REKLAMA

"Uchodźcy w Jordanii wiedzą, co się dzieje w Syrii. Chcą jednak wracać"

Popołudnie Radia TOK FM
Data emisji:
2019-12-18 18:40
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
13:23 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
popołudnie Radia TOK FM jeszcze raz dobry mówi Paweł Sulik łączymy się z krakowskim studium, w którym jest Marcin żyła z tygodnika powszechnego dobry wieczór i pan był w Jordanii rozmawiał pan z osobami, które w trakcie trwania konfliktu w Syrii uciekły do zadań w różnym czasie w różnych latach z różnych powodów w trakcie tych rozmów jak rozumiem okazało się, że część tych osób planuje powrót do Syrii w związku z sytuacją, która wcieli się teraz dzieje tak tak Rozwiń » dokładnie tak jest piszmy krótko tę sytuację wojna w Sydney w dalszym ciągu trwa m.in. w prowincji Idlib jest w dalszym ciągu sytuacja niespokojna kolejny rozdział tej wojny w październiku otworzyli Turcy wchodzą do kurdyjskiej Rożawy, ale jednak mimo to na przeważającej części terytorium Syrii panuje już spokój zwycięzcą czy 1 ze zwycięzcą tej zwycięzców tej wojny jest prezydent Baszar al-Asad jego reżim w czasie tych 8 lat umocnił się w tym momencie to właśnie jego urzędnicy jego wojskowi decydują o tym czy wpuszczać z powrotem Syryjczyków, którzy uciekli w czasie wojny do państw ościennych jest ich ponad 51 000 0005 000 000 przepraszam w krajach ościennych łącznie łącznie z Turcją z czego kilkaset tysięcy właśnie w Jordanii i mały promil z nich, ale jednak coraz większe z roku na rok z miesiąca na miesiąc zastanawia się nad powrotem, ale to oni się zastanawiają czym w rozmowach pan słyszał, że to jest decyzja, która w, które chcą podjąć rada na to co wiedzą o tym co się dzieje teraz w Syrii czy też to jest jakiś świadomy ruch rządu syryjskiego, który mówi oto sytuacja została opanowana trzeba brać leki, jakie są mecze następnej czasem motywy rządowi syryjskiemu zależy na tym, aby Syryjczycy wracali głównie po to, aby pokazać, że sytuacja jest opanowana wojna skończona kraj można odbudowywać czy przeprowadzić normalną politykę czasu pokoju to jest rzecz, której na pewno zależy na Maćkowi natomiast jeśli chodzi o te motywy indywidualne i uchodźcy syryjscy w Jordanii Libanie czy Turcji świetnie wiedzą co się dzieje w Turcji i w celi świetnie wiedzą co się dzieje w ich miejscowościach są przecież na etapie na telefonach ze swoimi sąsiadami członkami swoich rodzin nie wszyscy przecież uciekli, więc te wiadomości są reguły wiadomościami z pierwszej ręki to co ich pcha czy skłania do do decyzji, żeby po 8 latach wojny bardzo często nawet po 7 latach uchodźstwa wracać no to po pierwsze, są to jakieś czynniki ekonomiczne w Jordanii uchodźcy jeśli są za zarejestrowani w systemie ONZ-owskim dostaje jakieś skromne zapomogi, ale jednak jakoś to obietnica pracy rzucona przez sąsiada albo znajomego w Syrii obietnica jednak no i taka duża tęsknota zobaczenie własnej ulicy własnego domu ile ten dom jeszcze istnieje no to są wszystko takie czynniki które, które pchają do tej decyzji o powrocie, choć oczywiście jest mnóstwo, ale zastrzeżeń tak naprawdę żadna z tych osób którymi wydanie rozmawiałem byłem przede wszystkim włamania, ale też w takich oficjalnych obozach uchodźców już niedaleko granicy syryjskiej nie jest nie jest na 100% pewna tej decyzji zawsze jest jakiś jakaś niepewność jakieś, ale wie, jakie strategie przyjmowali przez te lata ludzie, którzy jak wiemy kilkakrotnie rozmawialiśmy na antenie Radia TOK FM o tym w Jordanii otrzymali jasny od początku komunikat, że nie będą mogli starać o stały pobyt Jordania ma swoją historię olbrzymie migracji Palestyńskiej, a po, której jest to nie mam w opinii publicznie nie ma zgody na to, żeby nastał nasze nowe osób w królestwie Danii więc, jakie strategie przyjmowali ci ludzie żeby, jakkolwiek się radzić lordem no bo najprostsza strategia strategia przetrwania gdzieniegdzie sytuacja, w której mienie jak i znajomych, którzy umożliwili im czy to pomieszkiwał kątem ich mieszkaniu czy też jeśli dysponowali jakimiś pieniędzmi wynajęcie własnego mieszkania np. włamanie to już sytuacja była kilka razy lepsza niż wtedy, gdyby zostali w obozach dla uchodźców położonych najczęściej z dala od dużych miast, gdzie te możliwości zarobkowania nie dość, że są małe też dodatku praca formalnie jest zabroniona tutaj nieoficjalnie zawsze można znaleźć jakąś pracę w sklepie zostać czymś pomocnikiem nie są to nigdy duże pieniądze ale, zwłaszcza młodsze pokolenie, które w tekście, który publikujemy świątecznym numerze tygodnika powszechnego jest opisana historia takie rodziny Hasana, który ma ponad 60 lat, ale jego dzieci wtedy w tym te najmłodsze kilkunastoletnie no to były właśnie te osoby, które dorabiały w sklepach pracują dziś na ulicy, zwiększając nieco dochód tej tej tej rodziny, ale i tak koniec końców po tylu latach pojawił się problem medyczny jakaś choroba kolana choroba nogi tego człowieka, która sprawia, że absolutnie nie jest możliwa kontynuacja leczenia w Jordanii też za drogie trzeba wracać do Syrii pomimo obaw obaw udokumentowanych przez podobne przypadki z przeszłości, że bezpośrednio po przekroczeniu granicy syryjskiej najstarsze z synów Hassana miejmy nadzieję, że tylko jeśli nie więcej basenów ma więcej zostanie wzięty do armii syryjskiej to nie na 18 miesięcy, ale na nie wiadomo ile, ale co pan już jest kontakt jednak z tymi ludźmi, którzy są sery czy poprzez jakieś przez internet przez komunikatory co, jakie są właśnie obawy tłumaczy z 1 strony ta intensywność konfliktu zbrojnego jest o wiele mniejsza, ale z drugiej strony jak rozumiem będąc wiele lat za granicą wraca się do kraju i w zasadzie, czego można spodziewać takiego przyjęcia przede wszystkim tego, że przez władze będzie się traktowanym jako ktoś, kto najlepszym wypadku zdradził opuścił zdradził ojczyznę bardzo często będzie się będzie traktowany podejrzliwie skoro uciekały przed nami to znaczy, że masz na sumieniu jakieś grzechy to bardzo dobrze ilustruje sama procedura powrotu, żeby Syryjczyk mieszkający obecnie w Jordanii mógł przekroczyć z powrotem granice swojej ojczyzny musi najpierw do ambasady wypełnić formularze, w którym jest cały szereg pytań na temat tego czy kiedyś walczył czy był w partyzantce, a co było jego rodzina oczywiście jakieś aktywności swoich przyjaciół na to są olbrzymie formularze, które właściwie nie sposób nie sposób jeśli chce znaleźć mówiąc brzydko jakiegoś haka na taką osobę to władze syryjskie na pewno to znajdą, więc potem przejeżdża się przez granicę dociera się do swojej miejscowości powiedzmy jak jak rodzina Hasana do stolicy kraju Damaszku trzeba wejść do swojego domu, który bardzo często jak w tym przypadku opisywany był zajmowany przynajmniej przez jakiś czas przez funkcjonariuszy reżimu może się okazać, że tam są jakieś stare rachunki do zapłacenia za wodę za prąd i dopiero potem w lokalnym urzędzie trzeba jeszcze wystarać o taką zgodę na stałe zamieszkanie we własnym domu te wszystkie szczeble no to są właśnie takie szczeble, na które władza syryjski reżim mają możliwość jest brzydko weryfikacji ewentualnie zrobienia dyskryminacji właśnie wzięcia kogoś do wojska wymuszenia łapówki po 8 latach wojny Damaszek tak jak nam mówiono wiele innych miejsc elity tak naprawdę zbiorowisko posterunków wojskowych lokalnych urzędów, w których bardzo często ludzie urzędnicy rządzą się własnymi prawami ustanawiał własne prawa, więc z tych rozmów najczęściej wynikało że, choć najbardziej boją się właśnie takiego poruszania się w gąszczu właściwie bezprawia, które przez 8 lat uczyniła wojna tam na miejscu, ale jak rozumiem te są powody, dla których część osób, z którymi pan rozmawiał Niechcę wracać do Syrii, chociaż relatywnie system bezpieczny przeważająca część tak od stycznia do końca października tego roku dostępnej wróciło 86 000 ludzi z krajów ościennych bliskiego Wschodu przy tych ponad 5 000 000 które, które tam żyją mieszkają i nawet ci, którzy mieliby możliwość powrotu mają w dalszym ciągu swój dom mają jakąś perspektywę zarobków, czyli to oni w przeważającej większości rzeczywiście nie chcą wracać najczęściej, obawiając się powołania do wojska zdarzały się takie przypadki zebrano do wojska i to właśnie na te 1,5 roku tylko słyszałem o przypadkach nawet czteroletniej służby i też wysyłania od razu na na front czyni takie miejsca w dalszym ciągu jakoś tam niebezpieczne np. do prowincji Idlib jedynych żywicieli rodziny to w przypadku rodziny oznacza to gigantyczne kłopoty w ogóle pytania możliwość przeżycia jest jeszcze 1 rzecz, która skłania ludzi do pozostania jest biednie ciężko czasem przeżyć, ale jednak przez te 7 lat w jakim stopniu to życie w Jordanii większość z nich sobie ułożyła to nie są zawsze dwudziesto podatkowi którzy, którzy są pełni energii mają nadzieję na Nike lepsze jutro to bardzo często są osoby 60, a nawet siedemdziesięcioletnia, które dla, których taka zmiana powrót do Syrii byłby kolejną wielką zmianą rewolucją, której być może już w tym momencie w życiu nie chcą takiej 1 z o 1 rzeczy, które na samym końcu swojego tekstu, która pewnie może być zaskakujące dla Czytelników, a mianowicie, że tu o tyle nastąpiła zmiana sytuacji, że nie tylko w Syrii jest spokojniej, ale pan pisze, że międzynarodowe organizacje humanitarne przenoszą się powoli do Jemenu, czyli jak rozumiem to jest sytuacja taka, że mogą liczyć na jakieś wsparcie, a te osoby widzą, że wsparcie się po prostu kończą, bo znika tak to jest tak 1 z najtrudniejszych momentów każdej chyba wojny, w której przy, której ograniczenie skutków pomaga jakość ONZ czy inne organizacje międzynarodowe przychodzi taki moment, kiedy właśnie ta wojna niby jeszcze się toczy naczynie niby się toczy, ale tak naprawdę jest to prawdopodobnie końcówka w tym samym czasie powoli za sprawą rozmów pokojowych prowadzonych w Szwecji pewnego takiego poluzowania poluzowania sytuacji otwierają się dla organizacji międzynarodowych możliwości prowadzenia projektów w Jemenie dodajmy, że Jemen to też wieloletnia toczona od 2015 roku wojna, która działa trochę w cieniu wojny syryjskiej działo się tam straszne rzeczy Good cholera niewyobrażalne cierpienie także dzieci, więc siłą rzeczy zaczynają się tam powoli organizacji wiele możliwości przenosić obozy Syryjczyków Jordanii powoli pustoszeją bardzo powoli to nie będzie także za rok i już nie będzie, ale z tego największego obozu latali wyprowadziła się niekoniecznie do Syrii, ale także do innych niezwiązani mniej więcej 14 mieszkańców w ciągu ostatnich miesięcy natomiast psychologicznie dla ludzi, którzy zastanawiają się nad powrotem to jest myślę moment porównywalnie trudno z tym, kiedy uciekali, kiedy przynajmniej ten konieczność ochrony życia najbliższych była jasna teraz mają właściwie rozterki jechać nie jechać czy rzeczywiście jest tak bezpiecznie jak mówią sąsiedzi czy sobie razem poradzimy, a co jeśli wezmą nas do wojska itd. tak dalej na z tymi rozterkami no niestety w tym momencie zostają sami już pozbawieni opieki pozbawieni wsparcia innych organizacji bardzo dziękuję za rozmowę Marcin żyła tygodnik powszechny łączyliśmy się w krakowskim studiem Radia TOK FM, a artykuł o tym, rozmawialiśmy tekst świątecznym wydaniu tygodnika powszechnego autor Marcin żyła, a autorka zdjęć Grażyna Makara bardzo dziękuję za rozmowę Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POPOŁUDNIE RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" teraz 45% taniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA