REKLAMA

"Agnieszką mówi Ginczanka" - Anna Gryszkówna i Agnieszka Przepiórska o przygotowaniach do spektaklu "Ginczanka. Przepis na prostotę życia"

Krakowskie Przedmieście
Data emisji:
2020-03-04 14:40
Prowadzący:
Czas trwania:
18:08 min.
Udostępnij:

Nazywano ją Tuwimem w spódnicy. A ona była przede wszystkim sobą. Silna i niezależna, swoją poezją wyprzedzającą czasy, w których żyła. Zuzanna Ginczanka ostatnie tygodnie przed aresztowaniem przez gestapo ukrywała się w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Mikołajskiej 26. W tym właśnie miejscu odbyło się kameralne przedstawienie spektaklu "Ginczanka. Przepis na prostotę życia" tuż przed oficjalną krakowską premierą w Teatrze Łaźnia Nowa. O symbolicznej przestrzeni miejsca, teatralnym wyzwaniu, świecie Zuzanny Ginczanki Łukaszowi Wojtusikowi opowiadają reżyserka Anna Gryszkówna i wcielająca się w rolę poetki Agnieszka Przepiórska.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
nie dla nas przyznam szczerze Szanowni Państwo, że bardzo wiem jak w radiu dać przestrzeń, ale ta przestrzeń dzisiejszego naszego spotkania zupełnie symboliczna ulica Mikołajska 26 przez 3 to właśnie tutaj ostatnie miesiące swego życia spędziła za takim członka później aresztowana przez gestapo i roztrzęsiona w maju 1944 roku tutaj właśnie przed chwilą odbyło się próba taki krótki pokaz spektaklu, który będzie można premierowo łaźni nowej zobaczyć w krakowskiej Rozwiń » 0607. później 8marca Gim franka przepis na prostotę życia w rolę znane im banki wcieli się Agnieszka Przepiórka, a spektakl rysował maluszków na i tekst do tego spektaklu napisał Piotr Rowicki Anna i Agnieszka zgodziły się porozmawiać no i przestrzeni symboliczna, w której dzisiaj się spotykamy z tą współpracuje czy należy jeszcze jest tego w stanie czy to jest w ogóle ważne w pracy aktorki spotykać się z tym przestrzeniami, które dla bohaterki, o której powiesz opowiadasz no to są tak bardzo ważna przestrzeń zaskoczyła mnie ta przestrzeń wiedziałam, że temu będą mówić natomiast w momencie, kiedy przed chwilą wypowiadała wieś non omnis moriar czułam, że to więcej znaczy w tym miejscu niż w teatrze no bo wojewoda właściwy organ wyroków wieża zło prześcieradła rozległe wzrost na moście ja również pozostał, bo znajdujemy się w tej przestrzeni, gdzie wieś został odnaleziony był napisany odnośnie Lwowa, ale tutaj był znalezione takie wychodzenie poza przestrzeń trochę, jakby tracą poczucie bezpieczeństwa też prawda, bo teatr daje te ramy, w których trzymamy wiemy na co mogę pozwolić jako aktorka po drugiej stronie rampy siedzi widz jest granica w postaci, którą wyznacza światło tutaj granice są zmienione jesteśmy w 1 przestrzeni jesteśmy na tym samym poziomie co z widzami jak ta zmiana staje się bardziej dojmująca silna wymiana wizyt moja współpraca widzę nic po prostu występ w teatrze my prosi, by zrobić monodram zgierzanka w roli głównej byłoby tak, żeby znaleźć aktorkę sobowtóra w przypadku Agnieszki wspomina na nią teraz państwo tego nie widzą jesteśmy tutaj też przy plakacie, który uległ centralną postacią jest właśnie z nagim Hanka mam wrażenie, że w tej ramie teatralnej, choć coś zupełnie innego zresztą, gdzie też już pojawiły się dyskusjach kuluarowych wątki związane z tym, że tak naprawdę Aga ma dać się wypowiedzieć wieńczące właśnie bardzo często naszych próbach używaliśmy np. porównania, że to jest tak jak z Bukiem udziela mu po prostu swojej swego ciała swojej tuby swojego głosu on mówi przez siebie tak bardzo często żeśmy używały też takiego wrażenia, że to nie mówię tylko mną mówi Agnieszką mówi gliwiczanka Agnieszka udostępniła swoje fizyczne tutaj na tym świecie funkcjonujący ciało głos talent temperament błysk w oku, żeby przez te godziny 20 mogła przez nią mówić kim franka swoją historią swoją poezją to jest niezwykłe zjawisko przed przedziwne właśnie dlatego tak trudne i niebezpieczne w momencie, kiedy wychodzi się z teatru, ponieważ ta przestrzeń zaburza jesteśmy w tych samych murach na tej samej podłodze, po której chodziła Zuzanna po Agnieszka patrzy przez to samo okno mówi słowa i ta rzeczywistość takich jakich metafizycznych Dziadów odbywa się w tym miejscu to jest to jest to zdarzenie dla mnie niesamowite nie należy do osób sentymentalnych jestem raczej struktura ma racjonalista i dzisiaj, widząc ten fragment po prostu musiał się schować za drzwi, żeby się nie wzrusza nic mnie nie uciekać we z po co, bo tonie to też chodzi chciałbym tego, czego mi głos, ale chodziła chciałbym wielu wojsko wojsko wydało 1 on chciał żyć dla słońca leży musiał schować do ciemnej nory chciałam spełniać marzenia realizować plany zalet tego zapukała do historii po pół pilny telegram dziejowe szykują się zmiany do będzie wojna to miłość to życie to Jarosław Mikołajewski ostatnio opublikował taki zbiór esejów poświęcony tak naprawdę poszukiwaniu mielczanki i on szuka swojego franki i próbuje znaleźć mam wrażenie, że jesteśmy takim etapie mówienia ze mnie liczące, że każdy z nas tej swoim cienki szukać u was między nami były spory jak taki franka naprawdę jest była nie mam wrażenie, że nie był spór był uroczy dociekanie, bo trzeba było połączyć różne rzeczy w wizję tego jak opowiedzieć historię temperament i i wyposażenie Agnieszki i tak naprawdę to się po prostu wydarzyło, bo nie byłyśmy z skupiony na tym jak tylko o kim i co i to się po prostu w tych naszych spotkaniach w próbach rozmowach wydarzyło na do nas przyszła to się pytanie nie był jakiś ciężka katorga praca taka konceptu walne czy momenty zwątpienia prosto po świetnie napisana przez Piotra historia zdolny człowiek, jakim była Zuzanna utalentowana Agnieszka to to są najlepsze składniki, żeby tę potrawę przygotować tak, żeby inni chcieli i cieszyli się, że mogą zobaczyć co przez siebie odpowie za media franka przepis na prostotę życia oczywiście to jest to jest nasze przesłanie, mimo że ta historia i składa się z 3 z 3 działów równe, czyli dzieciństwa Warszawa, czyli dojrzewanie jako kobiety jako poetki i okres wojenny natomiast w rezultacie koniec spektaklu tak nie zdradzę, bo wszyscy znamy historię Zuzanny czanki więcej zdradza tajemnice, ale ona wstrzymuje na moment to zaćmienie światła to wygaśnięcie kiedyś przyznaje się jak się nazywa więzieniu mówi uciekajcie i podaje przepis na prostotę życia bruku ulicy dziwić przez okno liczyć Wrony i łyka dzisiejszy gość wszystkie myśli odrzucać od siebie zostawić jedynie najmniejszą to jest takie życie za mnie liczycie Wrony za mnie oddychaj sezamie już mam na to szans staram się właśnie takim się też daje w tej pracy Aniu, nie ulegać właśnie sentyment owi i tej straszną ości tej opowieści tego losu tylko znaleźć w tym światło i nadzieje tu dla nas teraz i taką też właśnie wskazówkę na to jak żyć ile Napa, gdzie też dla mnie w ogóle jest bliskie to przepis na prostotę życia z ostatnim przemówieniem Tokarczuk historia życia jest związana dla mnie przemową Mariana Turskiego nagle te historie te światy one się zaczynają splata, acz łączyć być może też, że żyjemy znowu w latach dwudziestych, jakby historii powracają teraz tylko, żebyśmy wszyscy usłyszeli i mądrze wykorzystali nie popełniali tych samych błędów to jest cudowne, że można spowodować, że historia może się powtarzać, ale nie musi to od nas zależy na ten wątek wielokulturowości opowiedział o tym, że spektakl generalnie poziom jest na 3 części mogę się tylko domyślać, że ta pierwsza część będzie ten korzeń na glinianki, czyli równe taka opowieść o małomiasteczkowym, ale jednak bardzo wielokulturowym społeczeństwie, którego poetka chcę się wydostać skutecznie się wydostać, ale on się nie sprzeciwia ona po prostu zostaje wyposażona w to klezmerskie miasteczko w tych Żydów w cyklu Cyganów Ukraińców Rosjan Polaków żyjących w 1 z żyjących zgodnie w 1 miejscu wychowana przez babcie prowadzącą sklep kolonialny, czyli sklep, który zapowiada wielki świat ona świadomie wybiera wybiera język wybiera swoją swoje obywatelstwo wybiera Warszawę i wybiera poezję ma odwagę i ma odwagę z 1 walizką zostawia za sobą to wszystko z czego kwitła i rusza rusza w świat nie, bojąc się to jest też takie fajne takie, kiedy dające wiarę nadzieję, że jesteś przekonana też powinność PiS powinien pisać powinien żyć w Warszawie mówić po polsku i być w światowej sławy poetką to Tomasz odwagę robić jest też 1 z z 1 z przepisów który, który tutaj jest przez Zuzannę dawane, ale z tą samą walizką może również w drugiej połowie lat trzydziestych to razi wielu wyjechać z tą samą walizką zostaje, bo wybrała namawiał ją 1 z jej przyjaciół, żeby 3010. uciekała został on stosować z kompotem ukrywa się w mieszkaniu na Mikołajskiej są samo noweli, skąd z, którą wyjechała z równego możliwe, że wloką się na Montelupich no taka jest ta historia niektóre rzeczy są wyborem niektóre rzeczy są opresją na presji nie mamy wpływu, ale możemy spowodować, żeby żeby, żeby tę przestrogę światu udzielać mieszka przyznał się że, że coś dla siebie ciekawe doświadczenie na wielu poziomach, że trochę także wyciągać ładne, ale wszystko dla siebie aktorsko ciekawe wyzwanie, ponieważ poezja swoim dorobku aktorskim była gdzieś tam na tylnych pozycjach, a teraz musiał się z tym zmierzyć wcześniejsze, o czym wspomniałam rzeczywiście jeszcze, żeby nie było śladów grała poetkę Barbarę Sadowską tylko tamtej poezji strasznie mało spektaklu, ale to było mój pierwszy kontakt po latach od szkoły teatralnej w Petersburgu, gdzie poezję, która mówiąc był demon Lermontowa długo długo nic Barbara Sadowska Gim ścianka, więc tak rzeczywiście mogę jeszcze w tej poszukać popracować widzę dla siebie przestrzeń do rozwoju chorób i Ania, która ma doświadczenie jest aktorką teatru Narodowego również ma miała profesorów, którzy uczyli poezji po polsku, bo jak świat profesor rzucimy poezji po rosyjsku pracował prof. Teresą Budzisz Krzyżanowską, której zawdzięczam całą moją znajomości miłości do wiersza, gdzie przez cały pierwszy rok pracowaliśmy nad Beniowski tak intensywnie, że do dziś pamiętam nie tylko swoje teksty o tym, wszystkich kolegów średnio w klauzulę i transakcji stacji śnią się pomoce, ale dzięki temu umiem i chciałabym rozmawiać tym językiem jak połączyć tym spektaklu język, który jest trochę historią frazą poetycką, która też w przypadku Wólczanki dla mnie jak czytałem wybrany tekst jest bardzo taka mięsiste i rozpoznawalna trzeba dać się urodzić słowu w całej rzeczywistości historii, która tak jak dzisiejsza rzeczywistość pędzi jest dzień za dniem mija te momenty rodzenia się poezji są dla mnie zatrzymaniem czasu są takim momentem zatrzymania się i uświadomienia sobie, gdzie ja jestem w tym momencie tak właśnie Agnieszka nad tym pracuje, że zaczyna świadomie oddychać i wypełnia się i po powietrzem przestrzenią i słowem to słowo się rodzi tu i teraz słowa, z której części rodzą się najtrudniej z pierwszej drugiej czy trzeci, jakby 2 plany aktorsko dla mnie jest najtrudniejsza druga część, gdyż tam najwięcej słów o urodzie z żadnych giganci, więc irytację wymagających pracy to jedyna, że takie taka roślina, bo kompletnie tego nie rozumiałam, bo teraz, ale jak ja powiem, że ja jestem pięknej wojskową cerę to widownia się będzie po prostu stuka w głowę i nikt nie uwierzy i w ogóle wszystko zburzyć coś musimy innego znaleźć na to strasznie ciężko było jak uwierzyć w to, że nie trzeba być pięknym, żeby mówić o pięknie, ponieważ bardzo często właśnie w tym okresie warszawskim o nasze mierzy z pięknej piętno jest oceniana poprzez to jak wyglądała, że wszyscy chcieli z nią tańczyć siedzieć przy 1 stoliku na pierwszym planie była uroda potem była poezja potem sobie przełożyliśmy na nasz język teraz tu i teraz kobiet i tego czym nadal się jak musimy mierzyć nie nie jest pięknem, ale z tym, że trzeba jednak to, żeby coś udowodnić trzeba przekroczyć pojmowanie takie genderowe płciowe, żeby udowodnić, że kim jest cały czas trochę pod górkę więc, by to w ten sposób to rozwikła natomiast psychicznie do udźwignięcia oczywiście jest najcięższa trzecia część, czyli okres wojenny i no i śmierć, bo jako ona umiera na scenie nie nie umieram w sposób dosłowny, ale jej historia się kończy brutalnie przerwana nas po prostu kończy się nagle tak jak życie zakładam, że ten spektakl może być też różnie odbierane ze względu na miejsce dzisiaj tak jak powiedziałem jesteśmy przy ulica Mikołajskiej w tym miejscu bardzo symbolicznym spektakl miał swoją premierę na scenie w Sopocie scena łaźni nowej, którą znam dość dobrze tak mocno industrialną przestrzeń czy są takie przestrzenie, które współgrają da się, przygotowując się, by wystawienie dla danej przestrzeni wyciągnąć coś nowego coś unikalnego tak trzeba bardzo myśleć nad interesem przyszło właśnie do głowy to, że Sopot był takim miejscem dającym dobrą przestrzeń dla równego Mikołaj ska będzie przestrzenią, która dla trzeciej części stworzy zupełnie niemożliwe i psie przy niesamowitym kontekst natomiast część warszawska będzie moim zdaniem najpełniej funkcjonować właśnie w łaźni, gdzie ten rodzaj wielkiego świata brystolu Europejskiego krakowskiego Przedmieścia jazzowych klimatów można będzie odnaleźć właśnie właśnie, ale to jest także jeśli historia dobrze opowiedziana dobrze zagrana to to przestrzeń zawsze będzie pracować na korzyść ważniejsze wydaje też tam zadziała ta ta industrialnym trochę jak więzienia Montelupich nie te surowe cementowe ściany ja tam będę dużo mniejsza niż jestem na scenie w Sopocie osoba rzeczywiście jest jak równe, że jest to małe miasteczko bardzo przez nas oswojone tam dodatkowy walor otwiera się tylna ściana i mamy widok na morze, a na końcu jest spektakl za, na której nad morzem tam jest także ta fotografia mówi, bo wiatr uruchamia fotografie słychać może szum morza prawdziwy szum morza do sali pada Bryza morska, więc tam jest inny kontekst, a właśnie z kolei tutaj ogromne żelazne drzwi, które mogą być drzwiami do piekła drzwiami do nieba drzwiami do więzienia tworzy się jakaś taka wielu wieloznaczność w tej przestrzeni też tutaj, a też myślenie o tym, że mały człowiek w obrębie wielkiej historii, czyli jak bardzo rzeczywisty zewnętrzna determinuje los jednostki, jakkolwiek fantastyczna była, toteż jest coś co można z przestrzeni łaźni wyciągnąć więcej Szanowni Państwo zobaczyć już w łaźni nowej 0607. 8marca pierwsze krakowskie tak naprawdę na przedstawienia oczywiście na scenie proszę będzie można także w Sopocie rozumiem ten spektakl oglądać w oko operacja 2 teatralnych instytucji Annę Grodzką Agnieszka Przybylska były moimi państwa roszczeniami bardzo dziękuję dziękuję serdecznie dziękuję teraz informacja rady taka sama Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Więcej niż na antenie! Teraz TOK FM Premium 30% taniej: podcastowe produkcje oryginalne, Radio TOK FM bez reklam i podcasty z audycji. Nie zwlekaj i słuchaj wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA