REKLAMA

Jaka przyszłość czeka dzieci?

Człowiek 2.0
Data emisji:
2019-12-28 14:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
28:53 min.
Udostępnij:

Początek roku sprzyja zadumie i planowaniu. Zastanawiamy się nad tym, jaka przyszłość czeka nas, naszych bliskich i nasz kraj. Demografowie ostrzegają, że w Polsce rodzi się zbyt mało dzieci, co za jakiś czas zacznie zagrażać stabilności ekonomicznej kraju. Jednak wiele osób nie decyduje się na powiększenie rodziny. Dlaczego tak się dzieje? I jaka przyszłość czeka dzieci? O tym opowie dr Joanna Franaszek.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Jan Stradowski przy mikrofonie witam państwa w człowieku 20 pod koniec roku zastanawiamy się często na tym co będzie następnym roku co nas czeka w przyszłości czy mamy jakąś przyszłość w ogóle taką pozytywną taką byśmy chcieli to, żeby nasze dzieci miały w ogóle chcemy mieć dzieci co dzieci będą robić kiedy, kiedy dorosną czy nasze dzieci mają przyszłość, jaka to jest przyszłość w ogóle na to się zastanawiamy dzisiaj próbujemy za mną studio dr Anna Franaszek Rozwiń » adiunkt w szkole głównej handlowej w Warszawie ekspertka z grupy dobrobyt na pokolenia dzień dobry dzień dobry nazwa grupy eksperckiej bardzo fajna taka pozytywna zakładam, że ten dobrobyt na pokolenia można osiągnąć, czyli nie tylko dobrobyt na dziś nie tylko my się bogacimy, ale za to będzie też jeszcze obowiązywała do lat 102050 oczywiście taki powinien być nasz cel, bo akurat chwilowo sytuacja gospodarcza jest całkiem niezła natomiast naszym celem powinno być, żeby ona trwała również dla naszych dzieci dla naszych wnuków dla następnych pokoleń znalazła pani artykuł w internecie co prawda tuż sprzed paru lat, więc nie wiem czy nadal aktualne to co jest napisane po okresie zmieniają teorii ekonomicznej i no i sama realia dzieci jako dobro publiczne tak zaczął się tu zastanawiać czy faktycznie możemy tak mówić o dzieciach to takie uprzedmiotowienie dziecka jest dobrem publicznym dziecko jest wartością dla państwa da się zmierzyć zważyć wyliczyć, jakkolwiek brutalnie pytanie zabrzmiało ekonomicznego punktu widzenia tak dziecko jest dobrem publicznym w pewnym sensie to w ogóle była taka rewolucja w myśleniu ekonomicznym w latach sześćdziesiątych wtedy Gary Becker wymyślił, żeby dzieci też patrzeć jak na dobro tylko Gary Becker rzeczywiście patrzył na no dobra na dzieci jako dobro dla rodziców tak takie dobre jak samochód czy luksusowe meble natomiast nas fala propos to jej artykuł opisywała spojrzała na dzieci jak na dobro publiczne co to oznacza to oznacza, że jeśli ja wychowuję swoje dzieci i te dzieci potem zostaną pracownikami częścią społeczeństwa podatnikami podatnika tak to też warto wspomnieć to generuje to to co ekonomiści nazywają efektami zewnętrznymi dla społeczeństwa, czyli jeśli moje dziecko będzie lekarzem to społeczeństwo ma realny mierzalny zysk z tego, że ja dziś np. 2 mojego edukację albo w ogóle się decyduje na to by rodzinę założyć, bo to jest tak to jest ten pierwszy krok tak tak to znaczy są jak 2 kierunki inwestycji jak jak jak czasem ekonomiści to ujmują z 1 strony liczba dzieci z drugiej strony właśnie ich jakość jak bardzo brzydko nazywają ekonomiści od razu powiem to nie jest jakoś normatywnym to nie jest tak, że dziecko, które chodzi angielskie lepsze niż dziecko, które chodzi o angielskiej, ale chodzi o pewne jakiś taki pewną miarę nakładów finansowych czy też czasowych, bo akurat dzieci bardzo dużo wymagają nakładów czasowych mówimy też jakości w tym sensie w rodzinę o to, że potem dziecko faktycznie te korzyści społeczeństwu jako członek jako jako pracownik jako podatnik jako obywatel przynosi zostawia się to jest taka nowa koncepcja, bo uznano to w swoim archiwum artykuł, który pisałem w 2005 roku wtedy pisaliśmy o in vitro w kontekście takim właśnie tutaj się opłaca czy państwo powinno płacić za zabiegi w udo rozrodu wspomaganego, bo wtedy bodaj właśnie w tym roku Szwedzi policzyli, że 1 obywatel, który przebywa w kraju to daje korzyści w ciągu całego swojego życia na poziomie 2 000 000EUR, czyli każdy powołany do zdobycia wykształcenia wychowany zaopiekował się zdrowotnie wykształcony obywatel jest ważnym elementem ekonomicznym tego kraju dlatego pół to argument za tym, że warto zainwestować w tego obywatela nie prywatne pieniądze tylko właśnie publiczne bądź pojawił to wszystkim po to, się po prostu opłaca myślę, że takie podejście jest w miarę miał oczywiście od faktycznie pechowo, bo takie dziwne, bo mówimy dziecku jako pewniejszym pewnej sumy pieniędzy to jest trochę dziwna na pewno ale, ale tak racjonalne tak faktycznie jest trochę tak jest ja też chcę zwrócić uwagę na ten na na tym kontakt nie tylko liczby, ale też właśnie jakość żeby, żeby dziecko rzeczywiście było zaopiekował ne zadbane wykształcone oczywiście najlepiej publicznym systemie edukacji wtedy rzeczywiście ono przynosić zysk społeczeństwo i oczywiście możemy się krzywić, mówi że ci ekonomiści tak brzydko opisują rzeczywistość i myślę też jako jako rodzic no nie tak podejmujemy decyzję o dziecku czy to nie jest także siadamy z mężem i mówimy zysk naszego potomstwa taki taki, więc racjonalną decyzją jest mieć natomiast z drugiej strony pani mąż jest ekonomistą co nie mogła się jest programistą skoro mają one ekonomistką, gdybyśmy taką rozmowę dniami, że pochodzi z dnia rozumiem tak kary w razie na poziomie świadomym tego nie ma natomiast nie zmienia faktu, że rzeczywiście ta to racjonalna teoria Beckera przynajmniej historycznie tłumaczyła dobrze wybory wybory jeśli chodzi o dzietność gospodarstw domowych tak znaczy historycznie mieliśmy kiedyś jako społeczeństwo więcej dzieci, bo dzieci miały ten taki komponent inwestycyjny to znaczy gwarantowały utrzymanie rodzicom starszym wieku no właśnie za moich czasów studenckich chyba było takie hasło inwestuj dzieci, bo to jest najpewniejszy filar twojej emerytury, czyli jak mamy dużo dzieci to potem na starość nie musimy oglądać na ZUS na inne organizacje, bo dzieci otrzymają te czasy się zmieniły zresztą pierwszy system emerytalny PiS Marka właśnie został wprowadzony, dlatego że ten system społeczny był trochę wadliwe to znaczy dzieci czasem się zbuntowały i nie chciał utrzymywać rodziców i Wisła płatna taki pan, że może wtedy rzeczywiście te emerytury powinny wypłacać państwo, jakkolwiek ta hipoteza pomocy w na starość wydaje się taka dość brutalna to jednak okazuje się, że rzeczywiście się spojrzy na dane takie długookresowe taki ma 150 lat to takie zmiany instytucjonalne jak właśnie wprowadzenie systemów emerytalnych czy wprowadzenie powszechnej edukacji rzeczywiście najsilniej tłumaczą zmiany demograficzne i to za rodzi się mniej dzieci wynika z tego, że państwo nam zabezpiecza sfery, które dawniej zabezpieczała rodzina po pierwsze, tak to broń Boże nie chcę tutaj mówić to jest coś złego to dobrze, że państwo zabezpiecza utrzymanie na starość nie musimy polegać wisieć na naszych dzieciach z drugiej strony zmiany instytucjonalne spowodowały, że dzieci zrobiły w pewnym sensie droższe to znaczy oczywiście bardzo się cieszymy z powszechnej edukacji ale kiedy dzieci były również pracownikami w sensie pomagały rodzicom roli od bardzo wczesnych lat teraz musimy się pogodzić z tym, że utrzymujemy edycji zatem one w pewnym sensie robią dużym kosztem dla domowego budżetu to na wiele lat prawda, bo to nie tylko kwestia tak jak w naszych dawnych okrutnych czasach od chowania, żeby nam nie umarło dziecko wieku dla, gdyż najłatwiej to dzieje dawni choroby zakaźne głód tego typu sytuacje bardzo prędko ograniczały dzietność dzisiaj, kiedy mamy zabezpieczone już te wszystkie najważniejsze potrzeby to pokazuje inwestujemy w to dziecko nie 510 dni 18 lat tylko czasami jest o wiele dłużej tak, ale dobra strona tego wszystkiego jest taka, że teraz robimy to wyłącznie dla własnej przyjemności i oczywiście przyjemności naszego dziecka dla jego częściach dobra osobistego dla dobra ogólnego czy nadal się utrzymuje właśnie ta odpocząłem kalkulacja ludzie chcą mieć dzieci to, żeby być zabezpieczyło im przyszłość to czytają nie do końca ma sens to związku tak tego mamy zbudowane systemy zabezpieczeń społecznych to tak naprawdę już ludzie nie kalkulują tego w ten sposób karę myślę, że na chwilę obecną nie ma sensu, zwłaszcza że mamy system emerytalny, który wprost nie zależy od liczby dzieci liczby liczby naszych dzieci liczby nasza osobista tak naszych osobistych oczywiście w ujęciu zagregowanych zależy od przyszłych pracowników natomiast od naszych osobistych dzieci jest uniezależnione pojawiały się nawet takie pomysły to jest w ogóle ciekawa koncepcja teoretyczna jeszcze nie przetestowana, żeby uzależnić wysokość emerytury od m.in. liczby odchowane dzieci natomiast no mówi jeszcze nie jest zbadane empirycznie i nie wiem czy chcielibyśmy, żeby Polska była pierwszym krajem, który będzie królikiem eksperymentalnym no tak to mogło być trochę chodzić do sądu pomysł, żeby to nas to właśnie matkom wychowującym dzieci, które nie pracują zaliczać ten czas wychowywania dzieci do do emerytury jako czas pracy tak, bo takiego nie zadziała we Francji np. są elementy takiego systemu także to rzeczywiście działa i nie chcę powiedzieć, że to spowoduje, że będziemy mieli więcej dzieci, bo być może nie, zwłaszcza w krótkim okresie być może to się pojawi jeśli już to perspektywy 2030 lat jak tak powiem społeczeństwo jako sieć nauczy się, że to się opłaca natomiast z punktu widzenia pewnej takiej sprawiedliwości społecznej być może rzeczywiście ma to sens no tak siła społeczna jest ciekawy koncept ale, ale trudno realizowany czasami tymczasem wiemy, że system emerytalny, jaki mamy w tym momencie nie jest wydolny i nie będzie wydany w tej przyszłości, więc pytanie brzmi czy my sobie poradzimy bez tych dzieci, bo jest coraz mniej czy będziemy musieli faktycznie zadbać o to, żeby tych dzieci było więcej szybko jak takie, jakie są jeszcze sytuacji znaczy jeśli chodzi o obecny system emerytalny w Polsce to on rzeczywiście pośrednio zależy od liczby dzieci, ale przede wszystkim w najważniejszym stopniu zależy od wieku przejścia na emeryturę i do dalszej długości trwania życia bez znaczy mam nadzieję, że chcemy przetrwać w dół długości trwania życia myślę, że raczej wszyscy chcemy, żeby oczekiwana długość życia rosła, bo z nami była tak jak obecnie, bo to trend ostatnio zachwiał tak tak natomiast jedynym rozwiązaniem takim, żeby te emerytury były na przyzwoitym poziomie to oczywiście przesunięcie wieku emerytalnego w górę co też jest niepopularne społecznie politycznie ostatnio rozumiem mówię co jak 1 sens ekonomiczny, a nie ma jakichś koncepcji, żeby ten w tym radykalnie przebudować wprowadzić emerytury minimalne czy takie świadczenia typu dochód gwarantowany, które byłyby uniezależnione tego systemu składkowego czyli kiedy obecne pokolenie pracujące składają się na emerytury tych, którzy nie pracują są takie pomysły jak ciężko mi wszystkie z nich komentować, bo też nie jestem ekspertem od emerytur akurat ja natomiast mam wrażenie, że kolejne szybkie zmiany w systemie emerytalnym po tych co, które obserwowaliśmy w ciągu ostatnich lat mogą jeszcze bardziej podkopać i tak już mocno nadwyrężone zaufanie do systemu emerytalnego tak także oczywiście korekty są niezbędne natomiast myślę, że pierwszy najważniejszy krok to jest takie przesunięcie oczywiste, czyli wiek emerytalny, a system poza tym miejmy nadzieję będzie ta będzie jak działał, aby tak było Instytut ten, kto to na tonie to jakoś to będzie powoduje, że mamy teraz pod klub z systemem emerytalnym, ale także z klimatem z ekologią spada innymi rzeczami, które się nawarstwiają pytanie o to czy dzieci mają przyszłość czy warto jeszcze mieć dzieci, dlaczego ludzie to dzieci mają do niego wrócimy w drugiej części audycji przypominam państwu można do nas napisać człowiek bywa to pokazałem, a to szopka ma na to my wysoko na państwa uwagi pytania zapraszamy też naszą stronę na Facebooku tam też trochę więcej informacji na temat tego odciąć się rozmawiamy my do państwa wracamy sam moment ponownie przy mikrofonie Jan Stradowski dzisiaj człowiek w 20 rozmawiamy o dzieciach o tym czy warto mieć, dlaczego chcemy mieć czy nasze dzieci mają przyszłość posiadania dzieci ma w ogóle przyszłość ze mną studio dr Anna Franaszek adiunkt w szkole głównej handlowej w Warszawie ekspertka z grupy dobrobyt na pokolenie witam ponownie dzień dobry także mama dwójki dzieci mam trójkę dzieci i też się czasami zastanawiam właściwie no pomijam już tutaj decyzje doprowadziły do tego, bo to było kilkanaście lat temu powiedzmy, że sytuacja była inna, ale dzisiaj, kiedy patrzę na to co się dzieje na świecie, kiedy czytam analizę mówiącą o katastrofach, które nas czekają w przyszłości do zostania to był dobry pomysł i myślę, że wielu młodych rodziców nie da się nad tym zastanawiać czy to na pewno jest dobry pomysł, żeby to dobro publiczne, jakim jest dziecko czy dobro osobiste powiedzmy tak to też stał spokojnie nasze własne potrzeby biologicznej, jakby nie było przemożne posiadanie potomstwa przekazywania genów czy to potomstwo jest dobry pomysł nadal na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi na pewno ja jestem urodzoną optymistką ja wierze, że z pomocą innowacji pewnych działań uda nam się uda nam się stworzyć lepszą przyszłość dla naszych dzieci natomiast poza byciem optymistką wiem też, że no i działania są potrzebne tłumaczy chwilowo naszym największym zmartwieniem jest oczywiście kryzys klimatyczne natomiast to jest zajęcie dla głównie polityków oraz klimatologów z punktu widzenia ekonomi ja nie mam chwilowo tutaj w przynajmniej jeśli mówimy o Polsce żadnych podejrzeń, dla którego nasze dzieci miałby mieć gorszą przyszłość jeśli uda nam się przeciwdziałać katastrofie klimatycznej, chociaż rzeczywiście, przygotowując dzisiejsze rozmowy jak i pomyślałam rzeczywiście mamy do czynienia z pierwszym chyba na świecie takim precedensowym przypadkiem, że jest pokolenie w rozwiniętym kraju, który ma gorzej niż ich rodzice mówi w stanach Zjednoczonych natomiast w Polsce nie ma tygodnia to stąd mówi się są trendy millenialsi czy pokolenie za już ma albo będzie miało gorzej niż poprzednicy to już nie będzie miało tylu możliwości pracy tylu zasobów tych możliwości rozwoju to to nie jest to trend ogólnoświatowy boom z lat dziewięćdziesiątych się nie powtórzy to fakt, czyli jak Góra rozkładu ci szczęściarze, którym się poszczęściło rzeczywiście no obecnie szczęściarzy już nie mogą mieć takich szans natomiast no ja nie powiedziałabym, że się pogorszyło średnio, bo nie na to wskazują dane poza tym w Europie mamy troszkę inny system zabezpieczeń społecznych mamy taką siatkę bezpieczeństwa, więc ta sytuacja jest nieco odmienna niż w stanach kokaina stany mają swoją specyfikę kraju, który ma największe wydatki służby zdrowia i zarazem wcale nie najlepsze wskaźniki zdrowotne na świecie, więc nawet powiedziałabym, że zupełnie średni wskaźnik oglądałem nie przestając absolutnie wydatków czy ekonomicznie wygląda fatalnie, bo wydajemy dużo pieniędzy, a nie zyskujemy tego co powinniśmy w Polsce nie ma mowy po co zatem idealnej sytuacji chyba aż tak aż tak tragicznie to nie jest w stanach też, zwłaszcza te młodsze pokolenia mają bardzo duże obciążenie tymi wydatkami medycznymi to znaczy część wynagrodzenia takiego brutto brutto, która idzie na ubezpieczenie medyczne rośnie od lat jest bardzo duża jak w Europie to z naszej perspektywy czasem takie opowieści ze Stanów są na granicy absurdu śmieszności dlatego mówiono na razie nie mamy takich problemów natomiast, jakby mój optymizm, który naturalnie nie cechuje musi być rzeczywiście skorygowane o to, że rzeczywiście widzimy już historii historii ekonomii pokolenie, które ma gorzej w jakiej od pokoleń jest to jak już mieliśmy mniej liczna niż pokolenia poprzednie był też zachował się 1 rozmowie w audycji właśnie taki wątek znaleźć poziom rozmówczyni w kole nieobecnych właśnie milenialsów pokolenie które, która na liczebność pokoleń spada one będą miały największy transfer zasobów, jeżeli chodzi o międzypokoleniowy transfer, bo pokolenia, które są nad nimi będą przekazywały swoje zasoby niżej naj, ponieważ ludzie mnie to per saldo na głowę wypadnie, więc tych zasobów to jest powód do optymizmu faktycznie tak będzie będę będą szybko nie mniej liczne, ale zostaną większe spadki mówiąc wprost pytanie ile tam też spadki będą warte, bo to, jakby to jest zagadnienie znaczy to, że te pokolenia będą mniejsze w ujęciu globalnym to nie jest być może duży problem, zwłaszcza że populacja globalnie patrząc na świat jako całość to od lat rośnie i dopiero teraz przewidywana stabilizacja na poziomie około na poziomie 10 chyba do wiary, bo 1070 oraz kijami wydaje także globalnie może to nie jest jakiś jakiś duży problem oczywiście lokalnie jeśli mówimy o stosunkowo niedużym kraju jak Polska, gdzie rzeczywiście współczynniki dzietności spadają możemy zastanawiać czy to dobrze czy nie dobrze, że mamy mniej dzieci myślę, że może dobrze było mieć trochę więcej, ale nie będę upierać na to, żeby ich było bardzo duża nadal jednak od wielu lat mówi o tym, że nasza sytuacja demograficzna jest zła jest w tym nie wszędzie nawet jakiś obiektywnych wskaźników takich pt. jednak każdy chciałby, żeby tych pokoleń było coraz więcej tylko w kwestii gospodarki mamy niedobór pracowników już teraz niedobre będzie się pogłębiał, więc naszym dzieciom prawdopodobnie nie grozi bezrobocie w tej najbliższej przyszłości Putina maszyny nie ustąpią całkowicie są takie scenariusze, ale właśnie jest odwrotna groźba nasza gospodarka stanie się niewydolna, bo zabraknie w niej ludzi tak jest to jest realne zagrożenie właśnie w takim powiedzmy średnim okresie to znaczy 2030 lat rzeczywiście długim okresie wolałabym mówić będziemy potrzebowali bardzo dużo ludzi, bo być może sztuczna inteligencja zacznie tworzyć sztuczną inteligencję i wszyscy pracownicy tam zostaną zastąpieni przez coraz bardziej zaawansowane roboty natomiast no wciągu najbliższych 20 lat jeszcze tych umów robotów w Polsce nie widzę tak to jest to jest zagrożenie i to nie jest zagrożenie w takim sensie, że mówimy o jakich prognozach przyszłości tylko to już się dzieje, bo już wiemy ile będzie trzydziestolatków z 20 lat to są dzieci obecnie mają lat 10 także jeśli mówimy o tym jak teraz większą dzietność to troszkę za późno w pewnym sensie o jakieś 10 lat za późno teraz możemy się bardziej zastanawiać jak amortyzować skutki spadających liczebności tych pokoleń tak bombę demograficzną tzw. mają bardzo opóźniony zapłon jak pewne rzeczy wydawał rocznie wydawców w tym momencie czasu to 30 lat później nie da się tego zmienić tak tak mamy planowania nas już mieli szanowanie ludzi to to jest taki tak de facto powoływanie nowego życia samego początku rodził się skopiować co da się zrobić są chyba 2 rozwiązania 1 rozwiązaniem zajmują się intensywnie Japończycy, którzy nie mają przekonania do rozwiązania drugiego stawia właśnie mechanizację automatyzację zastępowanie ludzi w soboty tam, gdzie jest niedobór siły roboczej roboczej ludzkiej drugie rozwiązanie to przyjmowanie migrantów tak obecnie wydaje się, że mamy tylko 2 drogi ciężko powiedzieć, która z nich okaże się właściwą czy okaże się tą zrealizowaną pomoże może bardziej tą stronę natomiast oczywiście takim średnim okresie 2030 lat możemy mieć problem tak, by problem ekonomiczny obie strony korzyść demograficzną dla króla w skali planety, bo też spotykam się takimi komentarzami często w internecie to w sumie dobrze Polska ma ujemny przyrost naturalny bocznymi nie będziemy się do tak dokładali do globalnego ocieplenia wyczerpywania zasobów śmiech trzeba młodym rodzicom to wydatki z tego remontu miałbym duży dylemat faktycznie czy to w ogóle warto robić państwo pomoże na tyle, żeby nie musiał, więc tak jak w Medyce własnej kieszeni dokładać do edukacji do leczenia, bo usługi publiczne u nas niestety są coraz bardziej niewydolna wiemy, że to też kwestia tego, że to właśnie zrobiliśmy 10 lat temu prawidłowo 2030, ale może uda się naprawić będą już od 2 do pani optymizmu jest przekonana, że się da dobre instytucje dobra edukacja na pewno pozwolą nam budować dobrobyt oczywiście tak ja mogę mówić o tej części ekonomicznej natomiast mamy większe problemy nie tylko ekonomiczne przed nami tak jak katastrofa klimatyczna także jak mogę mówić o tej stroju z stronie ekonomicznej przy założeniu, że udało nam rozwiązać inne poważne problemy, ale no to założenie na razie jest dość ważne czy to prawda był ktoś poda wyniki badań ekonomicznych 2 ta dyskusja, która od lat u nas odbywa jak zwiększyć jednak dzietność Polaków i okazuje się, że świadczenia typu 500 plus nie działają działają na krótką metę lepiej by było, gdyby państwo jakoś bardziej odważnie bardziej na taką poważną skalę zainwestowała w tej usługi publiczne, jeżeli mówimy rodzicom Okaj każdy będzie miał możliwość oddania dziecka do żłobka każdy znajdzie miejsce dla dziecka w przedszkolu to w tym momencie to większa zachęta, choć oczywiście wymaga większych działań dług na dłuższy okres czasu rozpisanych niż to dostanie się do ręki właśnie gotówkę i no to ma załatwić sprawy jak tak jak najbardziej to jest to poważny problem jest o czym wspominałem, czyli koszty posiadania zyska też takie bezpośrednie takie dziecko musi kupić buty, ale koszty pośrednie to znaczy głównie koszty czasowe dziecko do lat 3 w Polsce ma no dość kiepskie perspektywy jeśli chodzi o opiekę publiczną teraz to co wykonamy nazywamy kosztem alternatywnym jest to ile opiekun tego tego dziecka mógłby zarobić, gdyby nie musiał zajmować dzieckiem to są duże pieniądze to jest co gorsza im więcej zarabia kobieta im czy mężczyzna, ale powiedzmy powiedzmy głośnej wyraźnie głównie opiekunami dzieci do lat 3 są kobiety więcej zarabia im wyżej wykształcone i lepszą pracę tym koszt alternatywny jest wyższy to znaczy dziecko jest dla nich jeszcze relatywnie droższe ale dlaczego dla kobiety zabaw dla mężczyzny ta jest jakaś różnica faktycznie kobieta może więcej stracić, zostając w domu niż umie nie chodzi tylko, że kobiety częściej wybierają zostanie pozostanie dzieckiem w domu mapy atak z drugiej strony miałam niedawno okazję rozmawiać z młodą uczoną bardzo zresztą toną badaczką zapowiedziała już dziś wypada z pracy naukowej no właśnie 3 lata pomogą chce się zająć tym dzieckiem potem okazuje ileś lat na uczelnie np. nie publikowało w tym czasie w związku z tym spada to taki rating, jaki ma na uczelni w nowym zostać zdegradowany grunt za towar zrobiło się to wygodna wymaga biologia i poświęciła się rodzinie zamiast poświęcać pracy naukowej i ten system wtedy też dotyczy to jest od odległy mówi to skutek Artest zniechęcanie do tego, żeby dzieci mieć na wózku dziecko oznacza sprzedaż krajowa to co robić taki jest tu jest taki podwójny problem, bo nawet jeśli już spojrzymy NATO w taki zupełnie równościowe sposób taki, że mężczyzna też może wziąć 3 lata urlopu wychowawczego przynajmniej w teorii w praktyce widzimy co się dzieje to i tak ciąża i macierzyństwa to znaczy urodzenie dziecka jest jakby niesprawiedliwe biologicznych na razie potrafią robić tylko kobiet dlatego jak mówią części autobusowe nie da się tego odstresować karmienie piersią też raczej nie jest stosowane także oczywiście polityki różne równości zachęcające mężczyzn do opieki nad dzieckiem są potrzebne, bo one zmniejszają obciążenie kobiety natomiast nie da się ukryć, że nigdy nie doprowadzą do pełnego zrównania no tak w tym momencie nie mamy pomocy publicznej to to zostaje trochę w innych sytuacjach sytuacji w takiej sytuacji po prostu mamy 2złe wybory tak albo zaniedbać dziecko zaniedbać pracę nie da się tego bardzo pogodzić, więc tą samą decyzję NATO, by dziecko później jest taki trend generalnie dzieci rodzą coraz to później w naszym życiu, czyli rodzice są coraz starsi to też nie jest samo w sobie dobrym biologicznym będę chyba tak wynika to oczywiście z tego, że rodzice są najpierw poczuć się pewnie finansowo odczuć, że mają zasoby na to, żeby albo zapłacić za prywatny żłobek, bo dostęp do publicznych jest mocno ograniczone albo, żeby właśnie zrezygnować z pracy na pewien czas jeszcze może wspomnę oprócz tych instytucji publicznych takich właśnie żłobki myślę, że bardzo ważną rzeczą i to widać w krajach które, któremu udało się odwrócić ujemny trend dzietności to jest to elastyczne formy zatrudnienia to znaczy nawet jeśli mamy tu żłobek to wiem, że dla wielu rodziców jest problemem to, żeby pójść do pracy 8 godzin no dużym mieście plus jeszcze dojazd to już pewnie 9 pół co najmniej i toczyć po dziecko, zanim zamkną ładnie dokładnie teraz takie rozwiązanie jak praca na pół etatu na na 34 czy jakieś elastyczna praca z domu to wszystko pomaga rodzicom w tym, żeby jednak znaleźć znaleźć jakiś taki bilans pomiędzy życiem prywatnym opieką nad dzieckiem, a życiem zawodowym to też nie jest proste, bo to sami pracodawcy patrzą niechętnie na takie formy, nawet jeżeli są dopuszczalne prawnie to, jeżeli ktoś redukuje sobie etat ubiegając się dziećmi to wtedy czasami ma zamknięte drogi awansu bo, bo ten pracownik nie jest 100% na nie jest tak dyspozycyjne oczywiście nie możemy narzucać firmom na rynku niczego natomiast państwo może, kreując różne bodźce zachęty sprawia że, że ta zmiana powoli powoli zaczyna narastać i potem to już rok taki efekt sieciowy tak jeśli widzimy, że kolegom koleżankom z pracy pozwolono wziąć pół etatu po urodzeniu dziecka po też będziemy to negocjować tak chyba takiego państwowości poniesie śmierć na nowy rok na lata następne, które wspiera rodziców niekoniecznie za pomocą gotówki co daje do ręki tylko od rozwiązań systemowych na wielu poziomach, by nazbyt nasze dzieci, które już teraz są miały w przyszłości, żeby ich dzieci w przyszłości w ogóle się pojawiły, bo pytanie brzmi czy pokolenie ma gorzej niż będzie chciało się rozmnażać miejmy nadzieję, że tak inaczej zaś ratunkiem może być w niej państwo zostawiamy tę nadzieję na na ten nadchodzący rok także moim gościem dr Anna Franaszek adiunkt w szkole głównej handlowej w Warszawie ekspertka z grupy dobrobyt na pokolenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: CZŁOWIEK 2.0

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 51% taniej!

KUP TERAZ 51% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA