REKLAMA

"Będziemy grać, dopóki starczy nam sił." 40 lat zespołu Dżem

Przedpołudnie Radia TOK FM
Data emisji:
2019-12-23 10:00
Prowadzący:
Czas trwania:
32:48 min.
Udostępnij:

O historii zespołu i kulisach najważniejszych koncertów mówi Jerzy Styczyński – gitarzysta zespołu Dżem.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
przedpołudniowy program Radia TOK FM jest poniedziałek 2003. dzień grudnia dochodzi dziesiąta 5 zapraszamy państwa na naszą dwugodzinną audycję, której wydawcą jest Bartłomiej Pograniczny, którą realizuje Krzysztof Woźniak dziś nie będziemy rozróżniać zbliżają się wszak święta Bożego Narodzenia nie musi być tak bardzo serio nie będziemy tylko podejmować tematu bardzo istotnych, choć bez wątpienia to, że Władimir Putin chce pisać nową historię drugiej wojny Rozwiń » światowej poważnym tematem na pewno jest w drugiej godzinie naszego programu, a już teraz chciałbym przywitać pana Jerzego Styczyńskiego, który w naszym krakowskim studiu gitarzysta zespołu Dżem dzień dobry dzień dobry witam wszystkich muszę przyznać, że przed południem wątki muzyczne, które gościły, by na godzinę to jest ewenement ale, ale myślę, że to taki hołd złożony i panu i zespołowi, w którym pan gra wszak obchodzić czterdzieste urodziny właściwie kończy się ten rok obchodów uśredniony wieloma kilkudziesięcioma koncertami, żeby też nie zachowywać takiej pełnej chronologii to rozpocznę może tak co pan czuł co pan myślał, kiedy metalik goszczący w Polsce zagrała wasz utwór co czuł no powiem tyle, bo to bardzo miłe i nic więcej na akurat powód dla, dla którego medalika gra piosenki z poszczególnych krajów jest na pewno wrażenie, ale to już oczywiście bez przesady wiadomo on akurat spodziewałem się ważną Marta Super, ale to nic wielkiego naprawdę jest pan naprawdę bardzo pragmatyczne tak na scenie miał okazję obserwować pana nieco ponad tydzień temu Jagi jak i pewnie w takich rozmowach albo to jest konsekwencja tego, że przecież dzień liście scenę z wielkimi tego tego muzycznego świata też Rolling Stonesów wspomnę czy też Erika Claptona no to akurat był zaś niesamowity zagrać przed stosami przed Claptonem to są nasi to idole na ich jedni z najważniejszych po prostu w tej całej muzyce rockowej i zwłaszcza koncert przed stosami to było coś niesamowitego stadion Śląski pełno ludzi przed aktorem też tylko to było troszkę mniejszy koncert to było w Gdyni na skwer Kościuszki pamięta wtedy sobie przy całym koncertem zerwałem ścięgno, grając z synem badmintona i przyjechałem na ten koncert po prostu z o kulach także wszedłem na scenę z School kulą, ale w pewnym momencie zostawiłem to kolej i tak zaczęli nawet nią wymachiwać w pewnym momencie, żeby było wesoło na szczęście ta kontuzja nie była taka poważna, żeby mi w ogóle uniemożliwia granie gorzej, gdybym się zresztą ręka, a nosi na korcie to było wzruszające naprawdę zagrać przed przednimi na stadionie śląskim bardziej, że pierwszy koncert był bardzo dawno temu sali Kongresowej to w ogóle jest taka legenda, że to szkoda mówić niektórzy nas porównują zrobić to samo, ale chyba z racji naszej długowieczności i chyba uporu, bo chyba też miłości do tego co robimy, bo przecież to nie tylko pieniądze chodzi też ci panowie grają, jakby po prostu oni nie chodziło tylko oto muzyka na coś niesamowitego, a zrozumieć ten 40 jubileuszu no dobra, kiedy goście obchodzi w prywatnie to skłania do refleksji pozwala na pewną retrospekcję tego co było plany na przyszłość, a w przypadku zespołu, bo pod te urodziny rozciągnęła się na na długi czas też była was muzykach grupy jakaś taka refleksja przypominanie tego co było najistotniejsze historii waszej grupy bądź też wydaliście w przyszłości jeszcze was czeka co chcecie po co chcecie sięgnąć, a na pewno chcielibyśmy jeszcze nagrać trochę muzyki, ale na razie mamy problemy ze zdrowiem był moment taki, że Adam był chory gitarzysta graliśmy w piątkę Adam na szczęście wrócił będą się rozchorował miał operację oka wiadomo, że po operacji oka nie wolno dźwigać przez jakiś czas, bo to jest wszystko jest bardzo takie wrażliwe i też graliśmy innym basistą Janusza Treflem no myślę, że po nowym roku już w pełnym składzie ruszymy do do akcji sięgaliśmy po nowy materiał spotkaliśmy się na próbach zobaczymy ile nam czasu zajmie jakoś tak nie spieszy nam się, bo to to nie o to chodzi, żeby deklarować jakieś terminy czy coś takiego badamy nowe materiały jak to wszystko ułoży, jaka będzie w ogóle metoda nagrania tego także w każdym razie już zaczęliśmy się kręcić w stronę to jest tak, że ktoś, kto jest legendą nie tylko lokalnej sceny muzycznej myślę tutaj naszym kraju ktoś, kto wylansował utwory, które przychodzą do historii muzyki mityngu jeszcze przed tym, żeby pisać dalej bo, bo czuje gdzieś podświadomie, że wszystko co powstanie później i tak nie przebije tych wszystkich hitów, które lansowali z tych wiadomo, że siadając dawno temu do do piosenek próbują coś zrobić, żeby się zastanowią nad tym czy to będą hity czy nie po prostu muzyka rozkręciła taka inna myślę, że w to jest dalej tak samo młody czy to będą jakieś tam trzeba jeszcze nie będą to już to już nie wiadomo nigdy nie siadaliśmy do jak gdyby do do do stołu z przeświadczeniem, że mamy napisać przebój nigdy tak nie było to akurat tak wyszło samo ono bardzo cieszymy z tego i cały czas próbujemy w ten sposób to jest także was chyba trudno byłoby wciągnąć w tryby tej komercyjnej machiny różne cuda godzi, by szeroko pojętego myślę, że tak bo chyba nie jesteśmy aż tak modni, ale nigdy na tym zależało po prostu zawsze robiliśmy swoje co kochamy to co na czasie wychowaliśmy, jeżeli ktoś tego chce słuchać bardzo się cieszymy i to nam daje napęd może to jest to jesteśmy my nie ulega żadnym modom żadnej właśnie takim sytuacjom, ale pan, że jesteście modni, ale to od to chyba nieprawda patrząc na wielopokoleniową ość wśród waszych fanów tych, którzy przychodzą na koncerty nie są tylko ci, którzy żyli waszymi utworami go za swoją młodość zgadza się, ale ja mówię o tej modzie, która idzie nie wiadomo, skąd ktoś, mówi że teraz tak teraz tak teraz ściga takie rzeczy tego już nie gra albo coś tam my zawsze gramy swoje to co zrobiliśmy patrzymy na to co, jakie są trendy prawda co co się gra radio czytam co się gra na świecie coś śpiewa, bo boczek musiałby zwariować po prostu o robimy swoje mamy swoich idoli od lat tych samych te same ideały no i innej i tak to się odbywa i a myślę, że są ludzie, którzy doceniają taką taką cierpliwość wierność tak powiem, bo fanów mamy w sumie też wiernych różnych pokoleń różne pokolenia przychodzą na koncerty przychodzą ludzie, którzy kiedyś byli młodzi gracze chodzą własnymi dziećmi nawet z wnukami jest Super to jest naprawdę wzruszające sytuacja jak widzę człowieka, który kiedyś przechodził końca teraz dorosłym synem przechodzi ten syn też zachwycony tymi oto to daje kopa do pracy motywację inne fajne to jest Super sprawa zawsze zastanawiało mnie pan naprawdę inni członkowie grupy potraficie personalnie zapamiętać kogo sprzed lat też iść razem z nim przez wasze muzyczne jego jego zwykłe prozaiczne życie mamy dużo takich można powiedzieć przyjaciół dużo ludzi znamy, bo myśmy nigdy nie uciekali od fanów niż NIK niektórzy z nimi z nich zostali naszymi przyjaciółmi i cały czas szybszy to przewija, bo tak my gramy tak oni polską cały czas na koncerty, a swoją drogą śmieszna sytuacja była kiedyś buraki lub słońce w w Poznaniu graliśmy tam bardzo często byliśmy zaprzyjaźnionego organizatora czasem było coś takiego, że koncern dziś po trasie co się stało zwolniliśmy będą trasie i człowiek potrafił krzyż rano potrafiłam zrobić koncert w praktycznie w parę dni i była pełna obsada w tym klubie mało tego jak do tego klubu nie więcej przychodzili ci sami ludzie myśmy wiedzieli, jakie jacy ludzie będą dziś dzieci to było coś niesamowitego jakieś drzwi i za każdym razem oczywiście, bo inaczej ale, ale większość przychodziła tych samych, którzy chcieli po prostu przyjść taki koncert to było niesamowite to jest jubileuszowa rozmowa toczy się poprosiliśmy pana, że pan wskazał najistotniejsze dla pana utworów w historii grupy skalną część będziemy kończyć tym wątkiem muzycznym pozwoli pan teraz naszych słuchaczy w zaprosimy na pierwszy utworów do kołyski natomiast już po informacjach będę wnikał tutaj w pańską perspektywy grupy grupy Dżem przedpołudnie Radia TOK FM przedpołudniowy program Radia TOK FM Przemysław Iwańczyk kończą się państwo ponownie dochodzi dziesiąta 24 przenosimy się do Krakowa w naszym studiu Jerzy Styczyński gitarzysta zespołu Dżem dzień dobry dzień dobry rozmawiamy o naszym jubileuszu rok kończy kończy się też kończą się też huczne obchody kilkadziesiąt koncertów, jakie daliście dziś wylało się w głowach fanów jako ten czas, który dla was bardzo istotne pamięta pan swoje początki w grupie oczywiście pamiętam jak dziś odrabiają wojsko w Tychach w fabryce samochodów Małolitrażowych i na jakimś przeglądzie po prostu, bo to były Ochotnicze hufce pracy tam stworzyłem taki zespół i przypadkiem był Rysiek Riedel la na widowni zagraliśmy po koncercie po występie podszedł do mnie zapytał czy, żeby pograł sobie w fajnym zespole wielu z przyjemnością bardzo chętnie to Witowa wiosło i przejść gdzieś tam jakieś tam miejsce umówiliśmy się ani on ani ja nie przyszliśmy na to spotkanie z jakich nie bardzo rozczarowany dzięki no właśnie spotkaliśmy się za to zupełnie przypadkowo na próbie innego zespołu, do którego do do współpracy zaprosił nas członek tego tego jury, który miał właśnie żyli, którym od, których ocenia nasz występ właśnie wtedy cały był i to się spotkaliśmy no i tam już 6 poważnie rozmawiać spotkaliśmy się już na próbach zaczęliśmy grać po prostu razem tak od razu zagrało między wami w tej w tej chwili nie mówię w sensie ścisłym myślę relacja tak, bo po prostu kochaliśmy tych samych ludzi to są muzykę i to akurat od razu złapaliśmy wspólny temat i w rękach i dyskusji także poszła od razu fajnie tam pojechałem z grupą na ten rok chiński festiwal w osiemdziesiątym roku prawda tak tak tak to był właśnie ten pierwszy skład wreszcie Falenicy Leszek Faliński na perkusji Tadek Faliński na gitarze basowej Adam Otręba na gitarze Rysiek wokalne i na gitarze jeszcze śpiewał drugi wokalista zgłosiła się Kuczyński śpiewał igrał na harmonijce to tak, ale jeszcze było przed tym składem Jarociński to pierwsze próby, jakie mieliśmy to był jeszcze drugi wokalista, ale wszystko przez chwilę co spowodowało, że zrobiliście tam taką furorę gość przecież nikt nie wygraliście tego rodzina prawda furory nie co spowodowało, że zrobiliśmy furorę ale, aczkolwiek przecież że, że tak to nazywasz w każdym razie ten pierwszy koncert to był taki no no mieliśmy tak już spięte pośle, pośladki, a jednak to prestiż Jarocin duża scena sprzęt dużo znanych ludzi i takie pierwsze kroki zawodowe to było stresujące, aczkolwiek niesamowite, ale to jest nic rok później zagraliśmy jak już jako goście zaproszeni niejako laureaci, ale wiadomo jedno z pierwszych i wtedy występował przed nami laureat tego właśnie festiwalu, na którym zaczynali ogród wyobraźni i taka była sytuacja, że oni mieli wejść na scenę nasi oni weszli na scenę grają myśmy się, mówi że oni skończą no to my tak poseł wypijemy i wchodzimy na scenę dla animuszu, więc skończyli koncern tomy po setce chcemy wychodzić, a to ludzie opisujących bywają ogród wyobraźni, więc wyszli na być na to czekamy dalej wygrali byś NATO poseł chce i chcemy wychodzić drugi bis na to czekamy skończyli, więc my poseł c i i tak nie da Wisłą było, że od 14 niestety 7 niestety 7, więc wyszliśmy na ten koncert na było jak było fajnie było tylko w tak dziwnie się skończył koncert, bo kończą się skończy skończył niczym koncert zespołu Echu, dlaczego dlatego, że nabraliśmy takiego tempa w zyski w końcówce nie widzieliśmy jak to skończyć, a numer skończył się w ten sposób, że bębny, na który grał Michał spadły z podestu po prostu coś tam się rozszczelnił w kodeksie będę leciał na scenę kupa huku i tak się numer skończył ludzie normalnie jak za murowani nic nie odzywa w pewnym momencie w biegu dziewczyna z widowni na scenę życie ciężko nasi domu jakiś tam kwiaty na jeszcze ludzie się bić brawo pamiętam to jak dziś to sytuację to to mocne wasze wejście też chyba nie pozostało tak do końca waszej charakterystyce prawda oczywiście wrzenie i to powiem więcej to nawet nie miał w aż takiego dużego wpływu na jakość koncertu, bo to nie byłby koncert ten alkohol uzupełnienie tak powiem nie przeszkadzał mało tego było było oczywiście parę sytuacji w 340 lat, że nawet nam uratował koncert, dlaczego dlatego, że graliśmy w różnych warunkach było potwornie zimno należy np. takie plenerowe koncerty, gdzie prostu był prawie, że mróz Night byśmy tam coś sobie nie nie żadni wybili to to nie dałoby się grać, bo ręce marzły palce i nie nie było możliwości prostu żeby, żeby zagrać, ale to tak jak mówię to zawsze było gdzieś tam na boku było to fajnie nie było to też fajnie i nigdy to nie zauważył na na jakiś takich koncertach, żeby coś się zepsuła wszystko, kiedy zaczęło do nas dochodzić, że z zastanowić się do bardzo ważny filar jeśli chodzi o polską muzykę jesteście do czymś co co porywa tłumy jesteście grupą, która jest w stanie zawłaszczyć sobie taką oddaną publiczność jak pierwszy raz zauważyłem takie zjawisko w Sopocie w Operze leśnej poprzeczne, gdzie nagle tak patrzę na tych ludzi też tacy byliśmy troszkę zastosowanie to, bo to początki i nagle widzę, że to cała Opera Leśna prostu szaleje ci ludzie stoją wiwatują no to takie było też takie jak w jak ze snu gdzieś na potem potem jakoś tak nie wiem chyba też szczelność nasza tych ludzi przekonała, chociaż były koncerty pamiętam na początku, gdzie krzyczeli ludzie z widowni do Ryśka do fryzjera i IT tego typu teksty to różnie bywało, ale generalnie no w też nas kiedyś facet zaczepił w restauracji kazał nam się zaraz, iż oczy brak nie to jak jeszcze zobaczymy to na pokazie nie spotkaliśmy już później, ale nie przejęliśmy się zbytnio tymi groźbami dalej robiliśmy swoje myślę, że chyba też procentuje dzisiaj wiek i okolicznościach powstawały zaś największe hity okolicznościach na próbach po prostu spotykaliśmy się na próbach momentami to nie pamiętam jak pierwszy numer, który ja zrobię to jeszcze były właśnie w tym pierwszym składzie z braćmi Kaczyńskimi tak stracić wątek widzieliśmy co mamy grać na coś powiedział no to trzeba by zrobić jakiś nowy numer skomponować na to Leszek Waliński Winnetou skomponuje komponuje no taką polską tak siedzę siedzę i zaczął grać na temat właśnie z tańca śmierci i od razu chwyciło, bo to są proste akordy Leszek zaczął oczywiście po norwesku, bo tak się wtedy śpiewało co znaczy to znaczy wyjaśni słuchaczom no to znaczy baby i robiła łączyło coś tam coś tam Desire i bez ładu składu tylko jakieś takie zasłyszane gdzieś słowa po prostu niepoukładane w nic podejrzenia że, gdyby to jakiś Anglik usłyszał to pewnie nie uwierzył, że to w ogóle można coś takiego myśleć, ale to wtedy bardzo dużo ludzi, którzy nie znał angielskiego chciał, że tak powiem w tym w tym klimacie być to tak udawał, że świat po angielsku to jest tak po pseudo angielską nie i potem dopiero powstawały teksty, ale to tyle było pomocne rzek wkrada się jakaś melodia Leszkowi to od razu śpiewa, bo miał zmysł aprowizacyjne od razu gdzieś tam te słowa gdzieś na łapał bla bla i na potem melodia była zapisana gdzieś na taśmie do melodii sobie pisał słowa czy łączy tam film garaż także łatwiej było pracować generalnie zawsze robi odwrotnie czy zawsze do tekstu pisze muzykę u nas było także do muzyki były pisane przeważnie teksty później Leszek miał taki zaszczyt gruby różnymi tekstami różnych ludzi i po prostu dobierał teksty do gotowej muzyki, gdzie tam miał swoje takie to po angielsku, by prosić śpiewane frazy i do tych oraz dobierał słowa czy 1 z elementów, które złożyły się na sukces waszej grupy było to, że za teksty waszych piosenek właśnie miały charakter autobiograficzny no to potem okazało się, że to się jednak zaczyna układać jakąś logiczną całość czy na początku nikt nie zdawał sprawy jak to będzie wyglądało jak byśmy charakter kochaliśmy bluesa rock and rolla i graliśmy po prostu od naszych idoli tak powiedziałem pod kapłana podlega plan pod ręką z czasów, a potem nagle się okazało, że te wszystkie słowa zaczynają się układać w logiczną całości to i to po prostu tak naturalnie wyszło to nie było przemyślane nie było nic kombinowania stronę może dlatego to takie do dostało takie uznanie od ludzi, że to było takie spontaniczne to na marginesie zapytam czy potraficie się zdefiniować przez 40 lat, jaki gatunek wy reprezentujecie, jakiego one tak ja myślę, że to jest kadra są sobie o tym, mówić, bo to jest trochę bluesa trochę country trochę fanki nawet to jest skandal po prostu taki dość szeroko pojęty co kilka wracamy do naszego przed pół nowego programu Radia TOK FM Jerzy Styczyński gitarzysta zespołu Dżem jest w naszym krakowskim studiu, a rozmowa odbyła się przy okazji jubileuszu czterdziestolecia grupy Dżem kolejny utwór zaproponowany przez naszego gościa kim jestem potem informacja potem wracamy ten wątek Ryszarda Riedla no będzie tym motywem przewodnim ostatniej części naszej rozmowy czy to nowy program kredytowy 8043 w naszym krakowskim studiu Jerzy Styczyński gitarzysta zespołu Dżem to wszystko podczas naszej rozmowy wybrzmiewają te wątki historyczne dotyczące grupy to też w związku z jubileuszem czterdziestym grupy Ryszard Riedel myślę, że jemu powinniśmy teraz poświęcić ten te trzecią część naszej rozmowy to postać wybitnej tragiczna zarazem w historii naszej grupy zgadza się tyle dobrego wydarzyło się coś złego to jest też na to trudno teraz to opowiadać, bo myśmy już po prostu to przerabiali na dziesiątą stronę, ale wiadomo, że ten temat wiecznie żywy i będzie no Rysiek był znakomitym artystą świetnym wokalistą dużą osobowością ale, ale był słaby podatny na nogi po stronie tych brał narkotyki nie było możliwości pomocą on po prostu nie chciał, żeby pomóc pan z 1 strony tam się deklarował, że będzie się leczył myśmy zrobili wszystko co co należało co, a nawet więcej, żeby pomóc jednak w tym ostatecznym momencie gromów miał podjętą decyzję czy widzi na prostą czy jednak zostanie w tym nałogu jednak zdecydowana nauk gdzieś tam za kołnierze miał Jimiego Morrisona on za zapatrzonych Morrisona i po prostu poszedł tą samą drogą mówiliśmy przecież był Club to, że wyszedł z tego, że inni ludzie dali sobie radę, ale on jednak gdzieś tam się być może sprawili w ten sposób swoją słabość być może nie o to już teraz trudno powiedzieć faktem jest, że nie chciał, żeby pomóc i to, jeżeli nie ma dobrej woli silnej woli w tym w tym przypadku na to jeszcze tych bez szans jakakolwiek kurację próba wyjścia z tego usiłowali robić na wszelkie sposoby metodą kija metodą marchewki jak można przeczytać dowiadywać żeby, żeby jeszcze jasne on on był zrozpaczony, bo on tak gdzieś podświadomie chciał, żeby się stał cud to nie jest tak, że on świadomie do końca brną w to, ale wiedział wiedział zdał sobie sprawę, że jest, że nie ma na tyle siły, żeby z tym zerwać ile razy nam ucieka po prostu czysty, gdy koksu czy myśmy godzić tam dowozili to też nam uciekał też moment nieuwagi, a tu debiut, ale coś tam rocznika i już nie było na koncerty też musi zdarzało nie daje ważne, bo kury mu nawalił nie przywiózł towar wiedzą po prostu sielskim 7 auto jakąś taksówkę, jaką nawet kilkaset kilometrów, żeby tylko po prostu, że działka na noc nie mnie niełatwo się o tym, mówi, ale wiadomo, że to już nie jest tabu i tak się skończyło jak się skończyło wasz wasza grupa dotknięta była nie tylko tą tragedią także także 1 z waszych muzyków Paweł Berger zginął w wypadku samochodowym zgadza się wracaliśmy z Rzeszowa w słowo w autobusie jak nie wiem co pamiętam jeszcze, że nam mieliśmy Pawła Paweł Zostań mieć bo, bo są towarzysko zostanie mu się w fotelu posiedzimy dłużej pojedziemy, ale on się mówił córkom chciał po prostu być w porządku także nalegał, żeby wręcz wracać na bandę stało się jak się stało też po prostu trudno bardzo mi to przeżyli, że było śmiesznie się śmiesznie ja i rysie na akustyczne wysiedli po drodze na dziś może 10 minut przed wypadkiem parę kilometrów przed tą sytuacją wysiedliśmy w swoich domach ani pojechali dalej na zachód to się stało tak zbieraliśmy się po tych najtrudniejszych momentach jako jako grupa, bo przecież takie wydarzenia rozwalił, by nie 1 ze z punktu, który nawet składałby się tak silnych osobowości to wszystko zależy, jaki jest powód istnienia zespołu zawsze byliśmy dla siebie jak rodzina i a nam bardzo dużo ludzi zarzucało wręcz, dlaczego jeszcze gramy skoro Rysiek nie żyje no, więc odpowiedź była 1 noś to, jeżeli rodzina jest i umiera dajmy na to najważniejszy członek to przecież nie zmienia nic zmieniać nazwiska nie poniesie razem na stosie to już nie są czasy my zawsze robiliśmy to to tylko to z tego żyjemy to kochamy więc, dlaczego mamy tego nie robić, bo takiej Kor koronny argument innej przeważnie trafiało to dość do świadomości ludzi, aczkolwiek niektórzy sami nie wiedzą niewiedzą, dlaczego cały czas nam wyrzucali że, że jeszcze gramy trudne trudne sąd są to tematy pani jednak byliśmy uparci w jaki sposób czy w ogóle uważa liście jest to możliwe znalezienie nowego wokalisty grupy nie ma rzeczy niemożliwych tak naprawdę rozesłaliśmy taki konkurs ludzie przesyłali kasety z nagraniami swoimi mamy tak to staraliśmy się dobrać do nas wokalistę no właściwie w takim finale bardzo dużo młodych KZ, ale takim ścisłym finale znalazło się 2 wokalistów to jest strzałek chyba Sielecki, które potem grał w oddziale zamkniętym Jacek Nawrocki, który został naszym wykorzystano uznaliśmy, że ziejący jednak jest bliżej tego całego repertuaru, który gramy tak tak też wpływu jak jak EcoCar, a okres w naszej naszych zainteresowaniach także tak się to i tak są to wytłumaczyliśmy teraz waszym wokalistą jest Maciej Balcar i to ta współpraca trwa od 2001 roku 20 lat tak tak macie już blisko tego wszystkiego co co myśmy robili, tym bardziej że Maciek gdzieś tam śledził nasze poczynania będą jeszcze młodym człowiekiem i miał coś dobrego nauczyciela od bluesa, bo niejakiego Andrzeja jerzyka z Ostrowa Wielkopolskiego, który zaszczepił miłość do bluesa do tej muzyki do nas i po prostu, a ja z Maćkiem poznaje się formacji Blues Forever, który właśnie, żeby założycieli był Andrzej Kierzek i paru jeszcze biznesmenów takich ludzi już w średnim wieku z Ostrowa Wielkopolskiego i oni zaprosili często do współpracy Maćka Balcera najmniej też tak się poznaliśmy z grupy takiej osadzonej w latach siedemdziesiątych powstał wtedy powstał Dżem staliście się teraz formację taką wielopokoleniową biorąc pod uwagę czy też klawiszowca waszego obecnego czy też czy też perkusisty czy też wokalisty no no tak perkusista Zbyszek Szczerbiński oni zaczęli z nami grać jeszcze za życia Ryśka to no to było zaraz po odejściu Marka Piotrowskiego to już chyba 27 lat jak dokładnie pamiętam kiedy, ale dokładnie wtedy, kiedy rzuciłem palenie papierosów on zna tę datę lepiej niż ja, bo on wie, kiedy przed zespół dokładnie, jakiego często pytał Zbyszek ile już nie palę tato mówi ile, bo to jest dokładnie wtedy, kiedy odszedł z zespołu Janusz Borucki to też był konkurs na pianistę Janusz przyszedł jako ostatni na przesłuchania na zespół zgrać głosowano też wiadomo z tego środowiska takiego Śląskiego grał bardzo stylowo po prostu na fortepianie nie było wątpliwości, że ona zostać klawiszowca jak jest wasz plan na kolejne na kolejne lata czy nie wyznaczać sobie, jaką graniczną datę, którą mówicie idziemy na emerytury absolutnie nie będziemy grali dopóki sił nam wystarczy, dopóki będą ci ludzie, żebyśmy grali będziemy grali, bo wiadomo, że jeżeli ktoś przestaną przychodzić na koncerty NATO to co nie będzie sensu już tego robić natomiast dopóki ludzie chodzą dopóki my możemy chcemy to to będzie trwało taki przepis na formę Jerzego Styczyńskiego na tę solowe partie które, które są też ozdobą każdego waszego koncertu przepis nie ma przepisu zdania po prostu kocham no tak jak wszyscy i zawsze o tym, marzyłem, żeby grać, żeby właśnie grać takie rzeczy mieć dużo, gdyby swobody w wypowiedziach graniu to nie są takie rzeczy do końca aranżowane także można sobie pozwolić na improwizację taką dość szeroko się staram się nawet nie staram, bo zawsze gram inaczej, bo to, bo to nie jest partia na wyłączono to jest po prostu improwizacja lubimy to lubimy improwizować lubimy albo Brady z, gdzie właśnie tego typu improwizacji są na porządku dziennym są wspaniałe i zawsze byliśmy zachwyceni, słuchając koncertów no wiesz co tam zostało nas tak tak zostanie dziękuję bardzo, za rozmowę, życząc kolejnych już lat na scenie dziękuję bardzo, życzę wszystkim wesołych świąt szczęśliwego nowego roku Jerzy Styczyński 1 z frontman ów grupy Dżem gitarzysta tego zespołu na czterdziestolecie był moim państwa gościem już za kilka wracamy wcześniej informacja jeszcze wcześniej wątek muzyczny związany z grupą Dżem po godzinie jedenastej prof. Włodzimierz Borodziej Instytutu historycznego Uniwersytetu Warszawskiego będzie moim państwa gościem Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PRZEDPOŁUDNIE RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA