REKLAMA

Nie tylko "Czterdziestolatek" – wspomnienie Jerzego Gruzy

Weekendowy Poranek - Maciej Zakrocki
Data emisji:
2020-02-22 07:40
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
18:23 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Maciej Zakrocki dzień dobry ponownie teraz studio zapowiadany już wcześniej przeze mnie gość pani Anna Seniuk w witam państwa dzień dobry wczoraj odbył się pogrzeb Jerzego gruzy on zmarł w nocy 16lutego 87 lat no oczywiście bardzo wiele już od tego czasu powiedziano natomiast co wydaje mi się bardzo było ciekawe w 1 w 1 z pani wypowiedzi, że nie tylko chyba go powinniśmy traktować jako reżysera filmowego teatralnego czy festiwalowego, ale jako dokumentalisty po prostu Rozwiń » świetnie zapisał dzieje ostatnich nie wiem 40 lat tak tak musimy dotknąć tego tematu rzeczywiście zaczniemy myśleć od, a tego serialu, z którego nie uciekniemy, w którym spotkamy Jerzego gruzy, a potem myślę, że powiemy jeszcze coś więcej, żeby się w skupie-li tylko na tym serialu, bo to był człowiek niezwykłych talentów wielu talentów, o których trzeba wypowiedzieć ja wiem, że publiczność kojarzy go jako reżysera tego kultowego serialu i to, że ten serial ciągle krąży gdzieś na różnych kanałach właściwie nie ma przerwy w oglądalności tego co świadczy o tym, że znaczy jest potrzebne ludzie oglądają z różnych powodów oglądają go w 2 to czasy młodości prawda oglądają go drugie trzecie pokolenie już nawet tylko ogląda ogląda z ciekawości właśnie tak jak pan wspomniał jako dokument pewnej epoki taki paradokumentalny film się zrobił teraz bardziej to wejdę słowo, że jest takie ciekawe zjawisko niektórzy nawet z naszego pokolenia możesz się są trochę zaniepokojeni, że spory z tej nostalgii do PRL-u właśnie u młodych ludzi, którzy w związku z tym troszkę mniej widzą te gorsze rzeczy dużego kalibru typu wolność prawda cenzura itd. ale właśnie są zafascynowani warszawskimi neonami ma maluchem jako samochodem taki atak symbolem meblami, które wtedy były produkowane dla nas dzisiaj meblościanka raczej kojarzy się z jakąś tandetę i tak da ta dotyka przeróżnych aspektów tego PRL-u oczywiście, że wspominamy go sentymentem, bo to czasy młodości, ale też to jest dokument już pomijam dosłowny dokument np. budowania dworca centralnego, gdzie kręciliśmy autentycznych czeluściach wykopach i trasy Łazienkowskiej i trasy Łazienkowskiej, ale jest dokument pewnego języka, który myśmy się wtedy porozumiewali i dokument czasu tak jak pan powiedział, że z sentymentem, że młodzież zafascynowana młodsi od nas ludzie też, że pociągnął pan swojego wieku, ale bardzo happy one także młodsze ode mnie, ale ich, mówi że język taki rosyjscy pewne były byliście wiedzieliście weźmiecie prawda to już zrozumieć zrozumie, że rozumie też znikła z naszego języka natomiast myślę, że zazdroszczą nam tego, czego kontaktu z ludźmi nikt nie wpatrywał się wtedy komórki tylko było życie towarzyskie bywało się wydało się znają odbywało się sąsiada, którego grę Leona pierwsza rzecz przy trzepaku dzieci przy trzepaku rozmawiały rozmawiały inne szykował się mówiło się różnych rzeczach odwiedzało się na ulicy rozmawiało się z ludźmi także to jest takie aż żal pomyśleć, że ta epoka odeszła teraz w tramwaju metrze nikt ze sobą nie rozmawia każdy wbija wzrok ze swoją komórkę i nie ma kontaktu z ludzi i to było piękne także pod każdym względem ten serial już pomijam to, że był perłą narusza ową tam każdy odcinek był zamknięty, gdyż całość mógłby być absolutnie filmem fabularnym, gdyby go tak rozszerzyć zresztą może 1 z elementów sukcesu, bo nawet jak ktoś przegapiła wtedy nie było takie proste, żeby sobie nagrać czy czy czas na innym kanale obejrzeć to oczywiście żal, że stracił jakiś odcinek, ale się nie zgubiło jakiejś historii prawda akt z tego tego było fajne tak żyć jak pytam czy wiedzą ile tych odcinków było mówią no na 2001200, bo tak zapadł w pamięć wydaje się, że ten ten czterdziestolatek nam towarzyszył towarzyszył długo bardzo okazuje się za pierwsza seria miała 21 odcinków poza tym już wspomnę tak jak mówiłem z uśmiechem Jerzym gruzie chyba będziemy rozmawiać, że pewne powiedzenia, że zostały w naszej rzeczywistości i egzystują w naszych wypowiedzenie kobieta pracująca żadnej pracy nie boję parę innych takich także jak pan widzi też uśmiecham się do pana do państwa się śmiechem co prawda wczoraj był taki dzień, gdzie już rozstaliśmy się na dobre i mimo wszystko jednak troszeczkę nie zasmucił pewien fakt tyle pięknych rzeczy się powiedziało i na pogrzebie i radio w telewizji o Jurku szkoda tylko, że tak powiedział przypomniał, że wszystkie jego talent ta w momencie, kiedy odszedł od nas ostatnie lata dla Jerzego były wydaje mi się bardzo trudne ciężkie był reżyserem właściwie zapomnianym trochę wiem, że to bardzo źle znosił powstał film ostatni, który niestety nie widziałem go, bo jak był pokaz nie mogą być, ale nasze drogi przecinały w Warszawie w mieście, bo ja w okolicach placu Unii lubelskiej, gdzie Jerzy mieszka często bywałam załatwiam tam miałem swoje sprawy do załatwienia mieliśmy tam wspólny bank taki barek, do którego chodziliśmy tam tak fajnie, że mieliśmy wspólny bank taki barek, w którym w, którym nie spotykaliśmy się piątek siedział nad tym talerzem zupy ze mną czasem i robi na mnie wrażenia takiego mędrca, jakby komentatora świata z innej perspektywy jeszcze nie był ten ten szalony Jerzy, który w siedemdziesiątych latach reżyserował to był, ale nie stracił swojego poczucia humoru wszystko co opowiadał było skryte pod takim sarkazmem ironia i niezwykłą inteligencję, że nigdy wprost nie krytykował tylko jako właśnie przez swoje poczucie humoru to szkoda poczucie humoru odeszło szczególnie zależy na poziomie prawda powiedział mi się wydaje, że trwają wczoraj już Wojciech Pszoniak kiedyś to co żeśmy oglądali właśnie jako komedie czy kabaret tamtych czasów spowodował, że ludzie się śmieli, a teraz rechot uczą trudno to jest takie moc właśnie dot, ale jeszcze mierze inteligencja i poczucie humoru Jerzego to niebyły rechot nie polegało na tym, że odpowiada jakieś dowcipy z nami, że był wesołkiem tylko on też z powiedziałabym pod wąsem w cudzysłowie komentował nas siebie i co było zniewalające Jerzego, że miał poczucie humoru na własny temat mogliśmy się czepiać jego wad jego niedoskonałości wprost to mówić w twarz i śmiał się razem z nami wiedział, że tak jest to było inteligentne poczucie humoru i właśnie pan powiedział nie schodzi uśmiech myślę, że ten uśmiech nam zostanie jesteśmy mu za to bardzo bardzo wdzięczni, że przez tyle lat pozwala nam się po prostu uśmiechać ani rechotać, że to inteligentny bardzo ten żart jego to był 1 z licznych ludzi, którzy do końca zachowali swoje poczucie humoru mimo mimo licznych przecież w tym wieku dolegliwości też komentował je z sarkazmem takim złośliwością pewne, ale uwielbiałem to u Jerzego kiedyś cmentarza mierzy wracam do tego filmu, który zrobił to jest film o Starym reżyserze twórcy, który gdzieś też jest taki zapomniany chciał zrobić sobie nie miał, gdzie jak kim sam to chałupniczą metodą robił jej nie nie znalazło się żadnego sponsora dla niego robi ten film niewiele jest w jakiej długości jest pewnie godzinę może więcej 4 lata ten film ukręcił sobie sam w swoim mieszkaniu po prostu, żeby było tanio i kiedy właśnie niedawno jeszcze w zeszłym roku zapytam go spotkawszy mówi Jerzy ale gdzie mogę zobaczyć ten film, bo chciałabym zobaczyć fotek powiedział, że w Cannes służą właśnie do trochę o tym, reżyserze, dlatego że czasami się słyszy, że jeżeli reżyser zgromadzi na planie tak znakomitych aktorów jak to było chociażby w Czterdziestolatku, bo poza oczywiście tą rodziną Karnowskich, a więc, a więc Andrzej Kopiczyński pani Jagoda Marek no jest tam naprawdę plejada znakomitych polskich aktorów no Janusz Gajos, który też w 1 ze wspomnień teraz mówił, że w, jakim sensie ta rola w Czterdziestolatku pozwoliła mu zrzucić do końca to obciążenie być Jankiem pancernych bo, grając właśnie tego biznesmena, który hoduje kurczaki ma dużo pieniędzy pokazał się zupełnie z innej strony i wtedy pojawiły się też dla niego nowe nowe propozycje czy czy musiał czy musiał Jerzy Gruza reżyserować musiał was prowadzić czy to on miał bardziej na was pomysł w tym filmie czy właśnie wy ze swoim talentem i odczytaniem scenariusza właściwie byliście tylko jakoś tak prowadzeni przez nie uległ tak myślę, że podstawowym sukcesem tego oczywiście pan wspomniał, że nie wystarczy obsadzić aktorami dobrymi czasem, bywa że obsadzi się wspaniałymi aktorami jest absolutna klęska filmu nie wystarczy oczywiście siła tego tego przedsięwzięcia polega przede wszystkim na znakomitym scenariusz, który stworzyli razem z kaplicę po prostu znakomicie napisane nie trzeba było rano na planie zmieniać dialogów zmieniać słów trzeba było tylko ożywić ten dialog u Jerzego pracowało się, jakby tak nic w tym nie ma pejoratywnego niepostrzeżenie i tak jak myślałam też rozmowy myślę, że zdarzają się raz 23× w życiu może nie więcej, a może wcale takie momenty, kiedy odpowiednia grupa ludzi spotyka się w odpowiednim czasie odpowiednim miejscu i w odpowiedniej relacji w odpowiedzi czasach powiedziałabym ja myślę, że te wszystkie sektory tutaj nam się zbiegły i obsada i Jerzy i czasy, które potrzebowały takiego serialu i sam scenariusz wykonawcy to wszystko nagle zbiegło się w 1 punkcie i poczucie humoru łączyły nas bardzo podobne poczucie humoru nas wszystkich i Pietrasiaka Jędrzeja, którego oglądając po latach zobaczyłem, że on po prostu zrobił wielką kreację tej kreacji się nie widzi, kiedy dzisiaj pół metra od od partnera i teraz po latach widzę, że to było bardzo pięknie zagrana bardzo delikatnie przez Andrzeja Kopczyńskiego nie przerysowane nie miał tam nic farsy był bardzo delikatnym wrażliwym i takim człowiekiem onieśmielony nieco infantylnym to było cudownie charaktery zbudowane zostały myśmy je tylko ożywili oczywiście na planie jeżyny z prowadził tutaj uwagę troszkę w ten skromny troszkę tamto, ale tonie było jakieś egzekwowanie Jerzego to wszystko działo się na poziomie żartu, jeżeli jakaś uwaga bardzo stanowcza to to nigdy nie egzekwował bardzo serio od nas wyników tego serialu także pracę z Jerzym była naprawdę komfortem też muszę zapytać, bo też tutaj, witając rano słuchaczy wypuściliśmy króciutki fragmencik z 1 z odcinków pocztówka ze Spitsbergenu kiedy, kiedy ma pani jechać na sympozjum do Jabłonny pod Warszawą pozwoliłem sobie powiedzieć, że pani fascynacja pewnym placu logiem może stawiać pod znakiem zapytania wierność wobec swojego męża inżyniera no to w film, ale Dariusz Baran grywaliśmy państwa rozszerzy się, kto może ktoś zaczął obawiać zmagania za nie zdradza w terenie właśnie teraz idziemy tak daleko nie ma czegoś takiego np. ten odcinek chyba w podtytule miał takie słowo oczarowanie oczarowanie to nie znaczy, że to tam musiała być od razu zdradza nam się kojarzy, że już patrzą na siebie fascynację to już Włosi do czegoś dojść teraz jak będą tego etapu odczarowania rzadko nam się zdarza obserwować trasę pośpiech nawet w w momencie kiedy, kiedy staramy się zdobyć jakąś osoby też jest ogromny, a tego tego etapu oczarowanie nie mamy już na to czasu, ale wróciła pani sympozjum to jednak Stefanowi się dostawało za wszystko, więc kwestia w ciekawe jeszcze sprawa jest z tą wspomnianą przez panią kobiet z kobietą pracującą, bo można powiedzieć, że to jest trochę powtórzenia, ale oczywiście bardzo rozwinięte oczy świetnie zagrane przez panią Irenę Kwiatkowską pomysłu Jerzego gruzy wcześniejszego też kultowego serialu wojna domowa, kiedy tam akcję raptem przerywa dzwonek do drzwi i chyba Ludwik Benoît stojący zarabiają widzi dobry przyszedłem posłuchać chleb dla konia Agito Jerzy Gruza wspominał zwolnienie to nie byłby Newell nie był zły był tak za dość tego nie sprawdziłem widzi końca zawsze sprawdzenie w każdym razie tam jest właśnie tylko tyle i to się nam na tym kończy tutaj właśnie akcję przerywa dzwonek do drzwi czasami pojawia się kobieta pracująca też chyba jakiś taka powiedziałbym pieczątka w tych w tych produkcjach Jerzego gruzy miast nie umiał akcję co przerwać czymś kompletnie od czapy nakład jeśli już ja chciałbym zwrócić uwagę właśnie, że pani Irena Kwiatkowska rzeczywiście kreację wchodziła i ale to niezwykłe celność obserwacji Jerzego gruzy zobaczmy ile miejsc fantastycznych epizodów, które później się, jakby nie powtarzały albo gdzieś tam śladowo winnych odcinkach się pojawiały, ale to były epizody perełki to były osoby epizody brylant Kiki no ja pamiętam taki kamieńskiej grał takiego urzędnika biednego, który dodaje sam mówi mam pociąg do Małkini i ta Małkinia została i nie było wcale pociągnięta jakaś rola dalej to były genialne epizody Wojciech przednia, który gdzieś tak obserwował w kawiarni za oknem dwu kilka minut na ekranie zaangażował się wszyscy nikt nie był w stanie odmówić Jerzemu nawet najmniejszego PiS Otóż by, żeby się z nim spotkać i tak celność epizodach poza tym dialogi teraz jakby w dialogach no tak, żeby na czas tak jak ja szliśmy wypije herbatę tak, a może nie może cukrem tak nie bez cukru albo zresztą posłudze ile wiem, że Ali nie 1 rzeczkę jeszcze i tak mamy ciasta nie ma takich pustych przebiegów pustych dialogów wszystko jest mięsisty i ciekawe bardzo bardzo dziękuję za to Alejach, gdzie tak już musimy tak czy ósmy serwis informacyjny tak chciałam powiedzieć, że był wspaniałym nie tylko reżyserem czterdziestolatka był scenarzystą był felietonistą był reżyserem dyrektorem i pamiętajmy o tym, żeby nie powtarzalnej niezwykle na pewno będziemy bardzo dziękuje Anna Seniuk błazna dziękuję bieg informacje w TOK FM Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKENDOWY PORANEK - MACIEJ ZAKROCKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Z pakietem "Aplikacja i WWW" - niezbędna wiedza zawsze pod ręką!

KUP TERAZ do 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!