REKLAMA

Pięć lat w japońskiej korporacji

Przedpołudnie Radia TOK FM
Data emisji:
2020-01-16 11:00
Prowadzący:
Czas trwania:
38:44 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
przedpołudniowy program Radia TOK FM czy są wręcz szykują się państwo ponownie chciałby przywitać kolejnego naszego gościa z nim Piotr Milewski dzień dobry dzień dobry pisarz podróżnik autor wielu książek, które dotyczą krajów, które nasz gość odwiedzą, których spędzał nawet kilka lat mało tego zatrudnia się w tamtejszych korporacjach to będzie opowieść naszego gościa Japonii stylu życia w tym stylu życia w tym kraju o tym czy Europejczykowi łatwo przystosować Rozwiń » się do panujących tam reguł zachowań kodów kulturowych również zacznijmy od tego, że już niebawem ukaże się o Piotrze twoja twoja książka planeta taka, która traktuje o 5 latach spędzonych przez siebie japońskiej korporacji tak jest dzień dobry no już tam nawet tytuł pełny tytuł, który brzmi plany taka 5 lat japońskiej korporacji mówi o w sumie, o czym ta książka będzie będzie dokładnie o pracy japońskiej firmie o ponad, która trwała ponad 5 lat o tym jak się w takiej firmie zatrudnia później czy pracuje przystosowuje, a potem na końcu odchodzi ludzie, którzy zabierają się za spisanie swoich wspomnień robią to wielu powodów albo wspomnienia są na tyle cudowne, że chcą utrwalić albo są na tyle traumatyczne, że chcą się oczyścić jak by zakończyć pewien etap, który był dla nich niewygodny bądź mają neutralny stosunek, ale to zdarza się najrzadziej teraz, który z tych opisów pasuje do ciebie najbardziej ja myślę, że mieszanka tych pierwszych 2 o odrobinę może już teraz bardziej neutralna, dlatego że minęło troszeczkę czasu miałem miałem możliwość brania pewnego dystansu do do tych 5 ponad lat pracy w japońskiej firmie im rozmawiamy o Japonii właśnie z perspektywy pracownika tamtejszej firmy powiedzmy też, bo myślę, że to dziś nada inny zupełnie kontekst naszej rozmowy twarzą jest Japonką tak tak jest Japonką, chociaż pochodzi z północy z północnej części Japonii mieszkaliśmy ja pracowałem przez większość tego czasu w Tokio także dla niej to też było nowe miejsce nowe środowisko olbrzymie miasto ze swoimi różnymi charakterystykami, które razem musieliśmy poznawać oprócz tego w Japonii bywa dość często to ze względu właśnie narodziny swojej żony ze względu na waszego syna, który właściwie cały czas stoi w takim rozkroku między tą kulturą charakterystyczną dla polskiej kulturą japońską teraz na pewno mocniej i tutaj na naszym gruncie, ponieważ już kilka lat mieszkamy w Polsce natomiast rzeczywiście rzeczywiście no i 1 nogą cały czas tam i dbamy też o to, żeby żeby, żeby ta noga cały czas na tym polskim gruncie stała, bo to jest ważne moim zdaniem też plan dla niego samego ta część jego się urodził w Japonii i po prostu część jego osobowości nawet genotypu tak jest jest pochodzi z Japonii, jakby uświadomienie sobie tego chyba jest dla niego też bardzo ważne w znajdowaniu siebie w znajdowaniu swojej tożsamości w definiowaniu siebie wraca wróćmy teraz wiedząc już mając informację do takiego kluczowego tematu naszego spotkania czy japońskiej korporacji może nająć się ktoś nie jest Japończykiem swój przykład wskazuje na to że, że można ale, ale jak bardzo to trudne ile przeszkód trzeba pokonać do tego doszło dodajmy też samej Japonii Tokio, zwłaszcza jest mnóstwo międzynarodowych korporacji, które pracują tak Polacy sam znam kilka takich osób jednak były się elementem, żeby nie powiedzieć trybem Moto dziś wskazywałyby na takie instrumentalne traktowanie człowieka typowo japońskiego bytu no tak ja byłem 1 jedyną osobą z zagranicy firmie, która liczyła 600 pracowników także rzeczywiście był taki moment czułem się troszeczkę jak jak Przybysz z innej planety natomiast, odpowiadając na na twoje pytanie oczywiście jest to możliwe, a nawet zdarza się coraz częściej, dlatego że siłą rzeczy japońskie firmy działają w skali międzynarodowej to od tych największych koncernach to nawet nie trzeba mówić wszystkich wszyscy znamy ich nazwy korzystano z ich produktów natomiast również mniejsze firmy zatrudnia obcokrajowców z takich z tego prostego powodu, że sama działalności w Japonii, która przez przez wiele lat na dziesięciolecie wystarczała do dobrego funkcjonowania będą przez formułę się wyczerpuje muszą inwestować za granicą nawiązują kontakty z zagranicznymi podmiotami i potrzebują ludzi którzy, którzy im w tym pomogą także coraz więcej obcokrajowców pracuje w Japonii coraz więcej Polaków ja też znam co najmniej kilkanaście osób każdy ma swoją własną historię jedni odnajdują się lepiej inni gorzej jedni szybciej inni wolniej jedni się nigdy nie odnajdują inni zostają tam na długo i nam lat kilkanaście sobie doskonale radzą to nie to wynika oczywiście wielu powodów i 1 z nich jest osobowość też nasza tak czy ktoś stanie się dostosować zaakceptować pewne reguły, które obowiązują w takim tradycyjnym japońskiej przedsiębiorstwie, a z drugiej strony jest oczywiście charakter firmy firmy, które są międzynarodowe działają na rynkach zagranicznych mają do czynienia z osobami z innych krajów, więc są też bardziej elastyczne są bardziej otwarte na to na pewno inność firmy mniejsze no, które postępują wg tzw. japońskich zasad oczywiście mają z tym większy problem to, żeby wyjść poza taki dość sztywny gorset japońskiego systemu czy takiego schematu biznesowego sposobu załatwiania kontraktów negocjacji rozmów nawiązywania relacji biznesowych czy w ogóle społecznych i przejść te do naszego sposobu takiego bardziej opartego na umowach na często takich relacjach do krótkoterminowych dla nich to bywa trudniej i wtedy bardzo często odwołują się właśnie do pomocy tych osób z zagranicy obcokrajowców zatrudniają ich na i czasami kończy się to happy endem czasami kończy się rozstaniem dość często kończy się rozstaniem zupełnie inaczej wygląda to firma z kapitałem zagranicznym działających w Japonii, bo one jednak w większości działają wg tych zasad, które znamy tutaj w Europie czy w stanach Zjednoczonych jak definiować firma, która liczy 600 pracowników to jest kameralne firma jest wielka firma na gruncie japoński no i Japonii na powiedziałbym, że to jest firma myśli duża firma średnich rozmiarów jeśli tak można powiedzieć czy to jest taka firma, która jest na tyle duża, żeby nie być zaliczana do firm małych natomiast nie jest to wielki koncern tak firma, której opracowano była właśnie taka firma, która swoje dość wąskiej działalności produkowała maszyny bardzo wyspecjalizowane maszyny była firmą, która pasowała no na pozycji pierwszej lub drugiej na całym świecie i rzeczywiście ze względu na globalizację na torze firma ta obsługiwała wszystkie te największe koncerny na US na te na cha na AM, które znamy z naszych ulic czy domów to też dostarczała swoje produkty maszyny do właściwych do prawie na prawie wszystkie kontynenty natomiast z drugiej strony na w realiach japońskich to nie to nie był olbrzymi koncern, więc była to dość tradycyjnie zarządzana firma tak powiedzieć i też chyba z tego powodu bardzo mnie tam zaciekawiła i i zostałem 5 lat fundamentem oczywiście język japoński czy też nie można było japońskiej firmy posługiwać językiem angielskim to znaczy oczywiście z klientami po musiał posługiwać się angielskim większość natomiast firmy japońskich właściwie w 100% i osób, które znały język angielski na, tyle że mogłem się z nimi swobodnie porozumiewać na co dzień było było być może 56 w całej firmie natomiast rzeczywiście obowiązywał angielskiej cała korespondencja ta codzienności odbywała się po japońsku dużo czasu zajęło nim nauczyłeś języka japońskiego wtedy już mówiłem po japońsku tak, że to był 1 chyba takich powodów, dlaczego ta firma nie zatrudniła drugim powodem było, by była był właśnie był był fakt, że moja żona jest Japonką i to właścicieli firm jak tak pewien sposób uspokoiło no i rozumowanie w ten sposób, że skoro mam małżonkę kraju Kwitnącej Wiśni no to nie tylko mówię po japońsku, ale też w pewnym sensie jestem w stanie po japońsku rozumiecie czuć co kilka wracamy do naszej rozmowy gościem drugiej godzinie przedpołudnie Radia TOK natomiast Piotr Milewski opowiada nam żyć w Japonii przez pryzmat pracy w japońskiej korporacji informacje pozostanie państwo z nami przedpołudniowy program Radia TOK FM kłaniam się państwu ponownie Piotr Milewski jest z nami dzień dobry dzień dobry pisarz podróżnik dziś występujący w charakterze byłego pracownika japońskiej korporacji międzynarodowej japońskiej od samego początku były jedynym przybyszem z zagranicy, który uczestniczył w codziennym życiu pracy 6 osób 600 osobowego zespołu, bo tyle idź twoja firma oczywiście też streszczając pierwszą część naszej rozmowy należała do wcale nie największych w Tokio, gdzie miała swoją siedzibę mówię o tym, że język japoński był takim kluczem także to, że twoja żona jest Japonką przekonała właścicieli firmy tych, którzy zarządzają, by przyjąć czerw szeregi tej tejże korporacji, jakie były te pierwsze dni co musiał sobie zmienić należało przedstawić to myślenie o pracy, by przystosować się do tego co co co obowiązuje w Japonii najpierw opowiem pierwsze spotkanie z prezesem firmy ponieważ, zanim została oficjalnie zatrudniony to zaproszono mnie do centrali firmy takie znajdował się oddział handlowej tam miałem pracować docelowo natomiast pierwsze pół roku miał spędzić w centrali firmy centrala mieściła się i w innej części Japonii nad morzem japońskim mniej więcej 300 km na północny wschód od Tokio no w takim regionie, który był bardzo znany właśnie z produkcji wyrobów metalowych z wielowiekowej tradycji rzemiosła z ciężkiej pracy z też takiej wytrwałości ludzi, którzy mieszkają chociażby ze względu na klimat na bardzo śnieżne zimy mocne wiatry i jakby taką ciężką pracę, z której znani byli właśnie ci mieszkańcy i ja do dziś pamiętam, jakie otrzymałem po takiej wstępnej pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej bilet na wsi skansen wszedłem do pociągu 2 godziny później wysiadłem już zupełnie innym krajobrazie dlatego, że to był miesiące luty w Tokio oczywiście ani śladu śniegu natomiast w tej w tym tej miejscowości gdzie, gdzie mieściła się centrala firmy no i śnieg po kolana zima w pełni pojechałem do do firmy zostały przedstawione kilku osobom z zarządu na końcu ten pan ten człowiek taki młody pracownik, który opiekował się mną tego dnia zaprowadził mnie do biura wjechałem na bodajże czwarte piętro biurowca przed do pokoju usiadłem na sofie i w parlamencie otworzyły się drzwi wszedł prezes prezes, ponieważ wszyscy pracownicy w tej firmie na co dzień ubrani byli w stroje robocze to były zunifikowane inne dla mężczyzn inne dla kobiet natomiast bez znaczenia znaczenie miał żadnego znaczenia stanowisko wszyscy ubrani byli w ten sam sposób był taki trzyczęściowy strój tak można, by powiedzieć nie, którym dominującym kolorem był kolor zielony czy seledynowy spodnie koszula zimą z długim rękawem latem z krótkim rękawem do dziś pamiętam, że te koszule wykonane były prze robiono butelek PET i to było tak wy obok nazwy firmy było to wyhaftowane na rękawie i do tego taka marynarka też w takim kolorze ciemnozielonym, która na, którą za zakładało się, kiedy na dworze było chłodniej trzeba było wyjść i no i w pewnym sensie otwierają się drzwi wchodzi prezes wita się ze mną przedstawia ktoś serwuje herbatę zaczynamy rozmawiać i właściwie nie było ani słowa podczas tej podczas tej rozmowy o moich kwalifikacjach o pracy o tym co ja miałbym tam robić, dlaczego czy się nadaje czy nie nikt wtedy prezes ani razu nie zapytał czym się zajmowałem oczywiście znam moje CV więcej wiedział mniej więcej co robiłem wcześniej natomiast rozmowa krążyła wokół historii później okazało się, że prezes był takim wielkim fanem historii m.in. historii Europy i właściwie to spotkanie ono trwało myślę, że około pół godziny i to głównie monolog prezesa na temat historii Europy m.in. historii Habsburgów i troszeczkę na temat historii Japonii prezes pot pyta mnie moje wrażenia właśnie z Japonii cieczy czy czy mi się tu podoba czy jedzeniem odpowiada i w pewnym momencie zapytał mnie czy chciałbym dalej herbaty no to oznaczało, że właściwie to spotkanie już dobiega końca oczywiście grzecznie podziękowałem on wyszedł pojawił się ten pracownik związku dlatego chce zakończyć rozmowy zaproponuje swojemu gościowi dolewkę herbaty do środka tak jest w Japonii tak jeśli, ponieważ to jest taki kraj, w którym zwykle nie stosujemy bez mała jest bezpośrednich komunikatów tak czasami wypada czasami jest to niegrzeczne, więc 1 z takich sposobów szczególnie takich formalnych sytuacjach jest właśnie zaproponowanie herbaty czy zaproponowanie dolewki to jest taki znak, że to spotkanie już właściwie powoli dobiega końca, więc jeśli chcemy i to też, kto stosuje się czasami też w domu nawet trochę prywatnych wizyt jeśli chcemy po prostu jakoś zasygnalizować, że już jest ten moment na to nie mówimy tego wprost nie mówimy, że się bardzo piszemy, że jutro mamy musimy wcześnie wstać cykl np. proponujemy komuś dolewkę herbat wracając do samego spotkania się kończy jest zwieziono radu stan zwierząt nad odwieziony do pociągu wracam poproszono mnie też będą oznaczać dojadę najpóźniej z kolejna wizyta druga i na już przyjeżdżam jesteśmy posłowie dostaje taki strój roboczy przebieram się znowu idę na spotkanie z prezesem on gratuluje mi, mówi że świetnie wygląda bardzo mi to pasuje właściwy wygląda tak jak oni witam w rodzinie i no to jest taki moment, który z perspektywy czasu tak dla mnie byłby bardzo znaczący bo to właśnie to praca to niebyła nie tylko była tak praca w korporacji, czyli coś co wykonujemy od określonej godziny do pewnej godziny za wynagrodzeniem z takim dość neutralnym stosunkiem tylko ja stałem członkiem pewnej społeczności nawet oni nazywali rodziną oczywiście z 1 strony oznaczało to, że jestem zaaplikowano, czyli no miałem duże poczucie bezpieczeństwa takiej, a z drugiej strony oznaczało to, że muszę się w pełni dostosować chociażby do hierarchii i to pierwsze tygodnie firmy firmie to było właśnie poznawanie wszystkich zależności szczebli hierarchicznych, kto jest odpowiednim miejscu, kto jest wyżej hierarchii jest niżej i bo od tego zależy też sposób w jaki ta osoba nas traktuje i w jaki sposób my do niej się powinniśmy zwracać język japoński właśnie m.in. ze względu na to taki brak czy niechęć do takiej bezpośredniości on oferuje nam pewne rozwiązania to są różne czasami słowa albo formy gramatyczne, które stosujemy w zależności od tego czy ktoś jest wyżej na równi czy niżej od nas hierarchii jeśli ktoś jest wyżej od nas hierarchii to powinniśmy używać języka własnościowego honory Fitcha aktywnego jeśli ktoś jest na równi to możemy posługiwać się takim zwykłym potocznym językiem jeśli ktoś jest niżej od nas też pojęcie stosować nieco inną gramatykę i też bardzo ważne, dlatego że zarówno powiedzenie do kogoś naszego przełożonego ktoś jest wyżej w tej hierarchii mówienie do niego, używając języka osoby na równym poziomie, bo niższym no jest niegrzeczne, ale tak samo może być odebrane używanie tego własnościowego języka jakoś to jest od nas na hierarchii niżej, bo może być odebrany jako pewna ironia czy nawet taki sposób krytykowania to jest bardzo ważne to no zajęło na pewno kilka tygodni, zanim ja nie tylko poznałem osoby zapamiętam imiona nazwiska firmy którymi się zajmują więcej obszary którymi się zajmują, ale też za nim właściwie tak po dowiedział się to jest kim w tej firmie tak i kto jest ważniejszy, kto jest, jakby mniej ważne i też w pewnym sensie, jakby próbowała zdefiniować swoje miejsce w tej firmie, bo ja byłem takim na w pewnym sensie ciałem obcym, ale rozumiem, że to zdefiniować swe miejsce na podstawie tego w jaki sposób inni zwracają się czy tak i to też właśnie po tym, możemy poznać oczywiście prezes wiceprezes mój taki główny przełożony, czyli dyrektor działu sprzedaży to oni rozmawiali ze mną początkowo, używając dość grzecznościowych form i po jakimś czasie, kiedy się ze sobą oswoiliśmy nawzajem no zaczęli używać takich form, które się używa już dla dla tych troszeczkę osób jak niżej w hierarchii tak część zajmowała się w japońskiej korporacji takim powodem, dla których została, do którego zostałem zatrudniony było to, że firma ta miała plan wejścia na rynek Europejski szczególnie tutaj rynek środkowo wschodniej Europie, ponieważ to był okres, kiedy bardzo wiele koncernów tych dużych wielkich koncernów japońskich, które były naszymi klientami otwiera fabryki produkcję tutaj m.in. w Polsce na Słowacji Czechach na Węgrzech, ale też w Europie zachodniej oni po prostu szukali osobą, która pozwoli im, by wejść na ten rynek zaistnieć i taki plan ten plan się nie do końca powiódł, bo boi, bo na co kryzys i i właściwie wiele z tych koncernów wycofało inne zaczęły szukać innych podmiotów lokalnych kontrahentów i nigdy nie doszło do tego, by taki pełnej realizacji tego planu, więc ja na końcu swojej pracy to już zajmowałem się tak naprawdę zupełnie czymś innym obsługiwała rynek indyjski, ale to bardzo ciekawej i trudno też, bo produkcja odbywała się w Chinach zarządzanie w Japonii, a klient był z nimi i właściwie musiałam działać w tych wszystkich strefach geograficznych czasowych i językowych jakoś sobie radzić było to dość trudne zadanie, tym bardziej że właśnie wtedy szalał ten taki potężny kryzys gospodarczy no i firma musiała szukać sposobów, żeby przetrwać co kilka wracamy do naszej rozmowy Milewski państwo słyszą wspomina swoje 5 z pięcioletni pobyt w japońskiej korporacji o tym, czym charakteryzuje praca w tym odległym dla nas kulturowo kraju, jakie zasady tam panują liczy wreszcie to proponuję byśmy o tym, po mówili już po informacjach Radia TOK FM czy można umrzeć z przepracowania czy w ogóle komukolwiek to tu w istocie grosz informacje z Chin jesteśmy przedpołudniowy program Radia TOK FM kłaniam się państwo ponownie Przemysław Iwańczyk Milewski jest z nami dzień dobry dzień dobry słowem o Piotrze swym pobycie w japońskiej korporacji zresztą temat swej książki, która kilka tygodni ukaże się na polskim rynku wydawniczym w ten sposób podsumowuje czas spędzony w Japonii w pracy, bo też prywatnie choćby poprzez żonę, która z Japonką wiąże się z tym krajem naprawdę niewiele pracować w Tokio opracowali dla instytucji, która chciała być Europejski rynek wskutek kryzysu nie do końca się to powiodło rozumem pierwsze dni, które opisały ma już za sobą odnajduje się w tej hierarchia tak jak sam zwraca uwagę na hierarchiczności fundamentem w ogóle jakiekolwiek współpracy w Japonii jest taki termin, który określa śmierć z przepracowania prawda tak tak to jest słowo karoshi masowo, która zrobiła międzynarodową karierę tam się, że to jest też taka pewna charakterystyka w pewnym sensie Japończyków oni nadają zjawisko pojęcia często są w tym szybciej niż pozostali to pojęcia przychodzą później do takiego pojawiają się na całym świecie są stosowane przez zwyczaj ze np. tak dokładnie tak i oczywiście niektóre z nich to bardzo pozytywne Karo nie jest pozytywna oznacza śmierć przez przepracowania czy śmieć wywoływane wywołaną czy tym spowodowaną nadmiarem pracy oczywiście to nie tylko zjawisko japońskiej to trzeba powiedzieć wprost ona się zdarza również w stanach Zjednoczonych zdarza się w Europie tak tylko mnie do końca chyba zdefiniowaliśmy Japończycy zdefiniowali też prowadzą badania statystyczne zbierają statystyki sprawdzają jak dużo takich przypadków rocznie się wydarza no i czy można umrzeć przepracowania oczywiście można tak i czeka przepraszam wyjaśnimy to dość dokładnie, bo konsekwencja tego, że pracuje ponad stan zajmuje to Niewiem 45 twoje doby nie ma czasu na sen czy i podupada przez to na zdrowiu fizycznie jest to konsekwencja stresu, jaki i z jakim zmaga się pracownik japońskiej korporacji i z tym, że właściwy nie ma żadnego komfortu, by robić to luźniejszej atmosferze niż ta hierarchiczną, w której opowiada niż te zadania, które stawiane są przed pracownikiem szereg wyzwań, jakie należy wypełnić, by w korporacji pozostać to zwykle jest wynik jednak zbyt dużego wysiłku w pracy i może być albo rozłożony na bardzo długi czas i związane ze stresem, bo to zawsze jest związany ze stresem albo krótkiego stosunkowo np. kilkudniowego takiego bardzo złożonego wysiłku, kiedy ktoś właściwie nie wychodzi z pracy to się rzadko zdarza, ale jednak czasami się zdarza oczywiście bezpośrednią przyczyną śmierci zwykle jest atak serca udar mózgu wylew krwi i nie samo przepracowanie natomiast tą taką przyczyną, która doprowadziła do już do wystąpienia tej tych chorób jest jest jest właśnie jest nadmierny wysiłek stres w pracy ile godzin dziennie pracowałeś ile dni w tygodniu wreszcie mu się temu poświęcić właśnie to bardzo ciekawa sprawa, dlatego że początkowo, ponieważ jednak zaczynaliśmy pracę o godzinie ósmej 25 już ósma 25 tak dlatego nie była pełna godzina, bo wtedy wymaga to od wszystkich, żeby punktualnie przez jakiś żebrak polscy pracodawcy zaczynają takie metody stosować to niebyła pełna godzina, żeby nie było pół godziny tylko konkretna dość nieprzewidywalna pora, które wszyscy muszą się zjawić się oficjalnie formalnie praca zaczyna się od ósmej 30 natomiast wcześniej miał miejsce gimnastyka wspólna i taki apel to w centrali firmy codziennie rano na terenie 1 z fabryk tej najbliżej najbliższej biurowca zbiera się wszyscy pracownicy tej fabryki robotnicy oczywiście i pracownicy biurowi administracyjnej dział sprzedaży najpóźniej po ósmy 25 trzeba było być już, jakby przesłanką biurko, dlatego że zakładano, że 5 minut jest taki moment, żeby uruchomić komputer, jakby tak przygotować się też psychicznie mentalnie nastawić no i 830 już zaczynać pracę na pracę kończyła się 1730 zgodnie z umową natomiast właściwie nikt nie wychodzi o siedemnastej od 176 oczywiście nikt nie wychodził do nas jeśli ktoś musiałby zgodnie z bez tymi godzinami z jakichś względów rodzinnych czy czy innych to to to jest to i tak co najmniej 5 minut oczekiwał tak, dlatego że o 1730 dopiero zacząć kończyć pracę wyłączać komputer zamyka sprawy i dopiero później wychodził natomiast na właściwy praktycznie nikt o tej godzinie wychodzi czekając na dni przełożony będzie pierwsze też i to taki, jakby zwyczajowe dlatego wspominałem wcześniej że, że na firmy taktowane rodzinę, tak więc prezes to był taki ojciec tej rodziny wiceprezes dyrektorzy no no to może trudno już powiedzieć wujkowie starsi więcej jak wszyscy pracowali wspólnie dla wspólnego dobra no i wtedy wyjście wcześniejsze no nie jest do końca dobrze odbierane tak bo, ale rozum, że nikt nie zwróci z tego powodu uwagi no właśnie do końca tak, bo ja muszę powiedzieć także przez pierwsze kilka naście tygodni właściwie to wiceprezes sieci bardzo blisko mnie miał na mnie baczenie, o czym się tak dowiadywałem przy okazji przez jakiś pewne sygnały, bo to od czasu do czasu rzucił, że widział jak coś tam robiłem pochwalił mnie więc, jakby tak dawał mi do zrozumienia że, że no i jestem obserwowany on właściwie gdzieś mniej więcej po godzinie osiemnastej no tak głośno przy wszystkich sugerował, że powinienem pójść do domu i to trwało mniej więcej 2 miesiące 2 nie może do 3 miesięcy potem był taki moment, w którym jest dziś jestem 1 z nich i właściwie powinienem stosować do ich zasad i to takie komunikaty, które wyrzucały nie z tej pracy wcześniej ustały i czasami pojawiają się inne tak to nigdy nie było bezpośrednio jak nigdy nie było, dlaczego przecież do domu, bo oczywiście od nich nie pytał natomiast bardzo często było o już skończyłeś tak no to było takie takie coś niedokończone na Janusza się domyśleć, że to jest może jeszcze nie jest pora, tak więc zwykle ja akurat zostawałem co najmniej godzinę dodatkową takim, nazywając taki wolontariatem w oczy filmy zawsze też do zrobienia, więc poeta nie był nikt czy bardzo rzadko były tak czas zupełnie jałowe natomiast no nie było to w teoretycznie w umowie moje obowiązki w Japonii na komendę też w ciągu dnia dzieci na posiłek korzysta się z toalety w tej firmie w centrali była przerwa godzinna przerwa obiadowa od 1230 no i sygnalizowałem Syrena tedy wszyscy wstawali od biurek i oczywiście ten, kto przyniósł ze sobą z domu jest też dość powszechne w Japonii przygotowany przez małżonkę no to mógł zjeść na miejscu było też takie pomieszczenie olbrzymie takie pomieszczenie, w którym którym ustawiono stoliki tam można było zjeść posiłek posiłki były zamawiane przez firmę albo przynieść 3 ze swoimi też zjeść ja pamiętam Inter jest po ten pierwszy dzień dwunasta 30 Syrena zszedłem zamówiłem wcześniej obiad 7 i bo to mieściło się 2 piętra niżej do tego wielkiego pomieszczenia 7 i zobaczyłem kilkudziesięciu kolegów ubranych identycznie tak samo jak lubią takie nie do końca dobre skojarzenia się bardzo skojarzyło z takim zakładem karnym tak oczywiście oni wszyscy tam dobrowolnie, kiedy zaczynałem mieć dość takiego reżimu, bo pod trzeba wprost powiedzieć to był reżim tam miejsca na kreację było niewiele, żeby coś usprawnić, żeby wprowadzić własne metody to było bardzo trudne, bo rzeczywiście była też taka sytuacja został poproszony o opracowanie takiego programu, który pozwoliłby nam rozszerzyć swoją obecnością w Europie i dyrektor, który dyrektor działu czy ten taki bezpośredni zwierzchnik on rzeczywiście bardzo sprawiał wrażenie, że przykłada wielką wagę zwołany został specjalny zebranie zarządu ja przez Team przez 2 tygodnie przygotowywałem taki plan prezentacje wygłosiłem ją była pewna dyskusja i potem zapadła cisza i takiego starszego kolegę który, który obsługiwał rynki zagraniczne był 1 z tych, którzy mówili po angielsku też, by siłą rzeczy byli mi bliższy niż pozostali zapytałem ciągle coś co w tej sprawie słychać tylko powiedzieć, że trzeba czekać, tak więc czekaliśmy czekaliśmy wiele miesięcy nic z tego, iż nigdy więcej nie pojawiło ten temat właściwie znikną pojawiają się nowe, więc ta moja moc sprawcza bardzo ograniczona takie pytano mnie często o radę czasami taki bardzo formalny sposób tak, próbując wybadać co człowiek z Europy myśli na jakiś temat czasami właśnie przed poprzez żaluzje nie bezpośrednie bezpośrednio natomiast rzeczywiście w pewnym momencie miałem takie wrażenie że, że z jego strony jestem bardzo mocno wysłuchiwane natomiast z drugiej strony mało dopowiedzenia rozstała się z firmą mamy niewiele czasu, więc dziś w skrócie przytoczył te historie kryzys spowodował po, że w pewnym momencie firma, żeby ratować zatrudnienie, bo to było bardzo ważne tak ten kontrakt w japońskiej firmie to taki tradycyjnej firmie no polega na tym, że my poświęcamy się dla niej stajemy się częścią tej rodziny natomiast ona w zamian gwarantuje nam zatrudnienie do żywotnie także do emerytury taki pewną stabilność i w momencie, kiedy ten kryzys rozlał się na, tyle że dotkną tych naszych największych kontrahentów też i rzeczywiście było coraz mniej zleceń coraz mniej pracy firma zawnioskowała o specjalną pomoc rządową, by rząd Japonii wtedy uruchomić taki fundusz, który wypłacał pensje za niepracowanie tak mówiąc bardzo potocznie pan jak on dwuczęściowy częściowo za szkolenia płaciła płacił rząd częściowo za brak pracy i no i i to działało przez rok tak, by taka taki duży cios pewno to duma i tradycje tej firmy na no musiała ten gorzki owoc przełknąć, ale ten kryzys się skończyły firma w pewnym momencie już niebyła wstanie dotrzymać tej obietnicy i uruchomiła program dobrowolnych odejść za pewną takie wynagrodzenie można było zgłaszać ja się zgłosiłem no i odmówiono ich widziano jestem zbyt ważnym pracownikiem dla firmy i nie mogą odejść pół roku jeszcze minęło sytuacja nie poprawiło drugi raz ten program został uruchomiony ja zgłosiłem tym razem prezes się na to zgodził Piotr Milewski opowiadał nam o życiu w japońskiej korporacji tradycyjne japońskie korporacje oczywiście wszystko w telegraficznym skrócie wszystko to opisuje zresztą w książce, która już niebawem ukaże się na rynku wydawniczym dziękuję bardzo za to opowieść bardzo dziękuję już dziś państwo pomyślą, że lewa jest w pracy pomyślicie, że możecie na komendę przychodzić do pracy wychodzi po 10 godzinach i też wcale nie wtedy, kiedy wasz czas się kończy tylko wtedy, kiedy wypada wyjść też pomyśleć o tym, że cały czas ktoś ma na was zobaczenie wcale nie mamy w tej robocie u nas tak tak źle zapraszam do lektury dzięki serdeczne dziękuję państwu w imieniu swoim warto mieć zagranicznego klubu wydawcą tego programu, a także Krzysztofa Woźniaka, który był jego realizatorem informacja usłyszycie państwo jutro o godzinie dziesi Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PRZEDPOŁUDNIE RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA