REKLAMA

Odcinek 81. AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim

'Akan' Powieść o Bronisławie Piłsudskim
Data emisji:
2019-09-05 21:50
Czas trwania:
07:12 min.
Udostępnij:

Odcinek 81 audiobooka AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim. Tylko dla użytkowników Dostępu Premium teraz audiobook w prezencie

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
słońce coraz szybciej spadało za horyzont bawiło na czerwono strzęp Piasta chmury zapowiadające deszcz wracają spytał Bronisław i odstawił na ziemię malucha, który zawisł na ramieniu i próbował palcami dosięgnąć notesu jeszcze ich nie widać szedłem ku niemu szerokim łukiem już wiedziałem, że nie wolno skracać sobie drogi idąc między rolą pójdzie we wschodniej ścianie chaty i Musa płotem z wbitych 1 obok drugiego finał z każdym dniem znałem więcej, a i ludzkich Rozwiń » słów i coraz mniej rozumiałem i finału kiście z drużyn, które wciąż la złymi w oczy chatach spichrzach na łodziach i na podwórzach czy były wizerunkiem Boga śladem jego obecności ofiarą dla bogów, a może samym bóstwem Bronisław śmiał się ze mnie nie wymyśla mówił nie nazywa, zanim samo do ciebie nie przemówi na razie pojąłem, że życie Ajnów jest nieustanną modlitwą o ich los zależy wyłącznie od kaprysów bóstwa, więc starają się ugłaskać każdą codzienną czynnością każdym zdaniem gestem, który również jest modlitwą ich Bóg żyje w ognisku skrywa się w cieniu każe płynąć rzece zapędza ryby do sieci albo odpędza je w głąb oceanu tam, gdzie nie dopłyną fajną rybacy ten Bóg właśnie rozgniewał łodzie codziennie wypływały może i codziennie wracały z garścią rybek na dnie koszy dlatego czuliśmy coraz cięższe spojrzenia kobiet słyszeliśmy złorzeczenia mężczyzn Bronisław dowiedział się od, a wniosek, że ich mężowie nas obarczają winą za nieudane połowy jeśli rybacy znów wrócą z niczym starszyzna decyduje czy wolno nam będzie pozostać w wiosce on jednak nie wygląda na zaniepokojony ego raczej zaczeka 1 tym co się może jeszcze wydarzyć wstał ruszy ścieżką między wagonami kartofli kukurydzy i żeby w stronę 1 z hut dzieciaki ruszyły, zanim chodź pokażę ci coś rzucił do mnie w przedsionku za niesioną matą siedziała stara kobieta dla wygody rzuciła kimono ramion jej piersi falowały w rytm szybkich ruchów w ręku trzymała serce waty plotek z ostrą krawędzią obrabiał nim ułożony na pochyłej desce płat suchej łososiowe skóry będzie z niego płaszcz rzekł Bronisz, a tuż po kręciłem głową z niedowierzaniem rozpadnie się, zanim ktoś włoży dodatni podał już wprawiony płat był sztywny jak arkusz pergaminu i gładki tylko paru miejscach pod palcami wyczuwałem fakturę pozostawioną przez zdarte łuski szeleści, kiedy zginęła, ale nie kruszył się ani nie łamał w palcach Bronisław wrzucił do kobiety kilka słów odpowiedziała niechętnie nie wiem czym przekonał, ale wstała w końcu ruszyła w głąb chaty przedsionek to sem powtarzałem w myślach dalej wejście do Izby Avon APA na środku palenisko, a po i którym mieszka boginię ogniska kapryśna Kamui FUS ci wciąż trzeba przekupywać małymi ofiarami, żeby ogień nie gasł, a choroby omijały mieszkańców wschodniej ścianie okno dla bogów Ron Bułgar, w którym przybywają nawet kiedy nikt ich nie zaprasza lepiej, żeby zawsze było otwarte nie mają się jeśli nie mogą wejść potem trzeba ich nakarmić i odesłać, skąd przyszli ostrożnie, żeby nie urazić nie sprowadzić sobie na głowę złych Kamui, z którymi nie poradzi sobie nawet dzisiaj korek kasacji dobry Stróż jego finał tkwi zawsze w koncie Izby na lewo od Świętego okna kobieta podeszła do urzędów skrzyń dociśnięty do północnej ściany odrzuciła maty i podniosła wieko Bronisz odsłonił okna do wnętrza wpadły 2 strumienie światła wydobyły z cienia tarkę i to co właśnie rozkładała na rękach piękne Bonk znałem zastanawiając się ile jenów powinienem dać starej, żeby oddała nam płaszcz Bronisz chwycił go za ramiona i podniósł w świetle patrzyłem on nie miały wygarnął one do białości półprzezroczyste arkusze rybiej skóry czy to tak precyzyjnie, że niemal znikły swej na plecach czarnym barwnikiem naniesiony był precyzyjnie geometryczny ornament jak 2 schodzące się na linii kręgosłupa symetryczne labirynty cięższe czerwone linie wydawały się rysować w nich nici Ariadny płaszcz miał poprzeć rany mankiety i łuszczy się tam, gdzie krawędź materiału musiała się ocierać o szorstkie Brody był stary znoszony, ale czy miał 10 lat często nie wiedziałem musimy go kupić rzekłem podekscytowany jesteś pewien, że musimy to najcenniejsze co mają dobrze zapłacimy i co wtedy zrobią kolejny płaszcz zaraz go sprzedadzą potem jeszcze 1, ale sami kupią tanie maty od Japończyków jeszcze szybciej rozpłynął się w tłumie tego chcesz nie zdążyłem odpowiedzieć z plaży dobiegły głośne okrzyki Gromada kobiet dzieciaków pędziła do brzegu dołączyłem do nich wysokości wydmę dostrzegłem, że 4 rybackie łodzie właśnie zderzały się przebojem rybacy ustawili skosem do fal willi gwałtownie wiosłami dysponować ich uderzenia kobiety zbiegły na plaży chwyciły haki i zaczęły rozciągać liny naciągnięte na kołowrotek szły z nimi skopiowano wodę, która zalewała aż po szyję, ale brnęły dalej, dopóki nie podały lin mężczyznom na łodziach kolejny bałwan uniósł łodzie bliżej plaży jeszcze 1 i dziób pierwszej zderzył się brzegiem starsze dzieciaki podkładał pod dno długie na schorzeń Okrąglakiem następna fala toczyła ani Łódź wtedy wszyscy mężczyźni kobiety wyrostki dzieci zaczęli napierać na drzewce wciśnięte w szczeliny kołowrotu przyłączyłem się do nich cisnąłem całych sił Łódź powoli wtacza się na brzeg rzuciłem się w jej stronę przychyliłem przez burtę kosze na ryby były póz Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: 'AKAN' - POWIEŚĆ O BRONISŁAWIE PIŁSUDSKIM (AUDIOBOOK)

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA