REKLAMA

Czy wszystkie dzieci są "Niegrzeczne"? Reportaż Jacka Hołuba

Poczytalni
Data emisji:
2020-01-25 17:00
Audycja:
Czas trwania:
26:11 min.
Udostępnij:

Dziś czytamy reportaż Jacka Holuba, który oddaje głos dzieciom z ADHD i autyzmem, ich rodzicom i nauczycielom. W książce znajdziemy prawdziwe historie o codziennych zmaganiach, trudach i sukcesach dzieci, często określanych mianem "niegrzecznych".

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
poczytalny czyta dzieci młodzież z widoczną niepełnosprawnością wywołują na sympatie sprawne zdrowe, ale zachowujące się nietypowo agresywny nadpobudliwy nie przestrzegające norm społecznych wzbudzają gniew i oburzeniem postrzegamy jako wychowanej kulturalne, a ich rodzice są w naszych oczach złymi matkami ojcami krzywdzący ceny brak zrozumienia i pomocy oraz próby tłoczenia na siły wyznaczone przez nas ramy normalności to codzienność bohaterek i bohaterów tych opowieści Rozwiń » to codzienność bohaterek bohaterów opowieści Jacka chowa jego nowego reportażu pt. niegrzeczna historia dzieci z ADHD autyzmem zespołem Aspergera książkę wydało wydawnictwo czarne i właśnie oni będziemy dzisiaj rozmawiać w naszym klubie książki poczytalny studia w Krakowie ja Paulina Nawrocka i Łukasz wójt się dzień dobry, a w studiu w Warszawie ani Piekutowska dzień dobry Martyna Osiecka dzień dobry i Piotr Banaś dzień dobry moje pytanie pierwsze pytanie otwierające na co wam ta książka otworzyła oczy myślę, że to jest takie nasze pierwsze spotkanie z tym, żeby troszkę inaczej popatrzeć na te jest to zresztą jest tytule niegrzecznych dzieci i chyba bardziej zwrócić uwagę na to, że to nie jest to część mające dzieci to nie jest tylko ich problem, ale też rodziców i to rodzice wbrew pozorom są też bardzo mocno narażeni na tą z oceny z zewnątrz i na tej są posądzani zresztą tak jak było wciąż chce na to, że ich bliscy znajomi się od nich odcinają i oni sami też tracą swoje dzieci powiedzmy życie społeczne nawet bym powiedziała, że czasami to nie jest opowieść o tym z czymś zmagają rodzice, bo jednak Jacek Hołub głównie swojej książce, opisując problem dzieci, które są chore, które mają Aspergera zespół Aspergera, które mają ADHD, które my są spektrum autyzmu daje głos rodzicom pisze swoją książkę właśnie tych mówiąc głosem głosem tych rodziców to są głównie tak matki i w ogóle cała książka jest skoncentrowana wokół kobiet, które wykonują całą pracę wokół dzieci pomagają im jakoś z tą rzeczywistością się mierzyć to bardzo się rymuje chociażby z tym raportem uchwałą ubiegłego tygodnia, gdzie była taka dość dająca pole wyobraźni czy też zdający poziom wyobraźni porównanie, że nieodpłatna praca kobiet przynosi więcej z zysku niż cała branża IT i cały czas o tym, myślałam czytając opowieść tych kobiet, które właśnie wykonują nieodpłatną pracę opiekuńczą przy przy swoich dzieciach ja jako po prostu ich opiekunki przewodniczki pożyciu jako coś co robią naprawdę ważnego, a z drugiej strony właśnie to, że cały czas jednak ciężar tej opieki jest skoncentrowany na kobietach no tutaj jakby duża płaszczyzna z książką z poprzednich reportaży nieckach zobaczyć, żeby umarł przede mną opowieści matek niepełnosprawnych dzieci nota trochę inny ciężar chyba, ale kryje wiele nadziei, bo to temat jednak stukają się na tym, że chcę, żeby ich dzieci były w stanie żyć samodzielnie to jest jakby ktoś przewija przez całą książkę, żeby na tyle rozwinąć swoje dziecko na tyle mu pomóc, kiedy jeszcze jesteśmy przy nim, żeby one w przyszłości, żeby to dziecko mogą w przyszłości sobie poradzić to znaczy ja się po pierwsze, cieszy z tego powodu, by trochę wrócę kota ogonem cieszę się z tego powodu, że to jest książka Jacka Hołuba w pierwszej jego książce, która została wymieniona Bumaru przede mną to są normy dojmujące na tę książkę, która trochę zdemolowała przyznaje szczerze to są ujmujące historie samych kobiet tutaj tych męskich opowieści trochę jest, bo to jest Paweł to jest nauczyciel wspomagający 1 z bohaterów tych opowieści, czyli Mateusza jest też ojczym, który ma imię Piotr to jest ojczym Alesia chłopcy taki stary tak jest no więc, jakby trochę tych męskich opowieści jest to jest książka mówiąc brutalnie lżejszą gatunkowo od poprzedniej ja się trochę obawiałem przyznaje się szczerze, dlatego że wchodzenie w temat zespołu Aspergera czy spektrum artyzm autyzmu jest takim wchodzeniu na bardzo głęboką wodę, dlatego że z tego co wiem każdy tak naprawdę przypadków, jeżeli chodzi np. spektrum autyzmu jest należy rozpatrywać bardzo indywidualnie w tej bardzo mocno można stereotyp izolować i bałem się, że to będzie bardzo medyczną opowieść tak się całe szczęście nie stało tak jak już wcześniej Paulina zauważyła i mówię do utrzymania rzeczywiście Jacek poddaje w całości głos swoim bohaterkom i bohaterom jak ten zabieg bardzo lubię widać, że to jest rzecz, której przepracowana wypracowana są tutaj postawione pytania, które powracają trochę podobnie jak pierwszy jego książce wydanej przez wydawnictwo czarne, czyli te pytania o pomoc wytchnienia ową o to kto tak naprawdę powinien pomagać przede wszystkim rodzicom czy tak jak mówi Ania matkom, które no lwią część czasu spędzają zajmują się tak naprawdę najpierw samą diagnozą pomocą w uzyskaniu diagnozy, a później no tak naprawdę taką codziennością bycia z dziećmi z Aspergerem czy czy spektrum autyzmu dla mnie ADHD zadania dla mnie w tej książce, bo padło pytanie co otworzyło nam oczy była taka przerażająca konstatacja, że w 2001. wieku wciąż mamy duży problem z tym, żeby uznać, że to są naprawdę niedomagania wynikające z zaburzeń konkretnych zdiagnozowanych wciąż mamy kłopot w tym, żeby jednak iść na skróty i być w stanie powiedzieć nie tylko taka przykrywka etykietka, żeby wyjaśnić swoje niedomagania wychowawcze jako rodziców po prostu nie radzicie sobie państwo z nich rzecznym czy po burzliwym dzieciakiem i próbujecie to zrzucić na wytłumaczenie, jakie diagnostyczne dla mnie otwierającym oczy po lekturze były wszystkie opisy pokazujące niedostatki systemu, bo jeżeli latami czasami trzeba czekać na diagnozę i te lata uciekają szans z szansami na to, żeby takim dzieciakom jak najszybciej pomóc, bo im wcześniejsze zacznie takiej pomocy profesjonalnie udzielać tym większe są szanse, że te dzieciaki do tej samodzielności, o których mówiliśmy na miarę swoich najlepszych możliwości dotrą to te niedostatki systemowe są dla mnie przerażające czytało mi się też niezwykle te fragmenty opowieści heroicznych postawach matek, z których wynikało, że to nie są krystaliczne osoby, bo trudno być krystaliczną przez cały czas, gdy styka z takimi innymi wyzwaniami i bardzo się podobać ta książka nie osądza tych kobiet za to, że czasem szarpną dzieci chwycą za rękę na krzyczą na te dzieci posunął się nawet do granicy jakiejś takiej agresji werbalnej czy nawet fizycznej, bo po prostu nie wyrabiają 24 godziny na dobę z takimi wyzwaniami, o których tak naprawdę nie mamy zielonego pojęcia nie stykamy się z tym na co dzień podoba się, że ta książka nie ocenia tylko właśnie za to, że momentami pękają chcę się wyjść chcę im się krzyczeć chcę się szarpnąć dziecko chcę się wyjść i udawać, że tego życia nie mają co innego, bo to są naprawdę wyzwanie tak kolosalnej tak obciążające, zwłaszcza wtedy, gdy jeszcze nie wiadomo, o co chodzi, gdyż walczą diagnozę albo, gdyż jej nie ma i człowiek odchodzi od zmysłów zastanawiając się co się dzieje w moim domu, dlaczego jedno dziecko mam takie drugie inne, gdzie popełniłam popełniłem błąd to są niesamowite obciążenia i tak te opisy otworzyłem oczy i pozwolił nie osądzać też tych ludzi, którzy czasem zachowują się tak, że książkowo byśmy powiedzieli oni ładnie ładnie przemoc fizyczna słowna oni nie wypada tak nie powinno się wychowywać dzieci schowajmy do kieszeni takie opinie, bo nie wiemy tak naprawdę czym te osoby zmagają to co mówiłeś tak nie skłonią do takiej refleksji, że właściwe w tych wszystkich opowieściach trochę jak refren powtarza się takie taka ulga związana z diagnozą tak samo było wiadomo, że przynajmniej coś wiem, że jestem w stanie jakoś temu dziecku pomóc właśnie, bo w każdej tej historii jest taki taki refren taki właśnie motyw i to też pokazuje, że niektórzy diagnozę dziecka poznali, kiedy dziecko miało 4 lata nigdy miał dopiero 15 ja tylko krótko jeśli mogę dojść do tego co mówi się rzeczywiście aż trudno uwierzyć, że proces pierwszej wizyty w poradni pedagogiczno-psychologicznej do postawienia diagnozy później do wydania orzeczenia mówimy o spektrum autyzmu np. jest tak długi przyznaje, że mam w rodzinie osoby, która kierowała ta kim taką placówką przez wiele lat i zadzwoniłem po lekturze tej książki, żeby dowiedzieć jak ten proces wyglądają rzeczywiście bardzo skomplikowane, choć bardzo długotrwały skomplikowany, ale jest zrobione długo tłumaczyć ile jest wiele wyznaczników, dlaczego tak się dzieje 1 z nich jest to, że ta faza rozwojowa, bo bardzo często chcą i zauważają nośniki zaburzenia czy 3 rzeczy, które stają wg nich od normalnego zachowania dziecka na wczesnym etapie rozwojowym i wtedy te możliwości diagnostyczne nie są tak jednoznaczne, żeby orzec coś ponad wszelką wątpliwość trzeba czasu rodzice bardzo często tego czasu nie mają, bo to jest kolejny ważny element tej książki pewnie do niego wrócimy, że cała machina pomocy takiej edukacyjną finansowej w szkołach i że za dzieckiem w momencie, kiedy jest orzeczenie o tym, że dziecko rzeczywiście jest spektrum autyzmu tak myślę, że tych kwestiach związanych z systemem za chwilę będziemy jeszcze więcej rozmawiać po przerwie po skrócie informacje Radia TOK FM, które teraz państwo zaprasza poczytalni radiowy klub książki wracamy po krótkiej przerwie wracamy do rozmowy nad nowym reportażem Jacka Hołuba niegrzecznym historie dzieci z ADHD autyzmem zespołem Aspergera tuż przed przerwą Łukasz Wojtusik mówił o tym jak właśnie skomplikowany jest proces diagnostyki czy nie jest to prosta rzecz taką informację uzyskałam jest na rozmawiałem z osobą która, która jest nauczycielem cieniem to znaczy osobą, która korespondowała z osobą, która jest nauczycielem wspomagającym w 1 ze szkół i to nie są także proste rzeczy na takim poziomie później tego jak to działa działa w szkole, a jest to możliwe w momencie, kiedy jest orzeczenie w przypadku ADHD, a kilka takich historii mamy w tej książce to instytucja jeszcze trudniejsza, bo tak naprawdę dzieciak na młody człowiek, który ma stwierdzone ADHD nie otrzymuje otrzymuje szkoła otrzymuje tylko pewnego rodzaju zalecenia, do których rodzice jeśli dobrze zrozumiałem mogą się uczyć tylko nauczyciele mogą się zastosować, ale nie muszą Najwyższego nie ma tej pomocy wspierającej finansowej na poziomie organizacji samej jednostki, jaką jest szkoła temat jest mi osobiście też dość bliski, bo mam w rodzinie osoby z zespołem Aspergera, która właśnie ostatecznie zdiagnozowana była już na poziomie szkoły podstawowej i dla mnie te opowieści różnych problemach ze szkołą może szkoła specjalna może klasa integracyjna może nauczyciel wspomagający to wszystko znam, gdzie też tych rodzinnych historii też zastanawiam się, jakby na ile tutaj ten system jest nie do końca wydolny na ile można, by doskonalić to jest 1 historia w tej książce właśnie tego nauczyciela wspomagającego, który jest naprawdę człowiekiem z powołaniem do tej pracy do tego zawodu dodaje zgodność, że nie jest to, żeby trochę łamać stereotyp, bo w tej książce jest łamanie takiego startowego myślenia nie jest to człowiek, który pracuje nie wiem w Krakowie Warszawie czy Trójmieście tylko to jest mała miejscowość tak to jak jak istotna jest rola tego człowieka, który nie jest osobą z rodziny nie jest mamą nie jest jakąś osobą znaczącą dla dlatego bohatera z tym takie przewiny wiążą żadne więzy krwi jak istotna jest jego rolę jak bardzo wpływa na codzienną rzeczywistość uczenie się tej no tego funkcjonowania, bo to jest chyba też kluczowa kwestia że, dlaczego ta wczesna diagnoza, dlaczego to odpowiednie środowisko ma znaczenie, bo osoby wysoko funkcjonujące zarówno z autyzmem zespołem Aspergera czy też z takim ADHD bardzo wielu rzeczy mogą się nauczyć przystosować społecznie, o ile oczywiście trafią w odpowiednie ręce problemem jest to, że takie osoby często są traktowane i ta książka też to pokazuje jak gorący kartofel, który każdy próbuje dziś przerzucić niestety poza tym bohaterom, o których wspomnieliśmy bywają też tacy nauczyciele wspomagający, którzy nie radzą sobie ze swoimi zadaniami albo są wypaleni albo mają inne problemy nie chcę w to wnikać bo, bo mam za krótkie ręce, żeby oceniać, ale znam historie takich nauczycieli wspomagających, którzy stykają się z problemem z problematycznym zachowaniem ucznia, którym opiekują i pierwszą reakcją, jaką podejmują jest to, że idą do Dyrekcji placówki mówiono nie radzą sobie płacze albo krzyczy albo zachowuje się dziwnie i dziś próbuje się to przerzucać na kogoś innego dyrekcja później dzwoni do rodziców proszę przyjechać odebrać i i to ta książka też pokazuje, że bardzo często dzieci z takimi zaburzeniami są po prostu gorącym kartoflem przerzucano z ręki rękami chętni do mamy do dat nam jeszcze 2 rzeczy zrobiły wrażenie tym reportażu 1 z nich są też powtarzający się kilka razy taki schemat, że otoczenie, czyli nie sąsiedzi znajomi osoby, które obserwują rodzinę jakimś kontekście wezwały pomoc społeczną, bo dla otoczenia jednoznacznie zachowanie dziecka właśnie takie, które nie odbiega od standardowego zachowania dzieci w danym wieku było ewidentnym przykładem tego, że co się dzieje z rodziną i też opisywane spotkania właśnie z paniami z pomocy społecznej, które robią kontrole w domu, które sprawdzają czy dziecko nie dzieje się krzywda, jaką im zaglądanie do banku, gdzie się alkohol albo zwracanie uwagi na to, że ktoś nadużywa jakiś jakich używa roli papierosy tak, że to też tak dosyć absurdalnie wyglądało na zasadzie, że mamy rodzinę, która ma problem, która mierzy się z dzieckiem, które ma zaburzenia z drugiej jedyną odpowiedzią państwa na ich tak to nazwijmy jedyną odpowiedzią osób które, które powinny zajmować się tym, żeby właśnie tym dzieciom było w rodzinach lepiej i łatwiej jest po prostu kontrola czy przypadkiem są krzywdzone są bardzo mi zostało w głowie, a druga rzecz, która może tak tylko wybrzmiała pewnych momentach w tle to są mający, których opowiadają te matki głównie jednak o momencie zwrócenia się do innych niż medyczne źródła pomocy, czyli mamy wzorce tak mamy egzorcysta mamy jakiejś alternatywy alternatywną medycynę w tle tak też nie wiem nie opowiedziany różne terapie, które może niekoniecznie są operacjami i prawdziwymi tak to nazwijmy medycznie uzasadnionymi, że rzecz, że jednak w pewnym momencie człowiek jest tak bardzo zdesperowanych tak bardzo chce pomóc swojemu dziecku, że sięga po nawet tak absurdalne tak radykalne radykalne rozwiązania i z 1 strony we mnie budzi to budzi głęboką niezgodę jestem absolutnie przeciwna jakimkolwiek terapiom alternatywnym, a z drugiej trudno się, chcąc dziwić, że szukają ratunku chociażby właśnie w takich sytuacjach te oni też szukali tutaj jednak ma mówiła o tym, że w rozwoju czegoś takiego, żeby na konkretne zachowania dziecka ktoś dał jakiś jakiś po prostu sposób, żeby Rosji trzeba uspokoić, ale był 1 fajny przykład, kiedy mama faktycznie trafia swoim synkiem do terapeutki i ona wzięła gąbkę i terapeutka zaczęła odrabiać to dziecko momentalnie uspokoiło i te przez umówiony każdy ten każdy przypadek autyzmu trzeba rozpatrywać indywidualnie, choć tam akurat to był przypadek dziecka z ADHD to no mamy szukają w sieci możliwe sposoby jakiś tryb użytek powiem, które jakoś pozwolą działać na dziecko, ale też zwrócił uwagę na taką rosyjską ruletkę w naszym kraju to znaczy w zależności od tego gdzie mieszkamy czy to jest mała czy duże mieścina tam było powiedziane, że dużo zależy od władz, bo szukanie funduszy na dziś sale rehabilitacji i rehabilitacyjne w szkole takie rzeczy tutaj dużo zależy od tego, że przed fenomen zmieniły się władze z nas ktoś stwierdził poszukamy funduszy i pomożemy takiej rodzinie to jest pytanie, gdzie mieszkasz czy akurat szczęście, że ktoś w twoim starostwie np. chce pomóc chce poszukać tych funduszy, bo tych mimo wszystko nie jest w stanie sobie tego sam załatwić no też do jakiego szczęście do jakiej szkoły trafi dyrektor będzie osobą empatyczną czy pedagog szkolny będzie po prostu próbował faktycznie jakoś takiemu uczniowi pomocy czy też wprost przeciwnie przy każdej możliwej okazji będzie sugerować rodzicom np. edukację domową, bo to jest problem ja to nawet z mojej reporterskiej perspektywy to bardzo mnie trafiło w samo chyba 2× 3× robiłam materiały dotykające właśnie tego tematu, że jest dziecko, gdzie nauczyciele dyrekcja sugeruje może on by się uczył w domu np. wskazania terapeutyczne są takie, że dziecko potrzebuje kontaktu z rówieśnikami i prób właśnie jakiś uczenia się funkcjonowania w relacjach i to, że bardzo często to jest niestety takie tak jak mówiła Piotrze gorący kartofel takie wypychanie problem może to wniosek przechodzi na muzykę, ale reszta w domu, żeby nie koncentrował uczniów jak często rodzice innych dzieci właśnie też, jakby optują za takimi rozwiązaniami ale o czym też Jacek Hołub pisze, że nie można tego zero-jedynkowy rozpatrywać, bo to też są zawsze trudne zagadnienia wiecie co ta indywidualność tych przypadków ona tutaj wyznacza rozbitą oś no bo spektrum autyzmu nie jest czymś takim cieniem gorączka 38 wysypka krostki na ramionach to znaczy, że to i to tu nie ma takiego encyklopedyczne go z PiS-u zawsze występujących zawsze w tym samym natężeniu objawów, które definiują, że to jest na pewno to i mnie ta rozmaitość tych problemów wyzwań też w jaki sposób czy przeraża ten w tym sensie, że pokazuje jak wielka jest skala, przed którą stoją rodzice opiekunowie tak jak jest też wciąż opisany przypadek, gdzie matka się zastanawia, gdzie przez dziecko w jakimś trudnym zachowaniu przemawia zadłużenie a gdzie jest to np. już wykorzystywanie przez dziecko w sytuacji bycia po prostu tym niegrzecznym dzieckiem, w którym momencie mam interweniować i druga dzieciaka czy jakoś go korygować ze względu na jego zachowanie po prostu już nieakceptowalne a gdzie przez dziecko przemawia zaburzenie i nigdy nie ma bardzo jasno postawionych i czytelnych granic tu zawsze jest pole na improwizację intuicję wyczucie na i na ciągle zmieniającą się rzeczywistości rodzice muszą nieustannie reagować opiekunowie ci, którzy mają takimi dziećmi do czynienia ita rozmaitość dla mnie też jest kolosalnym wyzwaniem 2 rzeczy czy chciałbym dorzucić cały czas myślę tym pierwszym pytaniu co nas zaskoczyło co co co dziś w tej książce zostało to jest tych rzeczy mnóstwo, ale 200, które chciałbym dodać pierwsza dotyczy, bo cały czas gdzieś koło tego tematu lawiruje, ale to jest rzecz, która się trochę też powtarza w kontekście poprzednie książki Jacka Hołuba, czyli to, że tak naprawdę nawet po tym, ważnym momencie, kiedy otrzymują rodzice po diagnozie i po całej pracy z psychologami z psychiatrą orzeczenie, że np. jest to spektrum autyzmu szkoła otrzymuje wytyczne, że niby wiadomo co trzeba robić jak to młodemu człowiekowi pomóc to tak naprawdę rodzice w tej całej sytuacji najczęściej są matki w tych historiach zostają no bez takiej doraźnej pomocy psychologicznej w dużych miastach, bo to też sprawdzałem to często jest także działają też już od jakiegoś czasu i fundacje stowarzyszenia i można tej pomocy bardzo łatwo poszukać natomiast w mniejszych miejscowościach nie jest już tak dobrze tego wsparcia nie ma skoro nie mamy wsparcia sąsiadów, bo nie rozumieją tak naprawdę i pojawi się druga rzecz, którą chciałem powiedzieć to znaczy myślę, że to książka pokazuje też to jak bardzo potrzebna edukacja w tym zakresie i też próba budowania takiej relacji która, która będzie właśnie próbowała ani próbą jakich budowanie relacji jakiś wspólnocie interesów, bo tak naprawdę zakładam, że jako rodzic również dziecka dwójki dzieci, jeżeli mam w klasie chłopaka dziewczyna spektrum autyzmu to w moim interesie jest to, żeby moi synowie wiedzieli co tak naprawdę chodzi to znaczy jak np. zachować się, żeby takiego takie dziecko podbudować jak zachować, żeby móc tak, żeby jak zachować w sytuacji, kiedy takie dziecko reaguje w sposób niestandardowy jak tego dnia bać, bo też rozumiem ma historyka pojawiają się w tych relacjach matek do historii z drugiej strony, czyli takich obaw rodziców, którzy nagle dowiadują się, że w klasie jakiś dzieciak, który zachowuje dziwnie bierze krzesło i zaczyna odrzucać po klasie, bo no, bo to też jest dla tych osób, które nie wchodzą głębiej w ten temat, a tak często jest trudne do zrozumienia wtedy działa ten gorący ziemniak, którym Piotr Pawlina powiedzieli, czyli przerzucenie problemu zupełnie, gdzie indziej najprościej po prostu powiedzieć to nie to niech nie chodzi o naszej klasy, bo tak dla wszystkich będzie lepiej zdecydowanie warto z tym reportażem się zapoznać choćby po to, żeby właśnie się uwrażliwić tak nie ma tak Prędki ocenianiu sytuacji, że jakieś dziecko tarza się na posadzce w sklepie rodzic stoi obok spokojniej nie reaguje nie bądźmy tak prędko może ocenianie, chociaż ja bym chciał jeszcze na koniec dodać, że ja mam dużo uwag do tej książki jako do książki jako o formę do formy, dlatego że cały czas czytając ją miałam poczucie, że za dużo za daleko poszła ta indywidualizacja przeżyć, że ja nie mam widzę w tej chwili spoiwa czegoś co by byli sposób zamykało tę historię czegoś co pokazywało niż jakikolwiek, więc system lub odzwierciedlało system, który w, którym dzieci żyją też nie tylko edukacyjne, ale i po prostu taki medyczny tak to nazwijmy i ja skończyłem z takim uczniem dużego niedosytu że, że mam wrażenie, że książka zatrzymała się jakoś ułożyć historii było sporo, ale nie było ich na tyle duża, żeby wyciągnąć z nich już błędy i z tej książki chyba trochę nie potrafi wyciągnąć głębszej płaty taki miałam poczucie cały czas, jakie czytałam, że jest dobrym reportażem może bardziej reportażem gazetowym, ale to jest w tej książka która, która ma coś opowiada cały czas nad zadaniami może też zabrakło trochę perspektywy dorosłego artysty, bo dzieci nam, że trwają nie powiedzą co siedzi w głowie, a osoba dorosła byłaby może wstanie trochę bardziej nam rozjaśnić jak to wygląda z ich perspektywy myślę, że jest jeszcze dużo przestrzeni na to ten temat na łamach różnych książek poruszać bardzo dziękuję pani Piekutowska Martynie Osieckiej Piotrowi Banasia w studiu w Warszawie bez Łukasza zostajemy i kolejna książka już po skrócie informacji Radia TOK Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA