REKLAMA

Królowa cienia, czyli "Boznańska. Non finito"

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
2019-12-20 22:00
Prowadzący:
Czas trwania:
43:52 min.
Udostępnij:

Była nie tylko dobrą portrecistką, ale też i dobrym psychologiem. Jak pracowała? Co mówiły o niej jej modelki? Jak żyła i jak odchodziła? Rozmowa z autorką książki o Oldze Boznańskiej

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
wieczór Radia TOK FM piątkowy wieczór Radia TOK FM przy mikrofonie Hanna Zielińska rozpoczynamy magazyn emancypantki dzisiaj naszym gościem Andżelika Kuźniak dobry wieczór dobry wieczór znana państwu nasze anten reporterka biografistyki specjalizująca się w biografii styczeń kobiet i tak siebie znamy tak twoją pracę w interpretuje właściwie od lat już pisze tę opowieść biograficzna reporterskie i to się taki twój rys chyba plan na najbliższe lata tak się domyślam, że Rozwiń » będzie to będą kolejne kobiety bohaterki będą, ale tylko do przerwy wynik reporterskie mężczyźnie, iż komisja taki to 11 jest tak bardzo zaawansowane, ale na razie kobieta rozumiem tylko państwu przypomnę była Marlena Dietrich była papusza poetka była Stryjeńska fantastyczna książka właścicielki twój hicior po prostu, które gdzieś kręcił się aktem Bączek kolorowe razem z tymi wszystkimi cytatami z dzienników Stryjeńskiej to była świetna przygoda z tą mąż był czarny Anioł o Ewie Demarczyk z Eweliną Karpacz-Oboładze niezbadane Gruzja to były tak to była biografia napisana w 2014 roku w duecie no imamy kolejną postać kolejną kobietę, którą zdecydowała się nam się odmalować odmalować tym razem jest to artystka wizualna Olga Boznańska malarka osoba, o które jak się okazuje aż, by się chciał wiedzieć nie wiedzieliśmy nic wydawałoby się, że Olga Boznańska jest taką marką taką postacią w naszej kulturze w szczególności pod jej wielkich monograficznych wystawach sprzed kilku lat, że coś jeszcze poza nazwisko powinno nam w tych skojarzeniach się pojawiać, a właściwie większości może wszystkiego, ale znacznej większości dowiedziałam się znowu swej książki i tym razem jak rozumiem nie miała się takiej sytuacji jak to było przy Zofii Stryjeńskiej klęski urodzaju jeśli chodzi o materiały dzienniki listy w ogóle archiwalia pielęgnowane przez rodzinę było nieco trudniej zdaje się, że tę poznańską odkrywa również sama dla siebie, pisząc tę książkę czy dobrze rozumiem to znaczy bardzo ciekawe co mówi dlatego już drugi raz ktoś mi mi zadaje podobne pytanie i nie wiem, skąd się bierze taka myśl, że po poznańskiej zostało niewiele dokumentów to po Stroiński zostało 16 kartonów po Stroiński mamy kilkanaście tysięcy chyba listów jeśli nie zapłaci kilka na pewno około 10 000 listów mamy, ale ich liczby gości w ramach tych świadków tylu w tej książce tych tych cytatów tego rzucania nimi bon motami no, tak więc ona jest mamy też do czynienia z inną postacią prawda Boznańska była bardziej melancholijna, choć jak wiemy życie też miała wielobarwne i dziś jest także spuścizna poznańskiej trafiła do muzeum Narodowego w Krakowie też mamy część rzeczy tutaj muzeum muzeum Narodowym w warszawskim w bibliotece polskiej w Paryżu z tego materiał jest bardzo dużo tylko ten materiał jest taki, że listy są mniej roztwór raczono niż np. 1gr furia nogach, choć np. 11 akapit w pamiętnikach Stryjeńskiej tam wszystko po prostu gram właściwie nie wiadomo było jak ciąć druga tak tak, że tak rzeczywiście jeśli mimo takiej klasy urodzaj przy poznańskiej materiałów jest znacznie więcej, ale jest o tyle ciężej, że trzeba z tego wyłuskać takie drobinki, które państwo później potraw pozwolą zobaczyć ten los wielu kolorach właśnie HH wielu Kola no to jesteś taki prowokacyjny temacie przy Boznańskiej Boznańska sama siebie sytuowała szarościach tak o sobie mówiła nie bała się tych szarości delektowała się szarościach co prawda tam były różne inne niuanse, bo twoja droga do poznańskiej prowadziła przez wielu barwną tęczówkę, która tylko takim pierwszym kontakcie była czarna tak naprawdę okazało się, że tamtych pigmentów jest znacznie więcej, ale jednak powiedzmy słuchaczom tym, którzy nie znają nie pamiętam zresztą myślę, że dobrze, słuchając naszej rozmowy wpisać sobie nazwisko poznańskiej i popatrzeć na nią na jej twarz na portrety autoportrety portrety innych osób na tej królowa cienia królowa szarości królowa wszelkich smug melancholijnych no wiesz na sam z tylną Fini to zresztą tak jak tytuł książki, więc jasne że, że mamy tam niedopowiedzenie nawet pilnować, by światła za dużo nie było, kiedy malowała czy może chciała światu takie jak chciała miesięcznie zadłużenie lubiła rzeczywiście bardzo jaskrawego światła, ale jeśli tak naprawdę tym, że po 1 rzeczy, że mówiliśmy o materiałach, ale ja bym sobie nie poradziła z tą książką przypuszczam, że ona mogłaby może być powstała, ale nie byłoby tak bogata w takie malarskie informacje może nie jak ja bym pewnie znalazła informację poznańska malowała, ale nie wiem opisy obrazów próba zrozumienia tych wszystkich pigmentów itd. mam 3 przewodniczki to może pani wymienić dobiły była pani Renata Finger Berger z muzeum Narodowego w Warszawie pani Urszula Zaucha Kozakowska z muzeum Narodowego w Krakowie pani Maryna Vita, która pracuje nad właściwie pisze lub napisała już teraz pracę o archiwum Olgi Boznańskiej jak wspomina od kilkunastu tysiącach listów oczywiście nikt nie jest w stanie tego przejrzeć to są też odręczne od odręczne pismo wielu rzeczy nie można odczytać jeśli wymyślimy tej szarości no to przez taką szarość malarską mnie te panie przeprowadzały ja szukam właśnie kolorów bardziej taka będzie też portret Ciska, bo wiesz rozmawiamy od lat, że nie nazywa swych książek biografiami tylko bardziej portretami, bo to znajdziesz dotykać także oznaką tak jak się spotkałyśmy, chociaż ostatnio odkryłem taką książkę to jest książka wydana w 1907 roku, czyli mamy czas Boznańskiej i tytuł o umysłowe i moralnym niedorozwoju kobiety no właśnie to jest jeśli pomyślimy sobie, że mamy też tak rządziła tutaj sceny pt. no właśnie tego taki sam oczywiście, bo mogliśmy portretach to tam jest wyraźnie napisane też m.in. to, że kobiety właściwie nadawał się tylko do malowania portretów, bo to jest zajęcie mało wymagające we wtorek ogarnięcie całej przestrzeni to jest dopiero to potrafi tylko mężczyzna jak wiemy poznańska była nie tylko portrecistą, ale była dobrym psychologiem to jest siła portretów wg mnie największy taki to jest właśnie to gdzie się spotykać, bo ona jest nazywana właśnie taką portrecista funduszy i niezależnie właśnie od narzędzia czy języka obie możecie właśnie się tak tytułować tak miano mianować portrecista duszy poznańska potrafiła nieco nawet deprymuje, acz onieśmiela, acz tą głębią penetracji, kiedy ona, aby malowała tych swoich modeli czasami bardzo długo czasami wystarczało kilka kilkanaście spotkań jest też bardzo ładne, że np. dzieci się zdarzało jak Gdańsk, ale wojny mogą dokończyć ich portrety no bo właśnie to czasami trwały 20 spotkań chyba nawet w przypadku rekordowym 40 spotkań do 1 portretu będziemy do tego wracać, ale przybyliśmy sylwetkę Boznańskiej najpierw tym kręgu rodzinnym przybliżymy przeszliśmy gniazdo pochodzenia, tym bardziej że jest to dosyć przyjemne kawałek życia może nieco nietypowe, a nawet w jakimś sensie zaskakujący jeśli zaczyna się poznawanie poznańskiej od sztuki, która wydaje się roczna taka trudna Jana motyla tak, ale o tych relacjach z matką ojcem, a nawet z siostrą przyznam, że czytam z ulgą, że wreszcie mamy do czynienia z kobietą, która miała swych sojuszników wśród najbliższych Boznańska urodziła się w połowie dziewiętnastego wieku w 1800 sześćdziesiątym piątym roku jej matką była francuska, więc francuski był jej pierwszym językiem jej ojciec Adam nowina Boznańskiej inżynier kolejnictwa oboje bardzo wspierali, chociaż na nieco innych polach obie córki obie dziewczynki francuski, ale też właśnie edukacja taka plastyczna też była im zapewniona na tyle na ile ówczesna obyczajowość oraz prawo poznawał oczywiście, że poznańska mogła na Akademii sztuk pięknych po prostu studiować tak jak wszyscy ówcześni koledzy mogła gdzieś tam na boku w pracowniach to właśnie robiła przenosiła się od mistrza do mistrza, ale to co mi niezwykle się podobało karmiłam moją duszę to, że ona naprawdę miała wsparcie matki ojca ojciec naprawdę ją kocha i naprawdę ją i nie mamy tym razem tej historii uciekała, że wyklętym wymyśliła sobie, że będzie artystką wstyd dla rodziny nie właściwie to niemal ci rodzice tworzyli taki taki Managment dla niej to prawda to było rzeczywiście dla mnie też niezwykłe, że zarówno siostra Olgi Boznańskiej 3 lata młodsza i za jaki sama Boznańska miał zapewnione izb, ponieważ była utalentowana muzycznie lekcje fortepianu, a Boznańska mogła malować zresztą za jakiś czas malowała i do końca życia właśnie poznańska tak jak farelki malowane przez ich w domu trzymała to był rzeczywiście są nam niezwykłe dla mnie też tak, bo ojciec ją wysyła się oprócz mamy kursy Branickiego w Krakowie najpierw właśnie wcześniej były lekcje prywatne i później ojciec matka też rzeczywiście wysyłają kolegę do szkoły do Monachium się znowu tutaj nie jest to Akademia sztuk pięknych kobiet nie miał dostępu tylko jest to praca są pracownie prywatne i cały czas właściwie ojciec utrzymuje ją finansowo i pomaga wieży pomaga też w tym leży koresponduje liczba emocjonalnie realnie, jeżeli za o to, żeby warunkowo wiązankę, żeby w Krakowie chcieli przybrały czeka na wystawach w Krakowie na wystawę córki dumna jest nie ja się tak cytuję, ale jednak przypomnijmy, że to były czasy, kiedy kobiety nie miał prawa wstępu na Akademii miejsce było co najwyżej na salonie tak, ale nie nigdy w przestrzeni publicznej i nigdzie w ramach mam typowania się w przestrzeni sztuki Boznańska dostała tę szansę i by też właściwie się czyta jako dalej kierowała swoją karierą szła przez swoje życie to dalej możemy mieć takie duże poczucie satysfakcji, bo te 30 lat spędzonych w Paryżu to też są lata spełnione ona doczekała zobaczyła jak to jest być artystką docenianą spełnioną chciano przeżyła to ona nie jest artystką, która została odkryta po śmierci ona w zasadzie jak już trafiła do Paryża była tam u siebie ona nie była tym typem zubożałej emigrantki, która chodzi od drzwi do drzwi jakimiś Tychami próbuje zaistnieć tak rząd dobrze mówi, a propos w ogóle spełnienia, dlatego że ostatni miał spotkanie w bibliotece w Opolu i tam padło takie pytanie publiczności za takim, gdzie pytanie z cyklu pogadajmy teraz pytanie czy Boznańska była szczęśliwa moje ja nie mam prawa do odpowiedzieć, bo też na nie zadawał Boznańskiej nie miał szans zadać tego pytania, ale usłyszałam kątem ucha chciałby się rzec w pierwszym rzędzie pani tak bronienie nie była jest zostawiła mężczyzna jako właśnie jak ja do nich miał Jerzy tutaj Maor ma mały protest jednak, bo jednak została przy tym, że może nie wiemy, ale wg nie była spełniono ona sama dalej te wszystkie decyzje tak bardzo przedmiotowe autonomię właśnie jest bardzo mnie dziwiło to, że nadal się myśli jak sobie uzależnia się część na życzenie tak osiadań rodziny dzielnymi na razie jak jest no jesteśmy zwierzętami stadnymi oczywiście potrzebne są na relacje natomiast mnóstwo relacji mnóstwo form spełnienia w ramach relacji międzyludzkich ona miała bliskie relacje rodzinne bliskie relacje z siostrą, chociaż te z siostrą troszkę takimi dotkliwe razy jedno oraz drugą stronę śliwek bardzo łagodnie, ale tak bym się zdarzało notował tam ciche dni, jakie tam historie, ale jednak one były w bliskiej relacji i rzeczywiście to jest też takie dosyć awangardowe na tamtej na tamtejsze czasy zostawiła tego faceta w Krakowie wyjechała poinformowała go listownie do widzenia rozwoju karier to znaczy to no nie do końca tym razem nie prowadzę wiele znaczy oni się spotkali już w Monachium na toczy się taka miłość niż zaręczyć najpierw tajemnicy wszystkiego nie mogę powiedzieć oczywiście, ale w skrócie problem z tą relacją miałam taki, że by odtworzenia, bo mówimy o dokumentach, na których pracowałam to są właściwie tylko listy Czajkowskiego, bo o nim mówimy Józefa Czajkowskiego do Olgi nie ma listów Olgi do ciekawskiego to jest taka jednostronna analiza i dla mnie ciekawe było, by odczytywanie emocji Olgi Boznańskiej z listów Czajkowskiego to jak reagował można było się domyślić one np. robią mu albo awantury albo była szczególnie zadowolona żaliła się próbował najpierw unosić później też właściwie u niego też zmienia ta temperatura uczuć jak przyjeżdża do Paryża i tak naprawdę tu prawa ręka tak proszę się techniką mówiła i tutaj coś takiego, że wydaje mi się, że to jest jakaś podjęta decyzja wspólnie, że oni nie chcą już razem być jest taki bardzo piękny list, który Olga Boznańska później pisze o samotności jak on już odszedł ten Czajkowski to jest bardzo ładne Boznańska malowała jego portret i do końca życia ten port wędrował z nią pracownik pracownik też, o czym świadczy ona ona o nim po raz ostatni odwiedzę w Paryżu już paryskiej pracowni, więc trochę trwało, ale masz rację z Krakowem jest także ona mogła do Krakowa wrócić, bo proponowano jej naukę na kursach dla kobiet malarstwa Jana nie chciała również, dlatego że z Krakowem była cha lip nie, mimo że nie należy tak dawno to był jej dom w jakimś sensie mogła tam osiąść, ale nie na swoich warunkach na swoich warunkach to na miała możliwości spełnienia się w Paryżu mam przed sobą fragment ostatniego listu Czajkowskiego do poznańskiej posłuchajmy w ogóle od początku nie zdając sobie z tego sprawy pozycja moja wobec pani była dziwna jak pani sama silny nacisk na to zawsze kładła nie chciała pani być kobietą wobec mnie tylko człowiekiem wg pani słów 2× starszy ode mnie im mającym inne absolutnie ideały sposób myślenia i życia pojmowania wszystkiego nie mogło z tego nic wyjść to było normalne chory z góry skazane na zagładę Włoszką trochę gorzka później piętna odpowiedzialności nie czyta, żeby państwo zarabiamy tańsze ten nie dosyć dobre serce chce, by no dobrze, ale czy zgodziłaby się z tym, że Boznańska była typem samotnika samotnicy już co ja sobie tak myślę, bo trochę tak patrzę na siebie i nazwę robota odkryto dopiero jesteś typem samotnika samo wyższe naprawdę wyjście poza rozmawia z poznańskiej scenie nie znaczy mam po prostu samotne zajęcie pilnować musi się zamknąć w sobie jakoś napisać tę książkę, ale też mam w domu kogoś i jest także ta obecność dobrze, bo przynosi świat z zewnątrz poznać też miała coś takiego, że ona w swojej pracowni była królową prawda mamy ten moment 14 mniej więcej, kiedy ona zaczyna malować jest stoi na podeście tam się też model marki hotelu albo lubią też w tej ciemności na ile na długo spała ale, ale nie potrzebował tego światła, gdy niektórzy malarze mają obsesję, że muszą dziesiąta jedenasta najpóźniej zacząć to nie był ten ten typ ten czyn no we wsi wg wszystkich dokumentów to było mniej więcej koło czternastej pewnie co jakiś godzinna różnica i ona stawała malowała się świadkowie mówią, że uderzenie pędzla oraz 10 minut i wokół niej zbierał teatr to znaczy widownia czy budżety jak w teatrze, bo tam wrzątku siedziała i Stryjeńska Rubinstein Iwaszkiewicz bywał Mela Muter Maria Mutter Gottlieb no wiele wiele osób bardzo znany zresztą robi tak krótka Fuck to jest właśnie coś takiego, że próby Wojciecha Kossaka teraz się przypomniało, że Wojciech Wojciechowi Kosakowie żona robiła awantura, że podobno ma romans z poznańską w Monachium, a oni taki najczęściej sam tego listu, ale wiem, że istnieje, w którym on, mówi że nie każdy może niemożliwe, dlatego że poznańska w ogóle strasznie ładną kobietą ją z z nią nic go łączyć nie może, więc Apropos mężczyzn, a teraz hop do pracowni znad bramy Królestwa tak to celowa niepodzielnie niepodzielnie ona w tej pracowni rządziła samodzielnie myśleć trochę sił, ale mówi, że miałem cudownie, ale ona jednak robiła wszystko, żeby tak bardzo tam nikt nie kręcił nie przyglądała na nie przepadał za tym, żeby ktoś obserwował proces twórczy i z tego też powodu, a czy rada pracowała właśnie pracownia nie w plenerze już to było na początku rzeczywiście nie lubiła malować krajobrazów mówiła, że ba znaczy powtarzała po latach już bała się, że ktoś przysiądzie będzie oceniał pracy wydaje się, że w Paryżu w tej pracowni na bulwar Montparnasse 49 gdzie, gdzie mieszkała przez 30 lat ponad 30 to ona wiedziała kim jest ona wiedziała, że jest wielką artystką zwróć uwagę na autoportret na nawet na zdjęcia, które pozwala sobie robić uniesiony podbródek kobiety, które ma pewność sobie i wydaje się, że już wiedziała, że jest tak naprawdę wielką artystką i nie miała nic przeciwko, żeby ludzie się właśnie przyglądali nie za nie wszystkim pozwalała ze sobą malować czasem było tak, że pozwala komuś rozstawi sztalugi obok i malować w Polsce mamy przykład Rubin Steina Gottlieba i ale ten teatr, kto się odbywały ten świat, który ludzi przed ludzie przynosili wiesz ona na początku teście wychodziła z pracowni bywa w paryskich MŚ w polskich domach w Paryżu na różnych uczuć w uroczystościach, ale nawet jest chyba taki nie pamiętam, jakiego na Towarzystwa została prezesem honorowym ktoś napisał, że może następnym roku to lepiej to stanowisko po wojnie samego Boga to jest równie jak w wodę, jeżeli tak nie znam do niedostępnej niewidoczny, bo rzeczywiście na pewno będzie przestała wychodzić z domu i jak wspomniałam świat przychodził do niej ten świat przyszli ludzie, którzy nie bywali tam się rozmów o różne rozmowy dał tak różne rozmowy, ale też to teatrum rozgrywał na poziomie scenografii powiedziałbym flory fauny to po prostu jakiś nieprawdopodobny poziom dziwactwa który, gdyby nie była poznańska zarządzająca tym teatrum byłby uznany za patologie, bo powiedzmy, że oprócz tych myszy ona karmiła one wspinał się na suknie w tym czasie, kiedy ona malowała karmiła makaronem oprócz tych myszy były kanarki była papuga te ptaki robiły kupy, gdzie chciały w całej pracowni nie można było otworzyć okna wyobrażamy sobie ten zapach, bo tam jeszcze były zgniłe miliardy, lecz było okna, ponieważ uznać uważa, że kanarki przeziębiona tak do tego sobie paliła bez przerwy bez przerwy 1 to patologia ma w nim kochała zwierzęta nie no tak tak tylko chodzi o to higienę ten brak świeżego powietrza ten o ten zaduch ona w ogóle miała jakiś taki specyficzny stosunek do chaosu była jak pisze 1 z niewielu artystek, które w ogóle nie przywiązywały wagi np. oczyszczenia pędzla niemieckiego nabożnego stosunku do gadżetów swoich artystycznych wielu wielu artystów tak jak w ogóle nie ma kontaktu z ziemią tak jego własne narzędzia pracy są święte pilnuje nikt nie może dotknąć są dopieszczone ona skrywała tymi pędzlami, bo nadal regularnie to była taka technika żona ona napoje nie w Monachium uczyła się nas w nas, czyli mokre mokra, a już w Paryżu malowała także, by pozwalała farbą przesunąć i ona ze Skrą bywała jedno są zresztą w spuściźnie poznańskie muzeum narodowe w Krakowie noże ciągle są tam są resztki farby, więc było po prostu taka technika, więc ja bym tej nie pociągała wszystkie odwody pod bałagan na centralnie oczyszczonych też było czy wiesz to jest trochę także Jan pisze może Janowska nie ma jakiegoś pióra, ale też oczywiście ja musi być Kurtyki długopisy drobne pismo wybrane, ale znam ludzi, którzy piszą nie wiem o greckim ołówka prawda, więc to jest różnie myślę, że taki ogryzek ołówka ulubionego np. to był takie pędzle poznańskie wiele osób mówiło się tam były takie 3 włoski albo 4 i ona tak właśnie ten wspomniałam raz na 10 minut takie uderzenia pędzlem jak rzeczywiście podarowała nowe tak Zlatana nie chciał używać również czasem musiała, ale też pewnie też się stało z nimi później to co z tymi pierwszymi, więc ja tutaj zawsze ucieka taki zresztą w książce nie znajdą państwo lekkich określeń dziwne, a dzisiaj pamiętam pokazuje wprost reakcja pokazuje państwu pełen obraz wydają się pracownik życia poznańskiej w w Paryżu możemy sobie sami zdecydować jak chcemy to nazywać na wg niego było dużo ekscentryczną no tak jak mamy np. wspomniał myszy najpierw były 34, a później dziesiątkami gonił one one po tych raper, które sobie Boznańska kupiła na suficie przecież jako Gwizdała, bo tego się zaczynał on zbiegały wszystkie z tych ze ścian sufitów wychodziły spod podłogi i ona wtedy rozsypywał makaronu, który wspomniał zaś muszą być najdroższa jakieś okruchy, a i wtedy klęską odwołanie one pożerały Kraska w dłoni uciekały to było szczególnie trudne dla osób odwiedzających pracownie albo uznać tę perspektywę chciałabym tego teraz właśnie przyjąć perspektywę modeli w szczególności modelek kobiety w gruncie rzeczy się nieco bały, bo ona potrafiła naprawdę po swojemu ten portret wykonać nie był taki typ port szczeciński, która upiększa działa deklarowała wygładza działa to niebyła prekursorka no ale osiągały właśnie się poznać Daniela większa tak jednak mimo tego co się działo w tej pracowni, a może właśnie dla tego co się działo w tej pracowni i też ze względu na ten proces twórczy NATO długodystansowym relacje NATO szczególne skupienie na modelu jak co możemy powiedzieć coś co się działo z perspektywy modela wchodzi osoba kobieta powiedzmy do pracowni poznańskiej czy poznańska z nią rozmawiać czy poznańska ustawia tę osobę, czego oczekuje od tej osoby o teraz państwo drodzy rozstawiane są stoliki i osiągniemy sens spirytus stycznych w latach nie mogę się na te pytania wszystkie odpowiedzi to znaczy tak jakby się wydaje ona bardziej rozmawiała z ludźmi z tego teatru z tej widowni ani prowadzić rozmowy nazywała się w sumie niewiele te tematy były różne, bo mimo, że na od ducha to rzeczywiście ona bardzo doskonały moment na żegna kanonu pana relacje całe społeczności na ducha uwielbiał rozmawiać mamy też rozmowy właśnie o malarstwie mało mówią swoim malarstwie bardzo mówią o innych lubię np. Rembrandta lecznicy nie ma tak mocno mówili, że dla nim Giocondy w ogóle mogliby niż szukać np. jeśli molo na radzie i jest tak wyobrażam, że musiał oczywiście go jakoś ustawić o takim świadectwem na to mamy rok 1800 dziewięćdziesiąty trzeci, kiedy do pracowni monachijskiej jeszcze wchodzi Paul znałem Jonak waży, jakie jest uniesiony kołnierze takiej jak później został określony w recenzji dandys i ona podział proszę tak zostać jest mój obraz jest prawdopodobnie sadzając go na kanapę później tam ułożyła filiżankę jakąś taczkę prawdopodobnie po prostu sezamu dokładnie tak usiąść skierować głowę jak jak go widziała w drzwiach, bo rośnie w drzwiach powstawały taka następnie portret namalowała taki, że zrewolucjonizowała obyczajowość ceny mieszkań teraz pora się powiedzmy tę historię danych, więc po powstaniu portretu szał proszę jak będą państwowym muzeum narodowe w Krakowie proszę się, a teraz jest epoka nie jest pokazywana, ale na pewno będzie wkrótce proszę zwrócić uwagę na przebieg Boznańska maluje paznokcie tego polana nad rzeczywiście mam wrażenie, że ten pan wyszedł przed chwilą od Moniki czystki w ogóle dłonie były dla niej ważne tak hasztag co najmniej działania ważne będzie też las starsze dłoń malować tak zresztą się patrzy na portrety Boznańskiej bardzo często wyciąga tylko szczegół, a później wyszło pisze, że warto odejść 3 kroki droższe bilety udzielamy wszystkich także one nabrały całość w całości lub też obejrzeć cały portal zbliżyć się też warto, żeby zobaczyć 1 z broniącą plama, ale wracając wykonały na to potem Boznańska wystawia ten obraz nam na pokaz jego na wystawie i Kurier bawarski drukuje recenzje w tej recenzji określają właśnie negatywnie małe nam też jest taki dandys, który nie bardzo wiedzą od życia, czego chce od życia itd. znałem wytacza proces się dotknięty poczuł się dotknięty tak wytacza proces dowodem w sprawie jest portret nosi się okazuje, że Kurier bawarski musiał zapłacić odszkodowanie na Novej, a co ważniejsze zabroniono pisania o modelach to znaczy można było pisać samym obrazie, ale osobie, która była portretowania już nie był pierwszy taki przypadek no i tutaj rzeczywiście wpłynęła generalnie biorąc na historię prasy bardzo mocno, ale wspomniała też to jest ciekawy wątek chciał, żeby na mnie umknął o specyficznym stosunku poznańskiej do jej własnego malarstwa jeśli rozmawiała to raczej o innym i ona rzeczywiście miała taki nietypowy stosunek jak na artystkę do swoich dzieł niespecjalnie przykładała wagę do właśnie jej archiwizacji tego, żeby one przetrwały, żeby jakaś spuścizna, której stronie wie, że wieś należała ona ani na Tekturze Mal no no ale ale na razie nie chce obrazy z zarażonym, która nie jest wcale takim nietrwałym materiałem myślę, że tutaj, dlaczego tak mówiła, że chcę, żeby te obrazy były jeszcze krótko trwale jest, by znowu przekłada na napisanie wyobrażam sobie, że ja wiem, że są też ludzie, którzy piszą do szuflady czują się z tym fantastycznie, ale w momencie, który decyduje np. na wydawanie książek to ja nie mam głowy, że za 50 lat wynik będzie czytał, ale jest coś takiego, że ja nie wierzę w to, że się tworzy takie dzieła jak Boznańska dziś spędza kilkanaście miesięcy czy więcej malując, żeby po prostu, że one mogą zniknąć tak myślę, że takie tylko tu i teraz tak nie jest to nie wierzy do końca on tak rzeczywiście mówiła, ale pokazuję państwu tę drugą stronę pokazuje wszystko jak robiła żeby, że co świadczy właściwie o tym, że można się z nią nie zgadzać, ale jak państwo zdecydują się zgodzić Toya SA do jedynie przemawia co możemy powiedzieć co ona myślała mówiła miasto Hunek do swojej pracy do swej twórczości do swojego malarstwa ona pamiętam takie ładne zdanie właśnie możemy jedno powiedzieć takie ona jest rzeczywiście bardzo charakterystyczne ktoś jej szczególnie w Krakowie zarzucali na początku obrazy wszystkie takie szare smutne i ona powiedziała co mam zrobić skoro jak po podkład, którego te obrazy wyrosły też jest smutne, więc ona nic innego namalować nie może miała świadomość tego, że tak jak wspomina przenika dusza miał świadomość takiego psychologicznego z licznych umiejętności odczytania modeli i tu widziała swoją siła i też na myśli będę mówił takich drobnych rzeczach de paleta jednak trochę rozjaśnia, ale właśnie zwróćmy uwagę na dziewczynkę z chryzantemami, której wspomniał też czarne albo i aż się nagle okazuje ma 7 pigmentów nie wiem w liście też jest ilość tak naprawdę cała paleta, która wydawała na samym początku szara okazuje się tęczowe barwy na ten naprawdę wiele pigmentów to jest fantastyczne i dla mnie to było już dziś jak wspomniałem na początku taką zachętą do pracy ona niewiele niewiele tak naprawdę mówiła o tym jak maluch to wszystko są takie świadectwa innych to jest ciekawe też np. jak nam się wypatrzyłem na zdjęcie widzimy taką panią suknie i biurowej z trenem problem mam takie np. zdjęcie na Montparnasse się jak ona nałożyło takiej Streżyńska mówiła, że takie na głowie zasiadło dnia gniazdo bocianie prawdę na taki kapelusz też jak Stryjska powiedziała, że nie można odmówić stylu, ale opóźnione były jakieś pół wieku, kiedy patrzymy na nią taką na tym zdjęciu czy właśnie w tych sukniach stary trener mnie to Iwaszkiewicz mówił zła to na tyłku trudno sobie wyobrazić ten kolor, że ona nam zawsze będzie wyglądała taka starsza pani, która właśnie przeżyć mniej kurzu gdzieś tam Tupta po po o paryskim bruku w przypadku biografii Boznańskiej wiele jest tematów wątków takich, które są stosunkowo kojące jak na możliwe razie epoki, ale 1 jest równie niepokojące jak zawsze Boznańska dużo dłużej czekała na uznanie w kraju niż na uznanie za granicą kiedyś na salonach paryskich funkcjonowała jako uznana artystka, która sama sobie tę pozycję rzeczywiście wypracowała swoją sztuką w Polsce wciąż była oceniana jako taka zakup co ona sadzą portrecisty ska Malczewski nie mówił, że w jej sztuce brak rysunku brak kośćca to same łatki kolorowe naprawdę długo to trwało, zanim ktoś w Polsce w Krakowie rozpoznał coś więcej niż tylko ponury portret, bo nie były po prostu ponure portrety no dla mnie nie są to jest jasne kiedyś ogląda obrazy Boznańskiej jak wcześniej rozmawiałyśmy o tym czy poznańska mówiła o swoich pracach tak dalej i to jeszcze chciał tylko powiedzieć, że wyniki się ogląda zdjęcia to jakoś trudno sobie wyobrazi można było przeprowadzać wywiady z ulgą poznańską takie tych wywiadów zachowało kilka jest tam i stąd też są informacją są właśnie stąd mamy informację żona nie chciała, żeby zachował się prace, ale jeśli myślimy o tym, Krakowie nie wiem czy mieszka jakieś w Krakowie, ale i Niewiem, jakie masz uczucia, jakie były wjeżdżać do Kraka nie ma też są czasem Kraków ja wiem, ale wydaje się, że w Krakowie jest coś takiego, że on rzeczywiście musi takie wrażenie ja mam trochę ci osiada na na ramionach i ktoś się spokojnie z tego podniesie, a Boznańska uważała, że to jest w ogóle się już też miasto pokryte patyną, że tam się snują melancholijnym zaduchu poznańska mówiła Rogera energii pisała do matki przyszło mu, jakie będzie chciała stamtąd i wydobyć, więc wydaje mi się, że chodziło też taką zwykłą melancholię, bo to co postrzegamy też lista obrazach Boznańskiej rzeczywiście był była melancholia widać bardzo to za mgłą trochę to też tworzy i mnie się wydaje oczywiście nie było dla niej pewnie przyjemne, że o tym, też wspomina żona jest zadowolona żona nie będzie uczyła w szkole sztuk pięknych miał taką propozycją objęcia kontra miał, chociaż ciekawymi gestem było zapisanie jednak w testamencie swoje spuścizny krakowskiej ASP tak jakieś składne wzruszające tego sobie dla siebie odkrył to znaczy nie wiem czy to może znaczyć czy nie do końca mam pogadanek o tej książce ze sobą to znaczy podane jako fakt, bo się fakt, bo wydawał taki bardzo bardzo nieoczywiste jakaś tańsza chodzi o to że, że Olga Boznańska zawsze do Krakowa tęskniła i do końca życia nawet, ale wydaje się, że Kraków dla niej to byli przede wszystkim ludzi namiotem swój domek na wolskiej teraz na Piłsudskiego 21 mogą państwo pojechać zobaczyć, ale ten Kraków to był przede wszystkim ból przede wszystkim ludzie, kiedy jej pod koniec życia proponowano, bo do Krakowa wróciła, bo w Paryżu żyła nauczyła się źle, bo była po prostu bardzo uboga to ona powiedziane potrzeba tam wracać nie ma już dziś siostra popełniła samobójstwo nie ma taty nie ma mamy tak dalej, więc ten Kraków oprócz tych tego męskiego grona, bo umówmy się wtedy świat malarski byli głównie mężczyźni w moim Krakowie do świadczeń jest fakturą Żydom świat niż to i to straciła zresztą rodzice przez całe swoje życie w jakimś sensie pełnili funkcję opiekuńczą ona jako artystka, w jakich obszarach swojego życia niedojrzała nigdy do końca w sensie takiej samodzielności finansowej wspomniał o tym, że była biedna ona była biedna, ale ona też była niezaradna w jakim nie musiała być jednak naiwna była tak, bo ona miała z 1 strony miała taką świadomość, że ludzie oszukują może to szczególny niestety jak wspominali świadkowie byli do były to Polki zamożne, które przyjeżdżały, bo port Boznańskiej wypadało mieć pamiętajmy, żeby Boznańska malowała nie tylko w Paryżu namalowany w Krakowie swojego sąsiada Henryka Sienkiewicza w ogóle zabawne, bo czasem zdarza także opinia malarstwa Boznańskiej wygłaszana przez jakiś mężczyzna była niezbyt niezbyt entuzjastyczna, a później całą rodzinę wysyłał, żebym malował portrety Mar ma ta rodzina zamalował portrety, więc ona malowany portret 2 miastach zawsze tak naprawdę ona mogłaby mieć bardzo dużo pieniędzy wg mnie oczywiście z tak sobie myślę, że zbiegiem lat wiadomo kondycja fizyczna też prace jednak ciężka bardzo pewnie byłoby tego mniej, ale ona pieniądze rozdawała to, że sprzedawano adres za franka albo 3 daj później waliły tłumy, bo poznańska rozdaje pieniądze to, że te panie właśnie Polki zamożna przyjeżdżały i albo ją macie tak targował się z poznańską żona sprzedawała im za 5gr ten obraz przysłowiowe 5gr albo albo po prostu je podarować albo ten obraz podarowała i poznańska często mówiła, że o miła pani miła, ale trochę szkoda, że taka skąpa i chyba najbardziej przykre dla mnie w tym wszystkim to to też, bo to jest tylko test nieuczciwości no to jest to jest przykre, ale drugą taką cechą było to, że oni, że kobiety np. brały od Boznańskiej chusteczka później odsyłały brudną do niej uznawał, że tam jest np. tak brudno ta czytam np. nie piły kawę w filiżance mówiły tam już uznać za bardzo zdolna, ale ze wstrętem piąte filiżankę bardzo przykre dla mnie jest to właśnie Boznańska taka jest nie wyobrażam taką niewielką drobną postać, o których zawsze mówiono, że jest wielką damą jest też bardzo ciekawie, mówi że u mnie naprawdę tak brudno jak powiadają to nie przychodziła służąca to znaczy gospodyni miała tam sprzątało z czasu, ale tam żyć w ciało, więc trudno było to pewnie też utrzymać poza tym te zwierzęta, które wspominała dla mnie najsmutniejsze są wyzysk to jest 1 taka nieuczciwość, ale też taka międzyludzka tak właśnie godziwości ostatnie lata życia Boznańskiej zmarła w 1940 roku w Paryżu była tych ostatnich miesiącach pod opieką ambasady polskiej w Paryżu co wiemy w jaki sposób przeżyła drugą wojnę światową jak to interpretowała co się działo przeżyła, bo ona umarła Wardak lub wybuch jak rozumiała cięty i myślę też to nie docierało napisze o tym, żona miała w ostatnim czasie demencję rozłożyli na, a z piachem wszystko się zaczęło, który po 3004. roku samobójczą śmiercią zmarła siostra bardzo wiele osób w we wspomnieniach pisze o tym, że obraz, który została poznańska w trumnie znaczek zobaczył, acz siostry siostra zrobiła sobie truciznę sama prawdopodobnie widzi takiej jak trucizna zżarła oczy usta piersi i Olga tego krzyknęła, ale oni, iż moja jakaś Murzynka ten obraz ją po prostu złamał tego momentu zaczął się powolne schodzenie poznańskiej ona wtedy nie była miała 2035 miał prawie 70 lat więc, więc rzeczywiście jeszcze za czasów Izy Boznańskiej sama zamówiła, że Boznańskiej zaczyna się mówiła skleroza wydaje mi się, że w ogóle poznańska już łapała tego, że jest wojna, że świat już był poza nią ona rzeczywiście najbliższą osobą, kiedy ona umierała był ten Jan Szymański radca ambasady Polski nadal było trochę osób oczywiście, bo mamy też całe to wszystko co Ruchowi w pewnym momencie maja Berezowska, kiedy przeczytała artykuł Jerzego Waldorffa, który tam mówi Boże Boznańska żyje w nędzy i maja Berezowska postanawia zorganizować taki komitet opieki nad drogą poznańską organizuje tutaj tydzień takich różnych wydarzeń artystycznych, które pieniądze mają być przeznaczone na pomoc Oldze Boznańskiej tu trzeba powiedzieć, że to jest jeszcze problem z ulgą poznańską takich ona tak naprawdę tej pomocy nie ja przyjmować nie chciała wcześniej przyznawała do tego, że potrzebuje pomocy co robi siostra jeszcze za życia to znaczy kupuje przez podstawione o osoby obrazy Olgi Boznańskiej, bo nie pozwoliła, by dać sobie pieniędzy przez Iwana i toteż cały cały taki system, który zawiódł, a pracowała tak pod koniec życia rzeczywiście, bo zmarła w szpitalu, ale była sama i mówiono wiele jest plotek o tym jak zmarła na wolne miał pan wspomniał wspominaliśmy wspominaliśmy o zwierzętach one np. na stoliku tamci się dało najczęściej w fotelu, w którym kiedyś siedział ojciec miała taki psa wypchanego swojego ratlerka ukochanego, którego opis znajdą państwo w książce mówiono np. że poznańska wyszła z tym psem pod pachą zaginęła dziś w Paryżu jest to nieprawda, ale takie różne wersje śmierci też opisami jak myślisz co będzie z pamięcią poznańskiej w najbliższych latach to jest pierwsza tego typu biografia, a właściwie portret, bo tak lubisz o tym, mówić o swej pracy portret psychologiczny portret artystyczne jesteśmy też kilka lat po przybliżeniu nam czy przypomnieniu twórczości poznańskiej co będzie dalej z naszą pamięcią oni to ja bym chciała jeszcze tylko 1 rzecz powiedzieć ta książka ma 15 stron biografii takiej książce i chciałabym, żeby chciałbym podziękować wszystkim osobom, które się zajęły kiedyś poznańską, bo mamy wspaniałe katalogi, które przygotowali pracownicy muzeum Narodowego w Krakowie Warszawie tam są świetne eseje, które nikt mi potrafił podać tropy coś tam sprawdzałam bez bez tej pracy myślę, że mój portret nie byłby pełny wcześniejsze przecież portret pani Rostworowskiego jest trochę inna może jest mniej przystępne nie ma tam wielu rzeczy, które zawiera potem pani Ostrowska była bardziej zachowawcza ale, ale już los poznańskiej się zajmowano się wydają się, że chyba po raz pierwszy zupełnie jak nieskromnie zmianie umiem tego jakoś nienawiścią jest mi niewygodnie z tym aż to znaczy, że staram się, żeby to był obraz pełny, ale rzeczywiście cały czas tylko mój obraz, ale często powtarzam jeśli mówię o odczytanie moich książek, że nawet jeśli nie za za zapamiętamy tytułu obrazu to zapamiętamy emocje z tej książki i myślę przez mam nadzieję, bo obrazy Boznańskiej odczuwa się chyba ogląda, ale może np. nie wie w tym domku Olgi Boznańskiej na Piłsudskiego 21 powstanie też pracownia, któremu będziemy mogły mogli zajść zobaczyć sobie jak wyglądały wszystkie sztalugi kufra przecież to wszystko jest muzeum Narodowym w Krakowie mamy suknie balowe mam okulary przeciwsłoneczne Olga Boznańska miała problemy ze wzrokiem okulary korekcyjne mamy sztuczną szczękę i mamy nie wiem kufry cytry wszystko zostało pracownicy tylko ocalało pan przepraszam rekinem na bardziej myślę, a propos tego co ocalało Ameryki wzruszający moment, kiedy te wszystkie rzeczy stał w piwnicy tam chodził pan Szczurek, bo wilgotne itd. i ten pierwszy moment, kiedy wyciągają obrazy Olgi Boznańskiej wyciągamy właśnie oczy ręce dopiero później było przez konserwatorów naprawiane i wiele obrazów udało się ocalić no to zobaczymy jak toną Fini to będzie funkcjonowało jak pamięć po poznańskiej będzie się kształtowała dalej polecamy państwu lekturę książki Boznańska no limit to portret psychologiczny reporterski po portret mamy od wydawnictwa literackiego egzemplarze książki dla państwa prosimy o maile na adres dla was małpa to krótka FM dla was ma upadł kropkę FM, a naszym gościem była autorka książki reporterka biografistyki Andżelika Kuźniak dziękuję bardzo dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - HANNA ZIELIŃSKA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 40% taniej!

KUP TERAZ 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NULL
Array