REKLAMA

Odcinek 69. AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim

'Akan' Powieść o Bronisławie Piłsudskim
Data emisji:
2019-09-17 21:50
Czas trwania:
07:11 min.
Udostępnij:

Odcinek 69 audiobooka AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim. Tylko dla użytkowników Dostępu Premium teraz audiobook w prezencie

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
w Łukowskim nie ma uważa Ewa objęła amnestia to już 2 lata jak wjechał na kontynent Bronisław przeniósł się im dumę do meteo stacji spakowane niepotrzebnie pyta cały ich dobytek zmieścił się w kufrze i 2 obozach, więc chłopak nie miał wiele do roboty za to mnóstwo czasu cały miesiąc, który Bronisław spędził nad zatoką cierpliwości w końcu stoi jeszcze otwarta skrzynia czeka na eksponaty, które przywiózł z podróży do wieczora ją zapełnią zamknął wieko zabił Rozwiń » gwoździami i wyślą ją do Władywostoku sami wkrótce ruszą śladem wciąż to nie wierzy już prędzej Gilarski, które czekają na niego przed chatą mówią, że przyniosły mu pożegnalne pieśni nie chcą za niewiele wystarczy chleb wpuszcza je do Izby otwiera zeszyt, żeby gotować, a one zaczynają wyśpiewać białym głosem swój żal po dobrym człowieku, który karmił, a teraz ujadanie psów z jego zaprzęgu jest coraz odleglejsze echem pewnie już nigdy nie wróci, skąd wiedzą dopytuje dumę chłopak zaciska pięści i chowa za nimi wystraszone oczy ma 16 lat, ale wciąż zachowuje się jak siedmiolatek, który nabroił i myśli że, zasłaniając twarz ukryje się przed gniewem dorosłych przepraszam Macan to moja wina słowa same poleciały z ust w unii też już wie Indoor przytakuje i czeka na czas, który nie padnie wie, że to ja powinienem powiedzieć wiem Cannes, ale jej nie trzeba niczego mówić sama wszystko od gardła Bronisław jest zły, ale nie na dół na tylko na siebie niepotrzebnie zwlekał do ostatniej chwili tylko co miał powiedzieć, że zaczyna nowe życie, w którym nie ma dla niej miejsca, że wielkim mieście wstydził być jej czarnych palców skołtunione włosów dziwnych słów ciężkiego zapachu i szamańskich lotów, chociaż to może, by zrozumiała dobrze wie co to wstyd dlatego jego słowa zabolały ją jeszcze bardziej wiele razy wyobraża sobie scenę pożegnania woli przeklina krzyczy szarpie za ramiona tak to powinno wyglądać, bo jeszcze w Petersburgu od Maryli dowiedział się, że łatwiej mu uciekać przed złością niż przed łzami na wszelki wypadek ułożył też sobie mowę, którą chciałby przekonać w unii i siebie, że nie ma innego wyjścia mogę zabrać tylko jedno z was to był trudny wybór wybrałem windą na rozum on ma przed sobą jeszcze całe życie to dla niego szansa, żeby stać się kim zechce, żeby przynajmniej on nie czuł się więźniem tej przeklętej wyspy nawet gotowy rusza ją też powinno, kiedy kończy monolog we własnej głowie wyobraża sobie w unii jako bohaterkę melodramatu, która Roni łzy wpada w umiarkowaną histerię w końcu wielkodusznie czyni ofiarę ze swej miłości i pozwala mu odejść, ale nic nie krzyczy i nie słucha jego argumentów przyszła w środku nocy żar z pieca roztopi śnieg na jej włosach więc, rzucając pod ścianą wygląda jak przemoknięte ptak oplotła ręce wokół kolan i koleje się w przód tył trzeba mocno się słuchać, żeby usłyszeć jej skowyt uspokój się znów krzyczy, chociaż nie powinien chwytają za ramiona szarpie próbuje rozerwać splecione palce unieść i posadzić na krześle może wtedy wszystko pójdzie łatwiej w unii będzie po prostu kobietą, która porzuca, a nie ogniskiem bólu, którego nie potrafił ugasić zawsze, kiedy tracił nadzieję, że uda mu się wymknąć z wyspy to ów Unit szukał pocieszenia chciał być jak najbliżej, żeby rozpuścić w niej swój smutek ale gdy tylko pojawiała się szansa cień szansy na wyjazd zaczynała go irytować złościł go jej dotyk czułość cierpliwości, jaką znosiła burze, które wywoływał unikał jej wtedy uciekał tak jakby to ona była wyspą, która więzi chciałby to wykrzyczeć, ale poczucie winy wciska mu gardło prośbę wybacz mi nie powinien tego mówić to tylko 2 słowa w odpowiedzi wójt wyrzuca całe tuziny szybko na krańcach oddechu, żeby go dogoniły zatrzymały w miejscu udaje, że ich nie rozumie, chociaż dobrze wie co oznacza długo się okłamywał, że to może się skończyć inaczej, ale się nie skończy ona nie chce jego współczucia ani litości nie chcę słyszeć, że była dla niego ważna ani, że nie ma innego wyjścia grozi mu jeśli odejdzie jeśli ośmieli się odejść zabije się, a potem pójdzie zanim wyruszają tydzień później Intrum powodzi psim zaprzęgiem Bronisław leży na saniach okutany futrem dr Podgórski radził, żeby odłożyli podróż, ale on już Niechciał dłużej czekać krwotoki chwilowo ustały, a gorączka przejdzie wieje wiatr obiecał tylko, że nie będą się forsować dlatego nocują w każdej osadzie czasami nawet nadkładają drogi, żeby nie ominąć wiosek, w których mieszka ktoś z kim powinien się pożegnać, bo kiedyś nakarmił przenocował albo podarował pieśni, ale już nie chcę więcej pieśni teraz to on siada przy ognisku i zaczyna śpiewać nie wiedział, że potrafi krążki mosiężne, które zdobiły rąbek sukni zamiast mego ciała weź sobie na pamiątkę mężczyźni zacieśniają wokół niego krąg kobiety odchodzą od groszem, a on opowiada im historię, którą dobrze znają, ale teraz to również jego historia zaczerpnęła wody podniosła kubek do ust, ale pić nie mogłam wszystko się wylało zamyka zeszyt nie potrzebuje już podpowiedzi słowa przychodzą same i mówią za niego w języku swojej matki swoich sióstr swoich braci nie potrafiłby powiedzieć więcej o bólu, który sam zadał, ale to nie ma znaczenia, bo czuł jego całą powierzchnią skóry może potrafiłby nazwać swoje uczucia, lecz i tak nie miałby odwagi mówić wprost o swoim przerażeniu że, zanim sanie zjadą na lód na zatoce tatarskiej, zanim brzegi wyspy zniknął w kłębach mgły dogoni go wieść ojej śmierci tam, gdzie byśmy razem chodzili będą teraz dni płaczu i ostatnich pieśni Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: 'AKAN' - POWIEŚĆ O BRONISŁAWIE PIŁSUDSKIM (AUDIOBOOK)

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA