REKLAMA

Czy Bóg ma jeszcze władzę w swoim Kościele?

OFF Czarek
Data emisji:
2020-01-31 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
39:08 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Cezary łasiczka program off czarek dzień dobry witam państwa bardzo serdecznie zapraszam na dzisiejsze spotkanie dzisiaj pierwszy piątek miesiąca i to przypadek Szanowni państwo tak się ułożyło że czynie wiesz piątek miesiąca, czyli pierwszy piątek miesiąca ktoś wreszcie ostatni piątek miesiąca no dobrze, ale myślę, że pierwszy piątek miesiąca, dlaczego dlatego dzisiaj rozpoczynamy od księdza prof. Adama Świerczyńskiego z Instytutu filozofii Uniwersytetu kardynała Rozwiń » Stefana Wyszyńskiego w dzień dobry witam serdecznie pogodzi jedenasty będzie biskup in tak nam się złożyło, a było przekonać dopiero piątek miesiąca dobrze się jednak za tydzień wyspowiadać czy Bóg ma jeszcze władze w swoim kościele to jest tytułu rozmowy Zbigniewa Ostrowskiego w najnowszym kwartalniku więź to jest część większej całości, w którym autorzy redaktorzy pytają o władze w kościele rozumiem, że chodzi tutaj kościół rzymskokatolicki ksiądz prof. Adam Świeżyński jest wyjątkowym nazwiskiem czy wyjątkową osobą w tej całej rozmowie, bo tak jak słusznie zauważa redaktor Nosowski jest ksiądz jedynym duchownym archidiecezji gdańskiej, który mówi pod nazwiskiem mobbingu i skandalicznych zachowaniach tamtejszego metropolity arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia wobec podwładnych, czyli w mateczniku można powiedzieć arcybiskupa to jedyny ksiądz pod nazwiskiem mówi co co i jak, ale nie chciałbym do tej rzeki Chodziutko właśnie szerzej porozmawiać, kto ma władze dzisiaj w kościele czy no właśnie czy czy Bóg dawno się stracił czy ludzie jacy ludzie co i dlaczego wciąż mamy to porównanie na pasterzy, którzy strzegą owieczki owieczki, które niewiele niewiele mogą tak jak tam w tym wspomniany już w tej wspomnianej rozmowie postawiłem taką tezę, że jestem do niej jednak przekonany, że należy na to pytanie czy pan Bóg ma władzę w swoim kościele można odpowiedzieć twierdząco pod warunkiem że w takich sytuacjach jakich pan wspomniał przejdzie się troszeczkę ponad tym co jest tylko widoczne tak na pierwszy rzut oka, czyli ponad tym, że bezpośrednią władzę w kościele mają ludzie tacy czy inni i spróbuje na to popatrzeć w takiej głębszej perspektywie widząc, że nawet ci, którzy tej władzy niekiedy nadużywają niekiedy może nawet bardzo nadużywają niekiedy może może lepiej byłoby powiedzieć, kiedy nie nadużywają ani kiedy może tak można, więc to jest bardzo uważam, że jest takie nie nadążają, że mimo wszystko w tych ich działaniach jakaś cząstka Bożego zamysłu planu jest w znaczeniu takim, że dziś w szerszej perspektywie, oceniając to wszystko widać to działanie pana Boga oczywiście to jest myślę trudne do takiego bezpośredniego wykazania wiem, że zaraz wielu ludzi się obruszył jak to gdzie tu pan mówi działaniu takiego czy innego biskupa itd. ale ja mówię po swoim doświadczeniu pewny swojej ocenie różnych sytuacji, które mnie bezpośrednio dotknęły, których byłem świadkiem, w których uczestniczyłem albo, które się przyglądałem i mówię to na podstawie nie tylko swoich pobożnych życzeń chciałbym, żeby tak było, żeby pan miał władzę w swoim kościele tylko mówię raczej o swoim doświadczeniu, gdzie ewidentnie widzę, że pewne działania, które w perspektywie ludzkiej można ocenić jako czysto ludzkie i przez to obciążone bardzo dużą słabością brakami wadami wszystkim innym są co najgorsze tylko gdzieś w w pewnym momencie zaczynają się obracać w życiorysie danej osoby w coś bardzo pozytywnego to jest dla mnie takie jedno zastanawiające to jest bardzo ciekawe spostrzeżenie, ale myślę sobie, że tutaj mówimy o takiej relacji pomiędzy Bogiem człowiekiem o, jeżeli chodzi o osoby wierzące tak czy taka dobra relacja 11 wtedy można zapytać czy wtedy człowiek w takiej relacji potrzebuje całej infrastruktury czy potrzeby kościoła poczuli biskupa czy potrzeby duszpasterza, jeżeli to tylko wydarzyć w jego życiu natomiast pytanie dla mnie to pytanie o to kto ma władzy czy Bóg ma jeszcze władzę swoim kościele raczej mówią społeczności społeczności, która powinna się jakoś zmieniać powinna przechodzić przez różne próby lepsza albo bardziej rozumiejąca, a ja przyznam szczerze nie widzę tego, a ja widzę widzi wizy rozmawiałem, bo rozmawiałem z moimi kolegami księżmi tymi, o których pan na początku powiedział, że nie występują pod nazwiskiem w mediach rzeczywiście, ale wystąpili pod nazwiskiem np. w swoim oświadczeniu obecną Jusia i widzę jak w tej perspektywie kilku tych ostatnich lat nastąpiła ewidentna zmiana ich sposobie podchodzenia do realiów kościelnych świadomości odpowiedzialności za tę wspólnotę i za sprawy, które się w niej, że ją, czego wyrazem jest właśnie to co to co jesienią się wydarzyło w związku z tym jak z nimi rozmawiam to widzę, że cała ta sytuacja była dla nich no pewnym doświadczeniem również takiej wewnętrznej zmiany myślenia mentalności, która dokonywała z trudem bólem, ale jednak zaowocowała moim zdaniem uzyskaniem czegoś co bym nazwał większą dojrzałością odpowiedzialnością, ale coś tej dojrzałości i odpowiedzialności wynika, bo przecież 1 ksiądz drugi ksiądz jakaś odważna wypowiedź, która często kończy się opuszczeniem stanu nie zmienia całe tej struktury, czyli ksiądz ma być ślepo posłuszny swojemu biskupowi, a biskup jest panem na włościach i Watykan może biskupowi no wszyscy wiemy co może, czyli niewiele, a jego podwładni, czyli księża mają ślepo posłuszni i każde słowo krytyki każde niewłaściwe spojrzenie oznacza przeniesienie na małą intratną parafie przecież wielu było też tak zakonników, którzy byli przerażeni no właśnie tu taka sytuacja w sporze, który ja mówię pokazuje, że następuje pewien proces zmiany to już nie jest tak jak pan powiedział, że mówimy o jakimś ślepym absurdalnym posłuszeństwie tylko zaczyna się myślenie troszeczkę innych kategoriach posłuszeństwo dalej aktualne, ale po słusznej to też ma swoje granice też ma swoje uwarunkowania i to to ta zmiana myślenia, które następuje oczywiście najpierw w konkretnej osobie później w jakiej grupie osób dopiero później jakieś dalszej perspektywie może przejść na na jeszcze większą grupę osób na całą wspólnotę czy wreszcie na na te osoby, które byśmy powiedzieli są czynnikami decydującymi w kościele to pewien proces trudno trudno oczywiście oczekiwać, że to się już dokonało twierdzi, że już jesteśmy na tym etapie nie jesteśmy na tym etapie tego dlatego jeszcze zbyt zbyt mało osób jest w stanie najpierw w swojej własnej świadomości dokonać pewnej to pewnego istotnego przeobrażenia myślenia chociażby na na temat teologii posłuszeństwa w kościele, bo to jest zmiana rozszerza się przepuszczania przez taką maszynkę to jest seminaria każda zmiana tego typu w każdej społeczności musi trwać to zmiany mentalnością są na zawsze najdłużej trwającymi zmianami ale gdzie one, kiedy on miałby się dokonać również seminarium jest takim takimi koszarami, w których których, w które wbija się czy, w który wbije się ludzi posłuszeństwo ślepe na potem wychodzą i jest sytuacja takiego rozłożenia się w systemie, czyli jest pani władca i teraz, jeżeli chcesz być dobrej strony pana władcy to musi robić to to i takie są realne korzyści, a jeżeli nie chcesz to tu duże uproszczenia w tym, że pan mówi pamiętajmy o tym, zatrzyma zaczęliśmy od pewnego pewnego kazusu konkretnej decyzji konkretnego biskupa ale, ale patrząc troszeczkę szerzej śmiem twierdzić, że nie jest tak, że księża są sterroryzowani przez swoich biskupów muszą tylko biernie wykonywać polecenia w wielu przypadkach i wiele jest na to przykładów jest i pewna forma dialogu rozmowy konsultacji zastanawiania się nawet umiejętność wycofania się pewnych decyzji biskupa wtedy, gdy widzisz, że po posłem kontaktu rozmowy z innymi to nie jest nie jest słuszna decyzja żona przynosi więcej szkody niż pożytku, więc to nie jest tak, że tylko narzucania pewnych rozwiązań, a z drugiej strony tylko bierne ich akceptowanie wykonywanie natomiast zgodzę się z tym żeby, żeby to było pewnym standardem i czymś naturalnym to rzeczywiście no wszystko zależy od tego czy ktoś, kto sprawuje władzę ma taki właśnie podejście do sprawowania, a więc podejście na zasadzie takiej, owszem, ja jestem decydentem ale zanim podejmę jakąkolwiek decyzję to najpierw szeroko konsultuje uzgadniamy biorę realnie pod uwagę to co usłyszy w trakcie tych konsultacji wrócimy do naszej rozmowy do pytania czy Bóg ma jeszcze władzę swoim kościele polecam państwu najnowszy w kwartalniku więź tam ten temat szerzej za prąd za prezentowane w różnych rozmowach debatach informację o godzinie dziesiąty 20 po informacjach wracamy do naszej rozmowy pomimo, że to nie jest pierwszy piątek ostatni piątek to postaram się te okruszki jakoś pozbierać ksiądz prof. Adam Świeżyński z Instytutu filozofii Uniwersytetu kardynała Stefana Wyszyńskiego studio które studio ksiądz prof. Adam Świeżyński z Instytutu filozofii Uniwersytetu kardynała Stefana Wyszyńskiego w najnowszym kwartalniku więź bardzo interesująca rozmowa z księdzem prof. Adam Świeżyński pt. czy Bóg ma jeszcze władze w swoim kościele, a tematem numeru jest właśnie władza w kościele także oprócz poziom tego kazusu gdańskiego trój Miejskiego i i by pochylenie nad konkretnym przypadkiem przykładem czynności przykłady powiedziałbym nadużycia władzy w kwartalniku pojawia się szereg pytań o to jaka jest władza dziś w kościele jak jest model władzy, a może, jaki powinien być szczyt czy czasy, w których żyjemy trochę wymagają innego innego z innej struktury władzy tego systemu władzy w kościele i uczestniczce tych debat podkreślają, że pomimo, że papież Franciszek jawi się taki liberalny, który chce właśnie władze na pożyczkę przekazać do diecezji do państw NATO to raczej pozostaje to na razie w kategorii deklaracji, a w praktyce trzyma kościół za pysk żelazną do dłonią czy rękawice oczy czy tam taki i popuszcza wciąż jest to monarchia elekcyjne, jeżeli ktoś wiązać z politologii to jest ten model władzy w Watykanie monarcha elekcyjny, tak więc gdyby w czasach, kiedy większość państw jest państwem demokratycznymi czy dziś demokrację parlamentarną jakąś formą demokracji tutaj mamy do czynienia z doskonale funkcjonującą monarszą lekcyjną no i czy taki model władzy w ogóle przystaje do 2001. wieku mają trochę troszkę inaczej na to popatrzył to znaczy może bardziej istotne jest to czy ten model władzy daje jakąkolwiek przestrzeni na udział w tej władzy czy na na wpływ na decyzje, które są podejmowane, bo moim zdaniem to jest największym problemem to sytuację, w której decyzje, które są podejmowane są podejmowane w sposób zupełnie arbitralny bez żadnego udziału tych, których one dotyczą to w Polsce są, jeżeli mam jak kurz możliwość udziału w tych decyzjach chociażby poprzez to, że mój głos moje zdanie jest brane pod uwagę jest realnie rozważane jest serio traktowane nawet finalnie nie zostanie w pełni można w ogóle zaakceptowana, ale ktoś, kto tu władzę sprawuje bierze mój głos pod uwagę to moim zdaniem jest pewien element udziału w tej władzy i dla mnie w perspektywie relacji kościelnych, bo o tym, tutaj mówimy istotne jest to, żeby tego typu udział w decyzjach osób, które w kościele władze mają mieć to znaczy, żeby mój głos był po prostu wysłuchany i serii potraktowany niekoniecznie musi być w pełni zaakceptowany, ale jeżeli mam poczucie, że ktoś realnie wysłuchał ze zrozumieniem i rozważył to co miałem dopowiedzenia to też jest bardzo dużo pamiętajmy o tym, że w strukturach kościelnych, o czym się w Majdanie często zapomina bardzo istotnym elementem sprawowania władzy jest element zaufania to znaczy, jeżeli ja nie mam do przełożonego zaufania za, a przełożony nie ma zaufania do mnie to ta relacja nie zawsze kulawa nie zawsze wykreśla Jona, jeżeli pozbawimy się tego elementu zaufania w relacjach przełożony podwładny to niestety, ale zawsze będzie to generowało problemy myślę, że to jest dosyć uniwersalna sytuacja niż bywało świeckiej, jeżeli ja nie mam zaufania do mojego przełożonego w pracy albo nie mam zaufania do nie wiem rządzących w kraju to się rzeczy wszystkie decyzje będą dla mnie jest dramatyczna, jeżeli nie ma zaufania do rządzących w kraju to przekaz najbliższych wyborów mogę temu brak zaufania zademonstrować, głosując na innego kandydata, jeżeli nie mam zaufania do rządzących w kościele to mogę co najwyżej kościoła odejść nową dla kat nie ma żadnego wpływu na obsadę, a przecież stanowi większość, czyli trochę się w sumie taki model Rzeczypospolitej szlacheckiej, gdzie większość mieszkańców 70% mieszkańców to są chłopi natomiast władze stanowi Szlachta, która stanowi 56% społeczeństwa tak czy mamy elity, która stanowi prawo decyduje o tym, że właśnie najliczniejsza grupa nie ma żadnych praw a kiedy mówimy o tym, mówimy jako spójny organizm, którzy Zapolską tek podobno podobną sytuację wice kościele rzymskokatolickim w Polsce tak czy mamy laikat, czyli najliczniejszą grupę, która nie ma nic dopowiedzenia potem mamy elity, czyli tych magnatów, czyli biskupów, którzy stanowią prawo i właściwie biskup na zagrodzie równy papieżowi no i potem mamy duchowieństwo, które trochę może krytykować za bardzo no niestety musi odejść ewentualnie najlepiej z zakonnikiem tak to jest inny i inny inna struktura podległości, więc można sobie więcej pozwolić zakonie pamiętajmy, że przełożeni są zazwyczaj wybierani właśnie demokratycznie Ano właśnie tak no, więc rozumiem, że mówimy o jakiś model władzy, który by przystawał do 2001. wieku albo do kościoła otwartego albo w ogóle do tego wyroku z kościoła Franciszka w no to jakaś część wpływu chociażby obsadę winna znaleźć się po stronie świeckich zgoda i pewnie ten element powinien być znacznie ma mocno niedowartościowanych co nie oznacza, że w ogóle nie jest używany, bo w ramach w ramach nominacji biskupich na tym etapie powiedzmy konsultacji przymierzania się do danego kandydata nic nie stoi na przeszkodzie żeby, żeby głos zostali zapytani również osoby świeckie są takie rzeczy się zdarzają co z tego wynika gdyby, gdyby ktokolwiek sensowny stał za zapytany o głos to nie mielibyśmy głodził Jędraszewski, ale mamy oznacza, że nikt nikogo nie pyta głos z jakiegoś powodu mamy tylko nie tylko takie osoby w episkopacie mamy też inne osoby Macron mówimy w tym momencie o konkretnych osobach, które są twarzą tego kościoła polskiego medialną może tak, ale dla przeciętnego są dla przeciętnej osoby żyjące gdzieś tam winnej diecezji na jakiś wniosek samorządu koniec to nie jest konkurs piękności to jest sytuacja, w której wierni idą do kościoła i słyszą powinieneś nienawidzi swojej nienawidzić swego bliźniego, dlatego że nie wiem szanuje przyrodę taka powinna nienawidzi swego bliźniego dlatego, że ma inną orientację seksualną niż te no, więc tu nie chodzi o to kto jak, gdyby w mediach czy ci przekaz jest bardziej nośny w mediach, bo to to możemy w Warszawie się tym przerzucać i z tego pośpiewać, ale w życiu człowieka, który idzie do kościoła w miejscowości słyszy to już nie muszę kochać bliźniego mogę po prostu pała nienawiścią ze względu na kolor skóry orientację poglądy polityczne tak dalej tak, ale i dlatego, że to jest liga mamy jeszcze ewangelie i pana Jezusa w tej Ewangelii jego przykazanie miłości bliźniego nieprzyjaciół itd. już do czego zawsze można odwołać i myślę, że można w tym momencie sobie wyrobić odpowiednie stanowisko odpowiedni obraz rzeczywistości panie z daleko pan Jerzy bardzo bliskie 58 widowisko się tego w cenie, ponieważ znacznie bliżej niż blisko 1 wszystkich jakiekolwiek inne pod warunkiem, że chcemy się do niego odnieśli chcemy realnie na zastanowi się nad tym sama do powiedzenia być może nawet czasami skonfrontować to co on miał ma dopowiedzenia z tym co ma dopowiedzenia taki czy inny biskup na podstawie można sobie wyrobić odpowiednie odpowiednie zdanie w tej rozmowie z księdzem profesorem tak trochę wyczytałem, że może niesłusznie dlatego zapytam, że częściej odwagi, czyli występowania pod nazwiskiem takim, które sprzeciwiają się status quo wynika z tego, że jednak aż ksiądz profesor samotnikiem i lubi ksiądz profesor takie funkcjonowanie poza systemem i tak wyczytałem, że może, gdyby ksiądz profesor funkcjonował bardziej w takiej sytuacji parafialną o medialnej to trudniej byłoby sprzeciwić się z otwartą przyłbicą byłoby trudniej, ale ja w takim środowisku wcześniej też funkcjonowałem i nagle jestem w stanie siebie ocenić nie widzę specjalnej różnicy tak w moim podejściu wcześniej było podobnie tyle tylko rzeczywiście, gdy funkcjonuje się tak jak w tej chwili może jest trochę trochę w tym sensie trochę łatwiej natomiast ja bym powiedział raczej to się bierze to, o czym pan mówi czegoś innego to znaczy no powiem tak pewnego przede wszystkim ustawienia sobie szumieć może zabić pewnych ideałów czy pewnych wartości kluczowych tak i ich i odniesienia do nich jeżeli, jeżeli taką wartością jest prawda, jeżeli taką wartością jest uczciwość, jeżeli taką wartością jest nie wiem, że rzetelność w tym co robimy to co może jak te wartości nas ustawiają one oczywiście później przyjdzie konkretna sytuacja to jest próg moment próby tak czy będę temu wierny czy ja się za tym powiem czy ulegnę jakiemuś takiemu silnemu naciskowi to jest bardziej chodzi oto taką sytuację w uważam że, że niezależnie od tego czy się jest w centrum systemu czy na obrzeżach tego systemu to można to wierność zachować oczywiście wymagano jakieś determinacji wewnętrznego przekonania z pewnością rozmawiał ksiądz profesor z innymi księżmi, którzy także nie byli zadowoleni z tej sytuacji i zakładam, że padło pytanie, dlaczego ty pod nazwiskiem też nie napiszesz nie powiesz jak w odpowiedzi pojawiały się o to, żeby różne to był to była obawa czasami to była to był lęk, że teraz no znowu wystąpi krok przed szereg i co inni powiedzą jak inni odbiorą w związku z tym jakim, jaki będzie oddźwięk, bo to może, chociaż w tym momencie odsłonić pokazać twarzy w tym momencie no nie nie wszystkich na to stać to nawet powiem szczerze trochę rozumiem to znaczy na baby nie oczekuje od wszystkich, że teraz wszyscy z otwartą przyłbicą ruszą i nie sprzeciwiają znaczy mam świadomość tego, że to kosztuje, że to jest, że to jest rzeczywiście wysiłek i że na każdy ma mieć prawo swoje ograniczenia swoje obawy z tym związane jest to dla mnie zrozumiałe natomiast uważam, że to jest i tak lepsza postawa niż wtedy gdy, gdy ktoś rozgrywa tego typu sytuacje no ewidentnie koniunkturalnie chce po prostu coś na tym dla siebie ugrać i przede wszystkim musi w kategoriach nie tyle, żeby nie ponieść pewnych konsekwencji co raczej, żeby coś na tym zyskać dla siebie jak ma po krąg znajomych przyjaciół czy ubyło przybyło czy wymieniło się czy pojawili się nowi zniknęli poprzedni powiedziałbym tak przybyło owo, bo właśnie wszystkie sygnały, które do mnie docierały od osób często dotąd zupełnie nieznanych, które po raz pierwszy gdzieś tam się odbywały mailowo esemesową jakoś inaczej były pozytywne i i raczej miałem takie poczucie, że rządzą się często powtarzał że, że tak tak taki motyw, że w końcu ktoś powiedział jak naprawdę jest my wszyscy wiemy naprawdę jest tak, ale nie na tym polega wolnego, gdy my to wiemy prywatnie każdy z nas co innego to zostaje wypowiedziane na forum publicznym wszyscy to słyszymy moje ostatnie rozmowy z księżmi, którzy np. chodzą po kolędach 3 uczą w szkołach i w kontekście tej sytuacji pytanie, który przed, którym oni stają ze strony ludzi, gdzie jest prawda z 1 strony mamy to co ci księża powiedzieli w tym programie telewizyjnym później w oświadczeniu z drugiej mamy oświadczenie kurialnych stanowisko biskupa pytanie, gdzie jest prawda i w tym momencie osoby, które no, który takie pytanie jest postawiony muszą się określić tak muszą muszą zajść za pewne stanowisko, czyli nawet, jeżeli nawet, jeżeli ja wiem co jest prawdą, ale ja potrzebuję, żeby nikt ktoś to potwierdził ewentualnie skorygował, ale potrzebuje zewnętrznego impulsu którymi pokaże czy czy ja dobrze myśleć czy może my wrócimy do naszej rozmowy po informacjach Radia TOK FM ksiądz prof. Adam Świeżyński z Instytutu filozofii Uniwersytetu kardynała Stefana Wyszyńskiego z państwa mają goście wcale państwa mają gości jest ksiądz prof. Adam Świeżyński z Instytutu filozofii Uniwersytetu kardynała Stefana Wyszyńskiego czy Bóg ma jeszcze władzę swoim kościele to tytuł rozmowy z księdzem profesorem w najnowszym kwartalniku więź, ale także więcej tekstów dotyczących władzy w kościele jak powinna wyglądać rozmawialiśmy o różnych twarzach czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa neonazistowska, chcąc zapanować nasze serca dusze i umysły nie czerwona, ale tęczowo to słowa czy wszyscy wiemy arcybiskupa jednostki, który kilka dni temu odebrał na katolickim Uniwersytecie lubelskim nagrodę imienia Stefana kardynała Wyszyńskiego przyznaną przez stowarzyszenia absolwentów przyjaciół wydziału prawa to tak propos tego czy te słowa trafiają nie trafiają czy ktoś czyta Ewangelię laudację wygłosi prof. Dariusz Kowalczyk ojciec prof. Dariusz Kowalczyk zresztą, który bywał swego czasu w radiu TOK FM i oczywiście zawsze chętnie mile jest widziany to właśnie Apropos tego czy Ewangelia trafia do serc czy czy słowa tworzone tak ad Hok zgoda no w w różnie z tym bywa w tym mariażem ksiądz profesor tak bezpieczniej ostrożnie no co można więcej powiedzieć na dziś nie trafia to mogę ubolewać, że nie trafia do kogoś staram się w dole ważne jak ogromna zrobiła ogromne zadanie rząd przyjął święcenia misja te rzeczy powołanie trzeba zmieniać świat panią wolę malować sobie mogę zgoda trzeba zmieniać świat pod warunkiem, że zaczniemy od zmiany najpierw samych siebie do jakiego bezpiecznych, jakbyś ja nie zmienia siebie swojego myślenia za pół do zwierząt wiele nie trafi to nie trafi również przeze mnie do nikogo innego to co jest moim zdaniem jasna sprawa natomiast no w swoim zakresie staram się tak staram się, żeby to co trafia do mnie również mogą trafić do kogoś innego co jest bardziej ze ten budynek, że zaczną od siebie jakieś zmienia to świat się zmieni nie te reguluje też to jest bardzo ewangeliczne na rzecz przyniosły Miedz ziemie co z tym mieczem co z tym mieczem no i ewidentnie widać właśnie, o czym pan mówi miecz to jest symbol czegoś co rozcina różnicuje tak różnicuje najlepszych Polaków i gorszych na tych, którzy przyjmują Ewangelii na tych, którzy ich i nie przyjmują albo przyjmują w jakimś ograniczonym stopniu tę interpretację, a jak wyglądałaby władza w kościele szerzej można właśnie w Polskim wg księdza prof. Adama Cieślińskiego, gdyby miał władzę, który miał władza była zresztą różdżkę skoro rozmawiamy o magii NATO, gdyby ksiądz profesor miał magiczną różdżkę to to jakby wyglądała ta władza to sprawa czy właśnie byłoby także jest monarcha papież jego słowo jest święte i ma zawsze rację potem ta władza troszeczkę wpływa w dół czy czy właśnie bardziej kolegialna czy dla IKE powinien być zaangażowany i takim w jakim stopniu takim poziomie co odpowiedzialnością, owszem, bardziej kolegialna, ale nadal, jakby nazwijmy to kimś, kto ostatecznie podejmuje decyzję bierze za tą decyzję odpowiedzialność oczywiście przy założeniu, że wcześniej wcześniej, zanim tę decyzję podejmie dokonuje właśnie tej tego elementu kolegialności, czyli pewnego uzgodnienia pewnych konsultacji wzięcia pod uwagę różnych stanowisk różnych pomysłów różnych wizji, ale ostatecznie, jakby on jest tą osobą, która mając to wszystko w swojej głowie podejmuje decyzję rozstrzyga być może to jest idealistyczna wizja, bo to zakłada, że ta osoba rzeczywiście ma taki głęboki wgląd taki wielki dar czy wręcz ktoś mówi charyzmat umiejętność właściwej oceny tych różnych stanowisk odpowiednie wyczucie no nie wspominając już takich podstawowych rzeczach jak dobra Wola troska o to wspólne dobro itd. ale ja uważam, że jeżeli rzeczywiście w tak jak to jest strukturze kościelnej to osoba, która jest nazwijmy decydentem maty wszystkie cechy to w takiej sytuacji są znacznie lepsze niż zwykła demokracja, gdybyśmy wprowadzili do kościoła czy monarchia oświecona być może zbyt idealistycznie na to patrzy ale, ale spotkałem takiej osoby, które na różnych oczywiście szczeblach hierarchii kościelnej były takimi osobami dla mnie one były no pewnymi wzorami sprawowania władzy właśnie takiej umiejętności wsłuchania się w oddolny głos i uwzględnienia różnych opcji i ostatecznie odwagi też podjęcia pewnych decyzji wzięcia później odpowiedzialność za tą decyzję o brak zaufania do kolektywnej ości do zbiorowości do zbiorowego myślenia, czyli wierni jako dzieci, którym nie można pozostawić zdecydowania samych sobie trzeba jednakowoż kogoś wyżej, żeby mówił jak mają żyć to chyba nie na tym polega to pokazanie pewnych kierunków ewentualnie w sytuacji, gdy ktoś ma wątpliwości, gdy ktoś po prostu nie wie i potrzebuje pewnej informacji od pewnego właśnie na na na ukierunkowania to jest to jest tak, by ta rola to nie jest bal jest rola narzucenia bardziej rabin albo ajatollah, który w trudnych momentach przychodzi zadaję to dla niekoniecznie, bo tych wtedy jest troszkę inna rola, ale no to dla hostess przede wszystkim doradzanie właśnie wątpliwościach religijnych no, chyba że tak to przyjmiemy zgoda tak tak i alem się, że to jest no nie wiem zawsze zawsze w kierownictwie duchowym, którego nie uczono mówiło się, że nigdy nie narzuca pewnych rozwiązań drugiej osobie tylko słucha się tej osoby rozmawiając z nią naświetla się pewne rzeczy, bo ona sama pewne rzeczy zobaczyła, bo czasami pewne rzeczy nie dostrzega i odprowadza się pod podjęcie decyzji, która no to już jest decyzja, czyli Polska bez Episkopatu czy Episkopat jako ciało zupełnie niepotrzebne raczej na rzecz lokalnych struktur takich właśnie rabinów odpowiedników Robina, którzy doradzają w trudnych momentach nie wykluczałbym potrzeby Episkopatu do czego to właśnie do tego, żeby wydawać nie chcą kasyna lub rezerwy wspólnie do pewnych rzeczy też dochodzić no ostatecznie w tak dużej zbiorowości ludzi 10 milionowej kościoła z różnymi jego doświadczeniami historią regionalną ością no potrzeba właśnie takiego spotkania chociażby przedyskutowania pewnych kwestii posłuchania, a jak ktoś inny na ten temat patrzy jak jest doświadczenie kogoś innego wymiana doświadczeń jest czymś kapitalnym bezdomni mają jakikolwiek kontakt z wiernymi nie wiedzą jak wygląda świat zwykłego człowieka to trochę życie na szczycie w chmurach pałacach zamkach w drogich samochodach no od oddziela człowieka od problemów dnia ze względów zależy od poszczególnego biskupa mówimy tutaj generalizować, mówiąc że jest tak jak pan mówi, ale ja zakładam mężnie nie tyle zakładam co również znam takie przypadki biskupów którzy, którzy potrafią tak wmieszać się szary tłum takimi nazwami kwiatkami posłuchać co osiągają ludzie przejechać pociągiem autobusem tramwajem wyjść na ulice przejście zobaczyć jak ludzie żyją są takie osoby przy takiej osoby myślę że, że to jest jakby to, o co chodzi ani wszyscy politycy być biskupi chciałbym, a co stoi na przeszkodzie takiej ciekawości Otóż zapytać poszczególnego biskupa nie wiem co stoi na przeszkodzie, żeby to zrobić myślę, że że, że to jest na coś niezbędnego to znaczy na, żeby móc, podejmując później jakiekolwiek decyzje dotyczące innych zupełnie się w tych decyzjach nie rozminął się z realiami życia ludzi trzeba zejść do poziomu tych realiów, chociaż otrzeć o nie, chociaż się przez moment przyjrzeć, chociaż przez moment, by posłuchać wtedy rzeczywiście zmienia się optyka patrzenia i wtedy rzeczywiście człowiek troszeczkę zaczyna tonować swoje rozwiązania, które sobie wytworzyć tak w głowie najpierw zupełnie bez kontaktu z rzeczywistością, ale ksiądz profesor to zje myślę, że większość z nas czuje wystarczy przyjrzeć się do doświadczeń różnych korporacji, które mówią, jeżeli chcesz być menedżerem wyższego szczebla to musisz jednak sporo czasu spędza z klientami, żeby zobaczyć właśnie czy my zarządzamy, kto nam płaci pensje, więc skoro wszyscy wiemy, dlaczego nie jest normą, że biskup mieszka w bloku to jest także, że spotyka z ludźmi żyje między ludźmi po to, żeby wiedział po to, wtedy musi spotykać z innymi biskupami tak firmy z jakąś fikcję także do są tacy, którzy to robiono to, że są tacy to właśnie jest tak tzw. kwiatek do kożucha, ale rzeczywistości życie biskupa to życie dostatnie z dala od problemów to życie właśnie raczej takie oto, że nie chce iść te istoty danej kategorii problemów nie od prognoz w ogóle czy wcześniej powinno być normą biskup, że między ludźmi po prostu robimy wszystko, żeby nie wojnę opcji, że to jest norma normą jest jednakowoż pałac, a wyjątkiem jest biskup, który jeździ Starym samochodem pytanie tylko czy rzeczywiście da się zadekretować taką normę i później ją również wyegzekwować ostatecznie decyzja leży po stronie danej osoby albo osoba tak to widzi tak to rozumie tak to czuję chcę realizować albo nie tutaj żadne z taką właśnie odgórne władz owe działania tego nie zmieni albo ktoś chce być kościele ubogim tak albo ktoś czyta Ewangelię albo nie powinien być biskupem to znaczy to jest to nie jest tak, że ma wybór czy może lubić żyć w dostatku, ale wtedy nie musi przecież sprawować funkcję biskupa być w kościele katolickim zgoda, ale wracam do tego, że to jest no właśnie tą sprawą to jest jakby świadomość danej osoby ja, bo ta świadomość tej osobie działają wg tej świadomości realizuje swoje zadania albo nie albo ma zupełnie inną wizję tego kim powinien być biskup jak powinien sprawować swoją władzę, jakie powinny być wraz z innymi ludźmi tak dalej no to tak sobie pomagaliśmy tutaj rozumiem, ale chyba ksiądz profesor i nasi słać zdaje sobie sprawę, że tak nikt nie będzie, dlaczego no w ten sam problem co zawsze człowiek, a ja rządzę ja mam nadzieję, że rzeczywistość społeczną szkodliwość społeczna poniekąd wymusi prędzej czy później właśnie taki styl sprawowania władzy w kościele, ponieważ inny styl okaże się już na tyle archaiczny nieprzystający do rzeczywistości, że po prostu nie będzie kim zarządzać, ale elity kościelne doskonale zdają sobie radę w sytuacjach nieprzystających do rzeczywistości od lat proszę zobaczyć nie rewolucja seksualna, która po świecie przetoczyła ta, którą wszyscy jak społeczeństwo zmieniły podejście do seksu prokreacji tak dalej tak dalej kościół się opartemu na Polski znaczy mam wrażenie, że tutaj wciąż panuje średniowiecze i pewnym czasie nie mówi się mówi to z takim patriotycznym zacięciem, więc proszę mi wierzyć elity kościelne doskonale znajdą sposób, żeby przetrwać wszelkie zmiany nie musiał przystawać do rzeczywistości mam nadzieję, że jednak, że jednak paneli w tej kwestii, że w, że w, którym momencie następuje jednak takie takie moment przełomowy, kiedy nagle okazuje się, że albo zostajemy sami, bo po prostu już tak bardzo oddawaliśmy się od życia w rzeczywistości, że nie mam żadnego wspólnego języka to się stało dawno albo albo jednak następuje pewna zmiana zmiana świadomości i to będziemy się, bo modlić nie tylko pierwszą piątkę nie tylko pierwszy właśnie wyjaśnijmy tutaj w czasie informacji ksiądz profesor zapewnił, że czasami, że ostatni piątek jest na styku tak jak dzisiaj to jest pierwsza piątka z pierwszym Piątkiem ów udało się bardzo dziękuję dziękuję bardzo i zachęcam państwa do przejrzenia wywiadu z księdzem profesorem w kwartalniku więź, a także przyznania różnych innych tekstów dotyczących władzy w kościele różnych spojrzeń nawet takich osób, które z takim katolickim betonem, który ubiera się dzisiaj w szatki liberała kościelnego bardzo dziękuję ksiądz prof. Adam Świeżyński z Instytutu filozofii Uniwersytetu kardynała Stefana Wyszyńskiego był państwa i moim gościem informację o godzinie jedenasty po informacjach biskup to znaczy program Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA