REKLAMA

Jak epidemia koronawirusa wpłynie na sytuacje imigrantów w Polsce?

Połączenie
Data emisji:
2020-03-11 13:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
14:01 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
1322 Jakub Janiszewski przy mikrofonie ze mną studia prof. Paweł Kaczmarczyk dyrektor ośrodka badań nad migracjami Uniwersytetu Warszawskiego dzień dobry dzień dobry Polska, o czym niedawno przypomniał szacowny tygodnik The Economist mam wrażenie od tego zaczyna się taka lekka dyskusja w polskich mediach, bo trochę z uczyliśmy tę kwestię mianowicie w Polsce mamy teraz około 2 000 000 Ukraińców 36 000 Nepalczyków 20 000 Hindusów 18 000 mieszkańców obywateli Bangladeszu, Rozwiń » czyli generalnie zmieniamy się bardzo krótkim czasie jak rozumiem społeczeństwo, o którym można powiedzieć, że wielonarodowe tak zgadza się pan stąd też tak, chociaż chciałem zacząć od zastrzeżenia zastrzeżenie dotyczy słowa, którego pan redaktor użył słowa teraz, ponieważ my nie wiemy wiemy, że imigrantów jest w Polsce teraz problemy z takiej oczywiście, że paradoksalnie łatwiej nam szacować liczby osób, które przebywają w Polsce dłużej na podstawie choćby zezwolenia na pracę to są migranci choćby z krajów azjatyckich olbrzymiej większości natomiast, że mówimy o tym, największej liczby, czyli o migrantach z Ukrainy to tutaj jesteśmy poruszamy się w dużym obszarze niepewności i szczerze mówiąc ten czas, który teraz nadszedł trudny on jest jeszcze trudniejsza czka z perspektywy badań nad mobilnością i badań nad migracjami, ponieważ jesteśmy na początku w zasadzie sezonu to jest ten moment, kiedy ten napływ istotnie się w Polsce zwiększa, więc trudno powiedzieć ilu tych migrantów w Polsce choćby dziś było hitem to tutaj istotne kluczowe i być może w tym momencie właśnie najważniejsze to ona, lecz migranci mają dostęp do opieki zdrowotnej są nią nią objęci i rzeczywiście ich gotowość do stawienia się w punkcie, w którym można udzielić takiej pomocy zdrowotnej jest oczywiście na tyle wysoki takie przekonanie, że zostaną tam przyjęć taki to jest kwestia, która dzisiaj być może nawet spychana na dalszy plan rozważania choćby te odnoszące się do polityki migracyjnej, ponieważ generalnie jest także osoby, które są ubezpieczone w Polsce mają prawo do opieki medycznej dotyczy to z naszych badań tylko naszych wynikach dotyczy większości imigrantów jeśli mówimy o migrantach z Ukrainy, ale także te, które w Polsce pracują legalnie natomiast tutaj mamy do czynienia z sytuacją ekstra ordynarną ich i tak ona też powinna być traktowana z tego co udało mi się sprawdzić dowiedzieć, jeżeli zapisy w tej nowej ustawy niedawne niedawno przyjętej są zgodne z innymi regulacjami dotyczącymi choćby chorób zakaźnych to wtedy należy traktować imigrantów jako osoby, które wchodzą do systemu specyficznego nawet do takiego, kiedy traktuje się obejmuje opieką wszystkie osoby, które stanowią, które są albo w sytuacji zagrożenia życia albo też mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia publicznego w związku z tym rozsądnym byłoby przyjęcie, że wszystkie osoby, które z podatku, których przypuszczamy, że mogą być osobami zakażonymi powinny mieć absolutnie nie powinien mieć tylko prawo, ale wręcz powinny być objęte stosowną stosowną opieką tylko to jest 1 poziom 1 poziom oczywiście regulacji wydaje się w Polsce to powinno działać drugi poziom to kwestia świadomości i niestety należy się liczyć z taką sytuację, że to osoby, których status w Polsce nie do końca jest udokumentowane świadomie używam słowa nie do końca, bo to są osoby krążka przebywają w Polsce legalnie, ale ich praca jest np. w szarej strefie mogą mieć uzasadnione obawy przed zgłaszaniem się do stosownych służb w sytuacji, gdy np. wystąpią objawy wydają się od tego, czego po to, czego potrzebujemy dzisiaj dzisiaj już teraz to jest szeroka kampania informacyjna i zapewnienie tych osób, że powinny się zgłaszać do stosownych służb, że dostaną opiekę i też nie będą wyciągane konsekwencje w razie gdyby okazało się czasowe w Polsce organ i to nie tylko w interesie jest samych migrantów na wszystkich mamy jakieś szacunki, jaka może być skala mówimy teraz o nielegalnej migracji z naszych badań wynika, że paradoksalnie nie jest to duża skala mówimy tutaj pewna osoba rządu, a liczba rzędu 1020% z tym, że tak jak powiedziałem wielokrotnie ta granica między legalność działania legalnością jest mocno rozmyta i ja osobiście spodziewam się także te osoby, które nie są pewne swego statusu no będą czekały bardzo długo przed zgłoszeniem siada znaleźć jakiś estymacja dotyczące tego, jaka grupa migrantów pracuje na czarno, czyli to, o czym pan powiedział mogą być legalnie, ale nie muszą być legalnie zatrudnieni to jest to jest ta grupa, której powiedziałam dzień 20% polskie regulacje migracyjne są obecnie tak liberalny w stosunku do migrantów z krajów byłego ZSRR w zasadzie liczba osób są całkowicie nielegalnie jest naprawdę wydaje się marginalna, ale Nepal Indie Bangladesz to nie jest były za Cezara to nie jest byłym ZSRR tylko tutaj uwaga większość osób dociera do Polski na podstawie zezwoleń na pracę, więc może się okazać, że paradoksalnie sytuacja jest znacznie znacznie bardziej oczywista znacznie bardziej jasna z tym, że powtarzam raz jeszcze tonie oznacza, że to osoby będą z wielką chęcią zgłaszać się do placówek opieki zdrowotnej czy wydają się, że naprawdę wymaga to wsparcia przekazania informacji wczoraj działa w mediach społecznościowych pełnomocniczka miasta Wrocławia do spraw migrantów skierowała apel do wszystkich osób, które mogą się znajdować sytuacji zagrożenia, żeby absolutnie nie waha się takiej pomocy szukać tutaj pojawia się taki bardziej złożony temat to znaczy w jaki sposób sytuacja, którą teraz mamy czy sytuacja ograniczenia przepływu osób wstrzymania pewnego rodzaju aktywności takich społecznych jak nasze przełoży na sytuację na rynku pracy właśnie dla tych osób to najtrudniejsze pytania, które mógł zadać panu redaktor, bo muszę powiedzieć szczerze zupełnie nie wiem chyba nikt nie wie na kilku poziomach pierwszy poziom jest taki, że można się spodziewać istotnego zaostrzenia reguł dotyczących przepływu przez granicę w związku z tym na dobrą sprawę w tym momencie nie wiemy jak będzie wyglądał napływ tych pracowników sezonowych z Ukrainy w najbliższych miesiącach, ale rzeczą drugą chyba istotniejsze na dziś to jest obecność jednak setek tysięcy przede wszystkim pracowników z Ukrainy w Polsce na polskim rynku pracy ja to w tym momencie świadomie rozdziela te 2 poziomy niestety z perspektywy polskich władz one się mocno biły w ostatnich latach to znaczy tych pracowników traktuje się właśnie jako pracowników ani jako imigrantów czy nie jak być może przyszłych obywateli Polski ta Polska polityka integracyjna wciąż istnieje niestety wbrew pomimo wielu apeli nie doczekaliśmy się żadnych sensownych rozwiązań, które obecnie byłyby bardzo przydatnej powiem, dlaczego mamy bowiem to taką sytuację, że Groty osób to są pracownicy czasowi sezonowi, którzy są w Polsce w zasadzie tylko właśnie, dlatego że mają pracę nie wiem czy ktokolwiek zostanie dzisiaj powiedzieć co się stanie w momencie, kiedy np. firmy zatrudniające pracowników będą musiały albo czasowo zawiesić być może zakończy swoją działalność pierwszy pkt 2 punkt co zrobią ci pracownicy czy w obliczu niepewności, która towarzyszy dzisiaj będą starali się wrócić na Ukrainę może przemieścić się do innych krajów, a być może także pozostać w Polsce jak pozostaną w Polsce jak będą sobie radzi sytuacji kwarantanny, kiedy będą pozbawieni środków do życia to jest kolejny temat, którym warto rozmawiać mówi się świadomie trochę co na dalszy plan te kwestie może generalne dotyczące polityki migracyjnej polityki integracyjnej wydaje się, że byliśmy kierować naszą uwagę na to najbardziej czy to nie jest tak istotnie ten brak polityki integracyjnej właśnie teraz wychodzi to znaczy teraz będziemy mieć taki moment testu, kiedy zobaczymy na ile w ogóle Polski pracodawca jest w stanie dogadać się z pracownikiem z Ukrainy i w pewnym sensie jakoś się o to bić na sytuację czy sławić to uderzenie tak, że to jest dokładnie ta sytuacja, której oczywiście nie przewidywaliśmy sytuację Epidemiologiczną, ale badacze zajmujący się imigracją integracją od wielu miesięcy, ale lat zwracali na to uwagę oczywiście pracodawcy skupia się na tym jak zachęcić tych pracowników, żeby pozostali w Polsce na dużej, ale to jest sytuacja, kiedy tego typu deficytu ujawniają się z całą całą siłą, ponieważ musimy sobie zdawać sprawę z tego, że w Polsce w niektórych sektorach udział cudzoziemców zatrudnieniu sięga 8090% to oznacza, że z punktu widzenia tego pracodawcy popiera kluczowe zatrudnienie tych osób, ale też, jeżeli taka firma przestanie funkcjonować albo zawiesi działalność czy pracownicy po prostu pozostaną bez środków do życia, w jakich sektorach mówimy dość przede wszystkim rolnictwo rzeczywiście można będzie z perspektywy potencjalnych kwarantanny sytuacja prostsza, bo być może ci ludzie są w stanie zostać tam, gdzie są przez jakiś czas, ale tak jak mówię wymaga to jednak do zdecydowanej i ze zwanej kompani przede wszystkim formacyjne i też zakładam wsparcia osób, które zatrudniają ludzi, czyli właściwie teraz w tej sytuacji kryzysowej musielibyśmy tworzyć jakieś protezy tego, czego nie mamy, czyli rozumiem m.in. jakiejś wielkiej jakiś pas transmisyjny komunikacyjny z tymi z tymi ludźmi po prostu z Ukraińcami będącymi tutaj przede wszystkim tak, żeby ich poinformować, jakiego stopnia, dlaczego mają prawo Broda takiej sytuacji na czym od wielu lat nie tylko, ale i wiele innych także w tym studia mówią, że kwestia migracji przyszłości migracji to jest przestrzeń interesu publicznego jesteśmy w sytuacji, kiedy ten interes publiczny jest absolutnie namacalnym, więc wydaje się, że to jest absolutnie najlepszy moment czy jak pan patrzy na polską klasę polityczną polską scenę polityczną czy temat migracji, jakby Constans tak samo traktujemy jako rzecz, która będzie działa sama wytoczyła sama na poziomie pracodawca pracownik udrażnia pewne możliwości zatrudniania to pewnie dobrze dla gospodarki na dobrą sprawę niewiele poza tym robimy jeśli ktoś mówi o tym, że mamy problem to robić Ruch Narodowy ja mam takie taką ocenę mam wrażenie, że z punktu widzenia ruchu Narodowego jest to oczywiście politycznie opłacalne dlatego tak to się dzieje z punktu widzenia innych sił politycznych wydaje się, że temat migracyjny zbyt ryzykowne natomiast z mojej perspektywy i chyba postrzega kwestie migracyjne nieco szerszym kontekście mojej ocenie to się niebezpiecznie wpisuje taką tendencję do użyję tego słowa prywatyzacji sfery usług publicznych widać wyraźnie jak dużą władzę w sterowaniu ruchami emigracyjnymi w Polsce oddano agencją pośrednictwa agencji rekrutacyjnych czy ten napływ osób z krajów azjatyckich to jest wszystkim pochodna tego, że agencje od wielu już miesięcy lat poszukują potencjalnych pracowników poza poza Ukrainą natomiast nie robi się wiele, żeby tym ludziom ułatwić funkcjonowanie w Polsce, ale też, żeby z może przyczynić się do tego, żeby decyzje dotyczące przyszłości łączyły się także łączył także z polską i ten to wycofanie być może ono jest uwarunkowane politycznie, ale może też wynikiem pewnej pewnego pragmatyzmu pragmatyzm, który jak pokazuje przykład choćby Niemiec sprzed kilku dekad bardzo źle się kończy nowość czwarta dokładnie tych Niemcach sprzed kilku dekad chciałem zapytać to znaczy o ten temat zatracić znaczy się nie zachowujemy właśnie tak jak byśmy zakładali, że rolnicy są oni będą pracowali apotem sobie stąd wyjadą wrócą do siebie przez wszystkich różnicach, które możemy wskazać to niestety odpowiedź jest pozytywna tak się zachowujemy czy traktujemy pracowników migrantów z Ukrainy jako pracowników właśnie jako migrantów tych tymczasowych to znaczy my wiemy to już od kilku lat, że ten proces migracyjny ulega ewolucji zmienia się to są inni ludzie inni niż ci, którzy przyjechali przeżyli do Polski jeszcze kilka lat temu nie są tylko migranci zachodniej Ukrainy, ale także z innych części kraju to są częściej niż wcześniej ludzie z miasta nie z terenów wiejskich przede wszystkim to są ludzie, którzy są otwarci gotowi do tego, żeby na swą przyszłość z polską wiązać z polską albo innym krajom Unii Europejskiej choćby choćby z Niemcami w pewnym sensie jesteśmy jak rozumieć sytuację takiej głębokiej zależności od tych ludzi to znaczy nasza gospodarka jest, a mimo tego nie dostrzegamy tego faktu znowu powiem tak to chyba najczęściej powtarzane przeze mnie słowo tak absolutnie tak od kilku miesięcy dysponujemy bardzo ciekawą analizom badaczy z Narodowego Banku Polskiego, którzy pokazali wprost że, o ile w minionych 23 latach mamy do czynienia z pozytywnym bilansem na polskim rynku pracy też to przede wszystkim za sprawą imigrantów z Ukrainy już nie mówiąc o tym, jaki jest wpływ do dynamiki polskiego PKB już nie ma o tym, jaki wpływ na fundusz świadczeń społecznych w Polsce tak wiemy to wszystko natomiast stanowczo zbyt mało myślimy o samych grantach jako ludziach jako tak jak działa potencjalny obywatelach Polski też i tak za mało myślimy o przyszłość nie zobaczymy, czego nauczy czegokolwiek nauczy nas ten ta sytuacja, która teraz mamy czy też okaże się, że ona właśnie zacznie nam ten obrazek ten pozytywny efekt kruszyć kończyć tak też może być, abyśmy nauczyli doświadczenia innych krajów pokazują, że może być niestety jeszcze gorzej chciałem zapytać co to znaczy to gorzej, ale na szczęście kończy się czas dzisiaj tutaj musimy uważać dawkować zresztą negatywne informacje prof. Paweł Kaczmarczyk dyrektor ośrodka badań nad migracjami Uniwersytetu Warszawskiego był państwa i moim gościem 1336 za chwilę informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POŁĄCZENIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA