REKLAMA

"W Sądzie Najwyższym ktoś się pogubił. Trudno zrozumieć, dlaczego do Izby Dyscyplinarnej wciąż trafiają nowe sprawy"

Analizy
Data emisji:
2020-02-26 18:40
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
15:19 min.
Udostępnij:

O sytuacji w Sądzie Najwyższym mówi Małgorzata Kryszkiewicz z Dziennika Gazety Prawnej. Zdaniem dziennikarki sprawę uporządkowałoby zarządzenie Małgorzaty Gersdorf o tym, że sprawy dyscyplinarne mają trafiać do Izby Karnej SN.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
audycja analizy Agata Kowalska przy mikrofonie ze mną studiu Małgorzata Kryszkiewicz Dziennika gazety prawnej obrażeń na lekarstwo autorka tekstu ty z dzisiejszej okładki spółki organ strony analiza nie rzucam uwagi przepraszam Patryk Słowik jako drugi bardzo proszę panie redaktorze nawet pierwszy państwo tutaj się zmieni alfabetycznie w każdym razie życzę państwu obydwoje tekst opłatkowe dziennik Gazeta prawna pierwsza prezes jest za, a nawet przeciw i to jest opowieść o tym Rozwiń » jak właśnie o tym co Małgorzata Gersdorf robi lub nie robi wobec Izby dyscyplinarnej i o tym, coś państwu mówiłam, że trudno właściwie zrozumieć, kto ma ostatecznie zdecydować o legalności Izby dyscyplinarnej jest kilku kandydatów 1 z pierwszą prezes Sądu Najwyższego innym są 3 połączone Izby Sądu Najwyższego jeszcze innym sama izba dyscyplinarna dzisiaj biliśmy się, że być może Trybunał Konstytucyjny, ale jeszcze 1 i to chyba najpoważniejszym graczem jest biuro podawcze Sądu Najwyższego jego pracownicy administracyjni co tam się dzieje o zaczym lub wobec czego przeciw jest pierwsza prezes no Sądzie Najwyższym chyba ktoś rzeczywiście się pogubił w tej skomplikowanej rzeczywistości, bo trzeba powiedzieć, że jest ona skomplikowana można było tą sprawę pewnie łatwo rozwiązać, wydając po uchwale 3 izb połączony z Sądu Najwyższego zarządzenie przez pierwszego prezesa, który by jasno wskazywało, gdzie mają teraz trafiać sprawy dyscyplinarne, czyli powinny trafiać do Izby karnej, pozostawiając czy Izby uznały izbę dyscyplinarną za niebędącą sądem niezależnym teraz dokładnie stwierdził, że po prostu izba dyscyplinarna sądem nie jest w związku z tym no trudno zrozumieć, dlaczego wciąż do niej trafiają pewne sprawy o 60 dni dostawiane właśnie, że do Izby dyscyplinarnej po tej uchwale grudniowej wciąż trafiają sprawy ta zdarza się, że trafiają rzecznik prasowe pan sędzia Laskowski twierdzi, że zasadą jest jednak trafiają do Izby karnej mówi nam, że każdy właściwie sędziów Izby karnej ma już przydzieloną sprawę dyscyplinarną, ale jest naprawdę, mówi że coś z zasadą to znaczy, że są też zajmują od tego tak rzeczywiście te wyjątki, choć choćby nawet nie było liczne wszystko wskazuje na to, że nie są to jednak trzeba pamiętać, że za tymi wyjątkami stoją konkretne sprawy konkretnych sędziów konkretne sędziowskie dramaty konkretny bardzo medialny przekaz, który moim zdaniem jest też istotny w tej sprawie, czyli albo izba finalna sądem nie jest albo jest nie można w połowie uznać za legalną dokładnie Bożej jakiś podmiot w niej jakiś organ nie jest sądem nie może podejmować czynności orzeczniczych tak przynajmniej się uczy uczy na studiach jak to jest możliwe, że te sprawy prześlizgnęła się przez to zasady, o których mówił sędzia Laskowski no niektórzy nasz pan sędzia Laskowski, mówi że musiał być to jakiś jakieś niedopatrzenie ze strony biura Podawczego natomiast my opisujemy przypadki, w których to właśnie mamy dowody na to, że właśnie pan nie pierwsza prezes jednak sama nie wiedziała do końca co zrobić z tymi sprawami, które wpływały do Sądu Najwyższego jest opisany przypadek, kiedy to łódzki sąd zapytał zapytał panią pierwszą prezes czy te sprawy powinny trafić, choć akurat sprawa immunitetu łączone powinna trafić do Izby dyscyplinarnej na jej wynika z dokumentu, że pani pierwsza prezes zapytała o to samo izbę dyscyplinarną o zgodne teraz uwaga zgodne co odpowiedział bez dna izba dyscyplinarna odpowiedziała że, owszem, zapraszamy taka sprawa o kim jesteśmy niezależni to wy wszyscy jesteśmy niezależni krótko mówiąc możemy podejmować działalność orzeczniczą działalność orzeczniczą to wszystko wydarzyło już po grudniowych w uchwale po styczniowej uchwale walkę natomiast opisujemy też przypadek sędzi Frąckowiak, która miała sprawę dyscyplinarną trafiła ta ta sprawa do Sądu Najwyższego jeszcze przed tą styczniową uchwałą, ale już po grudniowym wyroku, gdzie po raz pierwszy stwierdził Polski sąd, że izba dyscyplinarna nie jest sądem no i też niestety co się wydarzyło, że przez biuro podawcze ta jej sprawa została przechwycona i przecinała się ona w jaki sposób do Izby dyscyplinarnej, mimo że adresowane było to na izbę karną, więc coś coś tam ewidentnie się dzieje niedobrego mówi najlepszym pewnie wyjściem byłoby zarządzenie pierwszego prezesa, który by ją rozjaśnia tę sytuację zresztą przyznaje to nawet pan rzecznik Sądu Najwyższego że, że byłoby to dobre rozwiązanie sędziowie, z którymi rozmawiamy dziwią się, dlaczego to nie zostało do tej pory wydane jeśli nie zostanie wydana pewnie z takimi przypadkami jeszcze będziemy mieć do czynienia no ja w tej turze zabrakło słów, więc po prostu przejdę do dalszych wątków państwo oczywiście mają pełne prawo wolnego, żeby komentować analizy małpa to kropkę FM i ale właśnie wymieniłam kilka podmiotów, które miałyby decydować o tym czy izba dyscyplinarna jest sądem wydawał się oczywiście, że został rozstrzygnięty, ale wynika jasno dzisiejszego Dziennika gazety prawnej nie jest premier ogłosił, że i skieruje ją właśnie skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie tej styczniowej uchwały 3 izb Sądu Najwyższego czy Voo czy premier mógł to zrobić na czym ja w ogóle od pewnego czasu zaczynam się zastanawiać czy w ogóle sens, że o sens rozmawiać o wnioskach składanych do Trybunału Konstytucyjnego pani rozmawiać warto jeszcze wciąż dziennikarką w tej sytuacji na zainwestowaniu w nauczaniu dorodną tak trudno właśnie mój kolega redakcyjny jakiś czas temu napisał taki bardzo dobry felieton polecam, w którym stawia taką tezę, że już niema co rozmawiać o paragrafach przepisach, że to, że to już straciło jakikolwiek sens i ja podzielam zdanie zresztą już na morze my jednak rozmawiamy choćby teraz natomiast oczywiście także to nie jest są też same czasy, w których daliśmy nad ustawą siedzieliśmy jej kolejne przepisy znaliśmy się co z tego wyniknie teraz to możemy odłożyć ich zomowiec zupełnie oderwane od przepisów też może mieć rację dokładnie i to pokazuje właśnie wniosek pana premiera złożony dzisiaj zapowiadany już tuż po uchwale a dlaczego mówi, że niema sensu no wiedzą, gdzie to każdy kto, kto obserwuje pracę Trybunału Konstytucyjnego najlepszym tego przykładem, że no nie ma suspensu można powiedzieć tak, ale już nawet ostatnia rozprawa przed Trybunałem Konstytucyjnym, która została przeprowadzona w błyskawicznym tempie, która trwała zaledwie 30 minut, chociaż wszyscy powtarzali, że sprawa, która zawisła przed Trybunał ma niezwykle istotne znaczenie dla całego wymiaru sprawiedliwości, a wszyscy ze sobą się zgadzali, a chodziło tutaj o wniosek dotyczący przepisów kodeksu postępowania karnego pozwalający te przepisy pozwalają na wyłączanie wnioskowanie o wyłączenie sędziego tak w sytuacji, gdy jest on powołany przez znaczy wskazany przez obecną krajową radę sądownictwa ten przepis został zaskarżony przez izbę dyscyplinarną trafił do Trybunału na Trybunał Konstytucyjny się nim zajął na rozprawie ma pierwszy od wielu lat już w ogóle była rozprawa od tej pory to było odbywały się posiedzenia poza jakąkolwiek kontrolą i było ogłoszenie wyroku teraz była rozprawa, ale to była właściwie parodia rozprawy, bo tak jak mówi ona trwała 30 minut wszyscy zgodzili się ze sobą, bo oprócz Izby przedstawiciele Izby dyscyplinarnej był przedstawiciel Sejmu, który też uważa, że przepisy trzeba uznać za Nisko niekonstytucyjne był przedstawiciel prokuratora generalnego, który również nie było zaskoczenia chciał, że ta Gazeta rozprawa była rozprawa, podczas której sędzia orzekł sędzia składu orzekającego zadał jedno pytanie 1 uczestnikowi, po czym samemu i przedstawicielowi Izby dyscyplinarnej, po czym uzyskał odpowiedź pani Julia Przyłębska, która była przewodniczącą składu to też nie było niespodzianki stwierdziła, że skład uznał, że sprawa jest już wystarczająco wyjaśniona do wydania orzeczenia, więc czym teraz powinniśmy rozmawiać na poważnie na temat wniosków, które są składane do Trybunału Konstytucyjnego, który tak naprawdę wszyscy wiemy jak się zakończą właśnie ja też mam tę wątpliwość, ale przynajmniej obowiązku zapytałam, ale to w takim razie, tym bardziej ciekawi mnie, dlaczego w Dzienniku Gazecie prawnej zaraz za artykułem pani redaktor pana redaktora Słowika, które jest krok rozwinięcie okładką znajdziecie państwo na żółtych stronach BIP 5, a na stronie 6 jest to długa relacja z rozprawy przeznaczenie w sprawie proszę tylko, że sprawy przed zawisła przed Izbą dyscyplinarną Sądu Najwyższego jak nigdy nic Szymon Cydzik opisuje akurat tutaj był spór o o postępowanie zmiana wobec pewnej radczyni prawnej, więc zrozumieć jedynie pierwszą stronę państwa decyzje ze stroną bez 6, na której izba dyscyplinarna funkcjonuje każde inne są na czym jeszcze o to chodzi to przetoczyła się pewna dyskusja w naszej redakcji zastanawialiśmy się może rzeczywiście trzeba było wrócić tylko pomysłu i realizować, żeby robić jakąś adnotację na ten temat opisywać kronikarskiego obowiązku to co się to co się dzieje natomiast robić takie nie wiem czy ramka 3 czy specjalne oznaczenia tak i może rzeczywiście trzeba było to robić, bo po prostu kontrast jest uderzające, zwłaszcza w przypadku dzisiejszego numeru, w którym jasno opisane jest fakt, że medycyna sądem nie jest, a zaraz potem dziennikarze jako taki sąd ją traktują, więc to traktujemy tak jak mówię to jest trochę tak z obowiązku kronikarskiego w sensie, że każdy może sobie zajrzeć zobaczyć, że ta izba nadal działa i chociażby później można można się oprzeć na na tym, żeby pokazać w jaki sposób ona rozstrzyga pewne kwestie tak co może być też dowodem na to, że np. nie jest niezależna, bo PiS oczywiście jeszcze osobny wątek już państwo odsyłam do lektury samodzielnej, ale to czy np. strona, która ze stron sporu wniosła o to, żeby jednak sprawę z Izby dyscyplinarnej wycofać czy o po prostu wyłączenie wszystkich sędziów ze względu właśnie na uchwałę styczniową Sądu Najwyższego, który uznał, że są bez planu sądem nie jest tutaj akurat tego wątku w ogóle nie ma być może strony wobec NATO nie chciał powoływać, ale byłoby to ciekawe i może, by pozwoliły zrozumieć kontekst, którego na weszliśmy z braku być może no może rzeczywiście wprowadzimy wprowadzimy takie oznaczenie bądź zawsze będziemy na końcu pisać taką uwaga uchwała 3 znaczy i 3 Izby Sądu Najwyższego stwierdził, że izba dyscyplinarna nie jest nie jest sądem no ale rozum jest ten kłopot, którym tkwią wszystkie rent oraz wszystkie redakcje wszystkie organy państwa jak widać łącznie z panią pierwszą prezes no rządzący wysmażył nam taką rzeczywistość dychotomiczny trzeba sobie z tym jakoś radzić jedni gorzej drudzy lepiej sobie radzą jeszcze tylko zauważyć, że jeśli chodzi o te kwestie przekazywania sprawy z Izby do Izby to nie jest pierwszy przypadek, kiedy mówiąc kolokwialnie sędziowie zżymają się na władze Sądu Najwyższego wcześniej była np. taka głośna sprawa pana sędziego Waldemara Żurka, który został przeniesiony z wydziału do wydziału bez jego zgody odwołał się od tej decyzji do krajowej rady sądownictwa obecnej ta oczywiście strona po stronie prezesa na pan sędzia Żurek skierowało odwołanie do Sądu Najwyższego, kierując się do Izby pracy i ubezpieczeń społecznych, jako że była pewna wątpliwość czy ustawa rozstrzyga do jakich do klas powinna trafić ta sprawa no i tu została zaprzepaszczona zupełnie szansę, ponieważ pan prezes Iwulski jednak odesłał tę sprawę do Izby kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych ta z kolei odesłałem do Izby dyscyplinarnej nie było znowu takie przerzucanie się, więc tak jak mówię to co nie jest pierwsza taka sytuacja to oczywiście miało miejsce jeszcze przed uchwałą 3 połączonych izb, więc sytuacja była bardziej zagmatwana, ale to pokazuje, że może nie zagmatwana między była bardziej wymagająca od sędziów tak może być znacznie zwiększy twierdzi po prostu się mocniejsze podstawy od większej odwagi tak wcześniej mieliśmy też taką sytuację, że pani pierwsza prezes zgodziła się na przeniesienie 1 z sędziów podaży z Izby kontroli nadzwyczajnej do Izby dyscyplinarnej po to, żeby mógł ona rozpatrzyć wniosek o nas wtedy pewnie pani pierwsza prezes tego nie wiedziała co jest przenoszony ten sędzia, ale faktem jest to, że został tam przeniesiony po to, żeby mógł rozpatrzyć wniosek o wyłączenie pozostałych sędziów Izby dyscyplinarnej i rzeczywiście on dostał tę sprawę rozpatrywał wniosek uznał, że nie ma co wyłączać tych tych tych sędziów Izby dyscyplinarnej objętych tym wnioskiem, a on jako 1 nie był objęty, więc tych wpadek jest sporo w momencie, kiedy na wpadki Sąd Najwyższy sobie nie może pozwolić między nimi dlatego jest Sądem Najwyższym chamy wobec niego bardzo wysokie bardzo wysokie tak wymagania, a poza tym bardzo duże nadzieje pokładają w nim sędziowie silnie w nocy, którzy są najbardziej narażeni na działanie czy rzecznika dyscyplinarnego czy czy ministra sprawiedliwości absolutnie tak do tego, że trudniej po prostu zaszkodzić sędziemu sądu najwyższe go, a nie np. sędziemu Sądu Rejonowego, który staje na pierwszej linii frontu i się po prostu naraża no, więc apel, aby Sąd Najwyższy odrabiał lekcje, bo po prostu tę po to go mamy Małgorzata Kryszkiewicz Dziennika gazety prawnej współautorka tekstu pierwsza prezes jest za, a nawet przeciw dzisiejszy dziennik Gazeta prawna wspólnie z Patrykiem Słowikiem dziękuję pani rozwiązujemy karanie czas na informacje kończymy analizy jutro kolejne 1720 dzisiejszy przygotował Bartłomiej Pograniczny realizował Kamil Wróblewski, a państwo zapewne informacje po nich kultura osobista i dalszy ciąg program Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ANALIZY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Z pakietem "Aplikacja i WWW" - niezbędna wiedza zawsze pod ręką!

KUP TERAZ do 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!