REKLAMA

Maria Karpińska o książce "Żywopłoty": Chciałam, żeby mój bohater sam był opowieścią

Kultura Osobista
Data emisji:
2020-03-13 19:00
Audycja:
Czas trwania:
20:50 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska Maria Karpińska dzisiaj gościem kultury osobistej witam serdecznie dobry wieczór Maria Karpińska czy autor artykułów opowiadań i recenzji żywopłot dzisiaj przed nami, czyli pani książkowy debiut wydany przez władze proszę powiedzieć co się takiego wydarza, że jeszcze nie pisarka decyduje się na debiut, że wie, że to jest właśnie ten moment nie wiem czy był taki moment, w którym usiadłem i Rozwiń » stwierdziłam, że to jest właśnie ten decydujący moment, w którym postanowią zostać pisarką i zadebiutować chyba ta myśl była ze mną od bardzo bardzo dawna właściwie chyba nie wyobrażam sobie innej drogi niż pisanie, więc właściwie cała moja młodość lata studiów był związany z literaturą i później wszystkie początki zawodowe również, więc wydawało mi się do zupełnie naturalną koleją rzeczy, żeby w końcu te moje myśli zebrać i wydać książkę na długo się zbierały te pani myśli on się długo zbierały, bo o tak ciężka nie ma takiej formy linearnej jest historia, która zaczyna się w punkcie a, a następnie wpisami do punktu Zet tylko są to historia po kawałku owalne te fragmenty powstawały wydaje mi się na przestrzeni 3 lat i dopiero pod koniec przyszedł do mnie ten pomysł, żeby połączyć te w całości i ten głos narratora, który wciąż przewija się w moich rozmaitych wprawka pisarskich, żeby nadać mu formę książkową, więc myślę, że to wszystko trwało jakieś 3 lata, aczkolwiek tak jak mówię było bardzo chaotyczne no dobrze napisała pani opowiadania czy powieść w rozdziałach to jest właśnie wydaje mi się książka gdzieś na styku tych gatunków można ją oczywiście czytać jako zbiór opowiadań, ale w moim zamyśle jest raczej książka w stronę powieści w żywopłotach poznajemy 1 bohatera, który opowiada nam swoją historię tu się zagadka rozwiązała tajemnicę, bo to było moje kolejne pytanie czy bohater jest 1 czy bohaterów jest kilku dla mnie jest 1, ale już w rozmowach o tej książce widzę, że bardzo wiele osób odczytuje to jako jego różne wcielenia bądź też po prostu zupełnie różne osoby dla mnie wszystkie te odczytania są ciekawe i uzasadnione, aczkolwiek właśnie w moim zamyśle jest to 1 po 1 bohater, który nie takim wielkim opowiadacze i stwarza siebie dla przestrzeni tej książki stwarza sobie wciąż na nowo, ale jest jednak wciąż ta sama osoba, która opowiada swoją historię od jej początków aż po jego życia kres no właśnie, bo książka podzielona jest na dekady mamy biologa potem lata nas lata dwudzieste trzydzieste czterdzieste pięćdziesiąte sześćdziesiąte siedemdziesiąte, czyli taki trochę żywot człowieka w opowiadaniach tak tak właśnie był mój pomysł bierze się on z moich zainteresowań naukowych dotyczących teorii narracji i na raty filmu, który widzi analogie między życiem ludzkim, a struktura książki moim pomysłem było stworzenie książki, która uwydatnia to stwarzającą moc słowa chciałam, żeby mój bohater właśnie stwarza sam siebie poprzez opowiadanie czy on sam był taką czystą opowieścią dlatego jest narracja pierwszoosobowa nie ma tutaj żadnej możliwości weryfikacji czy on opowiada o sobie prawdę czy nie on jest jedynym jedyną, jakby instancją stan właśnie zrodził się pomysł, żeby poprzez strukturę ukazać tego przemijania i to za każdym razem na nowo stwarzania siebie poprzez własną opowieść, która jak widać nie jest linearne nie tak łatwo jest ją uchwycić 1 ramy jego jego losy są na tyle pokrętny, że można, by pomyśleć właśnie jest wiele różnych osób, ale właśnie taki był mój zamysł projektu pani powiedziała w 1 z wywiadów ukazane są w tej powieści w tych opowiadaniach postmodernistyczne zapędy budowaniu struktury jak dobrze rozumiem tak tak rzeczywiście tego typu zabawa nazwijmy to ze strukturą powieści i też te trochę automatyzm jest mi bliski czy Arche, czyli te lokale finansów wszystko są rzeczywiście mają też mają imiona literatura i bardzo chętnie tutaj dałam sobie pole, żeby podobny sposób te od tej struktury pomyśleć jeszcze o inspiracje panią zapytam w ciągu naszego dzisiejszego spotkania wróciłbym do tej opowieści bezimiennego mężczyznę już nie pytam czy mężczyzn, bo już wiemy, że nie, chociaż myślę, że tutaj różni Czytelnicy będą to interpretować różnie do tych opowiadań czy też powieści podchodzić podmiot liryczny rodzaju męskiego czemu nie podmiot taka wydaje mi się, chociaż oczywiście tutaj też sama siebie o to pytam, ale boję odpowiedział jest to, że potrzebuje dystansu do opowiadanej historii, a narrator męski taki taki dystans na taki dystans pozwala jak nie opowiadam w tych właściwie nigdy nie pisze o sobie, więc ten narrator męski dajemy taką możliwość, żeby zobaczyć historię z boku i daje mi też taką wolność, kiedy widzę, że jest między nami wyraźna różnica między mną nim to jest potrzebne po prostu pisania, tym bardziej że właśnie tak jak mówienie o tym, nigdy co pisze tonie jak mnie nie dążę do jakiegoś autobiografii mu wiem, że teraz wielu pisarzy Pisarek z mojego pokolenia chętnie opowiada w swoich książkach doświadczenie dorastania w latach dziewięćdziesiątych przez transformacji w Polsce po swoim własnym doświadczeniu wydaje się, że jest dobry czas tego literatury są ważne tematy, ale zupełnie nie moja i to co mnie interesuje w literaturze i to, o czym chcę pisać te są tematy bardzo uniwersalne zupełnie niezwiązane z moim własnym wiekiem czy moją własną publicznie, choć moim własnym doświadczeniem oczywiście wszystkie emocje, które pojawiają się w książce są jak najbardziej moje, bo nie wyobrażam sobie też pisania zupełnie na chłodno wydaje się, że jestem emocji wiele wszystkie one są przeżyte przeze mnie, ale gdzieś, żeby tę historię opowiedzieć potrzebuje tego dystansu i potrzebuje skupić się na tematach i kwestiach zupełnie uniwersalnych oderwanych od płci, czyli to nie panią środki w upały policzek podczas rodzinnych spotkań nie zupełnie uzupełnieniem no to bardzo ciekawe co pani mówi o tym, dystansie do swojej biografii przy przypisaniu opowiadań mogę napisać wszystko wszystko co tylko chcecie anons pan umowę cywilnoprawną wszystko powiedzcie co Jan pisze ten pani bohater pisał jak się dowiadujemy od zawsze pisał również na zamówienie czy pani to doświadczenie zna to, o czym on pisze jest jednak zupełnie czymś innym czy ja się zajmuje oczywiście w pewnym sensie można powiedzieć pisze na zamówienie zajmuje się też krytyką literacką i pisaniem artykułów jednak nie jest nie jest to samo on dostawał hasło i stwarzał, jaką chciał opowieść ja oczywiście pracuje w inny sposób, więc zależało, żeby jego pracy pokazać w taki dużo bardziej mechaniczny sposób niż dzieje się to w pracy dziennikarskiej, ale w pewnym sensie doświadczenie, które w niedziele jest na pewno potrzeba pisania, które jemu przyświeca i którą ona odczuwała od zawsze stara się ją przełożyć na pracę taką zawodową i czysto zarobkową, więc na pewno ta potrzeba pisania jest również moim doświadczeniem stąd się, że ta książka Maria Karpińska jest dzisiaj gościem kultury osobistej witam serdecznie panią i jeszcze raz żywopłot książka wydana przez wydawnictwo UW AB to jest dzisiejsza bohaterka razem z Marią Karpińską oczywiście kultury osobistej są to opowiadania zebrane powieść chyba tak możemy o tym, powiedzieć w poprzedniej części rozmowy już mówiłyśmy, że to jest opowieść bezimiennego mężczyzny podmiot liryczny tutaj występujący jest właśnie rodzaju męskiego, a tytuł żywopłot tak się nad nim zastanawiałem żywopłoty, czyli coś co nas dzieli tak to jest pierwszy trafi z pewnością słuszny, że opłaty biorą się pojawiają się pod koniec książki w rozdziale czy opowiadaniu w zależności od tego książkę czytamy, w którym bohater zauważa na sali szpitalnej podziały między pacjentami, którzy starają się minimum prywatności sobie stworzyć właśnie za pomocą rozmaitych podziałów żywopłotów i przesłon, więc żywopłot jako taki taki roślinny zielony żywopłot się nie pojawia jest w pewnym sensie w związku z tym przewrotny tytuł, ale rzeczywiście miał on nawiązywać do granic między ludźmi i do takiego poczucia alienacji, która towarzyszy z pewnością mojemu narratorowi przez całą książkę z drugiej strony można też czytać w ten sposób, że żywopłoty to jest taka jednak granice bardzo mizerna, przez którą widzimy jednak tych sąsiadów, więc może on również nawiązuje właśnie struktury książki, która niby jest podzielona, ale gdzieś łączy się całość to zdaniem spytam jeszcze od struktury książki to może cytat właśnie z tego wspomnianego przez panią opowiadania chodzi o pana, który hoduje żywopłot z opakowań po lekach kartonów chusteczek higienicznych lub plastikowych butelek soku, tworząc w przypadku tych ostatnich coś w rodzaju urzędu tu bądź też innych krzewów wysłania mających powiedziała pani zależy jak się czyta książkę, czyli rozumiem, że bierze pani pod uwagę taką możliwość, żeby czytelnik nie zaczyna wcale od lat nas tych jeszcze ci państwo, którzy się teraz do nas dołączyli oni wiedzą, że książka podzielona na dekady mamy prolog potem Atanas te 2030405060 i 7 stwierdziliśmy, że taki żywot człowieka w opowiadaniach jest takie właśnie autorki przyzwolenie na to, żeby czytać np. od końca do do początku jak najbardziej moje założenie było takie, które już mówiłyśmy, żeby ta książka podejmowała przede wszystkim temat przemijania i takiej mocy stwarzającej słowa, więc ta struktura ma to przede wszystkim wydatnie, ale myślę, że równie dobrze widzę, że też jest częsty sposób podchodzenia do tej książki można czytać jako zbiór opowiadania czytać w rozmaitych rozmaitych konfiguracjach rozmaitej kolejności w sumie ciekawa jestem, jaki jest odbiór wtedy już jestem bardzo przywiązana do tej ochrony logicznej struktury, ale myślę, że równie dobrze można odbierać książkę jako zbiór opowiadań i też widzę, że naprawdę od czytania tej książki są dla mnie zaskakująca różne w tej chwili jak pierwsze opinie się pojawiają pierwsze recenzje, że naprawdę czytana jest rozmaity sposób jest dla mnie bardzo ciekawe i za każdym razem bardzo się z tego cieszy, że mam taką szansę, żeby otrzymać odpowiedź zwrotną na temat tego jak ta książka jest odbierana język w tych opowiadaniach jest niezwykle ważne czy pani nad tym językiem pracuje czy to tak wychodzi po prostu nad językiem rzeczywiście pracuje bardzo solidnie jestem bardzo przywiązana do te po prostu piękna literatury i piękna posługiwania się słowem, więc staram się być bardzo precyzyjna i pracować nad językiem długo rzeczywiście potwierdzić to może jak sądzę redaktorka książki, którą męczyłem do ostatniej chwili, żeby poprawiać się każdą literówkę każde sformułowanie, które budziło moje wątpliwości, więc rzeczywiście jest dla mnie pierwszorzędna kwestia powiedziała pani precyzyjna ja też pomyślę o słowie oszczędność, bo w tym pokazywaniu możliwości języka jest pani bardzo oszczędna bardziej czuje w tym wszystkim streszczenie niż rozwinięcie rzeczywiście w tej chwili te co mi się w literaturze podoba to, czego dąży to jest jak najbardziej taka ascetyczna forma, która mówi bardzo duża, ale w sposób właśnie oszczędne i pozbawiony jakiegoś nadmiaru no tak bo, bo to jest trochę także za tymi lapidarnym często zdaniami frazami kryją się potężne historie duże historie, których jednak już pani opowiada tylko miał takie poczucie zostawia to zadanie czytelnikowi jak w literaturze bywa te porównania do Gombrowicza, bo Olga Hunt tak określiła pani opowiadania, że są pisane Gombrowiczem, ale też pojawiają się porównania do Hrabala do do Powella i jak na to pani reaguje reaguje entuzjazm z wielkim entuzjazmem i jest oczywiście mi bardzo miło jest dla mnie wielki zaszczyt są to wielkie nazwiska, więc cóż mogę powiedzieć no bardzo mi to pochlebia, aczkolwiek też każde porównanie zawsze mnie dziwi, bo bardzo trudno jest uzyskać własne imprezy taki dystans, żeby widzieć w niej oczywiste analogie do innej prozy, chociaż wspaniale, że te analogie są właśnie takiej nie do innej ja siebie tego Gombrowicza nie widzę, ale oczywiście to porównanie bardzo mnie cieszy szczypta ironii jest także może właśnie po zastanowieniu w pierwszej chwili byłem zdziwiony, ale po zastanowieniu nad SUV-ami algi Hunt myślę, że myślę, że jest tam rzeczywiście zresztą to porównanie późniejsze również pojawiło w innych tekstach więc, więc bardzo mnie cieszy chyba bliższe mi to porównanie do czeskiej prozy którą, który bardzo Lubie i też nie jest także się na niej jednoznacznie wzorowała, ale na pewno w mojej głowie jest duża i rzeczywiście taki sposób ciut ironiczny zarazem bardzo proste opowiadania historii, która ma w sobie duży ładunek znaczeniowy jest mi jest mi bardzo bliski na pewno chciałbym tylko do tego dążyć nic są to naprawdę miłe słowa właśnie ten ładunek znaczeniowy, bo tu jest miłość przemijanie śmierć to są bardzo ważny temat pani opowiadań to też taka trochę próba oswojenia trudnych ostatecznych tematów myślę, że tak rzeczywiście akurat temat śmierci w literaturze towarzyszy mi też od czasów studiów, kiedy poświęciłam też temu tematowi swoją pracę magisterską właśnie interesowała głównie śmierć w strukturze powieści i pokazywanie oswajanie śmierci poprzez literaturę przewrotny sposób, bo nie nie, opatrując smutkiem czy czy okropieństwa związanymi z brutalną np. śmiercią, ale bardziej, pokazując struktury końca w powieści też dla mnie było ważne, żeby ten koniec tutaj wybrzmiał, żeby właśnie struktura powieści oddawała życie człowieka jego początków końca obecnie fascynuje mnie ta koncepcja mówiąca, że jest dużo analogii między strukturą powieści, a życiem ludzkim i chciałam właśnie swoją książką oddać bardzo w sumie dosłownie sposób to te podobieństwa, więc na pewno temat śmierci jest tutaj istotny temat przemijania wydaje się, że właśnie te są tematy uniwersalne, które dotyczą wszystkich i one mnie po prostu interesują literaturze stąd też moje skupienie na nich napisała pani swego czasu w przekroju taki artykuł o tym jak pisarze radzą sobie ze śmiercią Raya sekret jego księga przeciwko śmierci była inspiracją akurat tę książkę czytam już po po tym, jak żywopłoty powstały, więc nie można też szukać tak jest zresztą tłumaczenie polskie pojawiło się właśnie już jak książka była w wydawnictwie nie wiem nawet czy nie druku, więc nie była jednoznaczna inspiracja, chociaż inne książki jest sekret tego oczywiście czytałem bardzo Lubie, ale rzeczywiście zafascynowała mnie jego jego uporu uporczywa walka o to, żeby słowa wyzwolił jego śmierci bardzo w sumie widzę podobieństwa między nim moim bohaterem rzeczywiście jego zafascynowała mnie jego książka żyje, bo opowiada tak ten, kto w tym artykule również pani cytuje dane tego opowiadać opowiadać, że nikt już nie będzie umierał tak jak są karnety, czyli siła życia w opowiadaniu tak tak fascynujące jest dążenie, by te się wydarzyło mimo oczywistej świadomości, że jest niemożliwe jeśli taka walka z wiatrakami, która opanowuje całe całe ludzkie życie, by tak było w przypadku Kany tego, że jego zapiski powstawały przez całe jego życie właściwie z tego co pamiętam ostatni z nich zamieszczony w zbiorze powstał parę dni dosłownie przed jego śmierci wciąż był przekonany o tym, że uda mu się stworzyć dzieło, które sprawi, że właśnie nikt nie będzie umierał chodzi pani po głowie jakaś nowa kolejna książka nowe opowieści może jednak powieść taka, iż strukturalnie bardziej powieściowe tak rzeczywiście mam już pomysł ma już szkice i plan dotyczący kolejnej książki rzeczywiście intencja pani myli, bo myślę, żeby to była powieść zdecydowanie bardziej powieściowa, chociaż na pewno nadal podejmujące swoją strukturą rozmaite problemy prawdopodobnie będzie tym razem ogląd ze strony różnych narratorów, a nie tak jak w po w przypadku żywopłotów opowieść toczy się z punktu widzenia 1 będą to mężczyźni tylko nie tym razem tym razem pojawi się kobieta, czyli straci pani dystans właśnie jeszcze nie zacząłem pisać, więc kto wie czy czy też w ogóle uda, bo rzeczywiście ten dystans jak na razie jest niepotrzebny, chociaż oczywiście sam też parę opowiadań z punktu widzenia kobiety z nich mniej zadowolona, więc wciąż potrzebuje tego męskiego generatora, który jest na jakiej odległości ode mnie nie całkiem blisko mnie, ale chce się sprawdzić w tym w tej materii to w takim razie będziemy trzymać kciuki za za kolejną książkę właśnie ten test drugiej książki to często jednak pisarze bardzo się boją tego wyjścia po raz drugi ze swoim udziałem do publiczności jeszcze nie zacząłem bardziej po na razie bardzo silne emocje związane z debiutem są są ze mną, więc jeszcze nie miałam czasu na to żeby, żeby zastanowić jak to będzie jak już usiądę do pisania drugiej książki, chociaż tak jak mówię jestem już tak mam poczucie na nią gotowa, więc zobaczymy czy ten stres mnie zje może mnie zmotywuje mam nadzieję, że to drugie wszystkiego dobrego w takim razie życzymy na tej pisarskiej drodze Maria Karpińska autorka książki żywopłot wydanej przez 2 AB była gościem kultury osobistej bardzo dziękuję za to spotkanie ja również Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Z pakietem "Aplikacja i WWW" - niezbędna wiedza zawsze pod ręką!

KUP TERAZ do 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!