REKLAMA

Sztuka życia Marty Mazurek (cz 1 i 2)

Sztuka Życia
Data emisji:
2020-01-19 14:40
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
26:22 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
niedzielna sztuka życia przed nami przy mikrofonie Hanna Zielińska, a z nami w studiu jest dzisiaj dr Marta Mazurek dzień dobry dzień dobry jesteśmy w Poznaniu w poznańskim studiu Radia TOK FM dr Marta Mazurek jest anglistka z wydziału Neofilologii na Uniwersytecie imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu jest również członkinią rady naukowej interdyscyplinarnego centrum badań płci kulturowej tożsamości również na Uniwersytecie imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu dr Marta Mazurek Rozwiń » działa w kongresie kobiet jest byłą pierwszą pełnomocniczką prezydenta miasta Poznania ds. przeciwdziałania wykluczeniu w ramach tej funkcji realizowała politykę miasta w obszarze równego traktowania obecnie dr Marta Mazurek jest radną miasta Poznania dalej pracuje w zakresie na rzecz różnorodności w zakresie równego traktowania tym razem w urzędzie Marszałkowskim województwa Wielkopolskiego to jest wizytówka skrócona państwo słyszą w 2 słowach dach for Marty Mazurek będziemy ją rozwijać i rozszerzać dużo tego naprawdę sporo nie da się 23 słowach opowiedzieć im pani jest czym się pani zajmuje tak już rzeczywiście ostatnio zauważam, że jak pisze swój biogram to zaczyna być dłuższy niż moje wystąpienie no ale dzisiaj będzie odwrotnie dzisiaj wystąpienie rozmowa z panią będzie jednak dłuższa będziemy rozmawiać o tym od tej pani pionierskiej roli w Wielkopolsce czy w Poznaniu osoby, która zdecydowała się ruszyć przeciwko różnego rodzaju przejawom dyskryminacji tych obszarów dyskryminacji mamy mnóstwo one w Polsce wszędzie są te same, ale być może nie tak samo natężony może być dyskryminacja ze względu na płeć pochodzenie ze względu na wiek ze względu na orientację psychoz seksualną ze względu na wyznawaną religię lub światopogląd jak to wygląda pani perspektywy już kilkuletnie pracowania w tym obszarze w Poznaniu, który z tych obszarów dyskryminacji jest najtrudniejszy był najtrudniejszy dla pani jak dla pełnomocniczki czy teraz dla pani jako dla radnej, ale nadal nadal w gruncie rzeczy walczącej o te od wartości, jaką dyskryminację najtrudniej w w Poznaniu Wielkopolsce walczyć ja może powiem, która dla mnie była jak najbliższa ze względu na moje też zainteresowania, ale też na mój światopogląd, który ukształtowały lektury i praca badawcza ja pisałam doktorat z literatury amerykańskiej i zaczęłam rzeczywiście w pewnym momencie czytać bardzo dużo na temat mechanizmów wykluczenia albo na temat właśnie tego co jest władzą co jest odległością i tak naprawdę dzięki moim lekturom zostałam feministką i ponieważ ja nie zostałam feministką, dlatego że tak czułam w swoim oświadczeniu, że doznała jakiegoś aktu dyskryminacji albo wielkiej krzywdy przynajmniej tego tak nie postrzegała moje takie przebudzenie feministyczne brzmi jak rzeczywiście taka trochę amerykańska opowieść o przebudzeniu, ponieważ NATO złożyło się z 1 strony praca badawcza nad doktoratem, a z drugiej strony rzeczywiście taką kroplą, która może przeważyła, która przelała ten dzban lekturą, która otworzyła mi oczy to była książka literaturoznawca Sandry Gilbert slangu bar taki na tak naprawdę klasyka literaturoznawca feministyczna amerykańska z lat siedemdziesiątych pt. wariatka na strychu i książka kilkuset stronicowa, która jest tak naprawdę książką naukową badającą tradycję literacką, ale właśnie z tej perspektywy feministycznej była dla mnie tak naprawdę jak najlepsza powieść jak ja skończyłam czytać miałam już pewnie około 35 lat tak naprawdę, czyli byłam kobietą dojrzałą, kiedy skończyłam czytać zdałam sobie sprawę, że do tej pory funkcjonowała trochę jak dziecko we mgle ja dopiero jak wtedy zrozumiałam, że całe życie nie mam argumentów na to kiedy mówiono, że co tam dziewczyny w szkole w szkole to słyszałam tak mówi się dziewczyny tam odzywać się ryk kobiety i ryby nie mają głosu kobiety tak naprawdę nigdy się nie przyczyniły do rozwoju cywilizacji społeczeństwa nic nie miała nigdy tych argumentów, kiedy ja tę książkę przeczytałem tak jak mi się wszystko rozjaśniła rzeczywiście miał taki duży żal do siebie, że do świata, że wcześniej na tę książkę nie wpadłam co nie znaczy że, gdybym na nią wcześniej padła bez takiego podłoża pewnie setki innych lektur ona w ogóle nie odniosła takiego efektu natomiast wtedy rzeczywiście uznałam, że jak będę teraz czytała książki napisane przez kobiety książki feministyczne i rzeczywiście, że coś powinnam zrobić mając, jakby tę wiedzę co powinnam zrobić, żeby również innych trochę jednak uświadamia, czyli poczułam dymisja pracując jako również wykładowczyni mająca zajęcia z literatury amerykańskiej prowadziłam kurs literatury amerykańskiej postanowiłam trochę mu uzupełnić ten kanon taki standardowy jednak o kobiety pisarki, bo standardowo to się przerabiała tam 34 tak naprawdę w taki w okrojonym kursie historii literatury amerykańskiej jak doprowadziłam do tego, żeby tych autorek było no co najmniej 40% okazało się później to jest bardzo ciekawe w jaki sposób mamy zakodowane, że jednak uczymy się o autorach o poetach o bohaterach ani autorka w podatkach i bohaterka okazało się później powiedzieli mi moje już wówczas byli studenci studencki, że cha literatura amerykańska idziemy teraz do Mazur, którzy będą same kobiety ich podać przekazać, ale nieproporcjonalnie prośby absolutnie właśnie, że poczucie było takie, że przy tym niespełna połowie lektur napisanej przez komisję sama kobieta mieli pociągnąć za sam się gdzieś pewnie procent to są same kobiety więc, jakby to też było przełamywanie pewnych takich już utrwalonych pewnie zwyczajów, a może utrwalonego przez system edukacji tak jak jesteśmy przyzwyczajeni przyzwyczajone to było takie taki 1 ważny moment drugim momentem chyba takiej takiego poczucia, że można coś zrobić jednak, że trzeba zrobić to było właśnie interdyscyplinarne centrum badań płci kulturowej tożsamości na Uniwersytecie imienia Adama Mickiewicza, które powstało z inicjatywy tutaj, zwłaszcza naukowcy i badaczy pracujących w Instytucie filologii polskiej i klasycznej tam prof. Laskowska obecnie już prof. Agnieszka Gajewska zbierałyśmy się dyskutowały my i ja byłam również została zaproszona do tego grona jako osoba troszeczkę no i również fi i filologia tak również humanistyka, ale tutaj obca filologia obca i rzeczywiście dołączyła do tego grona tych znakomitych polskich takich badaczek feministycznych, które dzięki temu również poznałam, kiedy tworzyło się to interdyscyplinarne centrum, które stało się taką taką przestrzenią, gdzie na takim nowym rokiem zwiększa ankieta, ale też środowisko w środę wzorowo ideowo, ale też stało się dla nas dla nas pewną przestrzenią takiego wzajemnego wsparcia, bo na Akademii kobiety zajmujące się krytyką feministyczną przykryte czy studiami mundurowymi one również potrzebują takiej przestrzeni, w której z 1 strony będą nawzajem się inspirować wspierać w badaniach czy w projektach, ale z drugiej strony, w której będą na pewno wiedziały, że nikt nie zakwestionuje takiej naukowo ości ich badań tylko będzie wiedział, o czym, o czym jest mowa i rzeczywiście ten taki instynkt, który powstał na Uniwersytecie imienia Adama Mickiewicza był też takim momentem na czy był też takim powodem, dla którego takim działaniem powiedzmy sobie już może nie rozproszonym, ale działaniem systemowym stały się poznańskie gender, czyli stworzyłyśmy stworzyliśmy, bo mieliśmy w swoim gronie też chyba 2 czy 3 panów naukowców i stworzyliśmy taką właśnie ofertę studiów wówczas studiów podyplomowych właśnie w zakresie gender i te studia były tutaj bardzo ważne dla mnie to był taki można powiedzieć też krok milowy pewien przełom, dlatego że ja wówczas miałam taką to po raz pierwszy dostałam taką swobodę, że możesz ułożyć wykłady wg tego sworzni nie będzie podlegał 4 dni x 83 ile prądu tak nie ma jakiegoś la busa narzuconego nie ma tu żadnego kanonu poza ten kanon, który dzięki tym swoim własnym lekturą tutaj sama ustali i również możesz mówić od serca, a wręcz powinna mówić o serca, bo to wtedy tak naprawdę ta perspektywa feministyczna czyli, skąd ja mówię tak ten podmiot mówiący, który jednak jest i powinien być trochę jednak obecny w tej treści to było wolne wolne podmiot mówiący jest też odpowiedzialność jest jest też ryzyko, bo jednak jak człowiek odsłania siebie swoje wartości mówi od siebie nie tylko w tej zbroi akademickiej tym tonem pedagogicznym no to tutaj pojawiają się inne obszary działania zdarzało się pani inaczej prowadzić wykłady genderowe czy właśnie z poczuciem innego rodzaju kontaktu lub odpowiedzialności za to co młodzi ludzie słuchają właśnie na tych studiach dotyczących płci kulturowej tak ja ja prowadziłam wykład z historii feminizmu i rzeczywiście to było dla mnie jedno z najważniejszych takich przeżyć i doświadczeń Akademii pracy akademickiej ja wszystko pisałam od początku do końca cały wykład zawsze miałam napisane jak też wygłasza taki sposób, żeby bardzo mocno trzymać się tej takiej takiego wyznaczonego rytmu, który stworzyłam właśnie w domu, przygotowując się do tego, pisząc te wykłady ja również pisałam przez siebie trochę tak przez ciało musimy powiedzieć i ja w ogóle ja schudłam w trakcie pisania tych wykładów i to dość dość mocno, ponieważ rzeczywiście one były pisane to nazywam z trzewi były no przecież środki na stronę emocjonalną na pewno tak na pewno i kim włączyła się tutaj z mojej strony, ale również muszę powiedzieć, że odbiór tych wykładów również był bardzo dobry moje wykłady rzeczywiście powodowały również łzy wzruszenia albo nie wiem czy zawsze tylko wzruszenia, bo być może były to z jakiegoś na jej powodowane może i jakich na pewno MO własnym doświadczają coraz gorzej nie czy po prostu też tak retorycznie były były jednak ułożone, żeby oprócz tego, żeby trafić do słuchaczek i słuchaczy oprócz tej takiej dawki wiedzy, czyli na tym poziomie tylko intelektualnym zawsze jest warto również poruszyć pewne takie sfery może jednak trochę emocjonalne czyli, żeby sięgać do więcej niż 1 tego kanału przekazu i o tym czy tego trochę nauczyłam się z esejów mojej idolki takie takiej guru można powiedzieć feministycznej czarnej feministki czy kobiety czystki Alice poker drodzy państwo cały czas słucham państwo radnej urzędniczki poza doskonała powieść teraz będziemy rozmawiać o komunikacji z mieszkańcami autora inicjatyw oddolnych wyobrażają sobie państwo pójść do takiej radnej do takiej urzędniczki z takim przygotowaniem akademickim to musi być dopiero rarytas taki kontakt tymczasem my zaprosimy państwa na informację rady taka sama do rozmowy z dr Martę Mazurek wrócimy po informacjach druga odsłona magazynu sztuka życia przy mikrofonie Hanna Zielińska z nami w studiu dr Marta Mazurek anglistka z uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu działająca w kongresie kobiet była pełnomocniczka prezydenta miasta Poznania ds. przeciwdziałania wykluczeniu obecnie radna poznańska pracująca w urzędzie Marszałkowskim województwa Wielkopolskiego również w zakresie równego traktowania na rzecz różnorodności w pierwszej części rozmawiałyśmy pani akademicko osobistym przebudzeniu feministycznym, które było i miało wymiar i prywatnej służbowy jednocześnie on się ten ten wymiar rozszerza też w praktyce gdzieś tam promieniował na studentów na studentki, które wchodziły na pani zajęcia i kiedy zaczęłam rozmowy z panią o to, który z obszarów dyskryminacji był dla pani największym wyzwaniem no to już wiemy, że to wszystko zaczęło się od feminizmu to wszystko zaczęło się od rodzącej się pani wrażliwości na tę niesprawiedliwość społeczną wobec kobiet naj przyszedł taki moment, kiedy nie tylko studenci już wiedzieli, że Marta Mazurek też Marka feministyczna, ale też pani koleżanki pani znajome pewnego dnia podsunęła pani pomysł słuchaj coś trzeba z tym zrobić trzeba teraz swoją działalność teoretyczną przekuć na praktyczną co to była propozycja jak pani z niej skorzystała przede wszystkim najpierw zauważyłam, że kiedy został stworzony zostało stworzone i powstało interdyscyplinarne centrum badań płci kulturowej tożsamości to nasze badania czy nasze zainteresowania moje moich koleżanek świetnych badaczy świętych naukowcy i feministycznych one zostały uznane czy weszły strukturę i to jest bardzo ważne, żeby nie być pojedynczą osobą, która się na pazia z całym systemem, bo wtedy bardzo dużo energii traci na to, żeby jakoś wykazać, że tak ja jestem rzetelna to co ja robię jest naukowe tylko właśnie, żeby z 1 strony wejść strukturę być w ciele, które jest rozpoznawane i uznawane i rzeczywiście przyszedł taki moment, że i to rzeczywiście koleżanki i powiedziały, że słucha jest ogłoszenie jest konkurs na pełnomocniczkę prezydenta, ale także nie było wcześniej ani ta pełnomocniczka była obiecana jeszcze przez później prezydenta, który przez Jacka Jaśkowiaka, który kandydował tak naprawdę na prezydenta wówczas ja też byłam nie pamięta tego okazuje się, ale ja też była w gronie kobiet, które spotkały się wówczas kandydatem przed drugą turą taką propozycją, że tutaj o środowisko kobiece m.in. właśnie Kongres kobiet poprze pana kandydaturę, ale są pewne warunki i były te 2 tylko 3 warunki netto były opieka żłobkowa czyli, żeby rozbudować rzeczywiście opiekę żłobkową w mieście druga to była wiceprezydent Ka, żeby wśród zastępców prezydenta znaj znalazła się kobieta no i trzecia była właśnie powołanie takiej takiego takiej funkcji jak pełnomocniczka ds. równego traktowania tak to przedstawiły wówczas kandydatowi no i kandydat powiedział oczywiście, chociaż nie został prezydentem to starał się te wszystkie obietnice rzeczywiście spełnić nie spełni wszystkich naraz tylko stopniowo i tutaj to pewnie z różnym skutkiem, ale rzeczywiście po 2 latach bycia prezydentem Jacek Jaśkowiak jako prezydent rzeczywiście ogłosił ten konkurs, czyli można było wystartować konkurs odbył się raz ja do tego konkursu nie przystąpiła tam do tego konkursu przystąpi sama koleżanka więc, jakby tutaj oddałam palmę pierwszeństwa i rzeczywiście później okazało się, że drugi raz jest konkurs ogłoszony i wtedy ja nie chyba nawet nie była do końca świadoma, że to jeszcze trwa i rzeczywiście to był tydzień czasu przed zakończeniem zgłosiłam się zgłosiłam złożyłam swoje CV złożyłam aplikację i rzeczywiście poszłam do urzędu miasta na rozmowę o prace wieża w ogóle wtedy byłam w urzędzie miasta, o ile to jest informacja dopiero taka obywatelka świadoma pierwszy raz poszła do urzędu miasta po władzę po władzę no i teraz pytanie właśnie na ile na ile pozycja rola osoby, która w gruncie rzeczy broni słabszych faktycznie jakiegoś rodzaju władzą na ile miała pani poczucie nowej innej sprawczości, kiedy trzeba było bronić różnego rodzaju grup zagrożonych wykluczeniem bądź po prostu wykluczonych jak np. grupa Romów pochodzenia rumuńskiego tym się pani m.in. zajmowała tak to rzeczywiście było pierwsze zadań, które prezydent wyznaczył jeszcze na rozmowie, która była jak takim ostatnim etapem i też może zaznaczyć 1 rzecz jak już trwała ta rozmowa i myślę no myślałam, że być może to ja zostanę to pełnomocniczką to ja powiedziałam poprosiła prezydenta, że jeżeli rzeczywiście ja wygram ten konkurs Toya chce, żeby to nie był pełnomocnik tylko pełnomocniczka ja chcę, żeby w rodzaju żeńskim skoro kobieta tę funkcję pełni, żeby w rodzaju żeńskim była ona obecna na wizytówce na pieczątce stop żelaza i Marszałki i we wszelkich dokumentach, które ode mnie będą wychodziły i prezydent powiedział nie ma problemu, więc rzeczywiście jak być też czułam, że przychodzę z czymś nowym i on chyba chciał jak powiedział, że ja tu potrzebuje takiego impulsu z zewnątrz, więc rzeczywiście byłam osobą totalnie, która z 1 strony nie znała nie wiedziała jak urząd funkcjonuje ja dla mnie żargon urzędowy w ogóle język, a tryb pracy tak, ale język również, jakim również do mnie zwracano ja tego nie rozumiałam chodziłam na Biernata zna technikiem sobie zapisywane skrót później przychodzi i próbowała rozkręcić co to znaczy, a w końcu nauczyłam się mówi przepraszam nie rozumiem proszę wytłumaczyć tak i rzeczywiście ludzie z chęcią tłumaczyli to 1 rzecz druga rzecz rzeczywiście takie taka to pierwsze zadanie, czyli społeczność romska pochodzenia rumuńskiego, która tutaj żyje w Poznaniu jako 1 z 3 miast w Polsce, bo Poznań Wrocław Gdańsk mamy takie właśnie no o statusie będą to są osoby o statusie bezdomny tak naprawdę oni mieszkają na opór na terenie opuszczonych ogródków działkowych, czyli potocznie wszędzie mówi się, że mieszka na koczowisko i to było ogromne wyzwanie wydaje mi się było też rzucenie mnie na głęboką wodę, ponieważ 2 tygodnie, odkąd w ogóle poszłam do urzędu nie miałam tak naprawdę swojego stanowiska pracy przygotowanego dostała taki e-mail od Rzecznika Praw Obywatelskich biura Rzecznika Praw Obywatelskich, że chciałby zrobić spotkanie właśnie urzędzie miasta dotyczące tej grupy romskiej ja to spotkanie oczywiście powiedziałam tak przygotuje dzięki temu, że biuro rzecznika przesłało, jakie osoby chciałoby czy widziałoby podczas tego spotkania było to dla mnie okazją, żeby zobaczyć, jakie osoby pracują, w jakich się, w jakich widziała to pierwsze spotkanie ja mogę się do tego przyznać to z punktu widzenia takiego PR-owe go zaistnienia nowej osoby tak taki w takiej funkcji to była totalna porażka, dlatego że ja miała pani pokusę zrobić wykład absolutnie tylko mówię organizacyjna to znaczy ja to spotkanie przygotowała od samego początku do samego końca sama łącznie z wypisywaniem takich wizytówek to też jest ważna kwestia, bo to człowiek się uczy ile ile rzeczy jest wymagane jest znałam oczywiście przygotował przygotowywania wcześniej konferencji, ale tu rzeczywiście mam dość mocno zdana na siebie i niedość, że wszystko to przygotowałam samodzielnie to jeszcze jak nie umiałam być może poprosić nie wiedziałam, że należy poprosić albo nikt nie powiedział po Marta ty masz prawo poprosić kogoś, żeby ci pomógł organizacyjnie organizacyjnym spotkaniu okazało się, że na to spotkanie nie przeszły tylko osoby zaproszone, ale przyszło również sporo osób zainteresowanych z miasta nie zmieściły się w sali przyszły media Rzecznik Praw Obywatelskich wypowiada się w mediach więc, jakby pewnie dlatego wsie jako ostatni wszedł do tej sali co się okazało nie ma dla niego miejsca trzeba było przesuwać ja po prostu brałam tutaj stoliki i przesuwane stoliki częstowała herbatą tak było to jest pani pewnie 12 poczęstuje herbatą, a ta sama mówi, że to ta pani jest, ale ją oddać radzą sobie w kąciku mówi to ja będę wszystko notować ich rzeczywiście to tak wygląda jak za zaproponowano co miasto mogłoby zrobić, czyli takie podstawowe rzeczy dla zaspokojenia podstawowych praw podstawowych potrzeb ludzkich, czyli woda śmieci toalety no to ja wstałem i mówię tak zrobimy, więc osoby w związku z tak bardzo z niedowierzaniem tak naprawdę potraktowały to moje zobowiązanie, a to zobowiązanie zostało wykonane w ciągu 2 miesięcy no i to już to zobowiązanie nie należało do tej kategorii powiedział amatorskich tylko jednak w sposób profesjonalny zostało zrealizowane w tym samym czasie, kiedy rozwijała pani swoje kompetencje w zakresie powiedziałbym działań politycznych lokalnych samorządowych rozwijała się też pani pewnie nowa tożsamość taka polityczna urzędnicza być może też jakiegoś rodzaju to nowa przestrzeń poza akademicką od tej przestrzeni będziemy rozmawiać też w trzeciej części naszej rozmowy zachęcamy państwa do wysłuchania całości magazynu sztuka życia na portalu tokfm PL, a teraz informacj Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: SZTUKA ŻYCIA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast - bez reklam. Słuchaj wygodniej w naszej aplikacji mobilnej z pakietem "Aplikacja i WWW"

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA