REKLAMA

"Zgiń, kochanie" Ariany Harwicz

Poczytalni
Data emisji:
2020-02-08 17:40
Audycja:
Czas trwania:
18:13 min.
Udostępnij:

O książce "Zgiń, kochanie" Ariany Harwicz wydanej przez wydawnictwo Pauza przetłumaczonej przez Agatę Ostrowską rozmawiają Marta Perchuć-Burzyńska, Anna Piekutowska i Piotr Balazs.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
i zmieniamy nastroju proszę państwa w kolejnej części audycji poczytalni przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska, a przede mną książka zginie kochanie Arianny Harvey powieść wydana przez wydawnictwo pauza przetłumaczona przez Agatę Ostrowską przeczytania książki podjęli się razem ze mną Anna Piekutowska i Piotr Bala dzień dobry witam widać ani Witaj Piotrze raz jeszcze bardzo się cieszy, ale wydaje mi się, że przed nami dosyć niełatwa rozmowa o niełatwej lekturze, Rozwiń » ale na początek może kilka słów o autorce Ariana Harvey czy argentyńska pisarka, która jak okazuje się ma polsko żydowskie korzenie uważanej za 1 z najbardziej odważnych współczesnych Pisarek argentyńskich jest autorką powieści i sztuk teatralnych zginie kochanie to jej pierwsza powieść, która ukazała się w roku 2012 natychmiast zdobyła uznanie krytyki literackiej i kilka ważnych nagród również w 2018 roku po została przełożona na angielski nominowana do międzynarodowej nagrody Bookera wraz z biegunami Olgi Tokarczuk to może na początek fragment, żebyśmy trochę posmakowali prozy Arian Harvey moje ostatnie wspomnienie z ciąży to Boże Narodzenie, kiedy cała rodzina mojego męża przyjechała jeszcze bardziej zapadłych dziur niż nasza wioska żołądek mi się przewracał dziecko ruszało się nienormalnie szybko wszyscy trzymali kciuki, by nie musieli spędzić ze mną do porodu mogli spokojnie dokończyć indyka z łapkami stałam w salonie przed rozpalonym kominkiem nie pamiętam, żebym zrobiła coś nietypowego co mogłoby zdradzić mają desperację przez jakiś czas utrzymywała wszystko jak mi się zdawało nasilające się, choć subtelnym rozchwianie, gdy nagle ktoś zaoferowałby usiadła i napiła się tego zimnego nie sądziłam, że pragnieniu śmierci może zaradzić łyk wody i posadzenie tylko na krześle dziękuję babciu, nie kłopot się, ale i tak mnie posadzili i przynieśli szklankę zimnej wody pani mnie szlag trafi przez tych ludzi w moim otoczeniu wolałaby mieć sąsiadów Egona Schielego Lucjana frajda i Francji, aby kona wtedy mój syn mógłby rozwijać intelektualnie i dorastać ze świadomością, że na świecie, na którego sprowadziłem dzieją się rzeczy nieco ciekawsze niż ciągłe otwieranie świetlików, przez które i tak nic nie widać bohaterka powieści zwiększanie to kobieta żona i matka, która dopiero co urodziła dziecko mieszka na prowincji w domu na wsi jest cudzoziemką książka jest jej monologiem, z którego wynika, że kobieta przeżywa rodzaj poporodowej depresji kryzysu małżeńskiego i kryzysu samej siebie chyba tak można powiedzieć, bo to jest przede wszystkim proszę państwa książka o kryzysie o zatraceniu siebie w nieszczęściu też i w tym kryzysie właśnie także w pobudzeniu jak się okazuje tutaj pobudzenie seksualne jest bardzo ważnym elementem tej opowieści seksualności pragnienie zrealizowania tej seksualności przez bohaterkę jest taka siła, która ją napędza przez całą powieść nie zawsze pozytywnie delikatnie mówiąc to jest wyjątkowo wściekła książka uczy się ze mną zgadzacie świetnie to nazwała rzeczywiście szczegóły z niej aż wypływa aż buzuje w tej książce, która właściwie pozbawiona fabuły to jest niby powieść, ale tylko zapisy jakiś przemyślenie emocji, które odgrywają w tej główną rolę myśli głównej bohaterki, ale też taka bezimienna wiemy, że autorka jest Argentynką tek powiedział o tym, że też ma wielo etniczne pochodzenie też mam takie wrażenie, że ta książka dzieje się nigdzie i też jest o osobach, które mogą być wszędzie mogą być każdym to tak naprawdę bardzo uniwersalna powieść, gdybym nie miała tych kontekstów nie wiedziałabym o jakim kraju to jest o jakiej kobiecie z jakiego kontekstu kulturowego kim ona jest bardzo jest ciekaw jak sobie myślę, że moglibyśmy też podejrzenie, że ta cała historia tak naprawdę rozgrywa się tylko włącznie w jej głowie ta ta książka jest dla mnie pod tym względem ogromnym wyzwaniem i ogromnym wyzwaniem dla dla Czytelników, którzy tak naprawdę będą musieli tak jak ja musiałam wielu rzeczy się domyśleć i troszeczkę sobie te historie po składać właśnie takich domysłów oczywiście poskładać z tych emocji, bo ta książka kipi od emocji i głównie z emocji tak naprawdę te opisy składają mieliście czasem trudności w ogóle taki, żeby podążać za tą historię miałem trudność może, dlatego że jak dla mężczyzny pewne emocje pewna skala przeżyć jest mi niedostępna nie będę przeżywał macierzyństwa nie będę przeżywał depresji poporodowej nie będę wiedział jak to jest ciężko było z tą książką, dlatego że Jan Charewicz nie dała mi odetchnąć z ostatniej kartki nie ma takich momentów, że przestój to teraz sobie łagodnie porozmawiamy tutaj była burza o tym, myślałam to było złe to mnie denerwowało, żeby użyć łagodnego słowa, bo Arianna magicznie używa łagodnych słów, a teraz porozmawiajmy łagodniej tak, a potem się uspokoiła mi było fajnie tu nie jest fajnie tu do końca jest cały czas to napięcie te budujące emocje furia tak jak w 1 z fragmentów, które znalazłem oni jako mamie u kresu nocy ma już w sobie tyle skumulowanej furii, że mogłabym pisać do zawału serca tak sobie mówi, choć to wcale nie jest prawda nie zdołałaby siebie wlać nawet pół butelki tak późno moje dni raczej tkwią w ciągłym impasie Zatorze powolne zatracenie tak pisze o sobie i gdy czytałem te wszystkie jej bardzo mroczne opisy myśli o tym, że nie przeszkadza obserwowanie dziecka, który zbliża się do kominka za chwilę się poparzy o tym, gdy nie przeszkadza rozbita szklanka przy kanał przez psa podłoga co chwilę i tak nie mąż i wybuchnie z tego kolejna awantura, gdy nie przeszkadza jej właśnie tutaj niesamowita żądza, którą jeże nie wstanie zaspokoić ze swoim partnerem stara się zaspokoić winny sposób wiedzą, że tak tam spełnienia nie będzie ba opisuje wie, że zaraz potem będzie wymiotowała w lesie tak dalej tak dalej mocna książka, która nie damy Dostatni kartki złapać oddechu ukojenie i uspokojenia chyba tak miało właśnie być taki był zamysł autorki, żeby zostawić czytelnika Czytelniczka z poczuciem dyskomfortu, żeby czuć się z tą książką niewygodnie tak samo główna bohaterka czuje się bardzo niewygodnie w swoim życiu ona jest właściwie zamknięta w więzieniu IT to więzienie to jest ich bardzo wieloznaczne, bo to jest jej związek macierzyństwo i normy społeczne i i seks i cała ta sfera erotyczna seksualna i miejsce, w którym mieszka wszystko to wokół nich zaciska zamykanie pozwala oddychać te momenty, w których ona oddycha głębiej są te momenty, kiedy właśnie ucieka do lasu stara się jakoś zespolić z naturą tak to górnolotnie nazwę i myślę, że te prowokacje, na które ona cały czas nadzieję Ewa właśnie po to, żeby trochę z tego więzienia uciec, żeby się trochę z tego wyzwolić o zamknięciu głównej bohaterki książki zginie kochanie za chwilę rozmawiamy w kolejnej części audycji poczytalni teraz czas na informacje w radiu TOK FM ze mną w studiu Anna Piekutowska i Piotr Banaś dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska to jest trzecia część audycji poczytalni ze mną w studiu Anna Piekutowska i Piotr Bala Witajcie raz jeszcze serdecznie bardzo rozmawiamy dzisiaj w trzeciej części i w poprzedniej również w książce zginie kochanie Arianny arbitrzy argentyńskiej pisarki książkę wydało wydawnictwo pauza hiszpańskiego przełożyła Agata Ostrowska Ania Piekutowska przed przerwą mówiła o tym, że to jest opowieść o bohaterce, która jest zamknięta kobiecie, która jest zamknięta w różnych tak naprawdę więzienia więzieniu społecznym więzieniu to wszystko oczywiście proszę państwa metafora więzieniu własnego związku więzieniu macierzyństwa i więzieniu trochę też chyba można powiedzieć swojego ciała miotana między tak naprawdę 2 siłami dla mnie głównie siłą macierzyństwa i siłą pożądania bohaterka łamie stereotypy też to jest bardzo ważne w tej książce one łamie taki ważny stereotyp, że matka zawsze kocha, że kocha od początku, że macierzyństwo jest najważniejszą powinnością kobiety ona staje naprzeciwko tym wszystkim stereotypom i przez to mam wrażenie właśnie jest tak jak powiedziałaś społecznie odrzucona, bo jest traktowana trochę jak chora psychicznie no miłość macierzyńską jest, lecz brak miłości macierzyńskiej jest 1 z najsilniejszych tabu w ogóle chyba w kulturze to, że otwarcie ktoś mówi nam się trochę zwierza jako czytelni czytelnikom, ale nie wiem co bardziej produkującego co takiego bardziej osobistego kobieta, która mówi, że nie kocha swojego dziecka to jest no chyba najbardziej taki, którego perwersyjna postać kontrowersyjna rola, której można stanąć w banku w ogóle nie ma nie ma tutaj tego ciepła mówi się macierzyńskiego szczęścia matki, która wreszcie powiła swoje pierworodny dziecko ona momentami marzy o tym, żeby tego czy tak po prostu nie było no to jest po prostu kobieta zawiedziona na każdym na każdym kroku takim się wydaje w tej historii właśnie o kobiecie zawiedzionej o tym, też jak bardzo często świat nie chce kobiet zrozumieć, że oczekiwania, jakie są w stosunku do nas kierowane często także tylko podświadomie niby wobec kobiet są po prostu trudne do uniesienia, że same też trochę jako kobiety spędzamy się taką pułapkę, że mamy być właśnie dobrymi matkami pod tylnymi żonami i ta książka pokazuje okropną prawdę, że gdzieś nawet na końcu jakiegoś porozumienia społecznego czy też porozumienia w relacji, które jest chyba możliwe do osiągnięcia to jednak kobieta najczęściej musi ustąpić to też jest o tym, powiedzieć, że że, że ona musi ustąpić, bo to jeszcze dostanie i tak mi się wydaje że, że to jest pokazane zarówno w kontekście właśnie relacji z dzieckiem, jakie relacji z mężem zarówno ona jak mąż nie są wobec siebie lojalni zdradzają się w tym związku i to jest przedstawiona w ten sposób ona jest temu winna, że to ona ponosi konsekwencje, że to ona jest złą matką złożoną, a niewierności męża jest trochę odsunięta jest jest z boku nie jest tak ważna jak i jakie jak ona znajduje dowody na to, że mąż zdradza, że nie jest wobec nich lojalny to wszyscy deprecjonują i samo nie nie uważa nie robić tego problemu to to jej niewierność jej macierzyństwo jej podejście do dziecka jest tutaj problemem ani on tak minister taki piękny fragment, którego niestety nie znalazłam tuż przed audycją o tym jak właśnie relacje w małżeństwie często wyglądają na pozór wszystko jest to kraj i dwójka ludzi, która do każdego zdania, które w, którym się do siebie zwraca dokłada epitet kochanie taktyka nie zgadzając się do tej drugiej osoby w rezultacie ma ochotę ma ma te osoby tak naprawdę ochotę zabić no właśnie powiedzieć mam ten ptak zginie kocha jesteśmy 1 z tych par, które odruchowo wyrzucają kochanie na końcu każdego zdania nawet gdy już nienawidzą nie chce już więcej widzieć kochanie tak wygląda ten związek w innym fragmencie dopisywane całujemy się bez języczka jak wszystkie małżeństwa potem rozmawiamy, ale to wszystko w cudzysłowie ani patrzenia nieprawdziwa rozmowa później jedno po drugim gasimy światła w naszym ranczu w powietrzu nadal unosi się delikatna w Mińsku później każde dalsze swoje strony poświęca się swoim seksualnym pragnieniem osobno realizuje je sobie potem wymieniają zalotne spojrzenia rozgrzani tym co przeżyli przed kilkoma zupełnie sami rozchodzą się każdy swoją stronę tak wygląda ten związek tak jak mówicie na kobietę spada większy ciężar tych zarzutów, dlaczego na jest niewierny, ale z drugiej strony też opis jest pokazane jak bardzo ona wątpi swoją atrakcyjność cielesną to często kobiecą seksualną atrakcyjność, gdy w swojej głowie budzą jej się od razu wzbudza podejrzenia no tak spotka dzielną kobietę, bo na pewno jest fajniejsza ja to była słaba w łóżku może była dobra to teoria w praktyce nigdy nie sprawdzałam sama siebie deprecjonuje w tym momencie swojego życia tego wczesnego macierzyństwa sama w siebie wątpi dlatego też może później te zachowania tak tak nagły tak burzliwe tak spontaniczne seksualne żeby, żeby odbudować siebie też jako kobietę seksualną w pełni atrakcyjną najbardziej chyba nie zafascynowała ta gra pozorów, które nie otrzyma utrzymują związku, czyli para bohaterka narratorka jej mąż jak zaczął się tym mówić o tym, że dla postronnego obserwatora są oni zwykłym małżeństwem może nie idealną, ale parę, która nie ma problemów natomiast po takich drogi drogi jazda właściwie można poznać co się dzieje między nimi oni też otwarcie o tym, bardzo nie mówią między sobą przemiana tak to relacjonuje, że raczej wszystko się do obywateli w sferze niedomówień tak jak wtedy, kiedy przychodzi do szpitala i głaszcze czule, ale głaszcze czule moralnie, czyli jednocześnie, zadając ból to są te momenty, w których ta książka nie intrygowała zaskakiwała natomiast w skutkach książka to jest niewiele ponad 0 bardzo ostro wchodzi i jest bardzo intensywna jest bardzo esencją należna trudno było przez nią przebrnąć ten język specyficzny język jest wulgarny gest zaskakujące egzaltowane też czasem, więc może to drażnić i dlatego, o ile sama tematyka jest fascynująca bardzo ciekawa tak miała ogromne trudności z tym, żeby przebrnąć przez język przez jej sposób opowiadania no był on trudny był on wręcz nieznośny moment to jest taki jeszcze 1 wątek, który w książce się pojawia pojawia się tu wątek też teściowej naszej bohaterki, która też przeżywa stratę traci męża to też jest kamyczek do historii takich pięknych obrazków małżeńskich, gdy nagle ta teściowa z teściem wieloletnie sprawdzone dotarty małżeństwo i nagle okazuje, że jak czuje się kobieta po tej stracie, gdy wciąż gotuje dla dwojga, gdy wciąż celuje poszarpane kroku majtki swojego nieżyjącego męża, która nie może wyrwać z tej żałoby z tego bez tej pustki ale gdy też pęka w pewnych momentach tej opowieści ten mit o wspaniałym związku, gdy jest opowieść o tym, że, kiedy została przez tego męża uderzona inna nasza bohaterka też czuje tak wtedy nagle czuję bliskość to także symboliczny moment śmierci w ogóle tego mężczyzny to jest niesamowite, bo w jakimś odruchu takim regionalnym ach, uderzyć swoją żonę w twarz i nas nasza bohaterka po zbliża się do swojej teściowej w tym momencie, jakby rozumiejąc, że ani życie 1 ani życie drugiej nie było nie jest usłane różami tak tak jak tak jak tak jak nie jest zawsze usłane różami życie matki i ja naprawdę bardzo polecam wszystkim kobietom, które mają doświadczenie macierzyństwa inaczej przeżywają i miały takie uczucia w pewnym momencie, że macierzyństwo staje się po prostu okropną powinnością i że marzeniem kobiety jest ucieczka od tej powinności po prostu i myślę że, że każda kobieta po prostu takie momenty matka przeżywała z pewnością, jeżeli się do tego nie przyznaje to to po prostu nie ma co wierzyć samorządy tłumaczymy to cytatem nie odpowiadam za to co można sobie o mnie myśleć sprowadziłem go na świat to powinno wystarczyć jestem matką jadącą na autopilocie teraz zaczyna skomleć to gorsze niż płacz podnosi go uśmiecham się fałszywie zaciskam zęby przed dziwił się mama była szczęśliwa codziennie rano mama chce uciec od dzidziusia on coraz więcej płacze też do łazienki, ale to niekończące się z pękaniem marudzenie to uniemożliwia, czego ono nie chce to są realia wielu matek nawet jak powiedziała Marta, gdy się do nich nie przyznają czy mogłabym zmienić temat na chwilę tak, bo chyba zbieramy do końca prawda także szereg innych ja chciałam tylko powiedzieć, że ta książka zrobiła na mnie wrażenie swoją okładką moich zajęć jest 1 z najpłodniejszych książek, jakie ma interes swoim zbiorze to jest papierowych właśnie chciałam powiedzieć to jest Tomasz Majewski piękna grafika na okładce wydawnictwo pauza naprawdę się postarało może nie tylko dla składki warto mieć tę książkę, ale na pewno jest ona niewątpliwym atutem tak o książce bezkompromisowej książce, które przedstawia opowieść kobiety bez upiększania bez stosowania jest taki rozmawialiśmy o tym, że ta książka jest książką wściekłą to jest tak naprawdę ryk Rek kobiety, która stara się zmagać ze swoim życiem ze swoim doświadczeniem macierzyństwa i małżeństwa bardzo wam dziękuję za za to spotkanie wokół książki zginie kochanie Arianny Harvey książkę przetłumaczyła Agata Ostrowska wydało wydawnictwo pauza ze mną z Martą Perchuć Burzyńską byli w studiu Anna Piekutowska i Piotr Palarz dziękuję wam dziękujemy dziękuję czas na informacje w radiu TOK FM mamy w audycji poczytalni spotykamy się już za tydzień Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA