REKLAMA

Poczytalni o "Boznańskiej. Non finito"

Poczytalni
Data emisji:
2020-01-04 17:30
Audycja:
Czas trwania:
20:40 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
poczytalny czyta myszy karmi też pszenicą albo okruchami, która zbiera po każdym swoim posiłku Bóg nie chce, żeby cokolwiek się marnowało gwiżdże cichutko wtedy myszy zbiegają się przy stopach wyłażą spod posadzki świadek stanowić może przysiąc, a niektóre to niewiarygodne wdrapują się po długiej sukni Olgi na jej ręce szepcze do nich Petit suchej moje maleńkie sieczki moje kochane maleństwa mamusia kupiła dobry biszkopt dziki my lubimy dobre biszkopt dziki mamusia Rozwiń » pokryła słonika my bardzo lubimy słonika kochane Biel ludzkie najmilsze Pierz środki myszy pożerają wszystko kilka sekund Olga obraca się wtedy na piętach dookoła spódnica i fruwa klaszcze w dłonie na ten znak my się rozbiegają się chowają po norach rytuał powtarza się kilkakrotnie w ciągu dnia ostatnio jednak dzieje się coś alarmującego ściślej mówiąc myszy zaczęły pożerać obrazy muszą być nowe lub młode tłumaczy Boznańska nie znające mnie, bo dotychczas oszczędzały obrazy, a teraz je ogrywają myślę proszę państwa w swojej paryskiej pracowni hodowała malarka Olga Boznańska ten fragment opisu pochodzi z najnowszej książki reporterki pisarki Angeliki Kuźniak Boznańska Fini to wydanej nakładem wydawnictwa literackiego o Boznańskiej oczami Angeliki Kuźniak będziemy dzisiaj rozmawiać w poczytalność studiów w Krakowie Łukasz Wojtusik Witaj dzień dobry w Warszawie Piotr baraż i Marta Perchuć-Burzyńska Andżelika Kuźniak przypomnijmy autorka reporterską biograficznych opowieści m.in. o Marlenie Dietrich o Papuszy o Ewie Demarczyk ostatnio też Zofii Stryjeńskiej reporterka z doskonałym warsztatem ze wspaniałym wyczuciem pisze obrazami tak można powiedzieć ani po prostu opisuje trzeba też podkreślić, że Andżelika Kuźniak miała z poznańską o tyle trudne zadanie tak mi się wydaje, że że, że życie Olgi Boznańskiej nie jest okryty jakąś wielką tajemnicą dość dużo o nich wiedzieliśmy także przy okazji wystaw w Krakowie Warszawie w 2015 roku było wtedy spore zainteresowanie osobą, więc myślę, żeby wyłuskać to coś jeszcze nie wyeksploatowanego życia malarki napisać biografię tak, żeby była w pewnym sensie nową opowieścią to jest dosyć wymagające zadanie moje pytanie do was jest takie czy sprostała Andżelika Kuźniak temu zadaniu i czy udowodniła po raz kolejny, że jest mistrzynią reportażu biograficznego no, więc nie bardzo umieć odpowiedzieć, gdyż założyła, że jesteśmy w zasadzie, że jestem mogę mówić o siebie dobrze zaznajomiony z twórczością i życiem notą biograficzną dotyczącą Olgi Boznańskiej niestety tak nie jest, więc nie wiem czy można być coś jeszcze więcej po 2 wystawach, które publikacja, którym towarzyszyły, ponieważ przyznaje się szczerze, że wystawy w Krakowie widziałem tylko, że mieszka w tym mieście od lat prawie 20, ale mogę powiedzieć jedno, że Andżelika Kuźniak ma nieprawdopodobną mojej opinii zdolność dostosowywania narracji do postaci, którą opisuje tak jak w przypadku Papuszy tej biograficznej powieści o Papuszy próbowała mniej lub bardziej do niego recenzji różne a jakby w nastroje się do tej opowieści o tej cygańskiej poetce tak w przypadku Zofii Stryjeńskiej, które zostało dużo więcej zapisków tak naprawdę takie wrażenie czytając to powieść biograficzną, a w zasadzie nadawała tylko tempo tej narracji, bo Zofia Stryjeńska była bardzo taką emocjonalną rozedrganą osobą zresztą można znaleźć odpryski w książce Infinity, której mówimy, ponieważ Zofia Stryjeńska pojawia się na kartach tej opowieści jako taka świat w kinie jeśli dobrze rozumiem życie poznańskiej kilkakrotnie ją odwiedza w Paryżu z tego co pamiętam tam racja była bardzo bardzo bardzo taka powiedziałbym energetyczna w zasadzie trzeba było tylko odpowiednio podbić wyłuskać najciekawsze elementy życia Stryjeńskiej żeby, żeby ta biografia nabrała rumieńców w przypadku Boznańskiej z kolei mamy bardzo ciekawy zabieg autorki, która czasami, czyli Angeliki Kuźniak od czasu do czasu nam się prezentuje mówi tu autorka musi zatrzymać na chwilę, bo tu autorka musi coś wytłumaczyć i postaci, które wokół Boznańskiej tłoczą, które zresztą są przedstawione na początku książki, ale są przedstawieni jako świadkowie ten jest interesujący czy przekonujący nie wiem ale, ale 1 rzecz na pewno w mojej opinii udaje się Późniak i być może również dlatego to opowieść biograficzną czyta się przynajmniej udało się znakomicie tak jak powiedziałem na początku ona ma dar nie opowiadania tylko daru obrazowania umowa Kuźniak w przypadku Boznańskiej to bardzo ciekawy jest jakaś taka nutka tajemnicy, która zresztą gdzieś mam takie wrażenie twórczość Boznańskiej towarzyszy, którą nutkę tajemnicy niedopowiedzenia trybuną Fini to tytułowego udaje się jako Kuźnia uchwycili senatorowi, bo nie zna się na tym technicznie, jeżeli chodzi o pisanie takiej reporterskiej książki biograficznej, ale robi to w sposób znakomity rzeczywiście przyznaję, że w 2 wieczory puchną to opowieść jest znakomicie napisanej też Opala przy okazji też ciekawą Bala w bardzo taki powiedziałbym udokumentowany sposób pewne mity stereotypy, które postaci Boznańskiej towarzyszą od lat to była proszę państwa piękne recenzja Łukasza Wojtusika prosto z Krakowa z miasta Olgi Boznańskiej książki Angeliki Kuźniak Boznańska Fini to za chwilę oddamy głos również Piotrowi malarzowi, ale to po informacjach Radia TOK FM poczytalny czyta dobry wieczór państwu raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska to jest trzecia część audycji poczytalni studio w Krakowie Łukasz Wojtusik studio w Warszawie zemną Piotr Bala rozmawiamy dzisiaj o książce, którą wydało wydawnictwo literackie książce Andżeliki Kuźniak Oldze Boznańskiej Boznańska non Fini to udać już pięknie przed przerwą powiedział, że Andżelika Kuźniak namalowała można tak powiedzieć swoją opowieść o Oldze Boznańskiej tytuł książki to też już Łukasz poruszoną Fini to odnosi się do techniki, którą stosował artystka jej obraz rzeczywiście sprawiają wrażenie chwilami trochę takich rozwiązanych nieostrych takich nieodpowiedzialnych, żeby zobaczyć w sposób pełny powinno się podobno oglądać pewnego właśnie oddalenia zacytuję Andżelika Kuźniak z oddalenia obraz nabiera spójności oglądane z bliska jest abstrakcją trzeba, więc podejść do obrazu, żeby posmakować i oddalić się, aby ocenić trochę o tym, powiedział, że chciałem się też Piotra pytać no Fini to czy ten styl sposób też twoim zdaniem Piotr przekłada się na to jak napisana jest książka też końca poznańskiej trochę jednak pewnym takim niedopowiedzeń to prawda to niedopowiedzenie wymuszone też brakiem niektórych dokumentów faktów, do których Andżelika Kuźniak mimo tego, że bardzo chciała nie dotarł nie była w stanie, bo pewne rzeczy też nie istnieją nie zachował się do dziś podoba się to, że jest bardzo dyskretną przewodniczką po życiu Boznańskiej bo, choć nie dostał zwraca uwagę na swoje dygresje jako autorka to jednak robi to bardzo dyskretny subtelny sposób przeskakuje też bardzo zgrabnie nad tymi przypadkami niewiedzy, gdzie trzeba czegoś się domyślić może wyłuskać jakieś wnioski na podstawie braków w korespondencji przez buduje pomosty bardzo bardzo płynnie to też jest chcemy się w książce podobało to wiarygodnie, bo prawda to prawda i nie da nie nadużywa samej siebie jako tej, która rości sobie prawo do pełnej wiedzy na temat tego co się wydarzyło co się działo jak było odbierane to co podoba mi się też w tej książce tutaj uciekną od od malarstwa samej poznańskiej to jest też książka trochę trudnych relacjach, bo znajdziemy tu mnóstwo informacji o tym co się dzieje w tej dynamice rodzinnej relacje poznańskich z ojcem siostrą Izą, które też nie były proste były usiane torem przeszkód to są też relacje partnerskie wieloletnie, gdy 2, zwłaszcza mężczyzn w kilkuletnich taki kontakt korespondencyjny istotnych starało się o względy Boznańskiej było blisko tej kobiety wspierali ją i na IT uczucia nie były odwzajemnione przynajmniej musieli w pewnym momencie ci panowie skapitulować zrozumieć, jakie są reguły tej gry to też jest opowieść o samotności artysty w związku z tym o tym w jaki sposób ludzie od takiej wrażliwości potrafią być wykorzystywani na pewno pamiętacie te fragmenty ustawiającej się do niej kolejce tych, którzy wyciągali ręce po pieniądze, które oddawała chętnie nawet wtedy, gdy sama musiała podziwiać jedynie chlebem, gdy dała się zmanipulować różnym naciągaczom to też opowieść o tym, jaki był Kraków w tamtych czasach i Łukasz w Krakowie mieszka wspomniał 20 lat w Krakowie też trochę przeżyłem mieszkałem studiowałem pamiętam ma-li teraz ten Kraków, który z nami ten, który przedstawiony w tej książce Kraków Matejko, który miał tak jak inne zdanie na temat obecności kobiet na uczelniach z Rydygiera, który dzisiaj patronuje 1 z własnych szpitali w Krakowie, kiedy uważał, że kobieta nadaje się tylko do tego, żeby rodzić dzieci wychowywać z Jackiem Malczewskim też, którzy nie Roza uzupełnia twórczości Olgi Boznańskiej to, chociaż linią Wyspiański to trzeba odkryć to jest niesamowita książka pokazuje ten Kraków ten stan umysłu ludzi w tamtych czasach Kraków zalany niesamowitą powodzią to jest dla mnie wartość tej książki poza wprowadzeniem po poza wprowadzeniem w życie Boznańskiej pokazuje też mnóstwo fajnych aspektów także humorystycznych pamiętacie pewnie ten opisano wywoływania duchów seansów spirytystycznych końcówki dziewiętnastego wieku, w którego to sensu dowiedzieliśmy się np. czy miast sem Piter na obdarzona przez 1 z uczestniczek tego Suns z politycznego, bo uciekła schowała się nakryła swoją swoimi ubraniami ową Empik termy, odsłaniając zostawia przyszłym czytelnikom odkrycie czym jest naprawdę i dowcipne takie komentarze na temat samej poznańskiej pamiętam ten dialog z wysokim mężczyzną, który miał prawie 2m wzrostu ona krucha drobna niewiasta mówisz jak to z takim flirtować dwumetrowa senatora jak rozmawiać z kimś z drugiego piętra na okres tej opowieści powiedzieć o tym, że to jest opowieść o samotności i tych trudnych relacjach z tej opowieści wyłania się obraz takiej kobiety bardzo tajemniczej bez innej strony niezależnej też powiedzielibyśmy dość kontrowersyjnej użyłbym nawet chować watki z drugiej strony właśnie takiej bardzo bardzo delikatnej to też, toteż pokazują jej relacje z mężczyznami, których do końca chyba nie umiała, które nie umiała sprostać tutaj rzeczywiście dzieciństwo, które moim zdaniem gdzieś tam tkwi chyba klucz do zagadki życia poznańskiej ten ojciec, który uwielbiał obie córki i tą utalentowaną pianistkę Iza i utalentowana plastycznie Olga ponad wszystko, ale jednak na to relacją wisi taka dosyć ciężka tajemnica, której do końca Andżelika Kuźniak nie odkrywa to jest taki dramat, do którego tak mi się wydaje nasze dziś zbliża w tej opowieści, chociaż nie ma pewności czy jest zgodny z prawdą dramat, który odzwierciedla się m.in. w portretach dzieci, które Boznańskiej malowała, które wszyscy znane myślę sobie o tej samotności artysty też pod tym kątem, że poświęcenie się swojej pasji wymazuje wszystko inne co upraszcza się uwagi czasu człowieka sama w tej książce sama poznańska przyznaje, że nie zna innej przyjemności innego szczęście tylko wtedy, gdy robi postępy ona była w tym zatopiona po uszy też taki dający domyślenia fragment co sztuka poświęcenie się jej robi z człowiekiem, zwłaszcza z kobietą cytuje, czyli z miejsca już się wynaturzeń nieustannie niszcząca ta i zaprzeczająca istocie kobiecości praca twórcza, gdy już padnie na kobietę nie znosi żadnego kompromisu zmiata z drogi wszelkie uczucia rodzinne ambicje kobiece z tym zmagała się przecież poznańska taka była rzeczywistość tak sztuka odcisnęła na niej piętno do tego dorzuciłbym jeszcze trochę inny kontekst kontekst np. właśnie Stroiński, który też Kuźniak pisała o, która też stanęła przed takim dylematem, która tą historię rozwiązań trochę inaczej to znaczy dzieci miała, ale była rozdarta i dość szybko i bardzo emocjonalnie zmieniała zdanie w tej książce z tego co pamiętam Zofii Stryjeńskiej pojawiają się takie passus kiedy, kiedy Stryjeńska chce mieć bardzo dzieci no tak kocha i Tulia później właśnie zauważone kompletnie przeszkadzają w tworzeniu byciu artystką i że to był błąd Boznańska dzieci mieć nie chciała nie miała i mówiliście o samotności ja myślę, że to w ogóle jest trochę także może powiedzieć trywialna, że chyba każdy taki dużego formatu artysta artystka ma wskazane trochę na samotność niezrozumienie dla mnie bardzo ciekawe było czytanie tej opowieści Boznańskiej w kontekście znakomitej biografii Stanisława Wyspiańskiego, którą na jakiś czas temu znakomitej naprawdę jest przygraniczne wrzucił, a i jest to o tyle ciekawa opowieść, że te wątki dotyczące mimo tego, że akurat Boznańska była dużo lepiej sytuowana to jednak w bardzo ciekawe, że jako kobiecie dziewiętnastym wieku udaje się kończyć się szkoły artystyczne i osadza się mimo wszystko pewnie dużym kosztem także całej rodziny w Paryżu i tak warto się to, czego wielu polskich artystów w tym czasie nie jest w stanie osiągnąć to znaczy rzeczywiście tam jest tworzyć, a być może także dlatego jest jakiś sposób osobne w Polsce nie rozumiana przez część sił światka artystycznego z podobnym niezrozumieniem trochę innym poziomie stykał się także Wyspiański myślę, że każdego dużego artysty również w pewnym momencie dotyczy jeszcze ten wątek dotyczący właśnie w pewnym momencie ciągłego braku pieniędzy tego, że w pewnym momencie to twoja praca zamienia się w pracę po to, żeby przeżyć, żeby mieć co mówiąc kolokwialnie do garnka włożyć często zapominamy myśląc o muzeach, które tam spływają artyści tworzą dzieła wiekopomne, które później dyskutuje się na wystawach tak naprawdę często pretekstem do powstania musi o tym, pamiętać jest praca na zlecenie po to, by zapewnić sobie podstawowy byt o tym, niezrozumieniu poznańskiej znalazłem w tej książce mnóstwo ciekawych fragmentów Boznańska nie upiększa swych modeli, a przeciwnie i być może stąd to niezrozumienie ten to przebijanie się z trudem do może powiedzmy ogólnie popularności czy uznania tutaj 1 z ciekawszych fragmentów mówi o tym, czasami bywa interesująca twarz kobieca, ale cóż przychodzi pozować tak nasmarować nas, że musi prosić o mecze, bo opowiada jak ja mam malować panią pani się już sama namalowała poznańska maluje dusze ludzi bardzo ciekawy fragment pokazuje też oni, że ona nie maluje oczu tylko spojrzenie nie maluje usta, ale uśmiech albo szukanie, jakie wykrzykiwał skurcz okrucieństw albo wyraz twarzy naiwnej szczerej i ta umiejętność wychwycenia duszy czegoś w środku sprawia, że nie wszystkimi potrafi się podobają nie wszyscy chcą na to patrzeć nie chce nie wszyscy chcą widzieć siebie takimi, jakimi widzi ich ona przez to co tworzy sama przyznaje, że zaczyna od oczu od tego niezwykłego punktu, bo te oczy są czymś co wpuszcza do środka zastanawia się czy to dusza pewnie tak, ale przyznaje też co się wtedy moment czasami przyznaję żartobliwie, że portrety tworzy latami, gdy model się zestarzał wyłysiał ożenił kosił schudła, bo jeszcze inne rzeczy się z nim stało ona wciąż pracowała na tym, by uchwycić to coś przebijające się z oczu jeszcze chciałbym wrócić do tego stylu Angeliki Kuźniak w każdych o tym, powiedziałem, jaki miał wątpliwości właśnie się to podoba bardzo że, że ona maty wątpliwości i że ma takie autorskie wątpliwości, które też adresuje bezpośrednio do czytelnika, którego się martwi Andżelika Kuźniak np. martwi się, że czytelnik znudzi się ilością dygresji to jest zabieg, który się ogromnie podobał w tej biografii bardzo się podoba też torze, że osobie pisze Andżelika Kuźniak osobie trzeciej też mi się podobają ci świadkowie, na których relacje się Angelika Kuźniak powołuje najpierw na początku książki, wymieniając ich tak trochę jak się wymienia bohaterów dramatu na początku do mi właśnie euro jeśli mogę tylko jedno zdanie polemiki jeśli pozwolisz, bo właśnie pierwsze wrażenie, że to trzecia osobowa narracja oto autorka robi coś tam jest takim zabiegiem, który w 1 książce się pojawił pewnie nie byłby zarzut, bo wszystko w literaturze nie tylko fakt mam wrażenie, że chodzi konstrukcje było natomiast świadkowie sugerowali, by sytuacja, w której Niewiem główna bohaterka ginie w jaki sposób związany Niewiem z historią kryminalną albo tajemniczą natomiast tutaj wszystko wiadome w związku z tym, jakby to dziś nie może moje skojarzenie było zbyt prostackie to nie jest zarzut to jest pewna formuła, którą ktoś przyjmuje albo nie ja mam wrażenie, że dla mnie bez tej Formuły i tak byłoby ciekawie najwyraźniej jest taki dodatek, który jest trochę puszczeniem oka oka do czytelnika na mnie to puszczenie oka przyznaje się nie podziałało natomiast, żeby nie było zresztą na siebie podziałała na książkę znakomita brud bardzo lubię Kuźniak i to, jaką nam opowiada właśnie historia opowiada jako na bruk trafi wejść w skórę albo próbuje wejść w skórę postaci, które się przygląda, a jednocześnie zachowuje dystans jest bardzo rzadką umiejętność i mam wrażenie Andżelika Kuźniak jest w ogóle nieprawdopodobne z tego powodu, że jak bierzesz książkę to akurat podobnie jest Magdy Grzebałkowskiej to to to człowiek otwiera po kilku stronach może się domyślać, że chyba to biografia napisała później proszę państwa polecamy bardzo serdecznie Andżelika Kuźniak Boznańska non Fini to książkę wydało wydawnictwo literackie namalowana opowieść o wybitnej polskiej malarce namalowana przez no chyba jednak wybitna reportażystka Andżelika Kuźniak bez tego chyba powinnam powiedzieć Piotr Banaś ze mną studia w Warszawie dziękuję legendę za te wszystkie cytaty z książki bardzo to było bardzo to było imponujące tych perełek jest więcej zachęcam do oszukiwania Łukasz Wojtusik w Krakowie dziękujemy za twoją również krakowską perspektywę dziękuję i Marta Perchuć-Burzyńska bardzo państwu dziękujemy czas na informacje w radiu TOK FM, a poczytalny słyszymy się za tydzie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu! A w promocji Black Friday obowiązuje prawdziwe 50% zniżki!

KUP TERAZ 50% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA