REKLAMA

Natalia Budzyńska o uwięzionej zakonnicy, Barbarze Ubryk

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-01-08 19:00
Audycja:
Czas trwania:
22:22 min.
Udostępnij:

Gościem Marty Perchuć- Burzyńskiej jest Natalia Budzyńska. Opowiada o swojej książce "Ja nie mam duszy. sprawa Barbary Ubryk, uwięzionej zakonnicy, której historią żyła cała Polska" Rozwiń »

Natalia Budzyńska: "Niestety Karmelitanki nie wpuściły mnie do swoich archiwów, korzystałam z archiwum sprawy karnej, znalazłam zeznania sióstr zakonnych. Prawda jest zawsze najciekawsza, ale prawda jak się okazuje jest wciąż trudna dla niektórych" Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska ze mną w studiu dziennikarka autorka reportaży i biograf Natalia Budzyńska witam serdecznie witam dobry wieczór, a przede mną książka ja nie mam duszy sprawa Barbary Ubryk więzionej zakonnicy, której historią żyła cała Polska książkę wydało wydawnictwo znak pani Natalia jest środa 21lipca 1800 sześćdziesiątego dziewiątego roku do furty klasztoru karmelitanek Bosych w Krakowie przy ulicy Wesołej dzwoni specjalna Rozwiń » komisja złożona sędziego śledczego księdza asesorów sądowych i protokole listy każą się prowadzić do celi, gdzie od lat podobno straszliwych warunkach mieszka siostra Barbara Ubryk co zastają na miejscu myślę, że nam na miejscu zostają widok, który zaskakuje ich wszystkich pomimo listu pomimo różnych plotek które, które słyszeli podejrzewam, że nie spodziewali się takiego widoku do tego stopnia nieprawdopodobnego, że ten ksiądz, które były wysłane przez biskupa jako świadek posła po biskupa podejrzewam, że myśląc że, że biskup na słowo nie uwierzy co co tam zobaczono tam w potwornych warunkach w celi bardzo ciemnej w jakimś straszliwym smrodzie w torze odchodów i brudu przebywała istota ludzka jak opisali protokolanci była to kobieta w wieku nieokreślonym około 50 lat sądzono może więcej miała naga w celi nie było żadnych sprzętów oprócz słomy, bo ona spała na słomie takiego błogosławionego nie było nic, skąd tam się wzięła to miało to komisja śledcza stwierdzić, kto to jest Zdano już nazwisko, skąd się tam żyła, dlaczego była przetrzymywana w takich warunkach drzwi były zamknięte na nie mogła wychodzić po to, były podwójne drzwi z taką małą, jakby małym otworem na usuwanie pożywienia okno było zabite zamurowane i zabity z bardzo niewielkim otworem, przez które ledwo co wpadało światło dnia wcale nie było też piece, które by ogrzewają zimą taka była zagadka co mówił rozwiązania ktoś siostry mówiły, że prowadzi edukację siostry mówił, że jest to karmelitanki zakonnica, która jest chora psychicznie od 20 lat lekarze stwierdzili, że jest nieuleczalna choroba nieuleczalna w związku z tym należy ją w takich warunkach przetrzymywać proszę powiedzieć czemu historia mniszki z Krakowa sprzed ponad 160 lat zainteresowała dziennikarka reportażystka Natalia Budzyńska ja o Barbarze Ubryk dowiedziałem się przypadkiem ksiądz zupełnie inną książkę, kiedy zaczęłam szukać oni informacji oczywiście znalazłam informację o internecie, ale wszystkie one przedstawiały ją jako taką sensacyjną ciekawostka, a ja zobaczyłam w niej cierpiącą kobieta niestety nie istota i chciałam ją poznać chciałam oddać godność ludzką osoby chorej psychicznie osobę cierpiącą po prostu, a nie bohaterkę sensacyjnych opowieści sprzed 150 lat, które to opowieść ewoluowały do tego stopnia, że nawet, zbierając informacje, zapoznając się w ogóle z tym co co od czasu do czasu nawet kilka lat temu gazety w Polsce nie wspominają jako taki właśnie jakiś takiej takiej sensacyjnej historii szaloną kobietą w tle oczywiście zamkniętą przez współ siostry w zakonie właśnie ale zanim Barbara Ubryk została zamknięta w tej celi bardzo jej życie wyglądało normalnie no właśnie ona była lubiana ta się stron dalej tak odebraną bardzo zakonowi bardzo też pobożną tak co się da no właśnie no trudno było ją poznać tą Barbary czy można Annę, bo Barbara to było imię zakonne to Anne dawnych czasów znam ją tylko zeznań, które z osób sprawa sprawa sądowa oczywiście zaraz się rozpoczęła po tej po po tym, jak jak zobaczono, w jakich warunkach przebywa oczywiście śledztwo miało miejsce przesłuchiwane były wszystkie osoby, które znały i właściwie to tą kobietą dziewczyny która, która weszła do zakonu, której marzeniem było być w zakonie być zakonnicą poznawałam poprzez zeznania współ sióstr i jej sióstr rodzonych też, gdzie pani znalazła archiwa archiwa znalazłam w archiwum w Krakowie miasta Krakowa to były archiwa sprawy karnej czyli, czyli sądowe niestety karmelitanki nie wpuściła mnie do swoich archiwów, gdzie też mogłam znaleźć ciekawe materiały np. takich księgach postulat tek, gdzie każdy postulat, czyli osoby, która chce wejść taką wyraża wolę wejścia do zakonu przepytywany zapisywano jej to co ona jej no no to co ona chciała, czego szuka zakony, dlaczego NATO chce w nim być niestety siostry karmelitanki pomimo tego, że naprawdę prosiłam przez też wyższe instancje, że się też wydarzy powiedział, że nie są zainteresowane wybrane, czego nie nie mówiły turystyka sprawa pani takie wrażenie, którą jak emerytalnego, ale ja dziś możliwe wami no właśnie dziwię się trochę, ponieważ ja w ogóle w ogóle nie przyszło do głowy żona mnie nie wpuszczą w ogóle nie, rozpoczynając pracę byłam pewna że, że będę mogła w tym archiwum poszukać różnych ciekawych materiałów wychodzę założenia, że zawsze przy mojej pracy, że prawda jest najważniejsza najciekawsza dziś, że prawda nigdy nie oskarża tymczasem jak się okazuje prawda jest wciąż trudna dla niektórych właśnie historia rzeczywiście Barbary Ubryk tak jak już pani powiedziała też mnóstwo domysłów plotek fikcji jak w takiej sytuacji reportażysta muzycznymi podjąć próbę rozebrania tego wszystkiego na części pierwsza żeby, chociaż dość częściowo do części praw najważniejsze dla mnie były rzeczywiście te akta sprawy karnej, ponieważ to były fakty tam były przedstawiane rzeczywiście fakty, które oczywiście można przypomną można można podejrzewać kogoś ktoś tam kłamał w czasie tych zeznań, ale prawdę tych zeznań było mnóstwo to była ogromnie ogromnie gruba obszerna dokumentacja jest wpisywana dość dokładnie i bardzo się dość dokładnie przytacza w książce tak ja rzeczywiście właśnie dlatego, żeby udało, żeby pokazać, że te zeznania były dość spójna, że nie znalazłam tam momentów, których mogłaby przypuścić, że ktoś może ono PML jeśli ktoś myślał kłamał to rzeczywiście wychodziło to mają bardzo szybko, ale generalnie muszę powiedzieć, że w tych aktach są przedstawione fakty wg mnie nie Bjarne i rzeczywiście na podstawie tych faktów prokuratorzy sędziowie śledczy, którzy zbierali później prokuratorzy dążyli do tego, żeby doszło do rozprawy tymczasem do rozprawy nie doszło sprawa została umorzona sprawa została umorzona tak można powiedzieć tak bardzo były przekonujące siostry zakonne przełożono właśnie to jest jest też ciekawa historia ciekawe zagadnienie, dlaczego tak się stało, bo z 1 strony rzeczywiście sprawa ruszyła bardzo szybko może opowiem jak w ogóle, skąd ta wiadomość dotarła do sądu o tym, pani Natalia powiem już w drugiej części kultury osobistej teraz czas na informacje w radiu TOK FM kultura osobista dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska ze mną studio dziennikarka autorka reportaży biografii Natalia Budzyńska, która jest autorką książki ja nie mam duszy sprawa Barbary Ubryk więzionej zakonnicy, której historią żyła cała Polska książkę wydało wydawnictwo znak to jest historia zakonnicy, która została odnaleziona w 1800 sześćdziesiątym dziewiątym roku żywa, ale w stanie makabrycznym 1 z cel w zakonie sióstr karmelitanek Bosych w Krakowie przy ulicy Wesołej jak ta informacja o tym, że od 21 lat zimnej celi klasztoru przetrzymywana jest zakonnica trafiła do władz kościelnych i sądowych najpierw ta informacja dotarła do władz sądowych formę anonimu napisanego przez dwudziestoparoletnich mieszkańcy Krakowa, którego krewny był to bardzo w ogóle bardzo taka skomplikowana historia w każdym razie jego krewny był proboszczem gdzieś w podkrakowskiej miejscowości, które z kolei od kogo się do z usłyszał taką plotkę nie mógł jakoś z tą plotką poradzić sobie opowiedział go naszemu bohaterowi, który napisał anonim i teraz tak co ciekawe on napisał anonim do władz sądowych z Krakowa natomiast wysłał też drugi list w tej samej treści, że podobno słyszał, że zakonnica o nazwisku Barbara Ubryk jest przetrzymywana bez swojej woli w izolacji zamknięta w klasie w celi klasztornej ten sam list wysłał do Wiednia do władz sądowych świeckich też i tam w tamtym liście, że podpisał myślę, że zrobił tak, dlatego że nie wierzył w to, że w Krakowie cokolwiek można w tej sprawie zrobić, dlaczego nie wierzę podejrzewam, że dlatego, że Kraków był miastem bardzo klerykalne o Krakowie mówiono mały, że mówiona warownia krzyża było to miasto, w którym cała Palestra profesorowie uniwersyteccy byli bardzo związani z kościołem udzielali się różnych bractw kościelnych itd. i być może także człowiek nie wierzy albo przypuszczał, że po prostu ta sprawa zostanie zamieciona pod dywan tymczasem stało się zupełnie inaczej tego samego dnia, kiedy ten anonim dotarł do sądu było na 1000 zwołał posiedzenie natychmiast podjęto różne decyzje absolutnie nie można powiedzieć, żeby nie potraktowano poważnie tego doniesienia, chociaż to był on mimo, że to był anonim na drugi dzień natychmiast został powiadomiony biskup krakowski, które niezbyt wierzył w to co usłyszał twierdził, że to mistyfikacja, ale mimo to dał władzom świeckim pozwolenie na wejście za klauzulę tego klasztoru i sprawdzenie czy czy to jest w ogóle prawdę także można powiedzieć, że odpowiedź była natychmiastowa, ale całą sprawę tak starano się zachować w tajemnicy po to, żeby właśnie tak jak pani mówi dalej razić na szwank reputacji przede wszystkim władz kościelnych nie udało się w rezultacie w Krakowie co pani opisuje Książe wybuchły zamieszki jak już 2 dni później, ponieważ właśnie gazety jako milczały o tym, mimo, że trudno wyobrazić, by nie miały informatorów w sądzie i tych spraw w tych oddział dniem w prokuraturze czy wśród śledczych czy policji 2 dni później pod klasztorem zbierał się tłum to to były 2 noce z rzędu, kiedy nad tym tłumem jeszcze oko totalnie nie dało zapanować wybijano szyby w klasztorach w 1 z drugim usiłowano wejść do karmelitanek potem cała całe kilka 1000 osób kilka tysięcy osób poszło pod klasztor jezuitów pobliskie później w ogóle ruszono miasto już w ogóle nie patrzono na to, jakie to są klasztory takich antyklerykalnych wystąpień nie było w Krakowie dotąd nigdy w ogóle w Polsce nie było nigdy to był czas zaborów, gdy trzeba pamiętać, że ten religijny wątek był taki potrzebujący narodowość był bardzo ważny tymczasem no myślę, że do dzisiejszych czasów do dziś można powiedzieć, że takich tak antyklerykalnych wystąpień działań nie było w naszym kraju tak pani, o czym pisze, że to rzeczywiście doskonały argument dla środowisk antyklerykalnych, które domagały się w tamtym czasie likwidacji lub chociażby zreformowania zakonów, ale wydaje się, że każdy na tej historii starał się coś ugrać oczywiście to były właśnie takie no bo byli antyklerykałowie byli kleryka i i tak naprawdę Barbara Ubryk była była osobą, którą tak naprawdę ich w ogóle nie interesowała oni wykorzystywali tę sytuację swoich spraw jedni do do tych, o których mówiliśmy, żeby w ogóle, żeby w ogóle najlepiej zakony wszystkie zlikwidować, bo to są darmozjady retoryka była okrutna tam wspominano o nazywano tylko zakonników zakonnic robactwem klub Lubawy, które nocą zupełnie takie rzeczy straszne dziś mówimy o atakach na kościół to co można było wtedy powiedzieć takie rzeczy dzisiaj nikt nie mówi natomiast z kolei kleryka łowie zakonnic nie Barbary w zakonie zrobił moment zrobili męczennicy, czyli męczennica, które musiały cierpieć z powodu właściwie nieznany, bo one uważało, że nic właściwie złego się nie staną właśnie dlaczego, podejrzewając u Barbary Ubryk chorobę psychiczną siostry nie wysłał jej do szpitala on nie mogły one były trochę w takiej trudnej sytuacji, ponieważ na to też opisy w książce jak wyglądała po pierwsze, jak wyglądała sytuacja chorych psychicznie w tamtym czasie co to były czasy rodzącej się w ogóle nauki psychiatry tak wtedy można powiedzieć tak naprawdę istniał i nie istniała mówią mówiono obłąkany New, a co ciekawe nie mówiono o opętaniu absolutnie, chociaż objawy można, by było sobie tak wytłumaczyć być może 200 lat wcześniej mówiono opętań tymczasem tu absolutnie od początku była mowa o chorobie natomiast tu jeszcze jest ważna kwestia reguły karmelitanek, która nie przewiduje tego, żeby zakonnica kiedyś weszła za kraty to jest najcięższy zakon zamknięty także klauzurowych, więc kiedy ona już wyszła za kraty nie mogła z niego wyjść chory zakonnice miały być pielęgnowane na miejscu i rzeczywiście lekarze, którzy opiekowali się Barbara Ubryk po kilku latach zrezygnowali poddali się, ponieważ jak ówczesna medycyna już nie znała żadnych leków jak tylko izolacja, aby była w szpitalu prawdopodobnie też izolacja to jest tylko kwestia tego jak izolacja wyglądała jakich warunkach one ją przetrzymywał ja myślę, że przez te wiele lat, ponieważ te ataki psychotyczne stany psychotyczne Barbary były nieprzyjemne też mało powiedziane bardzo gwałtowne były bardzo gwałtowne i atakowała też inne atakowała innych były też wstydliwe dla się strona się obdarzała no, więc myślę, że one po prostu nie wiedziały co mają robić, ale inna sprawa, że nie pielęgnował jej za bardzo troszczą się o to, żeby było jej w tych warunkach jak w jakiś tam ludzkich warunkach może lepiej trochę i jak się później okazało też nie starał się za bardzo w Rzymie o to, żeby to siostra umieścić w szpitalu, bo taka była możliwość to jest bardzo symboliczne dla mnie, bo pojawia się w książce postać odległe od czasów, w których żyła Barbara Ubryk postać twórcy polskiej psychiatrii humanistycznej, czyli Antoniego kępińskiego, którego biografia zresztą niedawno ukazała wydawnictwie literackim takim traktowaniu jako promował i takich metodach leczenia pacjenci mogli sobie tylko pomarzyć no nawet chyba nie ma, jeżeli to było chyba w tamtych czasach zupełnie nie takie podejście do chorych psychicznie, chociaż muszę powiedzieć, że czytając sprawozdanie lekarza śledczego dr Blu MEN sztuka, który zajmował się z ramienia śledczego sądowego Barbarą muszę powiedzieć, że że, że miał takie spojrzenie na nią bardzo też Humanitarna tak myślę, że to był taki taka była taka pierwsza spółka dlatego te czasy są tak ciekawy, ponieważ wtedy właśnie się rodziła psychiatria taka można powiedzieć taka dwudziestowiecznej, która patrzyła na pacjenta w sposób z miłością może, chociaż to może za dużo powiedziane tę historię Barbary Ubryk ożyła świadomości publicznej w roku 1909, czyli już po jej śmierci, bo Barbara Ubryk zmarła w szpitalu psychiatrycznym wieku 81 lat w roku 1800 dziewięćdziesiątym ósmy, jaki był powód renesansu tej historii powód ja myślę był bardzo prosty banalny chodziło chyba o przywrócenie jakiegoś jakieś leki sensacji jakiegoś sensacyjnego sensacyjnego tematu względy wierzą, że kościół właśnie myślę, że tak to później po tych artykułach, które się okazami, które były też, że tak ciekawe, że nakład gazety musiało być ponawiany wykupywane były od miejsca, więc ludzie jakoś tą historią żyli cała ta to sprawa nazwana została zbrodnią wręcz, więc nawet pisano o zamordowanej Barbarze Ubryk, więc wszystko było tak bardzo naciągane odezwał się też wtedy, pisząc broszurkę krewny przewyższało rząd przyjął się tak ówczesnej przełoży się trzeba wiedzieć też nie wspomniał matematycy to też ciekawa sprawa, że ówczesna przeorysza została aresztowana wtedy na jej będzie tak Maria wężyk siedział przez miesiąc w areszcie to też była taka sprawa bardzo no taka niesamowita dla Krakowa wtedy aresztowanie zakonnicy z Karbali tanki Bosy tak no i ten jej siostrzeniec z kolei opisywał tę sprawę z jej punktu widzenia z punktu widzenia karmelitanek, ale trudno powiedzieć, że były obiektywne z kolei oskarżył prezesa o atak znowu atak na kościół, więc trudno było sprawą, której w ogóle trudno było rozmawiać bez emocji jak pani uważa doszła pani do prawdy o Barbarze Ubryk nie nie doszła dni nie doszło doprawdy trudno dojść do prawdę mając tak niewiele materiałów ale jakie było moje pragnienie moim pragnie właśnie nawet nie było dojść do prawdy, bo to dla dla reportażysty, który zajmuje historią zawsze jest prawda nigdy nie jest procentowa, ale chciałam ją przywrócić historii pamięć o pamięć o Barbarze Ubryk kobiecie, która naprawdę cierpiała, z której zrobiono sensację jakąś postać bajki trochę taką mityczną stały wątek różnych broszur sztuk teatralnych, które były wydawane wydawane na jej temat na całym świecie dosłownie na całym świecie za oceanem nawet ona straciła przez to swoją twarz straciła siebie nie podwójnie można powiedzieć oraz przez chorobę A2 A2 przez to co jak później wykorzystywano różnych celów antyklerykalnych albo klerykalne straciły swoją twarz mówi pani udało się pani odnaleźć, toteż nie to co jest pewne, że jej fotografie nigdzie nie ma rodzina była zbyt biedna, żeby robić Otóż miała mieć fotografie z młodości, a później, kiedy sprawa wybuchła w Krakowie byli fotografowie, którzy pisali do sędziego z prośbą o pozwolenie zrobienia fotografii i sąd tej nie udzielił nie udzielił pozwolenia to także te wszystkie różnego rodzaju ryciny, które powstawały, które rozpalały wyobraźnię one są w ogóle nieprawdziwe możemy sobie tylko wyobrazić kobietę ważącą 30 parę kilogramów schudła z krótkimi włosami siwymi trochę kasztanowym brązowymi oczami tam jest taki fragment, w którym tak mi się wydaje jako reportażystka stresie pani wczuć w skórę swojej bohaterki tak staram się opisać odczucia osoby zamkniętej celi chorej na na coś na choroby, którą dzisiaj medycyna nazwał schizofrenią tak jak wiemy jest to jakiś zbiór to powiedzieć zbiór objawów, które wciąż są tajemnicze muszę powiedzieć, że w tym pomogła mi lektura książki prof. Karpińskiego, ale też książki osób chorych na schizofrenię, które opisywały swoje wrażenia np. książka obłęd Krzyszto Ania doskonała, którą cytuje pani tak też jak oni w książce ja nie mam duszy sprawa Barbary Ubryk uwięzionej zakonnicy, której historia ożyła cała Polska o tej książce rozmawiałyśmy z autorką Natalia Budzyńska bardzo pani dziękuję za to spotkanie dziękuję również książkę wydało wydawnictwo znak teraz informacje Radia TOK FM książkę w księgarniach ukaże się 20stycznia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast - bez reklam. Słuchaj wygodniej w naszej aplikacji mobilnej z pakietem "Aplikacja i WWW"

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA