REKLAMA

Polska dla seniorów: wnukowie i dziadkowie

Weekendowy Poranek - Maciej Zakrocki
Data emisji:
2020-01-25 07:20
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
18:48 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
trochę innym sygnałem dźwiękowym rozpoczęliśmy drugą część weekendowego poranka, bo to sygnał przypominający cały cykl programów na antenie Radia TOK FM pod hasłem Polska dla seniorów nie tylko, dlatego że mieliśmy w minionym tygodniu w mijającym tygodniu w zasadzie dzień babci i dzień dziadka, ale też dlatego, że to po prostu jest ważny temat no i teraz jestem sytuacji co najmniej powiedziałbym interesującej paszcze można powiedzieć, że ląduje teraz na kozetce, Rozwiń » ponieważ studiuje pani Urszula manko pani jest psychologiem, która wszystko mi powie o relacjach wnukowie dziadkowie jako ja mogę powiedzieć z pewną dumą doświadczony dziadek bardzo jestem śmiech a czego się dzisiaj bowiem w jak to powinno wyglądać dzień dobry państwu w ten poranek sobotni taki jestem psycholożką rzeczywiście jestem psychoterapeutką, więc nie będzie pan na gazetce jeśli chodzi o relacje z dziadkami ja mam takie przekonanie, że dzieci na potrzeby różnych dorosłych wokół siebie jeśli mamy myśleć o perspektywy dzieci tak, bo to można powiedzieć, że jest 3 aktorów tej sytuacji w perspektywie dziadków mogę być najmniej za bardziej nie była ciekawa pana perspektywy trochę wiem o perspektywie moich rodziców czy moich teściów, ale rzeczywiście jeśli chodzi o perspektywę dzieci, od której bym zaczęła ta one potrzebują różnych dorosły wokół siebie bliskie jest takie powiedzenie, że dzieci wychowuje cała wioska i bo mamy lubimy różnych ludzi wokół siebie i co nas rozwija, bo dziadkowie są inni niż rodzice mają inne wyobrażenie na temat świata miał inne potrzeby inaczej wyrażają emocje inaczej podchodzą do tych dzieciaków niż rodzice to jest rozwijające prosto z dzieci mogą widzieć, że dziadek to jakoś np. inaczej reagują dzieci biegają po mieszkaniu głośno z niej, że w domu to jest także te są fajne, że ta dziadków to jednak jakoś nie potrzebują więcej spokoju albo szybciej jakoś męczą albo wręcz odwrotnie ważne mają przestrzeń na to, bo co się dzieje rzadziej i mów to dobra dać latać jest NATO przestrzeń swoboda, więc jest 11 kwestia druga jest taka, że rodzice potrzebują wsparcia panowała właśnie pod dziadkom, bo my mamy tutaj określonych tak, ale myślę, że to jest zrozumiałe i naturalne, że w obecnym świecie jest także mamy tak wiele różnych ról, żeby być tym rodzicem takim wystarczające dobrem to nie dajemy radę być 11 czy nawet 2 na 12 na 2 teksty zdjęcia czekamy od właścicielki są proste wymagające ma dużo potrzeb i to, że można oprzeć na rodzicach, ale też w takim kontekście każ bliskim są takie słowa, że ten lider dziadkowie to są jednak coś nasi rodzice i że oni też jakoś troszczą się w tym też ona tak i ja mam dużą wdzięczność moich rodziców, którzy poza tym, że są absolutnie zakochani w moich dzieciach no też jakoś tak jestem zmęczona to nie cieszy mnie czasami korków na głowie mówią no i trzeba było widocznie tam tylko dziś mówię słuchaj to może coś wymyślimy, żeby się od siebie też za późno, bo ja też jest w tej relacji z dzieckiem ich dzieckiem, więc to, że to jest myślę, że dla przynajmniej dla tych 2 stron takie są aspekty jakoś jako ważne żeby, żeby szukać jakiejś równowagi, bo myślę, że w kontekście dziadków takie jak czasem się z DPS mediator też pracuje w bliskim miejscu jako psycholożka mediator i zdarza mi się mieć takie mediacje, które przez mamy ich mamy czynić babcie i trochę rozmawiamy o tym, zwłaszcza tak śmiech może no zajmie się teraz, bo ja już zimowe i ataki jakieś równowadze, żeby z kolei te babcie czy dziadkowie Stali się kimś takim Noto teraz właśnie rząd, że tym, że to ci dziadkowie czasem, wnosząc tam rzeczy jak jak wynajęta niania i rozmawiamy wtedy o tym, o co chodzi jak, dlaczego żonie jesteś tak ciąć i że jakaś, więc jakaś jest bliskie myśleniu o równowadze w tym wszystko jak to w życiu najlepsze jest równowaga w ogóle tak ja mówię czy, słuchając pani pomyślę sobie tylko, tyle że też jest dobrze żeby, żeby wszyscy wiedzieli, jakie wynikają z tych relacji naturalne pola i właśnie nie chce ich nazwać polami konfliktu, ale przynajmniej może różnego punktu widzenia to co niesie wydaje, że jest bardzo charakterystyczne i tu już może z doświadczenia, które jest, jaki jest to jest to, że dziadkowie też mają poczucie pewnej tymczasowości w opiekowali się wnukami, która za chwilę skończy nowo przyjadą rodzice i dzieci zostaną zabrane do domu w związku, z czym pojawia się taka naturalna chęć odpuszczania tak niech sobie rozrabiają nie wchodzą na głowę, tym bardziej że za chwilę sobie pójdą mijały odpocznę one mają frajdę no tylko, że wtedy ci rodzice mówiono nie zaraz, ale my mówimy w domu nierób tego czynie lub tamtego, a ty wy na wszystko pozwalać itd. więc tworzy się pewnego rodzaju z 1 strony takie pole nieporozumień, ale z drugiej strony ta relacja wydaje się, że jest dobra, że jest naturalna nie chce dzieci też raz na jakiś czas mają właśnie taką tak myślę, a one panią proszę o radę taką taką przystań, gdzie mogą sobie pozwolić na więcej na nie jest bardzo bliskie takie założenie, że świat jest różnorodne, iż nie da tak zrobić, żeby wszystko wszędzie było identycznie i ja jestem akurat z tych psychologów ca tzw. słowo konsekwencja to, że wszędzie musi być identycznie, żebyśmy tacy byli podobnie jakoś nie jest mi bliskie takim sensie, że mam poczucie, że świat jest bardzo złożone, że te naturalne, że jak się dzieci są u dziadków też inaczej to może różne rzeczy oznaczać to może znaczyć na obszarze biegają szaleją albo właśnie jedzą lody albo różne rzeczy, które może w domu niekoniecznie umie w obrazie mogą być tematy, które jakoś rzeczywiście rodziców jakoś na słodycze są nawet na takim tematem rodziców tam niepokoją są różne tezy o tym, rozmawiać, o co chodzi dlaczego, ale opieranie się wyłącznie na tym, że u nas taka zasada utrudnia porozumienie tak, bo już w obrazie właśnie trochę tak jak pan mówi raz na jakiś czas to trochę nic nie zmienia i wtedy rozmawiam z rodzicami już, ale jak to oni ani tak mogą potem wracał do domu mówią o babci można no i wtedy rozmawiamy o tym, tak tną akurat u babci można, a u wujka można inaczej się, że przez to, że mamy bardzo nuklearne rodziny czy takie małe to co się właśnie takie pola pojawiają obiekty rodziny są większe jest wujek dziadek ciotka taka to nieuniknione było różnie, że tych to w niedzielę 6 do kościoła, a ty się w niedzielę jedzie do kosza tylko jest lekarz jest wielka obiad, a tam coś jeszcze innego niż protestu to pokazuje jak jest różnorodny i że nasz świat jest różne, że mi jest jak najbardziej bliskie to, żeby być jakoś w kontakcie w tym ze sobą rozmawiać wtedy chyba jakaś wymagało pewnego jednak porządku świata oraz pewnej hierarchii autorytetów no bo można powiedzieć, że dziadek babcia z racji swojego dojrzałego wieku itd. mogą być autorytetem, bo wiele widzieli wiele przeżyli tak dalej rodzice też dobrze jak sama autorytetem dla dla dzieci, jeżeli dziadek pozwala, a ta nie pozwala to znaczy, że ktoś myli albo czy w takim razie nie lepszy jest dziadek co chyba byłoby zupełnym wielu wtedy zrobić z dziećmi rozmawiać w takim sensie, że to bardzo duży że, o czym rozmawiamy tak namacalnego dla mnie nie życzy błaha co innego życia, którzy są jakoś ocierają się wartości i zaczynamy mówić o do możliwych dziadek, mówi że tak należy robić tak jest dobrze, a tata mówi nie są takie na pewno tematy, które mogą budzić kontrowersje, ale wielu z dziećmi rozmawiać o tym, wtedy mówić jak mój własny syn mówi a kto pozwala jeździć tam tak chodzi się czynu możliwa ja się niepokoję jak sam idziesz przez ulice jak chcecie trzymać rękę na jony niezadowolony jest jako dziadek nie oznacza, że dziadek pozwala nie ma tego nie lubię się ważna jest to ją szanują niski zadowolona ja wiem, że jest go trzymać rękę na ulicę, bo jeszcze czy bezpieczniej jak biorę do siebie słów dziecka zmienia lubi kasę myślę, że to jakiś jego wyraz tego, że jest szansa wyobraził, że będzie inaczej jest inaczej ja nie będę nigdy, a jego tata nosi na Barana sięgają nie mam siły mierzy są takie obszary, których siłą rzeczy się różnimy tylko mniej emocji to nas wzbudza na co mogą robić dodatkowy poza tym, że właśnie opiekują się czasami dają właśnie trochę więcej wolności na pewno dają wiele miłości co mogą zrobić czegoś co można, by nazwać taką harmonią w ogóle w rodzinie już właśnie w rozumieniu wielu pokoleniowym co mogą zrobić 6 na jakość jest bliskie, że samym tym, że są sobą wnoszą bardzo dużo, bo po to, trochę, o czym pan mówi jesteśmy różni się wychowaliśmy w innych czasach wychowujemy samo to, że wnoszą inną perspektywę opowiadał, jakie dzieciństwo wyglądało jak w ich czasach nie było telefonów albo komputerów dla moich dzieci jest fascynujące i samo to, że jesteśmy po prostu mamy inne doświadczenia, że to wnosimy albo przed jesteśmy z innych miejsc Polski dzieci to się nagle dowiadują, że jakieś inne miejsca na świecie nie tylko ich podwórka tutaj samo to ja tak wracam do tej różnorodności jednak żyjemy bardzo w takim świecie, który jest dość Mono, a więc to, że dzieci się uczą, że różnie my też właśnie mamy różne potrzeby jesteśmy inni to jest wielka wartość, ale myślę, że wielką wartość jest też rozmawiać o tym czy trochę co pan wie jak się pojawia taki konflikt czy, że zaczyna się pojawiać także rodzice mówią nie to niższe niż wozić wołanie potem znowu sukces często mówią, że jestem głupi się zgadza media tak się zgadza to poza tym, że można o tym, rozmawiać z dziadkami mówi słuchacz widzi co trochę mi trudno jako istot w takim humorze to ja to nie mam trochę siły i szukać jakiegoś pola, bo na różne rzeczy można proszę mówić np. że rzeczywiście dzisiaj ani mniej będą oglądać bajek dziadków np. stałe albo robić już, które są potem nie będzie zarzewiem konfliktu, ale że też z innymi dzieciakami test polegał na rozmowę ja uwielbiam takie historie różnych wspólnych obiadach czy wy kolacja, gdzie jest rozmawia po prostu o tym jak mamy różnorodnie ca, że te dzieci mogą słuchać jak ci dorośli rozmawiają i dzielą różnymi, by postrzegania różne rzeczy, że rozmowę z czymś dużo dużo tym dzieciakom wynosi w ale relacja właśnie dziadkowie rodzice, czyli rodzica rodziców, bo to jest nie tylko to co już mówiliśmy, więc pewnego rodzaju może czasami nawet zazdrość, że dzieci tak lubią dziadków właśnie ze względu na to poszerzoną obszar poszerzono obszar wolności, ale też mówię z własnego doświadczenia czasami możemy usłyszeć jak to jak ja byłam mała to wcale właśnie tak nie było, a teraz, dlaczego tak nie mogło być jak jak itd. no to jest oczywiście ja sobie to tak tłumaczy, że to jest naturalne no właśnie to jest ten kwestia innej odpowiedzialności, którą dziadek inną rodzic, ale też właśnie kwestia pewnego dystansu pewnego właśnie luzu w ogóle życiowego, które często się pojawia na zasadzie, że mamy już takie doświadczenie życiowe wiemy, że na pewne rzeczy nie ma sensu aż tak bardzo zwracać uwagę, ale to czasami niektóre dzieci irytuje kurczę, dlaczego tak tym samym człowiekiem chciałem samą osobą, ale ja myślę, że do klubu, że w ogóle pojawienie się nasze własne dzieci już wchodząc na taki rzeczywiście obszar psychologii tego co się u nas dzieje w momencie, gdy nam się rodzą dzieci i to nam się często też na takim trochę poziomie świadomym, a potem w interakcję z dziadkami poziomy ze świadomym pojawia różne wspomnienia z naszego dzieciństwa to jest trudna albo nowa i takie zaskakujące na jej poza tym, że moi klienci zemną rozmawiają sobie tak przyglądamy się temu, o co chodzi, o co czemu z tym trudna co tam takiego siedziało, że to była trudna albo mówić moje widzenie własnych rodziców winnej roli jest nagle takie jak bolesne i ja wtedy bardzo często rozmawiam o tym, żeby właśnie, jakby nie jakoś nie za cietrzewie czy nie obrażać tylko jak dzieci nie ma tych maluchów z domu w okolicy to jakoś porozmawiać potem, ale też lubi przywoływać perspektywę dziadków trochę o tym, o czym pan teraz mówicie o tym, że na zmieniamy się wszyscy wobec naszego pierwszego dziecka też jesteśmy inni niż wobec 0304. że z drugiego nawet, że po prostu się zmienia zmienia nam się perspektywa zmieniają się czasy uczymy się wszyscy to po pierwsze, ale drugie też wielu rzeczy nie pamiętamy, że to działa w obie strony, czyli czasem rady dziadków o ty to jak miała roczek to już stała tam do pieluch robić albo gdzieś już mówiła z pełnymi zdaniami na ziemi my zapominamy jak to było, więc też, że to, że jak ja i pokazuje taką perspektywę, żeby nie brać wszystkiego tak właśnie do siebie, że to on nieco śle świadczeń, ale też właśnie żeby, żeby widzieć tych dziadków w Katarze jest zupełnie nowe realia są rodzicami właśnie tylko mają taką bardzo wyjątkową sytuację bycia dziadkiem wobec kogoś, że to jest Super bliski człowiek, a zarazem nie moje dziecko, że to bardzo wyjątkowa sytuacja, która jak wcześniejsze nigdy nie zdarza, że budzi bardzo wiele emocji dziadkach też, więc koszty perspektywę jego rola tego rodzica rodzica próbuje wnieść, że to nie jest także interes właśnie jest miłe dla wnuka, a nas na nie wiem jakoś było sztywniejsze, bo bardziej tego wnuka kocha wspomniała pani, że prowadzi pani mediację czy to oznacza interes przechodzą właśnie już taki poziom wprost związane z pani pracą czy to oznacza, że jednak to potrafi być obszar na tyle poważnych napięć, że ludzie sami sobie nie potrafią z tym poradzić czy czy czy to jest także po prostu brakuje nam jakieś umiejętności właśnie rozmowy to ktoś przeważa zajmują ktoś trzeci musi nam by już nie możemy się sami dogadać w rodzinie będziemy szukać kogoś, kto jest poza in tego naszego świata zupełnej on raptem właśnie się okaże, że nam powie jak jak to robić to już mówię to w mediacji nadużycia za wiele nie mówi jak co trzeba robić to jakoś jest magia tej tej tej funkcji, bo to wygląda w ten sposób, że jak przychodzą jakąś stronę wdrożeń mogą dogadać zazwyczaj są to małżeństwa aktualna, bo była, ale zdarzały się rzeczywistą debatę mama i córka to ja pomagam im się usłyszeć pomaga mi usłyszeć swoje potrzeby, o co chodzi trochę nazywam innymi słowami te rzeczy, które te panie wnosiła i wtedy rzeczywiście im tak trochę dodawała to słowami Doda dodawała mi słów tak dzięki temu łatwiej było się usłyszeć w ich za wiele zrobiła, ale dzięki temu, że one mogą w takich bezpiecznych warunkach po prostu wygadać i usłyszeć nawzajem było łatwiej potem, ale rozumiem, że też kwestia wewnętrznej takiej potrzeby, żeby tak kiego czegoś poszukać, kiedy ludzie wiedzą, że sami nie dadzą rady a, a jeszcze muszą pokonać to coś co i w wielkiej polityce i warunkach domowych słyszymy nie wynosi się nad ranem na zewnątrz akurat w tej historii było także przyszła ta mama opowiada jak jest trudno z mamą i w kwestii opieki, bo mieszkały też razem, więc opieka nad tymi dziećmi wnukami jakość była tematem w codziennym i były w sumie głównymi opiekunkami podziałem państwa mają takie oświadczy, że czasem mediacja pomaga takim rozumieniu mediacji jako korzenia pomawianie mówi sam jestem sędzią taktyk ja pomagam im się okazać lepsza, a może ta mama trochę miała taką wizję, że ja powiem tej babci jak to powinno być, ale nie wydarzyło tylko ona sama mówi jasno i trudna babcia mówi, ale nie pamiętam to było naprawdę nic złego, gdyż one się usłyszały strasznie się spotkały bardzo poruszająca i wyszły trochę na innej stopie, gdy widzę, że obie mają naprawdę dobre intencje są dobrze tylko używają takich narzędzi, które są jakoś najbliższe no właśnie pamiętajmy, że wszyscy chcemy dobrze tylko czasami nam nie wychodzi tak, jeżeli nam nie wychodzi to wtedy warto czasami może porozmawiać z panią Urszula Marco dziękuję bardzo dziękuję za rozmowę pozdrowienia dla wszystkich dziadków dla wszystkich seniorów, a akcja Polska dla seniorów TOK FM trwa, a teraz informacja Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKENDOWY PORANEK - MACIEJ ZAKROCKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Z Dostępem Premium TOK FM odsłuchasz każdy podcast - bez reklam. Słuchaj wygodniej w naszej aplikacji mobilnej z pakietem "Aplikacja i WWW"

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA