REKLAMA

"Sztuka Heródka jest doskonale prymitywna"oprowadzenie po wystawie "Heródek" w Etnomuzeum w Krakowie gość: Grzegorz Graff

Krakowskie Przedmieście
Data emisji:
2020-01-29 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
14:07 min.
Udostępnij:

Kto odkrył Heródka? Jak Karola Wójciaka zapamiętali mieszkańcy Lipnicy Wielkiej? Co tak naprawdę wiemy o orawskim Rozwiń »
Nikiforze? O tym opowiada Grzegorz Graff - kustosz Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli W Krakowie, gdzie
można oglądać wystawę "Heródek" poświęconą twórczości i życiu tego jednego z najciekawszych twórców kojarzonych ze
sztuką naiwną w drugiej połowie XX wieku. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
powstają one tylko przy pomocy siekiery noża, a w wyjściowym elementem są kołki z płotu to jest notatka z krakowskiego tygodnika tempo nowości sportu turystyki 27czerwca 1966 roku zamieszczona przez anonimowego autora prawdopodobnie Jana Jakuba, a dotyczy ona jeśli dobrze rozumiem klub tak mogę powiedzieć twórczości krótka wystawy Herodem możecie państwo oglądać do 15marca w muzeum Etnograficznym mienia Seweryna udzieli w postaci tego twórcy Ludowego będziemy mieli Rozwiń » możliwość dzisiaj posłuchać dzięki temu że, a ja jestem właśnie w domu Esterki i będziemy oglądali wystawę rozmawiać z Grzegorzem krawcem kustoszem krakowskiego muzeum zajmującym się twórczością ludową i nieprofesjonalną jak z człowiekiem, który twórczości Karola Wójcika wie sporo to pierwsze pytania, kto odkrył dla nas tak naprawdę krótka liczonych do końca odkryty czy był to i Jerzy Darowski no może Jan Bujak no właśnie to odkrywanie odbywało się etapami powoli można powiedzieć mozolnie z pewnymi takimi nawet sporami to był pierwszy to niewątpliwie osobom pierwszą osobą, która zauważyła pracę Rutka, która poznała artysta był Jerzy Darowski muzealnik z muzeum Tatrzańskiego on wspomina dokładnie to wydarzenie to był październik w roku 1959, kiedy razem z Ireną Wrońska koleżanką z muzeum wracali właśnie z Lipnicy coś tknęło, żeby zatrzymać przy 1 z szop, którą tam pewnie mijali niemało zajrzeli do środka zobaczyli poniekąd to, czego się spodziewali takie miejsca, gdzie leżały narzędzia gdzie, gdzie były różne potrzeby niepotrzebne rzeczy, ale uwagę Jerzego Borowskiego przykuł jednostek pięknie rzeźbiona figurka zapytał, kto autorem powiedziano, że ach, Rudek my za chwilę właśnie pojawił się autor pojawił się Karol Wójciak Rudek i tak Darowski poznał artysta dłuższy czas utrzymywał z nim dość zażyłe kontakty dostarczą mu narzędzi farb materiałów nie musiałby tego było pod dostatkiem właśnie w obejściu rodzinie w meczach, gdzie mieszkał w środek niewątpliwie Darowski był pierwszy muzealnik, który do kolekcji muzealnej sprowadził pracę Rudka natomiast minęło trochę lat w latach sześćdziesiątych miała miejsce pierwsza wystawa prac Karola czeka krótka w domu kultury w nowym Targu, chociaż tam w zasadzie jeszcze nie został tak dokładnie zauważony gdzieś te prace podobno były dziwne czy dziwne dla wszystkich, którzy spodziewali się zobaczyć taką klasyczną poprawną sztukę ludową, a Hardek jak oglądam jego pracy widzimy, że bardzo oryginalny jest inny jest jedyny w swoim rodzaju na rzeźby środka zwrócił uwagę wtedy Maria Bujak muzealnik z muzeum Orkana w Rabce natomiast niedługo potem ukazał się artykuł prof. Jana Bujaka zamieszczony w przekroju poprzecznym krakowskim tygodniku właściwie wtedy na Cannes pokłosiem tego artykułu była taka pełna fala zainteresowania rzeźbiarzem stąd właściwie Jan Bujak przez całe lata uchodził za odkrywcę niewątpliwie on był osobą, która wypromowała Rudka zrobił to umiejętnie właśnie poprzez poprzez przekrój co Karolu wycieku dziś wiemy kim najpierw najpierw był rzeźbiarzem najpierw był grajkiem muzykiem wszystko to się mieści w portrecie Karola czeka krótka urodził się o dawno tych w 1800 dziewięćdziesiątym drugim roku w Lipnicy wielkiej tam spędził całe życie dożył 77 lat zmarł w 1969 roku, a więc całkiem niedawno minęło 50 lat jego śmierci wiemy, że pochodzi z bardzo biednej rodziny bardzo szybko wędrował z domu na służbę tak jak to praktykowano dawniej na na wsi w tradycyjnej społeczności był wiejskim posługa 3 w zasadzie taka rola pastucha, którą zawsze pełni dzieciak pomagające rodzicom w obejściu ona została przy nim do końca Karol Buczak Rudek do końca był pastuchem osobą, która mieszkała kątem gospodarzy, których zajmował się do pracy wiemy, że jak taką przepraszam, że pytam atrakcję lokalną bowiem, że zawsze odgrywał zaproszonego na wesela tak jak Góral to miał takim taki naturalny dryg do tego, żeby słuchać odpowiednie nuty, a też jeszcze umocnił to w nim jego dziadek, który miał przezwisko muzykant jako mały chłopiec wędrował najpierw dziadkiem po weselach różnych uroczystościach przysłuchiwał się muzyce i potem tak to zostało uchyla rąbka sam sobie wykonał skrzypce tak jak potrafił odwiedzał podobnie jak dziadek jak już dorósł oczywiście wiejskie wesela uroczystości potem oczywiście dostał jakieś dobrego człowieka takie prawdziwe lotnicze skrzypce i Easton właściwie znany w takim bliższym otoczeniu Lipnicy sąsiednich wsi jako ten właśnie wędrujący muzykujący trochę dziwak trochę taka osoba naprawach atrakcji imprezy, bo zawsze był czas, kiedy na to środków, choć Zagraj jedno Jon taki charakterystyczny dla siebie sposób mieszał minutę i taniec podrygiwać podobno no wzbudzał na pewno zainteresowanie śmiech, ale taki nazwijmy to sympatyczny natomiast wiemy też, że jako dzieciak przyglądał się rzeźbom wykona wykonywanym przez ojca jego przyjaciela szkoły niejakiego przywary tylko nazwisko możemy przywołać po latach, bo wiele rzeczy uległo zapomnieniu zatarciu także Przywara był autorem takiej poprawnej sakralnej rzeźby pamiątkowej, którą sprzedawał na odpustach jarmarkach prawda Herodem przyglądał się temu i wiemy, że takiego pierwsze próby rzeźbiarski to były stragany przez niego postaci zwierząt zabawki no też właściwie nic wielkiego się nie wydarza ponad normę, bo tak dzieciaki na wsi dawniej sobie radziły natomiast w środku został on nie miał żadnych warunków do tego, żeby dalej zajmować się sztuką zresztą to zrobił nawet nie nazywał sztuką, bo tak mimo takiej potrzeby też otoczenie tak tego nie widziało natomiast imperatyw twórczy, aby wykonywać postacie święte postacie panów, czyli takich wyjątkowych osób, które zasłużyły na miano świętości, które wygodnie ani honor nie, bo miał tak taki swój, jakby kodeks, wedle którego osoba honoru to jest ta, która robi źle, która robi krzywdę, która zawadza doczesnym życiu innym osoba godna na pewno zasługuje na miano Świętego ona żyje w zgodzie z naturą z bliźnimi nikomu nie czyni krzywdy te jego rzeźby jak ja się przyglądamy, zwłaszcza że przedmiotowy wniosek nie widzą, ale jesteśmy w tej pierwszej większej sali i to co mogę państwu zobrazować to jeśli dobrze widzę są tutaj właśnie pan, czyli postaci anioły święci Chrystus tak forma jest bardzo prosta to są takie często termiczne schematycznie wykonane rzeźby, gdzie starannie jest wydobyta partie twarzy zarys nosa oczu układ ust nakrycie głowy jak chodzi o biskupów, a ich rzeźby dość dużo no to widzimy Info UE Chrystus ma koronę anioły obowiązkowo mają skrzydła, chociaż z początku zarodek nie wykonywał tych skrzydeł prawdopodobnie tak mu doradzono, aby nie tylko wydobywał taką właśnie obu postać Poli chromowaną skromnie plamami na na korpusie, które oznaczały gwiazdy potem zaczął do sztuk bywać skrzydło wykonane sklep gotowych ściąganych tam prawda pewnie z dachów jakiś obcy budynków za co też nie zaskarbił sobie sympatii i pewnie tam nie raz dziesiąty za to krzyczano wiemy, że na pewno jako dzieciak czy jakąś pod po prostu jak wykonywał swoje właśnie rzeźby być może tak samo w dzieciństwie dorosłości jak później na starość tylko takie zachowały wiemy, że one nikomu się nie podobały one miały prawo trafić do kapliczki nie miały prawo trafić do kościoła ani do Świętego konta w chałupie to ciekawy, bo z tego co wiem trochę tak bardzo tego chciał to znaczy to było dla niego dziś taką idee fixe, żeby te jego pracę w jaki sposób zostały uświęcone w przestrzeni sakralnej tak nigdy go to nie spotkało takie uznanie i jakby pochwalenie za to że, że coś w tych pracach jest one były najczęściej niszczone palone wyrzucane nie widziano w tym żadnych ciekawych właściwie tworów rzeźbiarza artysty może dlatego przepraszam, że trochę powiem ironicznie, że jakby podstawowym materiałem budulcem, z którego powstawały jego pracę rzeźby są notki pan powiedział, że zmienił nazwę to wytłumaczy, że dobrze rozumiem są to takie drewniane polana, które wrzuca się do ognia na spółkę tak proste świerkowe bukowe kawałki drewna najczęściej półmetrowe czasami metrowej długości, które Rudek traktował jako surowiec do swojej twórczości one być może uchodziły w oczach lotniczą za wręcz za profanację dlatego tak tak jednoznacznie wszyscy odrzucali od hali natomiast to co w opowieściach, które wracają po latach wśród osób, które pamiętały zarodka czy słyszały od rodziny wraca to, że jednak był osobą lubianą oryginału osoba żyjąca na boku osoba, która czasami zaciekawia swoimi opowieściami fantazją nie robiono mu krzywdy natomiast no też nie chwalono za to co robi to było dziwne to było zupełnie nie pasowało do estetyki i jak widzimy jego pracę no i mimo że on twierdzi, że to wszystko widać widać Świętego, który ma atrybuty, który jest ubrany w płaszcz jak pytano no dobrze, gdzie są jego ręce nogi one też są tylko schowane pod płaszczem tak to zarodek zabawnie tłumaczył fantazjował opowiadał tak myślą żywoty związany właśnie z postaciami, które rzeźbił twierdził, że wszyscy tak naprawdę gdzieś wywodzą się z Orawy stąd miejsca na pięknego najpiękniejszego na świecie spod Babiej góry, bo Lipnica cały czas jest właśnie w cieniu czytam bliskości tej tej tej niesamowitej beskidzkie góry właśnie w tej dzielnicy był traktowany jako taki inne, ale niegroźne wręcz jako osoba wielu sytuacjach nieodzowna pod koniec życia spotkał taki zaszczyt, że pozwolono mu nosić krzyż w kondukcie pogrzebowym Rudek zawsze szedł na szpicy, odprowadzając nieboszczyka to była rola, którą pełni bardzo chętnie i wiadomo było, że środek zniesie wiąże jak najlepiej z opowieści ze wspomnień wraca też taki Reska Rudka społecznika osoby, która przejmowała się, aby naprawiać drogę po zimie prawda zasypywać kamieniami jakieś wyrwy dbać o to, żeby po to nie zabierał pola gospodarzom to często była praca syzyfowa, bo przychodzi następny deszcz zbierała woda to było niszczone, ale zarodek miał taką społecznik Karski mocną potrzebę, żeby też coś po nim zostało, żeby inni zauważyli rząd się do czegoś przydał to mógłby być dzisiaj takim mógłby powiedzieć dobrym duchem działaczy pro zwierzęcych ekologów zdarzało się nawet także środek opłakiwał zabitą kurę na rosół w niedzielę i nie chciał jeść takiej potrawy bo, bo wiedział, że stała się rzecz okrutna prawda zginą zwierze ale, ale takie były realia, że zwierzęta przechowuj był to żeby, żeby gospodarz jego rodzina nie chodzili głodni Rudek był osobą bardzo wrażliwą na na krzywdę nie tylko ludzi, ale zwierząt jak gdzieś tam wędrował po polach lasach znajdują jakieś chore zwierzęta Zająca złamaną nogą to podobno robił wszystko, żeby opatrzyć, żeby zwierzę wyleczyć, żeby nie działa mu się krzywda no tak jest wspominany po latach widać wyraźnie, że wspomina się człowieka dobrego wiele osób, mówi że nawet brakuje im dzisiaj tak dobrych ludzi jak ja wtedy zarodek to jest taki jak 1 jest drugi ciągle, jakby to zdziwienie żony jednak sobie coś miał myśmy tego nie zauważyli, że jednak w tych rzeźbach coś było i skoro trafiły do muzeów skoro trafił do rąk kolekcjonerów to to jest rzecz godna podkreślenia ale jakby ciągle ciągle zadziwia dobry co takiego dla pana jest w tych pracach w jednostkach spodobało się takie jedno zdanie wyrażone przez osobę spotkaną na tej drodze poznawania Rudka całego jego życia twórczości zdanie, które brzmi w ten sposób, że sztuka środka jest na granicy że, gdyby coś zabrać czegoś zabrakło 1 za czasów nożem jakiegoś kawałka polichromii to już, by nie była rzeźbą nie byłaby sztukom ona jest jakby na tym pierwszym etapie, gdy materia przeobraża się dzieło sztuki, więc jest tak jakby doskonale prymitywna dla jednych jest doskonale przez to piękna prosta dla innych odpychająca brzydka i to co widać wyraźnie w twórczości środka to takie bardzo mocno określone szybkie opinię, że to się podoba, bo to przykuwa moją uwagę albo wręcz i dalej to jest brzydkie nie ma nie ma co się temu przyglądać ja zrobiłbym lepiej, gdyby miał rzeźbić, czyli to jest taka prawdziwa dostał coś co właśnie bardzo mocno związany z takim prawdziwym odbioru sztuki jest sztuka, która wzbudza emocje jest też takie my moim zdaniem bardzo trafne zdanie, które mówi, że środek jest ponadczasowy też, by ich forma naszej nigdy nie zestarzeje to państwo macie teraz jedyną niepowtarzalną okazję, żeby podobnie było, że jest już za późno nie można zobaczyć w muzeum Etnograficznym im Seweryna udzieli w domu Esterki w Krakowie do 15marca wystawa poświęcona postaci twórczości, a Her wódka w radiu TOK FM teraz najwyższa pora na informacj Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Dostęp Premium z 30% zniżką od serca. Pokochaj pakiet "Aplikacja i WWW". Słuchaj gdzie chcesz i jak chcesz.

KUP TERAZ 30% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!