REKLAMA

Uwodzicielski urok apokalipsy

Kwadrans Filozofa
Data emisji:
2020-03-03 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
11:47 min.
Udostępnij:

Epidemia koronawirusa oddziałuje także - a może przede wszystkim - na zbiorową wyobraźnię. Dlaczego tak intensywnie fantazjujemy dzisiaj o apokalipsie?

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kwadrans filozofa dzień dobry Tomasz Stawiszyński wybitny współczesny filozof George Adam Ben postawił przed kilkoma dniami tezę, że stan wyjątkowy jest dzisiaj 1 z regularnych sposobów uprawiania polityki takim samym narzędziem sprawowania władzy jak wszystkie inne w tekście opublikowanym na łamach ich manifest to, który ukazał się po polsku w tłumaczeniu Łukasza Molla na profilu Facebookowym praktyki teoretycznej włoski myśliciel twierdzi ponadto, że współczesność Rozwiń » charakteryzuje zarazem swoista społeczna potrzeba uprawiania się to poczucie wzmożenia epidemii Korona wirusa ochoczo korzysta, więc z 1 strony władza polityczna oraz sprzęgnięte struktura jej działania media intensyfikują panika i wywołując poczucie radykalnego zagrożenia, żeby następnie redukować poprzez wprowadzenie restrykcyjnych rozwiązań zaradczych z drugiej zaś korzystamy z niej my wszyscy osobliwie spragnieni skrajnych emocji z pomocą obrazów powszechnej zagłady zaspokajające jakieś swoje nieuświadomione psychologiczne potrzeby, bo przecież na co również Sagan będą zwraca uwagę realne zagrożenie płynące ze strony Korona wirusa wydaje się przynajmniej na razie wielokrotnie niższa aniżeli skala powziętych środków bezpieczeństwa i przede wszystkim uruchomionych przy tej okazji emocji media epatują obrazami epidemii niemal 24 godziny na dobę portale społecznościowe huczą od mniej lub bardziej amatorskich analiz odezw teorii spiskowych domorosłych receptur na niezawodne mikstury, które pozwolą uchronić przed rzekomo śmiertelnym zagrożeniem w 1 z ukraińskich miast kamienie lecą w stronę autobusów którymi jadą ludzie powracający z Chin we włoskich sklepach brakuje żywności w polskich natomiast maseczek higienicznych tymczasem specjaliści epidemiolodzy, choć oczywiście ostrzegają przed możliwością niekontrolowanego rozprzestrzeniania się zakażeń albo groźnymi mutacjami wirusa potencjalnie bardziej niebezpieczne niż aktualna zdecydowanie studzą paniczne reakcje i podkreślają np. w oficjalnym komunikacie dostępnym na stronach Polskiej Akademii Nauk, którego autorami są prof. Ekberg Piasecki profesor brwi tak też, że szacowana w procentach śmiertelność spowodowana Korona wirusem de facto nie przekracza znacząco śmiertelności generowanej przez sezonową grypa w analizach przypisujący Korona wirusowi śmiertelność ponad dwukrotnie wyższą nie uwzględnia się bowiem zazwyczaj osób przechodzących infekcję bezobjawowo albo z objawami bardzo lekkimi jeśli się natomiast dane uwzględni szacowane zagrożenie w połączeniu z innymi parametrami okazuje się tylko trochę wyższe aniżeli w przypadku konwencjonalnej infekcji którą, która atakuje nas w każdym sezonie nie znaczy to jednak oczywiście, że zagrożenie istnieje, owszem, istnieje, ale zgodnie z solidną psychologiczną wiedzą dotyczącą błędów poznawczych szacujemy je nieadekwatnie do rzeczywistych rozmiarów wyłączając klasyczne zakrzywienia np. tzw. zaniedbywanie miarodajność polegające na wnioskowaniu z danych nieistotnych zamiast istotnych niebagatelną rolę odgrywają tutaj zapewne media społecznościowe i kołyszących się na ich powierzchni banki informacyjne informacje nierzetelne i niezweryfikowane za to umiejętnie podsycając emocje choćby po to, żeby doprowadzić do kolejnych udostępnienie jest to wszak dziś najcenniejsza waluta rozprzestrzeniają się po sieci z prędkością wielokrotnie większą niż ów nieszczęsny Korona wirus skutki ekonomiczne społeczne tej odmiany epidemii epidemii paniki odczujemy z pewnością na najbliższych tygodniach, ale co z jej skutkami albo raczej z przyczynami one są chyba ciekawsze natury nazwijmy to psychologicznej, dlaczego jak twierdzi Sagan Ben tak głęboko pragniemy stanu wyjątkowego, dlaczego tak intensywnie fantazjuje dziś o apokalipsie wydaje się, że co najmniej od 2 dekad, a dokładniej rzecz biorąc od czasu ataku na World Trade Center tematyka apokaliptyczna zajmuje w zachodniej wyobraźni miejsce centralne sam doskonale pamiętam zatem plany w nieskończoność przez stacje telewizyjne obraz walących się wieś Pożoga i chaos pośrodku amerykańskiego imperium postrzeganego wówczas powszechnie jako ostoję światowego bezpieczeństwa i królestwo wszelkiego dostatku nie da się ukryć, że wyglądało niczym sceny wprost wyjęte z objawienia Świętego Jana do tego członkowie administracji George w Busha z nim samym na czele to byli ludzie przyznający się do głębokiej chrześcijańskiej wiary, a istotnym elementem ich myślenia było definiowanie wojny z terroryzmem w kategoriach ostatecznego starcia dobra ze złem to właśnie wszak chrześcijańska mitologia wprowadziła do zachodniej kultury topos spektakularnego przerażającego finału dziejów nie da się ukryć jakiś świat naprawdę się wtedy skończył choćby ten, który 10 lat wcześniej opisywał Francji Fukuyama osobliwie mimo nazwy anty apokaliptycznym końcu historii sam autor tej opowieści o spełnionej utopii przekonuje wprawdzie do dzisiaj, że chodziło mu wyłącznie o stwierdzenie prostego faktu, że nie wymyślono dotąd już się nie wymyśli lepszego ustroju niż liberalna demokracja nie zaś teza, że oto dotarliśmy do jakiegoś okresu, niemniej jego książka świetnie odzwierciedlała atmosferę panującą na Zachodzie aż do fatalnego września 2001 roku środki odwetowe podjęte przez stany Zjednoczone bezpośrednio po atakach nacechowane tyle polityczną kalkulacją co właśnie apokaliptyczną mistyką pozwoliły momentalnie zagłuszyć szok po uderzeniu w samo serce cywilizacji decyzję o wysłaniu wojsk do Iraku, a przede wszystkim wprowadzenie do publicznego obiegu rozbudowanych narzędzi kontroli inwigilacji przedstawiamy wszak jako naturalne i oczywiste panaceum na zjawisko Międzynarodowego terroryzmu po atakach na ultra Center emocje zdążyły już nieco opaść terroryzm przestał być zagrożeniem nr 1 apokalipsa wciąż jednak ma wysokie notowania w ostatnich latach zarówno za sprawą krążącego po Europie widmo trzeciej wojny światowej jak i napięcia nuklearnego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Iranem Koreą północną, ale nade wszystko za sprawą katastrofy klimatycznej niezależnie od zasadności obaw dotyczących katastrofy klimatycznej nigdy dość podkreślać, że sprawa jest przedmiotem naukowego konsensusu i przemawiają fakty, a nie liczby nie spekulacje przybierają one niekiedy postać niemal jawnie religijną ogłaszanie rychłego końca świata przemożne poczucie, że żyjemy w dniach ostatnich przekonanie, że ocalić nas przed zagładą mogą wyłącznie praktyki indywidualnej ascezy odrzucenie materialnych dóbr skromne życie w zgodzie z naturą powrót do prostej koegzystencji ze światem przyrody albo też niewinna czysta nie jest sprawowana przez upadłą cywilizacji dzieci to wszystko są zjawiska bardzo charakterystyczne dla zachodniej wyobraźni ukształtowanej przez chrześcijaństwo 1 z najbardziej apokaliptycznych religii świata, kiedy jednak religijna symbolika mitologia kruszeją na rzecz naukowego racjonalizmu naturalizmu, odpadając od rzeczywistości niczym stary tynk od betonowej ściany nie musi to wcale oznaczać, że głęboka struktura myślenia i doświadczenia także ulega podobnej transformacji przeciwnie pewne bazowe wyobrażenia tkwią w nas być może naprawdę głębokich poziomach i choć byśmy uważali, że jesteśmy od nich całkowicie wolni uaktywniają się w momentach najrozmaitszych kryzysów, zwłaszcza wtedy, kiedy sytuacja, w której się znajdujemy wydaje się całkowicie bez wyjścia mitologiczne obrazy apokalipsy tyleż przerażające co przecież wyzwalające z impasu mogą paradoksalnie ujawnić swoją potężną uwodzicielską moc dodatkowo w kulturze na co dzień starannie oczyszczonej z dostępu do śmierci nie akceptującej bezradności skończoności maniakalnie skoncentrowanej na płytko pojmowane dobro stanie prędzej czy później musi pojawić jakiś rodzaj fundamentalnego niepokoju i poczucia, że w tym perfekcyjnym obrazku tkwi jakaś zadra jakiś dysonans jakaś otchłań, bo przecież czasu i entropii tkwiącej w istnieniu nie sposób oszukać starzejemy się chorujemy i umieramy niezależnie od tego jak bardzo nie chcemy o tym, wiedzieć, więc kiedy padają ostatnie bastiony tych wszystkich zapewniających bezpieczeństwo społecznych urządzeń, dzięki którym mogliśmy pielęgnować iluzja wiecznego życia wiecznego dobrobytu system ekonomiczny polityczny społeczny nasze przerażenie i dezorientacja sięgają zenitu w zupełnie naturalny sposób na scenie pojawia się zatem wątek apokalipsy, bo to świat, który znaliśmy, który znali nasi rodzice rzeczywiście spektakularny sposób dobiega końca pojawienie się nowego wirusa aktywujące również wbudowane w nas przez ewolucję lęki przed zakażeniem i zanieczyszczeniem wydaje się idealną pożywką dla zalęknionych niezdolnej do świadomego przeżywania bezradności zbiorowej psychiki stan wyjątkowy, który apokaliptyczna mitologia produkuje okazuje się natomiast w takim momencie podwójnie użytecznym władza polityczna na co zwrócił uwagę AG MEN w cytowanym na początku tekście chętnie zeń korzysta, żeby wprowadzać rozwiązania niemożliwe do wprowadzenia poza tego rodzaju kontekstem później zaś, kiedy epidemia albo inne zagrożenia wygasną rozwiązania dyskretnie pozostawić na swoim miejscu ludzie natomiast zyskują w apokalipsie takiej czy innej doskonałą lokatę niemożliwych na co dzień do wytrzymania emocji beznadziei lęku potrzeby natychmiastowej zmiany, a zarazem zyskują poczucie, że oto stoją twarzą twarz ze sprawami fundamentalnymi ze światem bez mała transcendentny z czystą metafizyką, która pod postacią wielkiej wojny albo wielkiej epidemii brutalnie wkracza sam środek z pozoru odczarowane już dawno świata i konfrontuje z tym co ostateczna kłopot polega tylko na tym, że człowiek pogrążony w apokaliptycznych fantazjach zajęty nawoływaniem do nawrócenia rozsmakował wizjach pożogi pochłaniające rzeczywistość, która dawno już przestała być dla niego przyjazną bezpieczną przestrzenią dożycia Otóż taki człowiek traci niemal całkowicie realną łączność ze światem, w którym żyje, a tym samym traci świadomość realnych środków zaradczych mogących mu pomóc oraz umiejętność realnej oceny zagrażającego niebezpieczeństwa i dlatego właśnie uleganie fantazją apokaliptycznym nawet jeśli apokalipsa faktycznie jest już na horyzoncie działa niczym samospełniająca się przepowiednia bardzo dziękuje Tomasz Stawiszyński do usłyszenia Anna Piekutowska wydawała ten program no ja jeszcze przypominam, że wersje pisane kwadransa mogą państwo przeczy przeczytać na stronie internetowej Radia TOK FM, a kwadrans filozofa Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KWADRANS FILOZOFA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA
REKLAMA