REKLAMA

Rządowa bujda na resorach, konsekwencje australijskich pożarów i zabicia Sulejmaniego. Ranking Hirscha

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2020-01-13 18:40
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 20:47 min.
Udostępnij:

To pierwsze "Cotygodniowe podsumowanie roku" w 2020, i mimo, że pierwsze dni nowego roku toczą się zazwyczaj leniwie, tym razem Rafał Hirsch ma o czym opowiadać. Jak zwykle: oprócz podsumowania wydarzeń, o których było w ostatnich dwóch tygodniach głośno, autor przytacza również informacje, o których nie było już aż tak głośno, a trudno odmówić im znaczenia, zwłaszcza, że niektóre z nich dowodzą bardzo interesujących zmian w gospodarce i ekonomii.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry w tym roku jeszcze niczego nie podsumowaliśmy ten rok trwa dopiero 13 dni, bo teraz w poniedziałek 13 stycznia no ale spotka nas właśnie cotygodniowe podsumowanie roku, więc jednak spróbujemy podsumować pierwsze 13 dni pierwsze wydanie 2020 roku pod kasuje się nazywa Rafał Hirsch witam bardzo serdecznie trochę nie powiem szczerze siada dżingiel jeśli chodzi o baterie zauważyłem to przed chwilą tuż przed rozpoczęciem nagrywania mam nadzieję, że dotrwa do samego Rozwiń » końca, ale różnie może z tym być zasady się nie zmieniły audycji pewnie, dlatego że zmienił się rok, czyli 10 najciekawszych moim zdaniem wydarzenia ostatnich 7 dni, o których opowiadam, które są szeregu od dziesiątego pierwsze miejsce wszystko jest oczywiście najbardziej subiektywne to wydanie jest o tyle wyjątkowe, że wziąłem pod uwagę 2 ostatnie tygodnie, bo tydzień temu nie było podcastów było święto 3 Króli był wolny poniedziałek podcast nagrywany w poniedziałki, więc tak tak jakby podwójne notowania na początek, ale miejsc jest 10 ani 20 bo gdy było 20 to zdecydowanie ten podcast trwałby zbyt długo cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastego tylko na 100% w naszej aplikacji mobilnej, więc zaczynamy od miejsca dziesiątego, a na miejscu dziesiątym ciąg dalszy tej sagi, której się przyglądamy, ponieważ uważam, że to jest bardzo ważny temat i konsekwencje mogą być potencjalnie ważne dla dla polskiej gospodarki, czyli kwestia kredytów frankowych tego jak sprawa rozwija się w sądach na początku zaraz na początku 2020 roku dostaliśmy wyrok w najtrudniejszej sprawie orzeczenie w najsłynniejszej sprawie frankowej państwa z baków, czyli to jest sprawa, która trafiła aż do Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej na sąd zgodnie z oczekiwaniami wcześniej po zasięgnięciu opinii Trybunału zachował się tak jak Trybunał musi górował, czyli unieważnił umowę zgodnie z wytycznymi Trybunału sąd nie mógł tego zrobić, gdyby ci, którzy przyszli do sądu z pretensjami się na to nie zgodzili, ale najwyraźniej ci, którzy złożyli pozew chcieli osiągnąć taki efekt mojego właśnie osiągnęli natomiast jak podkreśla bank, który przegrał sprawę, czyli Raiffeisen bank on w swoim oświadczeniu bank zauważa, że sąd unieważnił umowę, ale odrzucił powództwo o zapłatę na rzecz kredytobiorców wskazując, że ta sprawa generalnie rozliczeń jest do osobnego postępowania i tutaj oczywiście dochodzimy do tego co teraz najciekawsze na obecnym etapie rozstrzygania tych kwestii od strony prawnej, czyli jak już sąd unieważnił umowę kredytową frankową no to wiadomo, że efektem tego takiego unieważnienia jest wzajemne rozliczenie się obydwu stron, czyli trzeba zwrócić sobie wszystko co się pobrało wcześniej, czyli z 1 strony ten kryzys to biorca musi bankowi oddać kredyt nie, licząc tego co już zapłacił w ratach przez te ostatnie lata jeśli zostało coś jeszcze do oddania komuś to dać natomiast bank z kolei musi oddać klientowi te raty, które ten klient zapłacił na podstawie umowy kredytowej, bo jeśli ta umowa jest nieważna to teraz powinno się zwrócić, więc powinno nastąpić takie wzajemne rozliczenia no i tutaj oczywiście są różnice interpretacji co konkretnie, kto komu powinien zwrócić, ponieważ z 1 strony nie wiadomo do końca jeszcze, bo to też na pewno posypią się wyroki w tych sprawach nie wiadomo do końca czy bank ma oddać klientowi tylko raty trzyma może też oddawać jakieś dodatkowe prowizje opłaty i kwoty ubezpieczeń na jakieś dodatkowe koszty związane z kredytem hipotecznym takie koszty zawsze występują przy tego typu kredytach przecież, a z drugiej strony banki twierdzą, że powinny naliczać klientowi odsetki za tzw. bezumowne korzystanie z kapitału tego banku i tutaj jest w najbliższych miesiącach o to będzie szedł największy spór tak mi się wydaje w sądach kolejnych sprawach przypomnę, że zarówno Rzecznik Praw Obywatelskich, jaki rzecznik finansowy, toteż wydarzenie ostatnich 2 tygodni dostaliśmy nową opinię rzecznika finansowego, która pokrywa się z tym co wcześniej Rzecznik Praw Obywatelskich mówił rzecznik finansowy, mówi że absolutnie bank nie może żądać od klienta, który wygrał z nim w sądzie pieniędzy w ramach w ramach odsetek za bezumowne korzystanie z umowy, ponieważ tutaj zacytuję rzecznika finansowego skutkiem ewentualnego uwzględnienia takiego żądania byłoby wytworzenie sytuacji prawnej ekonomicznej, w której przedsiębiorca stosujący niedozwolone postanowienia umowne nie tylko nie odniósłby negatywnych skutków związanych z ich stosowaniem, ale uzyskałby nawet większą korzyść niż z wykonania umowy zawierającej postanowienia niedozwolone, czyli tak jak wcześniej stwierdza Rzecznik Praw Obywatelskich całe to rozstrzygnięcie cała konstrukcja prawna, która pozwala unieważnić umowy frankowe jest oparta o unijną dyrektywę, której celem jest ochrona konsumentów w sytuacji, w której są oni krzywdzeni przez posiadających silniejszą pozycję na rynku przedsiębiorców różnego rodzaju kwestia banków kredytów hipotecznych do tego się zalicza to nie jest jedyna sytuacja, której dotyczy to dyrektywa no i w związku z tym, że chodzi o ochronę konsumenta nie możemy tworzyć takiej sytuacji, w której to konsument na końcu będzie poszkodowane, dlatego że wygrał, a ten przedsiębiorca, który naruszył prawo, stosując niedozwolone umowy nie dość, że nie poniesie żadnej kary to jeszcze de facto zostanie za to wynagrodzone tak jakby ponieważ odniesie większe korzyści, gdyby bank kazał sobie teraz tym klientom, którzy uzyskali unieważnienie umowy płacenie rat za cały czas okres trwania tej umowy to właściwie zarobiłby nawet więcej niż w przypadku zarabiania na obowiązującym cały czas kredycie dlatego zarówno zdaniem rzecznika finansowego, jaki wcześniej Rzecznika Praw Obywatelskich takie coś jest niedopuszczalne bez sensu po prostu natomiast jeszcze 1 rzecz wydarzyła w tym temacie w ciągu ostatnich kilkunastu dni Otóż Santander bank trzeci największy bank w Polsce poinformował, że postanowił, a odpisać od wartości kredytów walutach obcych najczęściej frankowych 173 000 000zł taki jest odpis na kredyty walutowe w portfelu kredytowym w tym banku co oznacza, że banki zaczynają postrzegać te pakiety kredytów walutowych jako aktywa takie nie do końca prawidłowe nie, który takie aktywa, które są obarczone bardzo duże i rosnącym ryzykiem, że nie będą przynosić korzyści w przyszłości co oznacza, że już dzisiaj mają mniejszą wartość w związku z tym trzeba uwzględnić to mniejsze wartości po to, się właśnie robi takie odpisy w bilansie spółki, a więc ten akt ze strony Santandera jest jakby przyznaniem, że faktycznie sytuacja jest na tyle poważna, że już trzeba zacząć odpisywać w częściowo oczywiście wartość kredytów to jak duży jest ten odpis, jaki on jest duży w porównaniu do całej całej wartości całego portfela kredytów walutach obcych to jest inna kwestia oczywiście każdy bank będzie sobie oceniał winny sposób zapewne, ale faktem jest, że doczekaliśmy się, że banki zaczynają już z tego tytułu robić te odpisy co można interpretować jako takie przyznanie, że faktycznie wszystko wskazuje na to, że będą przegrywać kolejne procesy w sądach związane z kredytami frankowymi włącz na miejscu dziewiątym w tym tygodniu bardzo ciekawa historia mało znana chyba, bo tak przemknęła i nie sądzę, żeby ktokolwiek oni słyszał ze Stanów zjednoczonych intrygująca Otóż jest w stanach Zjednoczonych taka firma bardzo daje się nazywa ten drugi największy producent mleka w stanach Zjednoczonych takiego mleka krowiego normalnego mleka i ta spółka zgłosiła wniosek o upadłość i to drugi największy producent mleka w stanach natomiast w listopadzie w ubiegłym roku taki sam wniosek o upadłość zgłosił pierwszy największy producent mleka w stanach Zjednoczonych, więc 2 największych producentów mleka ma poważne problemy finansowe wnioski o upadłość nie dotyczą likwidacji tych firm nadal funkcjonują, ale chcą się zrestrukturyzować finansowo, ponieważ nie są w stanie obsługiwać swojego zadłużenia w tym momencie i to jest bardzo ciekawa sytuacja, ponieważ przyczyny są dość złożona Otóż 12 firma w skazuje jeśli chodzi o przyczyny, dlaczego tak się stało wskazuje na spadek popytu na mleko na rynku amerykańskim po prostu spada konsumpcja może ludzie piją mniej mleka krowiego to już samo w sobie bardzo interesujące powstaje pytanie oczywiście, dlaczego ludzie piją mniej mleka no nie sądzę, żeby sytuacja wyglądała także w ogóle ludzie mniej piją albo, że jest mniej ludzi raczej tutaj problem polega na tym, że powstaje coraz więcej zamienników alternatyw dla mleka krowiego to znaczy coraz bardziej popularne robi się mleko roślinne, czyli mleko sojowe, czyli mleko o ryżowe kokosowe i Bóg wie co jeszcze dużo różnych rzeczy można wymyślić w każdym razie to jest oczywiście trend związany z ze wzrostem świadomości ekologicznej z rosnącej popularności wegetarianizmu pewnie jest to jakiś tam odprysk tej rosnącej popularności, że niektórzy ludzie w cudzysłowie rzucają lekko także krowie nie postanawiają nie jeść mleka krów nie jeść mięsa krowiego i nie pić mleka również krowiego i przerzucają się na mleko właśnie np. sojowe albo kokosowe i z 1 strony wydawać, by się mogło, że to są jakieś takie dziwactwa dość niewinne i poboczne, a tu się okazuje, że 2 największych producentów mleka krowiego pada Stanach Zjednoczonych, więc to jest jednak bardzo poważna historia, chociaż spadek popytu to nie jest jedyna przyczyna, bo z 1 strony mamy spadek popytu, ale z drugiej strony mamy też bardzo wyraźny wzrost kosztów tego tzw. surowego mleka cena w ubiegłym roku wzrosła o 27% fakt donosi agencja Bloomberg przynajmniej, bo tam wyczytałem to historia, więc cena surowca głównego idzie bardzo Góra idzie bardzo w górę, dlatego że podaż też jest ograniczana, ponieważ tak, jakby producenci mleka, widząc odwracający trend na rynku spadający popyt zaczęli też ograniczać podaż ta jest wszystko wskazuje na to, że ta podaż kurczy się szybciej niż popyt, który spada i w efekcie jest taka sytuacja, że pomimo spadku popytu cena surowca jednak rośnie i w związku z tym ci, którzy te firmy produkujące te końcowe produkty nazywane mlekiem, bo nie czy wszyscy wiedzą, ale takie mleko, które kupujemy w butelce w sklepie to nie jest mleko, że tak powiem prosto od krowy ono podlega procesowi przemysłowemu po drodze też, więc to nie jest to samo czy w firmie, która produkuje mleko produkt końcowy nazywa się mleko i surowiec początkowo też nazywa się lekko, ale jednak druga zaś to nie jest to samo, więc ta cena tzw. mleka surowego też bardzo wyraźnie poszła w górę w ciągu ostatnich w ciągu ostatnich miesięcy do tego jest jeszcze z tego jak tłumaczy obecnej sytuacji firma Burberry jest rosnąca konkurencja ze strony sieci detalicznych, które wprowadzają swoje własne marki marki solą kosztowe, czyli to jest mleko raczej podłej jakości i dzięki temu może być zdecydowanie tańsze i tam jest mniej mleka mleko tak powiem, ale ludzie nie przeszkadza i kupują to jest dodatkowa konkurencja na rynku ze strony kogoś, kto potrafi zrobić mleko taniej jak to wszystko się ze sobą połączyć to wychodzą z tego naprawdę duże problemy, a pechowo tak się złożyło, że 12 firma tych 2 największych producentów to były firmy no w sposób niemały zadłużone i w sytuacji, w której wszystko na rynku jest po staremu to ten dług nie sprawia problemu oni są w stanie go obsługiwać natomiast sytuacji, w której sprzedaż zaczęła spadać, bo popyt spadł z drugiej strony wzrosły koszty co właściwie zjadł całą marże w tych firmach to nagle się okazało, że nie ma z czego obsługiwać tego zadłużenia sytuacja aż tak bardzo się zaogniła, że trzeba było złożyć wniosek o upadłości restrukturyzacje finansową do tego doszło niesamowicie ciekawa moim zdaniem historia 2 największych producentów mleka w tak dużym kraju stany Zjednoczone i obydwaj o obydwaj producenci chorują na tę samą chorobę są dość po podobnej sytuacji jeśli chodzi o tym, bardziej dery to 2019 roku oni mieli nieco ponad prawie miliard 200 000 000USD przychodów i przy tych przychodach mieli 42 000 000USD straty netto, a ich zadłużenie to jest niecałe 300 000 000USD no nie ma nie ma odpowiedniego przepływu gotówkowego w tym momencie, żeby tego zadłużenia obsługiwać takie rzeczy dzieją się na rynku mleka w stanach Zjednoczonych, a nasza natomiast na ósmym miejscu zmienimy kontynent przeniesiemy się do Australii, bo o pojawiają się takie teorie czy też hipotezy o dość ciekawych możliwych konsekwencjach tego straszliwego pożaru, który trafił sporą część Australii przez ostatnie tygodnie ostatnie doniesienia były takie, że strażacy pomoc sobie już poradzili poradzili z tym ogniem natomiast, nawiązując do tematu sprzed chwili o tym, leku 1 z efektów tego ogromnego pożaru w Australii może być właśnie to, że podrożeje mleko znowu, ponieważ Nowa Zelandia, a także Australia to są bardzo dużej bardzo ważne czołowe, że tak powiem na całym świecie miejsca jeśli chodzi o produkcję mleka no i w tym pożarze niestety spaliły się także trochę się spaliło miejsc produkcyjnych, czyli farm z krowami niestety może takie są przypuszczenia to jeszcze nie jest wszystko dokładnie policzone istnieją takie hipotezy, że przez pożary w Australii cena mleka na całym świecie Australia bardzo poważnym producentem mogą też pójść w górę, zwłaszcza że opublikowane jeszcze przed tymi pożarami prognozy mówiły o tym, że w obecnym sezonie produkcja mleka w Australii będzie najniższa od 26 lat, więc będzie najniższa prawdopodobnie z tych powodów, o których mówiłem przed chwilą maleje generalnie popyt na mleko, ponieważ coraz bardziej popularne są zamienniki mleka, więc dodatkowo tym straszny pożar w Australii jeszcze dodatkowo może spotęgować te efekty w najbliższych miesiącach natomiast od samych pożarów i gospodarki australijskiej ekonomiści twierdzą, że może ona zmniejszyć australijski PKB nawet 4 punktu procentowego przy okazji warto pamiętać, że Australia to jest to państwo, które najdłużej na świecie trzyma się bez recesji nie ostatni raz mieli recesję w 1991 roku od tamtej pory przez prawie 29 lat trzymają się bez żadnej recesji drugim takim państwem na świecie z najdłuższym okresem bez recesji jest Polska, chociaż nie do końca prawdziwe są te dane o tym, że jesteśmy od Australii gorsi tylko parę kwartałów, bo Australia wyszła z recesji w 1500 dziewięćdziesiątym pierwszy mamy w 1992, ponieważ Polska to jest mało znany fakt, ale zwrócił na to ostatnio uwagę ekonomista Ignacy Morawski, że Polska była w recesji przez 2 kwartały 2001 roku na początku 2001 roku natomiast okazało się to, że byliśmy wtedy w recesji dopiero po kilku latach przy okazji jakiś tam kolejnych rewizji danych sięgających kilka lat wstecz, ponieważ na bieżąco jak obserwowaliśmy komunikaty tam 19 lat temu była oczywiście mowa o tym, że sytuacja jest bardzo trudna, że spowolnienie gospodarcze, ale recesji nikt się wtedy jeszcze nie doliczył po kilku latach się okazało, że wtedy przez 2 kwartały byliśmy w recesji tak na marginesie, a propos tego, że Australia bardzo dawna recesji nie jest australijska taka firma taki taka firma konsultacyjna, która się nazywa Kleina wtrysk oszacowała, że jeśli się nic nie zmieni w Australii jeśli chodzi o kwestie związane z zapobieganiem z zmianom klimatycznym to do końca tego stulecia 5% gospodarstw domowych nie będzie w stanie się ubezpieczyć, ponieważ nikt nie sprzeda żadnego ubezpieczenia, ponieważ ryzyko tego, że coś się w tych gospodarstwach stanie złego w związku z suszą pożarem powodzią z gradobiciem itd. będzie zbyt duże po prostu będzie na tyle duże to ryzyko, że nikt nie będzie chciał tego ubezpieczać w związku z tym ostatnim tygodniu organizacja zrzeszająca australijskiej firmy ubezpieczeniowe zaapelowała do rządu australijskiego, żeby na serio zabrać się za przeciwdziałanie zmianom klimatycznym czy oczywiście nie chodzi o to, żeby cofnąć zmiany Australia samodzielnie nie jest w stanie tego zrobić, ale chodzi o to, żeby podjąć jakieś inicjatywy, które będą lepiej zabezpieczać Australijczyków ich domy przed przejawami zmian klimatycznych, ponieważ akurat uwagę świata przykuwa teraz ten ogromny pożar, ale w ciągu ostatnich lat tam siedziały różne inne rzeczy właśnie jakieś gwałtowne gradobicia, które niszczyły majątek w bardzo takim poważnym stopniu albo też powodzie czy ta pogoda tam się bardzo Australia akurat jest takim kontynentem, który jest bardzo podatny na zmianę klimatyczne i one tam są najbardziej kosztowne tak można powiedzieć właśnie z punktu widzenia ubezpieczycieli dlatego właśnie oni apelują, żeby coś zacząć z tym robić wprowadzać jakieś lepsze zabezpieczenia przed powodziami lepsze zabezpieczenia przed skutkami cyklonów, które też czasami nawiedzają Australię można coś tam zaradzić nie da się cofnąć oczywiście zmian klimatycznych, ale można się lepiej bronić przed skutkami tych tych zmian i o to właśnie firma ubezpieczeniowym w Australii chodzi o dane na siódmym miejscu w tym tygodniu w węgiel jest powiązany prawda się skojarzyło zmianami klimatycznymi, więc zmiany od zmian klimatycznych do węgla teraz przejdę to jest informacja z tzw. polskiego rynku węgla, czyli strony zarządzanej przez agencję rozwoju przemysłu w Katowicach, czyli poważne państwowe źródło danych nie są żadne plotki tylko co są poważne dane z poważnego źródła, które brzmią niesamowicie dane dotyczą listopada 2019 roku świeższych informacji za grudzień jeszcze niema Otóż wg agencji rozwoju przemysłu w Katowicach, która monitoruje generalnie rynek węgla w Polsce węgiel w listopadzie ubiegłego roku kosztował 266zł 35gr to jest wzrost o 62% rok do roku, czyli cena węgla wzrosła w ciągu ostatniego roku o ponad 6% w Polsce w tym samym dokładnie w tym samym czasie ceny węgla na rynku europejskim tzw. ceny ara, a to jest skrót od Amsterdam Rotterdam Antwerpia, czyli 3 największe porty na morzu północnym im na morzu północnym tam, gdzie się odbywa eksport import węgla za pomocą statków, czyli jest taki można powiedzieć największy rynek węglowy w całej Europie, więc w tym samym okresie tam węgiel potaniał o 39 i siedemdziesiątych procent cena spadła cena tony węgla spadła do 53USD 83 centów przeliczając nasz węgiel na dolary w listopadzie potem wzroście o 6% w ciągu roku w Polsce węgiel kosztował 78USD 77 centów, czyli jeszcze raz w Polsce 78USD na Zachodzie 53USD różnica 46% węgiel w Polsce jest 46% droższy niż w Europie zachodniej taka jest różnica, która taka była różnica w listopadzie na polskim rynku to coś absolutnie niesamowitego coś co się w ogóle nie powinno zdarzać na tzw. wolnym rynku prawda tylko problem polega na tym, że w Polsce w ogóle nie ma żadnego rynku jeśli chodzi o węgiel i w Polsce w związku z tym ten węgiel może być droższy i tak wyższa cena może się cały czas utrzymywać, ponieważ nie ma konkurencji, która by wpłynęła na obniżenie tych cen kopalnie często są częściami koncernów energetycznych państwowych, a nawet jak nie są pod podpięte pod jakiś koncern energetyczny to też należą do państwa, które zarządza całym tym sektorem energetycznym górniczym tak, żeby nikomu tam zrobić przypadkiem krzywdy to wszystko jest pod parasolem politycznym kopalnie mają długoterminowe kontrakty na dostawy węgla z elektrowniami dlatego elektrownie też nie mają specjalnie możliwości rozglądania się na rynku szukanie jakiś tańszych źródeł tak ta sytuacja najczęściej wygląda i dlatego dość trudno zastąpić droższy Polski węgiel tańszym węglem zagranicznym nawet gdyby ten tańszy węgiel podrożał ze względu na to, że trzeba doliczyć koszty transportu no to jednak mimo wszystko te koszty transportu nie zjadły, by całej różnicy sięgającej 46% na pewno można, by przerzucić się na tańszy węgiel zagraniczny tylko, że mamy takie blokady formalną polityczne można powiedzieć na rynku w związku z tym ten droższy węgiel w Polsce się utrzymuje widać, że jesteśmy takim skansenem na mapie Europy pod tym względem, a droższy węgiel dla sprzedawany do elektrowni oczywiście oznacza wyższe koszty produkcji energii elektrycznej na jak są wyższe koszty produkcji energii elektrycznej to wtedy zupełnie szczerze firma produkująca energię może przekonać Urząd Regulacji Energetyki, że powinien się zgodzić na podwyżkę ceny energii stąd mamy pod wrócą mamy droższy prąd po prostu jest taka fajna relacja, która tłumaczy, że musimy więcej płacić za prąd, ponieważ Unia Europejska wprowadziła opłaty za prawo do emisji dwutlenku węgla natomiast coś w tym jest oczywiście tak natomiast warto zwrócić uwagę, że te emisje te prawa do emisji c 22019 roku w ogóle nie podrożały sprawdziłem to, że na koniec 2018 roku prawo do emisji tony takie wydaje się w tonach chyba w każdym razie to cena wynosiła 24EUR 67EURcentów pod koniec 2018, a na koniec 20192451, czyli spadła cena 6 minimalnie wprawdzie, bo tylko 60%, ale nie można powiedzieć, że ta cena uprawnień do emisji dwutlenku węgla rośnie ten wzrost się zatrzymał w 2019 roku, a węgiel i tak drożeje cały czas ze względu na to, że mamy takie po prostu warunki na polskim rynku i Toten drożejący węgiel wydaje mi się przesądzać o tym, że Urząd Regulacji Energetyki zgadza się na to, żeby firmy energetyczne mogły podnosić taryfy co skutkuje tym, że my potem musimy drożej płacić za prąd pewnie gdybyśmy, gdyby polskie elektrownie robiły ten prąd zwęgla, które można sobie przywieźć z Zachodu za cenę 40% niższą, toteż sama energia elektryczna byłaby w Polsce odpowiednio na niższym poziomie Sas, a tu przechodzę płynnie do miejsca szóstego oczywiście wzrost cen energii elektrycznej będzie miał wpływ na wskaźniki inflacyjne w Polsce to jest kolejny bardzo ciekawy News z ostatnich dni, czyli inflacja, która wg wstępnego odczytu Głównego Urzędu Statystycznego w grudniu wzrosła aż do poziomu 34% rok do roku wszyscy ekonomiści spodziewali się, że zobaczymy taką inflację w pierwszym kwartale tego roku, ale zobaczyliśmy ją już za grudzień, czyli szybko poszło można powiedzieć miesiąc do miesiąca wskaźnik inflacji w grudniu w stosunku do listopada to jest aż 8% w ciągu 1 miesiąca co oznacza, że troszeczkę trzeba zmienić dotychczas dotychczasowe prognozy dotyczące inflacji w 2020 roku, ponieważ do tej pory wszyscy ekonomiści twierdzili wydawało im się, że będziemy mieć bardzo wysoką inflację w pierwszym kwartale dojdziemy pewnie do 4%, a potem inflacja zacznie spadać już pod koniec w drugiej połowie 2020 roku będzie znowu z powrotem gdzieś tam poniżej 2% może nawet, dlaczego tak sądzili, dlatego że jak przyjrzymy się tym miesięcznym wskaźnik inflacyjny miesiąc do miesiąca to łatwo zauważyć, że w kwietniu ubiegłego roku mieliśmy skok o 11% wciągu 1 miesiąca właśnie, a wskaźnik inflacji jest za ostatnie 12 miesięcy to wskaźnik roczny, więc to 11 w kwietniu ubiegłego roku jest w tym wzorze na obliczenie rocznej inflacji jeszcze do kwietnia, czyli tylko jeszcze przez pierwszy kwartał i od kwietnia ten odczyt miesięczny sprzed roku znika w związku z tym ta roczna inflacja automatycznie nam się obniży od kwietnia prawda załóżmy, że już w kwietniu tego roku będzie wzrost cen na poziomie 0,2 rok temu było 11, czyli różnica to jest dziewięćdziesiątych, więc tylko z tego powodu w kwietniu możemy oczekiwać, że jak w marcu roczna inflacja byłaby na poziomie 34 w kwietniu będzie od dziewięćdziesiątych mniejsza, czyli spadnie do 2,5% tak można było tak nadal można oczekiwać, że tak będzie w kwietniu dlatego większość ekonomistów uważała, że po kwietniu właśnie jak już ten jednorazowy wyskok z ubiegłego roku przestanie się wliczać do tego wskaźnika to generalnie inflacja stanie się mniejszym problemem, bo nie znowu na znacznie niższym poziomie tymczasem w grudniu dostaliśmy drugi taki tego typu wystrzał już nie tak jak w kwietniu 1,1, ale osiemdziesiątych nikt tego nie spodziewał w związku z tym, że on jest w grudniu to on będzie wliczany do wyliczenia inflacji aż do następnego grudnia, czyli przez państwo następne 12 miesięcy obliczając inflację będziemy musieli brać pod uwagę co najmniej 1 miesiąc wysoką inflację co zdaniem wielu ekonomistów przesądza tak naprawdę o tym, że inflacja nie spadnie poniżej 2% w ciągu najbliższego roku nie ma na to szans jeśli chodzi o ten okres do marca kwietnia, kiedy wliczamy i osiemdziesiątych za za grudzień 11 za kwiecień ubiegłego roku wtedy inflacja może być naprawdę bardzo wysoka wyższa niż do tej pory się spodziewaliśmy niektórzy mówią nawet w niektórych bankach, że zobaczymy może nawet 4,5%, ponieważ to co zobaczyliśmy w tym 3 za grudzień tutaj grudzień to tutaj jeszcze niema właśnie wzrostu cen energii, ponieważ URE zaaprobował nowe wnioski producentów energii i wprowadził nowe taryfy dopiero na początku stycznia, więc tych nowych cen energii jeszcze w ogóle nie ma tej inflacji to jeszcze dopiero dojdzie, więc dodatkowo jeszcze podbije nam ten ogólny średni przeciętny poziom cen jest jeszcze kwestia tego jak rynek przyjmie podwyżki cen podwyżki płac minimalnych od 1stycznia są tacy ekonomiści, którzy mówią, że właśnie ten wzrost inflacji, który już teraz zobaczyliśmy właśnie to 34% to jest efekt tego, że firmy podnosiły swoje ceny jak gdyby nie czekając na wzrost płacy minimalnej, czyli wyprzedzały tak dowiedziały się we wrześniu będzie wzrost cen płac wzrost płacy minimalnej i w związku z tym wiedzą, że od stycznia będą miały zdecydowanie podniesione koszty swoich firmach jak bronić się przed wzrostem kosztów najlepiej, podnosząc cenę, więc próbują podnosić ceny już teraz nie czekając na to co się za chwilę wydarzy w ich firmach no i te próby podnoszenia cen przykuwają się na wyraźny wzrost inflacji za grudzień widoczne już w grudniu oczywiście te ceny są do góry ciągnięty przede wszystkim przez żywność, która drożeje cały czas na całym świecie, ale nie tylko analitycy zauważają, że inflacja bazowa np. czyli ta z pominięciem cen paliw i z pominięciem cen żywności jest już na poziomie 32% w Polsce to jest najwięcej od kwietnia 2000 uwaga drugiego roku inflacja bazowa w Polsce jest najwyżej od 17 lat, więc jeśli to jest efekt zapowiedzianej potężnej podwyżki płacy minimalnej Noto wywołaliśmy sobie Wilka z lasu tak można powiedzieć po takiej inflacji naprawdę nie było od blisko 20 lat rząd oczywiście się tym nie martwi wiceminister finansów zgodnie z prawdą zresztą powiedział, że z punktu widzenia rządu wyższa inflacja oznacza wyższe wpływy podatkowe VAT-u, bo VAT będzie płacony od wyższych cen po prostu, więc faktycznie tak to powinno wyglądać Narodowy Bank Polski miał posiedzenie też twierdzi, że niema się czym martwić, bo to jest przejściowe w tym znaczeniu właściwie zawsze każda inflacja jest przejściowa, bo obejmuje tylko 12 miesięcy, więc każdy wskaźnik wysoki inflacyjny zadany miesiąc będzie wykorzystywane przy liczeniu inflacji tylko przez najbliższe 12 miesięcy, więc z 1 strony można zrozumieć stanowisko Narodowego Banku Polskiego, a z drugiej strony taki trochę banał jest, bo zawsze można tak powiedzieć po prostu jak ktoś jakoś koniecznie nie chce podnosić stóp procentowych albo reagować na dane inflacyjne to zawsze może powiedzieć, że jego zdaniem to jest przejściowe już prawda, ale z drugiej strony zrobiłem takie ćwiczenie w domu w Polsce obowiązuje cel inflacyjny na poziomie 2,5% od i ten cel inflacyjny został wprowadzony od początku 2004 roku, więc tak naprawdę, gdybyśmy mieli coś idealną sytuację, gdybyśmy mieli także co roku mamy inflację zgodną z celem inflacyjnym to oznacza to, że możemy się na wykresie narysować taką kreskę taką prostą, która każdego roku rośnie o 2,5% jak na ten sam wykres nałożymy sobie inflację w Polsce tak narastająco właśnie od momentu, kiedy zaczął obowiązywać cel inflacyjny, czyli od początku 2004 roku to okaże się, że liczą to w sposób skumulowany za te ostatnie 15 lat to jesteśmy bardzo poniżej tej ścieżki wyznaczonej przez cel inflacyjny na poziomie 2,5%, dlatego że w latach 201416 mieliśmy wręcz deflacji mieliśmy nie mieliśmy żadnej dodatniej inflacji mieliśmy spadek cen delikatne wprawdzie, ale jednak i przez ten czas oddaliliśmy się od tej od tej prostej, która równiutko co roku dodaje 2,5% zgodnie z celem inflacyjnym i w tej chwili różnica między obecnym poziomem cen w Polsce, a tym poziomem, który powinien być, gdyby inflacja co roku wynosiła 2,5% różnica między 12 poziomem to jest jakieś 8% czyli, żeby zniwelować tą odległość 8% między 1 kreską na wykresie drugą kreską na wykresie, gdybyśmy założyli, że teraz przez najbliższe lata inflacja w Polsce będzie wynosić 3,5%, a nie 2,5 tak jak powinna Noto przy tym poziomie 3,5% doganiamy to Krzywą dwu i pół procentową, ale doganiamy ją tak powoli, że dogonimy ją faktycznie dopiero 2027 roku mówiąc inaczej patrząc długoterminowo na to co się dzieje z cenami w Polsce na poziom cen tak właściwie stać nas na to w tej chwili jako gospodarkę, żeby przez dobrych kilka kolejnych lat tolerować nieco wyższą inflację z naciskiem na nieco, bo 3,5% to nie to samo co 6 albo 7% prawda trzeba pilnować, żeby się teraz ta spirala inflacyjna na mnie rozkręciła zbyt mocno natomiast sam fakt, że wskaźnik inflacji za grudzień odskoczył nam do 34% to jeszcze nie stanowi samo w sobie żadnej katastrofy wręcz z punktu widzenia wielu przedsiębiorstw to jest sytuacja, którą oni czekali, ponieważ dzięki temu dzięki więcej tolerancji większej tolerancji ludzi na rynku na to, że ceny idą w górę, bo ludzie jak widzę, że wszystko drożeje to z 1 strony się to nie podoba, ale z drugiej strony zaczynają się do tego powoli przyzwyczaja więc, jakby ta tolerancja zwiększa wiele firm w tym momencie może zrobić coś, czego nie mogła zrobić przez wiele ostatnich lat, czyli może w końcu podnieść ceny na swoje usługi, bo przez wiele lat była taka sytuacja, że nie dało się podnieść tych cen, ponieważ natychmiast ktoś, kto podnosi ceny swoich usług czy produktów natychmiast był wyrzucany z ringu przez konkurencję, która nadal robiła to taniej, a teraz jest taka sytuacja, że te firmy widzą że, że można podnosić ceny i że to ryzyko, że straci udział w rynku jest mniejsze w związku z tym, więc od tej strony taki przez taki wzrost inflacji jest czymś pozytywnym oczywiście jeszcze raz podkreślę pod warunkiem, że nie przerodzi się to jakąś spiralę inflacyjną i w odczycie znacznie większe w ciągu najbliższych miesięcy, czyli to jest pytanie o to czy pojawiał się tzw. efekty drugiej rundy czy jest kwestia oczywiście dodatkowo taka 3 pojawił się np. strajki na tle płacowym w tym roku ze strony np. budżetówki, bo wzrost płacy minimalnej dotyczy zatrudnionych w przedsiębiorstwach, ale nie dotyczy budżetówki nauczyciele z punktu widzenia z powodu wzrostu płacy minimalnej nie dostaną podwyżek czytam najsłabiej zarabiający pracownicy ochrony zdrowia, więc być może tutaj pojawią się jakieś napięcia na tym tle mamy wybory prezydenckie w tym roku może się pojawią to napięcia może one będą też inspirowane częściowo politycznej pojawił się akurat w ramach kampanii prezydenckiej zobaczymy, więc ciąg dalszy tej historii wyskokiem inflacji na pewno będzie bardzo interesująco na pewno będzie warto śledzić chodziło tylko o to, że to nie jest sytuacja jednoznacznie negatywna z tym są związane oczywiste minusy, ale jest też trochę plusów w gospodarce związanych z tym, że ta inflacja przez jakiś czas będzie trochę większa trzeci raz podkreślę to, że chodzi o nacisk na trochę trochę większa tak oka to było miejsce miejsce szóste NATO teraz przed nami będzie miejsce piąte nic, ale piątym miejscu taki dodatek do tej inflacji, ale specjalnie wyjąłem to jako osobną pozycję w tym rankingu, czyli ceny mieszkań wyją to, dlatego że ceny mieszkań nie wchodzą do wskaźnika inflacyjnego generalnie inflacja to jest wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych mieszkanie to nie jest towar konsumpcyjny co jest bardziej towar inwestycyjnej wiele osób, które w ten sposób inwestuje swoje pieniądze prawda kupuje kolejne mieszkania dlatego wg nomenklatury oficjalne statystyczne cen mieszkań nie ma w oficjalnym wskaźniku inflacji, ale w związku z tym, że jest to istotna część gospodarki to GUS od pewnego czasu oblicza, jakby osobną inflację poświęconą tylko ceną mieszkań no i też niesamowite rzeczy się tutaj dzieją dostaliśmy akurat tą zwykłą konsumencką inflację GUS liczy co miesiąc natomiast jeśli chodzi o ceny mieszkań oraz na kwartał tylko dostaliśmy teraz dane za trzeci kwartał 2019 roku no i trzecim kwartale mamy wzrost rok do roku cen mieszkań 9% z czego na rynku pierwotnym ten wzrost to jest 670%, a na rynku wtórnym aż 10 i dziewięćdziesiątych, czyli na rynku wtórnym mieszkania podrożały w ciągu ostatniego roku zdaniem GUS średnio 11 prawie 11% bardzo duże wzrost oczywiście jest od razu tłumaczenie ze strony sektora deweloperskiego, że ta mieszkania tak bardzo drożeją, ponieważ rosną koszty zarówno koszty pracy pracownikom na budowach trzeba płacić coraz więcej, ale także coraz więcej trzeba muszą deweloperzy płacić za grunt coraz trudniej jest dostać dobry grunt w miastach mieszkania powstają głównie dużych miastach, a tam jest coraz większy problem z wolnym gruntem trzeba płacić za niego coraz więcej za kolejne działki i to się potem przekłada na ceny na coraz wyższe ceny mieszkań, chociaż moim zdaniem to nie jest do końca meczu na pewno jest jakiś istotny czynnik, ale to nie jest najważniejszy moim zdaniem czynnik jeśli chodzi o ceny mieszkań moim zdaniem znacznie ważniejszym czynnikiem cały czas jest popyt wskazuje na to chociażby to, że ceny mieszkań na rynku wtórnym drożeją bardziej niż na rynku pierwotnym, bo to, że działki są coraz droższe i koszty robocizny są wyższe to ma wpływ na rynek pierwotny prawda no bo tam się buduje nowe mieszkania natomiast na rynku wtórnym handluje mieszkaniami, które już istnieją i gdyby to było także faktycznie chodzi głównie o koszt budowy nowych mieszkań to nowe mieszkania drożały najbardziej rynek wtórny podążał, by jak, gdyby za pierwotnym, bo wiadomo, że jeśli ceny na rynku pierwotnym znacząco, by wyskoczyły w górę no to wtedy ci wszyscy sprzedający na rynku wtórnym, widząc co się dzieje podniosłyby także swoje oferty cenowe, a tutaj mamy odwrotną sytuację to rynek wtórny drożeje bardziej, a pierwotny mniejszym stopniu rok do roku wtórny to jest prawie 11% pierwotny tylko 670 natomiast jeśli chodzi o zmiany w stosunku do drugiego kwartału to tylko w trzecim kwartale ubiegłego roku na rynku wtórnym mieszkania podrożały aż 3,5%, a na rynku pierwotnym tylko 4%, więc moim zdaniem tutaj główna przyczyna to jest utrzymujący się bardzo wysoki popyt na mieszkania właśnie ze względu na to, że jest to chyba na najlepiej rozumiany w Polsce przez Polaków rynek inwestycyjny jest z pewnością też efekt tego, że za bardzo, że trudno znaleźć jakieś inne miejsce do zainwestowania jakichś większych pieniędzy w Polsce, ponieważ mamy rekordowo niskie stopy procentowe, a jeszcze do tego właśnie jak przed chwilą mówiłem rośnie nam inflacja, więc jak cena jak depozyty banku jest oprocentowany na rocznie załóżmy na 1,5% tak jak stopa oficjalne NBP inflacja właśnie podskoczyła do 34 NATO realnie rzecz ujmując to już prawie -2% obligacji skarbu państwa też zaczynają być już realnie oprocentowane ujemnie, więc tak właściwie pozostają do wyboru albo fundusze inwestujące na giełdzie albo bezpośrednie samodzielne inwestowanie na giełdzie albo jeszcze jakieś bardziej ryzykowne schadzki klocki różne typu inwestowanie w bitcoina złoto i itd. natomiast rozumiem, że dla wielu osób to są takie propozycje, które są nie do przyjęcia ze względu na to, że boją się, że ktoś ich oszuka boją się zbyt wysokiego ryzyka boją się, że stracą mieszkania są najczęściej postrzegane jako taka dość bezpieczna inwestycja, chociaż ona też oczywiście ryzykowna i rynek inwestycji mieszkania charakteryzuje się jednak wyraźnie niższą płynnością jak potem przyjdzie trwoga co się stanie złego trzeba będzie sprzedać mieszkanie to często może się okazać, że nikt nie chce go kupić mamy to mieszkanie to oferty mieszkania gdzieś tam w serwisach przez kilka miesięcy nie ma fakt to jest główne ryzyko inwestowania w nieruchomości moim zdaniem, czyli kwestie płynnościowe obligacje być może nie dają dużo zarobić, ale w razie czego można sprzedać w miarę szybką akcję to w ogóle można minut na minutę sprzedać, a z mieszkaniami może być inaczej, ale rozumiem, że ktoś chce zainwestować horyzontem dwudziestoletnim np. to co wtedy nie musi się specjalnie przejmować płynnością i wtedy takie mieszkanie może być czymś atrakcyjnym w jego oczach i tak zapewne właśnie jest stąd bierze głównie stąd bierze ten niesamowity wzrost cen, który jeszcze dodatkowo z kwartału na kwartał coraz większy bo, bo jak popatrzymy na rynek wtórny tylko to w ciągu ostatnich 4 kwartałów czyli, zaczynając od czwartego kwartału 2018 roku wtedy ten wzrost wynosił 870 tych i potem 3 kolejne kwartały 2019 roku to było 9394 teraz 109, czyli wtedy mieszkania drożeją to po pierwsze po drugie drożeją coraz szybciej wyraźnie widać w tych danych Guzowski co oczywiście będzie prowokować pewnie niektórych do ogłaszania, że mamy bańkę spekulacyjną na ręku, ale z drugiej strony nie ma danych dotyczących kredytów w bankach mówiących potwierdzających to, że to może być bańka, ponieważ cechą charakterystyczną bańki, która za chwilę pęka jest to, że ona jest na kredyt najczęściej dlatego dokładnie pęka potem, bo za pożyczone pieniądze tymczasem spora część transakcji w Polsce na rynku mieszkaniowym jednak cały czas się odbywa za gotówkę bez kredytów mieszkaniowych, więc to jest taki argument, którego może mogą używać ci, którzy nie zgadzają się z tą hipotezą, że mamy bańkę na rynku mieszkaniowym w każdym razie ceny mieszkań na rynku wtórnym w trzecim kwartale o prawie 11% średnio w Polsce wyższe niż niż rok wcześniej, więc wygląda to imponująco faktycznie, a co tam na innych rynkach na początku roku 2020 to okazuje się, że jeśli chodzi o największej najbardziej rozwinięte rynki na świecie, czyli giełdę amerykańską na ten rok rozpoczął się świetnie w tym roku indeks ISM 500 bił swoje rekordy wszech czasów już 4× w ciągu 4 kolejnych znacznie kolejnych, ale 4 sesje były takie, że ich trakcie został pobity rekord wszech czasów sesji się odbyło 7 jak do tej pory tylko, więc ponad 50% odbytych sesji wiązało się z rekordami na początku roku pewną euforię wzbudzały informacje z Chin, które zliberalizowały dostęp do swojego rynku np. ubezpieczeniowego teraz będzie można tam będą mogły swobodnie działać firmy zagraniczne wcześniej to było uregulowane bardziej ściśle Chiny też obniżyły swoją rezerwę obowiązkową w bankach, czyli poluzowały swoją politykę monetarną troszeczkę i to był taki pierwszy impuls do tego, żeby nowy rok rozpocząć od wzrostów potem oczywiście zdarzyła się historie, które jeszcze będę mówił związana z Iranem i zabójstwa gen. Sulejman jego, ale bardzo szybko się okazało, że to też nie zepsuło nastrojów na giełdach czy zepsuło, ale bardzo krótki okres no i efekt jest taki, że rynek największy rynek na świecie rynek amerykański kontynuuje hossę warto zwrócić uwagę tutaj największą firmą amerykańską pojawiają się w ogóle hipotezy, skąd ta hossa się bierze, dlaczego taki jest 1 z ciekawszych hipotez o jakiej słyszałem wciągu ostatnich miesięcy jest ta, że generalnie kapitał na świecie robi się coraz bardziej mobilne i nie dotyczy to tylko tych wszystkich milionerów, którzy mają nie wiadomo jak dużo pieniędzy, ale dotyczy to nas wszystkich to znaczy my wszyscy mamy większe dzisiaj znacznie większe możliwości do tego, żeby inwestować na innych giełdach na świecie niż jeszcze np. 20 lat temu dzisiaj powoli powstają aplikacje w telefonach komórkowych, które pozwalają inwestować na giełdach zagranicznych znacznie bardziej powszechne i trochę tańsze niż kiedyś, chociaż moim zdaniem wciąż za drogie, ale tańsze niż kiedyś są usługi polegające na możliwości kupowaniu akcji zagranicznych polskich biurach maklerskich to robić coraz bardziej dostępne no skoro w Polsce to się robi coraz bardziej dostępne to na innych winnych państwach to też robi mniej problematyczne i łatwiejsze w związku z tym coraz większa liczba inwestorów także indywidualnych na całym świecie staje przed realną pokusą tego, że może zamiast kupować te nasze lokalne spółki, z którymi nie wiadomo co się będzie działo to może po prostu kupmy sobie akcje Apple albo Googlea im Święty spokój po prostu, bo apel ciągle drożeje np. jak przedstawia potencjalny sposób myślenia to nie jest to jest to nie jest kwestia tego, że teraz rekomenduje kupowanie akcji w Planicy rzeczy natomiast taki mechanizm może się odbywać i możemy mieć taki efekt, że giełda amerykańska może rosnąć jak gdyby troszeczkę kosztem innych giełd na świecie czy ten kapitał lokalny może łatwiej przepłynąć sobie teraz na rynek amerykański i jednocześnie może sobie wybierać ten tom to taką czołówkę rynku amerykańskiego złożono tak naprawdę kilku lub kilkunastu spółek, które są najmodniejsze jak się patrzy, bo mamy hossę mamy nowe rekordy na rynku amerykańskim, ale się spojrzy na cały szeroki rynek to nie wygląda jakoś specjalnie entuzjastycznie natomiast takie firmy jak alfabet właśnie atolu Tesla Netflix, czyli te wszystkie najnowsze modne nazwy to te firmy cały czas śrubują rekordy tak jakby ten nowy kapitał płynął przede wszystkim właśnie w kierunku tych spółek, aby sprawdziłem sobie w ubiegłym roku akcje tej firmy podrożały o 86% największa firma na świecie wydawać, by się mogło, że będzie stabilna i taka ciężka i trudno będzie ruszyć prawda jeśli chodzi o cenę akcji nic z tych rzeczy 86% w górę w ciągu 1 roku, a w tym roku niecałe 2 tygodnie minęły już apel podrożało prawie 6% i wycena tej spółki to się bili 380 miliardów dolarów jak wiadomo apel nie jest największą firmą na świecie tak z przyzwyczajenia powiedziałem kilka minut kilkadziesiąt sekund temu, ponieważ pojawiła się jakiś czas temu w grudniu na rynku w Rijadzie audio ramką i to jest teraz największa firma na świecie ja mam taką koncepcję, że apel będzie drożeć tak długo, dopóki nie dogoni Saudi ramka jeśli chodzi o wycenę rynkową Saudi Jaremko weszło na giełdę na po jakimś tam kursie, w który jest wyceniany ja w Rio Adach saudyjskich, więc nawet nie będę podawać się kursu, bo nie jest dolara najważniejsze jest to, że w tej chwili cena rynkowa jest nieco niższa niż ta cena debiutu giełdowego, czyli Saudi Aram pojawiło się na giełdzie nie idzie dalej w górę delikatnie sobie idzie w dół i wycena Saudi ramką w tej chwili rynkowa to jest całe firmy to jest 1 000 870 miliardów dolarów, a robili 380, więc zostało tam do odrobienia jeszcze jakieś pół biliona mówiąc inaczej Apple owi, żeby dogonić audi ramka w tej chwili brakuje wzrostu jeszcze 35% jest duża, ale w dniu debiutu Saudi ramką w grudniu, a potrzebował, żeby go dogonić wzrostu o 57%, a teraz tylko 35 w tym kontekście tylko to jest dużo cały czas, ale w tym kontekście tylko, a więc apel to jest taka spółka, która nie skoro się niesamowite dzieją rzeczy dzieją na początku 2020 roku z przyczyn całkowicie fundamentalnych rzeczy pojawiają się informacje o tym, że lepiej niż do tej pory idzie sprzedaż iPhonów na rynku chińskim są oczekiwania dotyczące dobrych wyników finansowych nie ma żadnych spektakularnych nowych rzeczy po prostu jest powszechne oczekiwanie na rynku, że biznes Apple jest ma się dobrze, iż w związku z tym zobaczymy za chwilę, bo za chwilę zaczyna się sezon publikacji wyników za czwarty kwartał zobaczymy znowu dobre wyniki ze strony tej spółki drugą firmą taką, która bardzo się wyróżniała na początku tego roku na rynku w stanach jest Tesla z kolei, która też jest już tak bardzo poszła w górę, że przez parę dni była Warta więcej niż Ford General Motors razem wzięte sprawdzałem dzisiaj rano i już niebyła Warta więcej była Warta dokładnie tyle samo co Ford i General Motors jeśli zsumujemy ich wartości rynkowe tutaj też jest przyczyna moim zdaniem fundamentalna przyczyna tego, że tylko w tym roku akcje Tesli poszły w górę już 19% niecałe 2 tygodnie 19% w górę jest niesamowita hossa oczywiście akcje też są rekordowo drogie i też słyszeliśmy, że Tesla odpala fabrykę w Chinach Chiny, które miały ciąć rządowe subwencje subsydia dla samochodów elektrycznych postanowiły jednak nie obcinać ich, więc tam pozostaną te zachęty do tego, żeby kupować samochody elektryczne co jest dobre dla wszystkich producentów aut elektrycznych, a więc dla Tesli to jest także coś pozytywnego pojawiają się nowe coraz wyższe rekomendacje jeśli chodzi o dane sprzedażowe za czwarty kwartał Tesla już podała oni sprzedali 112 000 aut oczekiwano, że sprzedadzą 106 000, więc lepszy od oczekiwań dane, więc słyszę często, że ta hossa w stanach to też jest bańka interes coś sztucznie wykreowanego natomiast się popatrzy na liderów tej hossy na te firmy, które najbardziej drożeją ciągną w górę cały rynek to one wyglądają fundamentalnie dobrze wyglądają lepiej leży, aby zawsze wyglądało dobrze fundamentalnie, odkąd pamiętam wiem, że kiedyś tam dawno temu miało swoje problemy ale, odkąd zgłosili i Seana, czyli od 2007 roku tak właściwie to jest cały czas jedno wielkie pasmo sukcesów Tesla wyglądała gorzej jeszcze rok temu były duże znaki zapytania dotyczące tego czy oni będą rentowne czy wystarczy pieniędzy czy nie padną mam wrażenie, że odrobili zadanie domowe doskonale i teraz chyba już nikt nie zadaje takich pytań i Tesla faktycznie przynosi zyski już i od strony przepływów operacyjnych przynajmniej ostatni kwartał też wyglądały całkiem dobrze lepiej niż wcześniejsze no i dlatego zyskuje na wartości, kiedy wartość rynkowa Tesli była oparta na tym, że to jest o sprzedawanie pięknych obietnic, a teraz powoli się zamienia sprzedawanie faktycznie samochodów już nie tylko obietnic, więc też się zmieniło mam wrażenie w ciągu ostatnich paru miesięcy na rynku jeśli chodzi konkretnie Tesla, podsumowując nowy rok na rynkach finansowych na całym świecie rozpoczęło się świetnie mamy wzrosty mamy rekordy jeśli chodzi o warszawską giełdę z tej sytuacji jest troszeczkę bardziej skomplikowana jest gorsza, ale też sytuacja nie wygląda tak bardzo źle jak w 2019 roku może ten rok na warszawskiej giełdzie też będzie trochę lepszym na trzecim miejscu pochodne jak gdyby rynek obok, bo mówiłem dużo o akcjach rynku akcji natomiast na trzecim miejscu rynek obligacji, który pobił swój rekord właśnie w ciągu ostatniego tygodnia w Europie w ciągu ostatniego tygodnia wyemitowano obligacje za 103 miliardy dolarów albo inaczej mówiąc 92 pół miliarda euro to byli emitenci nie tylko Europy, bo było też sporo emitentów z Azji największe emisje wypuściły sprzedały bez żadnego problemu niemiecki, a on firma energetyczna Santander, czyli bank hiszpański i rząd Portugali, bo te emisje korporacyjne i rządowe razem wzięte zawsze jest także na początku roku sprzedaje się najwięcej długu, bo wtedy jest największy apetyt inwestorów na to, żeby dobierać swoich portfeli jakieś nowe pozycje, więc najłatwiej wtedy znaleźć odbiorców na swoje obligacje, więc na styczeń zawsze wygląda imponująco w porównaniu do innych miesięcy natomiast tegoroczny styczeń wygląda imponująco w stosunku do wszystkich poprzednich w styczniu w z poprzednich lat też i sprzedaż na poziomie powyżej 100 miliardów dolarów w ciągu 1 tygodnia to jest absolutny rekord Europy i pobiliśmy też przy okazji my mówiono, bo jesteśmy Europejczykami Amerykanów, ponieważ Amerykanie wciągu tego tygodnia sprzedali obligacje firmy amerykańskie za 84 miliard dolarów, a w Europie ponad 100 i tutaj taka ciekawostka jak to się stało, że ten rekord został pobity czy liczy pojawiło się jakieś dodatkowe sytuacje, które pomogły zwiększyć to emisje długu zdaniem wielu obserwatorów rynku zdaniem wielu analityków tak zdarzyło się taka sytuacja, która pomogła i to tą dodatkową pomocą okazał się Iran w cudzysłowie, czyli cała ta sytuacja zwiększonego napięcia na linię amerykańską irańskiej, ponieważ 1 z rynek za chwilę będą o tym, mówił więcej, ale 1 z reakcji rynkowych było to, że zaczęły drożeć obligacje, czyli obligacje, czyli ta ta bezpieczna przystań przez pewien czas zaczęły drożeć co oznaczało, że przez chwilę mamy lepszą sytuację z punktu widzenia kogoś, kto chce wyemitować nowe obligacje bony są droższe, czyli w tym momencie można dostać lepszą cenę i w tym momencie wielu emitentów, którzy zastanawiali się nad tym czy wyemitować czy nie może wyemitujemy za parę tygodni może za parę miesięcy postanowił i szereg takich firm było, które postanowiło oka zróbmy to teraz teraz jest dobry moment jest dobra cena na rynku no i efekt był taki, że faktycznie udało się sprzedać wszystko za dobrą cenę i ta oferta ta emisja łączna przekroczyła 100 miliardów dolarów w ciągu tygodnia, czyli niektórzy bardzo bali się tego co się dzieje na bliskim Wschodzie niektórzy wieszczyli jakąś katastrofę, zwłaszcza na cenach ropy naftowej, a byli też tacy, którzy uznali, że to jest dobry moment na to, żeby pożyczyć trochę pieniędzy od inwestorów na rynku zrobili to sukcesem taka ciekawostka, a no na miejscu drugim już rzecz, którą zapowiedziałem przed chwilą to już teraz przechodzimy do tego tematu, czyli Donald Tramp zabił irańskiego gen. Sulej na niego no i co to był za tydzień tak można, by powiedzieć, bo posypały się natychmiast prognozy tego, że za chwilę będzie jakaś katastrofa ta ropa naftowa znowu podrożeje nie wiadomo jak bardzo, że będzie niedobrze tymczasem dzisiaj ropa naftowa jest tańsza niż przed atakiem na gen. Sulejman jego ona przed takim bezpośrednio przed atakiem ropa Brent kosztowała za baryłkę 66USD 25 centów po ataku podskoczyła do poziomu 70,5USD potem był odwet irański szczycie tuż potem w odwecie cena wynosiła 71USD 75 centów, po czym bardzo szybko spadła dzisiaj rano w poniedziałek widziałem, że kosztowała 64,5USD, czyli była, czyli była zdecydowanie niższa i nawet w szczycie tych notowań nie doszła do szczytu, na którym była we wrześniu ubiegłego roku blisko 72USD we wrześniu przypominam mieliśmy atak na instalacje naftowe Arabii Saudyjskiej, który wyłączył część produkcji Saudyjskiej na pewien czas wtedy też mieliśmy taką reakcję dość poważną wtedy ropa podrożała o 20% średni to było bardzo krótkotrwałe bardzo szybko wróciła do starego poziomu, ale ten ruch był dwudziesto procentowe w przypadku gen. Sulej na niego nawet nie sięgnął 10% oczywiście wszyscy zastanawiamy się nad tym, dlaczego tak jest, że w latach siedemdziesiątych jak tylko było coś groźnego na bliskim Wschodzie to ropa drożała 100% np. były takie historie po bardzo OPEC latem w roku siedemdziesiątym trzecim albo po rewolucji islamskiej w Iranie właśnie siedemdziesiątym dziewiątym roku wtedy ceny ropy na świecie szły w górę o ponad 100% tylko wtedy te wydarzenia wiązały się z fizycznymi brakami ropy naftowej na rynkach amerykańskim i w Europie zachodniej wtedy nie tylko brakowało na w cudzysłowie rynku finansowym tej ropy nie tylko tam widać było nierównowaga między popytem podażą, a fizycznie po prostu na stacjach benzynowych nie było paliwa ludzie nie mogli zatankować paliwa do swoich samochodów, więc to wtedy wyglądało jak prawdziwy kryzys, który dotyka wszystkich ludzi, a w kolejnych latach te reakcje rynku na wzrost napięcia na bliskim Wschodzie były też dość duże często oznaczały wzrost ceny o kilkadziesiąt procent, ponieważ wtedy już wprawdzie nie było braków fizycznych ropy ostatnia sytuacja, kiedy faktycznie brakowało na stacjach benzynowych benzyny była 70 dziesiątym roku w tzw. świecie zachodnim, czyli po rewolucji islamskiej to był ostatni raz 40 lat temu potem taka sytuacja nie miała miejsca, ale inwestorzy i tak się bali tego, że to może mogą zobaczyć powtórkę w związku z tym ten strach był dość żywy i istotne i w związku i to kazało im reagować w sposób bardzo gwałtownie na wszelkie wzrostu napięcia na bliskim Wschodzie tylko to było 40 lat temu tak zmieniło się pokolenie ci wszyscy traderzy, którzy dzisiaj są na rynku finansowym oni w ogóle tego nie pamiętają ze swoich własnych prywatnych wspomnień często w ogóle ich na świecie jeszcze nie było siedemdziesiątym dziewiątym roku w związku z tym oni nie mają zakorzenionego zaprogramowanego w głowie strachu przed wzrostem napięcia na bliskim Wschodzie, a po drugie, o tym wzrost napięcia w ciągu ostatnich lat był obserwowaliśmy tak często różnego rodzaju tam zatargi cały czas się toczy przecież wojna w Syrii i można odnieść wrażenie, że rynek po prostu przyzwyczają się do tego, że pomimo tego rzutami cały czas gorąco od strony politycznej to na rynek ropy naftowej nie ma to już aż takiego dużego wpływu, ponieważ te strony, które tam walczą ze sobą starannie starają się unikać jakichkolwiek zakłóceń w kwestii dostaw ropy na rynek światowy ponieść takie zakłócenia uderzają w nich samych najbardziej mówiło się np. po morderstwie gen. Sulej na niego, że teraz w ramach zemsty Iran zablokuje cieśninę Ormuz to, przez którą przepływają wszystkie tankowce co okazało się bardzo nieprzemyślany hipotezę ponieważ, jakby ktoś głębiej nad tym zastanowił to szybko odkryłby to że, robiąc w ten sposób Iran robi krzywdy samemu sobie, ponieważ tamtędy też płynął irańskie tankowce, zwłaszcza do Chin, a eksport ropy naftowej to jest cały czas podstawa gospodarki irańskiej, która swoją drogą jest fatalnej kondycji po ponad roku obowiązywania sankcji amerykańskich i wg danych zdaniem banku światowego MFW PKB Iranu w 2019 roku spadł o kilkanaście procent to jest drugi argument, który kazał nie denerwować inwestorom na rynku światowym czy powszechna jest opinia taka, że Iran nie stać finansowo nie stać na prowadzenie wojny przeciwko Stanom Zjednoczonym związku z tym nie będzie absolutnie żadnej wojny rynek finansowy po prostu ani przez chwilę nie wierzył w to, że będzie z tego jakaś większa wojna dlatego niespecjalnie reagował oczywiście wszyscy byli przekonani, że Iran podejmie jakieś tam kroki odwetowe, ale też wszyscy byli przekonani, że te kroki nie będą dotyczyć instalacji naftowych, ponieważ Iranowi Iran nie może sobie pozwolić na to, żeby zniszczyć jakąś instalację naftową, ponieważ naraziłby się w ten sposób na dość silny zapewne kontratak ze strony amerykańskiej, któremu nie dałby rady po prostu słabszym przeciwnikiem nie stać na to, żeby wygrywać wojny ze Stanami Zjednoczonymi, więc można było od początku zakładać, że pomimo jakiś tam buńczuczne wojennej retoryki to jeśli chodzi o kwestie faktów i działań to jednak będzie to dość szybko zmierza do deeskalacji i tak właśnie się stało i w związku z tym nic wielkiego tak właściwie na tej ropie naftowej się się nie stało warto też pamiętać, że świat jest znacznie mniej uzależnione od ropy naftowej niż w latach siedemdziesiątych, a po drugie, ta ropa naftowa jest inaczej rozłożone na świecie jest bardziej zdywersyfikowana są źródła ropy naftowej już świat nie jest tak bardzo uzależnione od kąt od od kartelu OPEC największym producentem ropy na świecie są stany Zjednoczone, które są eksporterem netto, a nie importerem, więc zupełnie mamy inną sytuację na rynkach światowych niż kilkadziesiąt lat temu i ta sytuacja w związku z tym, że jest inna to też pozwala zdecydowanie spokojniej przyjmować to co się dzieje na bliskim Wschodzie i spokojniej znosić te wszystkie wzrosty napięcia co ciekawe tuż po tym ataku amerykańskim Sulej na niego Goldman Sachs wypowiedział się, że jego zdaniem jeśli ktoś chciałby zarabiać na tym wzroście napięcia na bliskim Wschodzie to lepiej się do tego nadaje złoto, a nie ropa naftowa, ponieważ złoto, toteż jest taki instrument finansowy, który drożeje w sytuacji napięcia politycznego, a nie ma na notowania złota wpływu sytuacja jeśli chodzi o pod popyt podaż ropy naftowej, więc to niema znaczenia czy ten Iran bombarduje jakąś rafinerię w Iraku czy Arabii Saudyjskiej czy bombarduje jakąś bazę wojskową, bo w przypadku ropy naftowej to tylko bombardowań jakiejś rurociągu ma wpływ, a bombardowań bazy wojskowej nie ma wpływu, a jeśli chodzi o złoto bombardowań bazy wojskowej też może mieć wpływ, bo to oznacza wzrost dalszy wzrost napięcia politycznego złoto reaguje także napięcia polityczne i faktycznie tak się stało mówiłem, że ropa naftowa dzisiaj jest już tańsza niż w momencie tuż przed atakiem na Sulejman jego natomiast złoto podrożało tuż po tym ataku i dzisiaj dalej jest droższe, czyli ropa podrożała bardzo szybko potaniała złoto podrożało i nie potaniało potem aż tak bardzo, więc na złocie widać zdecydowanie bardziej ten trend wzrostowy co też jest ciekawostką, jakby samo w sobie to drugie miejsce było chociażby właśnie wydawać mogło, że to zdecydowanie najważniejsze wydarzenia tych pierwszych kilkunastu dni 2020 roku na rynku z punktu widzenia rynków finansowych tych globalnych tylko, że my nie jesteśmy globalnym rynkiem finansowym mamy swoją własną lokalną jeszcze perspektywę dlatego na pierwszym miejscu jest jeszcze inna dzisiaj historia ma pan na pierwszym miejscu budżet Story tak właśnie można, by powiedzieć, czyli te wszystkie niesamowite historie, które robi rząd, żeby to, żeby jakoś te finanse publiczne wyglądały przyzwoicie w 2020 roku i do tego ta niesamowita historia ta bujda na resorach związana z ze zrównoważonym budżetem, który podobno nie ma mieć deficytu cały czas ta retoryka rządowa kręci się wokół tego hasła, że budżet ma być zrównoważony, chociaż wszyscy już dokładnie policzyli rząd będzie bardzo daleki od zrównoważonego wręcz deficyt będzie większy niż 2019 roku, więc będziemy my mamy w tym momencie do czynienia w Polskiej gospodarce ze zwiększaniem deficytu w sektorze finansów publicznych ani ograniczanie tego deficytu, a historia o tym, że w ogóle nie ma żadnego deficytu jest już 1 z największych w ogóle bajek wymyślonych przez premiera Morawieckiego w ciągu ostatnich 4 lat moim zdaniem budżet trafił w tym momencie do parlamentu, więc wszystko jest już teraz przedstawione i upublicznione ta nowa wersja budżetu oczywiście, bo ten budżet pierwszy raz trafił do parlamentu tuż przed wyborami skończyła się kadencja trzeba było jeszcze raz go wprowadzać i wprowadzono go ze zmianami zmienił zda zmiany te są bardzo interesujące i teraz przy okazji tego pierwszego czytania w parlamencie dowiedzieliśmy się trochę więcej o szczegółach, które są bardzo ciekawe swoją drogą planowane uchwalenie budżetu jest 14lutego potem będzie w Senacie planowane odwrócenie uwagi Senatu na pewno będą już poprawki 25marca to też ciekawe tak właściwie będziemy mieli prezydent do podpisania dostanie ustawę budżetową lub prawie, że w kwietniu pod koniec marca właśnie cały pierwszy kwartał w tym roku przeżyjemy bez ważnego budżetu uchwalonego będziemy lecieć na prowizorium budżetowym też bardzo dawno nie było takiej sytuacji co też świadczy o tym, że generalnie sytuacja budżetowa się skomplikowała no i polityczna sytuacja też troszeczkę troszeczkę skomplikowała, bo przypomnę, że pomimo tego, że PiS nie wybrał wybory ma bezwzględną większość w sejmie to jednak grupa związana z Jarosławem Gowinem wyłamała się nie chciała poprzeć 1 z pomysłów finansowych na 2020 rok jeśli chodzi o ograniczeniu tej tzw. trzydziestokrotności składek na ZUS co spowodowało, że pojawił się większe problemy finansowe, które rząd musiał jakoś tam rozwiązywać no jak on te progi problemy rozwiązywał nowym zgodnie z tym co leży w tej chwili w sejmie i toczy się na tym praca po deficyt sektora finansów publicznych 2020 roku ma sięgnąć 12000 pro i 2% PKB, czyli ponad 26 miliardów złotych taka jest oficjalna planowana dziura w sektorze finansów publicznych na ten rok ponad 26 miliardów złotych warto zwrócić uwagę, że w pierwszym projekcie budżetu tym wrześniowym tym przed wyborami była mowa o tym, że deficyt sektora finansów publicznych to będą 2% PKB, a teraz jest 1 i 2% PKB, więc resort finansów mówił, że to jest tylko formalność po prostu zmieniły się kadencji parlamentu dlatego trzeba jeszcze raz złożyć projekt budżetu tak właśnie będzie taki sam projekt budżetu, a tutaj mamy różnice na poziomie 1% PKB, bo było 0,2 oraz 1,2 planowanego deficytu w całym w całym sektorze w ujęciu kasowym tzw. ale ten deficyt ma wynosić 1 i 4% PKB, czyli z tego co udało się przeczytać ponad 32 miliardy złotych przy okazji warto też zwrócić uwagę na to, że komisja Europejska prognozowała ostatnio, że my będziemy mieć deficyt w sektorze w tym roku na poziomie2, czyli tak jak rząd planował w tym we wrześniowym projekcie wtedy była zgodność między rządem komisją i teraz rząd zwiększa zdecydowanie ten deficyt ciekawe co na to komisja Europejska powie co ciekawe w tych uzasadnienia różnych dokumentach jest napisane, że rząd przyznaje że, gdyby nie dodatkowe jednorazowe wpływy z opłaty przekształceniowej związanej z przekształceniem OFE IKE i z aukcji, na których będą sprzedawane uprawnienia do emisji c 2, gdyby nie kasa z tych 2 źródeł to deficyt w sektorze finansów publicznych wyniósłby nie 12% PKB tylko 2 i 2% PKB już mamy 2,2 tak, czyli 48 miliardów złotych już robi do tego warto zauważyć, że do projektu budżetu jest już wpisany zysk z Narodowego Banku Polskiego w wysokości 7 miliardów 160 000 000zł wiadomo, że NBP przekazuje swój zysk do budżetu, ale zwykle, planując budżet ostrożny częściowo tych kwot się nie wpisuje wyprzedzeniem, bo nie wiadomo czy ten zysk będzie go nie będzie jak on będzie tym razem rząd już jeszcze w grudniu sobie to policzył, jaki będzie ten zysk NBP co moim zdaniem bardzo naczep stawia nas na szwank wystawia na szwank niezależność banku centralnego to, że po prostu przed końcem roku rząd już wie, jaki będzie zysk NBP i sobie wpisuje go do budżetu tak na twardo po prostu bryczkę prawda ponad 7 miliardów złotych słabo to wygląda moim zdaniem w każdym razie mamy ten czy ten deficyt na poziomie 22% PKB nie kiedy pominiemy jednorazowe wpływy byłby jeszcze większe, gdybyśmy pominęli wpływ NBP ten wpisany ponad 7 miliardów złotych do tego wice pre wice premier Sasin w 1 z rozmów chyba w TVN 24 kilka dni temu zasugerował, że te rekompensaty za wzrost cen energii, które PiS obiecał gospodarstwom domowym to one zostaną wypłacone, ale w 2021 roku i wycenił je na 3 miliardy złotych, czyli mamy kolejne przesunięcie na kolejny rok zmniejszające poziom to jest oszczędność można powiedzieć z punktu widzenia tegorocznego budżetu prawda, czyli tutaj mamy przesunięcie 3 miliardów złotych na kolejny rok jak gdyby troszeczkę złamanie obietnicy przedwyborczej poprzez to nie było przedstawiane w ten sposób, że to było przedstawiane także ludzie nie zapłacą więcej na pro za prąd potem się pojawiło pojawiło wersję, że zapłacą więcej, ale im to zrekompensujemy za chwilę, a teraz się okazuje, że zrekompensujemy nie za chwilę tylko w kolejnym roku dopiero, więc tak średnio wygląda moim zdaniem, ale to jest kolejne kolejnych klasach w tej układance tak dzięki temu 3 miliardy złotych wyjmujemy z 2020 przesuwamy na 2021 mojej do tego jeszcze oczywiście ten rodzynek najciekawsze, czyli ten fundusz solidarnościowy, w którym jak się okazało Marek Chądzyński odkrył Dziennika gazety prawnej mamy zapisane nie tylko wydatki na trzynastą emeryturę, ale PiS przepisał do funduszu solidarnościowego także wydatki na renty socjalnej na zasiłki pogrzebowe za blisko 4 miliardy złotych jeśli chodzi o 13 emeryturę to koszty wypłaty emerytury jestem zapisany w wysokości 11 miliardów 200 000 000zł pieniądze oczywiście w normalnej sytuacji nie byłyby wypłacane z budżetu tylko z ZUS-u, ale w związku z tym budżet musiałby więcej wydać na dotacje do ZUS-u, żeby pokryć dziurę w ZUS-ie, która by się pojawiła w związku z tą wypłatą prawda, a w związku z tym, że zostało to wyjęte do tego tzw. funduszu solidarnościowego to problem znika znika, dlatego że fundusz solidarnościowy nie jest brany pod uwagę przy obliczaniu tzw. reguły wydatkowej, która stanowiła duży problem właśnie dla pisowskiego rządu w tworzeniu tego budżetu, bo ta reguła wydatkowa nie pozwala zwiększać wydatków w takim stopniu w jakim PiS chciał zwiększyć te wydatki czy on i tak jest większa tylko właśnie za pośrednictwem funduszu solidarnościowego, w którym okazuje się, że będzie ukrytych razem z tymi rentami socjalnymi zasiłkiem pogrzebowym ponad 15 miliardów złotych wydatków dodatkowych, czyli jak policzymy to wszystko razem, czyli ten NBP te ceny energii przesunięte rekompensaty za cenę Energi przesunięto na kolejny rok to wszystko co schowane funduszu solidarnościowym to łącznie wychodzi ponad 25 miliardów złotych ktoś mówi o tym, że budżet będzie zrównoważony i 25 miliardów dodatkowych wydatków pochowane po bokach, a jeśli do tego dołączymy to co rząd sam przyznaje, czyli ten faktyczny deficyt bez obliczenia, czyli mówiąc inaczej jak zaczniemy sumować to jaki jest faktycznie deficyt, czyli 26 miliardów złotych jeśli do tego dodamy źródła jednorazowe, których nie będzie kolejnym roku, czyli ta opłata przekształceniowa i zyski z aukcji c 2 jeśli do tego dodamy właśnie ten NBP i ten fundusz solidarnościowy i ceny energii to wszystko łącznie daje nam deficyt przekraczający 73 miliardy złotych jeśli mamy wątpliwości co do tego czy dorzuca do tego NBP czy nie, ponieważ ten zysk w przypadku NBP, jakby moja pretensja polega na tym tylko, że pisali o sobie z góry wiedząc ile to ma być natomiast zyski tak, by się pojawił, więc Okaj wyjmij my z tego ten NBP, bo te pieniądze i tak by się pojawiły, ale nawet bez Narodowego bez zysku Narodowego Banku Polskiego jak podsumujemy te wszystkie różne rzeczy, które są pochowane w różnych miejscach to tak naprawdę w sektorze finansów publicznych nie, licząc jednorazówek mamy ponad 66 miliardów złotych deficytu w 2020 roku i w tej sytuacji ten sam mówi o tym, że jest historyczna sytuacja jest zrównoważony budżet nachyla w całym sektorze finansów publicznych nie, licząc jednorazówek i nie, licząc nowych kreatywnych pomysłów pt. fundusz solidarnościowy jest dziura na ponad 65 miliardów złotych to jest to dziura czy ja nie mam nic przeciwko dziurą budżetową wręcz nawet skłonny jestem twierdzić, że dobrze, że ten deficyt, bo to oznacza, że luzuje politykę fiskalną, a luźniejsza polityka fiskalna pomaga spowolnienie gospodarcze jeśli mamy mieć spowolnienie gospodarcze za chwilę wszystko wskazuje na to, że tak to taka późniejsza polityka finansowa polityka fiskalna nam pomoże de facto i najlepszą rzeczą, jaką można byłoby zrobić w sytuacji spowolnienia gospodarczego byłoby doprowadzenie do faktycznie zrównoważonego budżetu na szczęście w ustach PiS-u jest to tylko pusty frazes i kłamstwo na szczęście z punktu widzenia gospodarczego oczywiście, ponieważ politycznie ktoś powinien ich za takie kłamstwa rozliczać natomiast gdyby rzeczywiście ten pomysł został zrealizowany w całym sektorze finansów publicznych zniknąłby cały deficyt to z punktu widzenia interesu całej gospodarki byłby to były byłby to czynnik niedobry, a niedobre, bo to, by nam dodatkowo pogarszało sytuację, bo to nam dodatkowo dławił koniunktura gospodarcza, więc można powiedzieć, że na całe szczęście tym razem PiS kłamie na temat zrównoważonego budżetu i tak naprawdę będziemy mieli deficyt większy w 2020 roku ani mniejszy zresztą tak naprawdę w stosunku do PKB, jaki ten deficyt będzie, toteż trudno przewidzieć, bo jeszcze jest kwestia dość duży znak zapytania nad tym jak będzie wyglądać ten wzrost gospodarczy 2020 roku najnowsze dane dotyczące kwot podatku VAT ściąganych do budżetu wyglądają bardzo intrygująco jest taki człowiek na Twitterze Rafał mundury z Wrocławia, który raz jakiś czas pyta się Ministerstwo Finansów o to jak wyglądają wpływy z podatku VAT brutto, czyli z uwzględnieniem zwrotów, które są wypłacane przedsiębiorcom, a tymi zwrotami można do pewnego stopnia manipulować prawda w oficjalnych wynikach budżetowych wynik widzimy tylko VAT netto, czyli wpływy z VAT-u minus zwroty w aucie pyta o to jak to wygląda jeszcze przed tymi zwrotami i te cyfry VAT-u brutto są jak gdyby odzwierciedleniem tego jak wygląda sytuacja gospodarcza znaczy jak jak efektywnie płacimy podatki to ile płacimy zależy od sytuacji w całej gospodarce okazuje się, że ten VAT wygląda coraz słabiej w listopadzie ściągnięto tylko niecałe 5% więcej z tytułu tego podatku niż rok wcześniej, a dwucyfrowa dynamika była ostatni raz w maju, czyli ponad pół roku temu, a potem po maju w kolejnych miesiącach to były wzrosty o 6,5% 726456 par 49 wzrost wpływów z VAT-u na poziomie poniżej 5% to jest mniejsza dynamika niż na nominalny PKB, ponieważ w czwartym kwartale PKB rośnie o niecałe 4% wprawdzie, ale rośnie realnie o niecałe 4% jak do tego dodamy inflację 3% no to wychodzi nam nominalnie wzrost tam blisko 7% niecałe 7% tymczasem wpływy w listopadzie były 490 to znaczy, że weszliśmy już w sytuacji w ten moment w ten okres, w którym wpływy z VAT rosną wolniej niż PKB niektórzy mogliby powiedzieć, że to lud luka VAT-owska się znowu zwiększa, ale być może świadczy o tym, że gospodarka naprawdę zaczyna nam już na serio spowalniać, iż w związku z tym, że na serio spowalnia to powinniśmy stymulować luźniejszą politykę fiskalną i faktycznie ta polityka fiskalna będzie luźniejsza 2020 roku problem tylko polega na tym, że rząd mówi zupełnie coś odwrotnego coś brać, jakim zrównoważonym budżecie w sytuacji, w której najprawdopodobniej ta dziura w budżecie będzie przekraczać nie, licząc jednorazówek i różnych dziwnych pomysłów ponad 65 miliardów złotych to jest moim zdaniem najciekawsze wydarzenie ostatnich z pierwszych 2 tygodni 2020 roku kolejne wydanie tego podcast już za tydzień dzisiaj to wszystko dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po 19 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast! Nie czekaj, zacznij słuchać wygodniej z pakietem "Aplikacja i WWW".

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!