REKLAMA

Największa porażka polskiej transformacji: transport. Olga Gitkiewicz "Nie zdążę"

Poczytalni
Data emisji:
2020-01-04 17:00
Audycja:
Czas trwania:
18:12 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
sobotnie popołudnie jak co tydzień o siedemnastej wita się z państwem klub książki poczytalni przed mikrofonem Filipka dzień dobry Piotr Bala dzień dobry i Anna Piekutowska dzisiaj pierwszą książką, które będziemy rozmawiać to książka nie zdąża druga książka reportażystka i Olgi Gitkiewicz, która za swoją pierwszą książkę repo reportażowe, czyli nie hańbi tutaj konsekwencja w nazywaniu jest zachowana dostała nominację do Nika i nagrody imienia Kapuścińskiego Rozwiń » teraz przed nami leży książka wydana przez wydawnictwo dowody na istnienie nie zdążę i jest to książka o właściwy chyba 1 z największych na pewno nie jedynej, ale może największej porażce po transformacyjnej Polski to znaczy o kryzysie transportu publicznego Gikiewicz staram się w niej odpowiedzieć jak to się stało, że prawie 14 000 000 mieszkańców kraju w samym środku Europy ma wszędzie daleko zapytam na początku jak co tydzień jak mam czytała książkę bardzo dobrze bardzo dobrze w 2 jak 23 różnych powodów bardzo różnych powodów pierwszy po jest taki, że tematyka, którą się zajmuje Olga Gitkiewicz jest niezwykle bliska, więc was wystarczy 2 podeszła do tego bardzo bardzo bardzo kompleksowo to znaczy to jest podobne kazusy w przypadku nie hańbi to znaczy Olga Gitkiewicz bardzo bardzo mocno wchodzi w swej historii w przypadku nie hańbi zatrudniła się bardzo wielu miejscach zbierała materiał przez długi czas zbierała te rzeczywiście kompleksowo gryząc go z różnych stron tak samo jest tutaj to znaczy na samym końcu jest kilometrówka, gdzie Witkiewicz wymienia jak długie dystanse przyjechała koleją samochodem pociągiem przepraszam PKS-em i widać, że są naprawdę niesamowite nawet w skali w skali całej Polski są dystanse 2002 km busem 34 000 km pociągiem 3000 km na piechotę to szanuję bardzo i 3400 km samochodem osobowym, czyli są dystanse, których wielu z nas pokonuje w ciągu kilku kilku lat i tylko dodam, że ona zrobiła 21 miesięcy co jest i dużo imało w takiej sytuacji musiała być bardzo bardzo zaangażowana i z tej z tej z tego z tego całego okresu z tych wszystkich km powstaje książka, która jest dość kompaktowe i za to jest ogromny szacunek do tego być może jeszcze przejdziemy, że z bardzo wielu prawdopodobnie anegdot spotkań faktów informacji wyciągała esencję to jest także niektórzy bohaterowie, którzy mają coś ciekawego dopowiedzenia pojawiają się tylko na 23 akapity pojawiają się raz historie są skrócone do jakich krótkich płyt, które pozwalają zarysować obraz, bo ten obraz jest bardzo bardzo bardzo szeroki i ogromny postęp tej książki jest właśnie to, że jest bardzo kalejdoskop owa nie skupiamy się na kilku bohaterów, którzy mają nam pokazać całą sytuację tylko rzeczywiście wędrujemy po Polsce skaczemy po tej mapie skaczemy po środkach transportu skaczemy po faktach i nigdzie nie zostajemy na tyle długo, żeby to mogło doprowadzić do znużenia oraz na tyle długo, że te historie się nie powtarzają to jest niesamowita siła tej książki tutaj się podpisy pod powiedział Łukasz Filip przepraszam, że autorka zrobiła niesamowitą pracę to nie jest to, że pojawiła się w 123 wybranych miejscach nie posłuchała 34 osób ona naprawdę była niemal wszędzie się czyta książkę jak państwo będą mieli tę książkę w ręce tą będzie można odczuć, że odwiedziła każdego z nas przyjrzała się możliwościom transportowym niemal każdego z nas ja pochodzę z Podkarpacia, więc bliskie były te fragmenty, które opowiadały o Podkarpaciu w Bieszczadach, które w znacznej mierze są izolowane komunikacyjnie są tam ludzie po prostu wyłączeni transportowo była na Mazurach była na największych dworcach w Polsce, więc jeśli chodzi o taką robotę benedyktyńską zbiera Skrą zrobiła niesamowitą pracę za to tutaj mój olbrzymi szacunek za te wszystkie fakty za te wszystkie szczegóły za te wszystkie miejsca, do których podrapała pojechała do tych wszystkich miast, które kupiła bilet jeśli powiedział, że z Podkarpacia to jeszcze przyznam, że ja z kolei jestem z Podlasia i pamiętam cytat, który nie zrobił ogromne wrażenie, bo właściwie opowiada o mojej sytuacji komunikacyjnej z przeszłości łatwiej jest przejechać z Terespola Brześcia przez granicę polsko białoruską niż 20km Małkini do Czyżewa akurat mieszkam pomiędzy tymi 2 miejscowościami więcej o tym, wiem i z 1 strony Nitkiewicz rzeczywiście opowiada o transporcie o kryzysie transportu publicznego, ale dla mnie ta książka nie jest wyjął włącznie opowieścią o tym, że mamy problem z tym, żeby dojechać gdzieś koleją albo o tym, że likwidują kolejne połączenia autobusowe dla mnie to jest książka o tym, że sobie nie radzimy jak społeczeństwo jako państwo z 1 strony instytucjonalnie, bo państwo nie zabrał nic nie nie zadbało państwo samorządy zadbały o ten transport publiczny, a z drugiej strony my też jako obywatele obywatelki nie jesteśmy w stanie stworzyć takiej społeczności takiej więzi takiej potrzeby też żeby, żeby namówić rządzących, że stan tandem to potrzebne i patrzy na Filipa, który chce tak coś dodać tak dlatego, że to jest ogromny problem jest hasło 14 000 000 Polaków, którzy nie mają, gdzie dojechać, ale z drugiej strony jest to problem bardzo głęboko nieuświadomione ja pochodzę z Warszawy, więc ja tego problemu nigdy nie doświadczyłem w skali ponad turystycznej i tyle co właśnie sobie trochę podróżowałem po Polsce i zdarzały takie sytuacje, że to mogę przytoczyć przykład, że parę lat temu kolega podczas malowania przez krakowską Krakowsko częstochowską bardzo mocno zaniemógł to była sobota doszliśmy do miejscowości Żarki, które jak się okazało nie mógł chodzić okazało się, że w weekend nie odjeżdża żaden przekazać do poniedziałku na najbliższe miejscowości, gdzie PKS, bo 6 km to był Myszków i właśnie wtedy pomyślałem sobie tak jest i potem, kiedy odwiedzała jakiś dworce kolejowe, które zostały zlikwidowane wiele wiele lat temu myślałem sobie tak po prostu jest kolej jest likwidowana połączenia są likwidowane i to jest proces, który istnieje jest ze mną tak długo i wydaje się w ten sposób tak naturalne, że się wydaje to nie jest problem to jest rzeczywistość ta erozja komunikacji miejskiej jest immanentną cechą Paul Polski i Gikiewicz mówi nie halo ten nie jest tak i z 1 strony tak mówi drugi pokazuje bohaterów, którzy chyba nawet nie do końca są świadomi tego, że tak to jest problem, że przyjmujemy pewne rzeczy z zastanymi takie, jakie są i likwidują połączenia trzeba sobie inaczej radzić zapominamy o tym, że rzeczywiście możliwość dojazdu do pracy do szkoły do lekarza do znajomych jakiekolwiek rozrywki to jest już blisko podstawowych praw człowieka i można się śmiać taktycznego podejścia do do tego tematu, ale wydaje się, że nie jak i zastanowić na tt nie chodzi o to, żeby przeżyć chodzi o to, żeby żyć i często powtarza takie powraca taki motyw każde Witkiewicz, że ludzie o tym, zupełnie zapominają jest dla mnie niesamowite, że sobie uświadomiłem, że nie powinienem w momencie, w którym znajdą się właśnie z kulawym kolegą pośrodku dla cztero tysięcznego miasta mimo wszystko Arki ma już mają 41000 mieszkańców stwierdzam, że nie mamy się stamtąd wydostać i nie mogę przyjąć sobie, że tak jest powinny powinna się we mnie coś zbudować tak powinno powinno być w bardzo wielu miejscowościach setek setek miejscowościach tak się dzieje, więc to jest dobra książka, bo ona uświadamia nie tylko opisuje skalę problemu, ale ona najpierw określa problem, który o, których zapomnieliśmy, że problemem szczególnie bliski był problem wykluczenia komunikacyjnego, a edukacji, która również wiąże się z awansem społecznym to znaczy jeśli jesteś osobą, która mieszka w małej miejscowości, a nie ma 18 lat nie może mieć prawo jazdy już nie mówiąc o samochodzie, który jest drogi tak mu w utrzymaniu i zakupie to niema możliwości dojechać do miasta, które być może trochę dalej być może jestem lepsza szkoła, która dać lepszy start w dorosłość traci bilet na studia itd. itd. a to wszystko zaczyna się na poziomie zwykłego autobusu, który albo jeśli twoje miejsce ranne albo nie ma jest też problem systemowy wasz niesamowity przykład, który uświadomił też skalę zagmatwana naszej kolei pamiętać o tym, przykład z tunelem pod dworcem 1 z działań, który ma szereg właścicieli jest 1 tunel, ale ta część, która jest pod torami należy do 1 właściciela ta część, które pod dworcem leży do innego właściciela tak to jest pod chodnikiem miejskim należeli do innego właściciela to też pokazuje skalę trudności jak ogarnąć coś tak potężnego transportu jako jest tak rozczłonkowane i każdemu zależy troszkę na czymś innym trudno się tym wszystkim elementom późno po składać 1 całość mi zależy na moim krawężniku ale, choć niektórzy nie mają część może się nie leżeć w wodę do następnej zimy, bo to nie moja działka i ten ta spychologia taka też sprawia że, że dochodzi do tej degradacji tak jak ten właśnie tunel, który z 1 tunelem, ale podzielone na ilu właścicieli i nie każdemu zależy dokładnie na tym samym co mnie jeszcze w tej książce zachwyciło to jest niesamowite my w Polsce troszkę też na tym budujemy naszą przyszłość nasz rozwój chodzi mi społeczników pasjonatów bo gdyby nie oni, którzy są one przez Orbit kie WICZ opisani to w wielu miejscach pewnych połączeń dalej, by nie było to pasjonaci to pewnie ludzie, którzy żyją transportem koleją rzeczy zależy na lokalnych społecznościach wydzierają gardła niejako pewne możliwości komunikacyjne i tym ludziom też mnóstwo zawdzięczamy nie tym, którzy mają władzę mają możliwości mają pod ręką długopis przepisy, ale ci, którzy od dołu próbują coś ruszyć tej nieruchomy i były, aby co się zmieniło, aby tak jak powiedziałem dzieciaki miały wreszcie szansę dojechać do szkoły autobusem, który będzie miał takiej godzinie, który dowiezie do szkoły, a niekiedy lekcje będą rozpoczęte ta mówi Piotr Bala ze studiów Filipka muszę się nazwą Anna Piekutowska na chwilę wracamy Poczytaj czyta dziś rozmawiamy o książce Olgi Gitkiewicz Poczytalnych ze mną w studiu Filipka Kuś Piotr Palarz Anna Piekutowska rozmawiamy o książce nie zdążę przed informacjami Piotr zaczął mówić o różnych absurdów, które rządzą polską koleją, które sprawiają, że 1 tunel pod ulicą na 4 właścicieli dzieje się tak, dlatego że tak jak większość rzeczy po osiemdziesiątym dziewiątym roku kolej została sprywatyzowana oraz podzielona na wiele różnych spółek i chciałam dziś kolejny wątek dotyczący tego w jaki sposób jest to, że zarządzane Lickiewicz używa takiego sformułowania Księstwo PKP i doskonale opowiada i oddaje ducha tego, że to rozczłonkowane małe instytucje spółki myślą nierealistyczne nie myślą zbiorową myślą tylko wyłącznie o swoich interesach, a do tego dochodzi problem taki, że co 4 lata są wybory i co 4 lata nowa władza przechodzi ze swoimi nowymi ludźmi świeżą ekipą, która tutaj też jest żartobliwie nazywana bankomatami pan jak kolej po niemiecku pisana bankomaty, czyli takie osoby, które przychodzą do państwowych spółek zarabiają duże pieniądze i znikają myślę sobie też takim zjawisku baraży powiązane z tym co powiedziałaś jeszcze mamy też na dole ludzi, którzy mają dziwną mentalność pojawia się np. ktoś, kto chce coś zmienić ma jakąś propozycję, jaką wizję jak usprawnić pewne komunikacyjne możliwości w naszym kraju tutaj cytat też książki Witkiewicz jest spotkanie jest poważny zarzut zapytaliśmy zebraniu, bo pada zarzut po propozycjach jak pewne rzeczy ustawiać pada zarzut, że dyrektor stosuje mobbing to jest pytanie na czym ten mobbing polega odpowiedź to jest mobbing zadaniowy, bo on wyznacza zadania i oczekuję, że my to zrealizujemy w konkretnym czasie z ładnej skrajne jest skrajny jest ładne, bo trochę też tak jest jest źle sypie się nie działa nie dojeżdża spóźnia się co robimy to trzeba poprawić jak tak tak tak nie to jest mobbing, bo się do oczekuje jest też oczekuję tego na czas to teraz się czepiam Filip Kekusz, bo to, że mi się książkę czytało bardzo dobrze to nie znaczy żona się podobała tak bardzo bardzo, bo Gikiewicz ma fantastyczny styl i ciesz się niezwykle się cieszę, że została wydana właśnie w serii reporterskich dowodów istnienia, ponieważ jest tam też dużo kwestii technicznych, które prawdopodobnie, o których ludzie no nie myśli chociażby o tym jak zarządzana jest Polska kolej jak sądzę stworzona siatka połączeń co tracę tra jest dużo tych technika Lwów one są przedstawione rzeczywiście w sposób bardzo przystępne czasem troszeczkę w stronę takiej taki taki bardziej specjalistycznej, ale jak rozumiem nie dało się inaczej nie dało się po prostu kiedy wchodzimy na tereny specjalistyczne trzeba mówić językiem specjalistycznym natomiast dochodzą pewne mamy się do wniosku, że nie do końca, o czym ta książka jest, bo tematów jestem tak dużo, toteż jest drugą stroną medalu kalejdoskopu gościa, który mówiłem wzeszło wejściu, że nie jestem pewien czy jest to książka ludzie, którzy mają problem jest książka o pracownikach kolei, którzy paraliżują kolej przez lata czy jest książka o tym jak zła jest prawodawstwo jak rozumiem też rzeczy się wiążą ze sobą, ale moim kłopotem jest to, że książkę jako pozycjonowana tak przez dowody na istnienie przez wiele miesięcy przed premierą jako książka, która rzeczywiście opowiada o wykluczeniu komunikacyjnym o tym, wykluczeniu komunikacyjnym mówi o nim samym relatywnie niewiele jeśli chodzi o objętości książki i mówię to jest dla mnie trochę minus, dlatego że spodziewałem się czegoś innego po promocji książki i potem rzeczywiście okazało się serię reporterskiej, ale z drugiej strony pochłonął rzeczy pewnie Czytelnicy pochłonął też, w których się nie spodziewałem, które dobrze, że poznałem, więc czepiam się być może trochę na siłę, ale też próbuje się wczuć w rolę osoby, które na co dzień to tematyka konkretnie funkcjonowania transportu publicznego nie interesuje tamtych rzeczy jest mimo wszystko dużo można się tego nie spodziewać ja wcale nie uważam, że się czepiać, bo też mają takie poczucie jak sięgała po tę książkę, że ona będzie o wykluczeniu komunikacyjnym będzie opowiadał o tych ludziach, którzy rzeczywiście mają problem, żeby gdziekolwiek dojechać nie swoim własnym prywatnym samochodem i ale jednocześnie nie sprawiło to mnie rozczarowania to znaczy nawet te wątki chociażby właśnie rozczłonkowania różnych spółek polskich kolei państwowych potraktowane nieco pułapkach, ale dawały w jaki sposób obraz tego, że właśnie to niekoniecznie rok 2 tak niekoniecznie komunikacji to jest o nie da firmie o używaniu oni myśleniu o słabszych którymi, jakby po po przeczytaniu książki myślę sobie, że był w Polsce jesteśmy Miss mistrzami myślenia o słabszych, że nie myślimy o społeczeństwo jako całości nie myślimy o rozwoju jako o czymś co powinno dotyczyć wszystkich, a nie tylko uprzywilejowanych i że dalekowzroczność jestem czasami obca wciąż i że ich po prostu niektóre kwestie na co dzień nam umykają tak jak mówi 1 z bohaterek książki, którzy w ogóle ci bohaterowie bohater bohaterki tak jak właśnie w komunikacji miejskiej trochę się do nich dosiadają wysiadają oni są potrzebni jakiegoś cytatu kolejnych nie lada problem i 1 z nich, mówi że no dobrze jak jedziesz pociągiem raz na kilka miesięcy albo raz na miesiąc ja się spóźni to oczywiście zdenerwuje, ale no nie nic nie rujnuje to życia, ale jeśli codziennie kursuje na linii Łódź Warszawa codziennie ten pociąg spóźnia się przy 50 minut albo codziennie nie ma gdzie usiąść, bo tylu jest pasażerów pasażerek staje się twoim życiowym problemem, którym ci, którzy nie mają takiego problemu w ogóle nie myślą i w ogóle nie zdaje sobie sprawę myślę, że na pewno w tej książce znajdą państwo znacznie więcej ciekawych rzeczy życia w ogóle wydarzeń niż na dworcu Łódź Fabryczna to tak jeśli chodzi o żart szeroko opisane zgadzam się z tym opisem w pełni tak tak tak tak no właśnie architektura jest też kolejny wątek, który właśnie rusza porusza Olga Gitkiewicz książka Olgi Gitkiewicz nie zdąży wydana w wydawnictwie dowody na istnienie to jest taki reportaż o tym jak po Polsce nie da się jeździć znakomicie napisany jeszcze, ponieważ wybrzmiał, ale rzeczywiście znakomicie napisane bardzo Witkiewicz sięga bardzo wielu różnych różnych stylów form to też to, którzy tam sam koniec koniec nie bardzo dobrze o tym, mówić, bo Gikiewicz właśnie ma takie niesamowite oko do tych rzeczy których, które ludziom umykają albo dla ludzi stają się po prostu niewidoczne, więc bardzo pewni cenie bardzo się ta książka podobała tak jak pierwsza książka nie hańbi, a rozmawiali o niej Piotr Palarz Lipka kosz i Anna Piekutowska za chwilę spotkają się z państwem Marta Perchuć-Burzyńska Łukasz Wojtusik i pierwszy też zostaje, choć to prawda opowieść, jakiej książce będziecie mówić będziemy opowiadali o historii Boznańskiej o niesamowitej artystce, która swoimi portretami poruszyła mnie 1 umysł niejedno serce Andżelika Kuźniak Boznańska no i to już za chwilę mam się z państwem Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 51% taniej!

KUP TERAZ 51% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA