REKLAMA

Wiara w czasie epidemii: "To doskonały czas dla Kościoła, w sensie szansy"

OFF Czarek
Data emisji:
23-03-2020 10:00 (Powtórka: 13-04-2020)
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
41:02 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Cezary łasiczka program o czary dzień dobry witam państwa bardzo serdecznie i zapraszam na dzisiejsze spotkanie studio sterylnym przygotowanym specjalnie dla gości z zachowaniem stóp od diewięćdziesięciu 8%owego bezpieczeństwa w tym studiu jest ksiądz Grzegorz Michalczyk krajowy duszpasterz środowisk twórczych rektor kościoła pod wezwaniem świętych Andrzeja Apostoła Świętego Alberta Chmielowskiego w Warszawie dzień dobry witam serdecznie dzień dobry wszystkim jak wygląda Rozwiń » sytuacja z punktu widzenia księdza to się co się zmieniło i to zarówno na tym poziomie myślę, który bardzo łatwo zaobserwować, czyli podejrzewam mniejsza obecność wiernych nam się, ale myślę też ten poziom głębszy no zmieniło się bardzo wiele prawie wszystko nie tylko w kontekście obecności wiernych, który właściwie w kościołach nie ma dodajmy być raczej nie powinno w tej sytuacji zmieniło się myślę bardzo wiele również i mam nadzieję, że zmieni się jeszcze więcej w tym pozytywnym sensie w takim podejściu do spraw wiary czy my po prostu zostaliśmy wytrącenie radykalnie przez tę sytuację, która nadeszła niespodziewanie jednak niespodziewanie, bo to jest dość krótki czas, kiedy się wszystko rozwinęło dość szybko jest takich kolein, w których byliśmy takiej kolei nasze religijności kultu obrzędów rytu mówi o ludziach wierzących oczywiście, bo dla nich jest to istotne i nagle okazuje się, że to wszystko co wydawało się normalne oczywiste niekwestionowane no właściwie zawisło w próżni jakieś tak czy, że nie jesteśmy w stanie przeżywać swoje religijności swojej wiary w taki sposób w jaki to dotychczas było no ja zawsze w każdej sytuacji także te, które dość dramatyczna dla wielu ludzi bardzo bolesna szukam czegoś co może owocować pozytywnie my, że to jest dla nas w ogóle świecie, ale w Polsce może szczególnie, bo Polska, jaką jest krajem ludzi dość religijnych zakorzenionych jakoś chrześcijan w chrześcijaństwie dość mocno, że to jest ta kie no taki szybki kurs chrześcijaństwa w dojrzewaniu do wiary tak to znaczy wtedy, kiedy jesteśmy pozbawieni tego co nam normalnie dawał dobre samopoczucie co powodowało nowych pewien błogostan taki duchowy nagle okazuje się, że tego nie ma trzeba radzić sobie inaczej w jaki sposób to jest pytanie, które przed nami staje czy ksiądz ma wrażenie, że no poza takimi momentami, w których księża pojawiają się w mediach jak ksiądz dzisiaj albo różni inni księża, którzy też w Gazecie wyborczej czy w innych mediach wypowiadają się czy ksiądz ma wrażenie, że brakuje takiego głosu kościoła się te bardziej hierarcha, bo mnie głos hierarchów w ostatnich tygodniach kojarzy się z tym, że nieważne, że świat za chwileczkę płonie, ale pamiętajcie, żeby chodzić do kościoła i to jak najliczniej potem zmieniony NATO dobrze dobrze to jednak zostańcie, ale zabrakło jakiegoś takiego czy wciąż brakuje spójnego wspólnego głosu no właśnie namysłu takiego jakiegoś kierunku także dotyczącego pewnych wartości etycznych moralnych, że ma wrażenie, że wreszcie sytuacja będzie wybiła nas koleiny, więc ona też jakieś mierze wybiła z kolei hierarchów czy generalnie mam wrażenie, że możemy, żeby zbić, ale możemy mówić o pewnym zagubieniu tak czy zagubieniu w reakcjach, bo właściwie no nie wiemy do tej pory jak sytuacja rozwinie jesteśmy wszyscy trochę jak dzieci we mgle, ale niewątpliwie pewne sygnały pewne symptomy choćby pochodzącą od władz sanitarnych prawdę, który mówił bardzo wyraźnie, czego unikać na co zwrócić uwagę u nas w Polsce akurat chyba w odpowiednim dość czasie czy można wyobrazić gorszy scenariusz jeśli chodzi o te kwestie kwarantannę itd. ale generalnie zagubienie jest jak zareagować tak, dlatego że tutaj nagle dotykamy dla człowieka wierzącego dla chrześcijanina spraw fundamentalnych tak Eucharystii uczestnictwa w Eucharystii, które przecież zaniedbane niedzielne związany jest winą moralną tak grzechem ciężkim itd. nagle okazuje się, że to wszystko trzeba przeorganizować, że trzeba zupełnie inaczej rozłożyć akcenty tutaj ta wielość stanowisk biskupów w tej kwestii pluralizm, który skądinąd w innych warunkach jest czymś co jest pozytywne ja mam wrażenie, że tutaj nie jest dobry czy tutaj trzeba zdecydowanie jednoznacznych kategorycznych stwierdzeń co nie jest kościele takie proste, dlatego że każdy biskup podlega papieżowi to nie jest także poseł przewodniczący konferencji Episkopatu Polski może wydać dekret, który obowiązuje wszystkich biskupów może wydać zachęty sugestie tak jak to zresztą stało w kontekście uczestnictwa w niedzielnej mszy świętej, gdzie przecież dyspensy są w diecezjach, ale każdy biskup w swojej diecezji wydaje dyspensy i w tym momencie no widzimy, że to rzeczywiście zależy od poszczególnych stanowisk konkretnych biskupów diecezjalnych może być sugestia płynąca z Episkopatu biskupi rozumiem, że powinni się podporządkować, ale nie muszą stąd roztropne głosy biskupów, które słyszymy no i nie bójmy się tego powiedzieć mniej roztropne tak to znaczy gdzieś ta świadomość, że to nie przelewki to nie żarty, że tu chodzi o ludzkie życie tak, że odpowiedzialność spoczywa na każdym człowieku który, zwłaszcza w kontekście publicznym ma możliwość podejmowania decyzji czy sugerowanie ludziom oczy się tłumaczyć, że to jest sytuacja bardzo poważna i że chrześcijaństwa, które przecież swego fundamentu miłość do Boga i do bliźniego no płynie coś bardzo konkretnego jeśli chodzi o nasze decyzje na dziś czy ksiądz ma wrażenie, że właśnie w takich bardzo trudnych sytuacjach kościół nagle nie ma nic dopowiedzenia to znaczy, że nie jest źródłem informacji, bo w takich sytuacjach przede wszystkim myślimy o naukowcach, którzy powiedzą nam jak bezpiecznie postępować słuchamy głosu tych, którzy organizują nasze życie władz administracyjnych różnego rodzaju, czyli co jest zamknięte co jest otwarte jak przebyć kwarantannę i nagle okazuje się, że właściwie kościół nie ma nic do powiedzenia na takim poziomie codziennego życia także w kwestiach naukowych to bym wolał, żeby kościół słuchał naukowców na kościół zawsze w historii źle wychodził, kiedy był jednak wziąć na siebie, jeżeli chodzi się kompetencje, bo nie ma kompetencji w kwestiach naukowych, ale wypowiada i jeśli zgodnie z tym co mówi nauka to dobrze, bo zarówno w kwestiach obrotach sfer niebieskich w innych kwestiach naukowych kościół nie ma kompetencji nie ma też aparatu metodologicznego, żeby podejmować pewne decyzje, żeby badać prawda kościół, jeżeli zgłosi prawdę o świecie stworzonym przez Boga to powinien pozwolić np. naukowcom na to, żeby mówili w jaki sposób ten świat funkcjonuje, bo to nie jest domena kościoła kościół ma mówić, ukazując relacje świata człowieka do Boga naszej odpowiedzialności mówi również słowa, które niosą pociechę jakąś banalną pociecha pociechy płynącą z prawdy o Bogu, który jest twórcą, który jest miłością wobec ludzi myślę, że to jest dzisiaj zadanie kościoła czy słuchać tych, którzy mówią tak i tak trzeba się zachowywać w tej sytuacji jest to pandemia, bo to niebezpieczeństwo dla życia zdrowia człowieka, a zarazem głosić Ewangelię ja myślę, że to jest doskonały czas dla kościoła w tym sensie szansy, żeby wrócić do tego czym jest Ewangelia dla człowieka Ewangelia nie tylko ryt nie tylko kult tak ważny w normalnych spraw w normalnych czasach, ale dziś te czasy nie są normalne dziś sytuacja absolutnie nadzwyczajna, czyli to jest także szansa dla kościoła, żeby może zmienić narrację tak czy ma drażnić ogromna szansa dla kościoła czy nie w kategoriach zysków jakiś tam taki, że innych duchowych materialnych, bo akurat myślę że, że to jest próba dla wszystkich tak wszyscy będziemy tracić na tym co się dzieje natomiast kontekście dojrzewania duchowego i takiego no takiej zachęty dla ludzi, żeby swoje chrześcijaństwo popatrzyli no właśnie w kontekście bardziej egzystencjalnym, a mniej tylko jako zewnętrznie kulty ręcznym to jest ogromna szansa ogromna szansa dla dla biskupów jak dla pasterzy swojej diecezji, bo każdy z nich przecież będzie indywidualnie podejmował pewne decyzje indywidualnie głosił słowo indywidualnie zachęcał to też nie jest przypadek, że w niektórych diecezjach pod tym względem się prawnicy nie dzieje, a niektórzy biskupi, którzy również w sposób medialny potrafią wykorzystać środki techniczne, żeby głosić Ewangelię no mają dziesiątki tysięcy obserwatorów na swoich profilach i wszyscy wsłuchujemy się ich słowo, bo czekamy ja również czeka tak na konkret konkret w tym momencie na konkretną zachętę na konkretną inspirację właśnie każdy z nas księży pewnie w tym momencie robić to co może robić nie tyle gromadzą ludzi w kościele, bo dziś to jest naprawdę absurdalne i niebezpieczne ale, docierając do ludzi, którzy są w domach, którzy też doświadczają bardzo wielkich kryzysów wielkich napięć wielkich dramatów, które się w tym momencie w jej życiu dzieją to jest dziś misja kościoła głoszenie dobrej Nowiny tak czasy są trudne myślę, że ta pandemia pokazała trochę, że to nasze ten świat, który sobie uciekaliśmy z różnych nici no nie do końca jest się spojrzeć na to trochę z góry okazuje się, że te nitki strasznie prują, ale może o tym, porozmawiamy po informacjach Radia TOK FM informacje już za kilka minut o godzinie dziesiątej 20 państwa i moim gościem Super bezpiecznego zdezynfekowane go studia nr 1 jest ksiądz Grzegorz Michalczyk krajowy duszpasterz środowisk twórczych rektor kościoła pod wezwaniem świętych Andrzeja Apostoła Świętego Alberta Chmielowskiego w Warszawie informacje po informacjach wracamy do naszej rozmowy które państwa i moim gościem jest ksiądz Grzegorz Michalczyk krajowy duszpasterz środowisk twórczych rektor kościoła pod wezwaniem świętych Andrzeja Apostoła Alberta Chmielowskiego w Warszawie rozmawiamy o tym co się zmieniło także w tej przestrzeni kościoła w magazynie świątecznym prof. Zbigniew Mikołejko w artykule zatytułowanym król jest nagi pisze istotną sprawą jest to głównie wraz z Koroną wirusem ujawni się też wirus niesłychanie silnej paniki moralnej epidemia dotknęła bowiem także, obnażając jego koszt ich bezradności zadufanie pewne siebie przeświadczeniu swej racjonalności wyższości społeczeństwa dobrobytu i odarła je w skali masowej ze złudzeń nowoczesności oraz urzędy ligi prawie, że wieku listy egzystencji gwarantowanych, jakoby przez nauki technologii przez rozległe formy państwa opiekuńczego zdrowy tryb życia no właśnie je jednak sobie pomyślę że, gdyby ktoś tę historię, która dzisiaj jest naszym udziałem spróbował opowiedzieć w takiej swojej narracji pół roku temu no to byśmy pogardliwie prysnęli mówiąc, że to jest najwyżej materiał na jakiś kiepski horror zresztą wiele takich powstało w minionych czasach nikt nie brałby poważnie takich sytuacji czy jest jakaś jakieś takie poczucie naszej to też kontekst Europejski jest istotne tutaj domy patrzymy z pewnym piedestału własnej wyższości tak jesteśmy tymi, którzy są przekonani, że są panami świata, jeżeli gdzieś dzieje się coś w zakątkach świata, jeżeli gdzieś ludzie umierają z głodu cierpią w Afryce gdziekolwiek Ebola prawda też było ileś tamtych w skali bardziej mikro epidemii czy są przekonani, że nas to kompletnie nie dotknie, że jesteśmy poza tym, bo przecież panujemy nad wszystkim jest darcie z tego prof. Mikołejko operacje gospodarcze z tego przekonania, że jesteśmy panami świata w tym kontekście również no mówię takim spojrzeniu bardziej egzystencjalnym to może być bardzo dobra lekcja bardzo dobra szkoła, która prowadzi do tego, żeby człowiek no językiem religijnym mówiąc przestał chodzić prerogatywy Boga tak to jest taka sytuacja, której doświadczamy własnej kruchości, w której pycha została poniżona przez co się dzieje tak, bo nagle okazuje się, że te państwa, które w kontekście jakichś ocen dobrobytu organizacji były stawiane za wzór dzisiaj są bezradne nagle okazuje się, że brakuje respiratorów ludzie umierają na korytarzach, że się myśli komu w takim razie ten respirator przydzielić, jaki próg wieku jak przydatność społeczne, jakie szanse na wyjście z tej sytuacji są rzeczy, które w głowie nam się nie mieściły parę miesięcy temu byliśmy głęboko przekonani, że są przygotowani na wszystkie warianty, ale ten najmniej korzystniejsze oczywiście nigdy do nas nie przyjdą i nagle okazuje się, że trzeba wszystko przeorganizować jesteśmy po prostu słabi, że tak kruchość tak bolesna i to ta nagość tak jak, używając języka prof. Mikołajki jest czymś co dzisiaj po prostu jest widoczne więcej to nie przestanie być widoczne, dlatego że mam wrażenie, że nie wrócimy po tej epidemii jak jakkolwiek, bo nasze skończyłoby jak najszybciej do starego świata nie wejdziemy już te same buty zawsze gdzieś w tył głowy będzie, a nuż coś może się wydarzyć, bo przecież wydarzyło w społeczeństwie cywilizacji, w której się to nie miało wg nas prawa wydarzyć, a jednak stało i to wymaga przede wszystkim takiego głębokiego przy organizowaniu myślę własnego myślenia przy formatu wania własnego spojrzenia na świat, a pytanie komu respirator nie stawia jednakowoż lekarza właśnie w pozycji Boga no poniekąd stawia daczy to jest strasznie trudne czy też ogromny dylemat etyczny, który dom ma miejsce w takich sytuacjach, które są najbardziej szczególnie na lepsze w czasie wojny tak to przecież to było coś takiego nieraz udziałem lekarzy, że musieli podejmować decyzje kogo ratować tym momencie, bo wszystkim się uratować nie da tylko my nie jesteśmy w stanie wojny takim, jakie to stany w czasie wojen bywały jesteśmy w sytuacji, która kilka miesięcy temu była zupełnie stabilna i wydawało się, że się bezpiecznie, że byliśmy kompletnie inne problemy związane nie wiem z gospodarką z kursami walut z problemami, dokąd jechać na wczasy czy uda się tanimi liniami trochę drożej to były problemy, które spędzały ludziom sens oczywiście gdzieś w tył głowy zawsze było to przecież życie jest kruche może być zawał może być udar może być wypadek itd. ale to wszystko było wydaje się jakoś okiem uznanych i nagle okazuje się, że nic nie jest to uznane czy jesteśmy po prostu bezradni dzisiaj człowiek z całym swoim dobytkiem cywilizacyjnym naukowym technologicznym musi powiedzieć jestem bezradny nic nie potrafi zrobić więcej, a jeżeli wszyscy zaczynają tę kuszą kołdry ciągnąć jeszcze swoją stronę moim zdaniem jest się dramat dlatego, że to pokazuje też kruchość tych naszych tego naszego mniemania, że jesteśmy wspólnotą, że cały świat jest wspólnotą, że Unia Europejska jest prawdziwą wspólnotą nagle okazuje się, że też dla tej Kusy Kołobrzeg, którą każdy ciągnie swoją stronę po próbuje się także naprawdę będzie ciężko dotrzeć, a Polak katolik zdał egzamin czy wcześniej chyba na to, żeby o tym, mówić mam wrażenie, że dziś jest niesłychanie cenne to, że wśród wielu ludzi nie tylko zresztą wierzących, bo tutaj to nie jest monopol chrześcijan na czynienie dobra, że jest mnóstwo takich oddolnych inicjatyw, które idą pod prąd właśnie tej tej mentalności strachu paniki, które jesteśmy także, że mnóstwo ludzi, którzy zaczynają robić jakieś rzeczy drobne choćby jedno życie tych maseczek robienie takich rzeczy, które mogą pomóc starszym ludziom siedzącym w domach z przerażonym często tak, bo patrzącym na tę rosnącej liczby hospitalizowanych rosnącej liczby umierających zrobić zakupy tak pomóc, w czym śmieć oczywiście z zasadami bezpieczeństwa sanitarnego na czele jakąś możliwość kontaktu, a co z bezdomnymi, a co z ludźmi, którzy normalnie byli gdzieś tam na naszych ulicach i w ogóle w tym momencie już prawie nikt o nich nie mówi są siostry elżbietanki, które widziałem zdjęcia poruszające kiedy, kiedy rany tych ludzi gdzieś tam na nogach opatrują dzisiaj opatrują to przy to się dzieje też wokół nas no w Europie w Polsce także to te inicjatywy oddolne, które są takim przełożeniem na konkret przykazania miłości już religijnym językiem mówiąc wciąż jakoś dzieją i Bogu dzięki, bo to też sprawdzian nie tylko wiary rynku prawd teologicznych, ale przede wszystkim człowieczeństwa, czyli może ta diagnoza, która dzieliła świat na cywilizację śmierci i ten cywilizację dobra okazała się nietrafna czy trudno powiedzieć cywilizacja śmierci ma wrażenie, że przybiera teraz zupełnie inne obraz tak no mieliśmy specjalistów od tropienia zarazy nagle okazuje się, że ta zaraza całkiem realna ma zupełnie inną twarz straszliwą tak być może w ogóle nie było tam mówi ksiądz Sowa oszukać biskup Jędraszewski w oczy mówi w ogóle tego typu narracji, w której szukaliśmy zagrożeń no tam, gdzie ich przynajmniej nie w takiej skali moim zdaniem nie było tak to jest język, który niestety funkcjonował też no w homiliach słowa, które padały z naszych ambon język ludzi, którzy szukali zagrożeń język nie wierzy często niestety język, który w, którym do miłości było rzeczywiście daleko nagle okazuje się, że to znaczy to nie znaczy, że w momencie epidemii pandemii wirusa wszystkie inne problemy, które żeśmy tak czy inaczej postrzegali wcześniej nie mają znaczenia czy też nie wrócą, bo na ten temat pewnie będziemy za jakiś czas dyskutować sytuacja w miarę powróci do normy, ale to jest też jakaś szkoła tego uważaj jak mówisz uważaj na formę każdy ma prawo mówić o problemach, które widzi jest wolność słowa i oby została zawsze, ale trzeba zwrócić uwagę na to by naprawdę nie używać armat najcięższego kalibru do tego, żeby strzelać do Wróbla trzeba tutaj to też jakaś szkoła pokory mam wrażenie, że ten język, którym często się posługiwaliśmy także w kościele niestety od każdej się nie bije we własne piersi musi przejść do przeszłości trzeba inaczej mówić o problemach w tym świecie i tego również pandemia nas uczy czy czuje ksiądz, bo tak jak ksiądz mówił przed chwileczką, że nie ma powrotu do tego starego świata czy także nie ma powrotu do tego starego sposobu komunikowania się właśnie np. kwestii języka czy wydaje się księdzu, że kiedy to wszystko już się zakończy to powrócimy do jakiegoś nowego sposobu komunikacji pytam o kościół język, którego używają biskupi to ja mam wrażenie, że w ogóle nie wrócimy już do starego świata, że to doświadczenie, które przed nami po tym, oby jak mówię najkrótszym czasie tej normalności tych dramatów, które się dzieją to, jeżeli jesteśmy mądrzy no właśnie nie tylko po szkodzie, ale też przed następną szkodą to musimy zmienić pewną formę wzajemnych relacji ja myślę tutaj o słowa, które są naprawdę niepotrzebne o sytuacjach, których my podgrzewamy nastroje to dotyczy również kwestii politycznych, ale dotyczy to również kwestii drewno społecznych proszę zwrócić uwagę do niedawna żeśmy się przejmowali dobrze skądinąd żeśmy się tym przejmowali, że przy świątecznym stole nie jesteśmy w stanie rozmawiać ze sobą, dlatego że jest są tak dramatyczne pęknięcia i podziały polityczne, że ludzie najbliższe sobie powinni znać było w nich powinni się kochać wzajemnie tak robić dużo dobra w rodzinie we wspólnotach, które żyją skakali sobie oczu proszę zwrócić uwagę jak banalne w tym momencie to się wydaje, kiedy przychodzą naprawdę realne zagrażające życiu człowieka problemy jak my głupi byliśmy w wielu tych sytuacjach dają się wpuścić w ten kanał nienawiści agresji walki za wszelką cenę dzisiaj nagle okazuje się, że to jest absurd może byśmy nawet trochę tęsknili za tym, żeby te czasy wróciły ludzie, którzy szarpali na to, że stoją w korkach dzisiaj by marzyli, żeby w tych korkach pół doby nawet przestać ale, żeby ten świat no był taki jak wtedy, ale on już obawiam się taki jak wtedy nie będzie to jest zadanie dla nas na przyszłość co teraz nowy wspaniały świat nie ma nowego wspaniałego świata nowy wspaniały świat patrząc na to z perspektywy chrześcijańskiej będzie wtedy, kiedy będziemy zbawieni w domu ojca niebieskiego publice jesteśmy na ziemi wszystkie te sytuacje, w których próbujemy się czuć zbyt pewnie być panami tego świata nagle pokazują że, że to jest ułuda, a także, że to pryska z ustaleń taka była niedziela szczególna, bo w tradycji chrześcijańskiej tę niedzielę wielkiego postu, który teraz przeżywamy to są takie niedziele Krutyni, czyli takiego czasu, kiedy katechumenów przygotowujący się do przyjęcia chrztów Wielkanoc mają taki swojak egzaminy duchowe wczoraj była 1 z tych niedziel Krutyni ta Ewangelia o człowieku niewidomym, który został przez Jezusa uzdrowionej zaczął nagle widzieć nie tylko w sensie fizycznym Ano duchowo zobaczył w Jezusie tego, który światłem to jest taka niedziela, kiedy nad tymi dokumentami odmawiana jest modlitwa, żeby buki uwolnił od złóż Rudy w ocenie rzeczywistości tego świata, jakie wczoraj wrażenie, że trudno o lepszy komentarz do tego co się dzieje my jesteśmy ludźmi, którzy ulegają pokusie kompletnie nieprawdziwe oceny rzeczywistości, która świeci się dzieje z jakimś jakiś chorobie budy i te dni z tego dość radykalnie leczą z 1 strony mamy tę z budek świecką, która tak jak pisze prof. Mikołejko przekonuje nas do tego świata do tej nowoczesności wiecznego zdrowia wiecznego życia i wiecznego sukcesu, ale z drugiej strony też ten WD religijną i tutaj wydaniu rzymskokatolickim często mówienie o człowieku, który jest panem stworzenia człowieku, który ma panować nad wszystkim przecież niedawno mieliśmy różnego rodzaju debaty dotyczące Niewiem relacji człowieka zwierząt tak i pojawiały się głosy, ale przecież, proszę bardzo, jest napisane, że to człowiek ma panować nad stworzeniem zakaz ze ta teoria o panowaniu człowieka, który jest bezrozumnie nią eksploatacją dóbr natury i właśnie deptanie świata prawda wyrzynanie lasów amazońskich dbaniem o powietrze oto co wdychamy w nasze płuca to wszystko pokazuje jak absurdalne interpretacje biblijnych prawd człowiek może sobie w głowie urodzić to to, bo to rzeczywiście absurd czy tego typu wystarczy poczytać no Lauda to z papieża Franciszka czy posłuchać tego co mówi ja myślę, że jakieś mierze nie chciałbym jakoś prostych wniosków wysuwać ale w jakiej mierze chyba to można powiedzieć sytuacja, którą dziś przeżywane jest również konsekwencją tego chorego zaburzonego naszego podejścia do świata tej chorej relacji do świata to nie jest przypadek, że te wirusy to mówią naukowcy najczęściej pojawiają się właśnie mutują taki, przeskakując ze zwierząt na człowieka w tych sytuacjach, kiedy człowiek na tych tzw. mokrych targa gdzieś tam w Chinach przecież nie tylko w Chinach no dokonuje rzeczy, które prowokują, jakby te reakcje natury no bo to nie jest przypadek, że to się tam zaczyna się to się w takim kontekście zaczyna zaczyna się oczywiście też nie bójmy się tego słowa w Starym testamencie stary testament przecież jest ciągłe składanie Bogu ofiar zwierząt znaczenie tylko stary testament Tylkowski płynie tam oczywiście rojenia rumienia i wszystkie kulty sakralne w starożytności obfitowały ofiary stary testament ofiary ze zwierząt to nie zapomnijmy, że bardzo wiele kultów oszczędnych to był również ofiary ludzi więc, ale ta mentalność nam już jest obca mi się wzdraga my, gdybyśmy zobaczyli Jerozolimy w czasach Jezusa jak wyglądała przed świętem pas, kiedy te dziesiątki tysięcy baranków zarzyna, spuszczając z nich krew no to byśmy Tadli z wrażenia pewnie, gdybyśmy zobaczyli to w takiej skali 1 do 1 przed sobą, ale to są czasy minione dzisiaj paradoksalnie właśnie zaraz wracamy do tego do mentalności takiej, gdzie rzecz się krew leje i nie patrzymy na to, jakie mogą być tego konsekwencji w konsekwencji czasami są takie, których nie przewidzieliśmy jak się okazuje wrócimy do naszej rozmowy po informacjach informacje dziesiąty 40 kilka minut studio ksiądz Grzegorz Michalczyk wcale państwa my moim gościem bardzo dużą odległość, czyli w ogóle byśmy w oddzielnych studiach w 1 ksiądz Grzegorz Michalczyk krajowy duszpasterz środowisk twórczych rektor kościoła pod wezwaniem świętych Andrzeja Apostoła i Alberta Chmielowskiego w Warszawie AJA w drugim także bezpiecznie nie widzimy się jak się widzę ksiądz mnie widzi no właśnie to jest niesprawiedliwe, ale trudno póki co właśnie to dopiero sprawiedliwe, a co się co się zmieni zmieniło na takim poziomie codziennego funkcjonowania ludzie dzwonią przychodzą piszą, o co pytają co im przeszkadza co ich trapi dzwonią piszą meldują są obecnie na profilu naszego duszpasterstwa środowisk twórczych na Facebooku bardzo bardzo wiele osób łączy się z nami w czasie mszy świętej podjął decyzję, że się w niedzielę nie ma w ogóle z udziałem ludu czy kościół jest w czasie mszy świętej po prostu zamknięty natomiast mamy tak jak to było w każdą niedzielę te 3 msze święte w transmisji online na na Facebooku na naszym profilu no już setki setki osób setki tych monitorów włączonych jest także ludzi być może dużo więcej może nawet tysiące i ten odzew jest niesamowity rzeczywiście znaczy jest potrzebne ja mam takie oświadczenie, że to też te dni, które do kompletnie przeorganizowany moim siedzę w domu tak mogę czytać mogę pisać mogę rozmawiać, używając internetu, ale generalnie moje życie zupełnie inaczej wygląda niż do tej pory tak mojej starszej mamie robi zakupy wrzucam przez próg i uciekam na wszelki wypadek tak, żeby nie narażać i tak funkcjonuje mnóstwo mnóstwo ludzi dzisiaj no ja mam wrażenie, że rodziny z dziećmi mają dodatkowo jeszcze poprzeczkę podniesiono wyżej, bo to po pierwszym dniu 0205. nagle okazuje się, że trzeba zupełnie przeorganizować swoje życie robić szkoła przedszkole w domu mam znajomych, którzy też pod tym względem no w są postawieni wobec trudnej sytuacji tak jak duszpasterską na pewno jest to okazja do tego, żeby odkrywać wartość wspólnoty, bo często myślimy, że właśnie kwestia wiary to jest cesarz relacji do Boga do góry rzeczywistości jakiś religijnej metafizycznej podczas kiedy nam zaczyna bardzo mocno doskwierać brak wspólnoty i to widać wyraźnie właśnie w mediach społecznościowych jak bardzo ludzie potrzebują być razem, żeby się modlić jak bardzo potrzebują przeżywać mszę świętą i to nie jakiś transmisji skąd, ale z tego miejsca, które jest ich miejsce, do którego przychodzili ze swoimi dziećmi przychodzili sami setki osób które, które gromadziły w naszym kościele nagle okazuje, że tak naprawdę jest ich jeszcze więcej dzięki temu, że możemy się łączyć przez internet i domy ja próbuję po prostu funkcjonować w niedzielę tak jak do tej pory czy odprawić 3 msze święte powiedzieć jakieś jak jakąś homilię, która będzie komentarzem do słowa Bożego i też dać pociechę, bo tak naprawdę słowo Boże niesie nam pociech Bóg jestem, który jest z nami w tej sytuacji, a czy jest jakaś czy ze sobą współzawodniczyć cie to znaczy myślę sobie np. czy takim monopolistą chyba wydaje się jest ksiądz Wojciech Drozdowicz na Bielanach, który najsilniej ich bata tam sza jest postrzegana tak najlepiej rozpoznawalna czy współzawodniczyć ze sobą, że na mojej było wirtualnie 600 aut Rodowicza 1100 co powinienem zrobić, żeby przyciągnąć do mojej nie ja mam wrażenie, że tego aspektu nie ma kompletnie znaczenia nawet nie wiem, jakie są transmisje, gdzie indziej nie interesuje się specjalnie i ile kto ma moc modnie w tych kategoriach zupełnie czy to też mam wrażenie, że przy organizował w kościele oczywiście też są jakieś formy konkurencji tak niestety niestety, bo chyba tak to powinno wyglądać, ale to nasza kolejna konkuruje się do konkurowali my raczej tak no jakieś tam nie wiem opozycja w diecezji relacja z biskupem 1 ma lepszą drugi ma gorszą parafię jako Antosia prowadzi linii to to pokazuje też taką miałkość tej mentalności tak tej logiki, bo nagle okazuje się, kiedy przychodzą rzeczywiste problemy rzeczywiste zagrożenia, że to wszystko jest bez sensu w Czyżynach Ewangelia ma rację mówiąc słowami pana Jezusa, że jesteście równi, że kto chce być pierwszym to nie służy to mamy okazję tak Bóg nam w tym momencie w tej sytuacji niezamierzony kompletnie też coś mówi też daje jakieś rekolekcje wielkopostne, które być może będą stokroć mocniejsze i daj Boże stokroć bardziej owocne niż wszystkie te rekolekcje, które do tej pory przeżywali to jest interesujący wojskową Wojtek rząd wątek, bo nagle okazuje się, że dla wiernych, którzy chodzili do kościoła no to ten ksiądz czy księża, którzy odprawiali to są rzepę ksiądz pierwszego kontaktu tak to jest osoba, która może i ma coś do powiedzenia także poza niedzielną mszą, a tymczasem biskupi właściwie nie mają nic dopowiedzenia albo nie mają też do kogo mówić raczej nie generalizować, bo jednak jest bardzo wiele obserwuje z niewielu ja, które do ich diecezjan tak są są skierowane przede wszystkim, ale ja wrócę tutaj do tego, o czym mówiłem na początku mnie osobiście brakuje takiego radykalnego konkretnego głosu tak kogoś, kto nie tyle ma możliwość prawnych jakich konsekwencji przełożenia prawnego, bo prawo kanoniczne jest taki, jaki jest, ale no właśnie takiego głosu, który byłby inspirujący, który dawał nadzieje, które by pomagał ludziom w tych trudnych momentach jakoś tam przetrwać i dobrze, że jest wiele takich głosów, ale chyba nie ma co się spodziewać, że będzie taki 1 silny głośno jest głos papieża na szczęście, który jest wyraźny jednoznaczny i tutaj, zwłaszcza że papież mówi z perspektywy kraju, w którym żyje na myśl o Włochach i spór z perspektywy tych dramatów, które tam się dzieją to też sytuacja, która będzie pewną próbą zbliżające się święta wielkanocne przy już wiadomo, że one będą kompletnie inne niż do tej pory, że w historii być może w ogóle nigdy nie było tutaj w tej nowożytnej historii takich świąt, których właściwie nie będzie będą pustych kościołach przecież u nas to nie minie tak to być może będzie szczyt wtedy obmywanie reguł nie będzie, choć są dokumenty już w tej chwili, które kościół musi wydawać tak Kongregacja kultu wydała dokumenty watykańska penitencjarna Apostolską odnośnie sakramentu pokuty właśnie Jerzy piątek miesiąca w przyszłym tygodniu list Episkopatu na ten temat w jaki sposób przeżywać te święta nie będzie co niektórzy pewnie przeżyją mówi się trochę ironicznie święconki no nie będzie nagle ludzie odkryją, że mogą pobłogosławić to jedzenie u siebie w domach bez udziału księdza ten zwyczaj święconkę jest bardzo piękny czysty znak takiej łączności z kościołem, ale w tym momencie nie będzie będą restrykcyjne obostrzenia związane z liturgią ami, które będą pustych kościołach być może w ogóle nie chciałbym być złym prorokiem, ale co się dzieje w świecie niestety nas na to uwrażliwia być może będziemy w ogóle kwarantanna takich jak we Francji jak we włoszech czy od niedawna w Niemczech, gdzie ludzie nie będą po prostu mogli w ogóle wyjść z domu już nie mówiąc, iż do spowiedzi czy zanieść kosze ze święconką do kościoła jest to jest czas na to, żeby no, żeby ten, jakby to duchowy dojrzewanie w nas przyspieszyło byśmy odkrywali to co rzeczywiście jest istotne ani zajmowali się do skali ami, bo niestety często tak bywało chyba przyszłość przyszły w przyszłym tygodniu pierwszy piątek miesiąca lekarzu piątek miesiąca oględnie nie wchodzi w grę raczej ja bym, jeżeli tutaj miałbym, o czym mówić o istotnych kwestiach co najmniej raz w roku w czasie wielkanocnym spowiadać się nie proszę pana przynajmniej raz w roku spowiadać się w czasie wielkanocnym komunię świętą przyjąć, że jak mówi przekazanie, czyli Janowicz nie da się za Wielkanocą natomiast ruch z myślą o życie tutaj to wszystko musi być przy organizowane i dlatego jest dobrze jeśli w tych dokumentach oficjalnych kościoła tych, które wydaje Watykan tych, które też konferencji Episkopatu Polski w formie sugestii daje, żeby zwracać uwagę na tę kwestię duchową oczywiście rozgrzeszenie spowiedź indywidualna jest normalną formą sakramentu pokuty, ale w sytuacjach nadzwyczajnych nadzwyczajnych taki jest niebezpieczeństwo śmierci zagrożenie życia możliwe jest również pod tymi kanonicznymi warunkami rozgrzeszenie ogólne możliwe jest duchowa komunia ludzie nagle zaczynają odkrywać tęskniąc za Eucharystią ja znam osoby, które naprawdę bardzo smutno, że w niedzielę nie mogą jak zawsze przystąpić do do komunii świętej, ale te duchowe aspekty są naprawdę takie same czy pan Bóg nie jest ograniczony normami prawa kanonicznego ani ani rytem, którym sprawujemy w kościołach obuwie z tym, który ma swoje ścieżki docierania do człowieka i ten czas trudny jest również odkrywaniem tej prawdy dobrze tak czysto technicznie bardzo się, jeżeli okazuje się, że możemy te święconki pobłogosławić w domu sami tak to jest modlitwa nawet swój od dawna przecież rytuale w obrzędach błogosławieństw jak ojciec rodziny czy ktokolwiek inny przed śniadaniem wielkanocnym może to pobłogosławi toczy nie można teraz tych specjalnych mocy które, którzy mają, które mają kapłani zamiany wody wino w całej krew też udostępnić wiernych my, żeby mogli sobie w zaciszu domowym dla czy też zupełnie coś innego Bogu słońcu pokarmów na stół wielkanocny też pewna tradycyjna forma modlitwy, która no jest znakiem pewnej więzi z kościołem natomiast gdy mówimy o sakramentach tak to szafarzem sakramentów no mają posługę, którą te sprawowane sakramenty są wpisane, ale nie ma ich poza siatkarzami dlatego mówimy o rzeczywistości duchowej znaczy, że to nie jest tak, że pan Bóg jest związany tą formą tą materią tak, jeżeli są sytuacje takie rząd chce dotrzeć do człowieka inaczej miłosierdzie przebaczenie grzechów także z owocami, które normalnie przynosi komunii eucharystycznej to on może do człowieka dotrzeć, czyli szafarzy szafarza sakramentu sakramentami, ale jak się okazuje, że są sytuacje nadzwyczajne to pan Bóg nie będzie czytał kodeksu prawa kanonicznego tylko ma możliwość dojścia do człowieka taki sposób, który jeszcze może jest bardziej owocne myślę, że to jest ten czas odkrywania tego duchowego aspektu, który czasami przez to przywiązanie do do znaku do rytu jest może niedoceniany tutaj możemy odkrywać i Tutak naprawdę jest taki sprawdza też naszej wiary bada czy wiara tylko obrzędowa czy też wiara, która jest rzeczywistą więzią z Bogiem to jest pod tym względem naprawdę, choć bardzo trudny to myślę, że dla chrześcijaństwa bardzo bardzo ciekawy czas trochę taki czas oczywiście tu proporcją gardy jak w przeszłości czasy męczenników, kiedy też nie było sakramentów nie było liturgii, kiedy nie można było korzystać z tego szczegół człowiek chciał i nagle musiał się trochę przez format chować na ten aspekt duchowy odkrywają też jego własność, czyli patrzymy bez względu też tak, bo często podkreślał tak czy ktoś wierzący niewierzący, toteż dobry czas, żeby trochę spojrzeć w w głąb siebie jak najbardziej mi się, że to jest to bym bardzo mocno powiedział jesteś dobry czas, żeby wyzwolić siebie jeszcze więcej empatii, żeby może przebaczyć komuś komu się do tej pory nie przebaczył, żeby się po 1 z kimś do tej wszystkim do tej pory było to zbyt trudne, żeby okazać trochę dobroci życzliwości miłości to niezależnie od tego jaką, kto wyznaje religię, jakie ma fundamenty nie wiem teologiczne czy etyczne swego postępowania jest po prostu czas próby człowieczeństwa naj piękniejszym tego słowa znaczeniu człowieczeństwa tak zobaczymy jak z tej próby wyjdziemy już pojawia się świadectwa z tej próby czy będą jedynki 3 plus czy piątka to pewnie będą Ustka pewnie będą wszystkie te stopnie już wchodząc na logikę, dlatego że ludzie w sytuacji zagrożeń zachowują się bardzo różnie mam wrażenie, że nie jest także, że zawsze budzi nas to pragnienie bycia z innymi Solidarności, która tutaj nagle nabiera zupełnie nowego wymiaru his słowo staje się rzeczywistością, która powinna na co dzień jakoś uzewnętrzniać no i w ogóle to jest po prostu próba tego kim kim jesteśmy niezależnie od niezależnie od naszej wiary ciężka próba są pewnością ale kto wie czy pewnych aspektach nie niepotrzebne no choćby po to, żeby ten świat, który przyjdzie po pandemii daj Boże budować trochę rozsądnie może bardziej pokornie bardzo dziękuję ksiądz Grzegorz Michalczyk krajowy duszpasterz środowisk twórczych i rektor kościoła pod wezwaniem świętych Andrzeja Apostoła i Alberta Chmielowskiego w Warszawie był państwa moim gościem dziękuję serdecznie wszystkiego dobrego informacji Radia TOK FM już za kilka minut o godzinie jedenastej po informacjach wracamy do programu off czarek Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu w jesiennej promocji. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA