REKLAMA

Grzesiowski: "Aż 1/5 osób zarażonych koronawirusem to pracownicy ochrony zdrowia. Brakuje odpowiedniego zabezpieczenia"

Analizy
Data emisji:
2020-04-03 18:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
28:21 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
audycja analizy Agata Kowalska przy mikrofonie, a z nami przez skarb dr Paweł Grzesiowski centrum medycyny zapobiegawczy i rehabilitacji w Warszawie dzień dobry pani doktor dziś słyszymy także dobry, ale doskonale doskonale panie doktorze miano pana kilka pytań, ale słuchacze słuchaczy napisali chyba wszyscy słuchacze Radia TOK FM napisali do nas maile z pytaniami do pana, więc mimo wszystko skorzystam z tego, że ja jestem przy mikrofonie zadam kilka, a potem już będą decydować Rozwiń » maile panie doktorze wymyśliła mając dzisiaj trochę lepszy niż ostatnie tygodnie humor, żebyśmy spróbowali przyjrzeć się tej epidemii, która trwa w Polsce o jak najbardziej, a konstruktywnej i po nawet użyć słowa pozytywnej strony chciała na początku zapytać pana czy skoro obserwuje pan ściśle to co się dzieje przez ostatnie tygodnie to czy mogą wskazać na coś co w Polsce robimy dobrze czy to rząd czy Ministerstwo Zdrowia czy to sanepid czy to poszczególni samorządowcy wojewodowie, a może po prostu poszczególne szpitale czy gdzieś nad ich wszystkich etapach znalazł pan jakiś dobre mądre rozwiązania postępowania w no to pytanie troszkę zaskakujące ale, ale też takie pozytywnie zaskakujące, dlatego że uważam, że mamy mnóstwo pozytywnych doświadczeń z tą chorobą wystarczy zobaczyć co się dzieje w Polsce, jeżeli chodzi o zabezpieczenie wielu szpitalach co wystarczy zobaczyć na tę aktywność bardzo wielu laboratoriów, które uruchomiły bardzo szybkim czasie badania mamy prawo praktycznie w tej chwili już 50 laboratoriów które, które uruchomiły testy genetyczne co wcale nie jest procedurą banalną ani ani ani ani tak powiem prostą mamy ogromną ilość świetnie zorganizowanych szpitali z zabezpieczeniem naprawdę na poziomie światowym mówi teraz o takich namiotach kontenerowych izba przyjęć tak dalej to wystarczy to po prostu nagłośnić i zobaczyć, że to funkcjonuje mamy mnóstwo bardzo sensownych lekarzy, którzy pracują już pacjentami, bo przecież pamiętamy, żebyśmy my mamy około pewnie 500 osób w ciężkim stanie na intensywnych terapiach sen kraju, które mogą mieć zakażenie łowić, więc to wszystko pokazuje, że tych pozytywnych elementów jest mnóstwo tylko, że oczywiście one się nie przebijają przez tę jednak dużą ilość negatywnych sygnałów, że wcześniej, że czegoś brakuje, że coś jest nie tak, bo od zawsze mamy taką tendencję jest łatwiej mówić o tym, że w niż o tym co jest dobrze, bo dobrze to wszyscy tak jak uważają, że tak powinno być od początku no to jest prawda ja rzeczywiście jestem przekonana, że przez ostatnie tygodnie byłam bombardowana wyłącznie złymi informacjami sama też rozsiewał rozpowszechniała m.in. dlatego że gdzie nie dotknąć tam były problemy i skupiamy się na tych szpitalach, o których pan przed chwilą wspomniał m.in. z całej Polski docierały do nas sygnały apele błagania dyrektorów szpitali o wsparcie chodzi o sprzęt ochronny ręce do pracy pieniądze i cokolwiek innego, a potem drugi druga seria druga fala to były z kolei informacje o kolejnych zamykanych oddziałach zakażonych pac pacjentach zakazanym personelu trudno w takim, a na wale tego typu bardzo konkretnych przykładów uznać, że gdzieś coś dobrze działanie miało się wrażenie, jakby gdziekolwiek nie dotarł choćby 1 pacjent z Kolna wirusem natychmiast wybucha ognisko tego Korna wirusa i nie było słychać o szpitalach, w których by np. pacjenci byli odpowiednio zabezpieczeni i w efekcie nie nie dochodziło do wybuchu ogniska epidemii to znaczy to tak oczywiście nie jest my jesteśmy skłonni przede wszystkim wychwytywać te informacje, które potem na zasadzie kuli śniegowej cytują kolejne media rzeczywiście przetoczyły się historia szpitala nie wiem w Radomiu na Bródnie gdzieś tam Brójce itd. ale pierwsze państwa jest 1000 szpitali w Polsce, więc nawet, jeżeli państwo słyszeli historie 10 może 20 szpitali, że coś tam nie wyszło czy były mniej ognisk epidemicznych to jest ułamek procenta rzeczywistej liczby pacjentów hospitalizowanych, więc tu jest taka pułapka trochę, gdzie jak jakiś zły przykład trafił to oczywiście dość to się natychmiast nagłaśnia później zdarzenie tak jest wszędzie tak samo źle też tak oczywiście nie jest, choć nie mogę absolutnie powiedzieć ja nie jestem teraz od tego, żeby być takim tak powiem Super hiper optymistą, ponieważ te problemy, jakie są, o których cały czas mówimy, czyli brak chociażby środków ochrony osobistej to są fakty to to nie jest wymyślone i apele Dyrekcji szpitali i groźby lekarzy pielęgniarek o to, żeby jakąkolwiek ochronę szpitalom dać to akurat jest fakt i tego tego nie możemy już zdecydowanie tak powiem rozjaśnia to nie jest nic też jest rzeczywistość wielu wielu szpitalach brakuje tych podstawowych środków ochronnych co powoduje, że personel jest zakażony i później ten personel lekarza kolegów koleżanki z pracy i pacjentów, więc to na pewno jest 1 z najważniejszych elementów całej tej walki z pandemią, jeżeli udałoby się dobrze zabezpieczyć personel no to nie mielibyśmy jak dzisiaj wiemy 15 wszystkich przypadków, bo tyle mniej więcej lekarzy pielęgniarek salowych diagnostów ratowników zachorowało już dzisiaj prawie 500 osób da ja muszę powiedzieć o pewnym małym doświadczeniu wiem, że nie wolno wyciągać wniosków z, ale dotyczy przykładów, ale chciałem zwrócić uwagę na 1 sprawę zapytać później o oraz o rozwiązania oto czy rzeczywiście wszyscy wiedzą co mają robić dzisiaj była w 2 miejscach, więc miejsce to była Budka sprzedająca jedzenie, a druga niestety była apteka i proszę sobie wyobrazić, że w obydwu miejscach sprzedawały młode kobiety obydwie rękawiczkach 1 z nich po każdym kliencie przecierała całe blat okienko i własne ręce środkiem dezynfekującym nawet kiedy 1 z klientek podała monety, a potem jeszcze 3 monety to między tymi ruchami również ta osoba przebyła ręce i znowu ten blat i proszę sobie wyobrazić, że miejscem była Budka zjedzeniem ani apteka w optyce było dużo gorzej moje pytanie jest takie jak jest możliwe, że personel medyczny w Polsce, a również zarządzający szpitalami nie mają na stałe umiejętności postępowania wobec zakażeń mówię tutaj nie tylko posługiwaniu się sprzętem ochronnym, ale również np. nie kierowaniu różnego rodzaju osób do oddziałów zakaźnych, kiedy tam brakuje personelu tylko trzymanie się, czyli że nie ma standardów procedur wypracowanych, dlaczego tak tak tak w Polsce z tym słabo, choć urządzeniu posługujemy się takim trochę uwolnieniem prawda jakieś 1 odcinkowy temat gry, który w, którym udało się tak powiem pani zauważyć, że nie może decydować o tym, że wyciągniemy takie wnioski na cały kraj nie zgadzały, ale mamy ten słynny szpital w Grójcu, gdzie wędrowali pielęgniarki wędrowały z oddziału na oddział lekarze mamy przykłady pacjentów, którzy z niej jest jak przepraszam, ale zwrócę się nie jest problemem wędrówka proszę naprawdę nie nie powielać myślenia takiego magicznego nie jest problemem to, że ktoś przejdzie z 1 oddziału na drugi problemem jest to, że się niewłaściwie zabezpiecza i później zakaża będą już samemu zakażonym przecież, gdybyśmy próbowali zorganizować pracę w Polsce, gdzie nikt nigdzie nie wchodzi na zwykłe na inny oddział czy do innego szpitala to musielibyśmy zamknąć połowę szpital to nie jest tak przecież, że ja, kontaktując się z chorych zakaźnie od razu się zarazić i przechodząc do następnego szpitalna zarazie moich kolegów jeśli ja się właściwie zabezpieczy to ja niezależny to, skąd wzięła, a może panie doktorze, ale o to właśnie pyta jak to możliwe, że w szpitalach są ogniska epidemii skoro tam powinni być jeśli już ludzie, którzy dokładnie wiedzą w odróżnieniu od budek z jedzeniem nie wiem ma sklepów autobusów, którzy powinni wiedzieć jak przenoszą wirusy doniesienie ale, ale pani sugeruje, że ludzie niewiedzą szpitala dlatego do zakażenia są ja miałem twierdzić, że ci ludzie nie mając właściwych zabezpieczeń pracują na pierwszej linii, a następnie idą gdzieś indziej i prze nieświadomie zresztą często przenoszą zakażenie Okaj do niewoli brak sprzętu ochronnego jest tutaj jak kluczową sprawą, a nie brak umiejętności czy zachowania pewnych procedur anty za każdych, ale oczywiście nasze nie możemy wykluczyć że, że jakaś grupa pracowników również źle np. dezynfekuje ręce nie wiem nie zdejmuje właściwie masek itd. nie mogę tego wykluczyć ale, ale nie możemy, jakby na tym opierać całej konstrukcji, że oto teraz w szpitalach no to głupi personel medyczny zaraża swoich pacjentów na to tak nie jest pewna, bo jeżeli byśmy spojrzeli teraz na to jak wiele jest zakażeń szpitalnych, które dzieją się innego typu nie niezwiązanych z tym wirusem to byśmy nagle zobaczyli, że to nie jest jednak także każdy pacjent chodzący ze szpitala ulega zakażeniu prawda sepsie 10 min chorobie także my zakażeniami szpitalnymi walczymy od lat od lat walczymy o dezynfekcji rąk o stosowanie właściwe rękawiczek tak dalej, ale czuł doszedł jeszcze 1 element doszła wymiana wirusa drogą kropelkową nad tego rodzaju sytuacją jest zapanować najtrudniej, bo już nie wystarczy tylko dezynfekcja rąk nie wystarczy tylko nasze panie maski to jednak dochodzi do tego jeszcze wielokrotny kontakt z drogi oddechowe, czyli to, że Iran na chwilę się pacjentem myśli ten pacjent nie ma maski Anima maski mogę się zarazić wielu pacjentów tak teraz analizujemy te ekonomiczne z ostatnich dni to właśnie była taka sytuacja, że wszedł pacjent z powodu krwawienia z nosa został prawidłowo zaopatrzony w dzień później dostajemy wiadomo, że miał łowić tak i nikt nie był w masce, ponieważ nie podchodzi się w masce do pacjenta z krwawieniem z nosa może jest to już taki moment, że powinniśmy w tej chwili w szpitalach zalecić, aby cały personel do każdego pacjenta niezależnie od jego rozpoznania podchodził nas, bo my nie jesteśmy w stanie przewidzieć kobieta, która przyszła do porodu nie gorączkuje jednak nie jest zakażona bardzo ciekawe pytanie postawione zaraz wrócimy będziemy się nad tym zastanawiać dr Paweł Grzesiowski centrum medycyny zapobiegawcze i rehabilitacji w Warszawie jest naszym gościem łączymy się przez Skypea po informacjach druga część państwa pytania maila pozycja analiza Agata Kowalska przy mikrofonie z nami cały czas dr Paweł Grzesiowski centrum medycyny zapobiegawczy i rehabilitacji w Warszawie łączymy się przez Skypea rozmawiamy na temat tego co działa, a co nie działa w czasie epidemii wirusa w Polsce panie doktorze chciałbym zapytać o politykę informacyjną na ile na jak pani ocenia na ile dobrze zmieniło wczoraj Ministerstwo Zdrowia metodę i trochę później składa raporty na temat liczby zakażeń i liczby zgonów i też te raporty są niepełne np. dzisiejszy popołudniowy ukazał się, ale brakuje tam mi całkowicie województwa mazowieckiego i wie wielu innych jak pan myśli czym to jest powodowane, jaki miał być tai ewentualnie zalecenia co do tej polityki informacyjnej no cóż, żeby tego rodzaju sprawy poruszyć trzeba poza wszystkim system w Polsce Zachara mamy niestety kurczaka w Łęcznej chyba musimy się połączyć telefonicznie, bo nam przerywa bardzo mocno, a połączenie Skype owe podejrzewam, że wielu państwa już zasiadło do oglądania telewizji w internecie albo korzysta inny sposób internet sieć pewnie jest obciążona, a niektórzy nie słuchają Radia przez internet też przecież to trochę zabieramy miejsca zaraz ma nadzieję powrócić do trwałych rzeszowski i będziemy mogli lepiej słyszeć się nawzajem, a tymczasem zaglądam do państwa na-li bardzo dużej to bardzo skomplikowanych między nimi pani Jadwiga zastanawia się nad sensem zamknięcia terenów nadmorskich pisze z Gdańska zamknięto ścieżki wzdłuż morza zamknięto skwery zamknięto park i jak gdzie tu sens, gdzie logika trzymanie ludzi w domach, kiedy każdy powinien odbywać codziennie spacer na świeżym powietrzu dla zdrowia psychicznego fizycznego jak i głosów od kilku dobrych dni spływa sporo zwłaszcza, odkąd usłyszeliśmy, że parki i i bulwary mają być całkowicie zamknięte pani Jadwiga sugeruje, że nie powinno się zmuszać nas dochodzenia od 2m od najbliższej osoby wystarczyłyby, a grupy grupy pięcio grupy rodzinne oddalone od innych grup na dystans 5m nota pani Jadwiga tylko, że kłopot w tym, że wtedy zamiast spaceru w celach zdrowotnych zacznie się spotykanie ze znajomymi jak to rozstrzygnąć pewnie trudno jeszcze raz dr Paweł Grzesiowski z nami coś nam przerwała nadzieję, że teraz będzie dobrze tak, by rynek oraz jakie zalecenia dla Ministerstwa Zdrowia jeśli chodzi o informowanie państwa i zaczął mówić o tym, że, żeby dobrze to zrozumieć trzeba wszystkim poznać sposób raportowania w Polsce chorób zakaźnych i proszę to przyjąć jako pewnego rodzaju wyjaśnienia, a nie wytłumaczenie, dlaczego akurat ministerstwo nie dało dzisiaj pełnych danych Otóż wszystkie choroby zakaźne w Polsce zbiegają się w 1 miejscu tym miejscem jest wojewódzka stacja sanitarno-epidemiologiczna, gdzie przebywają dane z Powiatowej stacji, a to wszystko razem idzie do Głównego Inspektoratu Sanitarnego wszystkie dane, które państwo macie czy te dane o zgonach czy dane o zachorowaniach pochodzą z tych właśnie źródeł, a więc lekarze, którzy rozpoznają chorobę zakaźną muszą przesłać określone informacje do Powiatowej stacji Powiatowej biegnie do wojewódzkiego wojewódzkiej to biegnie do głównego inspektora sanitarnego jeśli jakieś dane z jakich powodów przez lekarzy przez laboratoria nie zostaną na czas wysłane, a tymczasem godzina szesnasta ustalona arbitralnie to tych danych po prostu ministerstwo nie ma, więc nie jest tak, że to ministerstwo ma jakieś dane lub ich nie ma ono po prostu otrzymuje jako finalny produkt kopertę z danymi, które wcześniej muszą przejść całą sieć Inspekcji sanitarnej, a znów Inspekcja sanitarna jest zależna od lekarza, który wysyła zgłoszenie choroby zakaźnej czy też zgodnie z powodu choroby zakaźnej tak to w tej chwili wygląda, jeżeli mamy możliwość uzyskania tych danych na ciasto oczywiście one są wszystkie dostępne w godzinie taki podział szesnastej już za dany zadany poranek, ale nie wszystkie laboratoria są w stanie tak szybko dane przetrzeć przez przekazać poza tym nie wszystkie dane mają pełną weryfikację każdy przypadek choroby zakaźnej każdy przypadek zgonu musi zostać przeanalizowany przez osobę pracującą w Inspekcji sanitarnej dopiero może zostać tak powiem puszczony dalej, a co to znaczy jest proces bardzo ciekawe co pan mówi, czyli jeśli lekarz stwierdził zgon i wypełni kartę zgonu i wpisze tam jako przyczynę 1 z tych 3 tam po kolei staw ten formularz skonstruowany pisze właśnie Korona wirusa to potem w sanepidzie można weryfikować to ponownie w jaki sposób to nie wystarczy, że on pisze do karty zgonu dopiero musi wypełnić jeszcze opory określony druk, który się nazywa się, że tylko 5 to jest druk zgłoszenia zgonu z powodu choroby zakaźnej, jeżeli taki drugi zostanie zgłoszony to w ogóle nie ma tego przypadku tak zgłoszenie zgonu z powodu choroby zakaźnej musi dostać zostać dokonane na określonym formularzu oczywiście wszystko dzieje w większości przypadków elektronicznie ale niemniej jednak nie wystarczy wypełnić ja rozumiem to jasne panie doktorze rozumiem, że trzeba wypełnić jeszcze drugą kwartę, ale co co w takim razie dzieje się w sanepidzie skoro mówił pan o tym, że to trwa i trzeba, iż sanepid weryfikuje to znaczy, że on w co jeszcze może uznać, że lekarz nieprawidłowo ocenił zdolność może weryfikować w rozumieniu nie jest nie może weryfikować w rozumieniu merytorycznym, ale weryfikuje w rozumieniu formalnym np. brakuje PESEL-u brakuje nazwisk chaos brakuje poci brakuje miejsca zamieszkania brakuje wielu elementów dlatego taki druk nie może zostać wpuszczony, zanim nie zostanie zweryfikowany ponadto proszę mi prawdę wierzyć w tej chwili sanepidy przeżywają Armagedon z prostej przyczyny na 1 zakażonego przypada średnio 10 osób gwaranta, więc jeżeli policzymy, że w tej chwili mamy tych ileś set albo dziesiąt tysięcy ludzi kwarantannie, a tych tych osób sanepidzie pracuje nie wiem np. kilka to jak one w tym samym czasie mają zarządzić gwaranta nami decyzjami zgłoszeniami przypadków i innymi rzeczami, a jeszcze w tych w niektórych laboratoriach przecież odbywają się badania wojewódzkich stacjach mając te zespoły, które pracują stacje wojewódzkie, które przez cały całe dziesięciolecia zarabiały po po minimalną pensję krajową taka taka została tam załoga przerzedzone, że w tej chwili spadły na nich nie zapewniał jasnych to jest panie zostały wzmocnione tak nie zostały te zespoły wzmocnione żaden sposób no właśnie to był bardzo ciekawe co pan, mówi że to, że zakaże razem, gdy mówimy o kolejny jakiś katastrofy w Polsce czy to chodzi o te pokoje zamykane, gdy czują się musi z tej próby tzw. czy to chodzi jakieś pożary czy coś innego to nagle okazuje jakaś kolejna służba, która powinna czuwać jest tak niedofinansowana, że absolutnie nie było szans, żeby one swoje funkcje wykonywała no i sanepid jest 1 z nich nie jest dla mnie żadne zaskoczenie, ale za to chciałam jeszcze skierować pana doktora uwagę na te pytania, które zadali słuchacze powtarza się pytanie cały czas o to to co w końcu z tym ma setkami rękawiczkami przez długi czas specjaliście na antenie mówili, że maseczki rękawiczki to tylko dla służb medycznych dla zakażonych, a teraz pojawia się coraz więcej osób i głosów, żeby jednak maseczki nosić, a nawet są teraz zalecenia rządu, żeby w sklepach rękawiczki czekały na klientów, więc jak czyta się zmieniło zalecenia, dlaczego nie ja bym jeszcze bardzo chciał mocno podkreślić ponownie jestem akurat z tej grupy, która przeciwdziała temu pędowi to, że ktoś coś napisze w internecie nie znaczy, że należy natychmiast realizować mnie ja chcę być dzisiaj otrzymałem liczne zapytania na temat tego czy można się zaszczepić się na gruźlicę będąc dorosłym, ponieważ ktoś gdzieś napisał jakiś artykuł, że szczepienia przeciw gruźlicy spowodowały mniejsze rozprzestrzenienia choroby łowić, a wziął pod uwagę maty rozpowszechnienia sprzed 2 tygodni i naprawdę proszę wierzyć, że jest mnóstwo takich sygnałów, gdzie ludzie chcą coś zrobić koniecznie chcących zrobić, żeby przeciwdziałać tej rozmowie czysto gruźlicą to jest po prostu zwykła korelacja nie związek przyczynowo-skutkowy tak tak dokładnie to samo zjawisko jak liczba aparatów radioodbiorników liczba dzieci naprawdę można skorelować im więcej jest brak wyników tym więcej dzieci rodzi, ale czy to oznacza, że fale radiowe przenoszą plemniki rozumiem, a teraz wracając do tych maseczek nieszczęsnych no to jest tylko coś co ktoś napisał w internecie, bo rzeczywiście z rozporządzenia rządu wynika obowiązek noszenia rękawicy w sklepach, więc jak pan do tego odnieść, ale ani rękawiczek na ulicę nie rękawiczek w samochodzie tylko zakładamy rękawiczkę w sytuacji, kiedy wchodzimy na teren, na którym nie wiemy, kto był, czyli do próbujemy ochronić naszą skórę przed nabyciem wirusa z powierzchni, które mogły zostać pryska wirusem dróg oddechowych przez innych klientów i oczywiście ja, gdybym był ministrem zdrowia nigdy bym takiego takiego rozpoznania nie podpisał uważam, że to odwracanie uwagi od głównego problemu powinniśmy mieć w każdym sklepie płyn do dezynfekcji rąk personel powinien pilnować przed wejściem przy wejściu, żeby ludzie ryzykowali ręce tak daleko dlatego ręce, a nie przy tak naprawdę to nie z rąk ten wirus tylko z ust z kaszlu więc, dlaczego ręce tak, ale ręce dotykają przedmiotów w sklepie dotykają klawiatur dotykają jakiś tam poręczy wózków dotykają terminali, gdzie się płaci prawda w ręce za tym drugim sektorem zakazania, ponieważ one dotykają wielu powierzchni pokrytych wirusem potem na rękach Stelli Musy przenosimy na oczy na nos na usta, bo my, czyli mały co mówi pan, że dotykanie rękoma różnych powierzchni, których dotykali inni ludzie jest bardziej niebezpieczne niż np. jeśli ja idę ulicą mijam drugą osobę na chodniku i ta osoba ma odsłoniętą twarz ja mam odsłoniętą twarz, lecz oczywiście mogę podać dziesiątki przykładów analizujemy te przykłady, gdzie np. ramię w ramie 2 ludzi pracowało przez kilka godzin w szpitalu 1 chory drugi zdrowy ten się nie zaraził trzeba naprawdę bliskiego kontaktu z osobą chorą, żeby się zakazić albo właśnie przenieść wirusa na rękach, czyli ten element zakażania drogą oddechową jest niezmiernie ważne w pomieszczeniach zamkniętych małych grupach ludzi dlatego mówimy o tym, rozliczaniu tak jak pani zapytała co jest pozytywne w Polsce ja uważam, że to, że zamknęliśmy szkoły na bardzo wczesnym etapie tej epidemii było kluczowym posunięciem niewiele na to zdecydowało się krajów, żeby zamknąć szkoły na tym etapie, gdy jeszcze nie było dużej liczby przypadków, bo to spowodowało drastyczny spadek ruchu na mieście w samochodach autobusach metrze tego to spowodowało rozmieszczenie naturalne, bo część rodziców można łatwo zostać w domu, a w tym bardzo ważne, że udało nam coś zrobić mądrze dobrze i dobrym terminie, a te ograniczenia w sklepach, a jeszcze bardziej denerwują ludzi ograniczenia nie w sklepach, bo wydaje się, że Polacy naprawdę się szybko dostosowali stać kolejkach potrafimy natomiast najbardziej denerwuje naszych słuchaczy ograniczenie w parkach możliwości spacerowania możliwości wyjścia na świeże powietrze co pan o tym, sądzi źle, ale nie ograniczono tego proces jak żołnierze żandarmeria na wojskowe pilnuje brzegu Wisły w Warszawie wiem to od kolegi redakcyjnego, a 2 policjantów na koniach patroluje pole Mokotowskie, czyli kolejny duży park warszawski gania tych, które samo ale, ale przepraszam bardzo, ale to są miejsca publiczne w rozumieniu gromadzenia się dużych skupisk ludzi dlatego te miejsca zostały objęte monitoringiem, ponieważ jak nie było tego monitorowania ludzie siedzieli na schodach nad Wisłą pili piwo grupa, więc to to jest, ale nie żąda absurdu, kiedy kolega, który jedzie do pracy na rowerze zatrzymuje się przy nad Wisłą, bo bo, bo przyjeżdża drogą dla rowerów koleżankę jadącą do redakcji do pracy przez pole Mokotowskie na rowerze kolejna grupa zatrzymuje policjantów i przepytuje ona tam robi to przecież nie gromadzą się czy spotkały ją dobrze, ale czy spotkało te osoby jakiś jakaś para nie 1 z nich usłyszał następnym razem będzie 5000 mandatu nie nie było żadnej podstawy prawnej taka osoba na pewno dostanie mandatu, gdyż mamy nie mamy zakazu opuszczania najwyżej, po którą przeszliśmy ten rachunek jak jeśli jednak okaże się prawdą nie wiem też kolega drugi raz zaryzykuje więc, czyli pan rozumie zgadza się z zamknięciem parków, ale jednocześnie zaleca spacery, ale nie zamknięciem parku w rozumieniu, że tam jest drut kolczasty nie wolno wejść tylko chodzi o to, żeby ludzie nie gromadzili się, a wiadomo, że park no wmieście takim, ale jest zamknięcie minister środowiska dzisiaj ogłosiło zamknięcie parków lasów w całej Polsce, dlatego że ludzie jeździli gotowali sobie nie wiem zrobili pikniki na tym polega, jeżeli ja ja mieszkam blisko wału Wiślanego i proszę mi wierzyć, że nie spotkałem żadnego patrolu, który wyłapał człowieka idącego w sensie jadącego na hulajnodze sam zresztą chodzę z dziećmi na spacer i nie ma takiej to chodzi o to, żebyśmy nie byli w grupach w miejscach, gdzie naturalny sposób ludzie chcą się gromadzić właśnie w parkach miejskich no mamy nadzieję, że policja ogród tak jak nas, że policja będzie słyszy to co pan doktor mówi i będzie się do tego stosować kończymy dr Paweł Grzesiowski prosto z centrum medycyny zapobiegawcze i rehabilitacji w Warszawie łączyliśmy się przez skarb bardzo dziękuję panie doktorze wszystko informacje czas na informacje na informacje Radia TOK FM dla odmiany, a po nich zajrzymy co tam w tym Sejmie się dzisiaj od rana wyprawiało Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ANALIZY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu! A w promocji Black Friday obowiązuje prawdziwe 50% zniżki!

KUP TERAZ 50% taniej

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA