REKLAMA

Przemoc, uzależnienie, frustracja - ukryte, drugie dno rodzinnych relacji w sztuce Anny Orbaczewskiej

Wywiad Pogłębiony
Data emisji:
2020-01-19 20:00
Prowadzący:
Czas trwania:
35:16 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór państwu to jest wywiad pogłębiony Anna Wacławik-Orpik dzisiaj moimi państwa gościem jest Norbert szewska absolwentkę królewskiej Akademii sztuk pięknych w Hadze i Akademii sztuk pięknych w Gdańsku szkoła malarstwa grafiki dobry wieczór dobry wieczór być może niektórzy państwo widzieli prace Anny Rybaczewski w Warszawie podczas kursu Gallery weekend w lokalu 30 albo w Krakowie w domu norymberskim to była wystawa Femina, a być może w kolekcji Musa, czyli nowego Rozwiń » muzeum sztuki nowoczesnej w Gdańsku rysunki Anny Rybaczewski również całkiem niedawno można było oglądać, o czym mówiliśmy swego czasu za tą Rottenberg w Andymaterii bardzo się cieszy, że przyjęła pani moje zaproszenie do rozmowy mała Ania chętnie rysował już od przedszkola pani przedszkolanka czasami mówiła tak ani dlaczego to pani ma takie druki ręce człowiek wygląda inaczej narysuj to porządnie tak było może takiego pytania nie spodziewałam się też nie nie chyba chyba chyba tak chyba tak nie było to znaczy, ale rysowały pani od przedszkola tak tak rysowała od zawsze i właściwie od zawsze wiedziałam, że zostanę malarką artystką jako to było dla mnie oczywiste jakieś takie głębokie przekonanie był taki moment po momencie, kiedy kończyłam szkołę podstawową w bardzo interesowała się biologią i zwierzętami jeszcze zastanawiałam się nad tym, by zostać weterynarzem kupowałam sobie książki z dla studentów weterynarii anatomią świni i najbardziej zajmowało natomiast nie musiałam, ale dokonała takiego wyboru pomiędzy zwykłym liceum liceum plastycznym, gdzie nie było biologii, więc tym weterynarii odpadł, więc weterynaria spadła już to była decyzja decyzja podjęta, a w zasadzie egzystencjalną można powiedzieć, bo jednak rzutująca na całe życie, czyli fakt braku biologii w szkole zabił pasję weterynarii albo ułatwił wybór bo, bo no jest osobą, która czasami ma problem w podejmowaniu decyzji, a tutaj akurat, ale to nie fair, by odpowiedziała pani już na pytania, które miały tutaj ukryte w zanadrzu mianowicie właśnie to czy wiedziała pani, że będzie pani artystką, bo to jest oczywiście rodzaj tajemnicy wszyscy zastanowią, skąd się bierze się jest artystą nie wiem skąd, ale zawsze istniała we mnie taka potrzeba nazywania rzeczywistości w euro poprzez obrazy nie zaś nie zawsze były one akceptowalne przez przez otoczenia i był moment, że bardzo chciałam się dopasować to znaczy 2 takie, jakie siły we mnie walczyły pomiędzy dopasowaniem się do oczekiwań otoczenia i uzyskaniem no jakieś akceptacji również na polu sztuki pomiędzy takim spojrzeniem głębokim tylko i wyłącznie w siebie i i nazywaniem sytuacji zjawisk problemów tylko patrząc na NATO jak ja sama czuje i odrzucając wszelkie oczekiwania otoczenia to ciekawe bo, bo nie dotyczy tylko artystów tylko chyba nas wszystkich, a mianowicie ta destrukcyjna chyba w gruncie rzeczy konieczność spełniania oczekiwań to ciekawe, że mówi pani, że jako artystka próbowała pani spełni oczekiwań, jakiego rodzaju to był oczekiwania, żeby było ładnie tak, żeby ładnie czy nieładnie, czyli jednak dobrze tutaj projektował na początek ani dlaczego w ręce tej pani są takie długie tak to znaczy były, bo to było i tak i tak ja i potrafiła zrobić bardzo ładne ręce zawsze z tym, że one, by próbować pięknie maluje te naprawdę znaczy, że to jest rzeczywiście dyskusyjne piękna, ale niewątpliwie warsztatowo się też go przeczy, więc tak to znaczy zawsze z zawsze ciągnęła mnie taka forma i kolor Itaki takiego statusu żyjącego ma malarstwa wejść to natomiast później zawsze pod koniec malowania obrazu czułam, że mam ochotę go zniszczyć wprowadzić zupełnie coś innego tak samo chyba było już w wcześniej z jak jako dziecko tak jak przypominam, chociaż zupełnie tak jak powiedziałam nie spodziewam się takiego pytania sama próbuje teraz zastanowić się, żeby być udzielić uczciwej odpowiedzi jak jak to było tak no ale to, kto to jakaś zawsze była taka duża siła żeby, żeby poprzez spełnianie oczekiwań uzyskać akceptację i czasami można połączyć, ale często jednak nie i to nas zabija nas artystów na artystów i chyba tak jak pani powiedziała nas ludzi odpowiadania na oczekiwania te są to wspomniana ścieżka jednak powszechna wciąż to znaczy, że otoczenie kultura ludzie nasi najbliżsi są poniekąd naszymi władcami władają nami można powiedzieć każdy chyba chce jako szczególnie dziecko poczuć się ważne są później tak samo, ale jako dzieci czy młodzi ludzie bardzo pragniemy tej akceptacji na nas buduje tak daje nam siła, więc po prostu za za wszelką cenę czasami nawet za cenę zapomnienia o sobie próbujemy odpowiedzieć na te oczekiwania i no i uzyskać ten aplauz tak myślimy, że to da nam siła to jest pułapka no właśnie pani się przepraszam za kolokwializm od winy dość radykalnie od tej godności, o czym za chwilę porozmawiamy przypomnę, że moimi państwa gościem jest artystka Anna Robaczewska, gdybyście państwo chcieli szybko rzucić okiem co prawda przez ekran komputera to nie jest to samo co obcowanie ze sztuką twarzą twarz tak powiem ale, gdybyście chcieli państwo zobaczyć co robi Anna Robaczewska to proszę wpisać w wyszukiwarkę wwworbanszewskakrakacom tam przynajmniej na ekranie komputera coś na czym będzie można zawiesić oko, jakby się też jeśli chodzi o malarstwo, bo to malarstwo jest takie ładniejsze tych różnych rzeczy, które pani robi, bo są rysunki jest ceramika bardzo ciekawa, o czym za chwilę porozmawiał no oczywiście są obrazy to jednak o tym, malarstwie 4× się zastanowiła czy nazwa brzmi ładnym jednak trochę trochę pani popsuła tej godności tak to znaczy zależało mi, żeby wprowadzić te z pozoru ładne obrazy pewien niepokój i napięcie, a która w noc dla niektórych było czytelne od razu dla niektórych nie i sporo osób zatrzymywało się Matej na tej pierwszej pierwszym pierwsze tak mówią, ale tak właściwie malowałam przez wiele lat to też wynikało z potrzeby tak jakiś taki fas fascynacji kolorem i radością, a malowania, ale zawsze czułam że, że to nie jest nie jestem do końca ja, że ja przez cały czas się czegoś boję, żeby powiedzieć dosadniej to co naprawdę uważam za prawdziwe może nawet przez zestawienie tak rysunków z malarstwa, bo sama jestem w takim momencie, że nie wiem w jakim kierunku to moje malarstwo będzie ewoluowało, a co to jest sztuka to jest trudne pytania a, ale nie poszukujemy prawidłowej odpowiedzi tylko pani odpowiedzi to jest nazwanie bardzo szczere autentyczny sposób dla mnie jest to wezwanie sytuacji w mocy tego co przeżywam tego jak odbieram rzeczywistość, ale bardzo szczere i nie kompromisowy sposób uważam, że wtedy naprawdę to co robi jest sztuką to znaczy, że wtedy jest się dojrzałym artystą trudno jest powiedzieć nie chce być tutaj taką wyrocznią, ale wydaje mi się, że taka odwaga mówienia stwarza tak świadczy o dojrzałości wymaga pewnej siły, do której no ja ja nie miałam zupełnie na początku musiałem do tego dorosnąć tak mi się wydaje gdzieś wewnętrznie no imamy teraz taką sytuację, że z 1 strony są te obrazy które, jakkolwiek z nutką niepokoju i też z takimi treściami pochowanym w nich sprytnie ktoś ma czujne oko i rozwiniętą mózg czaszkę to myślę, że się połapie w tych pani komunikatach temu malarstwu towarzyszą rysunki, które są zupełnie inne oraz ceramika, która przypomina rysunki, ale ze względu na materiał użyty do twórczości jest jeszcze inna rysunki są nie tylko anty estetyczne można powiedzieć jeszcze są drastyczne już daruję państwu tutaj opisy trudno opisywać grafikę malarstwo rysunki czy cokolwiek nawet deszcz złotousty w radiu do czego nie pretenduje bynajmniej w tym niemniej są to rysunki, które opisują relację, bo się pani ze mną zgodzić tak rysunki dotyczą głównie damsko-męskich tak damsko-męskich realne nie tylko rodzin rodzinie po prostu rodzinnych lasach rysunki dotyczą głównie rodzinnych relacji które ja uważam za wyjątkowo trudna w w pewnym momencie po prostu malarstwo przestało mi wystarczać, żeby tylko sygnalizować, bo właśnie ukrywać treści i poczułam, a potrzeba właśnie przymus wyrażenia tego co czuje bardziej dosadny sposób to siedziało także po prostu zaczęły przychodzić do mnie jakieś obrazy nawet podczas malowania obrazów fizycznie tak jak pracował nad jakimś obrazem olejnym to musiała przerwać pracę i i żeby uspokoić zacząć notować to co przychodzi mi do głowy co po prostu jest natrętna co wiązało się np. z jakimś przeżywane sytuacjami akurat przez rodzinę aktualnie czy z przeszłości tak to się działo to są, że faktycznie drastyczne sceny różnego rodzaju mówiłyśmy o relacjach mówią, że to są to opis relacji rodzinnych rodzic dziecko dorosły dorosły, ale też, by 1 bohater jedno bohaterka np. kobieta bez głowy pchające przed sobą prawdopodobnie swoją wielką głowę komentarze nie zawsze robią to na co mam ochotę są sceny odnoszące się do naszej fizjologii do podstawowych popędów właściwie to są, gdybym miała to w jakimś 1 haśle zamknąć sceny pełne przemocy tak to jest często przemoc, którą sami sobie zadajemy relacji w drugą osobą tak pracy w drugą drugą osobą w relacji no tak zawsze istnieje ten kontekst drugiej osoby nas natomiast często te sytuacje czy też czyta emocje to cały świat jest gdzieś u nas od w głowie tak i oczywiście się wiąże z otoczeniem ale, ale często tak jak pani wspomniała bohatera jest no 1, a osoba tak, czyli chodzi tutaj o no i poczucia winy i poczucie winy o poczucie uwikłania w w PiS układy 3 w zależności, z których chcemy wyjść, ale czujemy jak w pułapce nie wiemy jak o poczucie takie tu dualizmu też nawet myśląc o macierzyństwie tak czy czy sama będąc córką albo samo będąc matką to te funkcje, że tak bowiem te wiążą się nie tylko przyjemnymi odczuciami są też takie, które do, których się wstydzimy i chcemy ukryć, a one pod nimi są bardzo silna emocja to jest taka sytuacja, w której łatwo sobie wyobrazić, że ktoś oglądając pani rysunki będzie ciężko oburzony, a może nawet 3 zszokowany jakiś psychiatra zapewne pytaniom diagnozował na podstawie tego na co patrzy na to tamto, a z drugiej strony tak naprawdę bardzo łatwo się odnaleźć w tych rysunkach tylko trzeba odwagi do tego, żeby się przyznać to są takie piktogramy właściwie, że te obrazy obrazki opisujący, jakie sytuacje czy jakieś stany ducha są bliskie bardzo wielu osobom coś co może jest pani doświadczeniem pani przeżyciem pani refleksją jest tutaj przepraszam za taki jest dializowany tematu łatwo sprzedawali na szerokiej rzeszy widzów co wcale nie znaczy, że zostanie przez widzów zaakceptowane tak prawdę mówiąc byłam bardzo zdziwiona i zszokowana jak wiele osób po wystawach szczególnie po tej ostatniej wystawie w lokalu 30 kobiet szczególnie podchodziło im im mówił, że on siebie rozpoznają w tych rysunkach i to to był wielki komplement też bo prawdę mówiąc jak zaczynałam rysować takie pierwsze rysunki powstałe w 2011 roku w czasie mojego pobytu rezydent innego Bremen ja byłam bardzo zdziwiona po prostu musiałam rysować, żeby się uspokoić bo, żeby móc dane dalej kontynuować prace nad obrazami prawdę powiedziawszy to chciałam to wszystko schować i im nie byłoby to na rękę ja wolałam zostać przy tych bardziej melancholijnych, zaznaczając tylko trochę problem obrazach, ale w pewnym momencie poczułam, że żeście ulewa, że się ulewa to ja już to jestem ja i no trzeba iść konsekwentnie, a za tym, żeby mieć poczucie autentyczności, żeby być prawdziwym i także ja sama zareagowałam na swoje rysunki no sprzeciwu przeciw tak ja wolałabym nie poruszać, a tak mocno to znaczy wtedy wolałam przyszedł moment, że oczywiście zaakceptowała ta i im i myślę, że jest bardzo dużo prawdy w tym co robię, więc to jest dla mnie najbardziej kluczowe w sztuce żeby, żeby to co co wyrażam było autentyczne właśnie dlatego chyba to jest taki konglomerat walący po twarzy pięścią, bo to są sceny toczone są zabazgrane przepraszam bardzo jak to nie można odpowiedź na to patrzy powiedzieć, że o, jakim mistrzowskich warsztatach raczej wyglądają dość właśnie wy Pluta w wypluł tak nawet Pluta co też wzmacnia ten przekaz nie wyobrażam sobie, żeby takie same sceny zostały namalowane Study in rysunki łatwo przyjemnie mile dla oka chociaż, kto wie może to by była jeszcze bardziej drastyczne nie wiem nie jestem artystką co więcej to ewoluował, bo z rysunków przerzuciła się pani na ceramikę, czyli teraz tego rodzaju opowieść o rzeczywistości emocjonalnej relacyjną ości między ludźmi wypala pani na talerzach, dlaczego bardzo obchodzi do głowy teraz taki film duńskiego reżysera festyn, gdzie główny bohater przyjeżdża na 60 jako dorosły mężczyzna już przyjeżdża na 60 urodziny swojego ojca jestem rodzeństwo i przy takim to taki bardzo burżuazyjnej mieszczański bogaty dom i w momencie to 100 wszystko zrobione z pan po bardzo snobistyczne zaczyna opowiadać, że został wykorzystany seksualnie przez wójta i znamienna jest o reakcję otoczenia, które po czerwcu udaje, że nie słyszy się zaczyna żartować zaczyna go ignorować i też poczułem coś takiego, że talerz, że rysunek, który jest na na ścianie albo na papierze też można jakoś ominąć, a talerz, który nakłada się jedzenie, który używamy codziennie po prostu będzie nieuniknione, żeby w końcu zobaczyć to co to co jest na talerzu jest nawet sformułowanie używane w języku, że się pokazać coś jak na talerzu tak i to chodziło o to, żeby te treści spowodować, żeby były jeszcze bardziej jeszcze bardziej widoczna oprócz tego jakiś taki przewrotny sposób zawsze fascynowała mnie ta mieszczańska estetyka studiował w Holandii, więc najbardziej ten po siedemnasty 18 wiek przepychu i tych dekoracji mieszczańskich domów, żeby właśnie wprowadzić to wszystko piękna mi się to mi się też podoba, bo podobają te wzory czy obraz mistrzowsko namalowane tylko tylko cała ta ta rzeczywistość mieszczańską często, gdyż potem jest dużo kłamstwa, więc czy tak samo pojęcie rodziny tak ja jako świętej niemalże podstawowej komórki społecznej tak wiemy niedawno słyszeliśmy to znaczy prawdziwa rodzina, kto to jest kim w jakim układzie no, więc właśnie co tam się powinno działać no właśnie, więc nie dzieje się aż tak dobrze jak to jak to wygląda na wierzchu jest też w tym wypalanie tych obrazków na talerzu coś co zaprzecza takiej podstawowej czynności codziennego życia relacji właśnie, czyli takiej troski miłości jednak jak podaje komuś jedzenie to jest to dla mnie przynajmniej ktoś taki gest właśnie, który powinien kojarzyć pozytywnie zapraszamy do 100 często jemy go albo po prostu dbamy np. swojego partnera jest w repertuarze czynności, które od tej definicji Bania się zawierają tak mówią, że każdy musi mieć ale, którzy tak mają, że zrobią komuś coś do jedzenia co lubi i to, że na talerzach właśnie obserwuje pani tak drastyczne treści paradoksalnie łamie taki miłosny czy też parami USD jest tak no tak no bo już ktoś zobaczy coś tak należy sąd w stacji straci apetyt co pani daje taka konfrontacja z nocy swoimi emocjami też nowość obrażam się, że można teraz mi talerzami zaczęli walić ściana tak się zastanawiam jak jest następny następny krok w tym stopniowanie, bo przyniosła pani sceny papieru na ceramikę i rzeczywiście to już chyba na tę leży już bardzo blisko chodziło o widoczność po prostu daje to jest pewnego rodzaju krzyk tak halo zobaczcie no to wściekłość jest bardzo dużo w tych rysunkach to to to ten to nie jest prawdziwa i, jeżeli mówi się cicho trochę za cicho jak w obrazach lokalnie nie każdy to wyczuje to jeszcze nie słyszałem, więc to chodzi o to, żeby ktoś usłyszał ktoś, kto zetknie z tym z tym co pani robi teraz raczej nie przejdzie obojętny nie da się tak po prostu udawać, że się tego nie zobaczyło czy wie pani już jak z jak jest przyjmowana ta ta część pani twórczości to znaczy tak jak już wspomniałam po wystawie było szczególnie kobiet, ale też zdarzali się mężczyźni, którzy bardzo no pozytywnie odebrali te moje prace na talerzach rysunki na talerzach natomiast też spotkałam się z opinią że, dlaczego tak drastycznie, że to jest obraźliwe, że to jest jest to oczywiście, że jest weszli także jestem jakby na to przygotowana, że tak może zostać odebrane też w momencie, kiedy byłam znana tylko i wyłącznie jako, jaką malarka i to takich dużo bardziej spokojnych obrazów niż stosunki, więc część osób, która część artystów również, którzy zobaczyli rysunki no zajęło to im trochę czasu, żeby je zaakceptować, żeby zintegrować pani osobą tak, ale wciąż bardzo mnie wspierała, więc pani sztuka to co pani pokazuje, rysując albo wypalając sceny na talerzyk kach w tej byłyśmy bardziej trwałej formie komentarza do relacji często damsko męskiej relacji, która nacechowane przemocą ością może zostać dosyć łatwo zaszufladkować na jako sztuka feministyczna i zastanawiam się tego rodzaju zaklasyfikowanie jako artystki służy temu co pani robi czy może niekoniecznie to znaczy ja nie uważam, że to sztuka feministyczna w ogóle jest takim określeniem pejoratywnym dla mnie to komplement nie rozumiem, dlaczego miałoby to być czymś negatywnym i ograniczającym oczywiście tak jak np. ktoś, by powiedział o swoje rysunki są takie wolnościowe czy nie uważa, że takie określenie mogłoby być do Zająca czy szufladę nie jest to 1 z aspektów 1 z jednostek, ale ja ja uważam ja postrzegam feminizm bardzo bardzo pozytywnie jako równouprawnienie niejako chęć dominacji tylko właśnie równouprawnienie płci i myślę, że ten pejoratywne odbiór nazwy feminizm jest strasznie krzywdzący i nieprawdziwe i chciałabym, żeby się zmieniło mi chodzi o przełamywanie stereotypów widzenia chodzi mi mojej sztuce o pokazanie sytuacji, które są emocji sytuacji myśli, które są społecznie przemilczane, które są nie niewygodne wydają się też sztuka powinna poruszać tego typu tematy które, która gdzieś się poruszają które, które istnieją, ale dotykać takich emocji które, które istnieją, ale które są niewygodne i nie chcemy widzieć oczywiście, ponieważ jestem kobietą i filtruje przez przez siebie rzeczywistość to oczywiście patrzę NATO wraz ze swojej perspektywy tak to są często sytuacje dotyczące ta, która mnie poruszają one dotyczą życia rodzinnego powiązań relacji płciowości płciowości seksualności też tak, że innego oddziaływania oraz, jakby sprawowania władzy tak nad drugą osobą przy użyciu płciowości np. tak tak jak najbardziej i często postrzegamy pewne zjawiska, bo chcemy postrzegać nie bardzo jedno rodnie, ponieważ jest to wygodna i a mi chodzi o to, żeby pokazać też tą drugą stronę, która jest bolesna niewygodna, konfrontując nas z rzeczami, o których z emocjami, których nie chcielibyśmy widzieć nie chcielibyśmy dostrzegać, bo jeżeli dostrzeżemy to musimy jakoś zareagować prezesi się, że miałam szansę z panią porozmawiać o istocie pani twórczości zapytam tak teraz zupełnie innej strony jak wygląda życie codzienne artysty w Polsce artystki Anny Rybaczewski konkretnie myśmy rozciągają tylko nocą dlatego, choć chyba bardzo szaro i zwykle to znaczy budzę się w prawie Senat szkoły i jadę do pracowni i tam spędzam przynajmniej 8 godzin nie zawsze jestem Super produktywne, ale postaramy się staram się być dla dyscyplinę i to jest bardzo dla mnie ważne pracowni mam w Sopocie mieszkam w Gdańsku, więc jest to kawałek drogi, ale w sumie podróż też jest fajna, bo takie jest o oczyszczenia zawsze głowę z 1 rzeczywistości do drugiej no to wymaga wymaga ode mnie, żeby w ogóle tworzyć, żeby coś powstawało tak sensownego, żeby też wejść w rytm no dużej dużej dyscypliny także tak wygląda szary dzień tak, a może oczywistość jest trudna tak, bo faktycznie żyje się w właściwie w 1 z niewiadomej ja nie mam żadnej stałej pracy tak nie nie mam żadnych stałych dochodów, więc przyzwyczaiłam się do tego typu sytuacji, bo myślę, że inna nie dawała mi takiej wolności tworzenia i tyle czasu na NATO co jest dla mnie ważne uważam że, że jest ważna, więc jeżeli trzeba też po prostu redukuje potrzebę i i przeczekują cięższe czasy tak da się żyć ze sztuki w Polsce ta się żyć chodzi pani nad morze tak bardzo lubię chodzić nad morze co prawda w związku z tym, że jestem w takim rytmie tak jak każdy chodzi do pracy to nie robię tego aż tak często, jakbym chciała, ale tak mam mam ogromną potrzebę bycia w naturze i co jakiś czas jest to dla mnie istotne, żeby tak, aby pójść może pójść pojechać do lasu gdzieś i tam pobyć trochę pospacerować odpocząć od miasta przypominam sobie też rozmowy z Joanną Rajkowską w tym samym studiu Radia TOK FM, która też opowiadała mi jak proste życie prowadzi wstaje rano wyprawę córkę do szkoły, gdy pracownik pracuje ileś godzin wraca do gotuje obiad gotuje wioskach niezły kontrakt z twórczością, a co pani czytała ostatnio ostatnią książką, którą przeczytałem właśnie skończyłam to są to jest lista Andy Rottenberg o no proszę no jestem trochę sztuce raczej o tym co można nazwać polityką kulturalną o sztuce też, ale o polityce kulturalnej więcej odnoszę takie wrażenie tak bardzo dobrze przeczytałam ją leżąc chora w łóżku i wprowadziło to mnóstwo życia moją ówczesną rzeczywistość, a czym pani gustuje tak w ogóle literatura piękna róż literatura faktu literatura książki o sztuce wszystko bardzo lubię reportaże też literaturę piękną tylko mam bardzo dużą wadę nie pamiętam nazwisk tak czytam właściwie cały czas bardzo ważny dla mnie żeby, żeby oprócz swojej rzeczywistości istnieć jeszcze jakieś innej wzbogacać siebie literaturą to jest bardzo istotne natomiast faktycznie wstyd mi przyznać zawsze, bo teraz się pani się zapewne tutaj pamiętałam oczywiście, ale jeżeli są też obcych oto, że to często tytułu pamiętam, ale np. zapominam nazwiska ostatnio przeczytałam spadek norweskiej autorki też sytuacji takiej, gdzie ona zmaga się i konfrontuje z rodziną z ojcem, który wykorzystywał ją seksualnie i tu jest jakby opis i przejrzeć całej całej sytuacji mam dużą listę tego co co chciałabym przeczytać czytam bardzo wolno naprawdę to jest taki taka moja przypadłość, a słucha pani muzyki słucha, ale czym przy pracy lubi cisza Nielbie muzyki strasznie Czyżby, ponieważ chodzę z nią tak mocno i ona mnie bardzo angażuje to nie jest tak, że jestem w stanie pracować przy może na początku krótko tak, ale czuje, że gdzieś zabiera mi jakiś zmysł zmysł słuchu zabiera mi energii, a nie dodaje i gdzieś odłącza mnie od siebie, więc właściwie trochę w samochodzie w domu jak jestem zmęczona to to też lubi cisza tego nie wypytuje w ramach budowania wizerunku artystki, ponieważ w obiegowej opinii artysta to jest ktoś, kto koniecznie musi w jakimś etapie życia przy sobie ucha, gdzie będzie można zobaczyć pani pracę w tym nowym roku w 5marca otworzy się z moja wystawa w Zielonej Górze i będzie trwała do 13kwietnia kuratorem będzie Aneta Szyłak później będę brała udział wystawia to znaczy we wrześniu w ramach kursu Gallery weekend w lokalu 30 wystawa będzie się nazywała wielbłąd nigdy nie zapomina to już nie będzie potężnym szacunki na ceramikę to będzie malarstwo nowy cykl Mara malarski oka mamy jeszcze trochę czasu do września na pewno będziemy państwu przypominać tych wydarzeniach kuratorem jest Agnieszka Rajchert w listopadzie natomiast będę brała udział w wystawie otwierające nowe muzeum sztuki domus w Gdańsku, a w styczniu 2021 będzie od otwierana moja wystawa łaźni CSW Łaźnia w Gdańsku to już widzę, że jednak ten kalendarz artysty potrafi być zapewniony na dość długi czas do przodu nawiasem mówiąc otwarcie muzeum domu to pewnie będzie 1 z tych wydarzeń ważnych wydarzeń w sztuce 2020 roku dopiero startujemy jesteśmy w połowie stycznia, ale z całą pewnością będziemy państwa też o tym wydarzeniu opowiadać ciekawe nowe miejsce na mapie polskiej sztuki lata bardzo się czasza bardzo ważne miejsce i serdecznie zapraszam wszystkich bardzo dziękuję za rozmowy dziękuję również mają państwa gościem była Norbert szewska artystka malarka i bardzo niepokojące rysowniczka polecam stronę wwwkrupkarobaczewskacom, gdybyście chcieli państwo zobaczyć więcej z tego czym zajmuje się osoba, której państwo słuchali przed chwilą przez czas jakiś bardzo dziękuję za wizytę w studiu zapraszam za tydzień po dwudziestej Anna Wacławik-Orpik wywiad pogłębiony Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WYWIAD POGŁĘBIONY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA