REKLAMA

prof. Anna Sobolewska: Ta książka jest pochwałą różnorodności

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-02-03 19:00
Audycja:
Czas trwania:
23:12 min.
Udostępnij:

Gościem Marty Perchuć- Burzyńskiej jest prof. Anna Sobolewska - krytyczka, eseistka i historyk literatury. Opowiada o zbiorze swoich teksów poświęconych duchowości Rozwiń »
pt:"Mistyka i mistyfikacje"

Sobolewska: Mało kto wie, że joga jest ponadreligijna. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska gościem kultura osobista jest dzisiaj prof. dr hab. Anna Sobolewska krytyczka eseistka historyczka literatury witam serdecznie witam bardzo serdecznie wszystkich państwa autorka książek Polska proza psychologiczna 19451950 maksymalnie udana egzystencja szkice o życiu twórczości Mirona Białoszewskiego czy cele odpowiedź na zespół Downa to niektóre z pozycji, które napisała pani Anna Sobolewska dzisiaj Rozwiń » spotykamy się z okazji ukazania się najnowszej pani książki, czyli zbioru felietonów zatytułowanego mistyka i mistyfikacje książka ukazała się nakładem wydawnictwa wolno mistyka i mistyfikacje to już sam tytuł intryguje, bo tak jak mistyka wydaje mi się może być mistyfikacją to już mistyfikacja mistyką raczej nie jest ach, czemu czemu te słowa razem zestawione tak one są też przedmiotem dyskusji w poszczególnych felietonach, ale jeśli chodzi o mistykę to jest takie moje całe życiowe zainteresowanie jednocześnie, jakby życiowe osobiste i literackie i krytycznoliterackich, gdyż tu właśnie temu książki, które właśnie poza tymi, które pani wymieniła na sam tytuł mapy duchowe współczesności mistyka dnia powszedniego tak i mistyka dnia powszedniego może ten tytuł jest takim skrótem, że interesuje mnie oczywiście interesuje mistyka sensu stricto religijna kanonicznej nie kanoniczny, ale także mistyka świecka mistyka właśnie poetów pisarzy zwykłych ludzi różne doświadczenia wewnętrzne iluminacje pre kognicję drzwi synchroniczne goście, których tak pięknie pisze Olga Tokarczuk, więc cała ta strona podszewkę życia codziennego duchową podszewkę życia codziennego na częste strona mistyczna nie niezwiązana z religii związana z jakim jest w dużej mierze z religiami bardziej może Wschodu natomiast jeśli chodzi o mistyfikację to na w poprzedniej książce bardzo zajmowała się tym mistyfikacja życia duchowego to znaczy na taką komercjalizację życia duchowego całkowitym takim utrwalą ogień wszystkich praktyk praktyk na myśl środków kursów to zresztą ja znam tę tę problematykę od lat siedemdziesiątych po prostu jak takim od czasu na kontrkultury no i mogę to porównać co się teraz się działo, ale doszedł nowa aspekt tej mistyfikacji polityczny to znaczy chyba to jest dla mnie w tej książce ważniejsze te o politycznej mistyfikacji rzeczywistości rzeczywiście dużo pani pisze w felietonach i myślę że, że za chwilę porozmawiamy, ale ja sam felieton już chciałam panią spytać tę formę wysoka forma wydawałoby się niezobowiązująco wyłania się tak trochę z niebytu pretekstem do napisania może być tak naprawdę wszystko tak się zastanawiam co zazwyczaj sprawia oprócz tzw. dla snu, a także w komputerze Anny Sobolewskiej pojawia się właśnie kilka zapisanych stron tak na autobus dzięki jestem bardzo wdzięczna za propozycję PiS ma charakter pisania comiesięcznych felietonów felieton stał się moją ulubioną formą krótko literacką taką zawieszoną między sprawami prywatnymi społecznymi między formą lekką pełną humoru i na taką, w której można pomieścić wszystkie sprawy od jakiś cierpienia bólu śmierci absolutnie wszystkie, ale i tutaj akurat zgadzam się z Dorotą Masłowską, który jak mówił szef felieton jest pojemną formą na dzisiejsze czasy wypowiedź nie radzi piraci prawdę mówiąc nie radzi sobie też ogromem zła prawdę mówiąc, który nie bardzo mieści się tak no trzeba inaczej do tego podejść nie ma realistycznie nie publicystycznie trochę po galeriach, ale tak droga taka mówił w swojej przemowie no takie chociażby ta o tym, nawet trudno ten świat tak tak sekretne psy, że czas szukać nowych form tutaj to jest tak po tej książce są, jakby takie no pisana była winnej Polsce trochę właśnie w epoce felietonu tak jak określił to Herman Hesse epoce dziś powiemy popkultury celebrytów, a wtedy właściwie bardzo podobne po Pacek takich na jak mówić właśnie, ale problematyki piesków domowych i błahych spraw i dla łysego odpowiedział na to była poważna jest metafizyczna gra z planów paciorków co będzie odpowiedzią nasze płace to akt będzie jakaś Dwight, ale w każdym razie ta lekka forma felietonu jest czym zatem ja tęsknię wcale nie lubię pisać na tematy polityczne, ale też wszystkie migawki życia codziennego doświadczeń wewnętrznych natomiast stało się niewystarczające także no po prostu lubię tę formę felietonu, chociaż nie mam teraz takich zamówień nie pisze nowy felietonów to cały czas patrzę na świat, zwłaszcza na miasto na Warszawę okiem felietonisty okres felietonisty widzę już nocy, aby się zająć tymi hulajnoga ami ram, a tym, że dlatego zniknęły ciuchy używane, że zmieniły się, że banki wycofują, o co chodzi na ich miejsce jaka, jaka forma właśnie mistyfikacji społecznej i takie no cały czas patrzy patrzy na świat tym okiem felietonistki, śledząc takie absurdy życia codziennego tak jak pani wspomniała większość felietonów zamieszczonych w książce było drukowanych w piśmie charaktery, ale są też teksty nowe są też teksty przeredagowania i zamienione, a do tych swoich tekstów sprzed kilku kilkunastu lat tak się zastanawiam jak się wraca jak pani wraca do dobrych przyjaciół czy jednak z pewnym dystansem tak jak dobry przyjaciel wujek ta sfera no i życia wewnętrznego ma w sobie ta stabilność niezmienność w przeciwieństwie do tego co się chaosu zmienności świata tak wiele się nie zmieniło i wracam do tych felietonów, a z przyjemnością jest tam element takiego cieszenia się życiem cieszenia się wakacjami, które konie nie chciałabym, żeby nic nic go nie stanie miał odebrać natomiast coś się pogorszy tam dam takie post scriptum, że nie było wtedy katastrofy klimatycznej nie było katastrofy politycznej nie było zagrożenia demokracji nie było żyliśmy w świecie, kiedy można właściwie pewne sprawy odpuścić i dajmy na to no kąpiąc się w morzu czarnym nie rozmawialiśmy najpierw torebek plastikowych może i nie mieliśmy pod bokiem jakiejś muzyki czy zagrożenia, że wszystko zostanie nam odebrane prawda przyroda prawa klimat lat tak samo sytuacja w Polsce, która zmieniła prawda kompletnie także ta także nie ta to co było jest jak dla mnie nieco zanegowanie świadectwem pewnego czasu natomiast czułam taką konieczność żeby, żeby dopisać do niektórych felietonów pewne takie przykre np. do felietonu wizycie w kraju buddyjskim biernie nie chcę mówić jak co CD pisałam dzisiaj, w którym byliśmy zachwyceni po prostu wraz mężem na wycieczce wydawał się ten kraj tak wspaniale idzie do przodu, a jednocześnie zachowuje pełnię swojej pięknej tradycji no i taki tutaj nastąpiło jakieś takie załamanie jak jak u nas jak jak w innych krajach i natomiast na już musiałem napisać tę pierwszą część, która nosi tytuł hotel Polonia i zajmuje się tam wyłącznie sytuację w kraju, ale też tak jak w felietonach staram się, żeby nie było artykuły staram się na wychodzą tam od snów od autentycznych koszmarów sennych którymi się przydarzyły, jakby niestety cały czas między Hanką, ale one mają taki walor także literackiej humorystyczny mistyka i mistyfikacji o tej książce Anny Sobolewskiej rozmawiamy dzisiaj w kulturze osobistej za chwilę kolejna część naszej rozmowy teraz czas na rzeczywistość, czyli na informacje w Rewalu takie dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska prof. dr hab. Anna Sobolewska dzisiaj gościem kultury osobistej rozmawiamy o książce Anny Sobolewskiej krytycznie rosyjskich historyczka literatury książce zatytułowanej mistyka i mistyfikację to jest zbiór felietonów, z których większość okazywała się swego czasu w piśmie charaktery pani Anna sama pani pisze we wstępie, że felietony zebrane w tej książce to jest świadectwo wielu podróży rzeczywistych i wewnętrznych tak się zastanawiałam 2 rodzaje podróżowania czy traktuje pani równorzędnie równorzędnie, dlatego że podróżą wewnętrzną ważne może być podróż do Sandomierza albo Ustki podobnie jak biernej do Nepalu do Indii także rzeczywiście jest coś takiego, że podróże traktujemy razem z mężem nie tylko turystycznie jestem taki felieton podróżna wschód, który może jest kluczowy, bo posługuje się tam tym terminem Carla Gustava Junga podróży na wschód, za który zresztą teraz wydaje się, że dzięki OLT kartę znowu będzie czytany szeroką mam nadzieję, bo jest mistrzem ją, mówi że my w Europie musimy dotrzeć do wartości Wschodu od środka nie tylko przez podróże szukanie guru czytanie książek biblioteczki indyjskiej, ale dochodzenie do wewnątrz do tego Wschodu, który jest u nas co najpiękniej wyraził np. powieści podróż na wschód Herman Hesse, gdzie wszystkie postacie kultury Europejskiej dąży w tym nieustannej pielgrzymce można będzie do centrum do Boga do własnej duszy do własnej jaźni, więc oczywiście te podróże dla mnie łączą czasami czasami bardziej czasami czasami mniej, ale w każdym razie jednocześnie w związku w Indiach byliśmy 2× w Nepalu firmie, ale wszędzie jest ten element na fascynacji miejscową kulturą włączania się tu jest ten element dla mnie taki bliski w tej książce tak jakby wieloryb religijności pochwały różnorodności kompletnego braku lęku przed wejściem w głąb tych tzw. cudzych rytuałów Religi na oczywiście to w tej chwili, kiedy pisałam felietony było w stanie to ta ta tak wielu religijność to ten dialog dzielenie się własnymi dobrami duchowymi można było było czymś neutralnym w ślad wcześniej odwrotnie w czasach Soboru Watykańskiego drugiego to własnym bardzo pozytywnym wręcz no nie mogę uwierzyć w ogóle tego typu artykuły ukazywały się więzi znaku w walące medytację jogę w tej chwili jesteśmy w stanie kompletnego regresów w tej kwestii, ale indywidualnie nic się dla mnie nie zmieniło kompletnie nic w tym sensie tej podróży na wschód, pytając o te podróże rzeczywistej wewnętrzne też myślałam o tych podróżach oczywiście duchowych, które tutaj pani przywołuje w tych felietonach jak pani tworzy swoje duchowe mapy, których też pani pisze co się na tę duchowe mapy składa, więc takie myślę w tej chwili, że na te duchowe mapy musisz się zauważyć przede wszystkim jakaś zupełnie nie atrakcyjna nie dająca się przedstawić sposób taki na trudne do przedstawienia praktyka codzienna praktyka medytacji też podstawą, którą praktykuje ponad 30 lat jest praktyka jogi, ale ta praktyka otwiera wszystkie drzwi mogę usiąść do takiej budy stadami mogę wejść do idą do meczetu wstępowaliśmy wchodzę regularnie nieregularnie ale, ale także do synagogi na wielkie święta jest to praktyka, która otwiera pewne przestrzenie duchowe i też podstawową sprawą dla mnie natomiast sprawą już taką noc pełną, jakby odkrywania tajemnic radości jest odkrywanie różnych miejsc szczególnych na Wschodzie na Zachodzie na na Wschodzie to były aż ramy to był aż ramy to były odwiedzanie różnych różnych miejsc właśnie nie świątyń nie bram miejskich świątyń, które są zamknięte, które związane są, jakby z religią hinduizmu w tej chwili już kompletnie nie zamknięte i odcięte od od takich innych nurtów tylko aż g, które są otwarte na broń mało, kto jest ogranie łączyć wcale w bramie nie z nami hinduizmem jest ponad religijne jest otwarta dla wszystkich to znaczy dla cudzoziemców dla kobiet dla innowierców dla pół wierzących dla Panter listów nie wymaga po prostu tego tej deklaracji wiary i odwiedzanie tych wszystkich miejsc było doświadczenie niezwykłej gościnności no piękna różnych cudzych tradycji, ale podobne miejsca znalazłem także w Europie jak opisuje tu felietonie świątynia wszystkich religii w Anglii Glastonbury i jest o zapomniałem miejscowości gdzie, gdzie po prostu są kaplice różnych wyznań chrześcijańskich, a w 1 świątyni także niechrześcijańskich także pogańskich także dalekiego Wschodu pisze pani dużo właśnie, a propos kontemplacji też o tym, doświadczeniu ciszy, którego pani, którego pani poszukuje także pomyślałam, że z drugiej strony cisza nie zawsze odpowiada, bo wokół nas są ludzie dzieci mąż rozmowy spotkania filmy bez, których pewnie tej książki też, by nie było czy brak ciszy też pani czasami docenia nie cisza cisza jak cień no latami medytuje to dzisiaj zawsze dostępne są po prostu na zwyczajnie mało co przeszkadza nam młot pneumatyczny, ale kot miał uczący no w czasie, jaki z domu domagać pewnej izolacji na te pół godziny czy, ale w każdym razie niema tak, że no przeszkadzają własne myśli no to na od tego właśnie medytacja od tego jest także także jest coś takiego, że tam tak czy kontemplacja w mieście czy, że nie trzeba szukać jakichś specjalnych obszarów zawsze wierzyłam, że na na wakacjach to się do oznak ich niezwykłych właśnie się ma czas na medytację kontemplację przyrody nagle pewne jakieś doświadczenia przychodzą właśnie zgiełku jakiś kontemplacja nie wiem kładki nad autostradą się zdarzyła niezwykle piękna nic nie brakuj doskonałości także na ta cisza z drugiej strony mam poczucie, że ludzie boją się ci SEK to jest szansa, którą pani porusza czytając chociażby Henryka Grynberga, który badał przejawy właśnie tego psychicznego lęku lęk doświadczeniem kontemplacyjny jest także lęk taki, że nie ma żadnych momentów te momenty ciszy w kościele niesłychanie krótki, jakby nie ma nie ma tego wykorzystania tej chwili Cichy, że na są szczególne kościoły, gdzie się te momenty przedłuża, ale tak tak jakby jakby moment ciszy wpychał człowieka w głąb siebie na stronę no kompleksów urazów poczucia winy no tak to to jest oczywiste i to w tym w tym boryka się każdy także medytujący natomiast przebicie się przez tą warstwę no takiego trudnego strumienia świadomości powoduje, że na cisza jest Towarzystwo może nam towarzyszyć wszędzie pięknie o tym, pisał niedawno zmarły Jan Bereza może nie tak niedawno zmarły ale, ale niedawno było w wieczór pamięci jego pamięci muzeum Azji Pacyfiku, który pięknie pisał o o jakich w życiu codziennym psy takich przy sprzątaniu wybieraniu ziemniaków przy zmywaniu, że te momenty ciszy można znaleźć wszędzie nie tylko w przyrodzie nie tylko jakim kursie medytacji trochę jak cudami, bo tak nie wydaje że, że wierzy pani cuda zna na pewno tutaj poprzednie tak pięknie pani pisze, że cuda to są znaki, które komunikują coś ważnego ona sama zastanawiam się czy wiele takich cudów pani ani doświadczył osobiście wydają się tu także napłynie bardzo pięknie tą stronę taką duchową codzienności sformułowała ostatnio Olga Tokarczuk tak tak powracające w naszej rozdał, więc dzisiaj rządzonych teraz dlatego być może te nie są sprawy tak prostej łatwe w czasie w ten odwołać do Junga tory synchroniczne gości ktoś może odwołaliśmy do fizyki kwantowej jeszcze takiej, a do takiej nie bez przyczyny nowych związku zdarzeń psychicznych duchowych i codziennych życiowych, których nie tłumaczy no właśnie związek żaden materialny, ale które my rozpoznajemy coś niezwykle ważnego taki takie np. błądzenie którymi się zdarza jak tylko 1 jakich spotkanie z miejscem autentycznym oszuści nie budzą we mnie żadnych zasadnych niestety nie budzą też wielu zatruć z tym żadnych doświadczeń 0 natomiast jest ich spotkanie z jakim się autentycznym miejscem, zwłaszcza mistrzowie buddyzmu tybetańskiego no po prostu najczęściej przydarzają się to samo albo tej mojej CD jogi przydaje się to samo doświadczenie co roku od wielu lat błądzenie z zapisania adresu dzwonienie spóźnienie jak takie utrudnienie, które no ja sobie tłumaczy jako na jak doświadczenia analogiczne do poszukiwania miejsca w dawnych epokach, kiedy było trzeba dołożyć starań nie tylko kliknąć na ikonkę w internecie i to dokładanie starań i nie to zawsze jednak mimo wszystko oczywiście denerwuje póki nie znajdę drogi w końcu bawili śmieć jest coś tak zabawnego, że jadę np. na jakiej spotkanie w Łodzi okazuje się, że mam adres zeszłego roku nie mogę trafić na nikogo wszyscy są wewnątrz na tym spotkaniu rozłączone telefon, ale zawsze znajdzie się jakaś droga także to sąd doświadczenia cudu świata nazywamy doświadczeniem labiryntu tym świadczenia cudów jakich no jakieś takie mogę jeszcze powiedzieć innej nie takiej trudnej sfery, że tak jak ją pisał o złotym skarabeusz WHO, że rozmawiające o Oscara był nagle się pojawił nie był też egipski także Europejski o nazwie skarabeusz takich cudów nie ma efekt, ale pojawił się owe konta jest skarabeusz no pamiętam, że rozmawiacie śmierć bliskiej osoby w styczniu nagle w naszej kuchni pojawił się Motyl biały Motyl, który nie stąd ni zowąd ni stąd ni zowąd, który prawdopodobnie też to plany materialnej w tym dziwnego zasnął za szafą i po latach po lata albo kot Goliat albo zasną poznał na wieki, a te fakty takie momenty no takie światełka, które mówią, że nasza rzeczywistość nie wyczerpuje się w tym co co widzimy co przeżywamy jako takie niesłychanie trudnej niesatysfakcjonujące tak samo, że na fakt świadomość nie wyczerpuje się w strumieniu świadomości, że jest znacznie głębsza jest jest jakby takim taką przestrzenią nieskończoną te 2 sfery właśnie można ją nazwać oniryczną, choć u nas wiąże się bardziej z takimi z nami na jawie niż na, ale także z interpretacją snów z życiem sennym proszę państwa mistyka i mistyfikacji książka Anny Sobolewskiej o doświadczeniach mistycznych, ale także tych bliższych rzeczywistości o tym wszystkim w książce felietonach profesor doktor habilitowany krytycznie rosyjski historyk literatury bardzo pani Anno dziękuję za to dziękuję bardzo się w państwo musi nadrabiać serdecznie polecam książkę, którą wydało wydawnictwo wolno teraz czas na informację o rozwag Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA