REKLAMA

Odcinek 85. AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim

'Akan' Powieść o Bronisławie Piłsudskim
Data emisji:
2019-09-01 21:50
Czas trwania:
13:45 min.
Udostępnij:

Odcinek 85 audiobooka AKAN Powieść o Bronisławie Piłsudskim. Tylko dla użytkowników Dostępu Premium teraz audiobook w prezencie

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
nie pamiętam czy mi odpowiedział obudził mnie mój własny smród, kiedy wstałem głowę miałem tak obolałą i ciężko, że potoczyły się za nią do wejścia oblepia mnie słońce poczułem się przeraźliwie brudne przed chatą płonęło ognisko stała na nim beczka z żelaznym dnem z beczki wystawała głowa rozlewa się kąpiel dobrze zrobi Bronisław wylazł ukrop całkiem nagi zachowywał się tak jakby poprzedniej nocy nic między nami nie zaszło nic też sobie nie robił żony Rozwiń » i córki pani rama, które wtyka pod dno drewniane sztabki i zerkał przy tym na ich golizny naśladowały palcami jego dym dające przyrodzenie władz nie ma mowy mój wstyd też oddzielał mnie od Hajnówki wróciłem do chaty wyciągnąłem bagaży namiotową ciemne biłem Kiki wokół beczki i rozciągną się na nich czarną materię zwisała niezdarnie, ale mogłem za nią bezpiecznie zrzucić ubranie i zanurzyć się w gorącej wodzie co z tego skoro są u nas córka pani rama zaraz wlazła za parawan, żeby sprawdzić czy woda nie za gorąca, śmiejąc się wsadziła rękę do beczki głęboko nie wiem co chciała złowić zaglądała co chwilę, choć próbowałem odpędzić, a to, żeby podłożyć drewna, a to przygasa ognisko w końcu przestałem na nią zwracać uwagę zanurzył się po prawdę i oparłem głowę oraz beczki było mi błogo zasnąłem, kiedy się budziłem moja skóra piekła jak przypala na żywym ogniem nie wiem czy najpierw krzyknąłem czy wyskoczyłem z ważącej wody zwaliły się prosto w płótno namiotu przewróciłem paliki chciałem krzyczeć i tu u nas, że nie pilnowała ognia, ale wokół chaty nikogo nie było za to od strony plaży w moją stronę zbliżał się tłum kobiet dźwigały ciężkie kosze mężczyźni na ramionach nieśli Skrwawione tusze zaś z pań ram mierzył moją stronę mieczem wystającym z wielkiego rybiego oba wysłuchana prośba i udany połów dały pretekst do kolejnej bijatyki potem jeszcze 1 i jeszcze 1 nocy i dnie upodabnia się do siebie upijał się i budziłem z poczuciem, że nocne myśli są już tylko bolesnym balastem nawet nie starałem się ich notować wydawało mi się poniżające, żeby próbować nadać sens pijackim Widom na tym miała polegać nauka od łamania mózg wiadrem wódki, żeby pojąć coś, czego nie znalazły w książkach ani nie potrafi pomyśleć na trzeźwo stawałem coraz później przemywamy twarz na rzucałem kimono chodziłem od chaty do chaty oglądałem zardzewiałe miecze w ruch mający Pochwal cztero strunowej ton kory łuki kołczan drewniane igły do wyplatania sieci targował się bez przekonania płaciłem i pakowałem do skrzyń kolejne eksponaty szybko jednak musiałem zakończyć zakupy, bo nowie zaczęli naprędce klecić domowe sprzęty i namolnie wciskać mi za podwójną cenę nie rozumieli, dlaczego płacę za rozsypujące się graty, a nie chce kupować nie zgrabnych amuletów z trudem przypominających niedźwiedzia ani kup pasuje, z których jeszcze ciekła żywica czasami tańczyłem kamerę, żeby sfilmować kobiety przy Krośnie rybaków wracających z łowiska albo łódkę, która grała nam mógł kurii wołałem Bronisława, żeby na woskowym wałek nagrał metaliczne dźwięki wydobywane zaciśniętej między zębami drewnianej łyżki i przyczepionej do nich nici, którą dziewczyna naciągał gwałtownie, jakby chciała wyrwać sobie ząb, ale coraz częściej chodziliśmy po osobnych ścieżkach Bronisław wymieniał sake na pieśni siada naprzeciw starców jak skryba i notował pośpiesznie Hajnowskie słowa, żeby nie przerywać, a o Wdowi sterta notesów rosła, a w takim samym tempie narastała moja frustracja coraz częściej myślałem o tym, że plan, który opracowałem to mrzonka nie będzie badań nie wywiozły stąd Bronisława wrócę z podkulonym ogonem udało mi się po mierzyć rodzinę pani rama, ale inni zaczęli mnie unikać, a nowie u siebie chodzili nago, ale cudze chacie nie zamierzali się rozbierać nie chcieli rozkładać przede mną rąk ani pozwolić, żeby mierzyć cyklem obwody ich czaszek kobiety, które do pracy w polu nosiły tylko opaskę na biodrach nagle zmieniły się i zasłaniał rękami swojej intymności, zwłaszcza kiedy pojmował, że chce im obcinać włosy nie tylko z głowy potrzebowałem próbek z Pach piersi i pachwin, o co chodzi spytałem Bronisława, który wieczorem rozłożył chacie z pań rama magiczne pudło zdejmował wieku kręcił korbą suwał tuleje blaszaną tuba potem walcowe tego pudełka Broda tą twarzą Tomasza Edisona wyjmował ostrożnie wałek, na którym rysowała się wąska kreska wyżłobiona diamentową ringu nasady ogona obrotową rurę fotografów i przesuwał dźwigienki Pa nowie napierali na siebie dzieciaki przeciskały głowy pod ramionami dorosłych, żeby usłyszeć wydobywający się z tła szumów trzasków chrapliwy głos boją się, że z włosami ukradł im dusze ciągnąłem przecież, gdy ich nagrywasz też odbierasz ja im pokazuje, że głos z wałka powraca, a jak zabierzesz im włosy dłuższa może nie znaleźć drogi do domu wiedziałem, że PiS sobie ze mnie i nie miał dość tej zabawy, ale w gruncie rzeczy dusza może nie mieć większego znaczenia ciągną, więc co ma jak to nazwać możemy odda wystarczyła 1 zawstydzona dziewczyna i teraz inne nie chcą się rozbierać przed obcym uważa, że modne jest teraz, żeby tobie dyktować całe pieśni, a niemodne, żeby dać się po mierzyć nic mnie odrzekł po 2 minutach igła zjechała z zaułka, a nowi chcieli więcej fotograf wzbudzał w nich dziecięcy entuzjazm ich lęk podchodzili blisko przyglądali się jak igła wędruje wzdłuż rowków, ale nikt nie śmiał dotknąć urządzenia nikt nie pytał jak to możliwe, że czarna Tuleja zasysa dźwięki i potrafi wykrztusić na rozkaz tylko pani ram czekał aż Broniewski nie głową i wtedy chwytał za korbkę kręcił nią z zapałem dumnie, rozglądając się po twarzach sąsiadów kiedyś w Wilnie oglądałem machinę, która emitowała ludzką mowę, ale to była tylko bez użyteczna jarmarczne sztuczka zaśmiał się, że jeździła jak zarzyna proszę pierwszy raz od czasu, kiedy opowiadał mi o swoim ojcu przywoływał swoje nie Sacha liński życie jednak wspomnienie chyba znów zabolało, bo umilkł i zaopatrzył się w głębi jazd finał zwisające z poszycia dachu musimy stąd wyjechać rzuciłem przez ogień na zachód albo na północ dopiero udało się nam zdobyć zaufanie oponował tobie się udało powiedziałem tonem bardziej stanowczy niż chciałem całe zaufanie należy do siebie ja jestem tylko tolerowany dodatkiem nie mogę czekać aż zmienią mnie zdanie potrzebuje tych pomiarów bez nich nie ruszymy z miejsca skończył się zapis na kolejnym wał ku Pa nowie domagali się, żeby uruchomił kolejne nagranie nie koniec wystarczy na dzisiaj zaczął szerokimi gestami wygarnąć ich chaty ociągali się dopóki pani ram nie ruszył wraz z nimi chacie zostały tylko kobiety dzieci i nas 2 i Bronisław spakował tomograf i schował pod łóżko wyciągnął spod materaca notes przez chwilę myślałem, że znów chce uciec ze swoich pieśni, ale odłożył go i zagapiła inna pod sufitem kiedyś zapewne składali ofiary ludzi sądzili, że tego pragną od nich duchy kanibalizm być może potem nauczyli się oszukiwać swoich bogów zamiast zabijać Struga Ali człek podobne figury czasami widywałem finału, które miały coś w rodzaju twarzy na pewno usta, ale okazało się, że bogowie są ślepi wystarczy im podłożyć Patyk z wiekiem z drużyn i dają się nabrać powinniśmy kontynuować w tym kierunku może znajdziemy relikty, które potwierdzą tezę pieśni albo miejsca kultu zaśmiał się pokiwał głową już kiedyś ich szukałem Ługi Raków ze Stern Berga MO i co nie znaleźliśmy, ale nie chciałem powiedzieć, więc podszedł do paleniska podniósł kij oparty o pusty Gar i zaczął rozgardiasz żar, jakby zamierzał w nim znaleźć pogubione myśli nie są dziećmi nie potrzebują Mesjasze, a więc jednak pamiętał co do niego mówiłem po pierwszej uczcie fira i tak jak my potrafią zabijać, żeby przetrwać ciągnął gapiąc się w ogień i kłamać masz rację, ale robią to przede wszystkim, żeby się nie po wybijać nawzajem są ludźmi z nikim więcej i nikim mniej reszta nie ma znaczenia czy przyszli z Kaukazu czy są ocalony z Atlantydy Wschodu potem kami Asyryjczyków czy Żydami, którzy zapomnieli o przymierzu nawet jeśli zdobędzie najpewniejsze dowody to niczego nie zmieni też powiedzieć, że nasze pochodzenie jest bez znaczenia, że historia jest bez znaczenia to kim jesteśmy też oni wiedzą kim są w końcu jakaś prawda ta wiedza potrzebna jest tylko tobie przepraszam nauce, żeby w końcu można ich było ustawić we właściwej gablocie między reliktami z dzieciństwa ludzkości prymitywnymi naiwnymi okrutnymi ich siwymi patrzcie, jaką drogę przebyliśmy, żeby zasłużyć na miano cywilizowanych ogień prawie gazu poz Czerniak zbiera związek wędrowały tylko jaskrawo węże wyjąłem Kiki z rąk Bronisława i rozgrzewałem palenisko aż znów buchnęła płomieniami rzuciłem kilka czap odruchowo pochyliłem głowę, żeby oddać cześć Kamui płci nie wiem, dlaczego sądzisz, że dopiero wracając miałbym się poczuć do końca człowiekiem nasze życie wcale nie jest lepsze my też nie jesteśmy od nich ani trochę lepsi tylko potrafimy jeszcze lepiej kłamać i ukrywać nasze okrucieństwo ciągną, ale to się wkrótce skończy się skończy też zwrócić czas, żebyśmy znów żyli w strachu przed bogami wiecznie chorzy głodni bezbronni myśli, że ocali nas Kinematograf albo promieniowanie albo latające machiny patrz na nich oni wcale nie są przeszłością człowieka oni są przyszłością coś się poruszyło w przedsionku po chwili do Izby toczył się pani ram proces stanem Kimon nie był pijany żona chwyciła go zapasy i wypchnęła do łóżka chciał ją pociągnąć za sobą, ale wymknęła się i poszła spać na posłanie córki z pań g wytoczył się Barłogi i przyszedł do nas skarżył się na żonę chciał więcej SAKa nie wiem co powiedział mu Piłsudski wiem tylko, że natychmiast wytrzeźwiał i pokornie po wlókł się na swoje legowisko, kiedy zasypiały w ciemności usłyszałem szept Bronisława wieś zawsze zabijają jednak bliźniąt chodzi od złego mój wcale nie dlatego wiedzą, że bliźnięta i tak będą ze sobą walczyć o mięso ziemię albo żonę aż się pozabijają więc, żeby ocalić jedno trzeba zabić to Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: 'AKAN' - POWIEŚĆ O BRONISŁAWIE PIŁSUDSKIM (AUDIOBOOK)

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA