REKLAMA

Lekarze boją się mówić, a w szpitalach brakuje podstawowego sprzętu

Światopodgląd
Data emisji:
2020-04-02 15:00
Audycja:
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
13:02 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
świat podgląda Agnieszka Lichnerowicz serdecznie zapraszam państwa na światopogląd liczba osób zarażonych Krolla wirusem na świecie zbliża się do 1 000 000 wg tych danych, które zbiera Uniwersytet Johnsa Hopkinsa to jest już ponad 950 000 osób niestety liczba ofiar śmiertelnych zbliża się do 50 000 w Polsce oficjalne dane mówią, bo wiecie państwo słyszycie, że to są różnice w raportowaniu Polski system raportowania oznacza, że nie są oznaczone jako powód śmierci Rozwiń » Korona wirus, gdy nie był przeprowadzony test, więc w Polsce zmarło 45 osób wszyscy spodziewamy się tak mówią eksperci władze, że ta sytuacja z dnia na dzień będzie coraz trudniejsza i oczywiście na pierwszym no, jeżeli używa się tego języka militarnego, jeżeli mówimy, że teraz jest wojna z wirusem to na pierwszej linii żołnierzami są lekarze pielęgniarki ratownicy diagności ja nie lubię tego militarnego języka, ale mam wrażenie, że wielu z nas cały czas nie docenia tego zadania, które na nich spadło tej roli społecznej misji, która w, którą wybrali, która im przypadła im nie dopłacamy pracownikom tej publicznej publicznej służby zdrowia, bo to teraz jak trwa kryzys to walka jest właśnie na plecach w dużej mierze publicznych instytucji no, a słyszymy i zaraz państwo powiemy je z jakimi trudnościami mierzą się pracownicy systemu ochrony zdrowia i o czym też za chwilę powiemy niepokojące informacje o tym, że lekarzom pracownikom sanepidu coraz częściej takie informacje mamy zakazuje się rozmów z mediami i też już wiemy tak wynika z doniesień drugiej osobie, która jak można się domyśleć albo jak ona sama uważa straciła pracę z powodu tego, że nagłaśniała jak w rzeczywistości sytuacja wygląda wydają się, że trzeba o tym, mówić również po to, żeby wyciągać wnioski na przyszłość teraz przynajmniej wspierać na tyle na ile możemy ludzi, którzy są na tej pierwszej linii frontu pod długim wstępie przedstawiam państwu gościa Paweł Reszka dziennikarz tygodnika polityka dzień dobry Pawle i też autor przypomina akurat tę książkę małych bogów książki właśnie o tym jak wygląda system ochrony zdrowia jak się domyślam z tego czasu zostało wiele kontaktów państwo możecie przeczytać w tygodniku polityka poruszający reportaż, którego Paweł Reszka jest współautorem, jakbyś opisał nastrój nie wiem myśli lekarzy ratowników pielęgniarek, z którymi rozmawiasz rozmawiałeś atmosfera powiedział 1 z lekarzy anestezjologów jest dyżurka taka pod minęła tak wszyscy czekają na to co się wydarzy to ciągle się ciągle się zaczyna tak powiedział, że nasze pokolenie jeszcze nie przeżyło takiego takiego wyzwania widzą co się dzieje we włoszech też, gdzie w Hiszpanii do czego to może zmierzać w Polsce 2 największy taki ból lekarza jest przedtem i strach lekarza, że będzie musiał decydować kogo podłączyć go odłączyć, bo to ochrona wirus atakuje płuca i w takim naj ostrzejszym wydaniu po prostu jak może sam oddychać potrzebuje respiratora to bardzo dobrej jakości respiratora wiele respirator, które teraz w tych szpitalach jedno imiennych są po prostu respiratory mogą nie wystarczyć, ale z tego co przeczytałam w waszym tekście już takie wybory są nie oszukujmy się do tak są takie wybory już, bo przecież, bo przecież te szpitale jedno imienne zebrały dobre respirator z bardzo wielu miejsc na opcję taki przypadek, że w szpitalu powiatowym przewieziono 2 pacjentów w stanie ciężkim wymagających podłączenia do respiratora i lekarze 2 w rozumieniu jest trzecim ska z kardiologiem decydowali który, który jest do podłączenia, który nie ma im na wcielili się Bogu ten, który został podłączony przeżyła ten, który został dostał tylko maskę tlenową wniesie też trzeba powiedzieć, że tak wynika z waszego reportażu, ale też wielu wielu innych informacji, które do nas docierają również od lekarzy może powszechnie brakuje sprzętu zarówno tych jedno imiennych zakaźny, jakim we wszystkich innych szpitalach, które przecież lecą leczą chorych, a nawet często do umierających pacjentów z powodu innych chorób po prostu brakuje sprzętu cały czas zdając to jest absolutnie niesamowite, że tego, że tego sprzętu nie ma już jest takie pospolite ruszenie 3 znajomy lekarz do mnie zadzwonił, mówi że wyszedł ze szpitala, gdzie tam po podwórku się przechadzał się też metrów maseczka wypadam z kieszeni wrócił już tej maseczki nie było ktoś po prostu za euro a, że to jest niesamowite ludzie nawet używane maseczki nos sobie podbierają no pani 1 napisała do mnie, że na cały szpital ma 9 maseczek stwierdza w 2 kombinezon pewnego dnia przyjeżdża do nich 3 pacjentów z podejrzeniem konkretne pytanie jest rok właśnie robiłem wywiad, który będzie następnym numerze tygodnika polityka z lekarzem, który mówi, który pracuje w szpitalu jedno imiennym tym, który właśnie zajmuje się pacjentami skoro z grona już ze mną pracuje akurat mają, czyli ma najcięższe przypadki ludzi, którzy nie mogą samodzielnie samodzielnie oddychać i kiedy wchodzi na MO ją to musi założyć kombinezon specjalne jak wychodzi z tego ją ten kombinezon jest do wyrzucenia, mówi że za każdym razem, kiedy wchodzi na ten mają to siostra oddziałowa, która ma klucz do magazynku Combino za nami patrzy na niego bardzo dziwnym wzrokiem jak mawia no panie doktorze, ale pan już tam był od banda będzie teraz mówi nam jest intensywna terapia, więc powinienem być tam jak najczęściej, ale siostra oddziałowa z kolei rozlicza się z tych kombinezonów i wie, że ma bardzo mało no, więc raczej zniechęca lekarzy, żeby odwiedzali swoich pacjentów to jest absolutny dramat nie mogę się zakazić mówi waszym reportażu specjalistka medycyny ratunkowej chorób wewnętrznych pracuje 3 forach w szpitalach wojewódzkich w miejskim powiatowym jestem samo zatrudniona nikt nie zapłaci na czas skwar za czas kwarantanny nie mogę też narażać bliskich i pacjentów w dużej mierze właśnie koszty związane z funkcjonowaniem w tym reżimie ponoszą oni to znaczy ci, którzy mają szczęście mają etat to może stać na wynajęcie mieszkania ci, którzy tak jak bohaterka tego tekstu są samozatrudnieni tak jak wielu samozatrudnionych w Polsce nie mogą liczyć na na nic jeśli chodzi o duży niektórzy medycy będę wolał być chory wolałbym wiedzieć wolał, żeby nie zamknęli z pacjentami na kwarantannie żeby, żebym tam cały czas być nie musiał wracać do rodzin nikt ci tu z ryk na to stać wynajmują kawalerki za za swoje pieniądze jesteś absolutnie niesamowite tak rzeczywiście jest także wszyscy mówią jacy oni zaufani, jakie są na nią jakąś poświęcają, ale tak naprawdę któryś z ratowników medycznych, którzy rzeczywiście są przeważnie jednoosobowym działa czynnościami gospodarczymi prawie na kwarantannę to na co trafi po prostu pieniądze to jest niesamowite wiesz, a no to jest taki wybór, że coś tam działać w leasingu musi utrzymać rodzinę no i nagle, dlatego że znieść pomocna wypada z tego nie ma kasyno takie życie jest kapitalizm tak z drugiej strony jak ratuje człowieka wtedy złożom, ale to jest wizja służba, więc nie dziwię się trochę, że że z Rząśni irytującej sytuacji medycy powiedzmy dodajmy do tego że też m.in. ty zainteresowała się historią na udostępnienie w mediach społecznościowych historię ostatnio są to historia ostatnich godzin ratowniczki medycznej Marty Magdaleny Kownacki, która kilka tygodni temu pamiętam, bo ten ten post dotarł do wielu ludzi m.in. do mnie opisywała jak, mierząc właśnie zespołem pogotowia ratunkowego dostali człowieka, który zataja informacje albo w ogóle do nich nie dotarło, że może mieć Korona wirusa, więc zlecono jak rozumiem testy i kazano czekać 18 godzin w karetce 18 godzin w karetce pod szpitalem napisała, że od 5 godzin nikt nie przyszedł zapytać czy mające do jedzenia do picia mówimy o ludziach zespołu o zespole pogotowia ratunkowego no i teraz uważa, że czy sugeruje domyśla się, że straty została wypowiedzenie być może no bo jak to określić, że miał związek z jej wpisem to już byłaby kolejna taka historia, której wydaje się, że albo otwarcie dostają lekarze prośbę czy zakaz rozmowy z mediami albo mogą odczuwać presję nie będziemy wiedzieć co tam się dzieje, bo nie mamy dostępu tak to rzeczywiście istnienie niebywała historia ten wpis pani Marty to rzeczywiście zrobił duże wrażenie w ciągu 1000× udostępniane i dzięki niej też sporo zmieniło w ogóle napisała 18 godzin przesiedziała tam 35 godzin i tam PiS miał takie znaczenie ludzie wielu zrozumiało, że nie wolno oszukiwać medyków i druga rzecz, że w karetkach też sporo zmieniło, bo stacja pogotowia ratunkowego wydzieloną takie pokoje do oczekiwania na wyniki testu, więc to się poprawił to był ważny po mimo tego, że wypadały tam ostre słowa, które można, w które można zrozumieć na teraz się dowiedziałem, że pani Marta została podziękowano za pracę też rozwiązano z nią umowy, więc pomyślałem, że teraz mając na czasie pandemii to trzeba podkreślić co tak, że pandemii tak, a druga sprawa jest to jest taka że rzeczywiście lekarze boją się mówić to jest coś absolutnie niesamowitego to jest oni są straszeni on się boją i lekarze ratownicy medyczni znam dziesiątki i ludzi, dlatego że z książki pisałem i każda rozmowa się kończy słuchaj Paweł tylko i starać się napisać tak, żeby nie wiedzieli kogo chodzi o niepodawanie broń Boże mojego mojego nazwiska to jest taka sytuacja, jakby ktoś chciał zbić termometr, żeby nie było widać że, że wszyscy mamy temperatury sytuacja naprawdę nie jest nie jest najlepsza to jest po prostu na granicy faulu na przeczytam 1 fragment pani, która mówi, że łazi po szpitalu prosi, że prosi się pani lekarka tak prosi o podziałach, żeby ktoś pożyczył płynu do zidentyfikowania rok list kończy pisano nie mogą, bo nie chce, by mój zespół został wyrzucony na bruk za moją szczerość i to jest na porządku dziennie codziennie rozmawia z medykami i za 90% rozmów kończy 7 proszę nie podawać mojego nazwiska proszę zachować anonimowość, więc to naprawdę jest przedziwne to jest się robi hol będziemy oczywiście nagłaśniać możecie państwo więcej doczytać się w reportażu Pawła Reszki Agnieszki sowy w najnowszym numerze tygodnika polityka no i nie wiem każdy z nas dokonuje wyboru, ale wydaje się, że cały czas nie mamy świadomości, że ci ludzie są na pierwszej linii i dostali od od nas od społeczeństwa od instytucji publicznych od państwa takie właśnie wsparcie oni są różni tak jak pisze też Paweł Reszka niektórzy nawet uciekają jakiś urlopy, ale bardzo wielu w tej chwili bardzo dużo ryzykuje w imieniu nas wszystkich, bo to jest taka pandemia, że wszyscy jesteśmy od siebie w jakim stopniu zależy teraz informacja Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Teraz wszystkie pakiety TOK FM Premium 40% taniej!

KUP TERAZ 40% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NULL
Array