nie zostawiajcie zostawić musi wyjedzie z miasta, a ty kręci głową to nieważne zabierze zośkę jeśli coś, by się stało z mojego powodu nie powinien tego mówić nie tak Marynia jej się jak uderzona w twarz zamyka oczy otwiera w jej spojrzeniu jest gniew, więc to on nią chodzi tak mnie sobie bierze pierwszą lepszą, ale to oni się troszczy nie rozumiesz marnie łapie Haust powietrza, żeby powstrzymać spazmów udaje się jej tylko przez chwilę jest też podły rozumiesz podły tak będzie podły będzie łajdakiem trudno nie ma innego wyjścia Marynia płacze szarpie go za rękę, ale on i wyrywa skarpetki marynarka buty płaszcz szalik, gdzie jest siatka nieważne otwiera jeszcze szuflady wyciąga dziennik musi się go pozbyć natychmiast wybiega z mieszkania słyszy, że marzenia wciąż krzyczy, ale teraz to już nie ma żadnego znaczenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: 'AKAN' - POWIEŚĆ O BRONISŁAWIE PIŁSUDSKIM (AUDIOBOOK)

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA