REKLAMA

Scenarzysta "Bożego Ciała": Historia fałszywych duszpasterzy chodziła za mną od klasy maturalnej

Gościnnie: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2019-12-19 08:00
Prowadzący:
Czas trwania:
38:43 min.
Udostępnij:

O tym, jak definicja kina jako kłamstwa, które może wydobyć prawdę, zainspirowała go do porzucenia teatru na rzecz filmu, albo o tym, jak wieloletnia i samotna praca scenarzysty zmienia się w pracę całego zespołu. Z Mateuszem Pacewiczem, scenarzystą nominowanego do Oscara filmu „Boże Ciało”, rozmawia Natalia Szostak. Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej Natalia Szostak dziennikarka gazety wyborczej rozmawia z Mateuszem pracowicie scenarzystą filmu Boże ciało ósma 10 podcast gazety wyborczej Kamil, który udawał księdza to tytuł twojego reportażu, które został opublikowany w dużym formacie magazynie gazety wyborczej już prawie 6 lat temu, bo w styczniu 2014 roku no i wydawało się, że stoi przed ową wielka kariera reportera, a tymczasem posiadłość trochę inną stronę to znaczy Rozwiń » zajął się tym tematem od strony scenariuszowej tak to znaczy w ogóle punktem wyjścia był film dla mnie reportaż był już drugim projektem związanym z historią fałszywych duszpasterza projekt w klasie maturalnej zaczyna trafiać na jakieś notatki o właśnie fałszywych księża, którzy działali w różnych miejscach w Polsce takie wyższym prasowe tabloidowi co między co pół roku w Polsce jest taki nowy skandal, że ktoś albo chodził po kolędzie nie miał uprawnień tylko po prostu skorzystam ranną sutannę i zrobił sobie Kaszczorka w ten sposób, ale też czasami historię ostatnio np. wyszła taka też zresztą chyba w dużym formacie opisana albo w magazynie świątecznym nie pamiętam, ale w każdym razie opowieść o kolesie o ksywce biskup, który przez 20 lat działał jako fałszywe duszpasterz na Podkarpaciu, więc to się od kółko gdzieś wraca w Polsce ten ma też na jak tylko zacząłem się coraz bardziej skręcać takie historie to poczułem, że to jest totalnie temat na film, ale miał 18 lat byłem w klasie maturalnej na i tak nie bardzo mogą cokolwiek filmowo zadziałać też nie miałem takiego pomysłu, żeby iść do szkoły filmowej tylko w po prostu to całą fascynację przełożyłem na reportaż w momencie, w którym pojawiła się taka szansa, bo dziś na jakiejś imprezie mój dobry kolega opowiadał właśnie historię swego sąsiada, który udawał tego księdza Naidoo był Kamil i w ten sposób trafiłem na Kamila wszystkie te postaci wokół tych tych wiernych, którzy niektórzy się czuli oszukani niektórzy się czuli tak naprawdę bardzo zadowoleni z tego, że mieli do czynienia z tym nietypowym duszpasterzem, który nie był duszpasterzem, ale był to też było jakieś takie bardzo dla nich dyskusyjne i gdzieś poluzowała stosunek do kościoła instytucjonalnego w tych miejscowościach, w których Kamil działał no jak zamkną ten reportaż gdzieś wróciłem do tego, że chce dalej eksplorować samą taką historię o fałszywym duszpasterzy, ale już w oderwaniu od od tej konkretnej faktor gracji, która była dla mnie oczywiście bardzo ciekawa inspirująca tak, iż niewystarczająca to znaczy tam trochę brakowało pełnego ku bohatera brakowało mi jego misji brakowało wszystkich postaci wokół ten bohater też był oczywiście Super intrygujący reportażach owo, ale troszeczkę dla mnie może też zbyt taki ideologiczny w tym w swoim działaniu taki w sumie heretyckich reformatorski tam, gdzie zależało na takiej postaci, która ma możliwie największą złożona, bo to jest to co mnie od początku wiadomo w ogóle w tej tematyce taka niesamowita złożoność tego motywu mamy do czynienia z chłopakiem, który częściej oddałem firmie prawda później już pracowałem nad fabułą cały ten kontekst przestępczości tego takiego punktu wyjścia kogoś, kto jest takie bardzo bardzo nie uprzywilejowanej klasy ludowej jakąś historię przemocą ową itd. tak dalej no i też sama ma na koncie jakąś tam swoją zbrodnię, więc cała taka fikcyjna część tej tej przyszłości, która stworzyła tego bohatera się wydaje, że też służyła temu, żeby właśnie wyciągnąć takie tony tej z tej opowieści którymi najbardziej interesowały, więc ten reportaż w pewnym sensie był dla mnie taką trochę formą dokumentacji do prac nad scenariuszem, choć oczywiście wtedy tak o tym nie myślałem, bo nie mają też taki sobie bez arogancji, żeby mówić, że nie na psie film ten film powstanie wszystko będzie dobrze tak dalej więc, jakby raczej, że tak takimi małymi krokami poruszałem staną z tą swoją fascynacją, które łącznie trwała 8 lat nie znaczy 8 lat temu po raz pierwszy pomyślałem o tym, że to jest temat na film fałszywy duszpasterz i ta co mnie ostatecznie przekonało 5 latach tak po 5 latach ostatecznie wróciłem do tego, że to jednak musi być filmowo taki rok jeszcze kiedy byłem w teatrze i miękki stan spotkania z fajnym bardzo stare Rozmaitości też jakieś jedno z nowym teatrem w takiej dyskusji o tym, by można rozwijać, jaką stronę tak dalej już oczywiście też fikcyjnie nie nie reporterską nie nie nie chodziło teatr non-fiction tylko taki już jest rekreacyjny autorski i po takim roku dłubania w teatrze jednak powiedziałem rodzinie przyjaciołom, że w celi do pomysłu ma być w dosyć śmieszne mam wrażenie, że wszyscy wtedy tacy byli dosyć zaniepokojeni takiej zasadzie czy maty na pewno wie co robi jak i 5 lat w jest były jakieś histerii w tym roku pracy nad sztuką teatralną mówi jednak wracamy do pomysłu ma być film, ale powód, dla którego wróciłem do filmu był taki, że trafiłem dziś takie zdanie taką definicję kina, że to jest like to cały Bytów, że to jest po prostu kłamstwo, które ma na celu ukazanie prawdy i strasznie się to spodobało jako takie podsumowanie tego co najbardziej chciałem wydobyć z tej historii także mamy do czynienia z teoretycznie szóstym inwestorem w jakimś takim może trochę Prometheus z kim buntownikiem, który wykrada tożsamość, do której nie ma uprawnień, ale jednocześnie poprzez ten akt tego oszustwa on otwiera społeczność, do której trafia na właśnie jakąś prawdę, do której ta społeczność nie mogą w życiu dotrzeć, gdyby nie jego pojawienie się w tym miasteczku, więc w tym momencie tak, by to tak trochę odkrycia tego tego takiego fundamentalnego dla mnie znaczenia tej historii te prace nabrały tempa zgłosiłem się do producenta kreatywnego Krzysztofa raka i Krzysztof rak przyszedł na piwko ze mną przekonany, że jak chce zaoferować tę historię moją, żeby oni napisał jako scenarzysta jesteśmy dosyć śmieszne nieporozumienia i wydają się o tym, że to było nieporozumienie dopiero ostatnio Utex miesiąc temu to powiedział też pokazuje, że w sumie jakimś człowiekiem niesamowitej klasy takiej kultury bardzo wysoki, że się z tym, gdyż kraju przez te lata, że to on myślał chciał pisać, ale nad naszym spotkaniu, na które musieliśmy właśnie piwka on powiedział, że to jest świetna historia i on by chciał powiedzieć chcę pisać, a więc supertajne możesz płacić, bo potrzebuje więcej 1300zł nic więcej rzeczy móc przeżyć tylko na tym skupić i czy w ogóle jest zainteresowany duży, by produkować 1 trochę jak traci kontrolę producenta myślowych, że chodzi tutaj też ma być scenarzystą tego filmu Night, bo bardzo fajne, bo on, jakby nie tylko wieś wspierał tam kresową, ale przede wszystkim nie wspierał taką na taką jakąś ojcowską odpowiedział radą i takim takie wsparcie faktycznie miałem w nim bardzo duże i tam niesamowicie dużo dało taki mam dzisiaj trochę jak i nawet rodzaj my z wieloma osobami z tej ekipy, ale takiego wzruszenia odczuwam takiej wdzięczności głębokie, że tak wszystko fajnie potoczyły chodzi o personalia, bo film wszyscy zawsze straszyli światem filmowym jest trochę jest takich mitów takiego nim był właśnie jakiś wieś zdrad oszust producentów, którzy kradną reżyserów, którzy dopisują scenariusza, jaki takich nieprzyjemnych historii i ja gdzieś tak i byłem mocno uzbrojony w taką nieufność myślę w tych wszystkich relacjach Ameryki styki po prostu na niesamowite szczęście do wszystkich osób, na które trafiałem najpierw był Krzysiek, który właśnie jeśli do tego, żeby właśnie 20 lat starszym też z ojcem w ogóle mego przyjaciela stąd brało się do niego dotrzeć tak łatwo no i z tym wszystkim najpierw pracowałem przez parę miesięcy był takim trochę właśnie ojcem założycielem tutaj bez tego projektu w tym sensie, że on po prostu wspiera skontaktował mnie z Jankiem skończą, czyli reżyserzy cenę także ranking masą od momentu, w którym z tego naszego duetu, czyli ja Krzysztof frakcja zrobią trio, czyli Krzysztof rak Jan Komasa to prace nabrały takiego naprawdę Super pędu i nagle ten zespół na moich oczach tak pęcznieją dochodziły kolejne osoby, które też to było niesamowicie dla mnie fajne, że tak naprawdę miał ostatnio taką oglądając ten film jak bardzo to jest zespołowa praca na każdym poziomie to oczywiste jest reżyserem myślę, że to jest praca zespołowa, bo nawet jeśli jest ta narracja o tym, że reżyserem autorem tak jak to jest reżyser cały czas widzi jak bardzo jest menadżerem utalentowanych ludzi, a nie kimś, kto po prostu sam na wciąż gubienie tyle zmiennych, że to jest dziś praca pomiędzy właśnie sztuką ataki tak naprawdę zarządzaniem ludźmi i tutaj myślę, że ta zespołowość jest oczywista, a dla mnie to było bardzo nie oczywiste, że też pracy cena pisarskiej może być taki poziom zespołowości naprawdę każda kolejna osoba, która dochodziła do projektu wieś tych, zwłaszcza oczywiście z głównych pionów, ale to po prostu jakoś odciskają ciała naprawdę duże piętno na tym tak szczelnie jak oczywiście ja często po swojemu to wszystko Czesi inkorporowane ale, ale sam ten taki moment, w którym poczułem, że jest taki Super balans pomiędzy moim poczuciem kontroli nad historią i takim wrażeniem, że cały czas opowiada historię, którą chodziło o tym, że po kolei na kolejnych etapach twórcy współtwórcy tego filmu mają wpływ na jakieś rozwiązania scenariusza fabularne to było strasznie fajne najpierw był Janek, który nie miał zbyt wiele uwag takich fabularnych miał bardzo silny uwagi dotyczące toną, które pociągnęły za sobą masy zmian fabularnych, które ja wymyśliłem, jakby w wał w obliczu trochę jego takiej recenzji tego scenariusza w pierwszym w drafcie postanowiłem tam zamień ze sobą 2 postaci co pozwoliło na na inny trochę rytm opowieści inny klimat inny nastrój i też trochę powrót może da do innych tematów niż te, które w tamtej wersji się pojawiły trochę wtedy przywróciłem 1 z wcześniejszych wersji scenariusza, ale też operator Piotrek Sobociński dużo dał swoimi uwagami Krzysztofa też Aneta Chin, bo sam producent kazał Leszek władza też ani po prostu cały czas wysłali jakieś swoje uwagi, a później w trakcie planu jeszcze Janek szedł tą swoją taką bardzo specyficzną relację z aktorami aktorkami, której miał szczęście się przyglądać, w której on jak strasznie się otwierana ich propozycja i tak naprawdę to jest często powodowało u mnie taki stan przedzawałowy jak oglądałem te lisy i patrzyłem na jakąś scenę, w której jak były te kwestie dialogowe, które miały zostać silnie, ale były one wieś obłożone 10 minut owymi improwizacjami każdej strony, które mocno odbiegały od sensu filmu sensu tej sceny tak dalej i dopiero jak zaczęły robić takie ćwiczenie, czyli składać mentalnie nawet raz w programie montażowym, jakby kawałki z tych z tych scen już powstałych wycinać same te momenty, które są tekst nie fabularne takie jakieś Avalon kin które, które zbierałem, jakie sekwencje wtedy takie poczucie, że jak na to po prostu jestem ten film cały czas to 11, ale cała ta improwizacja w zasadzie służy takiemu trochę kontrolowanemu chaosowi tak mi się wydaje, że Janek ma taką metodę pracy, zwłaszcza z młodymi aktorami aktorkami, że jakoś ich wytrąca z takiej z takiego przygotowania trochę do do roli i to bardzo fajnie działa, więc to dla mnie były takie doświadczenie bardzo myślę niezwykłe i rzadkie w życiu, kiedy strasznie długo jeszcze jakąś historię samotnie pracuje nad tym po prostu bez nikogo naprawdę, a później nagle pracuje nad tym wież łącznie to w porywach na ten kilkuset osób jeszcze jak liczyć teraz w pewnym sensie wiesz, że na znaczenie nie tylko w każdym z nich wyższe niż serce dzień tu osoby zajmujące się promocją piarowców Stacy już teraz na świecie, tak więc jak zmieniło w takiej ogromny napęd miały projekt i to jest w sumie bardzo fajne uczucie, choć oczywiście też wymaga pewnej dla mnie takich sytuacji, zwłaszcza ten ostatni miesiąc, który miał 4 premiery i każda z premier nie łata światowa w Wenecji później północnoamerykańska Toronto pierwsza Polska w Gdyni i druga Polska teraz w Warszawie taki miałem poczucie, w którym momencie już nie chce już z powrotem do Saint przyjaciół salony tak dalej, ale wróciłem jest fajnie więc, gdy dotyka też chodzi mi coś takiego, że to, że to był duży duży przeskok z takiej bardzo samotni raczej pracy, który po prostu wieś na spokojnie część dłubie, a później jednak jest też trochę tej roli, jakiej takiej powierzchni promocyjnej czy w publicznej to jest to jest dosyć śmieszne śmieszne uczucie bardzo duży kontrast myślę, że wiek największej tak naprawdę całe ekipy filmowej, bo ja tak jestem scenarzystą, który bierze udział bardzo silnie procesie produkcji całymi w zasadzie jestem takim kontrolom rykiem, że trochę nie dałoby się inaczej ze mną pracować też zapewniał w umowach też nadzory autorskie takie, że nikt inny nie może tego tekstu ruszać tak jestem dosyć mocna tutaj powiedziałbym Niemcy taki zasadniczy nie chodzi o wyznaczenie granic, ale jednocześnie właśnie na tych planach tak bywam i bardzo dużo widzę i pracuje też czasem aktora będzie też pomagamy tak dalej, więc wciąż, jakby tam jakaś obecność w tym procesie duża, ale tak czy siak myślę, że ten przeskok był dla mnie z różnych osób z ekipy pewnie jakoś tam największy, bo też to mój debiut dnia jednak taki taki debiut myślę na paradę może polegać na tym, że bardzo jest bardzo niewielka szansa, że kiedykolwiek jeszcze jakikolwiek film, który będę pracował będzie 4 premiery w ciągu miesiąca, bo to trochę był przypadek wynikający z terminów po prostu festiwali i terminu premiery też tak zbiło z taką taką 1 tak 1 blok, a rzadko, kiedy się tak zbija zazwyczaj też wszystko co parę miesięcy są kolejne pokazy nie festiwalowy później drugi festiwal np. w Polsce dopiero premiera w Polsce więc, więc tak nawet to było bardzo fajne i co chyba najfajniejsza dla mnie to obcowanie z tak różnymi reakcjami na świecie miał w Toronto taką sytuację np. że po pokazie tego filmu podeszła do mnie taka Amerykanka podziękowała mi z takim silnym teksański akcentem Renkowski, że dziękowałem za taką żarliwą obronę chrześcijaństwa na co się zdziwiłem delikatnie trochę, że nawet zaniepokoiłem powiedział, że na myśli tak odczytał intencje to oczywiście do tego prawo, ale nie było moją intencją po chwili podchodzi do mnie z kolei Polak Kanadyjczyk Polak żyjący w Kanadzie, który przedstawił jako LGBT nie definiując bar dalej już, w którą liderką jest którąkolwiek taką 1 z nich ogólnie czy jakąś częścią społeczności i ten angaż taki uroczy dziadek powiedział mi, że tak strasznie dziękuję za ostrą krytykę chrześcijaństwa za takie właśnie punktowanie tego tej beznadziei tej takiej chrześcijańskiej hipokryzji, której tak naprawdę nie ma Miłosierdzia tak się zaczął nakręcać w tym właśnie bardzo kadencję utwierdził swojej takim demaskatorski w stosunku do tej religii, więc też było też powiedziałem, że nie było tak, że intencją niebyła nie i toteż było ciekawe dla mnie jest cały czas obserwowanie tego jak ten właśnie czasami budzi przez myśl złożoność ambiwalencję czy takie elementy, które najbardziej też kręciły w tej w tej opowieści od początku ten czasami budzi taką wyrazistą właśnie kimś reakcje pt. o te wreszcie film w tym mieście zgadzał on świetnie pokazuje to to itd. czasami, ale chyba częściej właśnie budzi tak naprawdę reakcję pewnej konfuzji, czyli czeka też film proroczy anty jakby, jaki jest tutaj status tej historii czy czy też jest przeciwko Kościołowi czy za kościołem czy też to też jest w tym sensie dla mnie daje pewną może ulgę i taką satysfakcję w przypadku tego filmu, bo właśnie pracując konkretnie nad tą historią to poczułem, że to jest idealna historia do tego, żeby od życia z wszelkiej takiej publicystycznej naleciałości myślę, że my mamy w Polsce taką tradycję, zwłaszcza w ostatnich latach kina sztuki w ogóle silnie publicystycznej co samo w sobie, jakby myślę, że jest też siłą polskiego kina polskiej sztuki, a le może chodzi o to, że ja osobiście, zwłaszcza w kontekście tej historii chciałem jak najdalej odejść od takiej prostej jednoznacznej afiliacji ideologicznej przestaną zdają ten film jak jest jakość polityczne na takim głębokim fundamentalnym poziomie, bo moim zdaniem on wyraża taką prostą, ale gdzieś wyrazistą myślę, że dzisiaj prawdziwe chrześcijaństwo musi częściej zmagać się z instytucją kościoła niż przez nią wyrażać i to na pewno w tym filmie jest jakoś zawarte, ale sposób, jakby poprowadzenia historii i takie pozycje zachowanie i pewna tak myśli właśnie złożone nie tylko tego nie dla głównego bohatera tych wszystkich postaci, które są wokół tego chłopaka sprawiają, że nie sposób wyjść z tego filmu z takim poczuciem że, a to już wiem co mam myśleć, bo to mam rację tylko tylko myślę, że on przede wszystkim też mam taką nadzieję, ale już też to widzę propos tych reakcjach i za granicą w Polsce, że taka główna główny proces myślowy, jaki wywołuje ten film to jest jednak stawianie sobie różnych pytań właśnie religie rolę społeczną traumę i taką powiedzmy możliwość wyjścia z traumy, bo to też ważny temat w tym filmie dla mnie w ogóle temat roli społecznej temat traumy był oba tematy były o wiele istotniejsze niż cała sfera religijna, która w tym filmie, gdzie wybija się na pierwszy plan w takim przekazie medialnym, bo on do księdza, a nie prawnika nie, ale jednocześnie gdzieś ja pracując nad tym tekstem podjął taką decyzję, żeby tej religii dalej nie podbijać, bo uznałem, że to i tak będzie Religi niczego nie zrobi to będzie film, który między żydowskim odbierany jako wypowiedź na temat religii, więc to co ja powinienem robić uważając, że tak tak poczułem, ale to się często nie podoba jako taki sposób myślenia pracy filmowej, że nie można trochę do czegoś co jest czarne zwycięzcy czarnym oraz to się rozumienie trzeba, jakby pracować jakimś kontrastującym tematem, który jest spójny oczywiście z tym z tym po pierwszym tak w taki sposób, żeby stworzyła się między nimi jakieś ciekawe napięcie dla mnie właśnie takim głównym kluczem do tego filmu było zagadnienie roli społecznej tego jak ma się rola społeczna do naszej powiedzmy prawdziwej tożsamości w ogóle coś takiego jak jakaś prawda ona, która nie jest związana z rolą społeczną jesteśmy po prostu tylko takim zespołem takim jakimś członkiem różnych ról społecznych, w których jesteśmy nawet kiedy jesteśmy sami ze sobą tak naprawdę próbujemy realizować przed sobą jakieś role albo czujemy, że wpadamy jakieś role itd. i czy czy właśnie nie jest, aby także jesteśmy produktami bardziej prawdziwi wtedy, kiedy realizujemy jakąś rolę niż wtedy, kiedy wydaje nam się jesteśmy sobą te wszystkie takie zagadnienia związane właśnie z maską demaskowanie roli tak dalej to było dla mnie szalenie istotne, a drugi temat to trauma i właśnie trauma, gdy z tej społeczności na stosunek do traumy jak pisałem myślę bardzo Polakach w Polsce, a później gdzieś zobaczyłem, że już seksem tekst tekst zaczął krążyć po prostu po przetłumaczone na angielski francuski gdzieś tam po po Europie Stanach to zaczęły docierać do mnie takie sygnały, że to w zasadzie w ogóle nie zbieranego jakaś opowieść o Polsce znaczy to bardzo uniwersalne pytanie, ale z oczywiście też z racji jakiegoś pochodzenia po prostu tego kontekstu kulturowego, w którym jest jednak jestem jako zanurzony to na to wydawał się 3 jest szczególnie polskiego takie problematyce lojalności stromą braciszek często się takiego pojęcia, że Polacy są bardzo lojalni wobec swoich traum i tam się wydaje ciekawą taką w sumie obserwacją, która nas w tym filmie jest 11 wyciągnięta potem medycznie społecznością która, jakby czuję, że i obowiązkiem jest trwanie w traumie ze względu na lojalność powiedzmy ofiarami wypadku komunikacyjnego tak oni chcą dalej podtrzymywać tę traumę, ale też konsekwencją tej traumy jest nienawiść i mechanizm taki wykluczania słabszej jednostki, które obwinia o wszelkie zło więc, więc ta tematyka była dla mnie istotne i rozmaite pytania właśnie korelację pomiędzy rolą społeczną traumę, czyli czy np. traumy definiuje naszą rolę w takim fundamentalnym sensie nie może, że właśnie konserwują nas w roli np. tutaj skrzywdzonej matki i Polki, która czuje się święta potrzebuje w związku z tym nie świętej gdzieś dziwki, która z kolei zakazywane w roli tej tej właśnie nieczystej przez społeczność de facto też staje się trochę wchodzi w tę rolę, bo te mechanizmy są tak się, więc gdzieś ta mała społeczność służyła do rozwinięcia tych wszystkich tematów związanych z antagonistą zdanie mnie z jego perspektywą no właśnie, bo zacząłeś opowiadać o tym, że ta obsesja tym tematem czy zainteresowanie otwartym tematem toczą się, kiedy byłem maturzystą później między czasie ten reportaż, od którego zaczęliśmy no i ostatecznie powstał film, a właściwie scenariusz, na podstawie którego ten film powstał czy możesz opowiedzieć jak w ogóle wyglądała wyglądało to przejście, mówi że nie poszedł do szkoły filmowej nie uczą się tego jakoś tak tradycyjnie jak w ogóle ugryzła ten temat zmian właśnie te duże szczęście, że ktoś dał się trochę nabrać na moją arogancką deklarację, że usiądę przed scenariusz nie ma problemu może nie mają żadnego doświadczenia jedynki był właśnie krzyże Krak, który z jakiegoś powodu tak silnie wierzył w to, że także to w ogóle za 3 miesiące dostanie ten scenariusz przecież, dlaczego go nie dostać jak mówię, że tak zrobię to na pewno tak zrobię to dało mi jakąś taką niesamowitą wiarę w siebie i pozwoliło mi też pracować z takim poczuciem, że jak nie jest nim nie piszę tego, jakiej takiej próżni, w której muszę tego bronić cały czas przed kimś ja nad tym tekstem pracowałem bardzo racjonalnie analitycznie wydaje się, że to też mi strasznie pomogło, bo ja mogę bardzo lubię samego pisania scenariusza staram się to robić jak najkrócej czasami nawet 2 tygodnie np. tylko pisze scenariusz, a wcześniej przez rok przygotowuje wtedy samo napisanie scenariusza jest jest już trochę taką formalnością przygotowania to jest po prostu pół setki tysięcy jakichś kartek z pytaniami zapiskami analizami innych scen wykonają np. ostatnio właśnie znowu paliłem którąś tam z kolei teczkę z notatkami do tego Bożego ciała jeszcze przed tymi wszystkimi sukcesami teraz projekt radę, żebym to później w określił, ale trzeba było wystawić we śnie ale, ale właśnie spełniająca te konteksty wyższe nie mogą po prostu patrzeć na to ile mają tego tam były np. 30 i takich kartek zapisanych analizami scen z jakiegoś filmu, który myślałem, że mogą mi się przydać jako punkt odniesienia do jakiejś sceny z Bożym ciele, które ostatecznie nigdy nie napisałem więc, jakby gdzieś poświęcił kiedyś tydzień na analizowanie konstrukcji zwrotu wszystkich tych prezes punktów zwrotnych tego jak trzymają się postać jak się uzupełniają je między nimi napięcia tak dalej i po prostu się do niczego wzniesienie przydało, więc tego rodzaju właśnie różnych dokumentów był bardzo duża myślę, że to, że też w ogóle, jakby udało to trochę wynikało z tego, że faktycznie bardzo to zracjonalizować małe i nie mając może jakiś taki edukacji o tym jak się jak się pisze to jednocześnie włożą dużo wysiłków to żeby dojść do tego kształtu historii, który mnie najbardziej satysfakcjonował poprzez spróbowanie wszystkich możliwych w granicy trochę tak jest, że opowiadanie to jest trochę tak kwantowa kombinatoryki atak znaczy próbujesz tylu różnych wersji jest też taki trochę stanie takiej na początku ciągu Super pozycji można tak puścić tego bohatera tutaj się wydarzy, które można tak samorząd powinien tu, a może tu może tu może tu to jest coś takiego, czego moim zdaniem ja nie umiem tego inaczej trochę ściągnąć na ziemie niższy niż po prostu po kolei żmudnie, przechodząc przez różne opcje później, decydując się na tę, która mnie najbardziej kręci nie jak przyszedłem do Krzysztofa raka to była już po tym etapie przygotowań rzeczywiście Szalak 3 miesiące no wtedy jeszcze 2 w pewnym sensie to można powiedzieć to trwało 5 lat ten okres przygotowań, bo tak naprawdę uważam zarówno te moje pierwsze próby filmowe, zanim jeszcze miałem jakiś zwierz kontakt z prawdziwymi bohaterami historii fałszywych duszpasterze potem przez 2 lata później, czyli najpierw dbałem jakieś fikcyjne opowieści zresztą bardzo złej po prostu zainspirowany tylko tabloid owymi artykułami później był reportaż, który miał też de facto to jesteś ciekawa myślę, że w tej pracy reporterskiej też nie do końca się stykam z prawdą, ponieważ było tyle różnych wersji wydarzeń dotyczących samego tego w reż tego Kamila i tego jego udawania i niektórzy wierni twierdzili, że to był ksiądz, który się w ogóle pojawił tak naprawdę na sekundę albo nikt inny, mówi że go prawie nie było ani wierzby 3 miesiące na takim podstawowym poziomie też tak strasznie rozjeżdżał ja proszę to weryfikować zresztą zdobyłem dostęp dzięki pomocy właśnie dużego formatu do akt sądowych tam nie pamiętam, że ten sąd, ale gdzieś pod Warszawą i Top 200 stron jeszcze akt i nawet te akta były cholernie wieloznaczne zaczął znowu samych tych akt po prostu poprowadzić parę różnych wersji wydarzeń, więc ja też trochę między takiego, że ja niby napisem tekst mamy większy, ale czułem w tym takie taki rodzaj bardzo namacalnie czułem, że nawet pracę większy to jest pewien wybór wersji wydarzeń, a nie trzymanie się 1 właściwego obrazu rzeczywistości i w tym przypadku tej historii to było takie bardzo namacalne, bo po prostu musiałem gdzieś zestawić ze sobą różne wersje, ale też czasami np. jeżeli cieszmy się wydawało ono już dość niewiarygodne dlatego nie włączyć, ale tak naprawdę cholera wie czy to nie była właśnie już prawne, więc w tym sensie miętę taka refleksja, że to hasło, które jest przy tym filmie, że tam wprawdzie podobieństwo do wszelkich osoby przypadkowe, ale prawdziwe wydarzenia, jakie zainspirowały tam nawet problem trochę z tym zdaniem prawdziwe wydarzenia w USA jest pewien regres fundamentalnych detali z tej tej historii reporterskie i z innych historii którymi się inspirowałem zawsze taki, jaki wieczną, ponieważ część jakimś oszustwem często bohater też wciąż nie jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji prawda albo ma potrzeby się trochę wybielić albo chce ukryć jakiś swój pierwotny powiedzmy interes ekonomiczny, który w tym miał nie, więc dużo takich tego rodzaju sytuacji, więc wydaje się, że tutaj miałem w tym sensie jakiś taki fajny dosyć gładkie wejście w stan pisarstwa, bo no to wynikało po prostu wielu lat już takiej właśnie prace analityczne pt. jak ta historia mogła się potoczyć, jakie się zastanawiać nad tym tak naprawdę jak te historie mogą się potoczyć się też dokładnie to pytanie, które później stawiasz przy pracy nad nad scenariuszem, ale oczywiście też do tego doszło doszła masa takich moich inspiracji filmowych nie znam przeczytałem scenariusze głównie Amadeusza Pitera Szafera, ale też Taxi trailera pola Schröder i napitek z tej i analizy tych 2 tekstów, które uważnie bardzo bardzo dobre po prostu też, wyciągając różne wnioski im żony są tematycznie jak chodzi o konstrukcji bohaterów nie mają wiele wspólnego, ale samo czytanie dobrego scenariusza też nie wydaje wydaje mi się dużą dużo nauczyła mnie takie wielokrotne czytanie analizowanie, a poza tym też oglądałem różne filmy dokumenty takie np. dokument Kumar guru dla każdego, a właśnie takim samozwańczym guru nie wiedziałem, który oszukuje ludzi jest górą mówiąc takim wymuszonym hinduskim akcentem i później na końcu demaskuje i taki trochę dwuznaczne moralnie dokument eksperyment trochę na tych ludziach jako to przyjmą to była dla mnie też bardzo fajne obserwowanie tego co się tam, gdzie jest pod koniec tego filmu, zwłaszcza trochę miałem wiesz, jaki literackich no więc, jakby to się trochę odłożyłem różnymi też tekstami, bo zawsze tak pracuje przy kolejnych filmach też, ale w ogóle znajdzie się zawsze uważam, że jak już tyle powstało dobrych historii, że nie ma co wymyślać własne tylko lepiej znać tych, które są bardzo oczywiście twórczej autorski sposób, ale robić taki rodzaj i świadomego wyboru historii którymi żyjemy nie i w ten sposób paradoksalnie moim zdaniem dostają dużo bardziej często oryginalne rzecznik, że ktoś za wszelką cenę chce zrobić coś oryginalnego ale, ponieważ tak jest nasyconymi treściami kulturowymi często kończy się to niż świadomą drużynę to, czego szyna teraz wiesz co aktualnie pracuje nad swoim projektem reżyserskim szaletem, w którym najwięcej znam z von Triera, ale nie żadnego konkretnego filmu tylko z w ogóle do mnie i z tego całego sposobu opowiadania i chyba mi najwięcej zajmuje ostatnie czasu, więc tak, a powiedz jeszcze czy po napisaniu reportażu w ogóle wróciła jeszcze do tej miejscowości do tych bohaterów czy już zostawiły tę historię nie zostawią tę historię i miałem taką intencję, żeby pokazać ten tekst niektórym bohaterom reportażu także Kamilowi i no i nie stawili się na spotkania ze mną to było dla mnie takim sygnałem, że nie było tam pretensji, bo jednocześnie, dostając od Kamila wiadomość zresztą też ostatnio, że dziękuję bardzo za Zatorze, jaki film też powstał on będzie odebrał także ten nie jest o nim, ale że jest zadowolony, że robi coś o kościele dalej tak dalej ale, ale nie wyczułem tam takiej intencji nikogo, więc takiej chęci skonfrontowania się z tą historią dwukrotnie chciałem ten tekst pokazać też potem trochę podjął taką decyzję, że nie powinienem w związku z tym, tym bardziej trzymać się, więc tej wersji wydarzeń przedstawionej w reportażu tylko, że muszą być jak najdalej w stronę fikcji, bo poczułem, że wiesz jak zrobienie prawdziwego filmu wypadku, w którym ten chłopak nie chciał nawet bardzo też reportażu byłoby jakoś takim ruchem prawnie OKE, ale formalnie dla mnie byłoby to trochę nie nie fair więc, więc też ta decyzja o tym, żeby odejść strony zupełnej fikcji zainspirowanej tą moją dokumentacją też była trochę podyktowana tym i zamknąć w swojej głowie już ten temat obsesji fałszywymi księżmi no chciałbym powiedzieć tak jest, ale ostatnio się pojawiły też w związku z tym, że jakiś tam reprezentacje za wielką wodą Elle też się pojawiły oczywiście pierwsza propozycja taka, żeby coś za inspirowanego oczywiście luźne, ale to moją filmową opowieścią tym scenariuszem i firmy Janka, żeby coś zrobić i jesteśmy jakieś tam rozmowa na temat serialu potencjalnego amerykańskiego ma na to jakiś pomysł adaptacyjny, ale tak jest trzeba uważać, bo jest uważam bardzo cienka granica zawsze w życiu pomiędzy takim twórczym wracanie do tematów, które odcisnęły na jakieś piętno na trochę takim odcinaniem kuponów, więc ja się do tego tak 1 sen się to oczywiście Aram, ale mam dystans do tych propozycji przyglądam się im z takim właśnie z pewną rezerwą no to trzymamy kciuki w takim razie za kolejne projekty czy związane z tym tematem czy zupełnie inne moim państwa gościem był Mateusz Pacewicz Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA