REKLAMA

Odcinek 43. AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim

'Akan' Powieść o Bronisławie Piłsudskim
Data emisji:
2019-10-13 21:50
Czas trwania:
07:14 min.
Udostępnij:

Odcinek 43 audiobooka AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim. Tylko dla użytkowników Dostępu Premium teraz audiobook w prezencie

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
nigdy nie widział tylu jagód rankiem polana wyglądała jak osnuta fioletową mgłą owoce są słodkie idealnie dojrzałe, kiedy wkłada je do ust godzącymi dłońmi zmieniają się ciepłą konfiturę kolejnym postoju jego dłonie są czarne potem z każdym przystankiem czerni coraz głębiej wciąga skórę jest nie do zmycia znów się wspinają coraz wyżej coraz trudniej oddychać pod ściąga robactwo, ale Bronisław nie ugania się przednim musi oszczędzać resztki sił, by zrobić Rozwiń » jeszcze 1 krok patrzy już tylko pod nogi, żeby nie upaść wysokość wyznaczają pojawiające się na drodze igły liście, w których toną stopy najpierw szorstkie i owalne wymieszane z trumnami skrzydlatych nasion sypiących się wybujałych Wiązów potem okrągłe poszarpane liść osiki i małe delikatne serca brzozy na drodze leży moc szyszek po twarzy drapią miękkie igły modrzewi, a wyżej ostrzejsze i dłuższe wyrastające z gałęzi świerków trzeciego dnia Piłsudskiego dopada gorączka czepia się wozu powoli ciągnie, zanim sił ująć się własnymi ustawami czuję, że chcą się same złożyć powalić go na kolana i twarz potyka się co drugi krok nie wie nawet, kto go wciąga nawóz kiedyś budzi są na przełęczy za plecami garby porośnięte lasem przed nim rozciąga się widok na ośnieżone szczyty ich podnóża po szerokiej Dolinie wije się ciężko ciemno amarantowe rzeki Witajcie w domu nie pozwól sobie myśleć, że masz tu dom mówił Płoski, ale nie wie, skąd miałby wziąć tak niedorzecznie myśli patrzy w głąb Doliny wtłoczone między 2 wały gór i wydaje mu się ona idealnym więzieniem nie trzeba w nim krat wystarczą zbocza, które dymią, jakbyśmy gotowały bagna wlewając się zakola rzeki lasy nie do przebycia ucięta linią, powyżej której śnieg nie topnieje nawet w sierpniu mówi dowódca konwoju chyba rzece choć, kiedy jej się przyjrzeć wcale nie przypomina rzeki raczej labirynt wśród dopływów i rozgałęzienia trudno odnaleźć główny nurt miejscami chowa się w lesie potem wypływa w otoczeniu rozlewisk i połyskujących czernią Jeziorek ledwie 30 lat temu nic nie było tylko lasy bagna niedźwiedzie i dzicy ciągnie ze śmiechem dowódca przerośnięty dzieciak ma wiecznie załzawione oczy spóźnioną poddaną Krosta twarz ciągle kaszle teraz też musi swoje odpisać postulować wyciągać nos, zanim zacznie gadać, a gada, by bez przerwy w końcu słucha ktoś inny niż potem biali skazańcy bez rozumu i wyglądu tak o nich mówi no ale potem dotarł tu lejtnant Bośniak pierwszy cywilizowany człowiek, choć wojskowy sam rechocze ze swojego dowcipu, bo polityczni wciąż nie wiedzą czy wolno im się śmiać w obliczu władzy nie przeszkadza to nic nie przeszkadza mu rozkoszować własnym głosem więcej niż miesiąc to zajęło, ale w końcu przeprawił się w poprzek całej wyspy po drodze mało co, aby z głodu szedł psy postradał mogli po powrocie miał jak 1 rzut Bóg 1 wie jak może udało płynąć z dymem, bo nasza rzeczka Bystra jak łania, ale i zadziorna co rusz to sporo albo tama z powalonych drzew za to łososia w niej mój Boże armie być wykarmiła samą i grą zresztą zobaczycie, jakie cuda tu działa butików przypomina sobie, że już słyszał to nazwisko, ale tylko raz w chacie polskiego dowódca konwoju wciąż powtarza z nabożeństwem, jakby się trochę bał trochę modlił ataków to taką tamto suszył założył zniósł wyhodował mogłoby się wydawać Ars Eni Michałowicz sam sami tajniki wpłacił cywilizację Doliny temu, jakby nie było tu katorżników niewolniczej pracy przymusowych osiedleńców więzień więzienia, owszem, są za to był tak tak urządził w nich latryny jako jedyne na całym hali nie nie śmierdzą schodzą łagodnym zboczem w stronę traktu, który ciągnie się wzdłuż rzeki jest cienką niemal od linijki rysowane kreską, która przecina bagna zżyma się między jeziora rozprawa osady na pół, a to Rykowski stolica okręgu to wasz przydział podąża spojrzeniem z ręką dowódcy, który wyciąga palec w stronę sunące po ziemi chmury, kiedy wiatr rozdania dym płonących torfowisk dostrzega dziesiątki domostw rozrzuconych wzdłuż kilku linii prostopadłej do traktu ktoś raz rysował ulicę na zapas, bo czasami na jedno wiorsty drogi przypada nie więcej niż tuzin chałup 10 lat jak zaczęli budować pierwsze baraki wcześniej mieszkali tu widzę, ale wynieśli się precz teraz siedzą nad samą rzeką, a Rosjanie Michałowicz osadził tu prawie 300 gospodarzy nie, licząc więźniów urzędników wojskowych prawdziwe miasto pierwszymi ludzkimi istotami, jakie spotykają, zbliżając się do ryku z czego są dzieci wybiegają z roślin na drogę z twarzami czarnymi od RM jak drą się ile sił w płucach i płoszą konie nie boją się wbiegać pod kopyta nie uciekają nawet wtedy, kiedy konwojenci celują do nich z karabinów wpadają między Kajda jarzy trącają ich kijami biją po łydkach i domagają się cukru, który potem wpychają do ust, śmiejąc się dziko na dziedzińcu więzienia czeka na nich jeździec na Krępy była nie nakazuje podjechać dowódcy eskorty oddać papiery wyczytuje nazwisko więzień występuje przed szereg bliżej za wezwane wciągać drobne kroczki ogląda za siebie nie chcesz dopowiada jeździec spina konika wyhamowuje tuż przed skurczami więźniem, który dłońmi osłania się przed czasem, ale cios nie pada mężczyzna pochyla się w siodle ogląda go sobie z bliska, jakby chciał zapamiętać twarz i zapach następny politycznych zostawił sobie na koniec każe wystąpić wszystkim jednocześnie nie czytuje ich nazwisk za to długo przygląda się każdemu spod zrośnięte brwi kiwa głową, jakby chciał potwierdzić sens słów, których jeszcze nie wypowiedział nie bądźcie idiotami i nie róbcie głupstw mówi w końcu jego głos jest łagodny wysoki matczyne raczej niż ojcowski po prostu spróbujcie przeżyć Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: 'AKAN' - POWIEŚĆ O BRONISŁAWIE PIŁSUDSKIM (AUDIOBOOK)

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA