REKLAMA

"Druga fala prywatyzacji. Niezamierzone skutki rządów PiS"

Wieczór Radia TOK FM
Data emisji:
06-04-2020 23:00 (Powtórka: 29-04-2020)
Prowadzący:
Czas trwania:
48:01 min.
Udostępnij:

Państwo daje pieniądze do kieszeni, ale jednocześnie czuje się zwolnione z konieczności zagwarantowania obywatelom usług publicznych na przyzwoitym poziomie. Masz 500 plus? To wyślij dziecko do prywatnego dentysty. Albo opłać mu lekcje angielskiego, bo w publicznej podstawówce są one na słabym poziomie. W ten sposób PiS nie przybliża nas, ale oddala od zachodniego modelu Sozialstaat. Funduje nam zaś państwo minimalne.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
wieczór Radia TOK FM w naszym studiu jest już dr Łukasz Pawłowski członek redakcji kultury liberalnej i autor świeżutkiej książki, które właśnie trafia do księgarni druga fala prywatyzacji dobry wieczór panie doktorze dobry wieczór dziękuję bardzo, za zaproszenie druga fala prywatyzacji, bo ta pierwsza już za nami lata dziewięćdziesiąte rzecz jasna prywatyzację wielkich przeważnie nierentownych przedsiębiorstw czym jest druga fala prywatyzacji o tym za chwilę bo zanim Rozwiń » pan do tego dojdzie w swojej książce zadaje pan kluczowe pytanie także dla zrozumienia tego co co teraz się dzieje, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość w 2015 roku wzięło władzę no właśnie, dlaczego 1 z takich obietnic, które Prawo i Sprawiedliwość złożyło swoim wyborcom właściwie składało obietnice od dawna była obietnica budowy Polski solidarnej moim zdaniem to był 1 z ważniejszych momentów w naszej najnowszej historii politycznej rok 2005 i pomysł Lecha Kaczyńskiego, by w rywalizacji z Donaldem Tuskiem postawić na taką opozycję Polska Solidarna Polska liberalna Polskę solidarną miał reprezentować Lech Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość, czyli Polska, która się troszczą biedniejszych, które nie patrzą tylko na wielkie miasta nie patrzy tylko najlepiej wykształconych i najzamożniejszych a, ale patrzy na tych, którzy mówiąc obrazowo zostanie trochę z tych ma Polska liberalna to to było oczywiście karykaturalny obraz Polski, którą miał budować Donald Tusk Platforma Obywatelska to miało być taka Polska zdaniem Prawa i Sprawiedliwości, w której ludzie muszą sobie radzić sami państwo umywa ręce, a najbogatszy jest jeszcze lepiej i pamiętny był wówczas taki słynny spot z kotem sylwestrem m.in. gdzie różne produkty znikały z domu ludzi, bo Prawo i Sprawiedliwość mówiła jak Platforma zabierze nam różnego rodzaju ulgi różnego rodzaju zasiłki czy formy pomocy społecznej no to te nasze produkty z nich był fenomenalny pod bardzo skuteczne i sam podział również natomiast ja twierdzę że, o ile hasło rzeczywiście przydało się prawo i sprawiedliwości ta narracja mówiąca, że jest partią solidarną była skuteczna o tyle rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej i Polski solidarnej o sprawę i sprawiedliwości na pewno nie buduje faktycznie ta oś podziału, która została narysowana w 2005 roku zresztą było odpowiedzią na wycofanie się Włodzimierza Cimoszewicza z wyborów prezydenckich, kiedy to, a rywalizowali ze sobą przedstawiciele obozu solidarnościowego post solidarnościowego tak Lech Kaczyński Donald Tusk trzeba było jakoś odróżnić 1 drugiego, że rzeczywiście prawo i sprawiedliwości ta dychotomia wyszła i ona w zasadzie nigdy nigdy z prawem sprawiedliwością się nie została to znaczy prawo sprawiedliwość zawsze podkreślało, że reprezentuje myślenie o Polsce solidarnej tylko, że w tej książce zaznacza pan, że prawo sprawiedliwość, bo niezbyt dobrze nie do końca zrozumiał co znaczy słowo Solidarność tak ja tam 2 przywołuje przywołuje fragment programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości aktualnego, na którym w, którym to słowo Solidarność pojawia się już na samym początku tylko, że tam Solidarność zdefiniowane jako poszanowanie dla różnorodności społeczeństwa zbrodni dziwaczną definicją zaraz później dowiadujemy się też, że to poszanowanie bardzo swą bardzo wyraźne granice i że to nie jest także może być zupełnie różni no bo jak mówił wielokrotnie Jarosław Kaczyński nie tylko w programie pewnie, który pisał, ale także swoje publicznej powiedział, że podstawą polskości podstawą tożsamości naszej nie jest oczywiście katolicy, a po drugiej stronie mówił Jarosław Kaczyński jest tylko nihilizm w związku z tym nie my Solidarność zdefiniowane poszanowanie dla różnorodności zaraz potem okazuje się, że ta różnorodność jest bardzo ograniczona, którą możemy tolerować, ale jak tak życzliwi staram się interpretować tę retorykę Prawa i Sprawiedliwości i raczej przykładam do działań PiS-u takie potoczne bardziej powszechne rozumienie Solidarności społecznej jako takiej postawy wzajemnej troski o siebie takiego poczucia współodpowiedzialności za innych no i nawet, przykładając tę definicję niespecjalnie widzę, żeby rządy Prawa i Sprawiedliwości Solidarności sprzyjały ta książka pełnym jej tytuł to jest druga fala prywatyzacji niezamierzone skutki rządów PiS jak pokaz chcę w nich pokazać, że te działania, które Prawo i Sprawiedliwość zjednoczona prawica mówiąc kolokwialnie sprzedaje nam jako dowody polityki solidarnościowej, czyli głównie transfery gotówkowe w rzeczywistości mają skutek odwrotny od zamierzonego to jest na to, że teza książki, że to jest pewne oszustwo Prawa i Sprawiedliwości nie wiem czy zamierzone nikt nie chce tego przesądzać tylko, że oszustwo polega na tym, że obiecano nam coś, ale skutki działań PiS-u są są inne niż te, które nam obiecywano to staram się pokazać obiecano nam 2 rzeczy w 2015 roku to owe słynne transfery socjalne jak wiemy hasło 500 plus było niezwykle nośny wyborczo natomiast druga rzecz, o której słyszymy zresztą od kilku miesięcy natomiast nie słyszymy od kilku tygodni a kiedy zmagamy się epidemia to Polska wersja państwa dobrobytu teraz dochodzimy do tego pojęcia drugiej fali prywatyzacji, które pan ukuł pierwsza fala prywatyzacji o tym, już mówiłam lata dziewięćdziesiąte prywatyzację wielkich nierentownych przedsiębiorstw druga fala prywatyzacji pisze pan doktor w tej książce dotyczy naszego życia prywatnego, czyli to jest taka, a prywatyzacja na poziomie mikro jak rozumiemy tak jest ja nie zajmuje się wciąż latami dziewięćdziesiątych uważam, że to jest pewien rozdział zamknięty i dyskusje na ten temat można pozostawić historykom i można się spierać nie będziemy się te o dziedzictwo tych lat początku lat dziewięćdziesiątych jeszcze mogli długo spierać, a to, o czym pisze to jest zjawisko, które moim zdaniem występuje w ostatnich latach szczególnym nasileniem i polega ono takie pani powiedziała rzeczywiście na pewnej ucieczce w prywatność na poziomie mikro chodzi o to, że państwo, rozdając nam transfery gotówkowe jednocześnie zaniedbał inne sfery życia czy inne sfery swojej aktywności chciałbym bardzo ważny bardzo wyraźnie podkreślić to nie jest książka przeciwko 500 plus przeciwko transfery gotówkowe i prawo sprawiedliwość uważa ono, gdy faktycznie miało racji, by politycy tej partii mówi i opozycji, dlaczego się czepiacie programu rodzina 500 plus takie programy są także w innych państwach zachodnich, dlaczego odmawiać Polakom tego, dlaczego mają prawo Niemcy Brytyjczycy Francuzi Irlandczycy i tu mieli rację czy gen ten program jest bardzo hojny jak na polskie warunki, jeżeli porównamy sobie takie świadczenia na Zachodzie w stosunku do średniej pensji to one są niższe proporcjonalnie niższy ten program Polski, ale faktycznie takie programy występują także nie, tyle że tutaj w tym momencie stanęliśmy trochę przed takim wyborem to znaczy transfery socjalne albo zmiany systemowe, bo nie ma pieniędzy na jedno i na drugie prawda, jeżeli wydajemy większość pieniędzy na transfery socjalne no to zadania publiczne są realizowane z marnym skutkiem na niskim poziomie tak może być, ale znów i tu jest kolejny kolejna przyczyna popularności prawa uważam, bo zło rządzącego w Polsce nikt tego nie powiedział przekaz był dokładnie odwrotny przekaz był taki nie są pieniądze, które są wydawane kosztem kogokolwiek narracja była taka odpowiedź była taka, że to są pieniądze nowe, które udało się odzyskać różnego wyrwać to była kara taka opowieść używać różnego rodzaju mafią dzięki skutecznej ściągalności podatków dzięki szybkiemu rozwojowi gospodarczemu Polski itd. itd. nagle powiedziano nam w budżecie mamy dużo nowych pieniędzy i one zostaną przekazane obywatelom nikt pewnie strać no okazało się nieprawdą to znaczy straty były nie wiem znów nie wiem czy zamierzone czy takie były skutki czy takie były intencje, ale skutek był taki, że z 1 strony ludzie dostawali te transfery gotówkowe pieniądze na konto czy to w postaci trzynastej emerytury czy programu 500 plus piernikowego czy jakieś inne świadczenia gotówkowe, a z drugiej strony widzieli, że obniża się jakoś czuli, że obniża jakość usług publicznych do grupy nie są kwestie naszych odczuć tylko mamy twarde badania, które pokazują jak jest tak pracodawca czy ochrona zdrowia np. czas oczekiwania na wizytę specjalisty się wydłuża i tam też przywołuje czasy takie dane no tak to jest to jest fakt w związku z tym nastąpiło takie zjawisko, że wielu ludzi te pieniądze może te pieniądze, które dostanie od rządu czy są właściwie ich pieniądze zebrane z podatków, które później rząd jeszcze raz wypłacił po w postaci świadczeń rozrostu głową te pieniądze zaczęli wydawać na usługi, które w teorii powinno im świadczyć państwu widzimy to w wielu obszarach może wezmę edukacji znaczeń, ale jeszcze tylko pytam o 1 rzecz, bo mnie, bo mówi pan tych niezamierzonych skutkach efektach rządów Prawa i Sprawiedliwości zastanawia się pan doktor nad tym czy PiS zdaje sobie z tego sprawę czy nie, ale z drugiej strony sama przypomina w tej książce, że PiS protestował przeciwko tzw. prywatyzacji funkcji państwa, że przekonywał będąc w opozycji, że prywatne firmy wykonują funkcje państwa np. trzeba zatrudniać wszędzie, gdzie się do firmy ochroniarskie, które wręczają policja, która sobie nie radzi, bo jest policjantów za mało, bo nie są doposażenie itd. tym podobne, czyli skoro wiedziano, że takie zjawisko o zachodzi uważano, że zachodzi za rządów Platformy polskiego Stronnictwa Ludowego piętnowane oceniono negatywnie, a skoro teraz to zjawisko dzieję się podniesione do kwadratu teraz w tych różnych obszarach, które zapewne za chwilę omówimy to znaczy, że prawo i prawdziwość musi mieć świadomość tego co robi na co pieniądze są wydawane, a na co tych pieniędzy brakuje oczywiście że, że tak nie wiem czy była świadomość, kiedy formułowano program to chciałbym powiedzieć, że teraz powinni to widzieć nie wiem czy widzą należy powinni to co jest tego pewien natomiast rzeczywiście to jest ironia, bo w programie Prawa i Sprawiedliwości mamy właśnie taką krytykę rządów PO-PSL właśnie to i to hasło służyć prywatyzacja funkcji państwa to znaczy, że krytykowany, bo poprzedni rząd za to, żeby toczyła się pewnych obszarów, w których zdaniem polityków PiS-u państwo powinno być wobec, że państwo się zwija, że jest to państwa minimalne, że państwo ogranicza swoje funkcje swą działalność prawda rzadko państwa w zasadzie nie ma dokładnie za to był były poprzednie rządy krytykowane podczas gdy teraz dzieje się dokładnie to samo tylko teraz dzieje się też także, że ludzie uciekają tego państwa powiedział tak, bo jeżeli przyjmiemy, że nie wiem ktoś rezygnuje z 1 z obsługi z usług policji woli zatrudnić firmę ochroniarską to może instytucje państwowe robią teraz ludzie uciekają z instytucji państwowych, bo widzą, że albo jakość usług, które instytucje oferują jest za niska ich ocenie albo po prostu nie mają innego wyjścia bo, bo np. nie mogą czekać na wizytę lekarza specjalisty przez 5 miesięcy tylko muszą pójść wcześniej, więc płacą albo ubezpieczają się prywatnie i mają prywatne ubezpieczenia zdrowotne rosnąca liczba Polaków takie ubezpieczenia ma, a nie pytać ludzi oto dlaczego są niezadowoleni z polskiej służby z polskiego systemu ochrony zdrowia to czas oczekiwania na wizyty jest absolutnie na pierwszym miejscu nie takie rzeczy jak im miła obsługa kompetencji lekarzy nie wiem czystość placówek to one nie mają wielkiego znaczenia tym co różnicuje ochronę zdrowia prywatną publiczną w oczach ludzi jest czas oczekiwania na wizytę dla ludzi są gotowi płacić i to naprawdę potężne pieniądze, żeby w skali kraju, żeby korzystać z usług prywatnych i Toma swoje konsekwencje takie, że jeżeli jest większy popyt na usługi prywatnego ochronie zdrowia to jest większy popyt także na lekarzy, więc lekarzy wysysa się z publicznej ochrony zdrowia czy z tego systemu publicznego do placówek prywatnych, potęgując tym samym kłopoty systemu publicznego, które już cierpi na niedobór lekarzy w ogóle Polska cierpi na niedobór lekarzy no i jesteśmy w takim zamkniętym kole, ale prywatyzacji zaprawa i sprawiedliwości opisuje pan analizuje w 3 obszarach ochrona zdrowia, który zaczęliśmy mówić teraz oświata i emerytury ja przytoczę kilka danych z Pańskiej książki, bo myślę, że one są bardzo potrzebne do tego, żeby sobie wizualizacja, acz w, jakim miejscu jesteśmy w 2 600 000 Polaków było 2018 roku objętych dodatkowo ubezpieczeniem zdrowotnym to jest historyczny rekord przywołuje pan badania CBOS, które mówią, że od 2014 roku sukcesywnie przybywa osób objętych dodatkowym dobrowolnym ubezpieczeniem zdrowotnym z 28% Polaków czy nie prawie 13, którzy mają prywatne ubezpieczenie 18% opłaca samodzielnie czy nie otrzymali je w pakiecie z etatem np. swojego pracodawcy tylko występuje z własnej kieszeni własnego portfela pieniądze i te prywatne ubezpieczenie sobie kupuje no oczywiście te zmiany negatywne w systemie podaje pan na podstawie oczekiwania do lekarza, czyli ile musimy tkwić w kolejce 2018 dziewiętnastym roku w Polsce do lekarza czeka się średnio 16 tygodni to jest 24 dni dłużej niż jeszcze w 2017 roku, czyli ponad 3 tygodnie dłużej niż rok wcześniej 2017 było troszeczkę mniej 2018 dziewiętnastym już więcej na jeszcze wydatki na ochronę zdrowia w Polsce 1955USD na osobę Francja 14004900 Holandia 5400 świata seria 8000 tak Niemcy 5700 i jest w tej książce w mieście dodał jeszcze 1 rzecz będą, która jest fundamentalna dla scharakteryzowania polskiej ochrony zdrowia oprócz tej małej liczby lekarzy 1 z najniższych w Europie nie najniższej 23 na lekarza na 1000 mieszkańców jest jeszcze wiek to jest bardzo ważne to jest niesamowite 25% polskich lekarzy w ogóle są lekarze w wieku emerytalnym to są ludzie którzy, gdyby tylko chcieli mogliby przejść na emeryturę, a pracują, bo inaczej, bo bez nich system, by się zawalił oczywiście lekarz lekarza między większych ośrodkach nie była dostępna jest lepsza, ale mniejszych ośrodkach nawet w miastach liczących kilkadziesiąt tysięcy ludzi często ta opieka zdrowotna w niektórych wymiarach ma się tylko wyłącznie dzięki temu, że jakiś lekarz emeryt, który mógłby liczyć na emeryturę godzi się pracować dalej to jest kolejny fundamentalny problem i w tym obszarze ochrony zdrowia przywołuje pan 2 moim zdaniem fundamentalne zdania prof. Ireny Kotowski Marka Borowskiego senatora koalicji Obywatelskiej prof. Irena Kotowska wszystkich mówi tak polityka społeczna nie polega na rozdawnictwie pieniędzy, ale na inwestowaniu w usługi publiczne Marek Borowski Borowski dopowiada do tego co powiedziała Irena Kotowska uda się wszystko ładnie składa całość jeśli ktoś jest zdrowe to 500zł mniej potrzebne jeśli ktoś jest chory to 500zł nie wystarczą na leczenie dokładnie i na tym polega problem to znaczy, że prywatna ochrona zdrowia może nam pomóc pełnych wymiarach np. z gardłem idziemy prawda do interny źródła mamy zapalenie migdałków albo idziemy do dentysty albo idziemy w jakimś drobną nie wiem zapalenie ucha czy jakimiś takimi w miarę prostymi przypadłościami, ale prywatna przychodnia nie wyleczy nas z raka, chyba że mamy naprawdę ogromne pieniądze i to po pierwsze po drugie inne z prywatnej ochrony zdrowia siłą rzeczy mogą korzystać osoby, które na to stać, bo usługi ceny usług medycznych w Polsce rosną bardzo szybko w związku z tym rosną także ceny ubezpieczeń to znaczy, jeżeli więcej ludzi zainteresowanych takim ubezpieczeniem to trzeba zapłacić więcej i ja sobie też podaje te dane dokładnie z 1 ze stron z 1 z takich firm zajmujących się właśnie prywatną dostarczaniem takich usług zdrowotnych to można płacić od 50zł do nawet 450 takie dodatkowe ubezpieczenie problem, który pojawia się taki, że ta prywatna ochrona zdrowia też nam się powoli zaczyna korkować mamy za mało lekarzy, więc to jest wybierzecie się nakładają na siebie to znaczy nie leży ci ludzie najmniej zamożni muszą tkwić w tym systemie publicznym, bo ich nie stać, a jeśli już płacą prywatnie to jest duże obciążenie dla budżetu, a ludzie, którzy są bardziej zamożni będą musieli płacić więcej więcej pan prywatną ochronę zdrowia i ona nie rozwiązuje wszystkich naszych problemów, a powoduje nowe problemy, czyli np. wysysa części część lekarzy systemu publicznego na 1 ta sytuacja na dłuższą metę jest niedotrzymania to znaczy mamy mało pieniędzy na pacjenta w systemie publicznym mamy małe wydatki na ochronę zdrowia w odniesieniu do PKB wciąż mamy mało lekarzy lekarze są starsi mamy mało pielęgniarek pielęgniarki też są już średnią wiekową bardzo zaawansowane mamy dużą emigrację też nowych lekarzy, bo wolą pracować w innych warunkach mam 13 pacjentów, którzy płacą jako podatnicy na publiczną służbę zdrowia i z prywatnych kieszeni raz jeszcze na przychodnie prywatne i także to zjawisko, które opisuje moim zdaniem może budzić powinna nawet budzić sprzeciw lewicy ze względu na trudniejszą sytuację osób mniej zamożnych, ale uważam pisze to jako liberał i członek tygodnika z nazwy członek redakcji tygodnika z nazwą liberalna czy ze słowem liberalna w nazwie, bo tutaj mamy do czynienia z czymś co ja nazywam też podwójnym opodatkowaniem czy rzeczywiście my płacimy nasze podatki mamy taką umowę z państwem w zamian za nasze podatki dostajemy jakieś usługi ale kiedy przychodzi co do czego to po prostu musimy skorzystać z usług prywatnych zapłacić raz jeszcze, jeżeli to się przyjmie sobie nawet taką tylko ochronę zdrowia średnie ubezpieczenie nie więcej 100zł to nie jest bardzo wygórowane opłata miesięczna za tego rodzaju prywatne ubezpieczenie na to się zaczynają robić duże sumy w skali roku na na 1 osobę są pieniądze, których teoretycznie powinniśmy wydawać po usługi powinna nam zostać zapewnione przez państwo jak rozumiem książka trafiała do druku, kiedy było jeszcze przed epidemią albo kiedy epidemia dopiero była w Polsce w zalążku, bo książka książka ukaże się jako jako e-book środę, a w druku jako takim okaże się w najbliższych dniach, ale tak pisana była głównie w roku 2019 zdecydowanie przed nadejściem epidemii, bo ja mam wrażenie, że stan epidemii, a właśnie na żywym organizmie pokazuje nam to wszystko co pan opisał w tym 2019 roku ochrona zdrowia z tego doskonałym przykładem wiemy co stało się z przychodniami prywatnymi klinikami prywatnymi one wszystkie zamknęły swoje podwoje w generalnej większości ewentualnie są tam tele porady Telemedycyna natomiast całe obciążenie poszło na widowni nie inwestowano publiczną służbę zdrowia ten problem z brakiem pielęgniarek lekarzy no to wszystko właśnie teraz się dzieje tak no i dlatego też uważam, że to są rzeczy, które powinny również osobę liczby o poglądach liberalnych bardzo mocno niepokoić, bo to mamy do czynienia z sytuacją wydajemy duże pieniądze, bo to są duże pieniądze są ponad 100 miliardów złotych wydajemy na ochronę zdrowia publiczną, ale to jest zbyt mało, żeby zapewnić odpowiednio wysoki poziom związku z tym wydajemy jeszcze prywatne jako obywatele ogromne pieniądze na na usługi na usługi prywatne i to ta suma również rośnie, więc to jest taki hybrydowy system i nie ma nic złego KSC w służbie czy w ochronie zdrowia prywatnej, ale chodzi o to, żeby ktoś zdawał sobie sprawę, z czym tutaj mamy do czynienia, bo na razie mam takie wrażenie, że póki ludzie płacą prywatni i za bardzo się nie buntują to przymykamy na to przymyka na to oko, a wolałbym, żeby rządy mówił nam się jasno, że mamy poważny problem i nie powinno być także ludzie, którzy mają otrzymać jakąś usługę państwa ostatecznie muszą starać się oni sami, bo wracamy tutaj do początku naszej rozmowy, gdzie jest Solidarność osoby bogatsze pewnie jakoś sobie poradzą biedniejsze nie za bardzo przecież ochrona zdrowia jest tylko 1 obszar, który ja, który opisuje są także inne, na które wydajemy również coraz więcej naszych prywatnych pieniędzy na nierówność będzie w każdym obszarze dla osoby zamożnej zarabiającej kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie wydanie 1000zł na kanałowe leczenie zęba będzie niewielkim obciążeniem dla budżetu dla osoby, która zarabia średnią krajową będzie to wydatek być może nie do przeskoczenia albo, który uniemożliwi pięcie się budżetu w danym miesiącu to jest jedno, ale druga rzecz druga konsekwencja, który się na dłuższą metę obawiam, bo oczywiście teraz jesteśmy wyjątkowym stanie walki z epidemią, ale ten stan się miejmy nadzieję jak najszybciej, ale na pewno kiedyś skończy ja się bowiem, że te zjawiska, które opisuje w książce one tylko nasilą to znaczy, że ludzie, którzy zobaczą jak funkcjonuje Polska szkoła w trybie zdalnym Polska szkoła publiczna w trybie zdalnym ludzie, którzy usłyszą jak bardzo dofinansowana jest Polska ochrona zdrowia ludzi, którzy zobaczą, że państwo rząd nie pomógł im sytuacji próby będą przekonani, że są skazani na sam na siebie i te trendy, które opisuje, czyli ucieczka w te usługi prywatne jeszcze się jeszcze się nasili pani powiedziała słusznie, że teraz ochrona zdrowia prywatne placówki zamknęły się od świadczonych usług nie walczą to nie to nie jest system, który uratowałby nas przed epidemią, ale po tym, jak epidemia ustąpi myślę, że one będą się cieszyły ogromną popularnością co tylko wzmocni te problemy systemu systemu publicznego i mam wrażenie, że jakoś nikt nie chce się 7 zająć moje moje wezwanie jest proste, jeżeli liczyć taka taka myśl, że jeżeli już ma już płacimy wydajemy ogromne pieniądze ściągamy podatki to trudne to dobrze nawet jeśli to trochę więcej, by miało nas kosztować nie bójmy się powiedzieć, że warto te usługi publiczne naprawić, bo korzystamy z nich możemy wtedy będziemy mogli korzystać z nich wszyscy i cieszyć się przyzwoitą jakością usług, jeżeli chodzi o ochronę zdrowia to jeszcze będą rzuciła tutaj hipokryzję prawa sprawiedliwości przez ostatnie kilkanaście lat za każdym razem, kiedy pojawiła się taka propozycja jakiejś formie szczątkowego projektu albo tylko domknięcia ze strony rządzących, by wprowadzić dodatkowe opłaty tak taki koszyk świadczeń gwarantowanych jakieś takie dodatkowe opłaty za dodatkowe zabiegi czy inne operacje oczywiście prawo sprawiedliwość wtedy było na alarm już absolutnie nie opieka musi być zdrowotna za darmo, a żona nie jest za darmo to jest fikcja dłużnik nie dodawał Otóż to, że to jest fikcja żyjemy pewnym takim dają takim, owszem jest za darmo jak ktoś ma czas, żeby leczyć przez kilka miesięcy tylko czekać na wizytę specjalisty albo ktoś ma czas, żeby poczekać na wizytę dzieckiem pediatry, kiedy dziecko jest chora potrzebujemy raz lekarstwa potrzebujemy zwolnienia z pracy, ale mamy przyjść za kilka dni na tak tak to nie może działać to nie jest kwestia lewicowości, czyli liberalizm mamy państwa, które są bardziej lewicowe mają dobre systemy ochrony zdrowia mamy państw, które są bardziej liberalne jak np. wielka Brytania, która również ma publiczny system ochrony zdrowia, z którego ludzie są bardzo relatywnie zadowoleni i z którego są bardzo dumni i to także to nie jest kwestia, że lewicowości państwo tylko państwa lewicowe czy tylko partie lewicowe mogą domagać się sprawnego systemu ochrony zdrowia publicznego, ale także partie czy politycy liberalni, którzy mogą taki system traktować jako kanał inwestycję albo czy, a także jako pewien pewną coś, czyli czy pewne świadczenie, które oferują za to, że ludzie płacą podatki boję się też tego obawiam na dłuższą metę, jeżeli ten system będzie coraz bardziej niewydolne to ludzie, którzy zarabiają więcej, którzy są młodzi zdrowi, na których składkach ten system powinien opierać oni w pewnym momencie powiedzą, dlaczego mam płacić, dlaczego mam płacić na tę publiczną ochronę zdrowia z kraju i tak nie korzysta to samo może dotyczyć innych obszarów np. obszar edukacji czy obszaru świadczeń emerytalnych, bo to jest obszar, w którym kompletnie nie mamy zaufania do państwa oświata jeszcze zanim emerytury zaczął pan doktor dochody oświacie mówić to wszystko co wydarzyło się zaprawa i sprawiedliwość między nimi likwidacja gimnazjów kumulacja roczników teraz zdalne nauczanie, które okazuje się doskonale działa w szkołach prywatnych, które bardzo szybko na ten system zdalnej przeszły natomiast, jeżeli chodzi o szkoły publiczne to jest pod górkę pod wiatr się notach tak to jest popularność placówek prywatnych większych miastach są szczególnie to widać wyraźnie w Warszawie jest ogromna nadzieja rzeczywiście te szkoły powstają jak grzyby po deszczu w Warszawie nawet 13,5% dzieci już uczy się w placówkach prywatnych oczywiście one znowu mogą być różnej jakości mogą być lepsze gorsze bywają też takie jak z niektórymi szkołami wyższymi prywatnymi, że ktoś będzie płacił, a otrzyma produkt czy otrzyma usługę przepraszam gorszej jakości niż wielu uczelniach publicznych, ale generalnie widać tendencję do tego, żeby przechodzić do edukacji prywatnej w Polsce nie ma takiej tradycji, więc my startujemy zupełnie innego poziomu niż np. wspomniana wielka Brytania nie mieliśmy takich placówek prywatnych podstawówek przedszkoli, ale one teraz powstają jak grzyby po deszczu i tutaj już sumę, jakie rodzice są gotowi wyłożyć na to już niekiedy przyprawiają o zawrót głowy, bo właściwie górnej granicy to to praktycznie nie ma, ale nawet te standardowe opłaty no idą w tych dziesiątki tysięcy nawet złotych rocznie to jest potężne potężny biznes i z nią do kogo na to stać i jakie dzieci trafią do takich szkół prywatnych na wiadomo, że nie te najbiedniejsze i oczywiście jeśli chodzi o oświatę mamy ten sam problem co z medykami, czyli starzenie się kadry medycznej starzenie się kadry nauczycielskiej przytacza pan badania ponad połowa nauczycieli ponad 50 lat średnia wieku to 42 lata młodzi garną się do edukacji no bo widzą w lesie w edukacji płaci tak ja też jeszcze w czasie strajku nauczycieli robiłem na rozmowy z moim polonistą z liceum ze Szczytna to jest niewielkie miasto województwo warmińsko-mazurskie około 25 jest 7000 mieszkańców i on mówił dokładnie to samo to znaczy, że praktykantów praktycznie nie ma średnia wieku w naszym liceum liceum nauczyciela to jest podaje 38 lat to jest ta kadra bardzo szybko się starzeje i nie ma chętnych nie ma chętnych, dlatego że takich nauczycieli jak mój, który zarabia tyle ile nauczyciel polonista może zarabiać bo gdyby jeszcze w tej najwyższej grupie to jest mniej więcej 3000zł na rękę to nie są bardzo duże duże pieniądze, tym bardziej że niektórzy nauczyciele oczywiście w niektórych specjalizacjach mogą na rynku prywatnym zarobić ile wiele więcej, ale nawet nie zawsze jest to kwestia pieniędzy tylko też jakości pracy szkoła prywatna nie musi płacić dużo więcej, ale jakość pracy liczebność klas przybory jakie, czyli zaplecze, jakie nauczyciel ma do dyspozycji decydują o tym, że woli uczyć się w takiej szkole, a zapotrzebowanie też urośnie, bo rodzice uciekają do szkół prywatnych po nie chcą poddawać swoje dzieje czy wystawić swoich Szczecina na ten chaos, jaki obecnie w naszej edukacji publicznej ma miejsce, więc znów taki zaklęty krąg to znaczy mamy chaos w szkołach publicznych rodzice uciekają do prywatnych prywatne potrzebują więcej nauczycieli wyciągają nauczycieli szkół publicznych i kłopoty szkół publicznych jeszcze się nawarstwiają kończy się na tym, że są takie szkoły, gdzie nauczycieli niektórych przedmiotów po prostu nie ma nie są w stanie szkoły ich zatrudnić do niej szkoły jakieś niewielkie mniejszych miejscowościach tylko nawet szkoły prestiżowe szkoły w Warszawie lica, które są uznawane za najlepsze w Polsce mają kłopoty z zatrudnieniem nauczycieli takie dane także ksiądz z tej wypowiedzi przytacza no i jeszcze lepiej mieć one sprawdzam, które nam pokazuje, że nauczyciele, którzy muszą przynosić kredę na zajęcia teraz muszą organizować także laptopy do zdalnego nauczania, jeżeli takiego sprzętu odpowiedniego nie posiadali to państwo minimalne, bo mamy Dariusza Piontkowskiego szefa MEN, które podpisuje właściwe rozporządzenie poczuł umywa ręce każdy sobie rzepkę skrobie no i jeszcze do tego dochodzi oczywiście też kłopoty takie biurokratyczne to znaczy, że na część nauczycieli skarży się na to, że nie mają tej pomocy ze strony ze strony władz, a jednocześnie mają liczne kontrole i oprócz tego, że muszą przygotować zajęcia zupełnie innej formie niż do tej pory muszą się przestawić na nowy system niekiedy także muszą zdobyć sprzęt do tego, żeby się przestawić no to jeszcze muszą udowadniać, że robią to co robią i uczą, a nie organizują jakieś bezprzedmiotowe dyskusję w internecie w związku z tym oczywiście stosunek nauczycieli podobnie zresztą jak stosunek do lekarzy może mieć wpływ na te zjawiska, które opisuje nam przecież politycy 1 posłanek Prawa i Sprawiedliwości teraz wyleciała jej nazwisko było pani Rynkiewicz jeśli dobrze pamiętam podczas dyskusji o o protestach młodych lekarzy rezydentów powiedziała niech jadą znaczy niewiele za granicą w lotach na uwagę o tym, że mogą wyjechać na przypadku nauczycieli mieliśmy także mieliśmy podobne wypowiedzi np. takie, że teraz w czasie epidemii być może będą się mogli wykazać, że rzeczywiście coś potrafią nie potrafią tylko strajkować, tak więc to pan minister Piątkowski popełnił Warta rok trudno się 9 części nauczycieli woli albo zmienić zawód całkowicie albo albo pracować w innych w innych warunkach należy nów, a my jako obywatele płacimy podatki na edukację publiczną no i dostajemy za nasze pieniądze usługę coraz gorszej jakości w związku z tym ratujemy się jak gdyby jako jako nauczy jako rodzice usługami prywatnymi jeśli kogoś nie stać na szkołę prywatną lub nie ma takiej szkoły w jego miejscowości Noto ratuje się korepetycjami, które pochłaniają nawet kilkaset złotych miesięcznie tutaj odsyłam do badań fundacji Batorego, który również opisuje w książce i które także pokazują oraz skalę tych wydatków A2 pokazują, kto te wydatki ponosi ponoszą rodzice głównie z wyższym wykształceniem wyższym kapitałem kulturowym no i w związku z tym czy gdzie ta Solidarność to wyrównywanie szans wewnątrz nie ma Solidarności, a szkoła publiczna, której 1 z 1 z zadań szkoły publicznej jest wyrównywanie szans dzieci z różnych środowisk ona przestaje pełnić funkcję to ja tutaj jeszcze dorzuciła panie doktorze decyzję o cofnięciu sześciolatków ze szkół co uderza dzieci sześcioletnie, które pochodzą z domów o niższym kapitale kulturowym czy finansowym z mniejszych miejscowości ani dzieci bogatych rodziców, do których stać na to, żeby posłać swego pięciolatka na lekcji angielskiego czy dobrego przedszkola albo nauczą angielskiego w domu, bo sami kanadyjski znają w związku z tym tak zdecydowanie to ta nierówność szans to znowu 1 ze skutków, które te tego zjawiska, o których mówię, ale po drugie i to można znowu powiedzieć, że to jest taki może bardziej lewicowy argument, ale ja się nie przywiązuje specjalnie do tych etykietek tylko opisuje to co widzę natomiast inny argument, który jest dla mnie ważne może można powiedzieć bardziej liberalne jest także mówią tak brutalnie ogromne marnowanie zasobów, jakie mamy znaczy ile z tych dzieci, które miały no taką sytuację różniły się w biedniejszych domach czy nie miał rodziców które, którzy przywiązywali wagę do edukacji ile z tych dzieci nie założy swoich firm nie nie nie zrealizuje swoich pasji nie zrealizuje swoich talentów tylko, dlatego że nie mieli nie mogli spotkać odpowiedniego nauczyciela na swojej drodze przy tym nauczyciel nie miał odpowiednich odpowiedniego zaplecza, żeby te talenty z nich wydobyć to jest potworne marnowanie pieniędzy, które i tak wydajemy na tę edukację publiczną w związku z tym ja chciałbym, jeżeli chciałbym tego, że jeśli już pieniądze wydajemy wydajemy wydawanej w sposób racjonalny, które rzeczywiście coś ludziom daje, a nie przerzuca na ludzi odpowiedzialność na rodziców odpowiedzialność za to żeby, żeby dzieci później miały szansę życiowe jak najlepsze jeszcze system emerytalny, bo tu pojawia się kategoria fundamentalna kwestia zaufania do państwa w naszym przypadku braku zaufania cytuje pan swojego kolegę redakcyjnego, który mówi tak szczerze tego państwa nic nie dostaną takie myślenie większości młodych ludzi natomiast starsze pokolenie pokolenie moje pana doktora czy naszych rodziców, którzy jeszcze emerytury kilka lat mają też wiedzą, że te emerytury będą głodowe i za to co państwo wypłaci po wielu latach pracy włożyć po prostu nie sposób oczywiście, że takie i ta skala braku zaufania do państwa czy spotkań skala braku zaufania do systemu emerytalnego jest porażający nam przytacza badania takie wśród najmłodszych, a wśród młodych Polaków, które mówią, że nawet 90 ponad 90% ludzi mówi ja nie bierze jakąś taką godną emeryturę państwo stany muszą sobie radzić samemu i zresztą trudno się ludziom dziwić, bo przecież nawet naszym politykom zdarzało się mówić ani tak właściwie emerytury państwa nie wierzą mówi Jarosław Gowin obecnego rządu, a Waldemar Pawlak, a wcześniej m.in. Waldemar Pawlak, którzy mówili, że liczą przede wszystkim na dzieci i w związku z tym znowu ludzie zaczynają sobie radzić prywatnie, o ile kogoś stać i tutaj taką ciekawą furtką drogą ucieczki dla ludzi jest rynek mieszkaniowy w Polsce mamy tak paradoksalną sytuacją, że z 1 strony mamy ludzi, które w ogóle nie stać na nawet na kredyt mieszkaniowy to znaczy zarabiają za mało, żeby dostać pomoc państwa jednocześnie zbyt Dul zarabiają zbyt dużo, żeby dostać pomoc państwa zbyt mało, żeby dostać kredyt mamy pewną grupę, która musi się zadłużać na na wiele i przyjmować wieloletnie kredyty, a jednocześnie ogromny odsetek mieszkań szczególnie na rynku pierwotnym to zbadane to są mieszkania kupowane za gotówkę jako inwestycję, a więc mamy pewną wąską grupą badań, które tu, którzy właśnie mieszkanie traktują jako jako inwestycji zabezpieczenie na starość nieruchomości są są tą drogą ucieczki, ale znów ta nie może być rozwiązanie systemowe to znaczy etap to część z nas sobie Moska poradzi, ale ogromna część zostanie mówiąc brutalnie na lodzie i znów nikt nie chce mówić o tym w szerszej perspektywie niż czteroletnia od wyborów do wyborów, a komunikaty płynące ze strony rządu zjednoczonej prawicy nas mówiąc brutalnie kuriozalne, bo z 1 strony mówi nam się, że możemy pracować krócej, że wszystko zależy od naszej decyzji, ale z drugiej strony rząd stara się nas zachęcać do tego, żebyśmy oszczędzali jak najwięcej, żebyśmy odkładali na pracownicze plany kapitałowe jak ma zachęcać do tego ludzi kiedy, gdy OFE jest demontowane na naszych halach i jest to jesteście to jest tutaj ja nie chcę dyskutować o sensowności tej reformy można wiele argumentów przeciwko reformie z dziewięćdziesiątego dziewiątego roku powiedzieć, ale jeżeli ta reforma wchodzi roku dziewięćdziesiątym dziewiątym kilkanaście lat później całkowity odwrót i całkowita zmiana oceny tej reformy NATO jak przeciętny człowiek ma mieć zaufanie do tego, że pieniądze, które dzisiaj układa będą jego za 20 kilka lat i że państwo znowu nie wprowadzi jakieś radykalnej zmiany w system emerytalny to jest system czy gdyby reforma systemu emerytalnego to jest rzecz, która powinna być elementem pewnego ponadpartyjnego konsensusu, bo to jest szansa, którą my wszyscy szczególnie ludzie dzisiaj trzydziesto letni czterdziesto i młodsi my za to wszystko zapłacimy i jeżeli ktoś miał szczęście, że może ten kapitał odłożyć czy to dzięki rodzinie dzięki temu, że dzisiaj zarabia dużo raty niedużą NATO to sobie radę, ale to wciąż jest niewielki odsetek pensja rzędu 10 000zł na to w Polsce jest wciąż naprawdę niewielka warstwa społeczeństwa a, a przecież nie wie rzędu takich pieniędzy potrzeba by móc utrzymywać się na co dzień utrzymywać jedno mieszkanie jeszcze myśleć o inwestycji w jakiś kolejny, czyli odkładanie potężnego kapitału na emeryturę to jest naprawdę niewielka grupa ludzi jeśli system publiczny będzie działał tak jak do tej pory no to będziemy potężnym ku wodzie dla lat nawet kilkanaście mam wrażenie po lekturze tej książki my w ogóle jesteśmy w jakiejś gigantycznej patowej sytuacji pod względem politycznym, ponieważ to zresztą komentatorzy publicyści zwracali na to wielokrotnie uwagę, że transfery socjalne to jest trochę taki Święty Graal tak taki pomysł Prawa i Sprawiedliwości, któremu opozycja nie może się przeciwstawić, który trzeba kontynuować może nawet trzeba rozszerzać, bo może trzeba dać jakiś dodatkowy plus albo podwyższyć ten plus dotychczasowe, a z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że rozmowa o naprawie systemu to jest rozmowa atrakcyjne dla przeciętnego wyborcę, który usłyszy to hasło damy wam 13 emerytury albo 500 plus na pierwsze dziecko, ale który nie usłyszy tego hasła zreformujemy system edukacji albo reformujemy ochronę zdrowia, tym bardziej że jak wiemy w Polsce po każdych wyborach rzeczywiście zaczyna się od początku tak w poniedziałek powyborczy to jest pkt 0 startujemy były kasy chorych to będzie NFZ były NFZ będą kasy chorych i właściwie co zmiana elity politycznej władzy to zakwestionowanie tego wszystkiego co zrobili poprzednicy jakieś nowe pomysły i za 4 lata odnowa zaczynamy naszą rzeczywistość, więc trudno się dziwić wyborcom, że słyszała o zmianie systemu i reformy systemowej wzruszają ramionami wiedzą, że to albo nie ruszy albo jak ruszy za chwilę zostanie odrzucone przez następców nie będą z tego będzie gotówka do ręki wpłynie na konto nie oczywiście to jest to jest bardzo atrakcyjne atrakcyjna forma pozyskiwania głosów przekonywania do siebie wyborców, bo jest namacalne i jest takim dowodem na to, że państwo coś dla nas zrobiło i co więcej można powiedzieć tak jak to robi Prawo i Sprawiedliwość my spełniamy obietnice poproszę miało być 500 jest 500 a kiedy ktoś składa obietnice naprawimy systemu ochrony zdrowia na to oczywiście trudniej jest zweryfikować tylko ma pan absolutną rację i dla wielu osób przecież 500zł to jest naprawdę potężny zastrzyk gotówki tylko, że trzeba też takie chyba jest też nasze zadanie jako jako publicystów i ludzi, którzy przyglądają polityce, żeby analizować rzeczy nieco dłuższej perspektywie i pokazywać, jakie one mogą mieć skutki i to co jest dobre dziś niekoniecznie musi być dobre na dłuższą metę ja wiem panowie wielokrotnie o tym, pisaliśmy nasi koledzy dziennikarze publicyści tylko, że politycy mają inny horyzont niż my nie 20 lat tylko najbliższe wybory, a ponad choćby potop zgoda tylko na coś innego można zrobić można zwrócić uwagę zwraca uwagę także w książce na prywatne budżety osób na nas samych, że te pieniądze z 1 strony na nas wpływają, ale warto zwrócić uwagę co się z nimi później dzieje i co z nimi sami w naszym rodzinnym budżecie, żeby się przyjrzeć na co wydajemy więcej i na co niż wydawaliśmy wtedy wcześniej i czy te transfery rzeczywiście nam pomaga, bo może się okazać, że państwo do 1 kieszeni nam daje, a z drugiej nam wyjmuje Małgorzata Jacyna tak prof. Małgorzata Jacyno socjolożka z uniwersytetu Warszawskiego, którą też, jakby rozmawiałem jeszcze dla kultury liberalnej która, których którymi powinien dobrze, bo tutaj pasuje do tego zjawiska przytacza miał szansę powiedziała, że transfery gotówkowe to jest taki taka takie zadośćuczynienie, jakie Prawo i Sprawiedliwość płacą za rozwój państwa obywatelem i rozwodził się raczej sobie sami, ale tutaj macie na pocieszenie te parę złotych na IT oczywiście wielu osobom pomoże i takie transfery gotówkowe powinny istnieć jak też nie mówię, że należy nie absolutnie wycofywać, bo to byłoby niepoważne politycznie oczywiście samobójczy, ale nie znaczy to, że mamy iść ciągle tą samą drogą, bo to jest troszkę tak jak byśmy na siłowni ćwiczyli tylko 1 mniejsi może być potrzebne, żeby mieć silne bicepsy, ale nie można liczyć tylko bicepsa trzeba się rozwijać w miarę harmonijnie i w związku z tym tu jest podobnie to znaczy, jeżeli chcemy mieć rzeczywiście państwo dobrobytu, które nam zapowiada Prawo i Sprawiedliwość no to on musi się rozwijać wielu wielu aspektach nie może być tak tylko przelewamy pieniądze liczymy, że wszystko inne rozwiąże się samo, a przecież tak miało być słyszeliśmy o Prawa i Sprawiedliwości, że program tak jak 500 plus załatwi nam problem nierówności społeczne to jest nieprawda absolutna nieprawda problem demograficzny widzimy, że niespecjalnie rozwiązuje rozwiązuje problem biedy także dane pokazują, że nie jest także zbiera w Polsce została wyeliminowana nawet w niektórych aspektach przyrasta w związku z tym nie jest tak i może, jeżeli miałbym Czytelników jakiś 1 jednak takie wrażenie po lekturze tej książki to takie, że nie ma prostych rozwiązań nie ma takich złotych strzałów, którzy rozwiążą wszystkie problemy naszego państwa naszego świata, a populiści partia prawo i sprawiedliwości jest partią populistyczną lubią nam wmawiać niestety tak nie jest, gdyby było także 500500 plus nawet 1000 plus rozwiązuje wszystkie nasze problemy nad myślę, że już myśmy takiego rozwiązania na spróbowanie, ale niestety rzeczywistość jest bardziej bardziej skomplikowana dr Łukasz Pawłowski członek redakcji kultury liberalnej i autor książki druga fala prywatyzacji niezamierzone skutki rządów Prawa i Sprawiedliwości tę książkę można już w formie cyfrowej nabyć pewnie na stronach kultury liberalnej można kupić na stronie PUP od publiki PL od środy będzie dostępna, a za kilka kolejnych dni na pewno będzie także wersja drukowana bardzo dziękuję panie doktorze ja również bardzo Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WIECZÓR - KAROLINA LEWICKA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i zabierz TOK FM na wakacje!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA