REKLAMA

Nie bądź dla siebie karzącym sędzią! Dimitrova i Stawiszyński o sadystycznym superego

Nasze wewnętrzne konflikty
Data emisji:
2020-01-08 19:00
Czas trwania:
37:30 min.
Udostępnij:

Dlaczego czasami bywamy dla siebie bezlitośni? Dlaczego oceniamy siebie najsurowiej, jak tylko można? Dlaczego wymagamy od siebie rzeczy niemożliwych, a kiedy ich nie jesteśmy w stanie zrealizować – wymierzamy sobie wymyślne kary? Czy to kwestia nadmiernie rozbuchanych ideałów obecnych w kulturze? A może zbyt intensywnych wymagań ze strony rodziców? A może to uniwersalny, obecny nawet w mitologiach, wzorzec, w którym obecne są z jednej strony infantylne wyobrażenie wszechmocy, a z drugiej radykalna represja i ograniczenie? O tym wszystkim można posłuchać w najnowszej, noworocznej odsłonie „Naszych wewnętrznych konfliktów”.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry chwyt elektrowni Tomasz Tarczyński dzień dobry albo dobry wieczór zaczynamy pierwszą noworoczną audycje no i oczywiście jak to w nowym roku trzeba porozmawiać trochę różnych sprawach związanych z postanowieniami noworocznym, ale to nie będzie bynajmniej główny temat naszej dzisiejszej rozmowy, bo nie o postanowieniach jako takich będziemy rozmawiać już zresztą rozmawiałem z Zofią Milską-Wrzosińską postanowieniach sam zrobiłem o tym, felieton, więc nie ma Rozwiń » sensu tego produkować tylko o pewnej instancji psychicznej wewnętrznej Super ego, ale takim każące złem superego, które służą powoduje, że jak już nie wywiążemy się z tych postanowień wiadomo, że nikt się praktycznie z nich nie wywiązuje to zaczyna nas zadręczać i wmawiać nam, że jesteśmy beznadziejni źli nic nas nigdy nie będzie nic nam się nigdy nie uda itd. no to bierzemy na warsztat właśnie to się nie dzieje wyłącznie w nowym roku tylko w przypadku wielu z nas nieomal nieustannie, więc taki taki mało optymistyczne, ale może wprowadzające pewną dozą refleksji nasze wejście w nowy rok optymizm jest straszne generalnie, więc już bardzo dobrze, że mniej optymistyczna no to zapraszamy do wysłuchania nasze wewnętrzne konflikty podcast psychoterapeutyczno filozoficzny no cóż jest 8stycznia 2020 roku, więc do tzw. Blue Mandy to jest tam trzeci poniedziałek stycznia jeszcze trochę czasu lub mandat to jest najstraszniejsze najgorszy dzień w roku na i oczywiście różne czynniki kontrybucję do tej najgorszą ości przede wszystkim okoliczność, że zazwyczaj pensje przychodzą w grudniu przed świętami, więc wszyscy wystarczająco czasu, żeby wydać wszystkie pieniądze dodatkowo jeszcze oczywiście w grudniu wydaje się ich sporo na prezent w związku z tym na bolesne bywa skonfrontowanie się ze stanem portfela ten trzeci poniedziałek stycznia no ale jeszcze 1 akurat w poniedziałek czy jakaś oferta handlowa w związku z Bloom Wybrzeże już jest niewątpliwie tak w każdym razie to się stało już taką dość dobrze zakorzenioną w obiegu kategorią no ale jest jeszcze 1 czynnik dość istotne to mianowicie, że te 3 tygodnie także taki czas, w którym zjemy przekonujemy się o tym, dobitnie, że po raz kolejny nie uda spełnić się nam żadnych noworocznych postanowień to też powód nastroju niezbyt rasowego tak to nazwijmy, dlaczego akurat po takim czasie no tak wszystkie badania pokazują to jest ciekawe skądinąd dlaczego, ale te badania jak mówiłem w rozmowie z Zofią Milską-Wrzosińską z wczorajszej godziny filozofów i w takim swoim felietonie kwadransa owym dotyczącym postanowień noworocznych, że badania psychologiczne pokazują, że mniej więcej 70% ludzi właśnie wytrzymuje gdyśmy mniej więcej oko tam tygodnia 2, a 3 tygodnie temu wszystko taki okres, w którym jakieś 80% przekonuje, że nie wywiąże się znowu ze swoich postanowień to jak taki czas wiesz, gdzie mijać ta euforia akurat, gdzie już na pojawia się jakiś rodzaj konieczności nie ma rady no niemocy wynikającej z tego, że to co miało być takim 1 wielkim Słuchajcie 1 wielką przemianę życiową okazuje się być jednak czymś co wymaga regularnej mozolnej pracy wyrzeczenia itd. no właśnie wtedy już się okazuje, że nic z tego włącza się ta instancja, której będziemy mówić w samym tym tak będziemy od intencji mówić, aczkolwiek myślę że tyle domaga się jeszcze pewnego wprowadzenia, a mianowicie w ogóle jest chyba dotyka znowu tego obszaru, który ostatnio często w naszych programach rozmawiamy, czyli takiej konfrontacji zderzenia z rzeczywistością, czyli pewnych od pewnych oczekiwań wyobrażeń fantazji, które prędzej czy później jakoś weryfikowane przez rzeczywistość okazują się być ulotne rozumiem, że można rozpisać nawet na bardzo konkretne cykle z takim życiu kulturowym, gdzie mamy już wyznaczony nawet mocno skrzeczy co się dzieje zaraz po nowym roku czyli, czyli właśnie ten moment wspomniany przez siebie co jest skądinąd też jakąś osobliwą kategorią, ale chyba na na inną rozmowę natomiast to, czego od dołożyły jeszcze powiedzieć, że to jest taki moment, kiedy nam się uaktywnia surowe karcąc superego tak jak nie wszystkim na szczęście, ale niektórym się uaktywnia superego kiedyś rozmawialiśmy zresztą jest pojęcie bardzo znanej popularne, więc nie będziemy tutaj robić wprowadzenia, ale największym skrócie jest to po prostu instancję w naszym aparacie psychicznym, które odpowiada za przestrzeganie pewnych norm zasad no pełni taką funkcję powiedzmy, że dyscyplinującą, ale także dającą pewien kierunek rządzącą się takimi też regułami moralnymi, wobec której no jakoś się sytuuje nasze ego, które negocjuje wg takiego te wg starej roli tradycji żydowskiej nomenklatury między i superego, ale nie w tym rzecz teraz dzisiaj superego rozmawiamy w pewnym sensie też metaforycznie jako po prostu takiej części na samych, która wymaga, która jest wobec wsi np. która jest taką instancję krytycznych krytyczną wobec nas samych, która nas rozlicza, która nam wyznacza różne cele itd. skądinąd można, by porównać Super ego do sumienia to jest dość istotna kategoria chrześcijaństwie filozofii chrześcijańskiej nawiasem mówiąc to jest bardzo ciekawa o tym, wielokrotnie mówił Tadeusz Bartoś, który jest 1 z najlepszych polskich sił ba w ogóle ekspertów od Świętego Tomasza właśnie Tomasza z Akwinu sumienie okazuje się być niebywale istotną instancją, która często jest ważniejsza od np. nie wiem zwierzchników kościelnych od jakichś rozstrzygnięć instytucjonalnych Święty Tomasz zaleca właśnie podążanie za głosem sumienia nawet w sytuacji kiedy, kiedy to oznacza jakiś rodzaj konfliktu z instytucją co wydaje wydawać się może dość zaskakujące no w każdym razie nie do końca oczywiście to jest sumienie, bo sumienie to jest taka instancja, która też przynajmniej w definicji ma nam wskazywać jakiś obiektywny porządek moralny ma mówić co jest dobre, a co złe superego to jest bardziej właśnie taki zestaw reguł rozmaitych społecznych funkcji właśnie wewnętrznie onych i takich, które aktu jest to taka instancja, która też może stać się profesorem dla nas, więc o tym, chcemy mówić dzisiaj tak to znaczy może stać się profesorem w momencie, w którym staje się instancją dominującą, jeżeli chodzi o pewnym sensie wyznaczanie całego, czyli celu naszego postępowania dla pewnej wizji rzeczywistości ja bym poszła nawet dalej pewnej wizji tego kim mamy być ponieważ, o ile w takim procesie rozwojowym superego pełniło taką funkcję właśnie sumienia w takim sensie może bardziej potocznym, ale właśnie pewnych procesów sposobów właśnie myślenia postępowania wewnętrznych przez dziecko w rezultacie kontaktu z rodzicami, którzy w pewnym sensie dają wzrost czy mniej lub bardziej wprost, ale dają do zrozumienia co jest pożądane, a co niepożądane w obrębie życia społecznego to wszystko, o czym teraz mówimy wydaje się być czymś strasznie anachroniczne, bo superego już dawno chyba nie jest nawet w takim myśleniu terapeutycznym wyłącznie taką instancją tylko raczej ono zaczyna mieć swoje różne interesujące manifestacje, które nie wiadomo czy wciąż są właśnie tym co byśmy nazwali w takim Starym sensie superego czy już np. czymś co jest na granicy superego pewnego ideału ego albo ideału na samych, czyli pewnego wyobrażenia o tym, jacy my powinniśmy być to jest bardzo taka czasem spójna zwarta struktura taka bardzo surowa bym powiedziała i w gruncie rzeczy to wcale nie pełni już do końca funkcji adaptacyjnej, czyli takiej, która właśnie, jakby pozwala nam jakoś dobrze orientować w świecie społecznym interakcji międzyludzkich relacji z innymi ludźmi, ale jest pewną wewnętrzną organizacją, która właściwie zarządza naszym ja 3 daje poczucie tożsamości albo ewentualnie coś bardzo powszechną kwestią poruszaną, jakby w obrębie bardzo różnych zagadnień kwestie poczucia wartości cokolwiek to znaczy, ale takiego jakiegoś no i poczucia integralności siebie identyfikacji ze sobą, a i właściwie ta instancja staje się takim obserwatorem rozliczać ciem tego czy jesteśmy czy mamy prawo być czy jesteśmy w porządku czy jesteśmy wystarczająco tutaj można po to, podpiąć bardzo bardzo wiele kategorii różnych co będzie odzwierciedlało różną dynamikę funkcjonowania tej właśnie wewnętrznej instancji no nie zapominał bym też o wnikliwych obserwacjach Missala Junco, który pokazywał ten proces przemieszczania się władzy z zewnątrz do wewnątrz to znaczy ten proces polegający na tym, że my wykonujemy w jakim sensie za różne aparaty opresji pracę dzisiaj, pilnując sami siebie i kontrolując sami siebie na różnych obszarach naszej egzystencji mówiąc drapieżnym skrócie no np. takie nazwijmy to praktyki samo dyscyplinujące jak nie wiem te wszystkie kwestie związane z ciałem bio władzą są częścią tego zjawiska mówimy o takiej pozycji represyjnej wobec samego siebie w dzisiejszym programie może zdefiniujmy jako kogoś w rodzaju skarżącego sędziego, który jest gdzieś w naszym nazwijmy to wnętrzu czy w naszym umyśle, bo cechą charakterystyczną oczywiście uaktywnia się tej instancji tego w jaki sposób ona pracuje jest to, że ty my zastajemy ją niejako w sobie to znaczy jest to rodzaj jakiegoś wewnętrznego głosu tak jak sumienie właśnie jakiegoś takiego, jakby obszaru naszego umysłu, który jest od nas w jakim sensie czy od naszego świadomego ja niezależny, który też często właśnie może się jawić jako znacznie potężniejszy niż to nasze ja i który mówi do nas nieustannie czasami znaczy nieustannie czasami zależny od paradoksalnie, ale chodziło mi o to, że bywają takie przypadki osób, które właściwie nieustannie słyszą w cudzysłowie ten głos, który wciąż powtarza im, że właśnie wszystko co robią jest beznadziejne złe niedobre nic niewarte i do niczego kompletnie nie nadaje i to jest w ogóle niezwykle interesująca sytuacja może w ogóle o nich, jako że oni się właśnie, dlaczego ciągle są innego niż nawet coś co się robi jestem oczywiście mamy do czynienia na szeroką skalę to jest ciekawe w sensie takim formowania się tej instancji, bo jak ty mówiłeś o tym, że jest taka taki krytyczny nie wiem element krytyczna instancja czytam sędzia to w stosunku do kogo, czego mi się wydaje, że to, czego dotykamy to tak naprawdę, że właściwie tego kogoś czegoś właściwie w obrębie samoobserwacji nie ma to znaczy jest tylko ten krytyczny sędzia czy to jest niemożliwe oczywiście, żeby żeby, żeby funkcjonowała tylko ta instancja ona ma głos absolutnie dominujący więc, o ile jesteśmy w stanie prześledzić genezę powstawania powiedzmy, że takiej struktury wewnętrznej nawet na przykładzie nie takiej nie wiem historii indywidualnej, ale właśnie uzewnętrzniania pewnych norm Niewiem społecznych zewnętrznych władzy tak dalej to tak naprawdę bardzo ciekawym momentem jest to kiedy w pewnym sensie to jest bardzo problematyczne i tutaj jak mówią sami to z dużym takim z dużą wątpliwością znakiem zapytania, ale sami tworzymy pewnego rodzaju takiej konstrukcji wcale ich nie uzewnętrznia my, bo są one rezultatem braku w pewnym sensie właśnie zostały pewne pewnego zestawu odniesień norm zasad czegoś, czego można było się złapać to wydaje się, że jest wiele częstsze w dzisiejszym świecie to znaczy z 1 strony mamy przekaz taki, że oczywiście coś jest absolutnie pożądaną właśnie normą ideałem nie wiem dajmy na to chociażby, jeżeli chodzi o wygląd zewnętrzny czy coś takiego, ale z drugiej strony mamy tak rozbudowany szereg ofert dotyczących tego co jest atrakcyjne, a co nie już złożonych takich mikro komponentu, że bardzo trudno w tym mieć jakiekolwiek poczucie orientacji, a ponieważ też w związku z procesami społecznymi, które powodują, że nie mamy tak jasno określonej tożsamości gdzieś usytuowanej na drabinie społecznej w taki sposób jak to było wcześniej, że nie jest także w sposób jednoznaczny tutaj jak urodziliśmy się w takiej czy innej rodzinie to zmierzamy w takim czy innym kierunku albo jak skończymy studia no to prowadzi do czegoś dzisiaj to wszystko jest w sferze o wiele bardziej niedookreślonej no to takie zapotrzebowanie na na pewną strukturę ja jest bardzo głębokie Jary pytanie co właściwie staje się strukturą ja to znaczy czy mój teraz może trochę za daleko postaram się to wyjaśnić mój awatar, czyli pewne wyobrażone ja, czyli to co fantazjuje na temat tego kim ja powinienem być wtedy oczywiście wyłania się pytanie kim jest ten ktoś, kto dokonuje tego typu aktów zasadniczych pytań czy psychologicznie tak istotna właściwie chyba, dlaczego bardziej filozoficzny filozoficzne ciekawe psychologicznie też, bo wtedy to sugeruje jednak pewien rodzaj rozszczepienia w obrębie psychiki i tutaj rozszczepienie jakoś jest w tym, że powiedzmy te część, która ma prowadzić do tego, żebyśmy byli jak najbliżej tego ideału, czyli superego, które rząd domaga się rozlicza itd. jest o wiele wyżej waloryzowane niż cokolwiek innego oznaczone jest absolutnym kierunkowskazem nie ma tutaj żadnej instancji powiedzmy że, która mogłaby z nią negocjować przynajmniej, jeżeli już to jest to instancja w sposób znaczący słaba i właściwie no taka no oparta poniekąd na czym chyba można różnie nie chcę powiedzieć tylko podległości też po prostu bardzo mało wyraźna bardzo słaba w stosunku do rzeczy po prostu nie niebędące w cudzysłowie partnerem do negocjacji dlatego krytycznego sędziego to były takie koncepcje one są z takiego środkowego okresu rozwoju tej tradycji szerokiej tradycji psychoterapeutyczne psychoanalityczną post psychoanalityczną psychiatrycznej, których właśnie operowało się bardzo wyraźnym podziałem w rozumieniu tych procesów psychologicznych na ludzkich Naja realnej ja idealne właśnie na taki rodzaj wyobrażonej struktury, która czasami zastępuje człowiekowi jego rzeczywistość i z którą człowiek bardzo silnie się identyfikuje mając zarazem poczucie, że właśnie gdzieś tam jest wizerunek, do którego nie jest w stanie nie jest w stanie dosięgnąć i w związku z tym w różnych sytuacjach, w których następuje konfrontacja z rzeczywistością i które powinny człowiekowi pokazywać, że to jego ja idealne jednak nie jest rzeczywista, że w gruncie rzeczy to jego Niewiem możliwości jego sposób funkcjonowania jego realna sytuacja życiowa są zupełnie inne niż on wyobraża sobie, że są na to stosuje rozbudowany mechanizm redukowania tego dlatego dysonansu poprzez np. nie wiem przenoszenie odpowiedzialności za siebie na wszystkich dookoła et Cetera karę albo zaprzeczenie Karel Horny moja ulubiona autorka z kręgu tradycji taki Frankowski po stronie żydowskiej no w zasadzie, jakby większą część swojej Opus magnum swojego, czyli nerwicy, a rozwoju człowieka poświęca właśnie analiza tej dynamiki, jakby osoby, która w, jakim sensie sama staje się dla siebie przyczyną czy źródłem cierpienia staje się sama dla siebie kimś w rodzaju takiego okresu rada lekko idą oczywiście jest też profesorem dla wszystkich dookoła, ale w dużym stopniu bywa także dla siebie bo, bo ten rodzaj takiego takiego przekonania, że powinna być inna niż jest jest dominującym czynnikiem przy czym to nie jest osobowość narcystyczna tylko osobowość neurotyczna, które jednak czymś innym no właśnie idąc dalej właśnie w stronę takiego myślenia, chociaż jest też kwestia terminologii to co pojęcia, które są na tyle pojemne właśnie, że można na rozmaite sposoby interpretować, ale ciekawe jest ciekawy jest chyba moment, kiedy to co ty nazwały się idealnym pozostańmy przy tym nie mieszajmy pojęć wprowadza w kolejnym staje się właściwie w jaki sposób z lepiej one z tym no powiedzmy, że doświadczenie w realnym cokolwiek to znaczy, ale że tak naprawdę właśnie przestaje funkcjonować jakiś powiedzmy, że konstruktywne nagle przestaje istnieć pewne konstruktywne napięcie pomiędzy czymś co daje kierunek jest przedmiotem aspiracji dążenia pragnienia i jest siłą motywująco do zmian, ale też do funkcjonowania, jakby innymi ludźmi do poprawiania relacji do bycia blisko tylko jest stanem nie tyle porządna pożądanym co jedynie może 1 jedynym możliwym z kolei wyklucza właściwie prawo do istnienia czegokolwiek co się poza ten schemat wyłamuje i i wydaje się, że dzisiaj mamy z tym bardzo często do czynienia to znaczy, że jeżeli nie jestem w stanie sprostać sprostać pewnym wyobrażeniom na temat tego kim ja powinienem powinnam być nie to nie dyskwalifikuje eliminuje w sposób ostateczny nie mam tutaj żadnych narzędzi wewnątrz psychicznych za pomocą, których mógłbym mogłabym się bronić ponieważ to co jest właśnie ten kierunkowskazem tak naprawdę jest jedyną możliwą realnością trochę tę powiedzieliśmy, ale warto zwrócić jeszcze na to uwagę, bo to jest chyba kwestia Centralna, że tutaj cała ta otoczka kulturowa to znaczy cały ten system symboli nakazów zakazów wartości hierarchii ideałów którymi jesteśmy otoczeni, które właśnie w trakcie życia wewnętrznie mamy bardzo silnie odgrywa rolę centralną oczywiście to są zarazem kwestie jednostkowe i nie jest także wszyscy żyjący w danej kulturze będą mieli ten sam rodzaj wewnętrznego systemu nakazów zakazów to tak nie jest nie jest takie proste natomiast jak w przypadkach takich, o których rozmawiamy to znaczy w przypadkach kiedy, kiedy mamy do czynienia z takim, każąc represyjnym stosunkiem do siebie spojrzenie środowisko kulturowe właściwie nieodłączna, żeby zrozumieć co się z takim człowiekiem dzieje to co wspomniała te ideały dotyczące wyglądu np. zewnętrznego no to jest klasyczny przykład, bo mnóstwo z tego rodzaju cierpień właśnie wynikających, jakby takiego niezwykle represyjnego stosunku do siebie do własnego ciała ma właśnie źródło w tym co jest eksponowane kulturowo w sposób często nieodpowiedzialne mający na celu oczywiście generowania określonego popytu zarabianie pieniędzy prace na różnych pragnieniach tak da z 1 strony tak to jest bardzo ważny element, ale ja bym poszła jednak taką stronę co, do której zazwyczaj się tutaj sprzeczamy, czyli postawiłbym pytanie, jaki grunt to pada oczywiście jest to bardzo złożona interakcja, więc nie ma czegoś tutaj jest absolutnie pierwsze i jest pewne pewne korelacje stosunków sił itd. ale wydaje, że podatność ogromne na tego typu nakazy zewnętrzne jest związana właśnie brakiem pewnej umiejętności albo pełnej dyspozycji do tego, żeby móc jakoś się też przed tym bronić i wydaje się, że ta dyspozycja kształtuje się wraz z pewnym takim instrumentarium wyposażeniem psychologicznym, które jednak związane z naszymi ówczesnymi doświadczeniami, czyli tego na ile mamy w obrębie naszego właśnie wczesno dziecięcego doświadczenia interakcji z innymi możliwość jakoś korygowania naszych postaw nie podporządkowywania się w sposób absolutny no kiedy, kiedy jakiś różne nasze błędy powodują reakcji, które są skrajnie destrukcyjne ze strony opiekunów, a mianowicie albo nie wywołują albo czasem nawet nie nasze zachowania tylko po prostu jestem takim dziecko spotyka nie wywołują ani zaniedbania ani nie wywołują jakichś drastycznych ataków na różnych form przemocy właściwie zaniedbanie też z przemocą tylko po prostu chodzi o to czy jest ingerencja aktywna i obserwowalny czy chodzi właśnie o jej brak tak jedno porzucenie i wydaje się, że mając takie doświadczenie tego typu nadużyć czy to właśnie zaniedbań czy czy czyn naruszenia granic godności można tutaj na różne sposoby o tym, mówić w pewnym sensie przejmujemy całą te no całe doświadczenie właśnie relacyjne z daną osobą w związku, z czym jakaś część nas staje się wobec siebie samej równie właśnie albo odrzucająca albo opuszczające albo, zaniedbując ca albo karząca no właśnie po to, kary mogą też przybierać różne różne formy różne postaci w związku, z czym tak naprawdę nie tyle potrzebujemy zewnętrznych zewnętrznego paliwa do tego, żeby coś takiego w sobie uruchomić tylko identyfikujemy się w dużej mierze z taką strukturą wewnętrzną to znaczy mamy w sobie taką część i ona może być częścią absolutnie dominującą tutaj oczywiście dalsze pytanie, dlaczego przedstawiła taki rodzaj dynamiki kształtowania się tego rodzaju psychologii, posługując się kategoriami rodem z tradycji freudowskiej post freudowskiej to ja bym przywołał w takim razie pewną figurę rodem z relacji z obiektem no to jest tradycja post freudowskiej, jakby nie patrzeć w każdym razie ja bym używał wobec tego tradycji Rzgowskiej pewną figurę, która jest tutaj interesująca pod tym kątem niezupełnie to samo oznacza rzecz jasna ale bo tutaj mowa o jakimś pierwiastków uniwersalnym, który jakimś sensie jest obecny właściwie w całym naszym doświadczeniu jako pewna możliwość mniej lub bardziej aktualna i która to figura rzecz jasna w określonych momentach naszego życia może przejąć nad nami władzę w cudzysłowie i to wcale nie w momencie, który by odpowiadał pod względem kalendarzowym czy biograficznym mówi o figurze sen SA, czyli starca takiego Saturna takiej figury, która jest symbolizowane właśnie przez różnych takich zgorzkniały starych bogów władców każące bóstwa, które ograniczają są depresyjne są bardzo oceniające bardzo negatywnie oddziałujące na całe otoczenie, które są tak jest nieruchome małe sztywne itd. ta figura czy ten pierwiastek sanek SA jest właśnie czymś co kojarzy mi się bardzo intensywnie jestem, o czym rozmawiamy to jest pewien taki wymiar istnienia, który wiąże się właśnie ograniczeniem spowolnieniem sytuacją jakieś struktury, w której znajdujemy się wchodząc w życie wchodzące w dorosłość stykamy się z rozmaitymi formami, jakby tego tego rodzaju zjawisk no i też wewnętrzną odpowiada także pewnej rzeczywistości zewnętrznej to znaczy właśnie, jakiej jakości w nas, która na która, która jest represyjna, która nie cieszy się wcale na cudzych sukcesów tylko, a nawet sukcesów tych najbliższych tylko właśnie postrzega jako rodzaj afrontu, która jest patrzy na świat z melancholią i żaden Reida itd. itd. jak to wszystko się do surowego superego to jest de facto właśnie takie surowe superego to znaczy to jest ktoś, kto to dusi twój entuzjazm ktoś tobie to twój entuzjazm dusi, kto chce ci powiedzieć, że jakby jakakolwiek twoja aktywność jest jakimś sensie pozbawiona znaczenia i próżna, bo i tak do niczego nie doprowadzi to już jest gdzieś tam z przodu już wszystko co można było osiągnąć osiągną w związku z tym to taka trochę też figura rodzicielska, bo taki Saturn sanek to jest właśnie trochę taka figura rodzicielska tutaj zbliżamy się niebezpiecznie do języka ani kraju, ale nie dziękuję figura rodzicielska taka zawisł na aktora to taka która, jakby żąda, ale tych co tak, ale wiesz, że razem, że stajemy się nią to znaczy, że jesienią może stać tak, ale chodzi o to, że właściwie, jakby identyfikujemy się z nią na tyle mocno, że tam nie ma instancji, które by siłą wobec niej jakoś sytuowała czy przezwycięża była to zgoda to znaczy tutaj istotnym elementem jest jeszcze co innego w tej całej dynamice Seneki SA, że jest jeszcze druga figura, która jest niejako drugą stronę medalu w tym przypadku to jest figura płytę Terno, czyli takiego wiec wiecznego chłopca albo Puela Terno wiecznej dziewczynki, którzy są właśnie tego biegu nowym przeciwieństwem z pozoru tegoż Samek SA to znaczy mamy taki rodzaj też sobie tendencji do tego, żeby myśleć o sobie jako istotach pozbawionych wszelkich ograniczeń właśnie istotach, które w zasadzie, jakby są wolne w stopniu absolutnym mogą wszystko cokolwiek tylko zapragną to się z pewnością liści jeśli będą chciały odpowiednio silnie która, jakby nie wchodzą właśnie czy odmawiają wejścia w taką twardą ograniczającą struktura rzeczywistości naj, jakby problem zawsze polega na tym, kiedy jakości są rozszczepione rozłączone i wraz kiedyś przy patrzymy takiej sytuacji, w której weszliśmy, czyli kogoś, kto w sposób niezwykle represyjne odnosi się do siebie i właśnie wszystko co robi uważa za coś beznadziejnego złego no to możemy na to spojrzeć tak jak do tej pory spojrzeliśmy ale kiedy spojrzymy przez pryzmat tej kategorii sanek SA i 1,5 to możemy zobaczyć, że w istocie ten ktoś być może operuje takim wyobrażeniem o tym, że to co robi albo to co go spotyka winno być właśnie całkowicie płynne bezproblemowe doskonały fantastyczne itd. innymi słowy, że ma taki rodzaj właśnie impulsu, ale półek Ethernet z myśli o swoim doświadczeniu o tym co co robi jako coś co powinno zawsze muszę udawać co powinno spotykać się zawsze z entuzjazmem co powinno być fantastyczne doskonałe, bo on jest taką świetlista fantastyczną istotą i kiedy się to nie dzieje no to pojawia się ten odruch represyjne, czyli samo karanie tek tak tam pewnie można to taki sposób opowiedzieć jakąś inaczej chyba mam skonfigurowane myślenie, więc inaczej inaczej sobie wyobraża, ale tu ciekawe, że mamy takie przejście w obrębie tej czy w ogóle, że po pierwsze, jak już powiedzieliśmy tych postanowieniach noworocznych to od razu było jasne, że chodzi o nowe jakieś bardzo surowe superego, które nam zaraz nas będzie karcić za to, że nam się znowu nie udało czegoś wdrożyć zrobić itd. więc jest tylko rozjaśnia, bo może jakoś nie było to jasne co powiedziałem, ale Tomasz weź przykład noworocznej noworocznego postanowienia kogoś, kto bardzo jak skrupulatnie i twardo oznajmił, że będzie skrupulatnie się do tego przygotowuje twardo oznajmił, że będzie biegał od nowego roku rozpocznie treningi tak dalej, po czym po 2 albo 3 odpada przestaje przestaje biegać no, więc w tej perspektywie powiedziałbym głębokie wyobrażenie tego kogoś osobie jest wyobrażeniem młodego Boga, który przemieszcza się po łąkach niemal nie dotykając stopami ziemi to znaczy powinien właściwie przemknąć przez przez te trasy nieniepokojony przez nic nie powstrzymywany przez nic, jakby w pewnym momencie, kiedy się okazuje, że tak nie jest na to za zaczyna się ta praca, jakby spada drugą drugą skrajność pojawia się ten drugi ten ze sztywną miały sen, z którego każdy, który mówi, że zrobił wszystko źle itd. i rozdarcie, które się pojawia jest źródłem cierpienia tymczasem wyjście poza te oscylacje to znaczy urealnienie swojego obrazu wyjście poza rzucanie od 1 skrajności do drugiej urealnienie właśnie swojego wizerunku może spowodować ulga to co do konkluzji się zgadzamy co do drogi dojścia to pewnie pewnie można to na różne sposoby opisywać być może pewnym warunkiem możliwości w ogóle takiego projektowania zmiany w swoim umyśle jest jednak pewne wyobrażenie właśnie coś co, czego siłą napędową jest jakaś instancja, która nam daje nadaje czemuś kierunek kłopot jest taki, kiedy ta instancja zaczyna zamieniać w momencie, w którym nie jesteśmy w stanie spełnić do końca oczekiwań nie podlega właśnie pewnym rodzajom modyfikacji, czyli nie jest tą instancją, która motywuje dalej do działania, ale jest instancję, która właściwie zaczyna niszczyć zaczyna niszczyć, jakby same założenia same wyobrażenia itd. i to może być coś co się dzieje, jakby w tym procesie, który mówi, że jest, jakby entuzjazm, który jest szybko jakoś gaszone, ale to może być też dużo bardziej chyba niepokojące, żeby nie powiedzieć taka zmyślna i niebezpieczna struktura, które w, której całym założeniu tkwi niemożność usatysfakcjonowani jej i w gruncie rzeczy chyba trochę o to się ociera naszą rozmowę miejmy nadzieję, że będzie kontynuowana w innej formy w Dąbrównie sanek sanek jest taki wiecznie usatysfakcjonowany bardzo dziękujemy wobec tego Bartosz Dąbrowski audycję wydaje przypominamy mamy maila nasze wewnętrzne konflikty opata kropkę sam nasze wewnętrzne konflikty małpa to krok KSM dziękuję bardzo podcast psychoterapeutyczno filozoficzny tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek w środę po dziewi Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NASZE WEWNĘTRZNE KONFLIKTY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast - bez reklam. Słuchaj wygodniej w naszej aplikacji mobilnej z pakietem "Aplikacja i WWW"

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA