REKLAMA

Jerzy Illg o Czesławie Miłoszu: "Z mojej strony to był rodzaj uwielbienia i oddania"

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-02-04 19:00
Audycja:
W studio:
Czas trwania:
22:22 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kochany panie Czesławie znów mam poczucie Pańskiej obecności tak intensywnej niedawno w Krakowie nawet bowiem gdy Pański telefon już milczał i nie dudni pod stropem śmiech nieujarzmiony byłem pewien że, gdybym skręcił jadąc Dietla wpierw Sebastiana Bogusławskiego i nacisnął na dzwonek usłyszałby stuk laski, a głos tubalny od progu zadałby pytanie panie Jerzy to, czego się dziś napijemy Jerzy Illg wydawca redaktor naczelny wydawnictwa znak dzisiaj gościem kultury osobistej Rozwiń » witam serdecznie witam Jerzy Illg, który przeczytał początek pierwszego listu do Czesława Miłosza książki swojego autorstwa zatytułowanej listy do Czesława Miłosza wydanej przez wydawnictwo Universitas określonej w przepięknym zdjęciami autorstwa Joanny Gromek kilka listy do Czesława Miłosza, czyli listy do przyjaciela czy listy do mistrza no i 1 jedno i drugie mam nadzieję, że nie będzie nadużyciem tutaj posłużenie się słowem przyjaźń przynajmniej może z jego strony, ale z mojej strony to było na pewno na pewno i rodzaj uwielbienia i oddania myślę, że on cenił sobie to, że wiedział, że jestem bardzo udany jego książkę staram się, żeby one były piękne starannie wydane i no i kiedy już wylądował w Krakowie byliśmy sobie bardzo bliscy rzeczywiście, zwłaszcza po śmierci Carol, kiedy on jak chłop utracił stracił jeszcze wszystkich najbliższych my w tym niewielkim gronie takich bliskich przyjaciół staraliśmy się go jakoś właśnie kupił słowo nie pocieszać, ale po prostu być z nim towarzyszyć mu przynosić jakieś ciekawe Nowiny, bo zawsze wszystkiego ucieka wszystko czy to stąd pierwszy i urządzeń na egzaminy każde wizytował egzamin bardzo bardzo czekał na tę wizytę chyba Targ bez tak dzwonił pamiętam taki telefon panie Jerzy Karolina ma jutro rodziny czy państwo przyjmą zaproszenie jak ja grzecznym naturalnie do zaszczyty radość moja żona mówi słuchaj znowu będą takie tłumy już mam dosyć niebie, ale przecież jest Czesław Karol nie był pierwszy poszliśmy do Orient Expressu tam była taka duża sala z boku ja tam chodzę pusto pytam się kelnerki czy pan Miłosz rezerwową tutaj sarnę ona mówi tak ten stolik okazało się, że to był w takim przedziale kolejowym stolik na 4 osoby jesteśmy tylko my mamy ładnie byśmy wyglądali, gdyby na przyszły na takich wspomnień jest mnóstwo takich wspomnień jest mnóstwo niektóre zostały przywołane w tych listach w tych listach po tematach poematach tak może o tym, skąd się w ogóle wszystko wzięła ta książeczka bo, bo wiersze żyły się stąd włości zostały podyktowane ja nigdy wobec siebie niż słowa poeta ministra nie trenował, bo bywa czasem tylko kimś takim, kto komu coś zostaje podyktowany i wtedy się to zapisuje niejako pod przymusem tak było w Krasnogrudzie, kiedy byliśmy tam na wakacjach 3 lata po śmierci Miłosza i chodząc po tych członkach po parku, gdzie spędzał wakacje nigdzie mało moglibyśmy go utracić, bo tam z powodu zawodu miłosnego uprawiał rosyjską ruletkę strych dworu swoich ciotek, więc chodząc tam czułem jego obecność czułem, że oni taki szczęśliwy, że nam się podobają te jego okolice po prostu miesięcy zapisy w ten tekst ukazał w tygodniku powszechnym trzecią rocznicę jego śmierci wtedy zadzwonił do mnie Tomas Venclova i zapytał czy nie miał nic przeciwko temu, żeby łączył z rzutu na litewskich przy czym Thomas to przecież zaszczyt i największa przyjemność i drukował w jakimś dobrym piśmie i dlatego mamy 3 wersje językowe tak poemat tak, bo to jest książeczka trój fizyczne angielsko litewską Polska i minęło sporo lat, bo 2 lata temu teraz już byliśmy byliśmy w Wilnie zimą na targach książki był straszny mróz chodząc po tym, mieście, gdzie byłem kiedyś Czesławem też ta jego obecność była tak dojmujące i fizyczne niemalże po prostu napisał mi się niemal sam ten drugi list Czesława Miłosza z Wilna który, kto wie czy nie jest jakoś najbliższy z tych 3 i potem było także w Krakowie odbywały się spotkanie Wiesława myśliwskiego ze Stanisławem majem i poprosiłem prof. Stanisława Wielgusa, żeby powiedzieć coś o należącym do tego samego kręgu przyjaciół Tadeuszu Nowaku i Staszek do mnie potem zadzwonił jeszcze ja sobie wymyśliłem, że to będzie powiedziane formy takiego listu do nieżyjącego poety, a jaką opowiedział mi się zapalił taka lampka my starsi jak ty mówisz liście do nieżyjącego poety to jest coś przeczytam przeczytałem ten pierwszy wiersz jak wysłuchaj przestanie żaden list to stres jest tam w ogóle słyszeć chwilami miło się jak my dot, jeżeli się tak podoba to przeczytam ci jeszcze coś przeczy temu drugi i on kompletnie oszalał, a trzeba powiedzieć, że to jest wybitny literaturoznawca, ale z wielkim też słuchem poetyckim i mówi słuchaj musisz to wydać je napisze do tego posłowie będą stać się 2 wiersze będę wydawał wierzy, iż w ogóle o tym, myśleć brakuje tutaj jeszcze listu gryźli Peek, ale przecież to będzie przywoływanie jakichś wspomnień to nie będzie rzecz napisana właśnie pod wpływem emocji pod swe miejsca tylko będzie to robił wrażenie jak już takich zadanego sobie wypracowania na no ale on jej nie odpuszczą, więc zrobiłem taki szkic i pojechałem do niego i odkryłem, jaką rozkoszą może być Credit rating, jeżeli coś robi z takim mistrzem, bo on czekał na mnie widzenia nad zatoką San Francisco miał tam zakładane cytaty mówi Zobacz tutaj mówić o Mości samobójców Golden Gate u Miłosza są dinozaury 2 mostów Zobacz Stadnik troszkę jest taka nadmiernie retoryczna to i tak wers po wersję szlifowaliśmy do północy powstał ten trzeci list Miłosza, a potem Staszek męczył się męczył się bez 2 miesiące z posłowiem usiłował znaleźć na to jakiś uchwyt i napisał coś przyczepia się rumienia czytając to, że to w ogóle jest on mnie, a Tomas Venclova, jaką wysłałem prośbę o przykład ten odpisał mi nasz przyjaciel bal bus pisze jak Engel Haider lider Lida miałem z tym nie lada orzech do zgryzienia Stanisław albo, które we wstępie to do wierszy do tych listów pisze o tym, że, że to była chyba taka potrzeba wyzwania miło się z tamtego świata tak tutaj taką bardzo ciekawa formuła się posłużył ze zwyczaj, jeżeli zwracamy się do kogoś od tamtej stronie to wędrujemy, jakby tamtą stronę modlitwą czy myślą natomiast tutaj on odczytał to jako taką chęć przywołania Czesława tutaj z powrotem pomiędzy nas i opowiedzenia jak było jak mogło być nadal gdyby, gdyby był to z nami no tak boję się zastanawiam to właśnie nad taką potrzebę pisania listów, które nigdy nie zostały nigdy nie zostaną wysłane na adres adresowane z pewnością istnienie pozaziemskich OZN i że możecie już zresztą książeczkę tak ładnie wydaną tak no to są muszę powiedzieć tak osobiste dla mnie teksty i tak ważne, że np. kiedy musiałem czytać publicznie w piwnicy pod Baranami to byłem okropnie zakłopotany, bo uczyłem się tak jak się musiał publicznie obnażyć czegoś takiego szalenie osobistego i bo nie da się ukryć, że był ktoś dla mnie szalenie ważny bliski i te listy są takimi listami spod serca tak naprawdę może może za dużo słowo może to głupio, że zmiany to są listy miłosne listach spod serca jak pięknie powiedział Jerzy Illg listach do Czesława Miłosza Jerzego ulga rozmawiamy dzisiaj w kulturze osobistej oraz radiu TOK FM czas na informacje, ale wracamy już taki listonosz przychodzi dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Jerzy Illg wydawca redaktor naczelny wydawnictwa znak jest dzisiaj gościem kultury osobistej witam serdecznie raz jeszcze witam przed nami książka listy do Czesława Miłosza Jerzego ulga, czyli piękne listowej poematy, iż boty upamiętniły Miłosza w wielu rozmowach wywiadach w książce mój znak, który zresztą rozmawialiśmy kilka miesięcy temu w Warszawie w Krakowie poświęciliśmy tam spory rozdział teraz upamiętniać uobecnia poety poezją w tych listach mimo ich lapidarność formy udało się zawrzeć więcej niż przytoczonych chociażby wspomnieniach jak czujesz takim szczególnym dla mnie tekstem był nie tylko nekrolog, bo nie lubię tego słowa, ale rzeczywiście rzecz napisana w nocy po śmierci Miłosza, które bez wiedzy i trybu ja mam skłonność na ogół do takich strasznych barokowych zdań i składniej złożonej, które moje koleżanki redaktorki starają się Trzebicz skracać ten tekst wyjątkowo napisała mi się właściwie takim nie ma równoważnika zdania był jak takie Serie wystrzelony z automatu, bo powstał całkowicie jakoś spontanicznie i to jest dla mnie taki wyjątkowy tekst o Czesławie natomiast kontynent miłość tak kontynent Miłosz zrobiliśmy taką książkę po jego śmierci był okazały się bardzo wiele pięknych wtedy wspomnień zamówiliśmy też takie wspomnienia jego amerykańskich przyjaciół to jest taka in memoriam taka wyjątkowo piękna księga pożegnanie, ale kończy to pamiętam, że taką frazę Umer Miłosz to oksymoron to oksymoron, bo ktoś taki tak witalne tek tak przemożny obecność nie może po prostu zwyczajnie umrzeć odejść każdy z tych poematów listów i atak to trochę czytam dotyczy jednak jakiejś innej szerokości geograficznej bliskiej poecie jest już wspomniana w pierwszej części naszej rozmowy Polska, czyli Kraków Krasnogruda zegary potem Litwa oczywiście Wilna i ten trzeci list, czyli gryźli i amerykański dom Czesława Miłosza wszystkie miejsca ważne nie śmiem pytać, ale spytam, które najważniejsze no Kraków był bardzo ważny, bo to był jego taki port już, kiedy spotykaliśmy się nadwrażliwi ja miałem szczęście odwiedzenia latem w ciągu 7 lat chyba czterokrotnie mieszkałem u niego kilka tygodni w jego domku ogrodnika, kiedy zbiera materiały do kalifornijskiego głosu, w czym bardzo aktywnie chętnie uczestniczył to no ja nawet byłem taki trochę na niego rozeźlony rządu narzeka na tę lokali, którzy to takie wielkie chwasty dla mnie ten pejzaż Kalifornia to w ogóle jakiś Rajski ogród obsypane kwieciem na ziemi na krzewach na drzewach, jakby przez pan mieszka w raju tylko w tym kraju był bardzo samotny przez długie lata pił do lustra był nieszczęśliwy dlatego każdy gość z Polski był dla niego tak wielkim świętem pamiętam, że chętnie dzieli się powódź jeszcze w San Francisco wieczorem, ale wiedziałem, że jak wrócę później niż ósmy to już on będzie krążył jak taki niż zadowolony, gdyż Limy, gdzie pan się podziewa, bo trzeba było zapaści fotele nalać nalać bourbona do szklanek można było rozmawiać o sprawach, o których niestety nie mógł rozmawiać ze swoją ukochaną Karol ona była najtrudniejszą jego partnerką opiekunką agentką kochanką wszystkim naraz ale, ale o sporach z Nowakiem Jeziorańskim nie mógł z nią rozmawiać i kiedy miał takiego gościa to był szczęśliwy no tak, ale mówi, że ten Kraków takie ważne, ale mało Krakowa w tych listach no tak, bo to były listy pisane nie w Krakowie to były listy, które się napisały niemal same właśnie w zegarach nad jeziorem Gała Duś, gdzie strzelał do perkoza ów młodości to były listy napisane w Wilnie, po którym z nim krążyłem co Wilno było dla niego takim bolesnym miejscem, kiedy tam pracę bo, bo stąpał jak po kruchym lodzie, bo przeczytaj fragment proszę znowu jak w Krasnogrudzie nad jeziorem Hołny, które lubiły przepływać przez się czuję tu swoją obecność wczesną wstąpiliśmy kiedyś razem potem bruku ty jak po kruchym lodzie, pod którym otwierały się nie zabliźniły rany pamięci byliście razem w Wilnie byliśmy razem w Wilnie tutaj jest to zakończenie tego wiersza wydaje mi się, że jest taki bardzo wymowne, bo posługuje się tutaj też cytatami Miłosza przywołane zostają jego wersy tutaj kursywą wydrukowane wszystko minione wszystko zapomniana podziemnych halach willi kra niesie kiedyś z otchłani przeszłości niewiadomą przyszłość strzępy pamięci płacz nad przemijaniem przepowiednię wygnania trudno o zgodę na to co jest i będzie wygrywać przegrywać po co, jeżeli one z i tak świat zapomni, a to była taka twoja samotna wyprawa do Wilna już po śmierci Miłosza tam, gdzie powstał właśnie ten ten list czy, wyciągając z Tomasem Venclovą również Toma stan był bo gdyby w ogóle najpierw byliśmy tam razem na takim spotkaniu noblistów, kiedy był jeszcze Günter Grass Wisława Szymborska Tomas reprezentowała Litwę jako taki noblista ciągle insp i na potem jeździłem tam często w związku z targami książki w związku z promocjami książek tam wydano fragment mojego znaku takie 2 rozdziały o Miłoszu Szymborskiej właśnie miałem tam promocję tego no i wtedy byliśmy akurat tam od szynką albo z krakowskiego KBF z moją żoną i był potwornie zimno tam zawsze zresztą jak jestem tutaj jest 26 stopni pamiętam jak byłem tam z Andrzejem Cieślikiem wrócił do hotelu mówi wiesz po raz pierwszy zmarłymi zęby musieliśmy się rozgrzewać jakimś jakimś koniakiem listą Wilno cudowne zje zresztą mam do niego bardzo osobisty stosunek, bo moja mama z domu nazywa się Strumiłło i czuję, że gdzieś tam są te nasze korzenie na Rossie są groby wielu strojów, z których jeszcze nie doczekały czy istnieją jakieś więzi, ale mam do tego miasta bardzo emocjonalny stosunek ten widok Wilna z wieży kościoła Świętego Jana, gdzie widać, że nie ma tam 1 prostej uliczki wszystkie wirują kręcą się to jest to jest jakiś ten barok cudowny rzucony w te lasy północy jest rzeczywiście można zrozumieć jego miłość do tego miasta bez imienia i do tego, że w tej Kalifornii cały czas właściwie wraca wraca tam myśl tą na ulicy myślę, że pewnie nikt nie będzie już mu dane tam się tam się udać na ulicę Podgórną, gdzie mieścił się dom rodzinny na Podgórną burtowe do do parku bernardyn, gdzie przyciski dziewczęta na ławkę no wiele wiele miejsc swojego gimnazjum Zygmunta Augusta na Uniwersytet, gdzie bronił Żydów przed przed kioskami kolegów z młodzieży Wszechpolskiej czeka z tym dzisiaj reagował na to wszystko przez tak aktywnie uczestniczył w tym co się dzieje w rzeczywistości angażował się wszystko troszczył się to gospodarstwo polskiej poezji też nie wiem czy byłby taki szczęśliwy, obserwując jak ona dzisiaj wygląda, bo ja muszę przyznać, że bardzo wpłynął na kształtowanie moich gustów literackich poetyckich ten jego dla mnie taką takimi manifestem jest są wypisy z ksiąg użytecznych, gdzie mówi o tej to jest bliskie rzeczywistości, a zarazem otwartej na ten wymiar transcendentny i gdzie poprzedził ją takim tekstem to miał być pierwotny wstęp do tej antologii przeciw poezji niezrozumiałej to była jego jego idea dzisiaj mam wrażenie że, że ta poezja niezrozumiała święci triumfy, że bardzo wielu jest jakiejś nazywam apologetów bełkotu rzeźbiąc w języku i jakby nie zwracających uwagi na na świat na nas rzeczywistość język staje się absolutem i to było Miłoszowi obce i mnie też są obce nie ukrywam mówimy teraz o tej takiej metafizycznej korespondencji nie jest to korespondencja to są listy jednak wysłane tylko 1 stronę atak jak pamiętasz dużo listów wymieniłeś czasowym Miłoszem takich poza sprawami zawodowymi prawda jako jako wydawca autora do takich bardzo osobistych listów to może było niewiele ja, ponieważ niczego nie wyrzuciłem od wiosny ludów, więc wszystko mam faksy głównie to był fakt jeszcze wtedy pamiętam, że jak odwiedzają nasze gospodynie pod Babią górą w Lipnicy pokazywałem Ren ręcznie napisane faks od Miłosza i on chciał być jak czujemy, że to z Ameryki przyszło właśnie ona nie mogła zrozumieć jak to przez morze to słuchy, więc głównie to były faksy VIP gości dzisiejszy trochę rozczula jak patrzę na NATO jak 5 wypytywała go każdy przecina czek wers siódmy od dołu czy ma być czy ten i on udzielał wielkich lekcji, jakie w państwie są 2 takie paralele linijki o identycznej składniej pan w 1 umieszcza przeciwnych, a drugi nie i panie Jerzy niech pani przesadza z tą konsekwencją, bo taka lekcja wolności Balcerowicz ze swoim oddechem po prostu i pamiętam, że dostałem od niego dedykację wyższe zapomniałem o nich, kiedy wyjąłem trzeci tom poezji spółki i patrzy się tam taką już pismem rozchwiany jest napisane demo nowi, który nie wie, że jest demonem, a my zaraz, gdzie tu jest przeciwny przez chwilę przedrze redaktora ani kroku wymiary jak się dalej to już 15 lat pamięć często wyprawiam je w podróż szczęśliwą tak zaczyna się list trzeci, czyli powrotne gryźli Peek często wyprawia aż się taką podróż szczęśliwą myśląc o Czesławie Miłoszu tak tak, bo to były nowie w ogóle do Kalifornii pielgrzymowała jako hipis do źródeł, bo przecież tam się to wszystko zaczęły się też gry Miłosz zresztą ciekawie o tym wszystkim pisał też mając dystans do tej rewolty Universe na Uniwersytecie, ale równocześnie rozumiejąc przyczyny buntu młodych ludzi i starał się ten Kalifornii i pokazywać jeździliśmy do napawa, ale jeździliśmy do Wolina, odwiedzając Cionka GER poetkę przez niego tłumaczoną związaną z beat Generation co mój straszny taki szczęśliwy czas i to te San Francisco Kalifornia to jest takim drugie miejsce na ziemi trochę bardziej pytam tych podróży w pamięć pamięć no tak tak póki skleroza tego nie wypłucze to są najcudowniejsze chwile, kiedy można myślę, że stąd wziął też ten ten wiesz, że trochę tego tam zostało proszę państwa listy do Czesława Miłosza listy Jerzego i liga to jest książka, której dzisiaj rozmawialiśmy o tych 3 pięknych poetycko epistolarnej poematach tam, gdzie są towarzyszące zdjęcia, których słusznie powiedziałeś, bo one są nie są prostymi ilustracjami, ale jakoś chyba korespondują klimatem aurą właśnie z tymi uczuciami, które w tych tekstach są zdjęcia autorstwa Joanny Gromek Illg bardzo bardzo dziękuję za to spotkanie to dzięki wokół listów do Czesława Miłosza Jerzy Illg wydawca redaktor naczelny wydawnictwa znak był gościem kultury osobistej bardzo dziękuję dziękuję do usłyszenia czesne Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA