REKLAMA

"Miejsce" Dominiki Kluźniak

Poczytalni
Data emisji:
2020-02-08 17:00
Audycja:
Czas trwania:
19:34 min.
Udostępnij:

O książce "Miejsce" Dominiki Kluźniak wydanej przez wydawnictwo Editio rozmawiają Marta Perchuć-Burzyńska, Adam Ozga i Piotr Balazs.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska minęła siedemnasta, a to oznacza, że sobotnie popołudnie w radiu TOK FM należy już do książek, o których rozmawiamy w naszym dziennikarskim gronie redakcyjnych koleżanek i kolegów audycji poczytalni rozmawiamy o książkach, które wcześniej wybraliśmy wielu propozycji, jakie padają na naszych poddanych kolegiach dzisiaj 2 powieści 2 książki napisane przez kobiety, choć propozycje zupełnie z 2 różnych tak mi się Rozwiń » wydaje biegunów gatunkowo estetycznie emocjonalną uczuciowych zobaczymy jak to wyjdzie na początek zajmiemy się książką Dominiki Kluźniak powieścią zatytułowaną miejsce wydaną przez wydawnictwo editio, a w kolejnej części rozmawiamy opowieści Jan Charewicz zatytułowanej zginie kochanie przetłumaczonej przez Agatę Ostrowską i wydaną przez wydawnictwo pauza miejsce przeczytali razem ze mną Piotr malarz i Adam Ozga widać obrażenia kilka słów może o fabule powieści jej autorka na początek Dominika Kluźniak to jest aktorka teatru Narodowego w Warszawie i teatru dramatycznego publiczności znana wielu spektakli z pewnością, które podobno marzyła o opisaniu, zanim jeszcze marzyła o aktorstwie napisała książkę, której głównym bohaterem jest mężczyzna znany dziennikarz, który postanawia rzucić wszystko sławę pieniądze i wyjechać wyjątkowo nie w Bieszczady jak to się wyjeżdża na część, ale w Karkonoszach w Karkonosze i tam właśnie chce odnaleźć swoje ja swoją tożsamość swoje dzieciństwo w domu od kupionym od ludzi, którzy wcześniej dom kupili od babci naszego bohatera, czyli ME ME się tam wyprowadza razem z psem, którego adoptuje ze schroniska, którego tak mi się wydaje wizerunek widzimy na okładce książki moje pytanie brzmi jak wam się miejsce czytało i czy ważne miejsce miejsce zajęło wśród waszych ostatnich lektur miałem poczucie, że słucham opowieści kogoś z wieloma dygresjami ta książka była dla mnie, jakbym właśnie przyszedł do tego uciekającego życia dziennikarzom jak to się stało, że tutaj się znalazły coś zaczyna się 1 długa opowieść z wieloma bocznymi uliczkami wtrętami ciekawszymi mniej ciekawszymi taki miał odczucie, gdy czytałem książkę trochę mnie męczyło to, że nie ma tu rozdział ani przerw, gdy na cały dług jest to gdzie to serce zrobić chciało się przerywać w ogóle technicznie musiałem też przerwać od czasu do czasu zastanawiają się, dokąd zmierza co mnie zaskoczyło w tej książce to, że napisana przez kobietę trafia odczucia, które są znane jako mężczyźnie tutaj podzielę się taką osobistą uwagą tutaj nasz bohater jest kimś, kto traci w tragicznym wypadku swoją żonę i straciłem partnerkę Nataszę partnerkę przez rozwód, ale doskonale rozumiał np. moment, w którym Dominika opisuje taką oto sytuację, że przychodzi jesień jest kryzys nie ma co ze sobą zrobić nie ma przy sobie nikogo bliskiego niektórzy też z powodu wydarzeń odwracają od siebie nagle wydaje się, że jedyną szansą, żeby kimś porozmawiać z pójścia do sklepu, żeby tego dnia nie zmarnować całkowicie mieć odczucie, że gdzieś z kimś przynajmniej zamienić parę słów przy kasie czy przy ladzie Domin opisuje taki 1 moment wżyciu wżyciu naszego bohatera i pomyślę sobie, skąd ty wiesz jak to jest czasem facetowi, który nagle zostaje na rozdrożu nie ma nic ma pustkę i żeby porozmawiać z kimkolwiek musi wybrać do sklepu po to, ja nie miałem tak osobistych tak silnych skojarzeń z tą książką tak ważnych natomiast tak jak powiedziała Marta na samym początku Dominika Kluźniak marzyła o tym, żeby napisać książkę ja się też zastanawiałem czytając książkę, mimo że narratorem jest mężczyzna czy ona również marzyła o tym, żeby wyjechać te przysłowiowe Bieszczady czy też te rzeczywiste, trzymając się akcji książki Karkonosze, bo wiem, że góry są bliskie chyba właśnie Karkonosze, a no, więc w, jaki sposób ta ta książka odpowiadała, a może trochę zweryfikowała moje moje marzenie właśnie przez te wątki samotności, bo każdy sobie czasem tak myśli też sobie tak myślałem góry też są bliskie i nagle przedstawi historię człowieka, który jest dziennikarzem rzuca wszystko i góry wyjeżdża sprzedaje mieszkanie w Warszawie kupuje dom babci odkupuje dom po babci właśnie w Karkonoszach i zostaje tam sam to jest książka o samotności bardzo bardzo głębokiej samotności tak naprawdę, bo nawet nawet gdy główny bohater wydaje się te rozmowy czy rozmowy z właśnie panią w sklepie czy rozmowy z mechanikiem samochodowym czy wreszcie przyjeżdża do Warszawy do rodziny na święta to wciąż jest niezwykle samotny jest to opowieść, którą się bardzo bardzo dobrze mnie czytało, chociaż pozostawiła w nich bez delikatnym z delikatnym niedosytem, aczkolwiek uniknęła absolutnie sztampowe i kiczowatej płynący za co wielki szacunek myślę sobie, że oprócz samotności jest też opowieść o umiejętność dostrzeżenia w sobie wartości samego siebie, bo nasz bohater ma z tym duży problem kim jestem czy mam cokolwiek się światu do zaoferowania innym i Mariusz teraz, gdy wyrzekła się tej poprzedniej bardzo publicznej tożsamość tak dokładnie pamiętam taki moment, w którym przygląda się roślinom na szlaku górskim mówi żadna z tych roślin nie jest dla mnie miła ponieważ, czego żaden nie chce żadna z nich nie przestaje być sobą, kiedy na nią spojrzę jakoś mi lżej, gdy pomyślę, że da się tak istnieć tak każdy z nas musi nagle stawać kimś nie wiem przyprawia sobie piórka Pawia, żeby nagle być wartością kawałek dalej ten sam autor pisze o tym, że był podziwiany przez kogoś komu przez chwilę szczerze zazdrościł i zastanawiał się jak to się stało, że sam siebie przekonałem, że nie mam nic, bo czasem znajdujemy się takimi, którzy podziwiamy różnych wokół ludzi uważają, że ten ma takie wartości ten ma takie osiągnięcia ten ma takie atuty walory, a co mam ja i to jest też książka o tym, żeby nauczyć dostrzec sobie własną wartość własną cenę bez udawania i przewidywania się coś co koniecznie musimy mieć, aby wydawało nam się jakąś wartość zyskujemy generator jakimś sensie tutaj bardzo bezkompromisowe dlatego rząd nie poddaje się przynajmniej stara się nie poddawać pewnej presji ze strony otoczenia nie stara się schlebiać temu wizerunkowi, jakiego inni od niego, oczekując siostrą na czele, która podejmuje takie delikatne jednak dość konsekwentne próby ułożenia wyłożenia życia tak to jesteś dla mnie tak historia o akceptację o tym jak często nawet nasi najbliżsi nie mają sobie przestrzeni żeby, żeby zaakceptować zmiany, jakie w naszym życiu zachodzą, jakie sobie fundujemy i często tak naprawdę ich ocena tak mi się wydaje mogłaby nas zdeterminować, ale nie musi to jest ważne w tej w tej opowieści tak mi wydać taka umiejętność bohatera z radzeniem sobie również z czymś zdaniem z czyjąś opinią, że naszą, że nasza historia jest tylko i wyłącznie, ale uważa, że chodzi o to łatwo nie myślę, że przechodzi właśnie przechodzi to bardzo trud tak bardzo współczesna w ogóle jest powierzanie znaczy współczesny nawet nie w formie tylko tylko w treści no właśnie tak tak tak tak sobie wyobraziłam jest taka dobra powieść dla tych wszystkich ludzi, którzy siedzą i jadą w warszawskim metrem oglądając swoje smartfony i fajnie, żeby w drodze właśnie do pracy do swojej wszystkich korporacji sięgnęli właśnie po miejsce Dominiki Kluźniak, bo tak źle i że można tam znaleźć też odpowiedzi na różne pytania nawiązała, bo do tego co powiedział Piotr że, że fajne jest to szukanie prawdziwego ja w tej książce znaczy szukanie siebie prawdziwego tego np. siebie z dzieciństwa tak, bo tam są takie fragmenty, w których bohater wraca do tego jak spędzał wakacje w Karkonoszach u babci i też bardzo szczere w tym kontekście czytał powieści bardzo szczere widać także wydaje trochę też, więc jest co Adam mówił, że widać też samej autorce taką chyba śmiem przypuszczać potrzebę, żeby sobie pofolgować trochę w myśleniu o tym co by było gdyby, gdyby to wszystko rzucić, ale to jest bardzo uczciwe myślenia, dlatego że no okazuje się, że w tych Karkonosze wcale nie jest tak słodko no tak nie jest słodko i jest niestety samotnie, o czym właśnie mówiliście ja bym jeszcze wróciła do do tego, że książkę o męskim bohaterze napisała kobieta to oczywiście często zdarza w tym że, że ona dosyć trafnie prawda egzekwują odwzorowuje psychikę męską co prawda mężczyznę, który właśnie w takiej sytuacji mógłby się znaleźć byłam ciekawa waszego zdania już trochę o tym, Piotr powiedział jeszcze 1 fragment, który nie o tym, przekonał, że Dominika Kluźniak bardzo umiejętnie wyjrzała męską duszę opisuje taki moment, kiedy bohater boi się trochę zmiany w swoim życiu 1100 czuje, że coś w środku dyktuje mu dać szansę nowemu rozdaniu daje szansę nowej kobiecie, a z drugiej strony jednak robi bardzo duża w tym kierunku, żeby ta szansa została zaprzepaszczona albo po prostu by nawet nie wziąć pełnymi garściami jest taki opis zacytuję nie mogłem nigdy zrozumieć, dlaczego kobiety często postępują odwrotnie niż podpowiada rozum logika serce nieraz widziałem, że czerpią z tego powodu doprowadza do później do rozpaczy łez, ale bez mrugnięcia okiem mówią nie, gdy pragnę powiedzieć tak mężczyźni zdarza się w takich sytuacjach, zwłaszcza samotnych robią bardzo podobnie proszę państwa razem z Piotrem Banasiem i Adamem Ozgą rozmawiamy dzisiaj o książce miejsce opowieści Dominiki Kluźniak wydanej przez wydawnictwo editio za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informację w radiu TOK FM dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska to druga część naszego cotygodniowego magazynu audycji poczytalni, w której rozmawiamy o przeczytanych książkach ze mną w studiu Adam Ozga i Piotr Palarz Witajcie serdecznie raz jeszcze rozmawiamy o książce zatytułowanej miejsce jest to powieść napisana przez Dominika Kluźniak jej debiutancka książka Dominika Kluźniak państwo jest taki wydaje znana jako aktorka przede wszystkim aktorka teatralna teatru Narodowego i dramatycznego w Warszawie fragment mogę tylko jeszcze wrócić na moment do wątku, który po ruszyliśmy przed informacjami, jakie się wami państwo do czegoś przyznać wątek był prosty to znaczy, że kobieta napisała książkę o perspektywie męskiej docenialiśmy nie tylko Martha my też z Piotrem, że ta perspektywa męska jest bardzo dobrze w tej książce uchwycona nie wiem czy pamiętasz jak proponowała na Kolegium poczytalny te książkę to jak z Piotrem 7 zgłosiliśmy to powiedziałem coś takiego jak fajnie przeczytacie ze mną nie wiem to jest dokładnie określenie, którego była, ale kobiecą literaturę duży cudzysłów tutaj stawiam, a nawet wpadłem trochę tę pułapkę mianowicie jak zacząłem czytać książkę na 23 pierwszych stronach machinalnie tego narratora męskiego zmieniałem 1 głoskę ENA, a i byłem przekonany 2 strony dosłownie kilka kilkadziesiąt zdań, że narratorem jest kobieta jakże przewrotne to się okazało już w czasie, ale miał dokładnie to samo Adam i powiem ci szczerze przyznam szczerze, kiedy proponowała właśnie tę książkę w poczytalność była przekonana, że bohaterką jest kobieta ME no jeszcze tak prawda skojarzyłam, że może Marta jakaś ukryta pod prąd jest w końcu Maria Anna Maria Marian tak fragment książki, jeżeli państwo pozwolą przytoczę, bo to, żebyśmy mieli na czym Piotr już wcześniej cytowała, żeby mieli też takie większe pojęcie o tym jak pisze też Dominika Kluźniak przypomnę, że historia mężczyzny, który opuszcza Warszawę można powiedzieć w takim momencie dosyć trudnym dla niego bardzo trudnym mianowicie po śmierci swojej przyjaciółki mężczyzna jest cenionym dziennikarzem znanym lubianym, ale jednak decyduje się na to, żeby wrócić do swoich korzeni do korzeni swojej rodziny i wyjechać w Karkonosze prawdopodobnie większość z nas przez całe swoje życie nie zeznaje ani razu czegoś takiego po prostu siedzenia sam nie sądziłem, że coś takiego istnieje taki stan umysłu niczym niezmącony spokój, kiedy znajduje się poza czasem nie odczuwasz chęć bycia w jakimkolwiek czasie, kiedy nie ma poczucia jakiegokolwiek obowiązku, ale jeśli, chociaż raz zdoła się tak usiąść już na zawsze pozostaje się, choć odrobinę wolnym to był taki 1 fragment, który bardzo do mnie przemówił mianowicie bohater książki widzę, że Piotr zaznaczają też, że zmarła nie zaznaczono ten sam fragmentach, bo tam przed domem głównego bohatera w Karkonoszach stoi ławka, która zresztą jest nazwana ławką przez pisana dużą literą, gdyż takie ważne miejsce dla bohatera rząd rzeczywiście siada i myśli i miał takie poczucie też, kiedy czytam książkę jest takie cudowne rzeczy takie siedzenie myślenie wcale nie jest strata czasu, że to wcale nie musi być strata życia tylko właśnie można coś wyjątkowego zyskać trochę, by się chciało, żeby tak życie wyglądało ja mam tutaj jednak mimo wszystko 1 problem, bo to wszystko jest piękne potrzebne bardzo ładnie napisane ważne, ale wydaje mi się mimo wszystko trochę wyidealizowany obraz wyłania się z tej trudnej życiowej sytuacji że, że można rzeczywiście tak nagle uciec żyć stancję za książkę zrezygnować z programów telewizji i i po prostu oddalić się od świata od ludzi można znamy takie przypadki, ale mam inny problem mam wrażenie że, gdyby wyciągnąć z tej opowieści, a 1 anegdotę 1 taki kafelek wyciągnąć to nadal było tak samo dobrze w sensie tych ta książka można, by delikatnie potraktować nożyczkami, bo jest dużo anegdot jest dużo tych wątków, które w, które się uciekamy być może nie bylibyśmy szczególnie stratni, gdyby 1 z historii 1 historii nie było, aczkolwiek są one niezwykle wdzięczne jak np. relacja z pierwszego spotkania naszego głównego bohatera z rodzicami jego zmarły później partnerki przepyszna opory tak jest jak powiedział na początku mnie też ta książka jest jak długa opowieść kogoś o kulisach podjętej decyzji o swoim życiu z wieloma takimi dygresjami i tak jak ja siadam, gdyby niektórych dygresji w tej książce nie było to nie czułbym, że zostałem potraktowany jak i uboższy sposób tej rozmowy, ale może to, że na nas sama decyzja nie robi wrażenia to po prostu albo wynika z naszej naiwności albo gdzieś z tego, że to marzenie w każdym mieście, choć trochę, czyli tak, ale Marta mówiła, że trochę to jest vide wyidealizowane patrzy na skutki podjętej przez naszego bohatera książkowego decyzji nie widzę w tym idealizmu pewno będzie tu też posłużyć się cytatem on opowiada o trudnym momencie na tych, których mamy tak przyłapuje się nieraz spacerując po szlaku czy, siedząc na tej rzeczonej ławeczce mówi o tych trudnych chwilach trudnych decyzji później wnioskach tak przeżyłem ich później w życiu jeszcze wiele za każdym razem myślałem, że więcej zakrętów nie pokona, bo już pewnie nie ma za każdym razem byłem święcie przekonany, że tym razem dorosłym, że zrozumiałem nic tak życie później pokazuje bohaterowi nam wszystkim pewnie naszym słuchaczom, że tych zakrętów w życiu może być bez liku bez końca że, gdy wydaje nam się już dojrzeliśmy, że zrozumieliśmy wszystko na czym polega, które decyzje są słuszne, które nie później nagle pojawia się kolejny życiowy zakręt i te wszystkie nasze ułożone klocki rozsypuje na nowo trzeba układać takie trochę z nas z naszym bohaterem nie widzę w tym idealizmu może właśnie w tym, że stać go było na to na co mnie nigdy nie było stać, żeby zerwać ze swoim dotychczasowym życiem kompletnie wywrócić jak poszewkę na kołdrę na lewą stronę zacząć odnowa, chociaż dalej lasem dalej w lekturę im dalej w góry, tym bardziej dziś chcę się tak powiedzieć wracaj człowieku wracaj do tej Warszawy, bo jest tam po prostu źle jeszcze może trochę opisaniu Dominiki Kluźniak byśmy porozmawiali, bo już mówiliśmy, że ta książka się dobrze czyta nas po prostu dobrze napisana w sposób bardzo komunikatywny bez zadęcia, ale z przejęciem wiele osób powtarza że, że to jest zapowiedź w Oslo Live i pewnie w tym sporo racji, bo się tę książkę właśnie tak czy teatrach, odnosząc się do tego co mówił Piotr na początku naszej audycji, że w takim bardzo ślą rytmie nie czułam się to przyznaje nie czułem się jak jakiś czytelniczy odkrywca jakiś nowych literackich przestrzeni, ale doznania były miłe i tak czułam że, że nie marnuje czasu, że jest w tej książce sporo takich dobre na nasze czasy i tkliwości i czułości wydają się że, że jest on po prostu taką czytelniczą przyjemnością może być jakkolwiek by to nie zabrzmiało, jaką autorka zrobiła wydają się zarówno sobie, jaki właśnie czytelnikom, że to, gdzie się bardzo wyczuwalne i dobrze do tej historii nastraja podoba mi się to, że Dominika Kluźniak nie próbuje Czytelników czarować słowem czy znajomością rozlicznych narzędzi literackich Ars Kol wiek wykorzystuje bardzo skutecznie tak, ale robi to umiejętnie skromnie powściągliwy klamry są dygresje są przez cały jest, ale talerza, ale nie ma takiego przez ten ostentacyjnie jak i odpocząć i wydają się, że ta prostota do mnie trafia, czyli co polecamy tak bierzcie się państwo w miejsca jest długa przygoda przyjemna wybierzcie się miejsce Dominiki Kluźniak książkę wydało wydawnictwo editio książkę polecali Adam Ozga i Piotr Banaś i Marta Perchuć-Burzyńska my zostajemy przy kobiecej powieści oczek tak zmieniamy region temat i myślę, że też nastrój za chwilę dołączy do nas Anna Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Z pakietem "Aplikacja i WWW" - niezbędna wiedza zawsze pod ręką!

KUP TERAZ do 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!