REKLAMA

Chore dziecko, praca i nieelastyczni pracodawcy

Rozmowa z ciekawym człowiekiem
Data emisji:
2020-03-15 14:00
Prowadzący:
Czas trwania:
28:44 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
niedzielna rozmowa z ciekawym człowiekiem czy są zajęcia kończą się państwu ponownie chciałby przywitać naszego gościa z nim Andrzej Kubisiak dzień dobry dzień dobry ekonomista polskiego Instytutu ekonomicznego temat naszego spotkania miał dotyczyć wcale nie Krono wirusa tylko sezonowej grypy tego w jaki sposób przekłada się ona na polskich pracowników pracodawców, ale sytuacja na tyle dynamiczna, że pozwoli pan, że rozpoczniemy od Korony wielu sobą właściwie z punktu Rozwiń » widzenia pracodawcy pracownika już właściwie nie ma znaczenia, czego dotyczy potencjalna absencja takiego takiego pracownika krótko mówiąc wg Eurostatu zaledwie 7% polskich pracowników ma poczucie, że może wziąć wolne, by opiekować chorym dzieckiem bądź też sytuacje, jakie w tej chwili się znajdujemy można opiekować dzieckiem, które nie chodzić do publicznej placówki oświatowe, które przecież zostały na 2 tygodnie zamknięte to aż tak skandalicznie niski wskaźnik tak na początku dodał, że to jest tylko 7%, bo w skali Europejskiej szliśmy na przedostatnim miejscu, jeżeli chodzi o Cypr patrzy do zestawienia jest gorszej sytuacji tak to prawda tylko na Cyprze ten odsetek jest jest niższy co pokazuje, że sytuacja w Polsce jest nazwijmy to nietypowa, bo w skali innych krajów europejskich ten odsetek potrafi sięgać 60 kilku 50 paru procent w Polsce tylko 7% co pokazuje, że bardzo wielu pracujących rodziców ma dużą barierę, żeby pójść do swojego szefa i poprosić o zwolnienie na chore dziecko przypomnijmy o tym, że to jest ważny element, że rodzice opiekunowie prawni są zobowiązani do tego, żeby swoimi dziećmi oraz zajmować nie tylko względu na nić rodzicielską czy uczucia, ale jest też obowiązek prawny i warunkach, kiedy dziecko jest chory w placówce opiekuńczej nie jest pod opieką bezpośrednio rodziców, którzy nie spieszy obowiązków rodzic powinien podjąć również wedle prawa, żeby przejąć opiekę nad dzieckiem i na skład pojawi się w tym dzieckiem u lekarza jest także można oczywiście jak też pewną upoważnienie czy czy doświadczenia generalnie to rodzice powinni w takich sytuacjach brać sprawy swoje swoje ręce i wydaje się, że to jest oczywista oczywistość ale gdy praktyka w Polsce jest nieco nieco inna, bo czym innym są zapisy prawne czy innymi później realizacja tych tych zapisów szczególnie, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że mamy pewne sezonowy okres wzmożone, jeżeli chodzi o kwestię chorobowe często ten okres zimowy największy poziom zachorowań np. na grypę co roku występuje gluten ten szczyt mamy za sobą ten sezon grypowy w tym roku był bardzo bardzo intensywne, bo sam luty około 600 000 zachorowań na grypę odnotowano z bardzo wysoko wysoką skalą i to jest taki moment, kiedy wielu rodziców szczególnie małych dzieci, które trzymają niewykształcone odporność często znikają na kilka tygodni nawet z pracy często są to zupełnie nieplanowane sytuacje, bo też ci rodzice nie są w stanie często przy bieżących obowiązkach służbowych wkalkulować tego, że nagle nagle zniknął telefon często czy z przedszkola czy ze żłobka czy szkoły może zaskoczyć w środku wykonywania obowiązków służbowych i tutaj pojawia ten ten kluczowy moment, czyli potrzeba sporej empatii po stronie też pracodawców, bo tego nie da się zadekretować nie da się zapisać w regulaminach pracy w kodeksie czy w ustawach, że po drugiej stronie potrzebny jest też empatia, żeby zrozumieć, że sytuacja nie jest fanaberią czy wymysłem rodziców tylko po prostu też ich obowiązkiem, że po prostu powinni to opieką nad dzieckiem się zająć mam wrażenie, że zupełnie innych okolicznościach na pewno dyskutowaliśmy, gdyby nie epidemie koro na wirusa wraz z 2 zupełnie innych argumentów też bym używał mam wrażenie, że teraz w związku z realnym zagrożeniem pandemią i pracodawcy pracownicy oraz dziwili się też doszli do wniosku, że nie ma z tym żartów zresztą procedury bezpieczeństwa, jakie zostały wdrożone właściwe wszystkich miejscach pracy niezależnie od od jego wielkości od statusu i i nie ma prestiżu wykonywanego zajęcia no tu doskonale wiemy, że teraz wszyscy są bardzo ostrożnie do minimum właściwy ograniczyli te potrzeby bycia w pracy bądź też zrealizowania obowiązku ale gdyby Korona wirus to powiedziałbym panu, że być może to wynika nie teraz ze sposobu w jaki pojmujemy prawo, ale przede wszystkim pracodawcy tylko wynika to uwarunkowanie kulturowe społecznych u nas wciąż praca, ale na pewno dobra praca jest dobrem luksusowym i teraz przyznam mam nadzieję, że tego nikt nie będzie słuchał w miejscach pracy, w których się znajduje często dziwię się, ale wewnętrznie, choć mają pat jest po stronie koleżanek kolegów, że pozwalają sobie wyryto cudzysłów na to, żeby po raz kolejny kolejny traci zwolnienie lekarskie po to, żeby opiekować dzieckiem czy powie, że tak mam tu nie ma rynkowych rozwiązań powodów, dla których urzędować dożywają 43 lata pamiętam okres przemian ustrojowych to co działo się po roku 80 dziewiątym, kiedy był deficyt miejsc pracy dobrych miejsc pracy kiedyś ktoś pracę złapał to staram się szanować ponad wszystko to prawda i wiele elementów, które dziś obserwujemy na rynku pracy to pokłosie tego, że rzeczy jest właściwie 25 lat po przemianach wolno ustrojowych kwestia bezrobocia i dostępności miejsc pracy były w największych wyzwań społecznych natomiast ta równowaga jest bardzo zachwiana kraje, o których mówimy, które są przed nami w tym rankingu Eurostatu nie miały radykalnie innej sytuacji nie przytoczę tylko tam drzewa, ale Finowie moim zdaniem mieli chyba lepszą sytuację przed nami Słoweńcy Czesi Węgrzy Rumuni Bułgarzy dzisiaj Hiszpanie Grecy Włosi to są kraje, których dzisiaj bezrobocie znasz znacznie wyższych poziomach niż te, które obserwowaliśmy w ogóle przeciętnie 30 lat wolnej Polsce nie, więc to jest kwestia też na pewno podejście do pracy, ale też tego na ile uwarunkowania łączenie możliwości życia prywatnego życiem zawodowym mamy rozwiązane dzisiaj w Polsce, bo to bardzo ważny element, którym pan wspomniał, bo po 90 tym roku poziom dzietności w Polsce radykalnie spada jest tylko coraz mniejszy to ja naprawdę powodów ochrona socjalna która, która nie była tak skuteczne jak niegdyś, którą gospodarka planowana zapewniała też wielu tych elementów bardzo wiele, ale to jedynie niezaprzeczalne momentu 1009. roku z momentem, kiedy mamy punkt przegięcia, jeżeli chodzi o poziom urodzeń w Polsce to też oczywiście oczywiście związane z piramidą wieku i tego, które kohorty wiekowe tych musieliśmy cofnąć trochę w czasie demografowie bardzo ładnie pokazują swoich wyliczenia, że mamy okresy boomu demograficznego taki pierwszy był w Polsce nie wyż powojenny później było tzw. Echo wyżu powojennego, czyli dzisiaj byśmy nazwali to pokolenie przełomu pokolenie x i Dyrekcji końcówka lat siedemdziesiątych i rad 80 wtedy też rodziło bardzo dużo dzieci i nowej trochę wyhamowanie, jeżeli chodzi o kwestie demograficzne w Polsce natomiast pokolenie lat kończył 7080, który był bardzo liczne relatywnie mało dzieci urodziło potem i prawa, który występuje w Polsce to fakt, że większość rodzin, które ma dzieci kończy swoje plany rodzicielskie pierwszym dziecku tutejsza odpowiedz sobie na fundamentalnie wiele pytań, dlaczego tak się dzieje jestem taką tezę, że ostatnie 10 lat w polityce prorodzinnej w Polsce przeżyliśmy rewolucja Kopernikańska mamy na dłuższych urlopów macierzyńskich w Europie mamy wprowadzane urlopy ojcowski, które się bardzo mocno upowszechniły mamy dofinansowanie żłobków i przedszkoli prywatnych w postaci programu maluch plus doszedł 1 z najgłośniejszych programów w ostatniej dekadzie, czyli program 500 plus, który jakimś stopniu mógł dofinansować to, że w ogóle mamy dzieci i fakt, że jest to 1 element, który należy zwiększyć dzietność to też jest zdania są też po rada, jeżeli spojrzymy to dokonane zmiany to ta dekada zmian jest niezaprzeczalna, bo wszystkie rządy, które przez 10 lat działały swoją cegiełkę do tego dołożyły czy to zmieniło poziom dzietności na ten do tego stopnia, żeby mogli mówić o zastępowalność pokoleń nie wiele problemów zostało rozwiązanych wielu jest jeszcze dalej, ale wiemy jedno rodzice, którzy mają pierwsze dziecko zderzają się z warunkami na rynku pracy nie decydują się potem na kolejne dzieci i moja diagnoza sytuacji jest taka, że 1 z elementów, które można wpływać to jest ten element, który łączy życie prywatne zawodowym czy ten moment, którym musimy rzucić wszystko pracy i zająć się dziećmi często nie jesteśmy w stanie połączyć tych 22 elementów ze sobą niestety jest to scenariusz, który tak jak powiedziałem nie da się zmienić na poziomie forma formalno prawne to co by się dało prawdopodobnie zmienić na tym etapie tu wyeliminować 1 z powodów może materialnych, dla których część osób nie bierze zwolnień chorobowych, bo dla uszczerbek na stronie po stronie wypłat, bo nie dostajemy czas 100% pensji tylko 80% świadczenia to jest element, który część osób też podnosi jako argument dla tego, dlaczego nie biorą też zwolnień chorobowych, ale niejeden rodzic, który odprowadza dzieci do przedszkola czy do szkoły też wie, że na miejscu spotyka często dzieci, które są chore i są przeprowadzane przez rodziców wstanie którymi powinny się w takich placówkach opiekuńczych znajdować to też jest element, który później powoduje wzrost zachorowań i bardziej skomplikowanych powikłań, które mogą się pojawić po stronie dziecięcy, więc to mamy bardzo dużo lekcji do zrobienia na poziomie budowania takiej równowagi i rozsądku funkcjonowania trochę na rynku pracy, bo czasu, który pan wspominał w dużej mierze mamy za sobą bez genu trochę na cykle koniunkturalne, które nas czekają kolejnych tras powiedział miesiąc, ale latach sytuacja demograficzna wiemy, jakie zaprogramowane Bono się wydarzyła i wiemy, że osób na rynku pracy będziemy mieć tylko coraz mniej, bo ten rynek się kurczy, więc potencjalnie z takimi wskazaniami bezrobocie, jakie mieliśmy jeszcze kilka kilkanaście lat temu raczej nie będziemy mieli do czynienia ze względu na koniunkturę czy popyt na pracę, ale bardziej stronę podażową, czyli ilość dostępnych rąk do pracy za szybko wracamy do naszej rozmowy pan Andrzej Kubisiak ekonomista polskiej tytuł ekonomiczny jest moim państwa gościem informacji Radia TOK FM boimy się po informacjach pan Andrzej Kubisiak jest w naszym studiu dzień dobry dzień dobry ekonomista polskiego Instytutu ekonomicznego temat od, który jest przedmiotem naszej dyskusji to o teraz proszę powiedzieć dobrze to ujmy podejście Polaków do praw, któremu przysługują z tytułu wykonywanej pracy krótko mówiąc badanie Eurostatu jest tutaj najlepszym dowodem na to jak traktujemy swoje prawa w jaki sposób egzekwujemy naszych pracodawców oczywiście też poparte to w osobliwą sytuację każdego kto, kto ma dziecko, kto decyduje się poprosić swojego pracodawcy zwolnienie na to dziecko w Polsce ten komfort ma zaledwie 7% pracowników czynami powiedzmy drugiej żony deklaracji, że 58% badanych pracowników, mówi że nie bierze zwolnień chorobowych swoje dzieci chore w obawie o utratę pracy powiem panu więcej raz w życiu przez ćwierć wieku mojej pracy zawodowej raz w życiu, że zwolnienie na siebie nie na dziecko i to nie, dlatego że nie choruje tylko, dlatego że mogę sprytnie slalomem połączyć okres swojej dyspozycji okres swojej zawodowej Bordeaux cudzysłów płodności nie, dlatego że obawia się swojego pracodawcy nie chcę narażać się na ten komfort kogoś, kto wykorzystuje do dokumentu swoje swoje prawa, które są udane element, ale nie skarżą teraz do w najmniejszym stopniu dotyczy to miejsca, w którym jest się opierał się na swój dotychczasowy zawodowe doświadczenie, jakie przyjmuje takim brat również występuje, bo to też kwestia modelu zarządzania i nie ujmując 1 drugiemu pracodawcy czy czy też świadczeniom jednostkowym wiele osób też wchodzi nie taki schemat, jeżeli wypadną z bieżącej pracy mając na tyle dużo często zobowiązań obowiązków, które nie mają do wykonania pewną ciągłość którą, którą wpadają uszczerbek nie być w pracy czy pominięcie pewnych obowiązków służbowych powoduje, że po dużo trudniej im też nadgonić wrócić scenariusz, który już wpisane są właśnie przykładowych on bardzo dobrych danych rzeczy czym innym jest praca przy taśmie, kiedy ta praca będzie taka sama po okresie zwolnienie przed okresem zwolnienia czy innym jest praca nie wiem nazwijmy to twórcza, gdzie natychmiast znajdzie się zastępca, który zrobi to być może zrobi to lepiej za chwilkę nas zastąpią doznały uszczerbku w dalszej perspektywie nie w tej w tej najbliższy tu pełna zgoda tylko, że ja bym rozróżnił 1 bardzo istotną rzecz to jest kwestia modelu zarządzania firm to, że przenieśliśmy na poziom pracowników Tomaszowi nie zawsze musi być słuszne pamiętajmy, że na koniec dnia każdy pracownik też człowiekiem, a czasami jeszcze przypisano rolę społeczną w postaci bycia rodzicem mniej więcej w skali Unii Europejskiej około 13 rodziców to są pracowni 13 pracowników to są rodzice, czyli osoby, które ma też obowiązki wobec swoich dzieci i to sytuacja, którą też pracodawcy muszą trochę zacząć kalkulować swoich planach zatrudnieniowy i taki model zarządzania nie zawsze musi być słuszne długoterminowo krótkoterminowo Okęcia do dowieźć projekty jakiś Dela inny mówiąc korporacyjnym językiem mamy wyznaczony jakiś karpia kaski tak dalej tak dalej natomiast to jest model zarządzania kilka tygodni do przodu czasami tam kilka miesięcy zwykle do zamknięcia roku natomiast to na co zwrócić uwagę też przy tym temacie to jest patrzenie dużo dalej ten dług długoterminowy, bo to mamy do czynienia po dziewięćdziesiątym roku ten spadek urodzeń i gwałtowna populacji, którą mamy do czynienia już teraz, bo trzeba powiedzieć wprost, że kryzys demograficzny czeka nas gdzieś tam Händla lekko oni już nas dotyka już dzisiaj widzimy na rynku pracy efekt populacji fakt, że spada liczba osób w wieku produkcyjnym i one spadają ze względu na emigrację tylko ze względu na starzenie się społeczeństwa przechodzenie bardzo dużych roczników wiek emerytalny i na ich miejsce, choć bardzo małe i mało liczne roczniki młodych młodych osób i ten proces przez najbliższe 2030 lat będzie tylko postępować z nim już nic nie zrobimy, bo się nie, bo dzieci urodziły fizycznie natomiast to co możemy zrobić dzisiaj projektować takie rozwiązania takie działania, żeby tych dzieci w przedszkolach żłobkach szkołach było jak najwięcej, bo one będą pracować na mojej pana emerytury będą przyszli konsumenci ich pan powie pracodawcy, który jest tu i teraz on patrzy na swój rachunek ekonomiczny perspektywy najdalej roku prawda ja to szanuje jako człowiek, który wywodzi z biznesu doskonale rozumiem mechanizmy tylko w ten sam pracodawca musi pomyśleć o tym, że za 5 lat miał ogromne problemy rekrutacyjne nie znajdzie pan napadać na moje miejsce pracowników i po prostu nie będzie nie znajdzie nowych konsumentów, czyli rynek zbytu dla tych pracodawców tych firm się zawęża zarówno na poziomie usługowym jak i produktowym trzeba pamiętać też osoby, które przychodzą potem wiek emerytalny tych osób niedługo będziemy mieć grą na rynku to też osoby, które dużo mniej konsumują dużo mniej wydają dużo mniej środków inwestują, więc per saldo na tych firmach w perspektywie nie tego roku nie przyszłego, ale perspektywy 510 latach patrzenie aż tak krótkoterminowe często się nie opłaca to jest bardzo zła inwestycja, więc dzisiaj decyzję o tym, że część młodych często osób w wieku rozrodczym ma jest czy szykanowanych czy ma złe reakcje na opiekę nad dziećmi powoduje to oni nie zapewnią konsumentów pracowników na 101520 lat to jest myślenie, którego w Polsce od dziewięćdziesiątego roku często brakuje po stronie przedsiębiorców, bo to jest element, który powinien się łączyć z tą wspaniałą społeczną odpowiedzialnością biznesu, która nie powinna być tylko wypisana na manifestach czy kolorowych broszurach nie tylko opierać się odnotowanie organizacji pozarządowych jest fundamentalnie ważne, ale też na poziomie bieżącej kultury pracy tego jak podchodzimy też do często życia po pracy bardzo wielu naszych kolegów, którzy nie tylko naszymi pracownikami współpracownikami interesu po prostu rodzicami ludźmi, którzy mają prawo do pewnych elementów, które są związane z po pracy, a to wpływa długoterminowo na to jak całe nasze społeczeństwo będzie funkcjonować jestem dziennikarzem, ale też dobrym aktorem, ponieważ wszedłem w buty kogoś, kto prezentuje zupełnie inne podejście niż to modelowe, które pan z kolei prezentu to używające demografia, ale co za tym idzie gospodarkę dał się pan produkować ten temat ten pewnie, że nasza debata była tak, ale pan myśli pan, że ktokolwiek pracodawców myśli demografii właśnie pan pan mówi dobrze by było, ale nawet jednostkowe przypadki sprawnie załatwią potrzeba systemowych rozwiązań, które Nakło nią pracodawców do tego, by zmienili oni myślenie jak Polak działa, kiedy najlepiej działa w obliczu zagrożenia sytuacja strony wirusem jest tego najlepszym dowodem, gdyby miał pan latarek z celowo trwali żyje w czasach bez Korony wirusa na to kto to pewnie wielu pracodawców było śmiało pan zrozumie, że nie chce pan przejść do roboty mówiąc wprost, ale teraz wystarczy, że ma pan szklane oczy to, że z powodu pana odesłać do domu pan uprawy tzw. umów PiS zgadzam się w dużej mierze natomiast wspólny wróg dobrze jednoczy i Polacy tego bardzo dobrym dowodem tylko tym wrogiem tutaj jest populacja to jest wróg, który dotknie nas wszystkich tak samo tych pracodawców, którzy mogą dzisiaj kalkulować tylko w krótkiej perspektywie czasu ja mogę na tym etapie apelować, bo nie ma możliwości tych powiedziałem zbyt wielu działań też legislacyjnej czy formalnych to niewiele jesteśmy w stanie zrobić na poziomie wymogów prawnych natomiast na koniec dnia wszystkim nam powinno zależeć na tym, żeby system emerytalny nie upadł, żeby nie było przeludnione szpitali ze względu tylko osoby starsze brak personelu medycznego to są interesy, które są powszechne zarówno dla osób dobrze sytuowanych tych gorzej doskonale rozumiemy to na przykładzie tego co z tym mamy do czynienia obecnie wchodząc do liczb, jaki poziom dzietności w Polsce z tzw. wskaźnik FR i liczby dzieci i średnich, gdzie średni urodzaj na na 1 kobietę wynosi 1,4 i to nas plasuje w Europie, na którym miejscu 1 z ostatnich jak jest średni poziom jak jest poziom wymagany, by spełnić warunki i o zastępowalności pokoleń, czyli po pokryciu tak powiem liczby zgonów narodzinami musiał go przekraczać poziom 2,1 jestem bardzo daleko tego poziomu nie osiągamy od właściwie dziesiątego roku, o ile pokoleń trzeba by to w cudzysłów odrobić strat i jeżeli taki program socjalny 500 plus powiedział i przynosi nie przynosi efektów to w jaki sposób można jak inny sposób można nakłonić Polaków do tego, by chcieli te rodziny liczniejsze oczywiście bardzo trudne, bo dzisiaj główny problem, który mamy to perspektywy demograficznej to to bardzo liczną grupę osób czy małżeństw rodzin, które w ogóle nie mają dzieci natomiast odsetek rodzin, które kończy decyzję o pierwszym dziecku jest przeważający i to tutaj jest duże zadanie do wykonania, bo to sobie wiedzę o tym co się wiąże przeszły często ścieżkę przy pierwszym dziecku decyzja o kolejnych dzieciach teoretycznie przejmie teoretycznie może być do nich łatwiejsza, bo to nie jest taka nowość wydostał się je mówiąc kolokwialnie myśli pan, że rodzice, którzy mają jedno dziecko o powodowanie są tymi doświadczeniami nie decydują się na drugie czy czy to jest wiele na to wskazuje, że jeżeli mamy wskaźnik uśredniając, że 1,4 czy mamy 1,4 dziecka przypadający na jedno kobiet czy nie mamy zastępowalności dwójki rodziców w tym wypadku co pokazuje, że jednak większości to pierwsze dziecko z barier, które nie do przekroczenia dla większości rodzin w Polsce widzimy to, że jest trudność po stronie dane Eurostatu powinny budzić duży niepokój, bo jesteśmy wyjątkiem na mapie Europy pod tym względem, jeżeli mamy problem z tym, że późno szefa i wziąć zwolnienie na swoje chore dziecko często bezbronne często małe często wymaga po prostu nie tylko opieki medycznej, ale takiej personalnej, bo to dziecko czy nawet nie wie co się z nim dzieje to co mnie skłoniło, żeby w ogóle dane mówiąc kolokwialnie rzecz na warsztat przeanalizować połączyć trochę z szerszym kontekstem to fakt, że znam zbyt wiele historii osób, które doświadczyły bardzo negatywnych konsekwencji zawodowych ze względu na to, że były sytuacje, gdzie czy to młode matki czy młodzi ojcowie znikali z zakładów pracy względna to musi się zająć swoimi chorymi dziećmi i to jest element, którym mało się mówi przestrzeni publicznej natomiast gdyby przejrzał pan chociażby różne fora młodych rodziców czy dyskusji tam główne wątek w sezonie chorobowym jest co zrobić, żeby dzieci nie chorowały, bo ja muszę chodzić do pracy monety jestem ojcem mam 2 synów chciałby mieć trzecie dziecko, ale świadomie żoną z tego zrezygnowaliśmy z kilku powodów po pierwsze, wiemy ile to jest aspekt finansowy kosztuje wychowanie dziecka nie tyle jego komforcie to co w sytuacji, która zapewni mu przyzwoitą przyszłość albo mu szansę przyzwoitej przyszłości, bo przecież trzeba dawać wędkę nie rybę druga sprawa Otóż posłużę się egoizmem własnym jeśli mowa o chorobach już też mam dość sytuacji, któremu dziecko było chora, dlatego że pracodawca źle reagował Kozieja źle na to reagował krótko mówiąc wnuk wolę bez nerwów przez następne lata swojego życia zmierzam do tego, że nie zawsze ten pracodawca musi być powodem, do którego nie mamy dzieci, bo teraz proszę powiedzieć w oparciu o dane, o których dyskutujemy czy, jeżeli w Słowenii to poczucie komfortu ma 61 blisko procent pracowników, a w Finlandii 57 wydanie 55 to tam dzietność jest wiele wyższa jest wyższa tak jak powiedział jesteśmy pod tym względem jesteśmy dzisiaj w ogonie Europy i nasza sytuacja demograficzna z perspektywy krajów Unii Europejskiej jest 1 z najgorszych, którą możemy gotować na Starym kontynencie w perspektywie 2060 roku, gdy proszę zapiąć pasy osób wieku tzw. produkcyjnym, czyli między dwudziestym sześćdziesiątym czwartym rokiem życia będziemy mieć prawie 40% mniej, czyli rynek pracy miał 83 lata będą należeć do większości jeśli chodzi o przedział wiekowy dach to właśnie bardzo niepokojące, bo osób na rynku pracy tak jak dzisiaj aktywnych, które pracują na bardzo różnych form zatrudnienia czy firmach czy na własnej działalności na umowach zlecenia czy na jakiekolwiek formy zatrudnienia po około 16,51 000 000 osób, jeżeli szybko zrobimy rachunki przeliczymy, że 40% z tej puli nam zniknie to jest ubytek na poziomie 4 po 4 000 000 osób to powinno od razu na wzbudzać, jakby niepokoje to co się stanie to kto wypełni lukę dzisiaj czy jesteśmy w stanie z tym poradzić to są wyzwania, z którymi Polska musi sobie zacząć radzić są raporty badania OECD Międzynarodowego funduszu Walutowego, które pokazują, że poprawa dzietności jest tylko 1 z mechanizmu, który możemy wdrażać obok zwiększania aktywności zawodowej obok automatyzacji pracy to są elementy które, jeżeli wszystkie i polityki migracyjnej 4 scenariusze połączymy wdrożymy odpowiednie polityki i poprawimy sytuację na 4 różnych polach to i tak nie zamortyzuje my sytuacji, która nas czekać tego ubytku siły produkcyjnej to minister przekładało per saldo na gospodarkę na nasz wzrost gospodarczy zamożność społeczeństwa na to jaki mamy model dzisiaj budowania też wzrostu gospodarczego, więc to są elementy, które co z perspektywy państwa również strategiczne i pracodawcy w tym w tej całej układance mają do odegrania fundamentalną rolę być może pytam pana albo zachęcam pana, by był pan szklaną kulę i zaczął wróżyć czy sądzi pan, że sytuacja stron mamy do czynienia obecnie, czyli Korona wirus zamknięte placówki oświatowe za tym idzie przekładający się na to zastój na na rynku pracy to w ogóle generalnie paraliż pewnie dotyczy wszystkich sektorów znajdzie swoje odzwierciedlenie w przyszłości choćby demografii nie jestem dobry zwykle we wdrożeniu natomiast to nie wchodzi kwota zbyt dokładnie rozwiązań będzie mnie myśli mamy jakiś jakąś Krzywą, która ilustruje jakąś tendencję czy znajdziemy tam wyrwa, która będzie dotyczyła roku 2020 powiem trochę pół pół żartem pół serio lepiej bowiem serię sytuację mamy do czynienia obecnie bardzo dynamiczna bardzo, ale związane są bezprecedensowe nie ma się przesadnie 20 lat, jeżeli mówimy jakiś porównywalny, chociaż trochę sytuacji gospodarczych czy czy warunkach, które dziś funkcjonujemy czegoś co byłby tak porównywalne do skali zjawiska, które mamy obecnie do czynienia natomiast zamknięcie szkół to jest bardzo duże wyzwanie też dla gospodarki dla przedsiębiorstw, bo to obniża podaż pracy bardzo wielu rodzin nauczycielskich poprzednim w poprzednim roku, ale to jest bardzo rodziców, którzy normalnie musieliby iść do pracy mogą być delegowani do pracy zdalnej mogą być zmuszeni do tego, żeby zająć się opieką nad własnymi dziećmi na razie wiemy, że to jest perspektywa kolejnych 2 tygodni 2,5 tygodnia czy to będzie trwał dalej tego jeszcze nie wiemy, bo w, którą stronę epidemia będzie się rozwijać to na tę chwilę nie ma mądrych, którzy byli w stanie przewidzieć, a mówiąc półżartem to z drugiej strony kwarantanna ma do siebie, że ludzie siedzą w domach siedzą w domach nie bardzo mają inne zajęcia głębokich latach pięćdziesiątych właśnie największy boom demograficzny w Polsce, który miał miejsce wywołany brakami w dostawach prądu tego bardzo wielu osób siedziało w domach nie miało lepszych zajęć tutaj postawie 3 kropki czy pan zakończyć rozmarza się tak oczywiście z perspektywy demograficzne to może mieć bardzo ciekawy efekt dziękuję panu bardzo rozmowę Andrzej Kubisiak ekonomista polskiej Instytut ekonomiczny był moim państwa gościem zapraszam państwa na informację bardzo Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ROZMOWA Z CIEKAWYM CZŁOWIEKIEM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA