REKLAMA

Marta Zięba: "Teatr Polski we Wrocławiu był amboną wolności"

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-01-24 19:00
Audycja:
Czas trwania:
23:10 min.
Udostępnij:

Gośćmi Marty Perchuć- Burzyńskiej są aktorzy Marta Zięba i Bartosz Porczyk- byli aktorzy Teatru Polskiego we Wrocławiu, obecnie artyści związani z Teatrem Studio w Warszawie i Witold Mrozek, dziennikarz i krytyk teatralny Rozwiń »


Bartosz Porczyk: We mnie wciąż jest rana. Ona jest na tyle głęboka, że wzbraniam się przed zakochaniem w nowym miejscu. Ciągle siebie szukamy, my koledzy z Teatru Polskiego i ta tęsknota jest ogromna. Odszedłem chwilę przed zwolnieniem dyrektora Mieszkowskiego. Teatr też stał się w jakiś sposób polityczny. Tam gdzie pojawia się mocna polityka nie można już mówić obiektywnie.

Marta Zięba: Wciąż nie rozmawia się ze środowiskiem teatralnym, decyzje są podejmowane na tym najwyższym szczeblu, która nie ma pojęcia co to znaczy kierować placówką teatralną, artystyczną.

Witold Mrozek: Ministerstwu Kultury od początku moim zdaniem zależało, aby Teatr Polski we Wrocławiu nie był takim teatrem jakim był, żeby nie był teatrem, który zajmuje głośno stanowisko w sprawach publicznych. Co miało się pojawić w to miejsce tego nie wiadomo. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska teatr jest najważniejszy reportaż pod takim tytułem autorstwa Małgorzaty Waszkiewicz można było wysłuchać radiu TOK FM reportaż o losach aktorów teatru polskiego we Wrocławiu tych, którzy odeszli z teatru polskiego lub zostali zwolnieni za rządów nie akceptowanego przez zespół Cezarego Morawskiego, ale także tych, którzy w Polskim teatrze zostali oczywiście polskim we Wrocławiu dzisiaj także będziemy rozmawiać o Rozwiń » kulturze osobistej moimi gośćmi są zwolnione 3 lata temu z teatru polskiego aktorka Marta Zięba witam serdecznie energię, którą na wrocławskiej scenie widzowie podziwiali chociażby wycince w reżyserii Krystiana Lupy teraz teatr studio w Warszawie jest nam również Bartosz Porczyk witam bardzo serdecznie również warszawskie studio, a we Wrocławiu pamiętne role wśród nich Gustaw Konrad słynnych Dziadach Michała Zadary z nami również Witold Mrozek dziennikarz krytyk teatralny do 4 lata dramatu teatru polskiego we Wrocławiu kończą się jako tragifarsa tak napisał Witold Mrozek wczoraj Gazecie wyborczej potem jak się okazało, że Jacek Gawroński jest kandydatem urzędu Marszałkowskiego na stanowisko dyrektora teatru polskiego we Wrocławiu Jan Szurmiej na jego zastępcę ds. artystycznych, czyli co klamka zapadła też pewne Niemcz moim zdaniem jest to już pewna chociażby, dlatego że ministerstwo kultury, której współorganizatorem teatru polskiego wysłało wielokrotnie sygnały w stronę urzędu Marszałkowskiego, żeby coś się tam wydarzyło, żeby kogoś mianować, że kandydat jest mówiła Wanda Zwinogrodzka dla mnie jest to tak jak napisałem tragifarsa, dlatego że przez naprawdę 4 lata tego kryzysu, w którym już po roku mniej więcej urząd Marszałkowski zaczął ziemi udawać, że zorientował się, że popełnił bardzo duży błąd można było przedsięwziąć jakieś doprawdy sensowniejsze kroki niż to czy mamy do czynienia, a w tej chwili to znaczy mianowanie urzędnika na dyrektora naczelnego artysty, który może objąć te są potrzebne, ale nie daje żadnych szans na powrót dodasz do dawnej świetności tego miejsca, czyli co państwo myślą o tych kandydatur, że po tych 4 latach, gdzie skończyło się jak się skończyło, pomimo że nie jesteśmy w tym teatrze dalej kibicujemy kolegom, którzy tam zostali i no chyba zdajemy sobie sprawę, że teraz powinien pojawić się tam człowiek jakiś niesamowitej charyzmie i energii, żeby z powrotem tego ducha teatru myśli słowa wprowadzić nie jestem przekonany czy w przypadku tego wyboru udał uda się taki zabieg przeprowadzić bardzo przykry to co powiedział Witold przed chwilą, że urząd Marszałkowski wydawało się przyznał się do jakiegoś błędu popełnionego błędu wydawało się obsadzenia Cezarego Morawskiego na stanowisku dyrektora w roku 2016 tak jest w tym momencie mogę powiedzieć, że to było rzeczywiście to było kłamstwo, dlatego że w tej chwili urząd Marszałkowski jednak nie konsultował się żaden sposób ze środowiskiem teatralnym, które myślę byłoby najlepszym organizmem, który mógłby podpowiedzieć co zrobić w takiej sytuacji, kto mógłby udźwignąć w tej chwili wprowadzenie instytucji, która właściwie, którą należałoby budować nowe przy konflikcie, który jest wciąż zespole oczywiście nie mówi przecież osoby, które zostały jest ogromna grupa ludzi, która przychodzi do nas mówi i przepraszam za to, że nie oddała głosu wówczas, kiedy to było możliwe, że zbyt, że byli zastraszani, że się bali wciąż się boją, ale wydaje się, że odważnie wrzucić głos swoje do urn, gdyby ktoś zdecydował się rozmowy z nimi wciąż nie rozmawia się ze środowiskiem teatralnym decyzje są podejmowane na tym najwyższym szczeblu, które tak naprawdę nie ma pojęcia o tym co to znaczy kierować placówką teatralną artystyczną artystyczną tym razem znowu nie będzie konkursu tek konkurs był, ale został odwołany, ponieważ urząd Marszałkowski podważa reprezentatywność związku zawodowego działającego w tarczę inicjatywa pracownicza, który zrzeszał ludzi przede wszystkim niechętnych sposobie prowadzenia tej instytucji przez Kazimierza przez Cezarego Morawskiego nie wiem czy konkurs konkurs pewnie byłby lepszy jako już sposób wyłonienia dyrektora natomiast jak powiedział Bartosz no tutaj naprawdę potrzeba było człowieka do zadań specjalnych człowieka o łączącego o jakiś autorytet artystyczny naprawdę bardzo dużym samozaparciem organizacyjnym takim podziałem Niewiem rzekł się aktorskim narciarskim kierowniczym wbrew pozorom wcale nie jest łatwo kogoś takiego znaleźć nie jest to, jeżeli potraktować to zadanie poważnie ani jako znaku to wcale nie jest to jakieś niesamowicie atrakcyjne dla kogoś, kto miałby się tego podjąć minister pracy dla cenionego artysty naprawdę myślę, że niezależnie od tego czy urząd Marszałkowski zdecydował się na konkurs tak jak teraz poszło minister odstąpienia od konieczności konkursu nawet powinien bardzo czynnie takich ludzi o to zabiegać, ponieważ zepsuł dobrze działającą instytucję naprawdę nie jest łatwo znaleźć kogoś, kto te instytucje naprawie nie wydają się, żeby takie kroki zostały podjęte przez te ostatnie lata czy wiadomo do końca, kto tak naprawdę w tej całej sprawie idzie w zaparte i dlaczego komuś zależy, żeby te idee teatru polskiego we Wrocławiu miejsca jako miejsca dialogu teatru dyskutujących z rzeczywistością, bo taki był Polski teatr jeszcze za czasów Mieszkowskiego komu zależy, żeby roztrwonić zdjęłam wszystkim wrażenie, że nikomu nie zależy ja tak funduje jak działa w ten sposób nikomu nie zależy na tym, żeby teatr ich było jakąś amboną wolności to miejsce było jakąś amboną wolności no i tyle z drugiej strony powiedziałbym, że jednak ministerstwo kultury w parlamencie zorientowało się już więcej na etapie przemija płatników okazało się, jakie pieniądze wypłaca reprezentującego agencji zajmował jako dyrektor poniekąd samemu sobie, jakie pieniądze wypłaca pieniądze były argumentem natomiast za odwołaniem natomiast na ministerstwo kultury od początku moim zdaniem zależało na tym, żeby teatr Polski nie był taki, jaki był, żeby nie był teatrem, który zajmuje głosi stanowisko w sprawach publicznych, żeby nie był teatr, który zmieniać jest ważnym punktem odniesienia estetycznym dla polskiego teatru co miało się pojawić to miejsce tego nie wiadomo, bo każda próba przejęcia model New modernizowania złe słowo, ale odmiany dobrej zmiany, jakie instytucji totalnej wykonaniu tej ekipy przy wsparciu tej ekipy rządzącej kończy się klęską nie wiadomo co miało być tym wymienionym kiedyś jak powiedziała Wanda Nowicka 2 lata temu nową sztuką narodową to jest narodowa, ale jest sekcji coś takiego się coś takiego się nie pojawił, więc moim zdaniem ministerstwo, owszem, zależy na tym, żeby ten teatr działał w tym sensie tamte ktoś, żeby były sprzedawane bilety, żeby ludzie przychodzili do pracy i być może ta dyrekcja coś takiego zagwarantuje, ale nie zależy im na tym, żeby było to miejsce ważne budzące dyskusję o takie zdanie padło reportażu w radiu TOK FM teatr jest najważniejszy, że to co dzieje się w teatrze polskim we Wrocławiu to jest trochę taka mikro skala tego co dzieje się dzisiaj w ogóle w Polskiej kulturze czy zgodziliby się z takim stwierdzeniem wydaje się, że tak, kto to jest to mówiliśmy wysoka nasza mała ojczyzna, w której też rządy po prostu przejmowane są byle jak bez bez konsultacji po to, tylko, żeby zniszczyć nie o to, żeby budować tylko, żeby niszczyć mam wrażenie, że trochę tak jest że, a to to skłócenie środowiska czyli jakby nie zepsucie rodziny, które w pewnym sensie, którą tam tworzyliśmy wiary w sens pracy którą, którą razem tworzyliśmy w tym w kraju w tej chwili absolutnie obserwujemy i środowisko, które próbuje się skłócić środowisko nasze mocno zaczęły się wszyscy jeszcze meta na etapie prób pamiętam 1517 lat temu, kiedy pracowałem w teatrze polskim oczywiście byłem, jakby młody po szkole itd. ale naprawdę w trakcie prób nad sztukami aż tyle czasu nie zajęło mi myślenie o politycznym wymiarze tego, o czym mówimy po prostu podejmowaliśmy problem z czystym inicjatywy mówienia o nim bez względu czy to będzie dotyczył problem mieli mniejszości myśli edukacji reformy świata reformy człowieka rozwijania człowieka, a dzisiaj przez to co się stało w ostatnich latach ta polityka mamy już tak głęboko pod skórą jesteśmy nią w jaki sposób zarażeni zastraszeni, że właściwie nie ma prób, kiedy w trakcie próby cały czas nie myślisz o tym co powie, że staje się po prostu już polityk po polityczne tak wszystko, jeżeli to niesamowicie obciążony teraz naprawdę każdy film każdy wiersz już odgrzewany musisz brać w jaki sposób odpowiedzialność za to kto co z tym zrobić jak to wybrzmi twoich ustach w jakim kontekście jest to w ostateczności niesamowicie męcząca sprawa ten teatr stał się polityczny też niestety obawiam się też różni środowiska co jest chyba najbardziej bolesne rozpadzie i teatru polskiego, ale generalnie teatru, że koledzy kolegom zaczynają patrzeć na ustanowi powiadamia słowa to jest chyba to co najgorszego mogłoby się stać wcześniej naprawdę o tym nie myśleliśmy chcieliśmy mówić o rzeczach ważnych rozwiązywać te problemy dzisiaj muszę się 2× zastanowić nad tym zostanie wykorzystany przeciwko tobie i chociaż nie ma takiej intencji sytuacji teatru polskiego we Wrocławiu dzisiaj rozmawiamy z byłymi aktorami tego teatru Martą Ziębą i Bartosza Porczyka jest z nami również Witold Mrozek dziennikarz krytyk teatralny za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informacje w radiu TOK FM dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska gośćmi kultury osobistej są dzisiaj Marta Zięba Bartosz Porczyk aktorzy teatru studio byli aktorzy teatru polskiego we Wrocławiu witam serdecznie raz jeszcze jest z nami również krytyk teatralny dziennikarz Witold Mrozek rozmawiamy dzisiaj o teatrze polskim we Wrocławiu, bo dzisiaj na naszej antenie ukazał się reportaż autorstwa Małgorzaty Waszkiewicz teatr jest najważniejszy o losach aktorów teatru, który stał się swego czasu takim miejscem symbolem walki o godność i wolności artystów, jeżeli pozwolicie cofnijmy się w przeszłość na chwilę w 2016 roku sceną wrocławską zaczął kierować Cezary Morawski mimo protestów zespołu aktorskiego części zespołu i widzów zaczęły się zwolnienia pracowników wśród tych zwolnionych była z tym warto pamiętać ostatni dzień w teatrze polskim we Wrocławiu mój ostatni dzień, czyli w momencie, kiedy miałam wyboru wypowiedzenie z pracy dostałam przed Mikołajem to był Boże przed świętami Bożego Narodzenia 21grudnia staje się natomiast ostatni dzień w pracy byłam wtedy, kiedy odbywał się konkurs piosenki aktorskiej i akurat ten ostatni raz tego dnia na scenie to był ostatni dzień mojej pracy stanęłam na scenie jako niepewni nie była pracownikiem tego teatru, śpiewając piosenkę stanął w oknie nasz wielki dom i było w marcu to było wtedy, kiedy wymieniła 1 tchem wszystkie nazwiska aktorów zespołu teatru polskiego we Wrocławiu tak to wówczas zrobią troszkę to bez konsultacji bez pozwolenia natomiast pomyślałam, że już nic złego może się stać się pożegnać w ten sposób z tą sceną i uważam, że jest, że jestem szczęściarą, że było to dane moi koledzy odeszli, jakby nie mogli tej sceny pożegna się pożegnamy spektaklem z moimi przyjaciółmi z tą z barkiem na scenie było tak dla mnie ważne trzymał za rękę pomyślałam, że chyba piękniej nie może się z tą kochaną sceną pożegna no właśnie z ukochaną stanowi spytałem czy o ten ostatni dzień w teatrze polskim we Wrocławiu upewniam się spytać też ten pierwszy myślę, że mam też część trafią do teatrów do miejsc, które są zainteresowane teatrem stricte sztuka stricte pasją, a nie produkowaniem pieniędzy i taniej rozrywki przepraszam mówię wstań niezłe, ale zawsze mnie zainteresowało marzyłam o takim teatrze i w takich znalazłam w teatrze w Wałbrzychu pracowałam z reżyserami, którzy potem, których potem nazwiska były na pierwsze strony gazet laureatami paszportów polityki, który w, których spotykam potem to były pierwsze spektakle i moje pierwsze spektakle w Wałbrzychu maja Kleczewska Jan Klata, bo znaliśmy kamery we Wrocławiu Otóż to, więc to była nasza wspólna właściwie podróż ku sztuce ideał ten trafiłam tam zupełnie na samym samym początku, kiedy tam pracowali aktorzy mówi się aktorzy nie poszła aktorzy, aby ci adepci sztuki tak tam była trójka tylko aktorów szkole areszt tak tak te obecne tacy pełniący staż i pozostali na takim postawom zostaje na tarczy to się zaczął zmieniać powoli myśmy zaczęli taką takim kolektywem wszyscy ryzykowaliśmy młodzi reżyserzy, którzy mieli szans w dużych miastach powiedział 1 ważny dyrektor ważnego teatru Warszawskiego o z Wałbrzycha daleka droga do Warszawy daleka ona była po 16 latach jest mi to prawda uważa, że z bankiem rozważna absolutnie natomiast powiem cudowna to droga mam wrażenie wciąż tymi samymi ludźmi reżyserami jest mi łatwiej teraz po utracie tego domu wrocławskiego jest łatwiej tu w Warszawie, bo ja mam pod tę podróż z reżyserami, który kontynuuje już od wielu lat właściwie podróżuje z nimi i oni wciąż nie zatracili sensu wiary to co robimy i to chyba pozwala mi ciągle wierzyć i i spędzać po godzinach czas w tym miejscu czy nas właśnie teatr, który wciąż każdy każdy kolejny będą nazwać swoim domem takie jest jak tak mówi to tak sobie myślę, że może to morze wygnanie to nie, ale to podróżowanie to zmienianie miejsca jest trochę wpisane też zawód aktora Bartosz ty wcześniej sam złożyłem wymówienie teatru polskiego we Wrocławiu i przeniosły się do Warszawy do teatru studio Marta dołączyła do do studia później wcześniej wygrała proces z Cezarym Morawskim czy wy macie ciągle poczucie straty we mnie zdradza poraża mnie jakiś sposób tarana cały czas jest mam wrażenie żona jest na tyle głęboka, że czasem nawet wzbrania się przed zakochani się w nowym miejscu, bo później ból jest jeszcze większy, jeżeli opuszczać to miejsce do dnia dzisiejszego tak naprawdę odwracamy się na ulicy z jakimś takim ciągłym szukaniem siebie wzajemnie mówi kolega z teatru, którzy są dzisiaj w teatrze Rozmaitości w teatrze powszechnym w teatrze nowym, więc cały czas czujemy swoje wibracje wzajemnie wspieramy się w tym ta tęsknota jest ogromna ostatni raz zagrałem 2000 szesnastym roku Smecz, którą zaczynałem też w teatrze polskim we Wrocławiu takie symboliczne 10 dokładnie lat 300 nagranych spektakli po tamtej smyczy publiczność ze spektaklu przed sceną kameralną zrobiła strajk przeciwko rządom nowej Dyrekcji i władzy i tam też byłem na tym strajku też na nim byłem nagrany później już zostałem zaproszony na żadne spektakl, kiedy był ostatni rząd ostatnie Dziady zagraliśmy w Warszawie w teatrze dramatycznym przy okazji mogę kult dokładnie wtedy zagraliśmy ostatni raz Dziady ja odszedłem rzeczywiście chwilę przed zwolnieniem dyrektora Mieszkowskiego zaczynała się moja współpraca z teatrem powszechnym przygotowania do ksiąg Jakubowych, ale całym sobą już przeczuwałem, że ten moment zbliża co nie znaczy, że nie byłem zespołem, ale dalej niż dla Jacka spyta dokładnie dalej grałem jak tylko mogłem byłem i w ramach protestu i działałem, niemniej jednak tak jak no z wspomnę teatr też stał się w taki sposób polityczne i tam, gdzie już się pojawia mocna polityka to już nie można mówić o pewnych sprawach obiektywnie obiektywnie Krzysztof też był wspaniałym dyrektorem wiele pięknych rzeczy się wydarzyło za jego pracy w teatrze, ale potem też stał się politykiem i też już jakiś inny punkt widzenia tego politykiem nowoczesnej wtedy, ale powiedzmy jeszcze o pięknej idei jak nasze narodziła mianowicie ten Polski przeniósł się do podziemia teatr w podziemiu tak się zastanawiałam czy to jest przede wszystkim właśnie taki sposób na to, żeby przetrwać jako zespół, żeby przetrwał ten duch wspólnoty, których wartość mówi też przed chwilą pierwsze spotkanie mieliśmy z Karczewskim to był pierwszy spektakl czy zresztą zrobił tak zdarzyć 3 tak i to tak Capitol zjechała wtedy cała ekipa naprawdę wspaniałych aktorów wspierających i Wałbrzycha z Krakowa i Warszawy i powszechnego to był niesamowitych pani strasznie dużo ludzi przyszło wesprzeć tę inicjatywę i tak zaczęła się przygoda to znaczy takie, że to była od takich jak powiedział to była jakaś nasza wspólna walka o to, żeby nasza historia ten nasz dom i nasza walka wiara w sztukę naprawdę to co uprawiamy tu nie był żart to walka w sądzie z dyrektorem byłem dyrektorem Cezarym Morawskim toż to naprawdę walczyliśmy o to, żeby powiedzieć, że mnie trzymaliśmy się naszych ciepłych posadek dla wielkich pieniędzy, których nie robiliśmy we Wrocławiu i ich mamy poparcie widowni zgromadził poparcie tak ogromne poparcie publiczności wrocławskiej świata teatralnego polskiego, bo koledzy nie tylko polskiego tak jest wspierali nas też udowodnić to jednak sensu i walczymy nie dla siebie nie siebie tylko oczywiście też importu brakowało pracy w teatrze polskim właśnie wchodzimy z prób próbne żyliśmy teatrem widzieliśmy tam po godzinach myśmy depresję wszyscy po prostu rozleciały nam się rodziny ognie 50 przyjęliśmy przyjaciół nie mieliśmy w pewnym momencie właściwie żadnych perspektyw dziś przestraszyli, że zabiera człowiekowi pasje, kiedy ma jeszcze problemy osobiste zawiązali my po prostu wszyscy wariuje Emmy i nagle stwierdziliśmy, że przecież spróbujemy odezwać się do kolegów może tak bez pieniędzy ale, żeby się wspólnie spotykać, żeby opowiedzieć o naszej historii na początku, że te spektakle bardzo mocno opowiadały o tęsknocie do rodziny, którą nam ktoś po prostu rozmontował was tak pierwsze sety, która urodziła i którą nam pomógł najbliższe spotkanie, do którego doszło Bartek Szydłowski Łaźnia nowa, która przygarnęła 4 osoby z podziemia i pozwolił nam naprawdę zrobić spektakl pt. bunt to właśnie nowa w Krakowie okazało się, że to spotkanie jest nam potrzebne działanie może terapeutyczne nie wówczas też rozmawiać czy może we Wrocławiu, gdzie jeszcze przecież wciąż mieliśmy te domy one już zaczęliśmy szukać dalej już zaczęliśmy wyjeżdżać i pracować gdzieś, ale jednak te domy mieliśmy we Wrocławiu i rzeczywiście tęsknota do spotkań na scenie z przyjaciółmi przecież on właśnie wówczas Michał Borczuch wówczas Krzysztof Garbaczewski dzieci również idealiści, którzy gdzieś grzebią w sztuce nowej alternatywnej awangardowej, kto Monika Pyrek Mirek Kaczmarek Sinkiewicz to mam tego, że Tomek na razie zginą warstwa Świątek Paweł i środowisko bardzo mocno wówczas nam pomogło, bo to to było wyciągnięcie ręki do nas my dostaliśmy prace, której której, która mówi pozwalała nam nagle funkcjonować życie pracowaliśmy, czyli czy mierzmy tę passę mogliśmy się spełnić nagle wróciła wiara do tego, że my jesteśmy bezużyteczni, że byliśmy beznadziejni, bo myśmy przyszedł taki moment ogłosimy żeśmy pieniacza ami zdasz zażył taki moment, kiedy również osoby ze środowiska również te, które spotkać się w sądzie przecież stanęły mówimy Słuchajcie teraz nasz czas myśleć 10 lat na ławce teraz posiedzi zobaczcie jak to jest jak powiedziałem, ale ja nie będę siedzieć różnica między nami polega na tym, że nie będę się na to nie stać ja będę szukać pracy, bo uwielbiam to co robię i po prostu no i tak to jest myśmy się w tym sądzie spotkali porozmawialiśmy sobie ci ludzie wtedy nie pracowali oni walczyli wciąż, żeby jakiś reżyser tam przyszedł czas tego grupa naszych przyjaciół i jakby nie zdecydowała się na pracę we Wrocławiu w teatrze tam był duży problem, kto ma reżyserować koledze, który 10 lat wciąż siedzieli czeka jeszcze się pojawi tymczasem wypracowaliśmy wciąż pracowaliśmy tu chyba najpiękniejszy się wydarzyło środowisko nas jakby wsparł odrzuciło na teatry, które przyjęły potem przecież w Warszawie w Krakowie i Dagmara Mrowiec jest w wygląda gorzej się pokonać Bragę w Opolu to nie jest to nie Warszawa są tacy w Polsce dostaną oczywiście Danuta Marosz w Wałbrzychu napisała cudownego po prostu esemesa zaraz po utracie pracy napisała Marto pamiętamy jesteś naszym dzieckiem, kiedy tylko trzeba po prostu otwieramy ręce osobiście cudowne rzeczy, które się zdarzyły i ja pomyślałem wtedy był taki moment powiedział mojemu dziecku Tosia chcecie wiedzieć jedno, czego ludzie teraz słyszała o teatrze też chcieć powiedzieć, że to jest rodzina jeśli będzie gdzieś za granicą i gdziekolwiek będziesz ciężko nie będzie mógł znać domu noclegu i została tam wariaci, którzy pomogą i 8 lat wiem jak świadczą nieustająco i że teatr jest najważniejsze musimy kończyć powoli naszą rozmowę bardzo bardzo dziękuję za to spotkanie Marta Zięba Bartosz Porczyk byli aktorzy teatru polskiego we Wrocławiu obecnie teatr studio byli gośćmi kultury osobistej był z nami również Witold Mrozek dziennikarz krytyk teatralny bardzo dziękuję za to spotkania państwa odsyłam do słuchania reportażu Małgorzaty Waszkiewicz na portalu tokfm PL teatr jest najważniejsza dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast - bez reklam. Słuchaj wygodniej w naszej aplikacji mobilnej z pakietem "Aplikacja i WWW"

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA