REKLAMA

Dlaczego Polacy są królami himalaizmu zimowego

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2020-02-18 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
16:20 min.
Udostępnij:

40 lat temu, 17 lutego 1980 roku, Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki jako pierwsi na świecie zdobyli zimą Mount Everest. Jak rozumieć polski himalaizm? Dlaczego najwyższe góry zimą tak bardzo kręcą Polaków? Marcin Wesołek rozmawia z Dariuszem Wołowskim, dziennikarzem działu sportowego "Gazety Wyborczej". Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej rozmawiamy o zimowym himalaizmu i o tym dlaczego najwyższe góry zimą tak bardzo kręcą Polaków ósma 10 podcast gazety wyborczej 40 lat temu w eter popłynęły następujące słowa drugi po to, sposób chce to środki 17lutego 1980 roku Leszek Cichy Krzysztof wielicki jako pierwsi na świecie zdobyli zimą Mont Everestu kłaniał się Marcin Wesołek z redakcji sportowej gazety wyborczej dziś razem z moim redakcyjnym kolegą Dariuszem wołowskim Rozwiń » spróbujemy porozmawiać o zimowych maleć spróbujemy go zrozumieć, bo wydaje się, że zwykły himalaizm ile w ogóle otrzymaliśmy można powiedzieć, że zwykły nie wydaje nam się sportem ekstremalnym himalaizm zimowy to jest jeszcze wyższa półka prawda Darku tak to jest jeszcze wyższa półka przede wszystkim ze względu na warunki oczywiście niesamowity wiatr, który utrudnia życie himalaistą to jest podstawowy problem no i też mniejsza ilość śniegu, które jak się okazuje często jest dodatkowym wrogiem himalaistów to wydarzenie sprzed 40 lat miało znaczenie przełomowe było wielkim osiągnięciem polskiej wyprawy kierowanej wówczas przez Andrzeja Zawady w zasadzie można chodzić wtedy rozpoczął się zimowy himalaizm wcześniej nikt zimą po Himalajach i pokarać forum specjalnie nie chodził prawda tak nawet Reinhold Messner, który jest najsłynniejszym himalaistą historii próbował przez jakiś czas umniejszyć dokonanie Polaków, ale czytałem chyba rok temu czy 1,5 roku temu z nim wywiad, w którym mówił, że rzeczywiście to była absolutnie dokonanie przełomowe to jak lot w kosmos, ponieważ ani niczego nie wiedzieli o Himalajach zimą niczego nie byli w stanie przewidzieć to było każdy krok był czymś nowym każdy krok był przełomowy także bez wątpienia to było przełamanie pewnej bariery również psychologicznej właśnie, bo wspomniał, że tej barierze psychologicznej jest o barierach na pewno dzisiaj będziemy mówili ale dlaczego dopiero w latach osiemdziesiątych rozpoczęły się era zimowego himalaizmu myślę, że wcześniej generalnie trzeba było w ogóle zdobyć ośmiotysięcznik i to się stało jak rozmawialiśmy tutaj między pięćdziesiątym trzecim pięćdziesiątym szóstym rokiem, kiedy Polacy przegapili ten moment ze względów politycznych poglądów politycznych nie mogli po prostu wyjeżdżać tak tak nie dało się organizować wypraw nie mogli wyjeżdżać potem jeszcze ostatni szczyt 3 bank ma pada w sześćdziesiątym czwartym roku, ale to już tak trochę w oderwaniu euro zdobywają Chińczycy, bo jest na ich terytorium na potem trzeba było myśleć jakiś kolejny etap tego himalaizmu, który już Polacy, którzy na wyprawy zaczęli wyjeżdżać mogliby wziąć udział mogliby odegrać w nim jakąś rolę jak wiemy Himalaje z zimowej jest absolutnie polską domeną, gdy popatrzymy na listę zdobywanych ośmiotysięczników zimą tych pierwszych wejść tam w zasadzie polskich nazwisk polskich flag przy tej liście jest masa nazwiska Krzysztofa wielickiego Leszka cichego Jerzego Kukuczki Maciej Berbeka Maciej Pawlikowskiego miłośnicy himalaizmu znają chyba doskonale, ale mimo, że te wszystkie szczyty oprócz K2, którym za chwilkę porozmawiamy zostały już zimą zdobyte cały czas nie Himalaje Karakorum się zimą jeździ właśnie co w tej chwili się dzieje, kto co próbuje zdobyć czy ma NATO tej zimy jeszcze szansa na Denis Urubko jest na Broad piku spadł z lawiną 100m, ale można przypuszczać, że co dla Denisa Urubki nie jest jakaś ostateczna przeszkoda zresztą przeszkód miał znacznie więcej, bo przecież pojechali we troje teraz został sam sam musi się borykać z tymi wszystkimi problemami, które Polska wyprawa ta słynna Polska wyprawa zakończona wielkim dramatem, czyli śmiercią przy zejściu 2 uczestników no borykała się w czwórkę tak to było 4 znakomitych himalaistów którzy, którzy ten szczyt zdobyli na początku marca Denis Urubko, ponieważ uważa, że zima w Himalajach trwa do końca lutego to próbuje to poprawić po Polakach, ale został w tej chwili sami nie wiadomo jak będzie po tej przygodzie z lawiną, która dodajmy niezbyt się nie stało poważnego jak starzy uspokój się tutaj to nie jest jakaś straszna historia, choć przypuszczamy, że warunki tam na Broad piku no to są warunki ekstremalne prawda na zdecydowanie tak to okno pogodowe wyznacza prędkość wiatru sam grób, mówi że że, jeżeli wiatr będzie wiał powyżej 70 km na godzinę przy takich temperaturach to ta temperatura odczuwalna dla człowieka jest po prostu masa krytyczna w związku z tym czeka na odpowiedni wiatr odpowiednio niską prędkość wiatru, żeby ten szczyt zaatakować jak rozmawiam z Krzysztofem wielickim on twierdzi, że Denis Urubko jest w stanie to zrobić w pojedynkę no to byłoby osiągnięcie niesamowite, gdy oglądamy Denisa Urubko innych wspinaczy, którzy są w Himalajach i są cały czas aktywni w mediach społecznościowych rzucają swoje zdjęcia na Facebooka Instagrama można mieć takie wrażenie, że sytuacja opanowana świeci słońce oni nawet czapek na sobie nie mają tymczasem, gdy sobie wyobrazić ten kilkudziesięciu stopniowy mróz połączony z bardzo silnym wiatrem to są warunki w zasadzie graniczne dla człowieka no tak zdecydowanie poza tym jeszcze trzeba jakoś przygotować się do tego ataku szczytowego, czyli podejść na pewno wysokość i przenocować tam noc taka to jest noc bezsenna kiedyś 1 z najlepszych obecnie polskich himalaistów opowiadał, że jak trenuje przed wyjazdem Himalaje zimą to mniej więcej z tego co trenuje na nizinach to 30% jest w stanie używać tam, ponieważ 70% po prostu pożerają warunki trudne wysokość trudności z chorobami przecież 2 wyprawy K2 polskie za wróciły ze względu na choroby wysokościowe m.in. Urubko zawrócił właśnie, ponieważ 1 z jego polskich kolegów dostał objawów choroby wysokogórskiej, która grozi śmiercią po prostu obrzęk mózgu albo psikus trzeba natychmiast takiego człowieka sprowadzić niżej, bo w innym przypadku czeka go śmieć po prostu niedaleko Broad piku, który próbuje wejść Denis Urubko znajduje się K2 te szczyty widać 1 z drugiego to są 2 olbrzymie masywy górskie K2 to jest ostatni niezdobyty na razie zimą szczyt w Himalajach i Karakorum ostatni zdobyty ośmiotysięcznik w zeszłym roku wszyscy chyba śledziliśmy losy polskiej wyprawy na K2, która była wówczas wielkim medialnym show też mieć takie wrażenie, że mogliśmy się czuć, jakbyśmy w zasadzie byli tak tak to sami himalaiści opowiadali, że zainstalowali sobie w bazie tak dobry internet, że wszyscy się byli w stanie z nimi skontaktować nawet już sobie żarty robili odbierali mówili tak pizzeria K2 słucham jak dzwonił kolejny dziennikarzy, żeby zapytać co się w bazie dzieje Krzysztof wielicki sklasyfikował jako błąd nawet jak pytaliśmy co zrobić, żeby następnym razem szansę powodzenia wyprawy były większe to, więc ich innymi oczywiście trochę żartem trochę serio mówił, że trzeba będzie gorszy internet zainstalować, żeby nam to nie wydzwaniali wszyscy o każdej możliwej porze dnia nocy także no był wielkim szał do tego nałożyła się brawurowa akcja ratunkowa to Elisabeth Revol no taki trochę reality show z tego się zrobił i wielu himalaistów m.in. Adam Bielecki 1 z czołowych polskich himalaistów wyraźnie daje do zrozumienia, że właściwie ma tego osią państwa trochę pod dostatkiem czy nawet ma tego są miejsca przez wolałby gdzieś się troszeczkę schować spokojnie z daleka od komentarzy, bo co zaraz komentarze to klub samobójców czy też oni tam idą po co do, dlaczego idą przecież to groźne niebezpieczne, że chciałby trochę od tego odpocząć miał takie wrażenie, śledząc właśnie ubiegłoroczną wyprawę, że bardzo przybyło w Polsce specjalistów od wspinaczki wysokogórskiej także tej zimowej w zasadzie każdy czuł się uprawniony do tego, żeby pouczać tych ludzi, którzy tam w granicznych warunkach walczą o to, żeby wejść bezpiecznie zejść też miał takie wrażenie, że liczba specjalistów od tego jak chodzić najwyższe góry świata do bardzo się zwiększyła no tak tak specjalistów od pouczania rzeczywiście nie nie brakowało ja rozumiem, że temat jest bardzo kontrowersyjne zresztą himalaiści sami często o tym, mówią sami często mówią o tym w sposób kontrowersyjny Reinhold Messner nawet stwierdził coś takiego rzeczywiście trzeba być może wariatem może trzeba mieć jakieś problemy z inteligencją, żeby iść gdzieś, gdzie człowieka czeka na niebezpieczeństwo gdzieś, gdzie można zginąć, ale z drugiej strony, dlaczego mielibyśmy słuchać połamania kogoś, kto tam nigdy nie był i mnie to trudno rozstrzygać, bo nie chciałbym tutaj nikogo urazić natomiast traktowanie himalaistów jako klub samobójców jest mi obce, ponieważ znam ludzi, którzy chodzili w góry i byli ludzie wybitnie inteligentni byli to ludzie, którym można było zaufać jeśli chodzi o ich traktowanie własnego życia na stawianie karków w górach, ale doznania są przecież każdy z nas chodzi po górach tylko mniejszych i wie, jakiego rodzaju to są emocje trudno tego odmówić ludziom, którzy robią to tylko po prostu są lepiej przygotowani najwyższym poziomie w związku z tym też niebezpieczeństwo jest wyższa, choć na chwilę do 2 działo się także sporo w tym sezonie zimowym pod K2 ruszała tam pewna wyprawa, którą uda się nie powiodła, która w ogóle czyni ten szczyt cały czas niezdobyta polis może parę słów o tej wyprawie na Polski troszkę zaskakującej z naszego punktu widzenia dla mnie zaskakujące były komunikaty po wyprawie, bo z nich wynikało, że po prostu nie zdawali sobie sprawy co się tam wydarzy coś tam może wydarzyć nie zdawali sobie sprawy w ogóle skali trudności w związku z tym nawet nie osiągnęli jakiś szczególny i wysokości po prostu w pewnym momencie zobaczyli ach, jak tu wie jak to jest zimno, że trzeba przenocować, że sprzęt jest rozrywany przez wiatr, bo wiatry na K2 to jest największy problem zresztą w ogóle w Karakorum ten mikroklimat jest koszmarny jeśli chodzi o wiatr jeśli himalaista jest wystawione na wiatr wiejący z prędkością 150 km na godzinę więcej no to temperatura np. -153-20 stopni nagle staje się temperaturą odczuwalną tak koszmarną, że nie jest w stanie tam wytrzymać dlatego wyprawa Nepal ska, która była nawet dość poważnie traktowana przez np. ludzi polskiego himalaizmu zimowego nie wykluczali, że to się może udać ona właściwie kompletnie nie nawet niespecjalnie się zaczęła już się skończyła Polacy, którzy przygotowują się do przyszłorocznej próby wejścia zimą K2 też są w tej chwili wysokich górach co tam robią no i przygotowują się to znaczy to jest tzw. sprawa unifikacja Nina, która polega na poszukiwaniu młodych polskich wspinaczy, którzy są technicznie znakomici, czyli to ci przysłowiowi, którzy na 1 palcu wiszą jakieś przewieźć na skalę, ale nie mieli wcześniej kontaktu z górami wysokimi, czyli nie mogli się zmierzyć z chorobą wysokościową np. jak organizm czeka reaguje, bo każdy ma na to odporności inną dopóki tam się nie znajdziemy to trudno to wszystko sprawdzić oni pojechali, żeby na siedmiotysięcznik kubatura Sar właśnie w Karakorum z tym wszystkim się zapoznać, bo wyprawa zimowa ta nasza następna narodowa miała pójść w grudniu tego roku, ale ze względu na kontuzje różnych czołowych polskich himalaistów nie mogła pójść po prostu nie mieliśmy składu trzeba ten skład uzupełnić, czyli ci wszyscy młodzi ludzie mówią o znakomitych predyspozycjach do wspinaczki muszą się zmierzyć z górami wysokimi z wiatrem, żeby właśnie nie było jak w przypadku wyprawy na polskiej, że stanie ktoś taki na dużej wysokości powierzy boli głowa poza tym jest mu zimno, bo trzeba z tym wszystkim się oswoić to jest to ile sobie jesteśmy w stanie wyobrazić piekło na ziemi aż takie wrażenie, że ta przyszłoroczną wyprawą, który już teraz mówi się całkiem sporo też będzie po pierwsze, takim wielkim medialnym sią i po drugie, czy możemy spróbować przewidywać ona się tym razem zakończy powodzeniem, czyli zdobycie szczytu bezpiecznym zejściem w sieci uczestników do bazy na Adam Bielecki twierdzi, że absolutnie jest możliwe wejście bez użycia budki z planem to uważałbym za wręcz karygodne jeśli za święto krat czy nawet jeśli chodzi o K2, czyli nie jest ostatni ośmiotysięcznik już owiany legendą ostatni niezdobyty zimą szczyt czy to się może powiesz no pewnie się może powiedzieć, bo nie wyobrażam sobie, żeby poważni ludzie jak Krzysztof wielicki czy właśnie Adam Bielecki czy Piotr Tomala, który zarządza pH ZM szli tylko po to, żeby tam znowu po 3 miesiące spędzić lądować c i i wrócić bez niczego na pewno to jest Piotr Tomala, mówi że dla niego to jest życiowe marzenie życiowe wyzwanie, więc to na pewno jest realne natomiast ci się to uda nam już wielokrotnie się nie udało zresztą z Denisem Urubko przecież też tak było, że wydawało się, że podejrzewaliśmy go w rządzie na ten zwrot PIT po to, żeby się tam aklimatyzować, a potem płynnie przeskoczy na K2 jak się okazało nawet dla tak genialnego himalaisty to nie jest takie proste pewnie jeśli zdobędzie zwrot PIT nawet jego noga na K2 już nie powstanie tej zimy Dariusz Wołowski dziennikarz gazety wyborczej były moim państwa gościem Marcin Wesołek do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Z pakietem "Aplikacja i WWW" - niezbędna wiedza zawsze pod ręką!

KUP TERAZ do 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!