REKLAMA

78. Rytuały przeciw złu. Dimitrova i Stawiszyński o kompulsjach i obsesjach

Nasze wewnętrzne konflikty
Data emisji:
2020-02-19 19:00
Czas trwania:
41:52 min.
Udostępnij:

W najnowszej odsłonie „Naszych wewnętrznych konfliktów” rozmawiamy o kompulsjach, przymusach i obsesjach. A zatem o symptomach, od których - jak twierdził Zygmunt Freud – zaczyna się psychoanaliza. Zaczyna się, bo nasze „ja”, dotąd przekonane o swojej sprawczości i wolności, konfrontuje się z czymś, co jawi się mu jako obce i wrogie, ale czemu nie jest w stanie w żaden sposób się przeciwstawić. Cóż to za doświadczenie - przymus wykonywania jakiejś czynności, obsesyjne, prześladujące, powracające myśli? Co się w nim odsłania - poza autonomiczną naturą nieświadomości, potężnego obszaru w naszym umyśle, z którego istnienia nie zdajemy sobie na co dzień sprawy. Istotnym wątkiem w rozmowie Cvety Dimitrovej i Tomasza Stawiszyńskiego staje się apotropaiczny.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry czytelnik prowadzi Tomasz Stawiszyński dobry wieczór albo dzień dobry będziemy się rozmawiali o obsesjach kompozycja przymus SACH różnego rodzaju, ale jak to zwykle bywanie skupimy się powiedzmy wyłącznie na perspektywy klinicznej trochę będziesz opowiadała o trochę o takiej perspektywy klinicznej tylko będziemy się starali jakieś wydobyć z tego głębsze sensy i kontekst, skąd wiesz, że głębsza no bo już odbyliśmy rozmowy wiem, że zdobywaliśmy głębsze, Rozwiń » bo to jest właśnie taka magia Radia, że niby na początku państwo słuchają tego naszego wprowadzenia te referencje, żebyśmy nagrali to wcześniej my wiemy co powiemy za chwilę może państwo jeszcze tego nie wiedzą państwo dopiero usłyszą, a myśmy już rozmawiali wcześniej, więc to jest jasne, ale efekt, ale wydaje się, że naprawdę jest spektakularna sprawa, którą umożliwia najnowocześniejsza technologia, jaką mamy tutaj w radiu TOK FM i którą stosujemy dumnie w tych podcast to właśnie no w każdym razie będziemy się temu przyglądali pod jakimś głębszym kontem kulturowym także i o tym, jakiego rodzaju właściwie doświadczeniem jest takie poczucie, że coś mnie za mnie z czego, z czym się nie identyfikuje co postrzegam jako przeżywamy jako siła obcą zmusza do tego, żebym wykonywał jakieś czynności, mimo że wiem, że to jest absurdalne, więc co tego rodzaju doświadczenie właściwymi odsłania czym ono jest o tym, będziemy rozmawiali, ale zahaczy o kościół katolicki np. i o to w jaki sposób pewne praktyki w tym kościele obecne mogą wzmacniać takie tendencje do do no pewnego trybu samo obserwacji, który łatwo może się przerodzić właśnie rodzaj takiej obsesyjna kompulsywne struktury także bardzo myślę interesująca będzie to rozmowa, którą państwo oraz usłyszą tak mówię, bo już jak powiadam znam Jeff zainteresował mamy nadzieję, że państwo również moi zapraszam nasze wewnętrzne konflikty podcast psychoterapeutyczno filozoficzny Tomasza Stawiszyńskiego obsesji kompulsji zjawisko powszechnie znane prawdopodobnie cechujący niektóre zachowania myśli każdego państwa, a jednak do tej pory jakoś nie udało nam się tutaj bliżej temu przyjrzeć kompulsywnie unikaliśmy tematu kompulsywnie może konkursy nie unikaliśmy może zarazem obsesyjnie myśleliśmy na jego temat, ale w każdym razie z różnych powodów trudno było się nim zająć jeszcze, że mówiąc też w tej chwili odczuwam jakiś opór broni teoretycznie wszyscy wiemy mniej więcej do czego się to odnosi od razu przed oczami stają na jakiś postać z filmów seriali detektyw Monk np. tak, by te zazwyczaj właśnie takie pierwsze skojarzenie w ogóle dotyczy obsesji dotyczącej np. czystości porządku symetrii takiego też nie wiem mówi się taki nasuwa obraz bardzo skrupulatnie wypracowanego w kant Hernik to nie jest albo odpowiednio naciągniętych sznurówek ręczników poukładanych tak ładnie równo w kostkę, ale właściwie całe spektrum nie chcę być tylko zaburzeń czasem zachowań, czyli już osobowość obsesyjna kompulsywne to jest trochę co innego, ale powiedzmy żonę na jakimś kontinuum albo można w takich kategoriach myśleć to nie jest cel tak łatwo do zrozumienia w pewnym sensie to znaczy ja się np. może obawiam tej rozmowy w związku z tym, że tak naprawdę pewne nasze zachowania sposoby myślenia poza swoje sposoby radzenia sobie z emocjami są bardzo racjonalne jak tutaj się sprzeciwić w postępowaniu racjonalnemu, a np. takie właśnie mechanizmy obronne jak racjonalizacja intelektualizm racja moralizatorskie czasem są bardzo charakterystyczne np. dla takiego obsesyjnego sposobu radzenia sobie z niechcianymi uczuciami wiem, że w ogóle ten temat jest bardzo pierwotne ją do takiego niezwykle fundamentalnego doświadczenia, które stoi u podstaw psychologii świadomości odwołuje się wschodnie świadomości tak szeroko rozumianej to znaczy całej tej tradycji od frajda wywodzącej przez Junga później przez różne inne postacie które, która snuje refleksję tak na pograniczu właśnie filozofii i jakieś literatury i obserwacji empirycznej ale, ale nie prowadzone środkami takimi bardzo rygorystycznymi tylko właśnie wypływającej z takiej interakcji człowieka człowiekiem Otóż w tym sensie to prowadzić takiego bardzo fundamentalnego doświadczenia dla całego tego nurtu charakterystycznego, że odzwierciedla taką tezę frajda słynną, że psychoanaliza się zaczyna od symptomów coś takiego kraju powiedział wykładach pierwszych wykładach ze wstępu do psychoanalizy no i teraz mecze oczywiście można rozumieć ale, ale takie podstawowe bazowe rozumienie polega na tym, że syn tam jest czymś co konfrontuje ego z jego właśnie ograniczoną sprawczości to znaczy tym, że nagle ja, który swoim doświadczeniem mogę sam siebie postrzegać jako bardzo długo jak właśnie taki ze sobą jednolity przejrzysty dla siebie racjonalny działający w zgodzie ze swoją wolą nagle się zderza z czymś co też jest jakoś w obszarze mojego umysłu czy na jego doświadczenie, a jednak co przeżywa mojej co moja świadoma przeżywa jako coś obcego jako jakiegoś intruza jako pewną siłę przymus, który nie nakłania w sposób przemożny zrobienie jakichś rzeczy, których nie jestem w stanie sobie odmówić do nie wiem jakiś myślicie czy pojawia się w formie jakichś myśli, których nie jestem w stanie od siebie odpędzić jak nawracający wątków, które w głowie się zaczynają kumulować i to doświadczenie jest niezwykle fundamentalna i ważne no bo ono dopiero o racie jest jest warunkiem koniecznym autorefleksji takiej pogłębionej, które ja zaczynam rzeczywiście dostrzegać różne rzeczy, których być może wcześniej nie widziałem, bo oni świadomość ma to do siebie, że tak działa żyją sobie z tego sprawy nie zdaje jak sama nazwa wskazuje, a moment, w którym konfrontuje się z tym symptomem jest właśnie takim momentem inicjacji rzeczywistość cecha, czyli rzecz, że symptom jest takim właśnie taką werwą takim takim głosem, który przez, który za pośrednictwem, którego przemawia nasza nieświadomość co oczywiście odsłania wewnętrzne pęknięcie nie też brak tożsamości z salą podmiotu tego, że no z gruntu nie jesteśmy w celu istotami absolutnie racjonalnymi i zdolnymi do pełni nie wiem do pełnej jakieś kontroli też na samo czy taki jakiś samowiedzy, czyli że nie jest takie pęknięcie pewnego mitu, na którym oparte było myślenie też taki postęp też wcześniej, ale taki postu post kartezjański myślenie filozoficzne oczywiście to ciekawe, że właściwie tak 1 wcześniejszej koncepcji psychoanalityczne to są koncepcje i właśnie dosyć dobrze opisane sformułowane właśnie za pośrednictwem np. tego tej osobowości tego rysów obsesyjnie konkurencyjnego to jest akurat zjawisko wcześniej jakoś usystematyzować rozpoznawane opisywane w tej literaturze psychoanalitycznej nie właśnie i to jest jakimś symptomem w pewnym momencie, bo znakiem czasów, w których właśnie różne wartości wysoko cenione przez takie właśnie charakter obsesyjną kompozycyjne o obsesyjną kompulsywne są okazują się być na jakiś sposób niemożliwe do utrzymania i spełnienia, ale to już jest z punktu widzenia naszej dzisiejszej rozmowy dosyć zamierzchła historia no bo czy rzeczywiście dzisiaj patrząc na to jak formuje się tego typu zachowania czy symptomy czy sposób radzenia sobie z emocjami czy dzisiaj rzeczywiście mamy do czynienia z sytuacją, w której np. narzucane nam są pewne pewne normy, gdzie pewne rzeczy są waloryzowane w taki sposób, że podporządkowanie się im jest pewnym wymogiem do społecznej, ale też pierwotnie oczywiście rodzinnym to są różne takie sygnały dyscyplinuje dyscyplinujące, które otrzymujemy od rodziców oczywiście w dobrej wierze po to, żebyśmy nie zyskali pewne umiejętności radzenia sobie świecie i zmierzam do tego, by oni nie chcą jakoś pozostać pozostać, jakby na poziomie opisu zmierzam do tego że już dzisiaj tak naprawdę wcale nie mamy do czynienia ze światem, w którym tak surowe normy jak w tym świecie powiedzmy w ówczesnej psychoanalizy obowiązywały obowiązują to znaczy że, że jednak tutaj nie mamy takiego momentu napięcia pomiędzy podporządkowaniem się pewnym normom zasadom i tłumieniu albo radzeniu sobie radzenie sobie z jakimi uczuciami właśnie taki sposób, że ono postrzegane są one jako niepożądane niechciana np. różne impulsy i impulsy seksualne czy agresywne myśląc właśnie kategoriach bardziej tamtego języka nie dzisiaj tak naprawdę mamy raczej do czynienia być może takim poczuciem, że jest chaos i rozprzężenie i że nie ma norm i że ten nie istnieją, a zarazem, jakby te formy radzenia sobie z rzeczywistością, czyli właśnie jakieś takie bardzo często teraz myślę chyba czy nie nie wiem czy częściej, ale chyba przynajmniej jest bardziej obserwowane nie za pośrednictwem różnych kompulsywne zachowania jest czymś cenę cały czas towarzyszy tak, bo te statystyki jednak pokazują, że coraz więcej tych zaburzenia co zdarza, że one są w czołówce generalnie od od dłuższego czasu oczywiście wielka plastyczność legendarna myśli psychoanalityczne pozwala ująć oba te kontekst i nie ma pomiędzy tym żadnej sprzeczności, że oto w świecie niezwykle surowym takim naszpikowanym aż od norm reguł bardzo intensywnie egzekwowanych pojawiają się tego rodzaju zaburzenia i świecie takim chaotycznym amorficznych, w których reguł, którym właśnie reguł nie ma też one pojawiają, bo w obu przypadkach one stanowią jakąś reakcję paradoksalną na na na sytuację tak też, że można nie patrzeć jak na pewną reakcję, która w warunkach taki bardzo represyjnej rzeczywistości no właśnie stanowi rodzaj posuniętego do absurdu rygoru, który zarazem jest jakąś formą właśnie rozładowywania napięcia, które może wiązać z koniecznością takiego wiązania różnych swoich odruchów impulsów i i pragnień, a w drugim przypadku mogą właśnie stanowić rodzaj takiej reakcji na chaos to znaczy jakąś formę też takiego rytualnego oswajania chaosu no chyba trzeba powiedzieć 1 rzecz o tych przymusowych zaburzeniach, że one spełniają nasze zaburzenia obsesyjne kompulsywny czy kompulsywny gdzieś wykonuje np. bo to jest 1 z odmian, że się np. wykonuje jakiś czynności w sposób przymusowy nadmiarowy zdecydowanie właśnie klasycznym przykładem jest mycie rąk po kilkadziesiąt czasem kilkaset razy albo wykonywanie albo albo np. no nie wiem liczenie płyt chodnikowych albo nie na wstępowanie na przerwę w płytach chodnikowych albo właśnie jakieś no ja się zetknąłem np. taką sytuację, że ktoś kiedyś widział księgarnie musiał podejść i przeczytać po kolei wszystkie tytuły książek, które na tę to było poważne zaburzenie to był cios, który z tego leczył psychiatrycznie, bo miał rzeczywiście taki rodzaj przymusu polegającego na tym, że musiał przeczytać wszystkie po kolei domu często uniemożliwia ona przed docierania na spotkania na czasy tak dalej powiedział, że będzie to przed 5 księgarni po drodze i no, więc to są wszystko takie czynności, które w każdym razie spełniają funkcję po tropach liczną, czyli odpędza dającą zagrożenie czy jakby taką, niwelując zagrożenie rytuały potroić na różnych społecznościach pierwotnych służyły właśnie odgania Aniu, złych duchów niwelowaniu możliwości wystąpienia jakiejś katastrofy albo w ogóle jak takiemu przeciwdziałaniu niejasne zagrożeniu, które brało jakiż znów przeczyć tak dalej no i tutaj ten rodzaj takiego wykonywania tych wszystkich czynności też w jakim sensie temu służy to znaczy jest to jakaś forma radzenia sobie z napięciem lękiem zagrożeniem te rytuały w jakim sensie służą temu, żeby osiągnąć stan spokoju nawet jeśli ten stan jest tylko na chwilę uzyskuje się ten rodzaj takiego takiego zaspokojenia wyłącznie na na moment w uzależnieniach jest podobny mechanizm nie od rzeczy jest to, że bardzo często łączy się ten rodzaj jest kojarzony z takim kompulsywne kompulsywny mi zachowaniami tutaj dużo rzeczy powiedziały wsi i jeżeli do wszystkiego się na pewno nie odniosę ale począwszy od psychoanalizy, w której wszystko można zmieścić tak dalej to myślę, że jednak poruszamy w tym samym zestawie w polu odniesie, czyli właśnie tutaj nie ma takiego paradoksu aż tak dużego w takim sensie, że być może konstruowanie pewnych form zachowań właśnie dyscypliny rytuałów itd. jest próbą nadania jakiemuś jakieś struktury i porządku chaosowi, więc cały czas poruszamy się właśnie wokół poczucia właśnie wpływu sprawczości kontroli tylko kolejny paradoks, który odsłania i którym teraz powiedział na gruncie rzeczy to jest właśnie pewnie pewna próba radzenia sobie z niemożnością zapanowania nad rzeczywistością siłą rzeczy to znaczy po pierwsze nie jesteśmy w stanie kontrolować w sposób absolutny naszych uczuć po drugie na pewno nie jesteśmy w stanie kontrolować zachowań innych ludzi nie mówiąc o wydarzeniach w świecie rzeczywistym, na które możemy mieć mniejszy lub większy wpływ, ale nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć zaplanować, a zarazem takie bardzo ścisłe organizowanie sobie rzeczywistości, czyli właśnie wykonywanie pewnych rytuałów jest magiczną próbą zapanowania nad tym nad nad tym co nieprzewidywalne nad tym co jest właśnie nie do ogarnięcia przez nas samych, które daje iluzję jakiś taki właśnie kontroli, ale paradoksalnie wpędza wstęp skrajnego braku kontroli, czyli przymusu powtarzania nieustający jakich czynności, chociaż tutaj jest oczywiście o wiele więcej znaczeń pytanie też, jaka jest funkcja tego myślę, że w przypadku takich działań różnych osób one oczywiście bardzo różne rzeczy oznaczają, ale ciekawe, że to jest taki styk właściwie wodne czy coś co mogłoby być w zastępstwie myślenia religijnego to znaczy, że tutaj przesuwa się to cała odpowiedzialność to co kiedyś mogliśmy tłumaczyć pewnymi mitologia ami związanymi z funkcjonowaniem rzeczywistości tłumaczymy sobie za pośrednictwem własnych własnych działań, czyli np. zapobiegamy pewnym wydarzenia, jeżeli się bardzo boimy, że coś złego się wydarzy to zakładamy, że jeżeli wykonamy magiczny rytuał w postaci tak, że policzy nie wiem płyty chodnikowe albo nie nastąpi na jakiś na jakąś krawędzi tak dalej to zapobiegniemy temu wydarzeniu oczywiście nie ma żadnej korelacji przynajmniej no w tych rejestrach, których jeszcze się poruszałem być może fizyce kwantowej kiedyś coś na ten temat powiedzą albo się nie pokusi się od Ree nie ma korelacji pomiędzy naszym takim postępowaniem rytualnym tym, że jakiś sposób czemu zapobiegamy, ale paradoksalnie w ten sposób zyskujemy poczucie kontroli na jest to kwintesencja takiej postawy i zachowania neurotycznego, czyli próba rozładowania, mówi że zbudowania napięcia nie wiem tylko jest rozładowanie napięcia, ale zapanowania nad tym co sami w pewnym sensie generujemy to jest jakby absurd paradoks tej sytuacji no tak tak nie oczywiście w tym sensie ma to cechy klasycznego rytuału magicznego, że co prawda rytuały magiczne zależy jakich w jakiej magii oczywiście, ale chcę powiedzieć, że niektóre działają minął w Miodową nie wiadomo w skokach natomiast rytuały magiczne są oparte o pewnego rodzaju czy wypływają z pewnego rodzaju światopoglądu oczywiście takiego światopoglądu, który w, którym obowiązuje zasada sympatii to znaczy pewnej odpowiedniości pomiędzy makro kosmosem mikrokosmosy pomiędzy pewnymi przebiegami zdarzeń i obiektami i sposobami ich zachowywania się w świecie w ogóle, a jaką musi jakimś małym modelem, w którym operuje osoba rytuału dokonująca założenie takie właśnie pewnego rodzaju operacja wykonywana na symbolicznie odwzorowane sytuacji, na którą chcemy wpłynąć wywołuje makro skali jakiś rodzaj zmiany tutaj oczywiście ojca światopoglądowej strony takiej świadomej rozbudowanej formie nie ma no ale na pewno zależność tego rodzaju na zasadzie pewnej też nieświadomej struktury jest montowana w tego rodzaju tego rodzaju za zaburzenie, bo ktoś, kto rzeczywiście ma wrażenie, że nie był w momencie, kiedy wykona jakiś szereg absurdalnych czynności to zapobieżenie czemuś, czego się obawia co zazwyczaj jest zasadniczo od niego niezależne to znaczy, żeby w ogóle ta struktura mogła w ten sposób pracować to zazwyczaj są to jakieś zagrożenia, które na, na które wpływu realnego nie mamy na to trzeba rzeczywiście, jakby przynajmniej w tle miecz pracującą jakąś taką magiczną struktura myśl, której właśnie to, że ja tam coś policzą albo, że dziś zatrzymamy ileż razy, że nie nastąpi na płytę chodnikową to spowoduje, że coś tam się złego nie wydarzy na jak co znaczy tylko tutaj podejść taki przykład dosyć skrajnych np. od nas nie zależy nic natomiast nie można odmówić pewnej racjonalności postępowaniu osoby, które dajmy na to czeka na jakiś zabieg w szpitalu oczywiście w związku z tym przeżywa lęk obawy jest dla niej bardzo stresujące i w oczekiwaniu na to wydarzenie w sposób skrupulatny pakuje i przy przygotowuje wszystkie przedmioty niezbędnej do tego pobytu w szpitalu sprawdza i upewnia się wielokrotnie właśnie w pewnym sensie nadmiarowy co do tego czy czegoś jej np. nie zabraknie, chociaż wśród tego niewiele zależy to znaczy, że nie wiem czy to jest akurat bardzo dobra ilustracja, ale na można uznać, że jest pewien sposób czy gdyby popatrzeć na samą czynność to jest bardzo racjonalne ktoś w sposób w sposób pragmatyczny podchodzi do rzeczywistości próbuje się czegoś przygotować itd. to co nie jest odsłonięte pod tym ty to jest to, że to jest jakaś próba radzenia sobie z napięciem związanym z tym na co się wpływu nie ma, więc to jest oczywiście jeszcze w takim na takim poziomie mało ekstrema natomiast staje się to ekstremalny w tym sensie, że jeżeli ma się poczucie, że od tego zależy rzeczywiście to co się wydarzy i po prostu przymus jest tak silny, żeby jakiś sposób zachować, bo inaczej się czemu nie zapobieżenie to jest no myślę, że sytuacja związana z bardzo dużym cierpieniem, bo tak naprawdę oczywiście poziom i obszar niewiedzy braku wpływu jest tutaj ogromne, a zarazem wewnętrzne przeświadczenie o właśnie poczucie wpływu i kontroli nieproporcjonalnie duże tak myślę też trzeba wspomnieć o tym, bo, bo to też jest rzeczywistość przynajmniej jakiejś części osób cierpiących na ocenę, czyli właśnie obsesji kompasy, gdy sorter, czyli te zaburzenia obsesyjne kompozycyjna, że często jednak są sytuacje, w których skala intensywność i na natężenie właśnie tego tych czynności przymusowych jest tak gigantyczne, że właśnie nad niema przestrzeni na takiego rodzaju struktura, której mówiliśmy to znaczy często także ludzie po prostu doświadczają jakiegoś potwornego przymusu wykonywania rzeczy zupełnie bezsensownych już nawet nie ma takiej dynamiki, która jest w lżejszej postaci możliwa do wychwycenia, że ma ten moment jak duże, że jest obawa napięcie lęk później wykonywana czynność rodzaj ulgi później znowu powtarza, że ta struktura tylko, że ma wyłącznie już właściwie takie bardzo bardzo mocna z przy tak bardzo mocny przemoc, które nie pozostawiał, jakby właśnie przestrzeni na nic innego to jest też obok myślę psychozy taki rodzaj są pisał o tym na cytat to 2 autorzy psychiatrzy w takiej książeczce riali i mentol ilu nas zapomniał w tej chwili ich nazwisk to taka niewielka książka, która ukazała w latach siedemdziesiątych osiemdziesiątych była rodzajem takiego odpowiedzi bardzo zgrabne i ciekawej i mało ideologicznej na różne konstruktywizmu liczne teoria które, które się tam pojawiły w obszarze myślenia o psychologii psychiatrii, czyli takie, które opowiadały, że w zasadzie mamy do czynienia wyłącznie konstruktem społecznym z jakąś metodą piętnowania innych tych ludzi czy etykietowania tych ludzi, którzy mają jakieś poglądy albo doświadczenia odmienne od większości wnętrz autorzy podają właśnie psychozy i i OCD jako przykład czegoś co jest tak po prostu namacalne substancja palna to znaczy jak widzisz kogoś, kto rzeczywiście jest w tego rodzaju tego rodzaju przymusie i właśnie nie jest w stanie kompletnie poradzić sobie z jakimiś z jakimiś wewnętrznymi takimi nakazami, które które, którego pchają do wykonywania jakich zupełnie absurdalnych z perspektywy zewnętrznej czynności właśnie nie wiadomo opłaca zupełnie i on jest w tym ma poczucie uwięzienia w tym nie jest w stanie nic z tym zrobić po prostu jest całkowicie od tego uzależniony no to w dobitny ilustruje jednak realność cierpienia psychologicznego i właśnie z taką jego nie redukowali nią naturę czy nie redukowali charakter czynu i w tym sensie znowu psychoanaliza zaczyna się od symptomów to znaczy symptom właśnie to odsłania odsłania też rzeczywistość psyche już mówiąc językiem bardziej Ługowski MO odsłania realność psychiki, która jest rzeczywistością dostępną nam przede wszystkim w pierwszym w pierwszym w I instancji dostępną za pośrednictwem, której doświadczam każdej innej rzeczywistości, w której jesteśmy zanurzeni, która stanowiła pierwotną przestrzeń naszego doświadczenia i ona jest czymś autonomicznym realnym i to właśnie uwidacznia w momencie, kiedy coś, o czym wiemy racjonalnie, że jest iluzją, że nieprawdą, że nie musimy wcale tych rąk mecz już posługujemy się tym przykładem najbardziej sztandarowym no bo zdajemy sobie sprawę z tego, że jak wygląda świat bakterii jak funta ich realne realne zagrożenie z ich strony płynące itd. czym jest umycie rąk centra możemy to wszystko wiedzieć widzieć, że inni ludzie myją ręce tylko od czasu do czasu i żyją, a jednocześnie nie nie jesteśmy w stanie nic kompletnie z tym zrobić no to niewątpliwie niewątpliwe doświadczenie realności psychiki tak, ale wiesz to jest właśnie ciekawe, bo wiemy nie wiemy zarazem podaje przykład dlatego tutaj jakoś unika sformułowania demo CD czy oczy czy osobowość zaburzenia, bo to jest nie różne rzeczy się tutaj wpisują w te kategoryzacji więc, jakby nie wrzuca do wszystkiego do 1 worka w takim sensie, że jakaś taka diagnoza powiedzmy, że psychiatryczna to jest inna sytuacja niż to, że wszyscy mamy skłonności do pewnego zostało zachowań tego spektrum tutaj niekoniecznie jest to i jakieś niepokojące czasem nawet może być pozytywne szerokim sensie to znaczy nie może mieć jakąś konkursy robienia różnych rzeczy, które są społecznie dobrano w ogóle, jakby cechują nas różne kompulsywne zachowania albo z kolei na ten rodzaj obsesji związanej z myśleniem detalicznym o różnych rzeczach też może być czymś co jest no daje interesujące owoce np. na polu nauki czy czy czy rozważań filozoficznych itd. jakoś przyp myślę, że nasze nasze rozmowy przesunęła się bardziej przestronne strony myślenia o konkursach i o tym co jest wyrażane poprzez działanie, czyli takim właśnie przymusie załatwiania pewnych trudnych do zniesienia stanu w wewnętrznych poprzez działania niekoniecznie poprzez myślenie zresztą w tym myśleniu też czekamy do myśli jak sam powiedziałeś tą czymś co czasem przychodzi skądinąd jakiejś innej rzeczywistości często to są myśli absurdalny, których nie sposób od siebie odsunąć ewakuować właśnie jakoś tak nie sposób je sobie też racjonalnie przetłumaczyć na coś co jest no np. bardzo mało prawdopodobne, ale to jest taka sytuacja, kiedy jednak mówimy o względnie zdrowym funkcjonowaniu, czyli jesteśmy w stanie zaobserwować to mieć krytyczne stosunek do tego co robimy, nawet jeżeli to jest bardzo skrajnej postaci takiej, która uniemożliwia nam życie to jest inna sytuacja, kiedy wiemy jak już częścią swojego umysłu, że to nie powoduje takich konsekwencji, bo są takie stany mentalne, których coś takiego wydaje się absolutnie spójne z doświadczeniem osoby czy no to jest rzeczywistość, jeżeli ja nie wykonam np. tej czynności to stanie się coś złego tutaj nie ma takiego myślenia że, że to jest coś co jest jakąś oznaką mojego np. wewnętrznego konfliktu napięcia psychicznego radzenia sobie z czymś i w przypadku tego mycie rąk, którym powiedziałeś to jest taki przykład powiedzmy, że może być pewnie różnie można interpretować, ale takiego mechanizmu obronnego anulowania czyli jakby radzenia z poczuciem winy np. może wstyd czasem za pośrednictwem pewnego działania, które ma jakąś odczarować konsekwencje te straszne konsekwencje sytuacji i to co jest problematyczne jest to, że to często dotyczy wcale nie działań, które są realnie się wydarzyło świecie tylko np. bardzo naszego krytycznego stosunku do myśli uczuć, które mamy głównie do uczuć, czyli że nie wolno nam pomyśleć sposób wrogi i agresywne albo mieć nic jakich impulsów agresywnych wobec kogoś, bo to już świadczy o tym, że jesteśmy źli albo przeżywamy to taki sposób, że już to temu komuś robimy to znaczy, że nie ma rozłączył ości pomiędzy myśleniem o tym, że to jest dowodem na to, że coś już jest oznaką jakiegoś naszego nie wiem jakiś naszej dysfunkcji psychicznej wtedy bardzo często ta potrzeba radzenia sobie właśnie z tymi trudnymi przykrymi niechcianymi niepożądanymi uczuciami się pojawia, kiedy mamy jakąś głęboką potrzebę silną moralnej nieskazitelności te moralną nieskazitelność nie polega na tym, że nie posiadamy pewnych uczuć myśli, które nie należą do tych najbardziej przez nas uprawnionych i pożądany dlatego myślę, że 1 z takich instytucji, które najmocniej generują tego rodzaju zaburzenia nie mam na to dowodów empirycznych oczywiście w postaci statystyk, ale myślę że, że coś jest na rzeczy pamiętam zresztą no zaraz po, o czym pamięta, ale tą instytucją, którą mam namyśli jest kościół katolicki czekała kościół katolicki i ten rodzaj bardzo niebezpiecznej brutalnej inwazji w wyobraźni i psychikę, której przedstawiciele tej instytucji dokonują bardzo wczesnym wieku w postaci spowiedzi dziecięcej kiedyś Tadeusz Bartoś napisał znakomity tekst w Newsweeku na temat spowiedzi właśnie we wczesnym wieku i wzywał do tego, żeby zakazać tego rodzaju praktyk i żeby chronić dzieci przed kontaktem z tego rodzaju praktyką rytuałem no właśnie, dlatego że masz to jest oczywiście metoda takiego dosyć wczesnego instalowania w ludzkiej wyobraźni różnych struktur zależności od instytucji to są bardzo przemożna wyobrażenia bardzo takie sugestywne napakowany emocjami, wbijając jest dziś niezwykle głęboko jest to jest pewna metoda pozyskiwania pozyskiwania ludzi po prostu natomiast pamiętam sale tekstów po tym po tym artykule Bartosza listów także, które przychodziły do gazety, w której to się okazało też były publikowane w internecie, gdzie ludzie właśnie opisywali traumatyczne doświadczenia swoje własne związane z tym rytuałem, który mam, które byli poddawani we wczesnym dzieciństwie i którego w, których istotnym elementem było właśnie o obsesyjne poczucie braku możliwości kontrolowania swoich myśli takie skupienie na tym, żeby przypadkiem nie pomyśleć czegoś złego, bo to prowadzi do do grzeczności jest właśnie czymś co jest występkiem przeciwko ubóstwu, które to bóstwo przecież twoje myśli nieustannie wszystkie znają obserwuje słyszy to jest coś, czego się dowiaduje w wieku lat 8 teoretycznie, bo przed pierwszą komunią świętą w wieku 8 lat idzie do spowiedzi nawiasem mówiąc Bartosz teologicznie no będąc 1 z najlepszym z najlepszych w Polsce ekspertów od teologii katolickiej i filozofii katolickiej pokazywał, że w ogóle to jest to jest jakiś absurdalny zwyczaj to znaczenie nie ma nie ma nic takiego co miałoby być pierwszą komunią świętą w ramach w ramach teologii katolickiej w jakiś taki właśnie wytwór w gruncie rzeczy kultura w dużym stopniu czy kiedy zaczęły mówić o kościele katolickim jakieś silne efekty tobie się pojawi teraz musi w sposób obsesyjny, składając czynny jest działać to jest właśnie ten rodzaj, jakby takiego takiego wpływu na na psychikę, których jest dewastujące to znaczy sam pamiętam własne doświadczenia z tym, że z tym czymś i pamiętam jak jak na to reagowało no właśnie dokładnie też miałem tego rodzaju struktura to znaczy też się obsesyjnie obawiałem, że zaraz pomyślę coś złego panu Jezusie no oczywiście przychodziły mi bardzo nie czynienie nieparlamentarne określenia na temat pana Jezusa do głowy muszę przyznać w związku z tym, ale byłem przerażony, bo uważam, że coś strasznego tutaj właśnie się siedzi się w tej mojej głowie dzieje i dobry pan Jezus niby dobre, ale też drogi, więc wypłaty oraz dopiekła jest ono po co było upiornym właśnie rozgrywał się w tobie taki najbardziej bazowy konflikt efekty związane z tym, że byłeś wściekły z 1 strony bycie właśnie jakoś kontrolowanym przez te normy narzucane ci z drugiej strony przeżywały strach przed no potępieniem ale, ale jak to mówisz ta to cały czas w tle jeszcze jest, więc nawiązują nawiązuje do początków naszej rozmowy w tle jest kwestia poczucia poczucie winy jeszcze dzisiaj wydaje mi się, że to przesunięcie z powodu braku tak jasno zdefiniowanych norm jest bardziej w kierunku poczucie wstydu tutaj o krok też od takiej problematyki no już były to jest bliżej takiej problematyki narcystycznej, więc jest ciekawe jak to się zmieniło w naszym społeczeństwie np. dzisiaj budowanie struktury rytualnej czy jakichś właśnie trzymanie się pewnych sztywnych norm nawet własnych albo to Niewiem przypisania siebie do jakiejś instytucji czy czy czy bycia jak być jakoś bardzo gorliwym zwolennikiem określonego zestawu wartości albo systemu wartości bardzo często rzeczywiście taką komponent ten wątek przewija w naszych rozmowach ostatnio taką też moralizuje sądzą moralisty ręczną taką, że tutaj jesteśmy wyznawcami tych wartości słusznych prawidłowych dobrych to jest wszystko oczywiście w imię dobra, czyli tego, że jakoś nam jest bardzo trudno sobie sobie mieścić godzić się z faktem, że będą posiadamy różne cechy i skłonności, że w ogóle rzeczywistość jest bardzo złożona próbujemy nad nią w jaki sposób panować nad pewną formą panowania jest też jakiś bardzo gorliwe przywiązanie do np. określonego światopoglądu Teresy dzisiaj oczywiście nie przychodzi to z zewnątrz w postaci 1 oferty, jaką jest np. oferta kościoła katolickiego tak w sensie społecznym tylko można mieć bardzo różne tego typu postawy i przy przy przykleić do rzeczy, które są absolutnie odmienne od no nie wiem tego co jest przez tradycję chrześcijańską np. głoszono no ale do ich masz, bo bez masz wszystko ma nawet tria jogę bardzie jego itd. ale ma też, jakby obrony wszelkich wartości, które skądinąd są no wartościami, które też byśmy bronili tak, ale czy raczej chodzi o funkcje, jakie to następuje nie i o to, że jak mówią takim przesunięciu takiej problematyki związanej bardziej lękiem wstydem poczuciem bycia kontrolowanym lękiem przed przekroczeniem pewnych norm to to to z kolei trzymanie się bardzo silne norm jest może jakąś formą przetrwania w świecie, który jest tak po parkujący właśnie brakiem pewnego systemu odniesień czy właśnie na tyle płynny, że służy to bardziej konstytuowania New poczucia tożsamości i ja i to już jest trochę innego, aczkolwiek widzę wydaje mi się, że następuje tutaj pewne interesujące ciągłość, której oczywiście tutaj teraz nie rozwikła i w ogóle pewnie nie sposób, ale może jest jakimś kolejnym kolejną kontrybucji na naszych rozważań, które toczymy w ostatnim czasie właśnie wokół kondycji współczesność, że tak powiem górnolotnie tak jest bardzo dziękujemy tym razem i zapraszamy na kolejne rozważania rzecz jasna Bartosz Dąbrowski jest wydawcą tego programu mamy maila nasze wewnętrzne konflikty małpa kropkę sami nasze wewnętrzne konflikty na opłatek kropkę FM no właśnie tak do usłyszenia do usłyszenia podcast psychoterapeutyczno filozoficzny tylko na TOK FM w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek w środę po dziewi Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NASZE WEWNĘTRZNE KONFLIKTY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu! A w promocji Black Friday obowiązuje prawdziwe 50% zniżki!

KUP TERAZ 50% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA